III CR 387/66
WyrokIzba Cywilna1967-11-24
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy w sytuacji, gdy nieruchomość została nabyta przez jedną stronę na podstawie umowy zlecenia, z obowiązkiem przeniesienia jej własności (lub jej części) na zleceniodawcę, umowa ta wymaga formy aktu notarialnego, aby zleceniodawca mógł dochodzić przeniesienia własności?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że umowa zlecenia, na podstawie której zleceniobiorca nabywa nieruchomość w swoim imieniu z obowiązkiem przeniesienia jej własności na zleceniodawcę, nie wymaga formy aktu notarialnego. W sytuacji, gdy budynek został wzniesiony przez właściciela nieruchomości, nawet przy wydatnej pomocy osoby trzeciej, osoba ta nie może domagać się przeniesienia własności działki na podstawie przepisów o prawie rzeczowym, jeśli nie wykaże innego tytułu prawnego.Stan faktyczny
Powodowie Franciszek i Marianna M. domagali się przeniesienia na nich własności połowy nieruchomości, twierdząc, że wspólnie z pozwanymi nabyli działkę i rozpoczęli budowę domu w 1935 r. Pozwani nie wykonali zobowiązania do przeniesienia własności części nieruchomości i zapłaty 25.000 zł, które wynikało z odnowionej umowy z 1960 r. Sądy niższych instancji oddaliły powództwo, uznając, że powodom nie przysługuje prawo do żądania przeniesienia własności na podstawie przepisów o współwłasności ani art. 73 § 2 prawa rzeczowego.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok Sądu Wojewódzkiego oraz wyrok Sądu Powiatowego i przekazał sprawę Sądowi Powiatowemu do ponownego rozpoznania.Pełny tekst orzeczenia
SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Franciszka i Marianny małżonków M. przeciwko Augustynowi i Leokadii małżonkom F. o przeniesienia prawa własności - na skutek rewizji nadzwyczajnej Prokuratora Generalnego PRL od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Gdańsku z dnia 22 listopada 1963 r. - zaskarżony wyrok oraz wyrok Sądu Powiatowego w Gdyni z dnia 24 kwietnia 1963 r. uchylił i przekazał sprawę temuż Sądowi Powiatowemu do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktycznePowodowie Franciszek i Marianna M. wystąpili w dniu 15 marca 1962 r. przeciwko Augustynowi i Leokadii małżonkom F. z powództwem o zobowiązanie pozwanych do przeniesienia na rzecz powodów własności 1/2 części nieruchomości położonej w G., zapisanej w księdze wieczystej jako własność pozwanej Leokadii F.Powództwo zostało oparte na podstawie, że - zgodnie z porozumieniem zawartym przez strony w 1935 r. - strony nabyły wspólnie opisaną w pozwie działkę budowlaną i wzniosły na tejże działce połowę domu bliźniaczego, przeznaczoną na użytek pozwanych, do budowy drugiej części domu bliźniaczego, przeznaczonego na użytek powodów, nie doszło z powodu wybuchu wojny. Franciszek M. w okresie 1936-1937 zajmował się organizacją budowy domu oraz pracował przy budowie osobiście, wydatki gotówkowe powodów na budowę wyniosły około 13.000 zł przedwojennych: w 1960 r. strony dokonały odnowienia umowy z tą zmianą, że pozwani zobowiązali się do przeniesienia ma rzecz powodów własności połowy działki oraz zapłaty sumy 25.000 zł. Postanowień umowy tej pozwani nie wykonali.Wyrokiem z dnia 24.IV.1963 r. I C 466/62 Sąd Powiatowy w Gdyni powództwo oddalił.W rewizji wniesionej od powyższego wyroku powodowie wnosili "o zasądzenie pozwanych Augustyna i Leokadii F. na przeniesienia "na powodów Franciszka i Marianny M. praw własności działki ziemi położonej w G. o powierzchni 157 m2 wraz z budynkami na niej się znajdującymi", stanowiącej część nieruchomości objętej księgą wieczystą i zapisanej w tej księdze jako własność pozwanej za ewentualną odpłatą zwykłej ceny, w wysokości ustalonej przez Sąd.Sąd Wojewódzki w Gdańsku wyrokiem prawomocnym z dnia 22.XI.1963 r. III Cr 1259/63 utrzymał w mocy wyrok Sądu Powiatowego w Gdyni I C 466/62.Sąd Wojewódzki stwierdził, że powodowie prawidłowo zostali oddaleni ze swym żądaniem, lecz "nie dlatego, jak to błędnie wskazał Sąd Powiatowy, że swoich pretensji dochodzić powinni na podstawie przepisów o współwłasności. W rzeczywistości nie byli i nie są współwłaścicielami spornej nieruchomości, nie mogą zatem żądać zniesienia współwłasności. Podstawą do oddalenia powództwa jest treść art. 73 § 2 prawa rzeczowego, który nie ma zastosowania do stanu faktycznego ustalonego w zaskarżonym wyroku".Od wyroku Sądu Wojewódzkiego wniósł rewizję nadzwyczajną Prokurator Generalny PRL z wnioskiem o jego uchylenie wraz z wyrokiem Sądu Powiatowego i o przekazanie sprawy Sądowi Powiatowemu do ponownego rozpoznania. Skarżący zarzuca naruszenie art. 218 § 1, 236 § 1, 242 § 1, 326 i 336 § 2 k.p.c. obowiązującego do dnia 1.I.1965 r. oraz naruszenie interesu Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy rozważył, co następuje:Sąd Wojewódzki prawidłowo przyjął w zaskarżonym wyroku, że art. 73 § 2 prawa rzeczowego nie może mieć w sprawie zastosowania. Z własnych twierdzeń powodów wynika, że budowy bliźniaczego domu mieszkalnego dokonali pozwani, a więc właściciele nieruchomości, przy współudziale powodów. W sytuacji więc gdy budynek został wzniesiony przez właściciela nieruchomości, chociażby miało to miejsce przy wydatnej pomocy osoby trzeciej, osoba ta nie może na podstawie art. 73 § 2 prawa rzeczowego (obecnie art. 231 § 1 k.c.) domagać się przeniesienia na swoją własność, względnie współwłasność, działki gruntu, na której budynek został wzniesiony.W sprawie nie zostało jednak należycie wyjaśnione, czy powodom nie przysługuje przeciwko pozwanym roszczenie o przeniesienie na nich prawa własności - z innego tytułu prawnego.W szczególności z twierdzeń powodów może wynikać, że między stronami doszła w 1935 r. do skutku umowa zlecenia, na podstawie której pozwani nabyli nieruchomość wprawdzie w całości na swoje imię, jednak w połowie na rzecz powodów. Sąd Najwyższy niejednokrotnie przyjmował w swym orzecznictwie, że umowa zlecenia nie wymaga formy aktu notarialnego, jeżeli przedmiotem jej jest nabycie prawa własności nieruchomości przez zleceniobiorcę w jego własnym imieniu z obowiązkiem przeniesienia tej własności (lub jej części), na zleceniodawcę (por. OSP 58/10/258 i inne).Na istnienie takiej umowy pomiędzy stronami mogło wskazywać wiele okoliczności, na które powoływali się powodowie, a których - jak to słusznie podnosi rewizja nadzwyczajna - Sądy orzekające w sprawie w ogóle nie rozważyły. Za istnieniem między stronami umowy zlecenia, na podstawie której na powodów miała być przeniesiona własność części nabytej przez pozwanych nieruchomości, mógł przemawiać nie kwestionowany przez pozwanych fakt, że powodowie spieniężyli w tym celu dwie posiadane przez siebie nieruchomości i włożyli gotówkę - ponad 10.000 z. w przedwojennej walucie - w nabycie nieruchomości i budowę domu, że włożyli w tę budowę osobistą pracę, że w korespondencji z władzami i urzędami uchodzili za współwłaścicieli nieruchomości oraz że zamieszkiwali w wybudowanym domu bliźniaczym. Nie rozważył również Sąd Wojewódzki znaczenia pisma pozwanego A.F., adresowanego do powoda, a znajdującego się na karcie 4 akt sądowych. Sąd Wojewódzki pominął także mogące mieć znaczenie dla sprawy okoliczności, że powodów i pozwanych łączyły bliskie więzy pokrewieństwa względnie powinowactwa (siostry i szwagrowie), co mogło czynić prawdopodobnym fiducjarne nabycie całej nieruchomości na imię jednej tylko strony z obowiązkiem jednak przeniesienia w przyszłości własności części nieruchomości na drugą stronę.Nierozważenie wszystkich powyższych twierdzeń faktycznych i związane z tym nierozważenie sprawy pod kątem widzenia zastosowania właściwych norm prawa materialnego stanowi istotne naruszenie prawa, uzasadniające wniesienie rewizji nadzwyczajnej.Sąd Najwyższy podzielił również pogląd skarżącego, że w sprawie zachodzi naruszenie interesu Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. Nierozważenie bowiem istoty sprawy mogło doprowadzić do rażącego, pokrzywdzenia powodów, ludzi w podeszłym wieku, którzy dorobek swego życia ulokowali w nabycie działki gruntu i zbudowanie domu mieszkalnego, którego obecnie - na skutek pogorszenia się stosunków rodzinnych - mogliby zostać pozbawieni. Takie zaś rażące pokrzywdzenie obywatela, dochodzącego swych praw przed sądem, stanowi jednocześnie naruszenie interesu Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej.Z tych przyczyn Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.
Powiązane orzeczenia
- C 1907/50 1951-09-01Czy umowa zlecenia nabycia nieruchomości, do której ważności wymagana jest forma aktu notarialnego, jest nieważna z powodu braku tej formy przy samym zleceniu?
- 3 CR 783/55 1955-10-01Czy umowa zlecenia nabycia nieruchomości, której celem jest przeniesienie własności tej nieruchomości na dającego zlecenie, wymaga dla swej ważności formy aktu notarialnego, mimo że nie jest ona umową zobowiązującą do pr…
- V CSK 559/14 2015-06-03Czy ustna umowa zobowiązująca do przeniesienia własności nieruchomości jest ważna w świetle przepisów Kodeksu cywilnego?
- 4 CR 536/57 1957-10-15Czy powód może domagać się zwrotu gruntu na podstawie przepisów o nienależnym świadczeniu, jeśli dobrowolnie przekazał go w posiadanie w zamian za pożyczkę, mimo braku formalnej umowy kupna-sprzedaży?
- III CZP 60/79 1979-04-10Czy do zawarcia umowy kupna nieruchomości w imieniu osoby prawnej przez jej pracowników upoważnionych do dokonania tej czynności przez naczelnego dyrektora wymagane jest udzielenie tego upoważnienia w formie aktu notaria…
Powołane przepisy
art. 73 § 2art. 218 § 1art. 231 § 1 KC§ 2§ 1
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 27.07.2026.