III CR 471/61
WyrokIzba Cywilna1962-04-27
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy kolej ponosi odpowiedzialność za uszkodzenie przesyłki wagonowej, jeśli szkoda mogła wyniknąć z nieprawidłowego załadowania przez nadawcę, a kolej nie dopełniła obowiązków w zakresie kontroli opakowania i ładunku?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że kolej, przyjmując przesyłkę wagonową, ma obowiązek sprawdzenia opakowania (beczek) i prawidłowości załadowania, nawet jeśli ładunek jest wnoszony przez nadawcę. W przypadku stwierdzenia wadliwego opakowania lub załadowania, kolej może odmówić przyjęcia ładunku lub żądać od nadawcy zrzeczenia się odpowiedzialności. Jeśli kolej przyjmie ładunek w wadliwym opakowaniu, ponosi odpowiedzialność za szkody wynikłe z tej wady, chyba że udowodni inną przyczynę szkody. Protokół kolejowy nie jest jedynym dowodem, a sąd może ocenić jego znaczenie w kontekście innych dowodów.Stan faktyczny
Powód nadał do przewozu wagon ogórków kiszonych w beczkach. Przesyłka dotarła do stacji przeznaczenia uszkodzona, co spowodowało stratę powoda. Sąd Wojewódzki uznał odpowiedzialność kolei, opierając się na zeznaniach świadków o dobrym stanie beczek i prawidłowym załadowaniu. Strona pozwana wniosła rewizję, przedstawiając dokument wskazujący na wyciek z wagonu i konieczność poprawy ładunku z powodu poprzewracanych beczek.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w części uwzględniającej powództwo i orzekającej o kosztach procesu oraz przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w Katowicach do ponownego rozpoznania.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia B. Dobrzański. Sędziowie: S. Białek, R. Czarnecki (sprawozdawca).SentencjaSąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 17 kwietnia 1962 r. sprawy z powództwa Tadeusza S. przeciwko Polskim Kolejom Państwowym, Dyrekcji Okręgowej Kolei Państwowych w K. o zapłatę, na skutek rewizji strony pozwanej od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Katowicach z dnia 21 października 1960 r.,zaskarżony wyrok w części uwzględniającej powództwo i orzekającej o kosztach procesu uchylił i w tym zakresie - poza odsetkami ponad 6% - przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w Katowicach do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktycznePowód przytacza, że w dniu 10.V.1958 r. nadał do przewozu koleją na stacji Biała Podlaska wagon ogórków kiszonych w beczkach. W dniu 19.V.1958 r. wagon nadszedł do stacji przeznaczenia Bielsko Biała, a 20.V.1958 r. przesyłka została powodowi wydana. Jednakże uległa ona uszkodzeniu i dlatego powód domagał się wyrównania straty w kwocie 30.120 zł z 6% odsetkami.Sąd Wojewódzki podniósł, że strona pozwana, przyjmując przesyłkę do przewozu, nie kwestionowała stanu beczek i sposobu ich załadowania. Sąd Wojewódzki oparł się tu na zeznaniach świadków, według których beczki były mocne i zostały prawidłowo załadowane. Doszłyby przeto nie uszkodzone do stacji przeznaczenia, gdyby nie było silniejszych wstrząsów. Protokół kolejowy co do złej jakości beczek i "luzów" pomiędzy nimi nie podważa zeznań świadków, dotyczy bowiem sytuacji dopiero po przewozie.Z tych względów Sąd Wojewódzki przyjął odpowiedzialność strony pozwanej i tytułem strat w ogórkach i beczkach zasądził 27.870 zł z 8% odsetkami.Wyrok zaskarża strona pozwana.W toku postępowania rewizyjnego został przedstawiony dokument nazwany "zgłoszeniem nieprawidłowości". Według tego dokumentu, w dniu 12.V.1958 r., na stacji Dęblin strona pozwana wyłączyła "z pociągu na odejściu" wagon z powodu "dużego wycieku" - do "poprawy ładunku". Górna warstwa beczek była poprzewracana. Kilka beczek poustawiano.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Stosownie do ust. 1-3 przepisów wykonawczych do art. 25 dekretu o przewozie przesyłek i osób kolejami (Dz. U. z 1953 r. Nr 4, poz. 7), odróżnia się przesyłki drobne od wagonowych, przy czym przesyłką wagonową jest przesyłka wymagająca oddzielnego wagonu. W sprawie o taką właśnie przesyłkę chodzi. W myśl ust. 7 przepisów wykonawczych do art. 37 dekretu przesyłkę wagonową ładuje nadawca. Odpowiada to dyspozycjom art. 36 w związku z art. 37 ust. 2 dekretu, według których gdy chodzi o przesyłkę wagonową, kolej obowiązana jest tylko podstawić wagon w stanie należytej czystości i technicznej sprawności. Mógłby z tego płynąć wniosek, że opakowanie przesyłki wagonowej pozostaje poza kontrolą kolei. Jednakże stosownie do art. 31 dekretu kolej może m.in. odmówić przyjęcia ładunku do przewozu w razie stwierdzenia, że nadawca dostarczył ładunek w wadliwym opakowaniu (ust. 5), a gdy kolej godzi się przyjąć ładunek w takim opakowaniu, obowiązana jest żądać, aby nadawca w liście przewozowym stwierdził, iż zrzeka się odpowiedzialności kolei (ust. 7). Art. 31 dekretu nie zaznacza rozróżnienia pomiędzy przesyłkami drobnymi i wagonowymi. Niemniej jednak istota przesyłki wagonowej przemawia za stanowiskiem, że art. 31 dekretu nie ma w zasadzie na względzie dokonywania kontroli przez kolej opakowania tej przesyłki. Pogląd, że opakowanie przesyłki wagonowej w ogóle pozostaje poza kontrolą kolei, szedłby jednak za daleko, w szczególności nie dałby się on pogodzić z dyspozycją art. 31 ust. 2 dekretu, w myśl którego nadawca odpowiada wobec kolei za szkody powstałe wskutek wadliwego stanu przesyłki.Strona pozwana, w celu wyłączenia własnych szkód, była więc obowiązana do sprawdzenia opakowania, tj. stanu beczek. Zapewne też dlatego świadek G., pełniący funkcję magazyniera handlowego na kolei, interesował się jakością beczek. Gdyby zatem stanowisko Sądu Wojewódzkiego co do niekwestionowania przez stronę pozwaną stanu beczek oznaczało, że wskazuje ono na jedną z okoliczności usprawiedliwiających wniosek o dobrej jakości beczek, a inne okoliczności temu by nie przeczyły, to stanowisko takie nie naruszałoby art. 241 k.p.c.Art. 126 dekretu dotyczy protokolarnego stwierdzenia przez kolej m.in. uszkodzenia przesyłki. Wbrew zapatrywaniu rewizji treść tego przepisu nie uzasadnia stanowiska, by w postępowaniu sądowym nie można było ustalić stanu faktycznego, odmiennego od stanu stwierdzonego w protokole kolejowym. Przeczy temu nawet art. 3 przepisów wykonawczych do art. 126 dekretu, według niego bowiem protokół ma tylko "podstawowe znaczenie" w postępowaniu sądowym. Sąd Wojewódzki władny był zatem poddać protokół kolejowy ocenie w granicach art. 242 § 1 i art. 241 k.p.c.Co się tyczy przedmiotu, o którym zeznawali świadkowie, to stosownie do ust. 14 załącznika nr 9 do art. 27 ust. 4 pkt 3 dekretu, beczki powinny mieć klepki bez nadłamań, wyszczerbień lub zbutwienia. Dalej - w myśl § 2 ust. 7 oraz § 31 ust. 10 pkt 1 załącznika nr 10 do art. 27 ust. 4 pkt 4 dekretu, beczki z kiszonymi ogórkami należy ustawiać stojąco w sposób uniemożliwiający ich przesunięcie. Tymczasem z protokołu kolejowego wynikałoby, że 88 beczek było załadowanych stojąco, a na nich - 12 leżąco. Co się tyczy tych ostatnich, to powód nawet nie przytoczył twierdzeń co do sposobu ułożenia beczek uniemożliwiającego ich przesuwanie. Również świadkowie nie zeznali, by bądź wszystkie beczki zostały załadowane stojąco, bądź - skoro 12 z nich w górnej warstwie było ułożonych leżąco - w jaki sposób zostało uniemożliwione ich przesuwanie się. Stosunek zaś liczby stojących beczek w dolnej warstwie do liczby beczek leżących w górnej warstwie wskazywałby na to, że górna warstwa beczek zajmowała mniejszą powierzchnię niż dolna, pozostawiała więc wolną przestrzeń. Znajdowałoby to potwierdzenie w dokumencie nazwanym "zgłoszeniem nieprawidłowości", według którego już w 2 dni po załadowaniu górna warstwa beczek sprawiała wrażenie "poprzewracanych". Dlatego też to co zeznali świadkowie nie wystarczało do ustalenia, że "przesyłka była załadowana ściśle, beczka obok beczki, bez luzów".Podstaw do przyjęcia innej przyczyny powstania szkody Sąd Wojewódzki dopatrzył się zapewne w protokole PIH, według którego szkoda "mogła" nastąpić na skutek silnych uderzeń wagonu oraz w zeznaniach świadków, którzy tylko przypuszczali, że w czasie przewozu doszło do większych wstrząsów. Te jedynie dowody mogły stać się podstawą ustalenia co do "jakichś silniejszych wstrząsów". Tymczasem okoliczność, że szkoda "mogła" nastąpić wskutek uderzeń, nie oznacza jeszcze, że wskutek tej przyczyny szkoda ta nastąpiła. Należało więc co najmniej przesłuchać tego, kto sporządził protokół PIH, dla wyjaśnienia, jakie były podstawy przytoczonego wyżej zapatrywania. Z kolei - rzeczą świadków było podawać fakty, a nie wyrażać opinie. Ponadto omawiane ustalenie nie odpowiada wymaganiu stanowczości, wobec czego nie może ono być uznane za niewadliwe.W świetle okoliczności sprawy szkoda mogła zatem wyniknąć z nieprawidłowego załadowania (art. 96 ust. 1 pkt 3 dekretu), a w takim razie - zgodnie z art. 96 ust. 2 dekretu, zawierającym szczególną normę co do rozkładu ciężaru dowodów - zachodziło domniemanie, że szkoda wynikła z tej przyczyny. Obalenie domniemania, o którym mowa, wymagałoby udowodnienia nie tylko dobrej jakości beczek, ale także prawidłowego ich załadowania oraz innej przyczyny powstania szkody w sprawie wstrząsów, które nie mogłyby być uznane za normalne. Kolej bowiem obowiązana jest na podstawie art. 31 ust. 1 dekretu do zapewnienia normalnych warunków przewozu i w razie udowodnienia, że wagon w czasie przetaczania i transportu podlegał silniejszym wstrząsom, odpowiadałaby za niewykonanie tego zobowiązania umownego. Gdyby powodowi nie udało się obalić domniemania z art. 96 ust. 2 dekretu, to powód mógłby się jeszcze powoływać na uchybienie ze strony stacji przejściowej Dęblin. W myśl bowiem ust. 7 pkt 13 przepisów wykonawczych do art. 126 dekretu, gdy strona pozwana stwierdziła "duży wyciek z wagonu", powinna była wezwać powoda do udziału w sporządzeniu protokołu z "poprawy ładunku". Należałoby więc tu poczynić ustalenia co do tego, czy - gdyby powód w dwa dni po wysłaniu przesyłki został wezwany do Dęblina i tam przybył - zdołałby zapobiec powstaniu szkody. Okoliczności "poprawy ładunku" wymagałyby zresztą bliższego wyjaśnienia. Stosownie bowiem do art. 39 ust. 3 dekretu oraz ust. 22 i 23 przepisów wykonawczych do tego artykułu, kolej pobiera opłaty za wykonanie czynności wynikających z poprawienia ładunku, chyba że poprawienie następuje nie z winy nadawcy. Gdyby w sprawie kolej za poprawienie ładunku nie żądała opłaty, okoliczność ta podlegałaby ocenie w ramach art. 241 k.p.c.Wreszcie powód mógłby powoływać się na to, że przewóz przesyłki od stacji przejściowej Dęblin do stacji przeznaczenia trwał aż 7 dni. Wówczas mógłby wchodzić w rachubę art. 102 ust. 4 pkt 4 dekretu, na podstawie którego - w razie udowodnienia przez powoda, że wskutek przekroczenia terminu dostawy nastąpiła także szkoda w przesyłce - kolej byłaby obowiązana zapłacić odszkodowanie według art. 101 dekretu. Stosownie zaś do art. 101 ust. 1 dekretu, w razie uszkodzenia przesyłki kolej obowiązana jest zapłacić sumę, o którą obniżyła się wartość przesyłki.Skoro dokonana przez Sąd Wojewódzki ocena dowodów nie może być uznana za niewadliwą, a Sąd Wojewódzki nie miał także na względzie właściwych w sprawie norm prawa materialnego, to zaskarżony wyrok musi ulec uchyleniu, a sprawa - przekazaniu do ponownego rozpoznania, poza jednak odsetkami zasądzanymi w wysokości ponad 6%. Wyższych bowiem odsetek powód ani nie mógł żądać (art. 115 ust. 1 dekretu), ani zresztą nie żądał.
Powiązane orzeczenia
- I CR 333/70 1970-02-09Czy odpowiedzialność przewoźnika kolejowego za uszkodzenie przesyłki ustaje z chwilą wydania wagonu odbiorcy na własnej bocznicy, nawet jeśli uszkodzenie nastąpiło w czasie przewozu?
- I CR 138/56 1957-06-04Czy przedsiębiorstwo kolejowe ponosi odpowiedzialność za szkodę powstałą w wyniku pożaru przesyłki przewożonej w wagonie otwartym, jeśli nie udowodni, że szkoda powstała z przyczyn wyłączających jego odpowiedzialność zgo…
- III CRN 143/74 1974-07-08Czy roszczenie odszkodowawcze z tytułu szkody w przesyłce kolejowej, powstałej na skutek przekroczenia terminu dostawy, wygasa w przypadku niedopełnienia przez uprawnionego wymagań protokolarnego stwierdzenia szkody prze…
- 3 CR 461/58 1959-03-01Czy przewoźnik kolejowy ponosi odpowiedzialność na zasadzie ryzyka za szkodę doznaną przez pasażera jadącego na stopniach wagonu z powodu przepełnienia pociągu, nawet jeśli jazda na stopniach jest zabroniona?
- II CR 106/65 1965-04-28Czy kolej jest odpowiedzialna za szkodę powstałą w wyniku pożaru przewożonego w wagonie odkrytym samochodu, jeśli szkoda nie powstała z winy przewoźnika, siły wyższej lub wady własnej towaru, a jedynie z niebezpieczeństw…
Powołane przepisy
art. 25art. 37art. 36art. 37 ust. 2art. 31art. 31 ust. 2art. 241 KPCArt. 126art. 3art. 242 § 1art. 27 ust. 4art. 96 ust. 1
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 17.07.2026.