IV K 723/61
WyrokIzba Cywilna1961-09-02
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy oskarżony, który popełnił przestępstwa finansowe pod wpływem sugestii i sztuczek innej osoby, działał pod wpływem przymusu fizycznego lub psychicznego, uzasadniającego zastosowanie art. 19 k.k. lub art. 22 k.k.?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że zarzucane oskarżonemu czyny nie wypełniają znamion przymusu fizycznego (vis absoluta) w rozumieniu art. 19 k.k. Nawet jeśli oskarżony działał pod wpływem sztuczek i sugestii innej osoby, nie czyniło go to bezwolnym narzędziem, które obezwładniałoby jego wolę. Podobnie, nie można było zastosować przepisu o stanie wyższej konieczności (art. 22 k.k.), gdyż nie zachodziły przesłanki do wyłączenia winy oparte na stosunkowości dóbr. Sąd podkreślił, że nauka prawa odróżnia przymus fizyczny od psychicznego, a Kodeks karny z 1932 r. nie znał instytucji przymusu psychicznego w rozumieniu vis compulsiva.Stan faktyczny
Oskarżony Maksymilian C., skarbnik Komitetu Rodzicielskiego i Klubu Sportowego, został oskarżony o przywłaszczenie znacznych kwot pieniędzy oraz wyłudzenie pieniędzy od osób prywatnych. Twierdził, że działał pod wpływem sugestii i sztuczek Zbigniewa Z., który manipulował nim za pomocą rzekomych listów od prof. O. i demonstrowania zjawisk metapsychicznych. Sąd Wojewódzki uznał oskarżonego za winnego i skazał go na łączną karę sześciu lat więzienia. Obrońca oskarżonego wniósł rewizję, zarzucając obrazę prawa materialnego przez niezastosowanie przepisów o przymusie i błędną ocenę okoliczności faktycznych.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy utrzymał w mocy zaskarżony wyrok Sądu Wojewódzkiego, uznając rewizję oskarżonego za bezzasadną.Pełny tekst orzeczenia
SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Maksymiliana C, oskarżonego z art. 1 § 3 lit. a dekretu z dnia 4 marca 1953 r. (Dz. U. z 1953 r. Nr 17, poz. 68) w związku z art. 1 § 1 lit. a ustawy z dnia 21 stycznia 1958 r. (Dz. U. z 1958 r. Nr 4, poz. 11) i z art. 264 § 1 k.k., po rozpoznaniu założonej przez oskarżonego rewizji od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Krakowie z dnia 26 stycznia 1961 r., na podstawie art. 375 k.p.k., utrzymał w mocy zaskarżony wyrok (...).Maksymilian C. oskarżony był o to, że:I. W październiku 1958 r. w K. jako skarbnik Komitetu Rodzicielskiego przy Szkole Podstawowej Nr 34, zagarnął na szkodę powyższego Komitetu, łączną kwotę 65 999,33 zł, pochodzącą ze składek rodzicielskich oraz dotacji KKKF na urządzenie boiska szkolnego tj. o przestępstwo z art. 1 § 3 lit. a dekretu z dnia 4 marca 1953 r. (Dz. U. z 1953 r. Nr 17, poz. 68) w zw. z art. 1 § 1 lit. a) ustawy z dnia 21 stycznia 1958 r. (Dz. U. z 1958 r. Nr 4, poz. 11);II. W październiku 1958 r. w K., jako skarbnik Klubu Sportowego Budowlani, przywłaszczył sobie na szkodę tegoż Klubu Sportowego łączną kwotę 13 864 34 zł w ten sposób, że samowolnie pobrał dla Klubu tytułem pożyczki kwotę 10 000 zł z Kasy Zapomogowo-Pożyczkowej Zjednoczenia Budownictwa Miejskiego w K., a dalszą kwotę 3864 zł podjął z pogotowia kasowego oraz rachunku bankowego powyższego klubu, tj. o przestępstwo z art. 1 § 3 lit. a dekretu z dnia 4 marca 1953 r. (Dz. U. z 1953 r. Nr 17, poz. 68);III. Celem osiągnięcia korzyści majątkowych dla siebie, zapewniając kłamliwie o swojej trudnej sytuacji finansowej, wyłudził pod pretekstem rzekomych pożyczek, których nie mógł, ani nie miał zamiaru zwrócić:1) w październiku 1958 r. w K. od Stefanii B. kwotę 400 zł;2) w październiku 1958 r. w K. od Antoniny W. kwotę 500 zł;3) w październiku 1958 r. w K. od Ireny B. kwotą 500 zł;4) w październiku 1958 r. w K. od Antoniego F. kwotę 5500 zł;5) w październiku 1958 r. w K. od Władysława W. kwotę 600 zł;6) w listopadzie 1958 r. w O. od Tadeusza R. kwotę 1600 zł;7) w listopadzie 1958 r. w O. od Eugeniusza Z. kwotę 2000 zł;8) w marcu 1960 r. w N. od Józefa P. kwotę 500 zł;9) w październiku 1958 r. w Z, od Juliana Z. kwotę 3000 zł;10) w październiku 1958 r. w Z. od Józefa C. kwotę 3000 zł;tj. o przestępstwo z art. 264 § 1 k.k.Sąd Wojewódzki w Krakowie, po rozpoznaniu sprawy, wyrokiem z dnia 25 stycznia 1961 r., uznał oskarżonego Maksymiliana C. za winnego zarzuconych mu aktem oskarżenia czynów i skazał:a) za przestępstwo pod pkt I z mocy art. 1 § 3 lit. a dekretu z dnia 4 marca 1953 r. (Dz. U. z 1953 r. Nr 17, poz. 68) w związku z art. 1 § 1 lit. a) a ustawy z dnia 21 stycznia 1958 r. (Dz. U. z 1958 r. Nr 4, poz. 11) i art. 42 § 2 k.k. na karę sześciu lat więzienia, 15 000 zł grzywny z zamianą w razie jej nieuiszczenia w terminie na 150 dni więzienia i przepadek na rzecz Skarbu Państwa majątku oskarżonego w całości, a ponadto na zasadzie art. 47 § 1 lit. c k.k. dodatkowo na utratę praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na okres czterech lat;b) za przestępstwo opisane wyżej pod pkt II na podstawie art. 1 § 3 lit. a dekretu z dnia 4 marca 1953 r. (Dz. U. z 1953 r. Nr 17, poz. 68) i art. 42 § 2 k.k. oraz art. 47 § 1 lit. c) k.k. na karę trzech lat więzienia, 3000 zł grzywny z zamianą w razie jej nieuiszczenia w terminie na 30 dni więzienia i utratę praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na okres lat dwóch;c) za przestępstwo opisane w pkt III z mocy art. 264 § 1 k.k. na dwa lata więzienia.Na podstawie zbiegających się kar Sąd Wojewódzki wymierzył oskarżonemu Maksymilianowi C. łączną karę sześciu lat więzienia, 15 000 zł grzywny z zamianą w razie jej nieuiszczenia w terminie na 150 dni więzienia, przepadek na rzecz Skarbu Państwa całego majątku oskarżonego oraz na utratę praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na okres czterech lat.Od powyższego wyroku założył rewizję obrońca oskarżonego.Rewizja wyrokowi Sądu Wojewódzkiego zarzuca:1. Obrazę przepisów prawa materialnego, przez niezastosowanie wobec oskarżonego przepisu art. 19 k.k. względnie art. 22 § 1 k.k., mimo że przewód sądowy dostarczył dowodów na to, że demoniczny wpływ św. Zbigniewa Z. na oskarżonego i jego rodzinę nie można inaczej tłumaczyć, jak tylko ciemnotą lub zabobonem (bezkrytyczna wiara w zjawiska natury nadprzyrodzonej).W związku z tym rewizja oskarżonego podnosi, że zarzucane mu czyny uznać należy za popełnione pod wpływem przymusu, jako nie będące wypływem jego swobodnej woli. Sparaliżowanie woli oskarżonego i uczynienie go bezwolnym, jak gdyby martwym narzędziem przez świadka Zbigniewa Z. nie tylko tłumaczy niezwykłe zachowanie się oskarżonego, ale także świadczy o braku podmiotowych cech przestępstwa w czynach oskarżonego;2. Błędną ocenę okoliczności faktycznych przyjętych za podstawę zaskarżonego wyroku, popełnioną przez niesłuszną odmowę wiarygodności tej części wyjaśnień oskarżonego Maksymiliana C, w której tłumaczy się on, że nie działał z zamiarem trwałego zaboru mienia społecznego, oraz wyłudzenia pieniędzy osób trzecich.Podnosząc powyższe zarzuty, rewizja w konkluzji wnosi o uchylenie zaskarżonego wyroku, przy równoczesnym orzeczeniu, co do istoty sprawy i uniewinnienie oskarżonego Maksymiliana C. z zarzutów aktu oskarżenia, lub o uchylenie tegoż wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktyczneSąd Najwyższy wyraził następujący pogląd prawny:Rewizja oskarżonego Maksymiliana C. nie jest zasadna.Niekwestionowany w rewizji oskarżonego stan faktyczny sprawy - ustalony zresztą przez Sąd Wojewódzki w sposób nie budzący wątpliwości - przedstawia się, ogólnie rzecz biorąc, następująco:W 1942 r. oskarżony Maksymilian C. poznał Zbigniewa Z., narzeczonego, a następnie męża siostry żony oskarżonego.Zbigniew Z. w pierwszych latach okupacji zetknął się z metapsychiką prof. A. O. - pozbawioną zresztą naukowości - polegającą na oddziaływaniu myślowym z odległości na osoby i rzeczy, w zasadzie zaś opartą na demonstrowaniu różnych sztuczek.Zbigniew Z., który poznał i wyćwiczył się w kilku sztuczkach, demonstrował je oskarżonemu i jego rodzinie, ponadto zaś drogą tzw. aportu dostarczał oskarżonemu Maksymilianowi C. listy, pochodzące rzekomo od prof. O., w których między innymi prof. O. żądał przekazywania na jego rzecz za pośrednictwem Zbigniewa Z., określonych kwot pieniężnych.Oskarżony Maksymilian C. - osobnik o prymitywnej sprawności umysłowej w zakresie myślenia abstrakcyjnego - uległ z początku Zbigniewowi Z. i dostarczał mu żądanych w listach pieniędzy.Jednakże w 1947 r. oskarżony ocknął się, zrozumiał, że Zbigniew Z. wykorzystuje jego i jego rodzinę dla swoich osobistych celów, przeto w stanowczy sposób sprzeciwił się dalszemu przekazywaniu pieniędzy na rzecz rzekomego prof. O. i nie bacząc na straszenia ze strony Z., że profesor O. ześle na oskarżonego i jego rodzinę nieszczęście, zerwał wszelki kontakt z Z.Od tego czasu Zbigniew Z. przestał bywać w mieszkaniu oskarżonego Maksymiliana C. i tym samym nie miały już miejsca rzucanie przedmiotami i wręczanie listów pochodzących od mniemanego prof. O.Stan ten trwał do 1958 r., tj. do czasu, gdy Zbigniew Z. rozszedł się z żoną, a będąc pozbawiony dachu nad głową, przyszedł po dziesięciu latach do oskarżonego Maksymiliana C. jako swego szwagra i prosił o przyjęcie go na mieszkanie.Oskarżony Maksymilian C. po porozumieniu się z żoną - wyraził zgodę na chwilowe zatrzymanie się Zbigniewa Z. u nich.Zbigniew Z. postanowił sytuację tę jak najbardziej wykorzystać dla siebie, dlatego więc przede wszystkim wciągnął oskarżonego Maksymiliana C. do pijatyki, a ponadto - ponownie jak przed laty zaczął sporządzać listy, pochodzące rzekomo od prof. O. i dostarczać je drogą tzw. aportu, żądając w nich określonych sum pieniężnych, wskazując nawet, w jaki sposób pieniądze te należy przywłaszczać.Oskarżony Maksymilian C. - jako skarbnik, za namową Zbigniewa Z. i dla osiągnięcia pieniędzy na płacenie rachunków w restauracjach, przywłaszczył z kasy Komitetu Rodzicielskiego przy szkole nr 34 w K., oraz z kasy klubu sportowego Budowlani w K. ogółem kwotę 75 999,33 zł, a ponadto pod pretekstem pożyczek; wyłudził od wielu osób prywatnych różne kwoty pieniężne od 400 do 5500 zł.Wszystkie pieniądze zdobyte w ten przestępczy sposób, oskarżony C. częściowo wręczył Zbigniewowi Z., częściowo zaś wyrównywał nimi rachunki w restauracjach za urządzone zabawy, w których sam uczestniczył, a które wynosiły od 500 zł do 20 000 zł.Tak ustalony stan faktyczny sprawy, oparty na wyjaśnieniach oskarżonego Maksymiliana C. oraz na zeznaniach świadków, a w szczególności świadka Zbigniewa Z. nie daje podstawy do twierdzenia, że oskarżony działał pod wpływem przymusu fizycznego vis absoluta, bądź pod wpływem przymusu psychicznego vis compulsiva, bądź też, że działał on w stanie wyższej konieczności.Przed rozważaniami na temat art. 19 i 22 k.k. należy stwierdzić, że rewizja oskarżonego miesza pojęcie przymusu fizycznego z przymusem psychicznym, przyjmując, że art. 19 k.k. traktujący o przymusie fizycznym, któremu nie można się oprzeć, nie ma na uwadze vis absoluta, tj. oddziaływania fizycznego takiego rodzaju, które wyłącza całkowicie wolę, lecz przypadki przymusu psychicznego vis compulsiva (...czynienia go bezwolnym, jak gdyby martwym narzędziem...), gdy zastosowana siła fizyczna (...przez św. Z....) wpływa na wolę.Otóż stanowisko to uznać należy za błędne. Nauka prawa odróżnia dwa rodzaje przymusu, przymus fizyczny vis absoluta, który polega na użyciu środków natury mechanicznej i przymus psychiczny vis compulsiva, polegający na swoistym oddziaływaniu na psychikę sprawcy, przede wszystkim drogą groźby (pojęcie groźby i jej rodzaje patrz art. 91 § 4 k.k.), albo nawet przy pomocy środków fizycznych, o ile te środki służą tylko do wywołania pewnej decyzji sprawcy.Kodeks karny z 1932 r. nie zna instytucji przymusu psychicznego vis compulsiva w podanym wyżej znaczeniu, ograniczając się wyłącznie do pojęcia przymusu fizycznego vis absoluta.Przymus fizyczny vis absoluta posiada dwie formy:a) zewnętrzną i wówczas wchodzi w grę przymus mechaniczny,b) wewnętrzną - a więc przymus fizjologiczny, który wyłącza swobodę działania, a tym samym możliwość wprowadzenia w czyn własnych postanowień sprawcy.Jak zatem z powyższych rozważań wynika, warunkiem dla przyjęcia faktu przymusu fizycznego vis absoluta, o jakim mowa w art. 19 k.k. jest tylko takie działanie siły zewnętrznej, które czyni sprawcę bezwolnym narzędziem, obezwładniając jego wolę.W sprawie niniejszej - jak to wynika z prawidłowych ustaleń poczynionych przez Sąd Wojewódzki, oraz z opinii biegłych - brak jakichkolwiek okoliczności, które dawałyby podstawę do uznania, iż oskarżony Maksymilian C. działał w warunkach art. 19 k.k. Nawet gdyby przyjąć, że oskarżony dokonywał zaboru mienia społecznego (art. 1 § 3 lit. a dekretu z dnia 4 marca 1953 r. poz. 68), bądź dopuszczał się oszustw (art. 264 § 1 k.k.) pod wpływem sztuczek, jakie przedstawiał mu Zbigniew Z., to ani demonstrowanie tych sztuczek kuglarskich (jak to obrońca nazwał w rewizji str. 3), ani nasyłanie listów drogą tzw. aportu, z żądaniem pieniędzy i wskazywaniem na sposób ich zagarniania, nie wypełnia pod względem przedmiotowym warunku o jakim mowa w art. 19 k.k., tj. takiego działania siły zewnętrznej, które czyniłoby oskarżonego Maksymiliana C. bezwolnym narzędziem w ręku Zbigniewa Z., obezwładniającym kompletnie jego wolę.Na te okoliczności wypowiadali się również biegli z punktu widzenia psychiatrii, stwierdzając, że jakkolwiek sprawność umysłowa oskarżonego w zakresie myślenia abstrakcyjnego jest prymitywna, to jednak z uwagi na to, iż oskarżony nie jest dotknięty chorobą psychiczną lub niedorozwojem umysłowym, jego sfera intelektualną jest dobrze wykształcona i nie wykazuje specjalnych odchyleń, fakt dopuszczania się przez oskarżonego, wyrobionego zawodowo, księgowego, przestępstw finansowych, nie da się wytłumaczyć prymitywnością procesów myślenia abstrakcyjnego.Tak więc stanowisko rewizji, że wobec oskarżonego należało zastosować przepis art. 19 k.k. nie jest zasadne.Bez poparcia pozostaje również wniosek rewizji oskarżonego, że Sąd Wojewódzki dopuścił się obrazy art. 22 k.k. traktującego o tzw. stanie wyższej konieczności, przy którym chodzi o czynnik subiektywny, decydujący o tym, czy sprawca mógł oprzeć się wpływowi konieczności wewnętrznej.Rewizja oskarżonego - utożsamia w pewnym stopniu przepis art. 22 k.k. z przepisem art. 19 k.k. - przyjmuje bowiem, że zarzucane oskarżonemu czyny uznać należy za popełnione pod wpływem przymusu, co zdaniem rewizji uzasadnia twierdzenie o braku podmiotowych cech przestępstwa, a w tych warunkach ma zastosowanie, wg rewizji, przepis art. 22 k.k.Pogląd taki nie jest słuszny przede wszystkim dlatego, że o wyłączeniu winy (podmiotowe cechy przestępstwa) przez instytucję wyższej konieczności nie może być w ogóle mowy, albowiem przy stanie wyższej konieczności decyduje zasada stosunkowości dóbr, co następuje na podstawie kryteriów przedmiotowych, ponadto zaś, ze groźba (grożącego dobru własnemu lub cudzemu), o jakiej mowa w art. 22 k.k. winna być rozumiana wyłącznie jako wyższa konieczność, a nie jako przymus fizyczny (art. 19 k.k.), czy nawet jako obrona konieczna (art. 21 k.k.).Uzasadnienie prawneJeśli chodzi o tzw. trwały zabór, na który powołuje się rewizja oskarżonego, to jakkolwiek zasadne jest, że do istoty przestępstwa zagarnięcia mienia należy warunek aby zamiar sprawcy był skierowany bezpośrednio na przywłaszczenie tego mienia i rozporządzenie nim w sposób trwały, to jednak bezzasadnie rewizja twierdzi, że okoliczności tej Sąd Wojewódzki nie rozważył.Trudno bowiem zgodzić się ze stanowiskiem rewizji, że oskarżony Maksymilian C. zarabiający miesięcznie 1750 zł, zagarniający na zabawy kwotę ponad 70 003 zł, względnie wyłudzający drogą oszustwa dalszą kwotę ponad 17 000 zł, działał tylko w zamiarze chwilowego rozporządzenia mieniem cudzym.Zresztą okoliczność tę w sposób prawidłowy rozważył Sąd Wojewódzki, a logiczność rozumowania Sądu znajduje pełne oparcie w materiale dowodowym sprawy, wobec czego uznać należy, że rewizja oskarżonego w tej części sprowadza się do nieuzasadnionej polemiki z ustaleniami sądu opartymi o zasadę wyrażoną w art. 9 k.p.k.Przechodząc do wymiaru kary, Sąd Najwyższy podziela stanowisko Sądu Wojewódzkiego, że wymierzona oskarżonemu Maksymilianowi C. kara jest współmierna do szkodliwości społecznej czynu i osobowości oskarżonego.Mając ponadto na uwadze, że kara sześciu lat więzienia jest zbliżona do dolnej granicy ustawowego zagrożenia, Sąd Najwyższy nie znalazł podstaw do jej złagodzenia.Z tych wszystkich zasad, należało zaskarżony wyrok Sądu Wojewódzkiego utrzymać w mocy.
Powiązane orzeczenia
- IV KR 227/70 1970-12-30Czy sąd drugiej instancji może zmienić kwalifikację prawną czynu przypisanego oskarżonemu, stosując przepis względniejszy z poprzedniego stanu prawnego, jeśli czyn został popełniony pod rządem poprzedniego kodeksu karneg…
- II KR 10/81 1981-02-05Czy nieprzyznanie się oskarżonego do winy i złożenie wyjaśnień wykrętnych stanowi okoliczność obciążającą przy wymiarze kary?
- II KR 274/86 1986-10-08Czy oskarżony, który zabrał mienie społeczne, ale został spłoszony przed jego przywłaszczeniem, popełnił przestępstwo usiłowania zagarnięcia mienia, a nie przestępstwo dokonane?
- II KR 296/65 1965-12-31Czy oskarżony, który przedstawiał fikcyjne rachunki za dostawę towaru, a następnie twierdził, że pieniądze zostały mu skradzione, a fikcyjne rachunki wystawiał w celu ukrycia straty, może być uznany za winnego popełnieni…
- IV KO 100/58 1958-10-02Czy sąd może skazać oskarżonego na podstawie art. 286 § 1 k.k. za spowodowanie niedoboru towarowego wskutek niedopełnienia obowiązków, jeśli akt oskarżenia zarzuca mu przestępstwo zagarnięcia mienia społecznego w rozumie…
Powołane przepisy
art. 1 § 3art. 1 § 1art. 264 § 1 KKart. 375 KPKart. 42 § 2 KKart. 47 § 1art. 19 KKart. 22 § 1 KKart. 19art. 91 § 4 KKart. 22 KKart. 21 KK
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 26.07.2026.