II PR 405/63

WyrokIzba Cywilna1963-11-15

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy pracownikowi, który zmarł wskutek wypadku przy pracy, przysługuje od pracodawcy odszkodowanie w postaci renty uzupełniającej, jeśli jego potencjalne przyszłe zarobki i renty byłyby wyższe niż świadczenia otrzymywane przez rodzinę z ubezpieczenia społecznego?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że pracownik, który zmarł wskutek wypadku przy pracy, mógłby kontynuować pracę górnika do 60. roku życia, nawet po osiągnięciu wieku 55 lat, który uprawniał do renty starczej. W związku z tym, rodzina zmarłego może dochodzić renty uzupełniającej, jeśli potencjalne przyszłe zarobki i renty zmarłego byłyby wyższe niż świadczenia otrzymywane z ubezpieczenia społecznego. Sąd zmienił wyrok Sądu Wojewódzkiego, zasądzając dodatkowe renty uzupełniające na rzecz wdowy i córki zmarłego górnika.
Stan faktyczny
Powódki dochodziły od Kopalni Węgla Kamiennego "M" odszkodowania w postaci rent uzupełniających po śmierci męża i ojca, który zginął w wypadku przy pracy. Sąd Wojewódzki zasądził część dochodzonych kwot, ale oddalił powództwo w zakresie dalszych rent uzupełniających. Powódki wniosły rewizję, domagając się zmiany wyroku i przyznania wyższych rent. Sąd Najwyższy rozpoznał sprawę, uwzględniając możliwość dalszej pracy zmarłego górnika po osiągnięciu wieku emerytalnego.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy zmienił wyrok Sądu Wojewódzkiego w części dotyczącej rent uzupełniających, zasądzając dodatkowe kwoty na rzecz powódek, a w pozostałym zakresie oddalił rewizje.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia S. Białek. Sędziowie: S. Graban, W. Glabisz (sprawozdawca).SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Marii H., Sylwii S., Erwina H. i Lidii H. przeciwko Kopalni Węgla Kamiennego "M" w M. o odszkodowanie, na skutek rewizji powódek Marii i Lidii H. od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Katowicach z dnia 18 października 1962 r.,zaskarżony wyrok w części oddalającej powództwo zmienił w ten sposób, że poza kwotami zasądzonymi na rzecz powódek Lidii i Marii H. zasądził ponadto na rzecz Lidii H. tytułem renty uzupełniającej dalsze 50 zł miesięcznie od 12.IX.1955 r. do 26.IX.1960 r., płatne do dnia 15 każdego miesiąca z 8% od uchybienia terminu każdej rat, z tym że odsetki od rat zaległych do dnia 12.V.1960 r. należą się do dnia 12.V.1960 r., a na rzecz Marii H. rentę uzupełniającą w kwocie po 150 zł miesięcznie od dnia 12.IX.1955 r. do 26.IX.1960 r., płatne do dnia 15 każdego miesiąca, z 8% od uchybienia każdej raty, z tym, że odsetki od rat zaległych od dnia 12.V.1960 r. należą się od dnia 12.V.1960 r.; poza tym rewizje obu powódek oddalił.Uzasadnienie faktyczneWyrokiem z dnia 18.X.1962 r. Sąd Wojewódzki zasądził od pozwanej Kopalni na rzecz powódki Marii H., Sylwii S. i małoletniej Lidii H. kwoty po 6.000 zł z odsetkami oraz na rzecz tej ostatniej miesięczną rentę uzupełniającą w kwocie 250 zł od dnia 12.IX.1955 r. z odsetkami, w pozostałej zaś części powództwo Marii i Lidii H. oddalił.Sąd Wojewódzki ustalił, że mąż (ojciec) powódek zmarł dnia 1.IX.1952 r. wskutek wypadku w zatrudnieniu z winy pozwanej Kopalni.Zasądzając rentę uzupełniającą na rzecz Lidii H. i oddalając w tym zakresie powództwo Marii H., Sąd Wojewódzki wziął pod uwagę, że - jak to wynika z karty personalnej - Wilhelm H. w czasie od 5.III.1952 r. do wypadku zatrudniony był u pozwanej w charakterze rębacza, aczkolwiek w dniu wypadku pracował jako budowacz. Nie ma to jednak istotnego znaczenia dla wysokości zarobków, skoro obowiązujący wówczas taryfikator w górnictwie przewidywał i przewiduje jednakową stawkę dniówkową zarówno dla rębacza, jak i dla budowacza (według informacji pozwanej). Wilhelm H., gdyby wypadek z dnia 1.IX.1952 r. nie miał miejsca, osiągnąłby w dniu 26.IX.1955 r. 55 lat życia (urodzony 26.IX.1900 r., jak to stwierdza karta personalna i akta rentowe), a zatem w myśl przepisów dekretu emerytalnego dla górnictwa - z dniem 26.IX.1955 r. przeszedłby na rentę starczą. Wysokość tej renty wynosiłaby miesięcznie około 1.400 zł, przyjmując - na podstawie wykazu zarobków - że przeciętny miesięczny zarobek brutto (jaki bierze się pod uwagę właśnie do obliczenia renty ZUS) przeciętnego rębacza czy budowacza w okresie roku 1954 i do końca września 1955 r. wyniósłby kwotę około 2.600 zł i właśnie od takiej kwoty byłaby obliczona renta starcza, według sposobu obliczania w formularzach decyzji rentowych ZUS (akta rentowe Wilhelma H.). W tym czasie Wilhelm H. miałby na utrzymaniu 3 osoby, tj. siebie, żonę i małoletnią córkę, Lidię H. Z powyższej renty przypadałaby na małoletnią co najmniej kwota 575 zł, ze względu bowiem na jej wiek i naukę w szkole potrzeby jej byłyby wyższe. Skoro zaś z tytułu renty starczej po ojcu Wilhelmie H. otrzymuje ona kwotę 326 zł (jak to wynika z decyzji rentowej - z pisma ZUS - Oddział w Ch. - z dnia 8.XII.1961 r.), to szkoda jej wyraża się kwotą 250 zł. W takiej zatem wysokości Sąd zasądził na jej rzecz od strony pozwanej na zasadzie art. 162 § 2 k.z. rentę wyrównawczą od dnia 12.IX.1955 r., a to zgodnie z art. 282 pkt 2 k.z., natomiast oddalił resztę jej powództwa z tytułu renty jako bezzasadne.Sąd oddalił również powództwo Marii H. o kwotę 14.000 zł z tytułu renty wyrównawczej za okres od 1.IX.1952 r. do 31.VIII.1960 r., licząc po 150 zł miesięcznie, albowiem powódka Maria H. niczym nie wykazała, że w okresie tym była niezdolna do pracy. Tylko bowiem ta okoliczność dawałaby jej podstawę do roszczenia o rentę wyrównawczą, zwłaszcza że córka Lidia była już wówczas w wieku lat ponad 5 i nie wymagała już osobistych starań matki w zakresie wychowania. Zresztą Maria H. nie powoływała się nawet na to, żeby była wówczas niezdolna do pracy. Podnieść też należy, że szkoda Marii H. na skutek śmierci jej męża, Wilhelma H. została pokryta przyznaną jej przez ZUS rentą wdowią, jak o tym świadczą akta rentowe i decyzja rentowa, albowiem do 1.IV.1957 r. otrzymywała ona z tytułu renty 386 zł, a od 1.IV.1957 r. pobierała rentę po 624 złote.Od tego wyroku powódki Maria i Lidia H. wniosły rewizję, domagając się zmiany wyroku i przyznania od pozwanej Kopalni na rzecz Lidii H. renty uzupełniającej po 300 zł miesięcznie od dnia 12.IX.1955 r. z odsetkami zwłoki oraz na rzecz Marii H. renty uzupełniającej po 150 zł miesięcznie od dnia 12.IX.1955 r. z odsetkami zwłoki. Powódki wywodzą, że Wilhelm H. mógłby pracować jako górnik do 60 roku życia, a później pobierałby wyższą rentę niż ta, jaką ustalił Sąd Wojewódzki, gdyż korzystałby ze wzrostu zarobków.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Zarzut powódek, że Sąd Wojewódzki nie miał dostatecznych podstaw do uznania, iż Wilhelm H. nie mógłby już jako górnik nadal pracować z chwilą osiągnięcia 55 lat życia - jest uzasadniony. Żaden bowiem przepis prawa nie zabrania pracy pod ziemią zdrowemu jeszcze górnikowi z tego tylko powodu, za osiągnął przewidziany do uzyskania starczej renty górniczej wiek 55 lat życia. Przeciwnie, przepisy rozporządzenia Rady Ministrów z dn. 6.II.1958 r. (Dz. U. Nr 26, poz. 112), stanowiące wyjątek od ogólnej zasady przewidującej zawieszanie wypłaty rent starczych osobom nadal pracującym, zezwalają na wypłacanie zmniejszonej nieco jedynie renty starczej górnikom zatrudnionym nadal pod ziemią, aż do ukończenia przez nich 60 lat życia, a to z tego niewątpliwie powodu, że przy zwiększonych zadaniach produkcyjnych brak jest jeszcze dostatecznej liczby młodszych górników z odpowiednim doświadczeniem i kwalifikacjami. Należało zatem uznać, że Wilhelm H. mógłby, gdyby nie uległ wypadkowi, pracować do 1960 r., osiągając zarobki przeciętnego rębacza lub budowacza w latach od 1955 do 1957 r. około 2.600 zł miesięcznie, a w latach od 1958 do 1960 r. około 3.800 zł miesięcznie, a ponadto pobierałby rentę górniczą oraz zasiłki rodzinne. Tymczasem powódka Lidia H. pobiera tylko rentę rodzinną w kwocie 326 zł miesięcznie, a Maria H., mająca ustawowe obowiązki alimentacyjne wobec małoletniej córki, pobierała do połowy 1958 r. wdowią rentę górniczą w kwocie 386. zł miesięcznie, a od drugiej połowy 1958 r. po 624 zł miesięcznie.Biorąc pod uwagę, że powódka Maria H. nie ma żadnych kwalifikacji zawodowych, a liczyła w 1955 r. już około 50 lat życia, należy przyjąć, że gdyby nawet podjęła pracę zarobkową, to miałaby możliwości uzyskania tylko najniższych zarobków pracowniczych, tj.: do 1957 r. - po 500 zł miesięcznie, a od 1958 r. - po 700 zł miesięcznie. Dochody powódek wynosiły zatem: do 1957 r. - 1.212 zł miesięcznie (326 zł + 386 zł + 500 zł), a od 1958 r. - 1.450 zł miesięcznie (326 zł + 624 zł + 500 zł). Jednakże Wilhelm H. na utrzymanie córki i żony mógł przeznaczać - przy swoich bliżej obliczonych wysokich zarobkach - znacznie wyższe kwoty niż po 1.212 zł lub po 1.450 zł miesięcznie. Żądanie więc zasądzenia na rzecz powódki Lidii H. renty uzupełniającej w tym okresie po 300 zł miesięcznie, a na rzecz Marii H. po 150 zł miesięcznie jest całkiem umiarkowane i dlatego rentę taką należało na ich rzecz zasądzić, zmieniając odpowiednio, na podstawie art. 386 k.p.c., wyrok Sądu Wojewódzkiego.Nieuzasadnione jest natomiast żądanie powódki Marii H. zasądzenia na jej rzecz dalszej renty uzupełniającej po 150 zł miesięcznie również za okres po dniu 26.IX.1960 r., tj. po dniu, w którym Wilhelm H. osiągnąłby 60 lat życia, oraz żądanie Lidii H. podwyższenia zasądzonej przez Sąd Wojewódzki renty uzupełniającej o 50 zł miesięcznie również po powyższej dacie. Z chwilą bowiem osiągnięcia wieku 60 lat życia, Wilhelm H. nie mógłby już kontynuować pracy górniczej, lecz otrzymałby rentę górniczą starczą w wysokości około 1.700 zł. Nie mógłby on już zatem wykładać na utrzymanie żony więcej, niż wynosi jej renta rodzinna górnicza, a na córkę Lidię więcej, niż wynosi jej renta rodzinna (326 zł) plus renta zasądzona przez Sąd Wojewódzki (250 zł miesięcznie).Z tych względów należało rewizję powódek w tej części na podstawie art. 383 k.p.c. oddalić.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 162 § 2art. 282 pkt 2art. 386 KPCart. 383 KPC§ 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 19.07.2026.