K 114/49
WyrokIzba Cywilna1950-04-01
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy karta ewidencyjna z adnotacją o byciu konfidentem, pochodząca z akt policyjnych władz niemieckich, może stanowić samodzielny dowód winy oskarżonego, nawet jeśli nie jest podpisana przez oskarżonego i istnieją wątpliwości co do jej pochodzenia?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że karta ewidencyjna z adnotacją o byciu konfidentem, pochodząca z akt policyjnych władz niemieckich, może stanowić dowód winy oskarżonego. Sąd podkreślił, że autentyczność dokumentu nie może być kwestionowana jedynie z powodu braku podpisu oskarżonego, zwłaszcza gdy oskarżony przyznał się do współpracy z żandarmerią niemiecką i składania meldunków. Okoliczności takie jak miejsce sporządzenia karty czy brak dołączenia innych dokumentów nie pozbawiły Sądu prawa oparcia wyroku na tym dowodzie.Stan faktyczny
Oskarżony został oskarżony o współpracę z żandarmerią niemiecką jako konfident, wskazując władzom niemieckim osoby sprzyjające ruchowi oporu. Sąd Apelacyjny oparł wyrok na karcie ewidencyjnej z adnotacją o konfidencjalności, przyznaniu się oskarżonego podczas dochodzenia oraz zeznaniach świadków. Oskarżony w rewizji kwestionował moc dowodową karty, podnosząc m.in. możliwość jej fikcyjności, brak podpisu, rozbieżności co do miejsca sporządzenia oraz brak innych dokumentów potwierdzających jego działalność.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił rewizję oskarżonego, utrzymując w mocy zaskarżony wyrok.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia T. Cyprian; Sędziowie: A. Dąb, J. Haber (sprawozdawca); Prokurator: T. Dąbrowski.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Michała B., osk. z art. 1 ust. 2 dekretu z dn. 31.VIII 1944 r. (Dz. U. R. P. z 1946 r. Nr 69, poz. 377), po rozpoznaniu rewizji oskarżonego od wyroku Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 5 października 1949 r., na mocy art. 395 k.p.k., rewizję oskarżonego oddalił.Rewizja oskarżonego między innymi zarzuciła obrazę:1)art. 329, 347 § 1 k.p.k. przez pominięcie i nierozważenie przez Sąd, że karta ewidencyjna wystawiona na nazwisko oskarżonego z adnotacją, iż jest on konfidentem, mogła znaleźć się w posiadaniu władz niemieckich bez wiedzy i woli oskarżonego; odnośne zaś rubryki karty mogły zawierać fikcyjne dane i mogły być wypisane przez funkcjonariusza niemieckiego, pragnącego się wykazać gorliwością przed swymi władzami, które to uchybienia mogły spowodować błędną ocenę ujawnionych w przewodzie sądowym okoliczności, przemawiających za winą oskarżonego.2)art. 329, 347 § 1 k.p.k. przez nierozważenie okoliczności:że wspomniana karta ewidencyjna sporządzona została w Nowym Dworze, podczas gdy oskarżonemu zarzucono działalność w charakterze konfidenta w Świdrze,że na wymienionej karcie ewidencyjnej znajduje się nakreślony w języku rosyjskim odręczny podpis, który musiał być położony przez osobę, na którą owa karta była wystawiona, a oskarżony nie przyznaje się do nakreślenia tego podpisu, ekspertyza zaś pisma nie została dokonana,że nie ustalono, przez kogo owa karta była sporządzona (przez niego nie podpisana), jakim celom służyła oraz gdzie została ona znaleziona,że do karty tej nie dołączono żadnych dokumentów, z których by wynikało, że oskarżony był oczywiście konfidentem,że owa karta nie stanowi żadnego dowodu w sprawie. (...)Uzasadnienie faktyczneSąd Najwyższy wyraził między innymi następujący pogląd prawny.Przyjmując, że oskarżony jako konfident żandarmerii niemieckiej wskazał władzom niemieckim Józefa W. i sołtysa Władysława W., jako zwolenników ustroju komunistycznego oraz sprzyjających ruchowi oporu - Sąd Apelacyjny oparł się na załączonej do sprawy karcie ewidencyjnej, wystawionej na nazwisko oskarżonego z adnotacją, że był on konfidentem żandarmerii niemieckiej ("V-mann"), na przyznaniu się oskarżonego podczas dochodzenia do zarzuconego mu czynu oraz na zeznaniach świadków.Powyższe ustalenia, zgodne z danymi przewodu sądowego i nie budzące żadnych wątpliwości co do ich prawidłowości, uzasadniały przypisanie oskarżonemu tego, iż wskazał on władzom niemieckim Józefa W. i Władysława W.Wnioski, jakie autor rewizji wyciąga w ramach tego zarzutu, przedstawiają się jako dowolne jego hipotezy, których Sąd orzekający, wobec przytoczonych przez siebie konkretnych dowodów, nie potrzebował rozważać.Nieuzasadniony jest również i drugi zarzut, streszczający się w zasadzie w kwestionowaniu autentyczności i mocy dowodowej karty ewidencyjnej.Sąd zasadnie uznał ową kartę za autentyczny dokument, pochodzący z akt policyjnych władz niemieckich, wobec notorycznie znanego faktu, iż nie wszystkie akta tych władz uległy zniszczeniu, lecz niektóre akta zostały pozostawione w Polsce, bądź nawet po wywiezieniu do Niemiec dostały się one w ręce władz polskich po dokonaniu okupacji terytorium niemieckiego. Owe karty ewidencyjne konfidentów władz niemieckich (co stanowi notorium) nie były podpisywane przez urzędników niemieckich.Sąd mógł uznać, że autentyczność owej karty nie może być kwestionowana tylko z tego powodu, że nie stwierdzono na niej podpisu oskarżonego. Sąd mógł ponadto przyjąć za nieistotne, czyją ręką nakreślone zostało w języku rosyjskim na wymienionej karcie miejsce urodzenia oskarżonego oraz jego nazwisko i imię, które, jak widać, nakreślone zostało w rubryce Nr 1 nie jako podpis, lecz w celu oznaczenia nazwiska oskarżonego również w języku rosyjskim.Sąd był uprawniony także do przypisania autentyczności owej karcie ewidencyjnej z uwagi na szczegółowe przyznanie się oskarżonego podczas dochodzenia tak do współpracy z żandarmerią niemiecką jak do składania meldunków, o których jest mowa w owej karcie. Okoliczność zaś, że karta ta była wystawiona nie w Świdrze, a w Nowym Dworze, w siedzibie oddziału żandarmerii niemieckiej, Sąd mógł uznać za naturalną i podyktowaną względami administracyjnymi władz policyjnych, zwłaszcza że, jak z karty tej wynika, w Świdrze był jedynie posterunek.Niedołączenie do wspomnianej karty ewidencyjnej innych dokumentów, które by wskazywały, że oskarżony był konfidentem żandarmerii niemieckiej, nie pozbawiało Sądu prawa oparcia wyroku na tym dowodzie z wyżej przytoczonych względów, zresztą na karcie tej umieszczono notatkę, że oskarżony wielokrotnie składał meldunki tej władzy (...).Z tych zasad Sąd Najwyższy rewizję oskarżonego oddalił.
Powiązane orzeczenia
- II K 531/51 1951-08-22Czy kara 6 lat więzienia orzeczona za czyny polegające na współpracy z okupantem niemieckim jako konfident i donoszenie na żołnierzy radzieckich jest rażąco surowa, a czyn z art. 2 dekretu z dnia 31 sierpnia 1944 r. zost…
- IV KK 566/23 2024-12-18Czy sąd odwoławczy prawidłowo rozpoznał zarzuty apelacji dotyczące oceny dowodów z zeznań świadków A. A. i R. B. oraz czy prawidłowo ocenił znaczenie notatki urzędowej dotyczącej zatrzymania oskarżonego P. M. dla ustaleń…
- IV K 1303/61 1962-08-02Czy działanie policjanta niemieckiego pod wpływem rozkazu i groźby przełożonego, podczas pacyfikacji wsi w 1943 r., uzasadnia zastosowanie nadzwyczajnego złagodzenia kary na podstawie art. 5 § 1 i 2 dekretu z dnia 31 sie…
- II K 530/51 1951-10-08Czy samo figurowanie w kartotece gestapo, bez udowodnienia konkretnego współdziałania, stanowi wystarczającą podstawę do skazania za zbrodnię z art. 4 dekretu z dnia 31 sierpnia 1944 r. o przestępstwach szczególnie niebe…
- IV KK 86/21 2022-01-31Czy sąd odwoławczy prawidłowo ocenił dowody i ustalił stan faktyczny, uniewinniając oskarżonych od zarzutu usiłowania przedłożenia podrobionego dokumentu gwarancji bankowej, naruszając przy tym zasady swobodnej oceny dow…
Powołane przepisy
art. 1 ust. 2art. 395 KPKart. 329§ 1
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 18.07.2026.