IV K 1167/61

WyrokIzba Cywilna1961-12-19

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy kierowca, który nieumyślnie spowodował śmierć pieszego w wyniku najechania pojazdem, ponosi odpowiedzialność karną z art. 230 § 1 k.k., jeśli nie zachował szczególnej ostrożności przy wyprzedzaniu, a pojazd miał wadliwe urządzenia hamulcowe?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że kierowca ponosi odpowiedzialność karną z art. 230 § 1 k.k. za nieumyślne spowodowanie śmierci pieszego, jeśli nie zachował szczególnej ostrożności przy wyprzedzaniu, a pojazd miał wadliwe urządzenia hamulcowe. Obowiązkiem kierowcy było zmniejszenie prędkości do granic bezpieczeństwa, aż do zatrzymania pojazdu, zwłaszcza gdy pieszy nie reagował na sygnały dźwiękowe. Sąd uchylił orzeczenie o utracie prawa wykonywania zawodu, uznając je za nieuzasadnione.
Stan faktyczny
Oskarżony Roman Ł. został skazany za nieumyślne spowodowanie śmierci Walentego J. przez najechanie prowadzonym przez siebie samochodem ciężarowym. Oskarżony nie zachował szczególnej ostrożności przy wyprzedzaniu, a pojazd miał wadliwe hamulce. W rewizji zarzucono m.in. błędną ocenę dowodów, sprzeczność opinii biegłych oraz błędne ustalenia faktyczne dotyczące zachowania pieszego i kierunku jazdy.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy zmienił zaskarżony wyrok w orzeczeniu o karze, uchylając orzeczenie o utracie prawa wykonywania zawodu.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia T. Rek.Sędziowie: T. Gdowski, J. Dziowgo (sprawozdawca).Prokurator: J. Pozorski.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Romana Ł. oskarżonego z art. 230 § 1 k.k., po rozpoznaniu założonej przez oskarżonego rewizji od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Bydgoszczy z dnia 16 sierpnia 1961 r., na podstawie art. 375, 384 pkt 2, 385 k.p.k.1. zmienił zaskarżony wyrok w orzeczeniu o karze w ten sposób, że uchylił orzeczenie o utracie prawa wykonywania zawodu (...).Wymienionym na wstępie wyrokiem Roman Ł. uznany został za winnego tego, że prowadząc samochód ciężarowy marki "Star 20" i nie zachowując szczególnej ostrożności przy wyprzedzaniu Walentego J., nieumyślnie spowodował jego śmierć przez to, że najechał na niego prowadzonym przez siebie samochodem, powodując złamanie kończyny dolnej lewej, pęknięcie miednicy oraz wstrząs mózgu i uszkodzenie ośrodków ważnych dla życia, na skutek czego nastąpił zgon Walentego J., i za ten czyn z mocy art. 230 § 1 k.k. skazany został na 2 lata więzienia oraz na karę utraty prawa wykonywania zawodu kierowcy przez okres lat 5.Od powyższego wyroku założył rewizję oskarżony.Rewizja zarzuca: 1) obrazę art. 8, 9, 111, 124, 125, 260, 306, 320 i 339 k.p.k. oraz 2) błędną ocenę wyjaśnień oskarżonego i zeznań świadków O., P. i D.W uzasadnieniu rewizja wywodzi, że biegły B. oparł swą opinię na faktach nie znajdujących potwierdzenia w przewodzie sądowym, że opinia ta sprzeczna jest z jego pierwszym orzeczeniem ze śledztwa, a częściowo również z opinią drugiego biegłego P. oraz że Sąd błędnie ustalił, iż Walenty J. szedł bliżej środka jezdni, gdy w rzeczywistości szedł on prawym jej skrajem. Rewizja uważa, że należało w tej sprawie powołać nowych biegłych. Wreszcie rewizja zarzuca, że Sąd błędne ustalił, iż oskarżony jechał od strony miejscowości I., gdy w rzeczywistości jechał on w kierunku I., jak również błędnie ustalił, że Walenty J. przechodził na prawą stronę jezdni, gdy w rzeczywistości przecinał on drogą z prawej strony na lewą.W konkluzji rewizja wnosi o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktyczneSąd Najwyższy wyraził następujący pogląd prawny:Rewizja jest niesłuszna.Biegły B., wbrew zarzutom rewizji, wydał swą opinię na podstawie faktów ustalonych wynikami przewodu sądowego. A wynikami przewodu sądowego zostało ustalone między innymi, że Walenty J. szedł prawą stroną jezdni bliżej jej środka (mówi o tym nie tylko świadek Stefan O., ale także Edmund P.) oraz że urządzenia hamulcowe w samochodzie prowadzonym przez oskarżonego były wadliwe. Stwierdził to biegły P. ("hamulec ręczny nie działał, a hamulec nożny działał dopiero za drugim naciśnięciem, przy czym stan ten istniał już od dłuższego czasu").Według opinii biegłego B., w tej szczególnej sytuacji, jaka się wytworzyła na szosie, kiedy idący blisko środka drogi Walenty J. nie reagował na sygnały dźwiękowe kierowcy, obowiązkiem tego ostatniego było zmniejszenie szybkości do granic bezpieczeństwa aż do zatrzymania pojazdu.Skoro oskarżony tego nie uczynił, mimo że wiedział, iż pojazd ma wadliwe urządzenia hamulcowe, Sąd Wojewódzki postąpił prawidłowo uznając oskarżonego za winnego przestępstwa z art. 230 § 1 k.k. Oskarżony bowiem powinien był liczyć się z tym, że przy niesprawnie działających hamulcach może dojść do wypadku ze skutkiem śmiertelnym.Między opinią biegłego B. ze śledztwa a opinią jego złożoną na rozprawie nie ma sprzeczności. Różnica między tymi opiniami polega jedynie na tym, że druga opinia jest bardziej kategoryczna, bo biegły rozporządzał już pełniejszym materiałem dowodowym. Obie opinie uwzględniają zachowanie się Walentego J. na jezdni i obie zgodnie oceniają je jako nieprawidłowe, przy czym druga opinia uwzględnia nadto fakty nie znane biegłemu w chwili wydania pierwszej opinii, a mianowicie stan urządzeń hamulcowych pojazdu prowadzonego przez oskarżonego. Przy uwzględnieniu tego stanu biegły B. zreasumował swą pierwszą opinię w tym sensie, że w sytuacji, która wymagała gwałtownego zahamowania, hamulce pojazdu oskarżonego nie zadziałały i w związku z tym doszło do śmiertelnego wypadku. Zresztą biegły B. w swej pierwszej opinii (ze śledztwa) wyraźnie zarezerwował sobie możność uzupełnienia bądź zmiany konkluzji tej opinii.Nie ma też - i jak się wydaje, nawet być nie mogło - żadnej sprzeczności między opinią biegłego B. a opinią biegłego P., bo obaj ci biegli wypowiadali się co do różnych kwestii w zakresie różnych specjalności. Konkretnie mówiąc, biegły P. wypowiedział się co do stanu urządzeń hamulcowych pojazdu prowadzonego przez oskarżonego, a biegły B. miał za zadanie wypowiedzieć się, czy i ewentualnie jakie konkretnie przepisy o ruchu pojazdów mechanicznych na drogach publicznych naruszył oskarżony Roman Ł.Opinie tych biegłych w zakresie kwestii, jakie interesowały Sąd, były jasne i stanowcze i w tym stanie rzeczy nie było żadnej potrzeby powoływania nowych biegłych.Umieszczona w uzasadnieniu wyroku wzmianka co do kierunku jazdy oskarżonego i co do kierunku skrętu Walentego J. nie jest prawidłowa, bo w rzeczywistości oskarżony jechał w kierunku I., a Walenty J. skręcił nie na prawą stronę jezdni, lecz na lewą. Nie miało to jednak i nie mogło mieć żadnego wpływu na treść wyroku, bo dla sprawy jest najzupełniej obojętne, czy oskarżony jechał do I., czy też z I., a jeśli chodzi o kierunek skrętu Walentego J., to w uzasadnieniu popełniono zwykłą omyłkę pisarską, jest bowiem jasne, że skoro Walenty J. szedł prawą stroną jezdni, to mógł trafić pod samochód tylko na skutek przejścia na jej lewą stronę. W tym stanie rzeczy wszystkie zarzuty rewizji uznano za niesłuszne. Niezależnie od zarzutów rewizji Sąd Najwyższy uchylił orzeczenie o dodatkowej karze utraty prawa wykonywania zawodu kierowcy, jako nie znajdujące dostatecznego uzasadnienia w przepisach prawa. Sąd Wojewódzki, orzekając tę karę, uzasadnił jej celowość jednym lakonicznym zdaniem, że oskarżony na kierowcę się nie nadaje. Tego rodzaju beztreściwe "uzasadnienie" niczego nie wyjaśnia i nie daje sądowi rewizyjnemu możności skontrolowania prawidłowości rozumowania sądu. W każdym razie należy stwierdzić, że kierowca Roman Ł. cieszył się opinią kierowcy dobrego i nie używającego alkoholu, że w danym wypadku też nie działał pod wpływem alkoholu, że przestępstwa dopuścił się z winy nieumyślnej, że był on już wprawdzie raz karany, ale za przestępstwo niezbyt wielkiej wagi (art. 215 § 2 k.k.), i to na karę stosunkowo łagodną (500 zł grzywny). W tym stanie rzeczy Sąd Najwyższy uznał, że do orzeczenia kary utraty prawa wykonywania zawodu kierowcy nie było podstaw.Ze względu na powyższe orzeczono jak w sentencji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 230 § 1 KKart. 375art. 8art. 215 § 2 KK§ 1§ 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 13.07.2026.