IV PRN 11/83

WyrokIzba Cywilna1984-06-02

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy dopuszczenie pracownika do wykonywania pracy po wydaniu nieprawomocnego orzeczenia przywracającego go do pracy, w sytuacji gdy zakład pracy kontynuuje spór dotyczący rozwiązania poprzedniej umowy, może być podstawą do uznania, że została zawarta umowa o pracę na czas nieokreślony, a kierownik zakładu pracy ponosi odpowiedzialność za niedopuszczenie pracownika do pracy po prawomocnym oddaleniu jego roszczeń?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że samo dopuszczenie pracownika do wykonywania pracy po nieprawomocnym orzeczeniu przywracającym go do pracy nie oznacza automatycznego zawarcia umowy na czas nieokreślony, zwłaszcza gdy zakład pracy kontynuuje spór dotyczący rozwiązania poprzedniej umowy. W takiej sytuacji strony mogą zawrzeć umowę na czas określony, np. do czasu prawomocnego zakończenia sporu. Kierownik zakładu pracy nie ponosi odpowiedzialności za niedopuszczenie pracownika do pracy po prawomocnym oddaleniu jego roszczeń, jeśli umowa była zawarta na czas określony, który upłynął.
Stan faktyczny
Państwowy Ośrodek Hodowli Zarodowej domagał się odszkodowania od kierownika Kazimierza K. za nieprawidłowe pozbawienie zatrudnienia pracownicy Krystyny K. Pracownica została przywrócona do pracy orzeczeniem komisji odwoławczej, po czym została dopuszczona do pracy. Następnie pozwany zakazał jej wykonywania pracy po otrzymaniu przez zakład pracy orzeczenia Sądu Pracy oddalającego jej roszczenie. Sąd Rejonowy i Wojewódzki uznały, że dopuszczenie do pracy po nieprawomocnym orzeczeniu przywracające do pracy oznacza zawarcie nowej umowy na czas nieokreślony i zasądziły odszkodowanie.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok oraz poprzedzający go wyrok Sądu Rejonowego w części dotyczącej zasądzenia odszkodowania i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Braniewie.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia SN E. Brzeziński (sprawozdawca). Sędziowie SN: A. Filcek, M. Rafacz-Krzyżanowska.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy z powództwa Państwowego Ośrodka Hodowli Zarodowej w S. przeciwko Kazimierzowi K. o odszkodowanie na skutek rewizji nadzwyczajnej Ministra Sprawiedliwości od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Elblągu z dnia 27 marca 1981 r.uchylił zaskarżony wyrok oraz poprzedzający go wyrok Sądu Rejonowego w Braniewie z dnia 19 grudnia 1980 r. sygn. akt I C 624/80 w części zasądzającej od pozwanego na rzecz powodowego Ośrodka kwotę 21 000 zł z odsetkami (pkt I) oraz w części orzekającej o opłacie sądowej (pkt III) i kosztach procesu (pkt IV) i w tym zakresie przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Braniewie.Uzasadnienie faktyczneW pozwie skierowanym dnia 10.XI.1980 r. do Sądu Rejonowego w Braniewie powodowy Państwowy Ośrodek Hodowli Zarodowej S. domagał się zasądzenia od pozwanego Kazimierza K. kwoty 30 768 zł tytułem odszkodowania w związku z nieprawidłowym pozbawieniem zatrudnienia Krystyny K., byłej pracownicy podległego pozwanemu Gospodarstwa Hodowli Zarodowej w K.Sąd Rejonowy w Braniewie wyrokiem z dnia 19.XII.1980 r. sygn. akt I C 624/80 zasądził od pozwanego na rzecz powodowego Ośrodka kwotę 21 000 zł z odsetkami i kosztami procesu, a w pozostałej części powództwo oddalił, wskazując w uzasadnieniu, co następuje:Pozwany, jako kierownik Gospodarstwa K. podległego powodowemu Ośrodkowi, rozwiązał bez wypowiedzenia umowę o pracę z pracownicą tegoż Gospodarstwa Krystyną K.Orzeczeniem Terenowej Komisji Odwoławczej w Braniewie z dnia 4.IV.1979 r. została ona przywrócona do pracy na uprzednio zajmowane stanowisko, po czym bezpośrednio została przez pozwanego dopuszczona do pracy. Pracę tę wykonywała do momentu otrzymania przez zakład pracy orzeczenia Sądu Pracy w Gdyni, oddalającego jej roszczenie, wydanego w następstwie odwołania zakładu pracy. Od tego czasu pozwany zakazał Krystynie K. wykonywania pracy i nie wykonał poleceń zatrudnienia jej wydanych przez dyrektora strony powodowej. W wyniku tego Krystyna K. pozostawała bez pracy od dnia 13.VIII.1979 r. do dnia 15.IV.1980 r. i za okres ten zakład pracy wypłacił jej wynagrodzenie w kwocie dochodzonej pozwem.Zdaniem Sądu Rejonowego dopuszczenie pracownika do wykonywania dotychczasowych czynności przed uprawomocnieniem się korzystnego dla niego orzeczenia Komisji Odwoławczej oznacza w razie braku innych zastrzeżeń, że między stronami zawiązała się ponownie umowa o pracę na czas nie określony, przy czym bez znaczenia jest okoliczność, czy zatrudnienie to nastąpiło w wyniku nieprawomocnego orzeczenia czy innych przyczyn.W wyniku tego zatrudnienia między zakładem pracy a pracownikiem powstaje stosunek pracy, na który nie może mieć wpływu orzeczenie Sądu Pracy oddalające jego roszczenia o przywrócenie do pracy. W tej sytuacji na kierowniku zakładu pracy spoczywał obowiązek umożliwienia pracy Krystynie K., bez względu na późniejszą treść orzeczenia Sądu Pracy, a nie dopuszczając pracownicy do pracy stwarzał sytuację, w której pracownik zachował prawo do wynagrodzenia, był bowiem gotowy do świadczenia pracy, a przeszkód doznał z przyczyn dotyczących zakładu pracy (art. 81 § 1 k.p.).Gotowość Krystyny K. do świadczenia pracy w świetle jej zeznań oraz przyznanie przez pozwanego, iż otrzymał polecenie zatrudnienia pracownicy, nie może budzić wątpliwości. W omawianym przeto stanie faktycznym zakład pracy obowiązany był wypłacić wynagrodzenie pracownicy, mimo że nie uzyskał za to ekwiwalentu w postaci pracy, poniósł zatem wskutek tego szkodę. Nie sposób czynić zarzutu pracownicy, że nie podjęła innego zatrudnienia przez stosunkowo znaczny czas. Pracownik bowiem, którego zakład pracy nie dopuszcza do pracy w okolicznościach niespornych, uprawniony jest do skutecznego domagania się i egzekucji swojego podstawowego prawa do pracy. W konsekwencji powyższych ustaleń należało uznać, iż sam zakaz wykonywania pracy rodziłby odpowiedzialność pozwanego.Niemożność wykonywania pracy przez Krystynę K. była bezpośrednim skutkiem działania pozwanego, które oznaczało niewykonanie obowiązku pracowniczego polegającego na przestrzeganiu obowiązujących przepisów. Niezależnie od tego odpowiedzialność ta nie mogłaby być wyłączona nawet w razie całkowicie odmiennej oceny stanu faktycznego. Przyznany wyraźnie przez pozwanego fakt niewykonania polecenia swojego przełożonego, w wyniku czego pracownica nie mogła wykonywać pracy, przy bezspornym fakcie istnienia tego obowiązku, stanowi naruszenie powinności określonych w art. 100 k.p. i również oznacza odpowiedzialność pozwanego. Odpowiedzialność ta ogranicza się do wysokości trzymiesięcznego wynagrodzenia pozwanego (art. 119 k.p.).To stanowisko Sądu Rejonowego podzielił Sąd Wojewódzki w Elblągu, oddalając wyrokiem z dnia 27.III.1981 r. sygn. akt Cr 86/81 rewizję pozwanego.W rewizji nadzwyczajnej, wniesionej do Sądu Najwyższego na skutek podania pozwanego w dniu 19.XII.1983 r., Minister Sprawiedliwości domaga się uchylenia powyższego wyroku Sądu Wojewódzkiego, jak również poprzedzającego go wyroku Sądu Rejonowego i oddalenia powództwa lub przekazania sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Braniewie.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Skutek prawny w postaci rozwiązania umowy o pracę w sytuacji przewidzianej w przepisie art. 52 k.p. wywołuje stosowne oświadczenie woli kierownika zakładu pracy złożone pracownikowi. Pracownik może wprawdzie dochodzić we właściwym trybie przywrócenia go do pracy na poprzednich warunkach (art. 56 k.p.), zakład pracy nie ma jednak obowiązku zatrudnienia pracownika przed prawomocnym orzeczeniem w tym przedmiocie uprawnionego do tego organu. Z reguły organem tym jest komisja odwoławcza do spraw pracy lub okręgowy sąd pracy i ubezpieczeń społecznych.W szczególności obowiązku takiego nie rodzi nieprawomocne, choćby zawierające korzystną dla pracownika treść, orzeczenie komisji odwoławczej do spraw pracy. Strony stosunku pracy mają wszelako możność - w drodze bezpośredniego porozumienia - zawrzeć jakąkolwiek inną, dopuszczalną przez przepisy kodeksu pracy umowę, na podstawie której pracownik może być zobowiązany - mimo rozwiązania z nim poprzedniej umowy w trybie art. 52 k.p. i choćby nawet przed prawomocnym rozstrzygnięciem sporu co do tego, czy rozwiązanie to było prawidłowe - do świadczenia pracy na rzecz tego samego zakładu pracy, zakład zaś może być zobowiązany do płacenia pracownikowi wynagrodzenia za tę pracę. Może to być umowa o pracę zawarta na czas nie określony, ale może być także umowa na czas oznaczony, np. do chwili zakończenia sporu dotyczącego poprzedniej umowy o pracę.Wbrew stanowisku zajętemu w niniejszej sprawie przez Sąd Rejonowy i Sąd Wojewódzki nie musi to być umowa o pracę na czas nie określony. Istota i treść tej umowy - podobnie jak wszelkich innych umów - zależy od woli samych stron. Rzeczą zaś organu rozpoznającego spór związany z taką umową jest - w pierwszej kolejności - prawidłowe wyjaśnienie tej treści z uwzględnieniem między innymi wymogów art. 65 kodeksu cywilnego.Jeżeli umowa nie została zawarta na piśmie i w sposób bezpośredni nie daje odpowiedzi na pytanie, jaki cel chciały strony osiągnąć, zawierając ją, organ rozpoznający spór powinien rozważyć wszelkie okoliczności towarzyszące jej zawarciu, mogące wskazywać - choćby pośrednio - na rzeczywisty cel umowy. W każdym razie sam tylko fakt, że pracownik po wydaniu przez komisję odwoławczą do spraw pracy lub przez okręgowy sąd pracy i ubezpieczeń społecznych nieprawomocnego orzeczenia przywracającego pracownika do pracy został przez zakład pracy dopuszczony do wykonywania - choćby takiej samej jak poprzednio - pracy, nie upoważnia do wniosku, że skutki poprzedniego rozwiązania z nim umowy o pracę zostały zniweczone lub że została z nim zawarta umowa o pracę na czas nie określony na takich samych warunkach jak umowa poprzednia.Gdyby tak miało być, zakład pracy zapewne nie kontynuowałby sporu dotyczącego rozwiązania poprzedniej umowy.Okoliczność, że spór taki przez zakład pracy jest kontynuowany, z reguły wskazuje na to, że cel umowy był inny. W szczególności zaś wskazuje na to, że strony liczyły się z tym, że wynik takiego sporu będzie miał jakiś praktyczny wpływ na dalsze losy ich wzajemnych stosunków. Byłoby to zaś bezprzedmiotowe, gdyby nowa ich umowa o pracę, zawarta na czas nie określony, miała trwać nadal, także po prawomocnym oddaleniu roszczeń pracownika dotyczących przywrócenia go do pracy w związku z rozwiązaniem poprzedniej umowy w trybie art. 52 k.p. Oczywiście bowiem przyczyny uzasadniające rozwiązanie tej poprzedniej umowy nie uzasadniałyby rozwiązania zawartej później na czas określony innej umowy o pracę.Teoretycznie rzecz ujmując, nie można jednak wykluczyć i takiej sytuacji, tj. sytuacji, w której strony przed prawomocnym zakończeniem sporu dotyczącego rozwiązania poprzedniej umowy w trybie art. 52 k.p. chcą zawrzeć i rzeczywiście zawierają nową umowę o pracę na czas nie określony, równocześnie kontynuując - już nie dla praktycznych celów, lecz jakichś innych - spór dotyczący rozwiązania umowy poprzedniej. Organ rozpoznający nową sprawę powinien jednak rozważyć i wskazać argumenty przemawiające za takimi, raczej sprzecznymi z doświadczeniem życiowym i zasadami logiki wnioskami.Rygorystyczne wymaganie, by do czasu prawomocnego zakończenia sporu o przywrócenie pracownika do pracy strony nie pozostawały w żadnych stosunkach, w szczególności zaś, by pracownik nie wykonywał żadnej pracy na rzecz tego samego zakładu pracy, nie tylko pozostaje w niezgodzie z treścią obowiązujących przepisów prawa, lecz także nie jest pożądane ze względów społecznych.Pracownik ma bowiem oczywisty interes w tym, aby pracować i uzyskiwać w ten sposób stosowne dochody. Również w interesie zakładu pracy może być umożliwienie pracownikowi wykonywania pracy do czasu zakończenia toczącego się sporu. Osiągnięcie przez obydwie strony takich celów umożliwia zawarcie umowy o pracę na czas określony, mianowicie do czasu prawomocnego zakończenia toczącego się postępowania o przywrócenie do pracy. Z reguły też takie właśnie umowy są zawierane w sytuacjach zbliżonych do tej, jaka występuje w niniejszej sprawie.Ponieważ ani Sąd Rejonowy, ani Sąd Wojewódzki w dotychczasowym postępowaniu w niniejszej sprawie nie rozważyły należycie istoty umowy zawartej z Krystyną K. po dniu 4.IV.1979 r. i wydały wyrok nie dający się pogodzić z interesem Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, w uwzględnieniu rewizji nadzwyczajnej na podstawie art. 422 § 2 w związku z art. 421 § 2 k.p.c. należało orzec jak w sentencji.Gdyby po ponownym rozpoznaniu sprawy okazało się, że umowa o pracę zawarta z Krystyną K. po dniu 4.IV.1979 r. w toku trwającego postępowania o przywrócenie do pracy w rzeczywistości miała charakter umowy o pracę zawartej na czas określony - do chwili prawomocnego zakończenia tego postępowania, nie byłoby podstaw do przypisania Kazimierzowi K., pozwanemu w niniejszej sprawie, winy w niedopuszczeniu Krystyny K. do wykonywania dalszej pracy po prawomocnym "przegraniu" przez nią sprawy, w szczególności po zmianie orzeczenia Komisji Odwoławczej do Spraw Pracy przez Okręgowy Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych i prawomocnym oddaleniu roszczeń Krystyny K. o przywrócenie jej do pracy. Umowa o pracę bowiem zawarta na czas określony rozwiązuje się z upływem czasu, na który była zawarta (art. 30 § 1 pkt 4 k.p.).W konsekwencji w takiej sytuacji brak byłoby także podstaw do nałożenia na pozwanego Kazimierza K. obowiązku zapłacenia stronie powodowej odszkodowania za to, że - wbrew jego woli i bez usprawiedliwienia prawnego - strona powodowa płaciła Krystynie K., mimo rozwiązania z nią rozważanej umowy, jeszcze jakieś kwoty pieniężne w przekonaniu, że umowa ta trwa nadal. Tak byłoby, gdyby pozwany Kazimierz K. reprezentował zakład pracy zatrudniający Krystynę K. i był uprawniony do zawierania z nią i rozwiązywania umów o pracę. Ta okoliczność jednak w dotychczasowym postępowaniu w niniejszej sprawie również nie została należycie wyjaśniona. Z jednej strony zarówno strona powodowa, jak i Sąd Rejonowy oraz Sąd Wojewódzki używają sformułowań takich, jakich można by używać, gdyby okoliczność ta rzeczywiście była niesporna, jednocześnie jednak dają do zrozumienia, że o zatrudnieniu i zwalnianiu Krystyny K., a także o wypłacaniu jej wynagrodzenia decydował nie pozwany, lecz dyrektor Państwowego Ośrodka Hodowli Zarodowej S. Dlaczegóż bowiem miałby pozwany zastosować się do polecenia tego dyrektora, by zatrudniać Krystynę K. po "przegraniu" przez nią sprawy o przywrócenie do pracy - na co zwracają uwagę między innymi Sąd Rejonowy i Sąd Wojewódzki, jako na okoliczność mającą uzasadniać odpowiedzialność odszkodowawczą pozwanego, gdyby pozwany był uprawniony do samodzielnego decydowania o tym, kogo zatrudniać, a kogo nie.Jeśli natomiast w ogóle nie był uprawniony do samodzielnego decydowania o zatrudnianiu i zwalnianiu pracowników w jednostce, którą kierował, na zupełnie innej płaszczyźnie wymagałby rozważenia stosunek, jaki powstał po dopuszczeniu przez pozwanego do pracy Krystyny K. po dniu 4.IV.1979 r.Sama ta okoliczność, tj. dopuszczenie do wykonywania pracy przez osobę do tego nie uprawnioną, nie byłaby w takiej sytuacji wystarczająca do uznania, że jakakolwiek umowa o pracę po tym dniu z Krystyną K. została skutecznie zawarta. Tym bardziej jednak wymagałoby wówczas wyjaśnienia, dlaczego mimo to dyrektor strony powodowej po prawomocnym oddaleniu roszczeń Krystyny K. o przywrócenie jej do pracy domagał się, by pozwany zatrudniał ją i mimo odmowy pozwanego płacił Krystynie K. wynagrodzenie.Jeżeli do zawierania umów o pracę z Krystyną K. i rozwiązywania takich umów uprawniony był tylko dyrektor strony powodowej, a nie pozwany, należałoby zbadać, czy ewentualnie kiedy i jakiej treści umowy zawierał ten dyrektor z Krystyną K., gdyby z kolei okazało się, że rzeczywiście dyrektor strony powodowej był uprawniony do zawarcia z Krystyną K. umowy o pracę i że rzeczywiście zawarł on z nią taką umowę, a pozwany w czasie trwania umowy mimo to nie dopuścił Krystyny K. do wykonywania pracy, narażając stronę powodową na bezowocne płacenie Krystynie K. wynagrodzenia mimo niewykonywania przez nią pracy, roszczenia strony powodowej mogłyby na tej płaszczyźnie okazać się usprawiedliwione, jednakże strona powodowa nie zgłaszała w toku dotychczasowego postępowania stanowczych twierdzeń w tym zakresie, ani Sądy orzekające w sprawie nie poczyniły tego rodzaju stanowczych ustaleń. I z tego również względu sprawę należy uznać za niedojrzałą jeszcze do rozstrzygnięcia.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 81 § 1 KPart. 100 KPart. 119 KPart. 52 KPart. 56 KPart. 65art. 422 § 2art. 421 § 2 KPCart. 30 § 1 pkt 4 KP§ 1§ 2§ 1 pkt 4

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 22.07.2026.