III PU 12/63
WyrokIzba Cywilna1963-06-18
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy pracownik, który doznał uszkodzenia ciała w wyniku wypadku przy pracy, a jego zdolność do wykonywania dotychczasowego zatrudnienia została ograniczona, może być uznany za inwalidę III grupy, nawet jeśli jego stan zdrowia nie odpowiada ściśle normom określonym w przepisach wykonawczych, a jego zawód wymaga specyficznej sprawności?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uchylił wyrok Trybunału Ubezpieczeń Społecznych, uznając, że postępowanie dowodowe zawierało luki, a wyrok zapadł w sprawie niedojrzałej do rozstrzygnięcia. Stwierdzono, że do prawidłowego orzeczenia o inwalidztwie konieczne jest przeprowadzenie dowodów nie tylko dotyczących stanu zdrowia, ale także warunków pracy i kwalifikacji zawodowych pracownika. Rozporządzenie wykonawcze nie może być interpretowane w oderwaniu od dekretu o powszechnym zaopatrzeniu emerytalnym, a jego normy nie mogą być stosowane mechanicznie, zwłaszcza w odniesieniu do pracowników wykwalifikowanych, których zawody wymagają specyficznej sprawności.Stan faktyczny
Marian O. pobierał rentę inwalidzką III grupy z powodu wypadku przy pracy. Organ rentowy cofnął mu rentę, uznając, że może wykonywać zawód stolarza precyzyjnego. Okręgowy Sąd Ubezpieczeń Społecznych przyznał mu rentę, ale Trybunał Ubezpieczeń Społecznych zmienił ten wyrok, zatwierdzając decyzję organu rentowego. Prokurator Generalny złożył rewizję nadzwyczajną, zarzucając naruszenie prawa i interesu Państwa.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok Trybunału Ubezpieczeń Społecznych oraz wyrok Okręgowego Sądu Ubezpieczeń Społecznych i przekazał sprawę Okręgowemu Sądowi Ubezpieczeń Społecznych do ponownego rozpoznania.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: Prezes Z. Opuszyński. Sędziowie: W. Glabisz (sprawozdawca), K. Wieruszewski, T. Witkowski, J. Szczerski.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Mariana O. przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych - Oddział w Warszawie o rentę inwalidzką, na skutek rewizji nadzwyczajnej Prokuratora Generalnego PRL od wyroku Trybunału Ubezpieczeń Społecznych z dnia 28 grudnia 1961 r., zaskarżony wyrok Trybunału Ubezpieczeń Społecznych oraz wyrok Okręgowego Sądu Ubezpieczeń Społecznych w Warszawie z dnia 5 września 1961 r. Nr II R. 3134/60 uchylił i przekazał sprawę temuż Okręgowemu Sądowi Ubezpieczeń Społecznych do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktyczneMarian O., urodzony w 1901 r., pobierał od dnia 19 lutego 1957 r. rentę inwalidzką według III grupy inwalidów wskutek wypadku w zatrudnieniu, jakiemu uległ 6 listopada 1956 r., doznając uszkodzenia III, IV i V palca prawej ręki.Ostatnie orzeczenie Obwodowej Komisji do Spraw Inwalidztwa i Zatrudnienia z 27 września 1960 r., potwierdzające inwalidztwo Mariana O., zostało zakwestionowane przez Wojewódzkiego Inspektora Orzecznictwa, w wyniku czego skarżący został ponownie zbadany przez Wojewódzką KIZ w dniu 20 października 1960 r. Orzeczenie Wojewódzkiej Komisji stwierdza nieznaczne okaleczenie trzech palców prawej ręki z nieznacznym upośledzeniem czynności chwytnych. W konkluzji orzeczenie uznaje, że Marian O. może nadal wykonywać zawód stolarza precyzyjnego. Na tej podstawie organ rentowy decyzją z dnia 17 listopada 1960 r. cofnął zainteresowanemu Marianowi O. prawo do renty inwalidzkiej.Okręgowy Sąd Ubezpieczeń Społecznych, który sprawę rozpoznawał na skutek skargi Mariana O., po wysłuchaniu opinii dwóch biegłych sądowych, którzy stwierdzili usztywnienie w przykurczu zgięciowym członów trzech palców prawej ręki, wyrokiem z dnia 5 września 1961 r. zmienił zaskarżoną decyzję organu rentowego i ponownie przyznał skarżącemu rentę inwalidzką.Na skutek rewizji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (Oddział w Warszawie) Trybunał Ubezpieczeń Społecznych wyrokiem z 28 grudnia 1961 r. zmienił wyrok Okręgowego Sądu Ubezpieczeń społecznych i zatwierdził decyzję Zakładu Ubezpieczeń Społecznych z dnia 17 listopada 1960 r. Trybunał uznał, że błędne jest stanowisko Okręgowego Sądu Ubezpieczeń Społecznych oparte na opinii biegłych sądowych, iż funkcja chwytna prawej ręki skarżącego została upośledzona w takim stopniu, że jest on niezdolny do wykonywania zawodu stolarza precyzyjnego. Zdaniem Trybunału Ubezpieczeń Społecznych kalectwo stwierdzone u Mariana O. nie daje podstaw do uznania go za inwalidę III grupy, zwłaszcza przy uwzględnieniu treści § 15 pkt 1 rozporządzenia Ministra Pracy i Opieki Społecznej z dnia 27 listopada 1958 r. (Dz. U. Nr 73, poz. 368).Od tego wyroku Prokurator Generalny złożył rewizję nadzwyczajną, wnosząc o zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie rewizji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych od wyroku Okręgowego Sądu Ubezpieczeń Społecznych w Warszawie z dnia 5.IX.1961 r.Prokurator Generalny zarzuca, że zaskarżony wyrok Trybunału Ubezpieczeń Społecznych narusza interes Państwa Ludowego oraz wydany został z pogwałceniem istotnych przepisów prawa.Wyrok Trybunału Ubezpieczeń Społecznych wydany został w szczególności z naruszeniem art. 12 ust. 2 pkt 1 dekretu z dnia 25 czerwca 1954 r. o powszechnym zaopatrzeniu emerytalnym pracowników i ich rodzin, który za inwalidów III grupy uznaje m. in. osoby zdolne do wykonywania dotychczasowego zatrudnienia, jednakże przy znacznym ograniczeniu zakresu czynności lub wydajności pracy bądź przy stworzeniu im szczególnych warunków pracy. Treść powyższej normy prawnej jest przede wszystkim właściwa do określenia inwalidztwa osoby ubiegającej się o rentę inwalidzką. Przepis § 15 pkt 1 rozporządzenia Ministra Pracy i Opieki Społecznej z 27 listopada 1958 r., który z istoty swej ma charakter instrukcyjny, nie może być tłumaczony w oderwaniu od treści art. 12 dekretu o powszechnym zaopatrzeniu emerytalnym i nie może stanowić podstawy do wyciągnięcia wniosków sprzecznych z powołanym art. 12.Materiał dowodowy zebrany w toku postępowania przed Okręgowym Sądem Ubezpieczeń Społecznych zawierał pewne luki, albowiem Sąd nie przeprowadził dowodu, w jakim charakterze zainteresowany Marian O. pracował przed wypadkiem w zatrudnieniu i w jakim stopniu wypadek ten ograniczył zdolność do wykonywania poprzedniej pracy. Analiza stopnia niezdolności do pracy nie może być dokonana tylko na podstawie opinii lekarskich bez zestawienia wyników tych opinii z obiektywnymi warunkami pracy oraz z obiektywnie istniejącą możliwością jej wykonywania przez poszkodowanego pracownika. Tymczasem w świetle opinii zakładu pracy z 22 marca 1963 r., która została złożona jako dowód z dokumentu w trybie art. 18 ustawy z 20 lipca 1950 r. przy zastosowaniu art. 378 prawa o sądach ubezpieczeń społecznych i art. 398 k.p.c., poszkodowany przed wypadkiem wykonywał czynności zaliczane do zakresu stolarki precyzyjnej, po wypadku zaś sprawność zawodowa Mariana O. została bardzo poważnie ograniczona, przy czym, zdaniem zakładu pracy, zainteresowany w ogóle nie jest zdolny do wykonywania poprzedniego zatrudnienia.Treść powołanej opinii w pełni uzasadnia zaliczenie Mariana O. do III grupy inwalidów w rozumieniu art. 12 ust. 2 pkt 1 dekretu o powszechnym zaopatrzeniu emerytalnym.Zauważyć także należy, że do analogicznych wniosków dochodzi także Sąd Wojewódzki dla m. st. Warszawy w wyroku z dnia 12 kwietnia 1962 r. III CR 440/62 w sprawie z powództwa Mariana O. przeciwko Wytwórni Sprzętu Geodezyjnego uznając, że powód został kaleką na całe życie i musi zrezygnować z wykonywania zawodu frezera oraz przejść do innej, lżejszej, ale i mniej płatnej pracy.W tych warunkach należy dojść do wniosku, że Trybunał Ubezpieczeń Społecznych, orzekając co do istoty sprawy, dopuścił się naruszenia także art. 354 § 1 prawa o s.u.s., albowiem uprawnienie to przysługuje sądowi rewizyjnemu tylko wówczas, gdy stan faktyczny sprawy wynikający z zebranego materiału został ustalony w sposób nie budzący wątpliwości.Wyrok Trybunału Ubezpieczeń Społecznych narusza interes Państwa Ludowego przez pozbawienie pracownika przysługujących mu z mocy przepisów prawa uprawnień do zaopatrzenia emerytalnego.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy rozważył, co następuje:Zarzuty Prokuratora Generalnego, że postępowanie dowodowe zawiera luki, że zatem wyrok Trybunału Ubezpieczeń Społecznych zapadł w sprawie niedojrzałej do ostatecznego rozstrzygnięcia - są uzasadnione.Wydanie wyroku w sprawie niedojrzałej do ostatecznego rozstrzygnięcia, bez uprzedniego przeprowadzenia dowodów koniecznych do ustalenia stanu faktycznego, stanowi naruszenie istotnych przepisów postępowania, które uzasadnia uchylenie zaskarżonego wyroku i wyroku Okręgowego Sądu Ubezpieczeń Społecznych oraz przekazanie sprawy temu Sądowi do ponownego rozpoznania.Cytowane w rewizji rozporządzenia Min. Pracy i Op. Społ. z dnia 27.XI.1958 r. w sprawie orzekania o inwalidztwie i zaliczania do jednej z grup inwalidów (Dz. U. Nr 73, poz. 368), wydane na podstawie szeroko ujętego upoważnienia z art. 12 ust. 3 dekretu (przewidującego m. in., że w rozporządzeniu mają być szczegółowo określone zasady wykonania przepisów ust. 1 i 2 art. 12), jest normą prawną powszechnie obowiązującą, tj. ustawą w rozumieniu art. XI przep. wprow. przep. og. pr. cyw., a nie jedynie instrukcją, okólnikiem itp. Rozporządzenie to zostało wydane w ramach uprawnień przysługujących ministrom z mocy art. 33 Konstytucji, a przepisy jego powinny być stosowane tak przez organy rentowe, jak i przez sądy. Zarówno z treści art. 12 ust. 1 i 2 dekretu o p.z.e., jak i z przepisów § 3, 4, 5 i 7 cytowanego rozporządzenia - przewidującego, że "przy wydawaniu orzeczenia w zakresie zdolności do wykonywania zatrudnienia bierze się pod uwagę: stan czynnościowy organizmu, charakter i przebieg procesu chorobowego, stopień rozwoju procesu wyrównawczego, wiek, warunki pracy, zawód i posiadane kwalifikacje" - wynika konieczność przeprowadzenia przez Sądy odpowiednich dowodów i ustalenia (zwłaszcza gdy chodzi o pracowników wykwalifikowanych) warunków pracy i zawodowych kwalifikacji pracownika ubiegającego się o rentę inwalidzką.Jak to słusznie podkreśla rewizja nadzwyczajna, do wydania prawidłowego orzeczenia o inwalidztwie nie wystarczy zbadanie przez Okręgowy Sąd za pomocą biegłego lekarza czterech pierwszych wymienionych w § 7 wymagań decydujących o inwalidztwie, lecz również trzech ostatnich, co wymaga oczywiście przeprowadzenia odpowiednich dowodów. Nie oznacza to, że należy trzy ostatnie wymagania stawiać na pierwszym planie, należy jednak zachować właściwą proporcję pomiędzy wszystkimi wymaganiami.Trudno przy tym byłoby wskazać jakąś ogólną zasadę, które z tych wymagań jest najbardziej decydujące, lecz w każdej konkretnej sprawie konieczne jest rozważenie przez sąd całokształtu tych okoliczności i wydanie orzeczenia zgodnie z logiką i doświadczeniem sądów ubezpieczeń społecznych, które w skali masowej rozstrzygają tego rodzaju sprawy.Należy przy tym mieć na uwadze, że renta z art. 34 dekretu o p.z.e. przysługuje inwalidom, co zgodnie z ogólnie przyjętym i nie budzącym wątpliwości znaczeniem tego słowa oznacza osoby dość znacznie ograniczone w zdolności do wykonywania zawodowej pracy zarobkowej, a w art. 12 ust. 2 pkt 1 mowa jest o znacznym - a nie o jakimkolwiek - ograniczeniu zakresu czynności lub wydajności. Natomiast przepis § 12 ust. 2 precyzuje, że "do III grupy inwalidów zalicza się również osoby, które mogą wykonywać dotychczasowe zatrudnienie tylko przy zapewnieniu im odpowiedniego doboru zajęć, właściwej organizacji stanowiska pracy lub zapewnieniu opieki lekarskiej i socjalnej oraz opieki pod względem technicznym i zawodowym", zgodnie zaś z § 13 "do III grupy inwalidów zalicza się również osoby, którym wyraźne upośledzenie czynnościowe organizmu całkowicie nie pozwala na pracę w dotychczasowym zatrudnieniu, ale które są zdolne do zatrudnienia wymagającego niższych kwalifikacji w porównaniu z zatrudnieniem dotychczasowym".Nieznaczne zatem uszkodzenie zdrowia, chociażby nawet powodowało niemożność zajmowania określonego stanowiska w pracy zawodowej, pozwalało jednak na zajmowanie szeregu innych stanowisk pracy w tym zawodzie zapewniających takie same lub stosunkowo nieznacznie obniżone zarobki, nie uzasadnia prawa do renty inwalidzkiej. Osoba taka nie jest bowiem inwalidą ani w potocznym tego słowa znaczeniu, ani w rozumieniu przepisów dekretu o p.z.e. i cytowanego rozporządzenia Min. Pracy i Op. Społ. Podkreślić należy, że dekret o p.z.e. - w przeciwieństwie do dawnej ustawy o ubezpieczeniu społecznym - nie przewiduje rent niskoprocentowych, lecz najniższą rentą jest renta inwalidzka w wysokości 45% podstawy wymiaru do 1.200 zł (art. 39 ust. 2), co wskazuje wyraźnie na intencję ustawodawcy objęcia zabezpieczeniem inwalidzkim (art. 1 i 2 dekretu o p.z.e.) tylko takich osób, którym uszkodzenie zdrowia wskutek wypadku (lub samoistne) w istotnym, dość znacznym stopniu utrudnia wykonywanie pracy zawodowej i zarobkowanie. Na powyższe intencje ustawodawcy wskazuje również przejściowy przepis art. 88 dekretu o p.z.e., przewidujący zamianę na rentę inwalidzką dekretową tylko co najmniej 45% dawnych rent wypadkowych.Jest zrozumiałe, że całkowita lub częściowa niezdolność do wykonywania pracy zawodowej będzie się zwykle łączyła z dość znacznym uszkodzeniem zdrowia, chociaż będą oczywiście zachodziły również wypadki, że stosunkowo nieznaczne uszkodzenie ciała uzasadni przyznanie renty inwalidzkiej, mianowicie wtedy, gdy uszkodzenie to powoduje niemożność wykonywania zawodu o wysokiej, lecz wąskiej specjalności. Na przykład nieznaczne nawet uszkodzenie błędnika i zaburzenie zmysłu równowagi spowoduje inwalidztwo u kominiarza, ponieważ w tym wyspecjalizowanym zawodzie brak jest innych stanowisk pracy poza wymagającymi przebywania na wysokościach.Natomiast zawód stolarza umożliwia zajmowanie wielu stanowisk pracy, np. w meblarstwie, budownictwie itp. Jest on niewątpliwie zawodem wykwalifikowanym, zaliczonym do rzemiosła.Niezależnie nawet od nie zbadanej dokładnie przez Okręgowy Sąd kwestii ewentualnych specjalnie wysokich kwalifikacji skarżącego jako "stolarza precyzyjnego", należy stwierdzić, że biegli sądowi uznali skarżącego ze względu na uszkodzenie trzech palców prawej ręki za niezdolnego w ogóle do wykonywania rzemiosła stolarskiego. Zaopiniowali mianowicie, że Marian O. "nie może też wykonywać pracy wymagającej sprawności prawej dłoni (rzemiosło)". Również obwodowe komisje lekarskie, określając zatrudnienie skarżącego jako zatrudnienie stolarza (a nie jako "stolarza precyzyjnego"), uznały go za niezdolnego do wykonywania tego zawodu. Istnieje zatem istotna sprzeczność między orzeczeniem Wojewódzkiej KIZ, a orzeczeniami Obw. KIZ i biegłych sądowych, i to nie tylko co do oceny, ale również co do diagnozy. Wojewódzka Komisja stwierdziła bowiem tylko nieznaczne ograniczenie sprawności prawej ręki, gdy tymczasem biegli sądowi stwierdzili znaczne usztywnienie trzech palców i ograniczenie sprawności prawej ręki. Konieczne wiec było przeprowadzenie dalszego badania skarżącego przez biegłych specjalistów. Natomiast Trybunał Ubezpieczeń Społecznych, niewłaściwie interpretując przepis § 15 cytowanego rozporządzenia, uznał, że renta inwalidzka skarżącemu nie przysługuje, albowiem nie doznał on utraty co najmniej 4 palców (z wyjątkiem kciuka) lub 3 palców z kciukiem włącznie. Jednakże ani treść upoważnienia ustawowego z art. 12 ust. 3 (zwłaszcza treść jego zdania drugiego), ani treść przepisu § 15 w związku z przepisami § 7, 12 i 13 cytowanego wyżej rozporządzenia nie uzasadniają wniosku, że wykwalifikowany pracownik nie może być uznany za inwalidę, jeżeli dane uszkodzenie ciała nie odpowiada ściśle normie określonej w § 15 rozporządzenia. Jest rzeczą oczywistą, że poszczególne zawody wykwalifikowane wymagają specyficznej, często bardzo znacznej sprawności danego narządu ruchu, wzroku lub słuchu albo też odporności nerwowej i psychicznej itp. Z tych względów ustalenie ścisłej normy takiej samej dla wszelkich wykwalifikowanych zawodów jest niemożliwe, a cytowane wyżej § 12 i 13 rozporządzenia podają ogólne wytyczne, jakie należy stosować przy zaliczaniu danej osoby do najniższej III grupy inwalidów z uwzględnieniem zawodu tej osoby.Z treści ostatniego zdania upoważnienia ustawowego z art. 12 ust. 3 dekretu o p.z.e., że "rozporządzenie określi również zasady zaliczania do grup inwalidów pracowników nie posiadających kwalifikacji", należy wnioskować, że normy podane w punktach 1-8 § 15 powinny być stosowane przy ustaleniu inwalidztwa pracowników niewykwalifikowanych, zwłaszcza że normy te odpowiadają (z wyjątkiem punktu 8) w przybliżeniu 45% niezdolności według powszechnie stosowanych w orzecznictwie (pod rządem dawnej ustawy o ubezpieczeniu społecznym z 1933 r.) tabel, które określały, jaki procent niezdolności do zarobkowania powoduje dane kalectwo u pracownika niewykwalifikowanego.Zrozumiałe jest przy tym, że normy określone w punktach 1-8 § 15 rozporządzenia nie mogą być stosowane w sposób sztywny i mechaniczny. Niejednokrotnie bowiem np. usztywnienie palca w pozycji niekorzystnej powoduje większą niezdolność niż całkowity brak palca; występują też np. odnawiające się rany, bolesność itp. Należy poza tym we właściwej mierze uwzględnić wiek (możliwość dostosowania się do kalectwa), płeć, stan danych narządów istniejący przed powstaniem danego kalectwa (np. uszkodzenie nogi u osoby obarczonej wrodzonym płaskostopiem) itp.Powyższe czynniki były również brane pod uwagę przy stosowaniu dokładnych i kazuistycznych tabel zarządów dawnej ustawy o ubezp. społ. i ordynacji ubezpieczeniowej, są to zatem kwestie w orzecznictwie lekarskim inwalidzkim znane, dla doświadczonych więc biegłych lekarzy oraz dla sądów ubezpieczeń społecznych nie powinno sprawiać istotnych trudności prawidłowe stosowanie norm przewidzianych w § 15 rozporządzenia.Normy przewidziane w § 15 rozporządzenia mogą też być posiłkowo stosowane przy ustalaniu inwalidztwa osób, których zawód wymaga mniejszej sprawności danego narządu niż wykonywanie pracy niewykwalifikowanej. Skoro bowiem - jak to już wyżej wyjaśniono - normy te mają zastosowanie do pracowników niewykwalifikowanych, to uzasadniony jest również wniosek, że nie jest inwalidą osoba, której zawód wymaga mniejszej sprawności danego narządu niż koniecznej u pracownika niewykwalifikowanego, a u której występuje kalectwo w mniejszym rozmiarze niż określone w § 15 rozporządzenia.Omawiając kwestię stosowania przepisu § 15 rozporządzenia, należy ponadto zaznaczyć, że z zestawienia przepisów § 12 i § 13 z przepisem § 15, a zwłaszcza z zawartego w § 15 określenia, że do III grupy inwalidów "zaliczają się także osoby, którym wykonywanie dotychczasowego zatrudnienia stwarza duże trudności z powodu wad cielesnych lub ciężkiego kalectwa naruszających w znacznym stopniu ogólną sprawność ustroju, a wymienionych w punktach 1-8 § 15" - wynika wyraźnie wola ustawodawcy, żeby każda osoba dotknięta jednym z tych kalectw, niezależnie od swego zawodu, została uznana za inwalidę III grupy, ustawodawca uważa bowiem, że są to kalectwa powodujące poważne trudności w wykonywaniu każdej pracy. Taką też interpretację stosują organy rentowe, przyznając rentę inwalidzką III grupy (np. w razie stwierdzenia utraty jednego oka - pkt 8) każdemu pracownikowi niezależnie od jego zawodu i kwalifikacji, jeżeli rozmiary jego kalectwa odpowiadają normie przewidzianej w § 15.Wobec tego że zaliczający się do rzemiosła zawód stolarza wymaga przede wszystkim sprawności rąk, i to niewątpliwie znaczniejszej niż wykonywanie pracy niewykwalifikowanej, Trybunał nie miał podstaw do zastosowania do skarżącego normy przewidzianej w § 15 rozporządzenia.Nie można się jednak zgodzić z wyrażonym w rewizji nadzwyczajnej poglądem, że samo zaświadczenie zakładu pracy (Wytwórni Sprzętu Geodezyjnego), określające skarżącego jako stolarza precyzyjnego oraz stwierdzające, że nie może on nadal wykonywać skrzynek, statywów i łat geodezyjnych itp., jest wystarczające do uznania skarżącego za inwalidę, zwłaszcza że osiągane przez skarżącego przy tej pracy przeciętne zarobki około 2.000 zł miesięcznie brutto (w 1956 r.) nie były, jak na pracownika wykwalifikowanego, specjalnie wysokie. Gdyby się bowiem okazało, że wprawdzie skarżący nie może wykonywać określonej pracy, tj. wyrabiania skrzynek, statywów itp. w określonym przedsiębiorstwie, ale może pracować jako stolarz budowlany (w tym charakterze był on zatrudniony w latach 1949/50) albo jako stolarz meblowy (pracę taką wykonywał w latach 1951/1952) i może osiągać podobne, a nawet nieco niższe zarobki, niż osiągane w zakładzie geodezyjnym - to nie byłoby uzasadnionych podstaw do uznania skarżącego za inwalidę w rozumieniu dekretu o p.z.e.Sam fakt konieczności zmiany określonego stanowiska pracy przy możności wykonywania pracy na innych stanowiskach w danym zawodzie, jak również konieczność zmiany zakładu pracy albo nieznaczne obniżenie zarobków nie uzasadniają prawa do pobierania dożywotnio dekretowej renty inwalidzkiej. Uwzględniając, że nawet przy stosunkowo nieznacznym kalectwie powypadkowym mogą zaistnieć (i zwykle istnieją) przejściowe trudności w związku z koniecznością objęcia innego stanowiska w danym zawodzie lub zmiany zakładu pracy albo w związku z przejściowym znacznym obniżeniem zarobków itp., rentę inwalidzką przyznaje się zwykle na okres jednego lub dwóch lat, tj. na okres tzw. "konsolidacji i przystosowania się". Te przejściowe trudności nie uzasadniają jednak prawa do dożywotniego pobierania renty.W razie ustalenia, że skarżący może wykonywać pracę stolarza budowlanego lub meblowego, nie może zaś wykonywać pracy wykonywanej ostatnio w zakładach geodezyjnych, przyznanie mu nadal renty inwalidzkiej byłoby tylko wówczas uzasadnione, gdyby okazało się, że istotnie zdobył w tych zakładach specjalne wyższe kwalifikacje, zapewniające mu stosunkowo znacznie wyższe zarobki niż osiągane przez stolarzy meblowych.Sąd Okręgowy dowodów w tym względzie nie przeprowadził ani też żadnych ustaleń nie dokonał. Z dowodów przeprowadzonych w toku postępowania rentowego i sądowego nie wynika nawet, czy skarżący jest czeladnikiem, czy też mistrzem stolarskim. Nie ma też żadnej wzmianki o ewentualnym dalszym szkoleniu się skarżącego w celu osiągnięcia wyższych kwalifikacji oraz o tym, jaki wpływ na zarobki skarżącego miałoby osiągnięcie wyższych - od normalnego mistrza stolarskiego - kwalifikacji. Zrozumiałe jest, że przy ustalaniu tego rodzaju okoliczności nie zawsze wystarczy zaświadczenie zakładu pracy, lecz konieczne jest niejednokrotnie np. zasięgnięcie informacji we właściwym związku zawodowym, zapoznanie się z układem zbiorowym pracy, a nawet zasięgnięcie opinii biegłego. Tego rodzaju dowody przeprowadzają niejednokrotnie sądy cywilne np. w celu ustalenia wysokości odszkodowania należnego od zakładu pracy w związku z wypadkiem w zatrudnieniu itp. Jeżeli zaś zachodzi konieczność przeprowadzenia tych dowodów w sporach o nieznaczną nieraz rentę uzupełniającą, to tym bardziej jest to niejednokrotnie konieczne przy ustalaniu przez sądy ubezpieczeń społecznych prawa do dożywotniej, często wysokoprocentowej renty inwalidzkiej.Okręgowe sądy ubezpieczeń społecznych, zgodnie z dawną praktyką opartą na rozstrzyganiu sporów na tle przepisów, dawnej ustawy o ubezpieczeniach społecznych (w myśl której kwestia zawodu, kwalifikacji itp. nie miała decydującego znaczenia), ograniczają się zwykle - tak jak w sprawie niniejszej - do zasięgnięcia opinii lekarza, biegłego sądowego. Nie wystarcza to jednak często do ustalenia wszelkich wymienionych w opisanym wyżej § 7 rozporządzenia okoliczności oraz do wydania prawidłowego orzeczenia o inwalidztwie w rozumieniu art. 12 dekretu o p.z.e.Jak słusznie podkreśla rewizja nadzwyczajna, zaskarżony wyrok narusza interes Państwa Ludowego przez pozbawienie pracownika uprawnień do zaopatrzenia emerytalnego. Należało zatem zgodnie z przepisami art. 355 pr. o s.u.s. oraz art. 398 k.p.c. zaskarżony wyrok Trybunału Ubezpieczeń Społecznych oraz wyrok Okręgowego Sądu Ubezpieczeń Społecznych w Warszawie uchylić i przekazać sprawę temu Sądowi do ponownego rozpoznania w celu uzupełnienia dowodów i ustaleń we wskazanym kierunku.
Powiązane orzeczenia
- II URN 23/96 1996-09-05Czy dopuszczalne jest ustalenie przez sąd, na podstawie opinii biegłych, czy wnioskodawca jest w dalszym ciągu inwalidą z ogólnego stanu zdrowia, nawet jeśli inwalidztwo to zostało uprzednio stwierdzone i nie było kwesti…
- III URN 14/66 1966-07-14Czy w sprawie o rentę inwalidzką, w sytuacji gdy ubezpieczony w ciągu ostatnich 10 lat wielokrotnie zmieniał zatrudnienie, możliwe jest prawidłowe ustalenie jego zdolności do pracy bez uprzedniego jednoznacznego określen…
- III URN 20/70 1971-03-17Czy pracownik nadal zatrudniony i osiągający zarobki nieobniżone o 1/3 w stosunku do podstawy wymiaru renty inwalidzkiej może zostać uznany za inwalidę III grupy, jeśli jego stan zdrowia obiektywnie ogranicza zdolność do…
- III URN 26/66 1966-11-11Czy pogorszenie stanu zdrowia pracownika, który podjął zatrudnienie będąc inwalidą, uzasadnia przyznanie renty inwalidzkiej, nawet jeśli nie prowadzi do zaliczenia go do wyższej grupy inwalidów, a jedynie uniemożliwia da…
- II URN 34/96 1996-10-24Czy pominięcie przez sąd opinii biegłych stwierdzającej związek inwalidztwa z wypadkiem przy pracy i przyznanie renty z ogólnego stanu zdrowia stanowi sprzeczność istotnych ustaleń sądu z treścią zebranego materiału dowo…
Powołane przepisy
art. 12 ust. 2art. 12art. 18art. 378art. 398 KPCart. 354 § 1art. 12 ust. 3art. 33art. 12 ust. 1art. 34art. 39 ust. 2art. 1
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 16.07.2026.