IV CR 505/61

PostanowienieIzba Cywilna1963-02-11

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Skarb Państwa ponosi odpowiedzialność odszkodowawczą na podstawie art. 1 ustawy z dnia 15 listopada 1956 r. za śmierć cywila zastrzelonego przez funkcjonariusza wojskowego, jeśli czyn ten nie nastąpił przy wykonywaniu powierzonej mu przez Państwo czynności?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy stwierdził, że w ustalonym stanie faktycznym szkoda wyrządzona powódkom nie nastąpiła przy wykonywaniu powierzonej przez Państwo czynności przez funkcjonariusza K., w związku z czym brak jest przesłanek do zastosowania art. 1 ustawy z dnia 15 listopada 1956 r. o odpowiedzialności Państwa za szkody wyrządzone przez funkcjonariuszy państwowych. Sąd uznał, że zaskarżony wyrok został wydany z pogwałceniem tego przepisu.
Stan faktyczny
Funkcjonariusz wojskowy K., będąc pod wpływem alkoholu, zastrzelił Sylwestra M. Powodowie domagali się od Skarbu Państwa odszkodowania. Sądy obu instancji miały różne stanowiska co do odpowiedzialności Państwa. Sąd Najwyższy w poprzednim wyroku uznał przesłanki do odpowiedzialności, jednak po ponownym rozpoznaniu sprawy przez Sąd Wojewódzki i wniesieniu rewizji nadzwyczajnej, Sąd Najwyższy stwierdził brak podstaw do odpowiedzialności.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy zmienił zaskarżony wyrok w części zasądzającej rentę zaległą i w tym zakresie powództwo oddalił, stwierdzając brak przesłanek do zastosowania art. 1 ustawy z dnia 15 listopada 1956 r.

Pełny tekst orzeczenia

SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Marii M. i Sylwestra M. zastąpionych przez matkę Mariannę M. oraz Marianny M. przeciwko Skarbowi Państwa (Dowództwo N. Okręgu Wojskowego - Jednostce Wojskowej w N.) o odszkodowanie na skutek rewizji pozwanego od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Gdańsku z dnia 27 lutego 1961 r., zmienił zaskarżony wyrok w części zasądzającej na rzecz powodów Marii M. i Sylwestra M. kwoty po 3.600 zł z odsetkami i na rzecz powódki Marianny M. kwotę 2.000 zł z odsetkami i w tym zakresie powództwo oddalił.Uzasadnienie faktyczneW dniu 15 sierpnia 1953 r. K. bez przyczyny, a jedynie pod wpływem silnego odurzenia alkoholowego, zastrzelił z pistoletu służbowego Sylwestra M., męża (ojca) powodów. Za czyn ten K., został skazany prawomocnym wyrokiem Wojskowego Sądu Okręgowego na 10 lat więzienia i degradację.Powodowie domagali się zasądzenia od pozwanego Skarbu Państwa odszkodowania w związku ze śmiercią Sylwestra M.Sąd Wojewódzki wyrokiem z 31 stycznia 1958 r. oddalił powództwo, uznając, że brak podstaw z art. 1 ustawy z dnia 15 listopada 1956 r. o odpowiedzialności Państwa za szkody wyrządzone przez funkcjonariuszów państwowych do zasądzenia odszkodowania, gdyż zastrzelenie Sylwestra M. przez K. nie nastąpiło przy wykonywaniu powierzonej mu przez Państwo czynności.Sąd Najwyższy w uwzględnieniu rewizji powodów wyrokiem z dnia 6 listopada 1959 r. uchylił powyższy wyrok Sądu Wojewódzkiego i przekazał sprawę temu Sądowi do ponownego rozpoznania, wyrażając pogląd, że w rozpoznawanym przypadku zachodzą przesłanki do przyjęcia odpowiedzialności Państwa z art. 1 ustawy z dnia 15 listopada 1956 r. (Dz. U. z 1956 r. Nr 54, poz. 243).Sąd Wojewódzki po ponownym rozpoznaniu sprawy wyrokiem z dnia 27 lutego 1961 r. zasądził od pozwanego na rzecz powodów: Marii i Sylwestra M. tytułem zaległej renty po 3.600 zł, a tytułem renty bieżącej od 1 maja 1956 r. począwszy, po 450 zł miesięcznie i na rzecz Marianny M. tytułem renty zaległej kwotę 2.000 zł i tytułem renty bieżącej począwszy od dnia 1 maja 1956 r. po 250 zł miesięcznie.Sąd Wojewódzki w powołaniu się na wykładnię Sądu Najwyższego w wyroku z dnia 6 listopada 1959 r. uznał, że zachodzą przesłanki do przyjęcia odpowiedzialności państwa z art. 1 ustawy z dnia 15 listopada 1956 r., gdyż śmierć Sylwestra M. nastąpiła w związku z użyciem broni służbowej w czasie interwencji oficera, a więc przy wykonywaniu czynności powierzonej mu przez Państwo, przy czym Sąd ten wyjaśnił, że dla odpowiedzialności Państwa bez znaczenia jest wadliwa ocena oficera w przedmiocie potrzeby interwencji i użycia broni.Powyższy wyrok został zaskarżony przez pozwany Skarb Państwa w części dotyczącej renty zaległej, uprawomocnił się natomiast w części dotyczącej zasądzenia renty bieżącej od dnia 1 maja 1956 r. Wyrok ten w części dotyczącej zasądzenia renty bieżącej od dnia 1 maja 1956 r. zaskarżył rewizją nadzwyczajną Prokurator Generalny Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, domagając się uchylenia w tym zakresie tego wyroku oraz wyroku Sądu Najwyższego z dnia 6 listopada 1959 r. (4 CR 978/58) oraz przekazania sprawy Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania, zarzucając, że wyrok Sądu Wojewódzkiego został wydany z pogwałceniem art. 1 ustawy z dnia 15 listopada 1956 r. w związku z art. 162 § 2 k.z. oraz art. 242 i 326 k.p.c., jak również z naruszeniem interesu Państwa Ludowego przez obciążenie Skarbu Państwa bez usprawiedliwionej podstawy prawnej i faktycznej odpowiedzialnością za szkodę wyrządzoną przez funkcjonariusza państwowego przy wykonywaniu czynności, która nie była mu powierzona przez Państwo.W częściowym uwzględnieniu rewizji nadzwyczajnej Sąd Najwyższy postanowieniem z dnia 5 lutego 1962 r. 4 CR 936/61 stwierdził, ze zaskarżony wyrok i wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 listopada 1959 r. 4 CR 978/58 zostały wydane z pogwałceniem przepisów prawa. Podzielając pogląd reprezentowany w rewizji nadzwyczajnej Sądu Najwyższego w uzasadnieniu swego orzeczenia dał wyraz stanowisku, że w ustalonym przez Sąd Wojewódzki stanie faktycznym szkoda wyrządzona powódkom nie nastąpiła przy wykonywaniu powierzonej przez Państwo K. czynności. Zachodził zatem brak przesłanek do zastosowania przepisu art. 1 ustawy z dnia 15 listopada 1956 r. Ponieważ jednak rewizja nadzwyczajna wniesiona została po upływie 6-miesięcznego terminu, licząc od daty uprawomocnienia się wyroku, a Sąd Najwyższy nie podzielił poglądu rewizji nadzwyczajnej, że wyrok narusza interes Państwa Ludowego, przeto z tych względów ograniczył się jedynie do stwierdzenia, że zaskarżony wyrok wydany został z pogwałceniem przepisu art. 1 cytowanej ustawy.Obecnie przedmiotem rozpoznania jest rewizja wniesiona przez stronę pozwaną od wyroku Sądu Wojewódzkiego w części dotyczącej zasądzenia renty zaległej. Rewizja oparta jest na zarzucie naruszenia art. 162 § 2 k.z. w związku z niewymienionymi bliżej przepisami ustawy z dnia 15 listopada 1956 r. przez bezpodstawne zasądzenie renty zaległej, mimo że za ten sam okres czasu zasądzono powodom rentę bieżącą. Skarżący zaznacza w rewizji, że z uwagi na zakaz zawarty w art. 385 zdanie 2 k.p.c. nie podnosi zarzutów co do zasady w odpowiedzialności Skarbu Państwa za wyrządzoną szkodę.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Podstawowym zagadnieniem nasuwającym się przy rozpoznaniu rewizji pozwanego Skarbu Państwa jest problem, czy i jaki wpływ na związanie Sądu Najwyższego wykładnią prawa zawartą w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 6 listopada 1959 r. (4 CR 978/58) wywiera orzeczenie zwiększonego składu z dnia 5 lutego 1962 r. (4 CR 936/61) stwierdzające, że wyrok ten, jak również wyrok Sądu Wojewódzkiego wydany został z pogwałceniem przepisów prawa (art. 385 k.p.c.). Jakkolwiek bowiem rewizja nie zawiera zarzutów co do samej zasady odpowiedzialności Skarbu Państwa, to jednak prawidłowe zastosowanie przepisów prawa materialnego nie usuwa się spod kontroli rewizyjnej, którą w tym wypadku sprawuje sąd rewizyjny z urzędu, niezależnie od granic rewizji, z mocy art. 380 § 1 pkt 4 k.p.c.Według zasady prawnej - uchwały składu siedmiu sędziów z dnia 25 lutego 1957 r. 1 CO 44/56 (OSN 1958/I poz. 3) Sąd Najwyższy jako sąd rewizyjny przy ponownym rozpoznaniu sprawy związany jest wykładnią prawa, zawartą w jego poprzednim orzeczeniu, którym uchylone zostało orzeczenie sądu I instancji i sprawa przekazana do ponownego rozpoznania. W pewnych wyjątkowych sytuacjach zasada ta jednak nie ma zastosowania. Pomijając jako zbędne wyliczanie tych różnych sytuacji, z których niektóre wspomniane zostały w uzasadnieniu cytowanej uchwały, inne zaś w literaturze przedmiotu (glosie E. Wengerka - Nowe Prawo 1958/7-8 str. 188, glosie Wł. Siedleckiego - OSPiKA 1957/1 str. 21 artykule K. Piaseckiego: Z problematyki uchybienia wyroku sądu I instancji i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania, Palestra 1962/9 str. 26) - rozważyć należy zagadnienie, czy do tych właśnie sytuacji zwalniających sąd rewizyjny od związania wykładnią prawa zawartą w jego poprzednim orzeczeniu w danej sprawie należy przypadek, w którym sąd rewizyjny rozpoznaje rewizję zaskarżającą częściowe orzeczenie sądu I instancji, wydane po ponownym rozpoznaniu sprawy, co do którego - wobec uprawomocnienia się jego pozostałej niezaskarżonej części - zapadło w wyniku wniesionej w tym zakresie rewizji nadzwyczajnej orzeczenie Sądu Najwyższego stwierdzające, że zarówno to orzeczenie jak i poprzednie orzeczenie sądu rewizyjnego zostało wydane z pogwałceniem przepisów prawa.Na uzasadnienie wniosku, że wykładnia przepisów prawnych zawarta w uchylającym orzeczeniu sądu rewizyjnego wiąże również tenże sąd, przytacza się różne argumenty. Sąd Najwyższy w uzasadnieniu cytowanej wyżej uchwały z 25 lutego 1957 r. główny nacisk kładzie na postulat pewności i stałości orzeczeń sądu, powagi tych orzeczeń i względy ekonomii procesowej, wskazując na to, że w przypadku przyjęcia, że sąd rewizyjny nie jest związany wykładnią przepisów prawnych, które w danej sprawie w sposób wiążący narzuci sądowi I instancji i stronom, strony byłyby narażone na skutki ewentualnej chwiejności poglądów sądu rewizyjnego i nie byłoby z reguły żadnej gwarancji, że późniejszy pogląd sądu rewizyjnego jest trafniejszy od wyrażonego uprzednio. Tego rodzaju sytuacja godziłaby w interesy stron w procesie, które wobec wyraźnego przepisu art. 385 k.p.c. nie mogą podnosić zarzutów odnośnie wykładni przepisów, ustalonej w uchylającym orzeczeniu sądu rewizyjnego, i podważałaby zasadę stałości i pewności orzeczeń sądu rewizyjnego, który, jako organ kontrolująco-nadzorczy, jest uprawniony w pierwszym rzędzie do badania zgodności z prawem zaskarżonego orzeczenia i właściwej wykładni przepisów prawnych, godziłaby w powagę orzeczeń sądu i role wychowawczą, jaką mają one do spełnienia. Przeciwko takiemu stanowisku przemawiają również względy ekonomii procesowej sprzeciwiające się nieuzasadnionym uchyleniom wyroku. Podnosi się również w literaturze (cytowana wyżej glosa Wł. Siedleckiego), że ustawowy zakaz oparcia ponownej rewizji na podstawach sprzecznych z wykładnią prawa sądu rewizyjnego prowadzi konsekwentnie do związania sądu rewizyjnego poprzednio przyjętą wykładnią prawa.Sytuacja, jaka wynikła w sprawie niniejszej, jest raczej wyjątkowa, przy czym wyjątkowość jej spowodowana została wcześniejszym rozstrzygnięciem przez Sąd Najwyższy w zwiększonym składzie szczególnego środka prawnego, jakim jest rewizja nadzwyczajna. Nie bez znaczenia jest również i to, że rozstrzygnięcie to przesądza negatywnie zasadność całego powództwa.Z rozważań nad zagadnieniem, czy Sąd Najwyższy w obecnym składzie związany jest wykładnią prawa zawartą w swoim poprzednim wyroku uchylającym wyrok Sądu I instancji, czy też w późniejszym orzeczeniu zapadłym na skutek rewizji nadzwyczajnej, nie sposób wyeliminować uwag dotyczących istoty rewizji nadzwyczajnej. W zasadzie prawnej SN z dnia 3 czerwca 1955 r. 1 CO 9/55 (OSPiKA 1957/2 poz. 29) wyjaśnił, że rewizja nadzwyczajna nie jest środkiem odwoławczym, ale szczególnym środkiem nadzoru pozainstancyjnego wykonywanego przez Sąd Najwyższy (art. 51 Konstytucji, art. 24 lit. b ustawy z dnia 15 lutego 1962 r. o Sądzie Najwyższym) nad orzecznictwem wszystkich sądów, a więc także nad własnym orzecznictwem Sądu Najwyższego jako sądu rewizyjnego. Według poglądów reprezentowanych w literaturze (Wł. Siedlecki w glosie do cytowanej uchwały OSPiKA 1957/2 str. 80 oraz Postępowanie cywilne. Cz. Szczegółowa, Warszawa 1959 r. str. 270) nie można odmówić rewizji nadzwyczajnej także pewnych elementów środka odwoławczego.Mając na uwadze charakter rewizji nadzwyczajnej jako szczególnego środka nadzoru pozainstancyjnego posiadającego pewne elementy środka odwoławczego, nadzoru wprowadzonego celem sprawowania ostatecznej kontroli nad legalnością wszystkich orzeczeń sądowych, należy przyznać pierwszeństwo wydanemu w wyniku rewizji nadzwyczajnej orzeczeniu Sądu Najwyższego przesądzającemu w sensie negatywnym zasadę powództwa, przed wydanym wcześniej w tej samej sprawie orzeczeniem Sądu Najwyższego jako sądu rewizyjnego. Jeśli więc w orzeczeniu zapadłym na skutek rewizji nadzwyczajnej Sąd Najwyższy stwierdził w wyniku wykładni prawa odmiennej od wykładni zawartej w orzeczeniu sądu rewizyjnego w danej sprawie, uchylającym zaskarżony wyrok, że to orzeczenie oraz orzeczenie sądu I instancji wydane zostały z pogwałceniem przepisów prawa - wówczas sąd rewizyjny rozpoznając rewizję od wyroku wydanego po ponownym rozpoznaniu sprawy związany jest orzeczeniem wydanym na skutek rewizji nadzwyczajnej.Poglądowi powyższemu nie sprzeciwia się bynajmniej wzgląd na pewność i stałość orzeczeń, ich powagę oraz względy ekonomii procesowej. Przypadki takie, jak będący przedmiotem niniejszych rozważań, będą należały do rzadkości, a przeto odpadają zastrzeżenia z postulatem sprawnego i szybkiego ostatecznego rozstrzygnięcia sprawy. Jeżeli chodzi natomiast o pewność i stałość orzeczeń oraz ich powagę, to niewątpliwie większy walor prawidłowego rozstrzygnięcia posiada orzeczenie wydane w zwiększonym składzie w trybie szczególnego środka nadzoru pozainstancyjnego sprawowanego pod kątem widzenia naruszenia interesu Państwa Ludowego względnie pogwałcenia istotnych przepisów prawa (art. 396 § 1 k.p.c.). Odpada obawa chwiejności wykładni prawa, gdyż tego rodzaju orzeczenie ze swej istoty może być tylko jednorazowe. Jeżeli zaś chodzi o powagę orzeczeń sądowych, to właśnie ten wzgląd przemawia za przyjęciem takiego rozwiązania, bowiem odmienne rozstrzygnięcie rozważanego zagadnienia prowadziłoby do tego, ze sąd rewizyjny będąc związany wykładnią prawa w swoim poprzednim orzeczeniu, musiałby wydać z całą świadomością rozstrzygnięcie błędne, naruszające bądź interes Państwa Ludowego, bądź istotne przepisy prawa, co stwierdził w orzeczeniu wydanym na skutek rewizji nadzwyczajnej Sąd Najwyższy w tej samej sprawie. Z kolei dopiero po prawomocnym zakończeniu sprawy mogłaby być złożona rewizja nadzwyczajna, która by najprawdopodobniej prowadziła do takiego samego wyniku, co poprzednia rewizja nadzwyczajna. Pomijając już - mogące się nasunąć w zależności od okoliczności sprawy - wątpliwości, czy tego rodzaju rewizja nadzwyczajna mogłaby być w ogóle złożona (art. 396 § 2 k.p.c.) przyjąć należy, że tego rodzaju stanowisko prowadziłoby do wyników oczywiście niemożliwych do przyjęcia i naruszających powagę orzeczeń sądowych i sprzecznych z rolą wychowawczą tych orzeczeń w systemie socjalistycznego procesu. Stanowisko takie przekreślałoby ponadto cel nadzoru pozainstancyjnego sprawowanego w danej sprawie.Nasuwa się jeszcze pytanie czy w rozważanej sytuacji skład sądzący Sądu Najwyższego nie powinien był przekazać tej sprawy do rozpoznania zwiększonemu składowi Sądu Najwyższego. W tej kwestii jednak Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 25 lutego 1957 r. 1 CO 44/56 (OSN 1958/I poz. 3, Przegląd Notarialny 1958/7-8) wiążąco wyjaśnił, ze zwykły skład Sądu Najwyższego, który w orzeczeniu uchylającym wyrok sądu I instancji wyraził pogląd prawny odnośnie aktualnych w sprawie przepisów prawnych, nie może przy ponownym rozpoznaniu sprawy zwrócić się z pytaniem prawnym, dotyczącym tego samego zagadnienia do składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego.W związku z treścią orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 28 maja 1960 r. 1 CR 448/59 (OSPiKA 1961/7-8 poz. 199), w którym Sąd Najwyższy wyraził pogląd prawny, iż w przypadku, gdy skład siedmiu sędziów Sądu Najwyższego rozpoznający rewizję nadzwyczajną od wyroku Sądu Najwyższego wyraził pewien pogląd prawny, to w innej sprawie, opartej na tej samej podstawie faktycznej i prawnej, Sąd Najwyższy jako rewizyjny zwolniony jest od związania poprzednio wyrażonym swoim poglądem odmiennym od przyjętego w wyroku wydanym w składzie siedmiu sędziów - Sąd Najwyższy w obecnym składzie, nie zajmując stanowiska co do trafności tego poglądu, ogranicza obecne rozważania jedynie do sytuacji w niniejszym przypadku rozważanej, tzn. o tyle odmiennej, że orzeczenie w wyniku rewizji nadzwyczajnej zapadło w tej samej, a nie w innej sprawie i że jego treścią było stwierdzenie, że poprzednie orzeczenie sądu rewizyjnego oraz I instancji zapadło z naruszeniem przepisów prawa.W wyniku powyższych rozważań przyjąć należy w ślad za orzeczeniem Sądu Najwyższego z dnia 5 lutego 1962 r. 4 CR 936/61, że w sprawie niniejszej w ustalonym przez Sąd Wojewódzki stanie faktycznym szkoda wyrządzona powódkom nie nastąpiła przy wykonywaniu powierzonej przez Państwo K. czynności. Brak zatem przesłanek do zastosowania przepisu art. 1 ustawy z dnia 15 listopada 1956 r. (Dz. U. z 1956 r. Nr 54, poz. 243). Skoro zatem zaskarżony wyrok wydany został z naruszeniem wspomnianego przepisu prawa materialnego, przeto na mocy art. 386 k.p.c. należało go w zaskarżonej części zmienić i powództwo w tym zakresie oddalić.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 1art. 162 § 2art. 242art. 385art. 385 KPCart. 380 § 1 pkt 4 KPCart. 51art. 24art. 396 § 1 KPCart. 396 § 2 KPCart. 386 KPC§ 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 19.07.2026.