II PR 254/69

WyrokIzba Cywilna1969-03-07

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy naruszenie prawa członka spółdzielni do obrony jego sprawy na walnym zgromadzeniu, w tym poprzez usunięcie go z sali obrad podczas głosowania lub nieprawidłowe pouczenie o możliwości tajnego głosowania, może stanowić podstawę do uchylenia uchwały walnego zgromadzenia?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że naruszenie prawa wykluczonego członka do obrony jego sprawy na walnym zgromadzeniu, poprzez jego usunięcie z sali obrad podczas głosowania, stanowi istotne naruszenie, które mogło wpłynąć na treść uchwały. Ponadto, nieprawidłowe postępowanie przewodniczącego zebrania w kwestii tajnego głosowania, polegające na braku pouczenia o statutowych uprawnieniach członków, również mogło mieć wpływ na wynik głosowania. W związku z tym, zaskarżony wyrok został uchylony do ponownego rozpoznania.
Stan faktyczny
Powód domagał się unieważnienia uchwały spółdzielni o jego wykluczeniu oraz zasądzenia odszkodowania. Spółdzielnia zarzucała powodowi naruszenie obowiązków członkowskich, w tym dopuszczenie do kradzieży dokumentów i podanie nieprawdziwych informacji. Sąd Wojewódzki oddalił powództwo, uznając wykluczenie za uzasadnione. Powód wniósł rewizję, kwestionując prawidłowość podjęcia uchwały.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok Sądu Wojewódzkiego i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia W. Glabisz. Sędziowie: W. Formański (sprawozdawca), Z. Stypułkowska.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy z powództwa Piotra D. przeciwko Spółdzielni Pracy Przemysłu Skórzanego "A" w W. o uchylenie uchwały walnego zgromadzenia, na skutek rewizji powoda od wyroku Sądu Wojewódzkiego we Wrocławiu z dnia 25 lutego 1969 r.,uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu we Wrocławiu do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktycznePowód, po ostatecznym sprecyzowaniu żądań, domagał się unieważnienia uchwały zebrania przedstawicieli członków pozwanej Spółdzielni z dnia 29.I.1969 r. o utrzymaniu w mocy uchwały rady pozwanej Spółdzielni z 23.XI.1967 r., wykluczającej powoda z tej Spółdzielni, oraz zasądzenia kwoty 9.040 zł tytułem odszkodowania za okres 3 miesięcy i 23 dni pozostawania bez pracy i ekwiwalentu za nie wykorzystany urlop.Pozwana Spółdzielnia, wnosząc o oddalenie powództwa, wywodziła, że powód dopuścił się naruszenia podstawowych obowiązków członkowskich, co usprawiedliwia decyzję o wykluczeniu go ze Spółdzielni oraz rozwiązaniu z nim ze skutkiem natychmiastowym stosunku pracy.W szczególności pozwana zarzucała, że powód dopuścił do kradzieży bądź zagubienia - poza pieczątką firmową - ważnych dokumentów, jak książeczki czekowej, zamówień i upoważnień podpisanych i skutecznych do natychmiastowego odbioru, nie podał też istotnych okoliczności zaginięcia tych dokumentów, a wprowadzając w błąd zarząd, nie zawiadomił o tym fakcie organów powołanych do ścigania.Sąd Wojewódzki oddalił powództwo, mając na uwadze następujące ustalenia i przesłanki.Powód, jak zeznał świadek T., bezpośredni jego przełożony, dopiero na drugi dzień zgłosił mu oficjalnie fakt kradzieży teczki z dokumentami Spółdzielni, otrzymawszy zaś polecenie zawiadomienia o tym fakcie MO i banku oraz zamieszczenia stosownego ogłoszenia w gazecie, nie wykonał w pełni tego polecenia, ponieważ nie zawiadomił MO o kradzieży, a ponadto podał błędne informacje co do miejsca kradzieży teczki i zawiadomienia MO o kradzieży.Świadek Urszula R. na polecenie prezesa Spółdzielni, gdy okazało się, że powód nie powiadomił MO o fakcie kradzieży teczki z dokumentami, dokonała pisemnego powiadomienia MO o tym fakcie i w dniu 21.X.1967 r. podczas bytności w Komisariacie MO celem ostatecznego sprawdzenia, czy i kiedy zameldowano o kradzieży, przekonała się, iż zapewnienia powoda nie polegały na prawdzie.W drodze wywiadu przeprowadzonego w Komendzie Dzielnicowej MO ustalono, że o kradzieży teczki zgłosiła zawiadomienie - dopiero w dniu 21.XI.1967 r. - bezpośrednio sama pozwana Spółdzielnia.Za chybione uznał Sąd Wojewódzki zarzuty powoda zmierzające do wykazania, że zaskarżona uchwała jest nieważna z przyczyn formalnych, stwierdzając, iż brak jest w protokole zebrania wzmianki o zgłoszeniu wniosku o tajne głosowanie nad uchwałami (§ 38 pkt 4 statutu) i że instrukcyjny termin przewidziany w § 21 pkt 3 statutu został tylko nieznacznie przekroczony i dlatego nie powoduje on merytorycznej nieważności zaskarżonej uchwały.Ponadto Sąd uznał, że powód faktycznie dopuścił się w stosunku do pozwanej ciężkiego naruszenia podstawowego obowiązku członkowskiego (§ 20 pkt 1 lit. b statutu) przez to, że powód, którego pieczy pozwana powierzyła szereg niezmiernie ważnych dokumentów (w tym dokumenty upoważniające do natychmiastowego odbioru towaru), w sposób lekkomyślny dopuścił do ich kradzieży, a następnie podał oficjalnie nieprawdziwe dane co do miejsca i okoliczności kradzieży; ponadto wprowadził świadomie w błąd zarząd Spółdzielni, informując o wykonaniu polecenia złożenia formalnego zameldowania kradzieży w Komisariacie MO, co jednak nie polegało na prawdzie, przy czym zaniedbanie to mogło mieć poważne ujemne następstwa dla pozwanej.Postępując w ten sposób, powód utracił zaufanie pozwanej, konieczne do kontynuowania dalszego stosunku pracy oraz trwania członkostwa. Dla braku więc przesłanek z art. 38 ustawy o spółdzielniach i ich związkach Sąd oddalił powództwo o uchylenie uchwały walnego zgromadzenia i o odszkodowanie, jak również o ekwiwalent za nie wykorzystany urlop z 1967 r. (z mocy § 31 statutu pozwanej w związku z art. 3 ustawy z 16.V.1922 r. o urlopach).W rewizji, opartej na zarzutach sprzeczności istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego i błędnej oceny postępowania powoda, powód wniósł o zmianę wyroku i uwzględnienie powództwa.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje.Rozpoznając najsampierw, jako najdalej idące, zarzuty skarżącego kwestionujące prawidłowość podjęcia zaskarżonej uchwały, należy zauważyć, że niezwołanie walnego zgromadzenia przez zarząd Spółdzielni w statutowo przewidzianym sześciotygodniowym terminie od daty wniesienia odwołania (§ 21 ust. 3 statutu), mającym jedynie charakter instrukcyjny, nie uzasadnia zarzutu wadliwości podjętej przez to zgromadzenia uchwały, chyba że zostanie wykazane, iż w następstwie okoliczności wynikłych w związku z późniejszym zwołaniem walnego zgromadzenia podjęta została uchwała o treści odmiennej od tej, jaka by według wszelkiego prawdopodobieństwa zapadła na walnym zgromadzeniu, zwołanym w przewidzianym statutowo terminie. Takich okoliczności powód nie wykazał ani się nawet na nie nie powoływał.Nie można natomiast odmówić słuszności zarzutowi naruszenia praw członkowskich skarżącego w zakresie przysługującego wykluczonemu członkowi prawa do obrony jego sprawy na walnym zgromadzeniu lub zebraniu przedstawicieli. Naruszenie to dotyczy warunków, w jakich odbywało się głosowanie w sprawie zaskarżonej uchwały, czyli okoliczności, co do której nie da się z reguły wyłączyć, iż mogła wywrzeć stanowczy wpływ na treść podjętej uchwały.W szczególności należy stwierdzić z urzędu naruszenie przez przewodniczącego zebrania przedstawicieli członków spółdzielni prawa wykluczonego do obrony swojej sprawy przez usunięcie go na czas głosowania z sali obrad. Wprawdzie prawo wykluczonego członka spółdzielni do brania udziału w walnym zgromadzeniu (zebraniu przedstawicieli) jest ograniczone tylko do sprawy obrony i popierania jego odwołania z wyłączeniem oczywiście głosowania, jednakże w zakresie tego prawa jest on władny czuwać nad prawidłowością przebiegu zgromadzenia w części dotyczącej jego sprawy. Uprawnienie to byłoby tylko połowiczne, gdyby wykluczony członek był pozbawiony możności czuwania nad tokiem i prawidłowością samego głosowania nad uchwałą o jego wykluczeniu, a więc nad najistotniejszą z punktu widzenia interesu wykluczonego częścią walnego zgromadzenia. Sąd Najwyższy w obecnym składzie nie podziela głoszonego nieraz w judykaturze poglądu, że prawo wykluczonego do obrony jego sprawy obejmuje uprawnienie do jego obecności na walnym zgromadzeniu tylko do momentu głosowania. Prawidłowa wykładnia pojęcia "obrony swojej sprawy na walnym zgromadzeniu" z § 21 ust. 2 statutu spółdzielni pracy postuluje objęcie nim, jeżeli obrona ta ma być realna i pełna, prawo do obecności wykluczonego członka na walnym zgromadzeniu przez cały czas obrad nad jego odwołaniem, podczas głosowania członków nad uchwałą i w toku obliczania głosów, gdyż tylko w ten sposób wykluczony członek ma zagwarantowaną możność czuwania nad przebiegiem zgromadzenia w części dotyczącej sprawy jego wykluczenia.Skoro zaś, jak potwierdza protokół zebrania, powód w czasie głosowania na polecenie przewodniczącego zebrania nie był obecny na sali obrad, to prawo powoda do obrony jego sprawy zostało niewątpliwie ograniczone.Również nie można odmówić słuszności zarzutowi skarżącego, zgłoszonemu już w postępowaniu przed Sądem pierwszej instancji i ponownie podnoszonemu w rewizji, że postępowanie przewodniczącego zebrania przedstawicieli w sprawie dotyczącej tajnego głosowania mogło w sposób istotny naruszyć prawa wykluczonego członka do obrony jego sprawy. Jak już wskazano, obecność wykluczonego na walnym zgromadzeniu nie daje mu prawa do głosowania ani też do stawiania formalnych wniosków, a tylko do zwracania uwagi na dostrzeżone nieprawidłowości. Powód nie był więc władny żądać tajnego głosowania i jego wniosek w tym względzie, jako pochodzący od osoby nieuprawnionej formalnie, nie podlegał rozpatrzeniu.Zgodnie z § 37 ust. 4 statutu głosowanie nad uchwałami w sprawach objętych porządkiem dziennym odbywa się jawnie. Tylko w sprawie wyborów przewodniczący walnego zgromadzenia zarządza głosowanie tajne, a w innych sprawach - na żądanie przedstawiciela związku lub co najmniej 1/10 liczby członków obecnych na zgromadzeniu. Wprawdzie na ręce przewodniczącego nie wpłynęło żądanie odbycia tajnego głosowania ze strony 1/10 liczby członków obecnych na zgromadzeniu, jednakże zagadnienie tajności głosowania na tym zgromadzeniu zostało poruszone choćby z nieformalnej inicjatywy wykluczonego i znalazło w dodatku oddźwięk w wypowiedzi przewodniczącego. Ponieważ rzecz dzieje się nie na terenie wysoko wyspecjalizowanej organizacji, lecz na zebraniu członków spółdzielni pracy, zrzeszającej w przeważającej większości rzemieślników szewskich i innych pracowników fizycznych, wśród których znajomość przepisów statutowych spółdzielni może nie być powszechna, było obowiązkiem przewodniczącego pouczyć (czy też dla części członków może tylko przypomnieć) o prawie zgłoszenia żądania tajnego głosowania zgodnie z § 38 ust. 3 statutu przez 1/10 obecnych na zgromadzeniu członków. Tymczasem przewodniczący zebrania przedstawicieli - jak to zostało odnotowane w protokole zebrania pod pkt 10 - "zauważył, iż tajne głosowanie nie było objęte ustalonym poprzednio porządkiem obrad", a nadto dodał, że "nie ma też potrzeby przeprowadzać tajnego głosowania, gdyż każdy przedstawiciel może śmiało głosować jawnie przez podniesienie ręki". Zamiast więc należnego w takim momencie pouczenia o uprawnieniach statutowych członków, przewodniczący daje wskazania zaciemniające stan prawny i dowodzące braku dojrzałości czy dostatecznego przygotowania do kierowania obradami walnego zgromadzenia.Sąd Wojewódzki nie tylko nie dostrzegł tej nieprawidłowości, lecz poza tym stwierdził, iż brak jest w protokole zebrania wzmianki o zgłoszeniu wniosku o tajne głosowanie nad uchwałami.Nieprawidłowe postępowanie przewodniczącego mogło wywrzeć wpływ na treść uchwały, jeżeli się zważy, że mimo jawności głosowania 9 osób głosowało przeciwko uchwale lub wstrzymało się od głosu.Według protokołu, obecnych było 91 przedstawicieli. Zgodnie zaś z § 34 ust. 3 lit. b statutu przedstawicieli nie może być więcej niż 65. I tę niezgodność należy wyjaśnić.Z tych zatem przyczyn - mimo że dopuszczenie do zagubienia ważnych dokumentów finansowych Spółdzielni podczas pobytu w lokalu restauracyjnym w stanie nietrzeźwym, zwłaszcza po dwóch uprzednich upomnieniach za niewłaściwe postępowanie, może stanowić merytorycznie uzasadnioną podstawę wykluczenia ze spółdzielni - zaskarżony wyrok podlega uchyleniu, a sprawa przekazaniu Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania, brak bowiem dostatecznych ustaleń do wyrokowania co do istoty sprawy (art. 388 § 1 k.p.c.).

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 38art. 3art. 388 § 1 KPC§ 38 pkt 4§ 21 pkt 3§ 20 pkt 1§ 31§ 21 ust. 3§ 21 ust. 2§ 37 ust. 4§ 38 ust. 3§ 34 ust. 3

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 15.07.2026.