II K 530/51
WyrokIzba Karna1951-10-08
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy samo figurowanie w kartotece gestapo, bez udowodnienia konkretnego współdziałania, stanowi wystarczającą podstawę do skazania za zbrodnię z art. 4 dekretu z dnia 31 sierpnia 1944 r. o przestępstwach szczególnie niebezpiecznych w okresie odbudowy Państwa Polskiego?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że figurowanie w kartotece gestapo stanowi z reguły dostateczny dowód winy oskarżonego z art. 4 dekretu z dnia 31 sierpnia 1944 r., gdyż przyjęcie obowiązków konfidenta jest wyrazem rzeczywistej woli współdziałania z tą organizacją. Jednakże, od tej zasady dopuszczalne są wyjątki, gdy z okoliczności sprawy wynika, że oskarżony miał "reservatio mentalis" (zastrzeżenie umysłowe) i zdecydowaną wolę niewspółpracowania, co może mieć miejsce np. gdy sprawca po podpisaniu zobowiązania ukrywa się lub wyjeżdża za granicę, wprowadzając gestapo w błąd.Stan faktyczny
Sąd Apelacyjny w Warszawie uchylił wyrok uniewinniający Maksymiliana Z. i skazał go za zbrodnię z art. 4 dekretu z dnia 31 sierpnia 1944 r. za udział w organizacji "tajnej policji państwowej" (gestapo) jako konfident. Oskarżony został skazany na 6 miesięcy więzienia, utratę praw publicznych i obywatelskich oraz przepadek mienia. Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego wniósł rewizję nadzwyczajną, zarzucając błędną ocenę okoliczności faktycznych i przyjęcie winy jedynie na podstawie figurowania w kartotece gestapo, bez udowodnienia konkretnego współdziałania.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy zmienił zaskarżony wyrok w części dotyczącej kary w ten sposób, iż nie orzekł przepadku mienia oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa; w pozostałej części utrzymał wyrok w mocy.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia S. Rybczyński; Sędziowie: Z. Merz, J. Dorsz (sprawozdawca); Prokurator: W. Gajewski.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Maksymiliana Z., osk. z art. 4 dekr. z dn. 31.VIII 1944 r. (Dz. U. R. P. Nr 69, poz. 377), po rozpoznaniu rewizji nadzwyczajnej Pierwszego Prezesa S. N. od wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 13 września 1950 r.,na podstawie art. 375, 384 pkt 2, 388 § 1, 394-396, 400 § 1 k.p.k. zmienił zaskarżony wyrok w części dotyczącej kary w ten sposób, iż nie orzekł przepadku mienia oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa; w pozostałej części utrzymał wyrok w mocy.Uzasadnienie faktycznePrawomocnym wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 13 września 1950 r. uchylono wyrok Sądu Okręgowego w Mławie z dnia 14 marca 1950 r. uniewinniający Maksymiliana Z. i uznano go za winnego zbrodni z art. 4 dekretu z dn. 31.VIII 1944 r. (Dz. U. R. P. 1 1946 r. Nr 69, poz. 377), popełnionej przez to, że brał udział w przestępnej organizacji, powołanej przez władze państwa niemieckiego pod nazwa "tajnej policji państwowej" (gestapo), pracując dla niej jako konfident, i za czyn ten skazano go na 6 miesięcy więzienia, na utratę praw publicznych i obywatelskich praw honorowych, na okres lat dwóch oraz na przepadek całego jego mienia.Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego założył od wyroku tego rewizję nadzwyczajną, wnosząc o uchylenie wyroku i uniewinnienie oskarżonego, oraz o uchylenie przepadku mienia, - zarzucając mylną ocenę okoliczności faktycznych przez przyjęcie, iż oskarżony przejawił ową rzeczywistą wolę współdziałania z gestapo, mimo, że Sąd ustalił to tylko na podstawie faktu figurowania oskarżonego w kartotece gestapo, choć nie wykazano mu żadnego współdziałania z gestapo i rozwijania w tym kierunku jakiejkolwiek działalności.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy wyraził następujący pogląd prawny:W części, dotyczącej wniosku o uchylenie wyroku i uniewinnienie oskarżonego - rewizja nadzwyczajna nie jest zasadna.Rewizja nadzwyczajna słusznie podnosi, że przyjęcie obowiązków konfidenta gestapo stanowi wyczerpującą podstawę do skazania z art. 4 dekretu z dn. 31.VIII 1944 r. gdy przyjęcie takich obowiązków przez sprawcę można uważać za równoznaczne z przejawem jego rzeczywistej woli współdziałania z gestapo. Zauważyć jednak należy, że wyrazem tej woli jest z reguły właśnie zobowiązanie się sprawcy do świadczenia dla gestapo usług w charakterze konfidenta. Zobowiązanie to następuje przeważnie na piśmie. W wyniku przyjęcia zobowiązania następuje wciągnięcie konfidenta do karty ewidencyjnej i udzielenie mu odpowiedniego pseudonimu, przeważnie w postaci numeru. Figurowanie zatem konfidenta w kartotece konfidentów gestapo stanowi z reguły dostateczny dowód jego winy, chyba że z okoliczności sprawy wynika przeciwnie - jego reservatio mentalis, zdecydowana wola niewspółpracowania z tą organizacją. Taki przypadek będzie miał np. miejsce, gdy sprawca zaraz po podpisaniu zobowiązania stale się ukrywa lub wyjeżdża za granicę, by uchylić się od przyjętych na siebie obowiązków konfidenta.W takim przypadku przyjmując zobowiązanie, wprowadził on gestapo w błąd i bynajmniej nie wzmocnił jego potencjału i dlatego też nie można go pociągnąć do odpowiedzialności.Inaczej przedstawia się jednak sprawa w przypadku niniejszym. Sąd Apelacyjny trafnie ustala, że gdy oskarżony był w obozie a funkcjonariusze gestapo zwrócili się do niego z propozycją współpracy, obiecując zwolnienie, oskarżony Z. jak widać z jego dalszych wyjaśnień został zwolniony i zgodnie z otrzymaną instrukcją z obozu, gdzie się znajdował, udał się do gestapo, gdzie go zarejestrowano. Zdaniem Sądu zachowanie się osk. Z. wskazuje, że zgodził się on na propozycję współpracy z gestapo.Ten wniosek Sądu Apelacyjnego jest trafny. Zupełnie też niewiarygodne jest twierdzenie oskarżonego, że na uczynioną mu przez gestapo propozycję - milczał. Przeczy też temu jego dalsze zachowanie się: zgłoszenie się z żoną do gestapo w C. Oskarżony przeczy wprawdzie, by podawał tam swe personalia, potrzebne dla ujęcia go w ewidencji jako konfidenta, wynika to jednak z zeznań jego żony, Stanisławy Z. złożonych w śledztwie, a w zawoalowanej formie na rozprawie ("Powracając z P. przez C. wstąpiliśmy do gestapo i tu zapisali nasze adresy"). Wyjaśnienia oskarżonego i zeznania Stanisławy Z. uzupełniają się nawzajem. Jeśli wziąć nadto pod uwagę fakt, że gestapowcy rzeczywiście przyjechali potem do oskarżonego, jak to wynika z zeznań jego żony - nie zastali go jednak w domu i dlatego odjechali - oraz fakt figurowania oskarżonego w kartotece konfidentów gestapo, to ustalenia Sądu Apelacyjnego nie powinny budzić najmniejszych wątpliwości.Oskarżony nie tylko zgodził się na współpracę, ale zaraz w drodze powrotnej do P. wstąpił do gestapo w C. i dał się wciągnąć do kartoteki konfidentów, podając w tym celu swoje personalia, wysłuchał "lekcji politycznej" o Polsce, jaką gestapowcy chcą stworzyć, pojechał następnie do domu, gdzie stale przebywał, będąc tym samym gotowy do wykonania poleceń i stojąc do dyspozycji gestapo. Fakt, że żadnych konkretnych poleceń - jak twierdzi - nie otrzymał (a przynajmniej nie ma na to dowodów), tłumaczyć należy tym, że zbliżał się już czas Wyzwolenia. Z faktu tego nie można wyciągnąć jednak żadnych korzystnych wniosków dla oskarżonego. Gdyby był wykonał bowiem odpowiednie polecenia lub udzielał informacji, to poza art. 4 dekretu z dn. 31.VIII 1944 r. byłby ponadto oskarżony z art. 1 lub 2 tegoż dekretu. Ponieważ nie ma w tym kierunku dowodów, pozostaje jedynie przestępstwo z art. 4 dekretu sierpniowego i dlatego należało utrzymać w mocy wyrok skazujący oskarżonego za to przestępstwo.Uwzględniono natomiast rewizję nadzwyczajną w części, dotyczącej kary przepadku mienia, albowiem kara ta jest rażąco niewspółmierna do tego przestępstwa i dlatego ją uchylono.
Powiązane orzeczenia
- II K 181/52 1952-11-26Czy pełnienie służby wartownika w więzieniu gestapo stanowi udział w organizacji przestępczej w rozumieniu art. 4 dekretu z dnia 31 sierpnia 1944 r. i uzasadnia odpowiedzialność karną?
- K 1274/50 1950-11-25Czy złożenie zgodnego z prawdą zeznania lub doniesienia władzom okupacyjnym stanowiło przestępstwo w rozumieniu dekretu z dnia 31 sierpnia 1944 r. o wymiarze kary dla faszystowsko-hitlerowskich zbrodniarzy oraz zdrajców…
- II K 308/51 1951-11-09Czy złożenie doniesienia do gestapo, którego treści nie można ustalić, stanowi przestępstwo z art. 2 dekretu z dnia 31 sierpnia 1944 r. (o wymiarze kary dla faszystowsko-hitlerowskich zbrodniarzy i zdrajców Narodu Polski…
- K 576/50 1950-06-06Czy pełnienie funkcji cenzora listów, kontrolera przesyłek lub tłumacza w Gestapo stanowi udział w organizacji przestępczej w rozumieniu art. 4 dekretu z dnia 31 sierpnia 1944 r.?
- II K 128/50 1951-08-22Czy zachowanie sprawcy po dokonaniu przestępstwa z dekretu z dnia 31 sierpnia 1944 r., w tym czynny udział w walce zbrojnej z najeźdźcą hitlerowskim i pozytywna praca dla Polski Ludowej, może uzasadniać zastosowanie nadz…
Powołane przepisy
art. 4art. 375art. 1§ 1
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 22.07.2026.