II PR 760/64

WyrokIzba Cywilna1965-05-02

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy inwalidzie III grupy, który odzyskał zdolność do wykonywania swojego poprzedniego zawodu, przysługuje renta uzupełniająca w okresie po ustaniu prawa do renty z ZUS, jeśli jego zdolność do zarobkowania w tym zawodzie jest nadal ograniczona wskutek wypadku?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że inwalidzie III grupy, który odzyskał zdolność do wykonywania swojego poprzedniego zawodu, może przysługiwać renta uzupełniająca na okres potrzebny do przystosowania się do kalectwa i znalezienia odpowiedniej, lżejszej pracy. Nawet jeśli inwalida jest zdolny do wykonywania poprzedniego zawodu, trwałe, choć nieznaczne kalectwo może powodować procentowe obniżenie zdolności uzyskania pełnych zarobków, co uzasadnia wyrównanie strat przez rentę obliczoną procentowo.
Stan faktyczny
Powód, pracownik kopalni, doznał wypadku przy pracy wskutek zaniedbań pracodawcy, co spowodowało złamanie nogi i zmiażdżenie stopy. Został uznany za inwalidę III grupy i otrzymywał rentę z ZUS. Po pewnym czasie uznano go za zdolnego do wykonywania poprzedniego zawodu, jednak powód twierdził, że jego zdolność do zarobkowania jest nadal ograniczona. Sąd Wojewódzki zasądził na rzecz powoda odszkodowanie i częściową rentę uzupełniającą.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy częściowo zmienił wyrok Sądu Wojewódzkiego, zasądzając dalszą kwotę tytułem renty uzupełniającej za okres od 1.XI.1959 r. do 1.V.1960 r., uchylił wyrok w części oddalającej powództwo o rentę uzupełniającą od dnia 1.XI.1963 r. i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania w tym zakresie, a w pozostałym zakresie rewizję oddalił.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia W. Glabisz (sprawozdawca). Sędziowie: W. Formański, A. Zieliński.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Alfreda H. przeciwko Kopalni Węgla Kamiennego "W" w K. o odszkodowanie, na skutek rewizji powoda od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Katowicach z dnia 16 października 1964 r.,I. zaskarżony wyrok w części oddalającej powództwo1) zmienił o tyle, że zasądził na rzecz powoda od pozwanej Kopalni dalszą kwotę 4.800 zł z 8% od dnia 17.XII.1962 r. - tytułem dalszej renty uzupełniającej od dnia 1.XI.1959 r. do 1.V.1960 r.,2) uchylił w części oddalającej powództwo o rentę uzupełniającą w kwocie po 1.310 zł miesięcznie od dnia 1.XI.1963 r. z odsetkami i w tym zakresie przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w Katowicach do ponownego rozpoznania;II. poza tym rewizję oddalił.Uzasadnienie faktycznePowód wniósł o zasądzenie od pozwanej Kopalni zadośćuczynienia w kwocie 60.000 zł oraz renty uzupełniającej w kwocie 2.500 zł miesięcznie, począwszy od dnia 1.X.1959 r. W uzasadnieniu pozwu powód twierdził, że w dniu 31.I.1959 r., gdy pracował na zmianie rannej w kopalni jako ładowacz, uległ z winy pozwanej wypadkowi, a mianowicie spadła na niego bryła węgla ze ściany, wskutek czego doznał złamania nogi, zmiażdżenia stopy i pęknięcia kostki. Po wypadku przebywał w szpitalu przez miesiąc, a następnie przez dalsze 9 miesięcy leczył się ambulatoryjne.Wskutek wypadku powód uznany został przez ZUS za inwalidę i od 1.X.1959 r. otrzymuje rentę inwalidzką w kwocie 1.553 zł.Pozwana kopalnia wniosła o oddalenie powództwa, twierdząc, że za wypadek ponosi winę, przynajmniej częściowo, sam powód. Żądanie zadośćuczynienia, zdaniem pozwanej, jest za wysokie, a żądanie renty nieuzasadnione, gdyby bowiem powód zgłosił się do pracy w Kopalni, niewątpliwie zostałby zatrudniony. Powód otrzymał już w związku z wypadkiem przyznane mu przez Zakładową Komisję Odszkodowawczą odszkodowanie w kwocie 8.000 zł.Sąd Wojewódzki zasądził od pozwanej Kopalni na rzecz powoda 17.000 zł z odsetkami oraz rentę uzupełniającą po 310 zł miesięcznie za okres od 1.XI.1959 r. do 8.VII.1963 r. z odsetkami, a resztę powództwa oddalił.Sąd Wojewódzki uznał, że wypadek nastąpił wskutek naruszenia przepisów bhp przez pozwaną kopalnię, co uzasadnia odpowiedzialność na podstawie art. 24 dekretu o p.z.e. Sąd Wojewódzki zasądził na mocy art. 165 k.z. tytułem zadośćuczynienia kwotę 17.000 zł. Sąd uznał mianowicie, że - ze względu na doznane obrażenia (złamanie kości stawu skokowego prawego), związane z tym cierpienie i długotrwały okres leczenia - stosownym zadośćuczynieniem byłaby kwota 25.000 zł, ale wobec tego, że powód, co jest niesporne, otrzymał już od pozwanej z tego tytułu 8.000 zł, zasądzono ostatecznie pozostałe 17.000 zł.Sąd Wojewódzki zasądził poza tym na rzecz powoda czasową rentę uzupełniającą w wysokości 310 zł, począwszy od dnia 1.XI.1959 r. Z dniem tym została przyznana powodowi, jako inwalidzie III grupy, renta inwalidzka w wysokości 1.555 zł przy ustaleniu przeciętnych zarobków w wysokości 3.035 zł miesięcznie brutto; po potrąceniu podatku od uposażeń w wysokości około 370 zł średni zarobek powoda wynosił netto około 2.665 zł miesięcznie. Po odliczeniu od tej kwoty otrzymanej renty z ZUS-u powód efektywnie stracił z zarobków 1.100 zł. Powód jednak był zdolny częściowo do pracy od czasu przyznania mu renty, co wynika z opinii lekarskiej, która znajduje się w aktach rentowych ZUS-u; wskazuje na to również zaliczenie powoda do III grupy inwalidów. Przy wzięciu pod uwagę obowiązku kopalń zatrudniania inwalidów częściowo zdolnych do pracy, przyjąć należy, że powód otrzymałby odpowiednią pracę, gdyby o nią zapobiegał, i mógłby wtedy zarobić około 800 zł miesięcznie, gdyż w takiej wysokości minimalnej kształtują się zarobki inwalidów kopalnianych (nie powinno to być - wydaje się - sporne).Z tej przyczyny Sąd Wojewódzki odliczył od ustalonej kwoty straty zarobków dalszą kwotę 800 zł jako prawdopodobny i możliwy zarobek powoda, który mógłby on w tym czasie osiągnąć, i w rezultacie zasądził tytułem renty wyrównawczej kwotę 310 zł miesięcznie od dnia 8.VII.1963 r., tj. do czasu uznania powoda przez KIZ za zdolnego do pracy wykonywanej w jego zawodzie przed wypadkiem.Od tego wyroku powód wniósł w rewizji o zmianę wyroku oraz o zasądzenie dalszej kwoty 8.000 zł z odsetkami tytułem zadośćuczynienia, jak również dalszej renty uzupełniającej po 1.000 zł miesięcznie od dnia 1.XI.1959 r. z odsetkami.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Zarzuty powoda, że Sąd Wojewódzki bezpodstawnie oddalił powództwo o rentę uzupełniającą w kwocie przekraczającej 310 zł za cały okres od 1.XI.1959 r. do 8.VII.1963 r., w którym to okresie powód był uznany za inwalidę III grupy, są tylko częściowo uzasadnione.Inwalidztwo III grupy oznacza stan zdrowia, który umożliwia wykonywanie lżejszych prac. Młody mężczyzna jako inwalida III grupy powinien zatem podjąć starania o uzyskanie odpowiedniej, lżejszej pracy czy to w zakładzie pracy, w którym poprzednio był zatrudniony, czy to przez Wydział Zdrowia i Opieki Społecznej lub Inspektora Produktywizacji Inwalidów przy właściwym prezydium powiatowej lub miejskiej rady narodowej, czy wreszcie podjąć lżejszą pracę w gospodarstwie we wsi, w której - tak jak skarżący - mieszka. Nieuzasadnione bowiem byłoby przyznanie - na stałe- młodemu inwalidzie III grupy renty uzupełniającej w takiej wysokości, jaka przysługiwałaby znacznie więcej poszkodowanemu inwalidzie II grupy, całkowicie niezdolnemu do pracy.Natomiast uzasadnione jest przyznanie inwalidzie III grupy tego rodzaju pełnej renty uzupełniającej na okres potrzebny do tzw. konsolidacji i przystosowania się do kalectwa oraz znalezienia odpowiedniej pracy. Skarżący był całkowicie niezdolny do pracy przez okres 9 miesięcy po wypadku, tj. do dnia 31.X.1959 r., a później został uznany za inwalidę III grupy. Po tym okresie ma on więc prawo do pełnej renty uzupełniającej jeszcze przez 6 miesięcy, jako za czas potrzebny do przystosowania się do kalectwa i znalezienia odpowiedniej, lżejszej pracy.Jak wynika z szeregu zeznań lekarskich, inwalidztwo skarżącego nie należy do najcięższych rodzajów inwalidztwa III grupy. Uszkodzenie nogi skarżącego nie spowodowało tego rodzaju następstw, jak np. znaczne skrócenie nogi czy też poważne ograniczenie jej ruchomości; zresztą komisje lekarskie i biegły Okręgowego Sądu Ubezpieczeń Społecznych uznali nawet skarżącego w lipcu 1963 r. za zdolnego do wykonywania jego zawodu ładowacza. Sześciomiesięczny okres po zakończeniu okresu zasiłkowego, a piętnastomiesięczny po wypadku był zatem całkowicie wystarczający do przystosowania się powoda do zmienionej sytuacji życiowej. Po tym okresie powód mógł niewątpliwie jako młody mężczyzna - inwalida III grupy podjąć lżejszą pracę i - jak to Sąd Wojewódzki ustalił niewadliwie - zarobić co najmniej 800 zł, co stanowi minimalny zarobek pracowniczy. Ze względu więc na to, że powód pobierał w tym czasie rentę z ZUS-u w wysokości 1.555 zł i mógł zarobić po 800 zł miesięcznie, nie przysługuje mu za okres od 1.V.1960 r. do 8.XII.1963 r. wyższa renta uzupełniająca niż w kwocie 310 zł, którą mu Sąd Wojewódzki zasądził.Z powyższych racji Sąd Najwyższy zasądził na rzecz powoda dalszą rentę uzupełniającą w kwocie 800 zł miesięcznie za czas od 1.XI.1959 r. do 1.V.1960 r. oddalając zarazem rewizję w części, w której powód domagał się renty uzupełniającej w kwocie ponad 310 zł za okres od 1.V.1960 r. do 8.VII.1963 r. oraz renty uzupełniającej za czas od 9.VII.1963 r. do 30.IX.1963 r.Jak wynika z decyzji rentowej, powód pobierał rentę z ZUS-u jedynie do dnia 30.IX.1963 r., a po tym dniu wstrzymano jej wypłatę wobec uznania powoda przez Komisję Lekarską i biegłego Okręgowego Sądu Ubezpieczeń Społecznych w lipcu 1963 r. za zdolnego do wykonywania zawodu ładowacza. Powód twierdził jednak w toku postępowania przed Sądem Wojewódzkim, że zdolność jego do zarobkowania jest w dalszym ciągu ograniczona wskutek wypadku z dnia 31.I.1959 r. Zasada bezpośredniości wymagała w tych warunkach zasięgnięcia opinii biegłego lekarza odpowiedniej specjalności w toku postępowania przed Sądem Wojewódzkim - zwłaszcza że biegły powołany przez Okręgowy Sąd Ubezpieczeń Społecznych zaopiniował, iż pewne ograniczenie ruchomości uszkodzonej nogi nadal u powoda istnieje. Sama zaś możliwość podjęcia pełnionej przed wypadkiem pracy nie oznacza jeszcze, że przy pracy tej (szczególnie gdy jest ona wynagradzana akordowo) osoba poszkodowana w związku z wypadkiem, którego skutki w postaci np. pewnego ograniczenia ruchomości narządów ruchu itp. nadal istnieją, będzie mogła osiągnąć taki zarobek, jaki by osiągnęła, gdyby wypadkowi nie uległa. Tego rodzaju nieznaczne, lecz trwałe kalectwo, chociażby nie powodowało niezdolności do wykonywania poprzedniego zatrudnienia, może jednak powodować pewne procentowe obniżenie zdolności uzyskania pełnych zarobków w tym zatrudnieniu. Uzasadnione jest w takich wypadkach wyrównanie strat przez zasądzenie pracownikowi odpowiedniej renty, i to obliczonej procentowo w zależności od stopnia utraty możliwości zarobkowej w jego zawodzie, gdyż praktycznie nie ma możliwości innego obliczenia utraty możliwości zarobkowej niż procentowo w razie zachowania w zasadzie zdolności do pracy w dotychczasowym zawodzie, ale przy wyraźnym, chociaż stosunkowo nieznacznym ograniczeniu wydajności pracy oraz tym samym i możliwości zarobkowych w dekrecie o p.z.e. mowa jest o znacznym ograniczeniu wydajności pracy - art. 12 ust. 1. Jest przy tym rzeczą oczywistą, że w tej kwestii powinien wypowiedzieć się biegły lekarz odpowiedniej specjalności i doświadczenia w zakresie orzecznictwa lekarskiego pracowniczego, który by wziął również pod uwagę treść orzeczeń Komisji Lekarskich (KIZ) i opinii złożonych przez lekarzy w toku postępowania przed sądami ubezpieczeń społecznych, co Sąd Wojewódzki powinien powołanemu przez siebie biegłemu udostępnić.Sąd Najwyższy uznał więc, że oddalenie powództwa w całości o rentę uzupełniającą od dnia 1.X.1963 r., od której to daty wstrzymano powodowi dalszą wypłatę renty z ZUS-u, było przedwczesne i że konieczne jest uzupełnienie przez Sąd Wojewódzki dowodów i ustaleń we wskazanym kierunku.Z tych względów Sąd Najwyższy zaskarżony wyrok w tej części uchylił i przekazał sprawę w omawianym zakresie Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 24art. 165art. 12 ust. 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 16.07.2026.