IV K 1303/61
WyrokIzba Karna1962-08-02
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy działanie policjanta niemieckiego pod wpływem rozkazu i groźby przełożonego, podczas pacyfikacji wsi w 1943 r., uzasadnia zastosowanie nadzwyczajnego złagodzenia kary na podstawie art. 5 § 1 i 2 dekretu z dnia 31 sierpnia 1944 r.?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że oskarżony, jako policjant niemiecki, działał pod wpływem rozkazu i groźby swojego przełożonego, co uzasadnia zastosowanie art. 5 § 1 i 2 dekretu z dnia 31 sierpnia 1944 r. Niewykonanie rozkazu mogło narazić go na niebezpieczeństwo utraty życia. Biorąc pod uwagę upływ czasu od popełnienia czynu, dobre prowadzenie się oskarżonego po wojnie oraz jego sytuację rodzinną, Sąd Najwyższy zastosował nadzwyczajne złagodzenie kary, orzekając karę dożywotniego więzienia.Stan faktyczny
Oskarżony Jan T., policjant niemieckiej żandarmerii, został skazany przez Sąd Wojewódzki na karę śmierci za udział w zabójstwach ludności cywilnej podczas pacyfikacji wsi w 1943 r., w tym osobiste zastrzelenie sześcioletniej Marii L. Obrońca wniósł rewizję, zarzucając m.in. obrazę przepisów proceduralnych dotyczących przesłuchania świadków i oparcie wyroku na wątpliwych dowodach, a także brak uwzględnienia działania oskarżonego pod wpływem rozkazu i groźby. Sąd Najwyższy uznał częściową słuszność zarzutów rewizji.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy zmienił zaskarżony wyrok w części dotyczącej kary, orzekając wobec oskarżonego Jana T. karę dożywotniego więzienia z oznaczeniem początku kary na dzień 18 czerwca 1960 r., utratę praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na zawsze i na przepadek całego mienia.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia K. Dobesz (sprawozdawca).Sędziowie: P. Ławacz i M. Mleczko.Prokurator: Furmankiewicz.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Jana T. oskarżonego z art. 1 pkt 1 dekretu z dnia 31 sierpnia 1944 r. (Dz. U. Nr 69, poz. 377), po rozpoznaniu założonej przez oskarżonego rewizji od wyroku Sądu Wojewódzkiego we Wrocławiu z dnia 27 października 1961 r., na podstawie art. 375, 383 pkt 3, 384 pkt 2 k.p.k.1. przyjmując, że oskarżony Jan T. działał pod wpływem rozkazu i groźby, zmienił zaskarżony wyrok w części dotyczącej kary w ten sposób, że oskarżonego Jana T. za przypisany mu czyn skazał na mocy art. 1 pkt 1, art. 5 § 1 i 2 i art. 7 dekretu z dnia 31 sierpnia 1944 r. (Dz. U. Nr 69, poz. 377 z późniejszymi zmianami) na karę dożywotniego więzienia z oznaczeniem początku kary na dzień 18 czerwca 1960 r., utratę praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na zawsze i na przepadek całego mienia; (...).Wyrokiem Sądu Wojewódzkiego z dnia 27 października 1961 r. oskarżony Jan T. został skazany na mocy art. 1 pkt 1 dekretu z dnia 31 sierpnia 1944 r. (Dz. U. Nr 69, poz. 377) na karę śmierci z utratą praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na zawsze za to, że w lutym 1943 r. na terenie Kozłowszczyzny powiatu słonimskiego (obecnie Białoruskiej Republiki Radzieckiej), idąc na rękę władzy państwa niemieckiego, brał udział jako policjant niemieckiego garnizonu w zabójstwach ludności cywilnej podczas pacyfikacji wsi T., w której zastrzelono 14 osób, przy czym osobiście, w zamiarze pozbawienia życia sześcioletniej Marii L., strzelił do niej z posiadanego karabinu, w następstwie czego Maria L. poniosła śmierć.Od tego wyroku założył rewizją obrońca oskarżonego, w której, wnosząc o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania zarzuca obrazę art. 8, 276, 299, 320 i 339 k.p.k. przez:1) nieprzeprowadzenie dowodu z przesłuchania bezpośrednio przed sądem orzekającym świadków zamieszkałych obecnie w ZSRR, w szczególności Fiokły C. i Siemiona S., których zeznania złożone przed władzami ZSRR, a odczytane w trybie art. 300 k.p.k. na rozprawie nie dają dostatecznej podstawy do przyjęcia, że oskarżony nie działał na rozkaz w rozumieniu art. 5 dekretu z dnia 31 sierpnia 1944 r. i w następstwie tego2) oparcie wyroku na dowodach wzbudzających wątpliwości co do tego, czy i jakie skutki mogło pociągnąć dla oskarżonego działającego na rozkaz i pod groźbą, odstąpienie przez niego od zabicia Marii L. oraz czy poza tym czynem oskarżony popełnił inną zbrodnię przewidzianą w wymienionym wyżej dekrecie, jakkolwiek wątpliwości te należało tłumaczyć na korzyść oskarżonego.Uzasadnienie faktyczneSąd Najwyższy wyraził następujący pogląd prawny:Zarzutom rewizji nie można odmówić częściowej słuszności.Uzasadnienie zaskarżonego wyroku jako podstawę odczytania złożonych w śledztwie zeznań świadków podaje błędnie przepis art. 300 § 1 pkt 6 k.p.k. Przez "inne dokumenty" bowiem, o których mowa w tym przepisie prawa, należy rozumieć tylko takie dokumenty, które nie należą do żadnego z rodzaju dokumentów wskazanych w punktach od 1 do 5 tegoż artykułu ani nie stanowią protokołów, o jakich mowa w art. 299 k.p.k. Protokoły zeznań świadków, które zostały odczytane na rozprawie, nie należą do kategorii dokumentów wymienionych w art. 300 § 1 pkt 6 k.p.k. i dlatego nie mogą być odczytane na rozprawie na podstawie tego przepisu prawa, a jedynie na podstawie art. 299 k.p.k. przy zachowaniu przewidzianych w nim warunków.Chodzi tu o trzy grupy świadków:Pierwsza grupa to świadkowie Piotr J., Aleksander K., Siemion S., Chiłko F., Denia M. i Aleksander S. Podstawą odczytania zeznań tych świadków jest przepis art. 299 § 3 k.p.k., gdyż o ich odczytanie wnosił prokurator w akcie oskarżenia, a obrońca oskarżonego nie złożył w terminie określonym w art. 256 k.p.k. wniosku o wezwanie tych świadków na rozprawę.Druga grupa to świadkowie Bolesław A., który zmarł, i Jan Z., który pomimo wezwania na rozprawę się nie stawił, strony zaś wyraziły zgodę na odczytanie jego zeznań. Podstawą do odczytania zeznań tych świadków jest przepis art. 299 § 5 k.p.k.Trzecia grupa to świadkowie Jan B., Wacław B., Wanda B., Piotr J., Jan B. i Zofia Z., których zeznania zostały odczytane na rozprawie z obrazą przepisu art. 299 k.p.k., gdyż świadkowie ci nie byli wymienieni w akcie oskarżenia ani nie zostali wezwani na rozprawę, ani też z protokołu rozprawy nie wynika, by strony wyraziły zgodę na odczytanie ich zeznań.W tych warunkach zeznania wymienionej wyżej trzeciej grupy świadków ani nie mogły być przedmiotem rozważań sądu orzekającego, ani też nie mogły stanowić podstawy do ustaleń faktycznych. Jednakże Sąd Najwyższy uznał, że uchybienie to nie było istotne z tego powodu, iż zeznania tych świadków dotyczyły okoliczności drugorzędnych, a mianowicie zachowania się oskarżonego przed czynem objętym aktem oskarżenia, lub też okoliczności wskazujących na popełnienie przez oskarżonego innych czynów przestępnych, również nie objętych aktem oskarżenia.W samej sprawie Sąd Wojewódzki - w ramach zeznań świadków przesłuchanych na rozprawie, wyjaśnień oskarżonego oraz zeznań świadków ze śledztwa prawidłowo ujawnionych na rozprawie - przyjął dwie wersje.W pierwszej wersji Sąd ustala, że oskarżony nie otrzymał żadnego rozkazu, że nie działał pod groźbą i że wobec tego art. 5 dekretu z dnia 31 sierpnia 1944 r. nie ma zastosowania.W drugiej wersji Sąd Wojewódzki, dopuszczając możliwość działania oskarżonego z rozkazu, ustala, że również i w tym wypadku art. 5 wymienionego dekretu nie może mieć zastosowania, ponieważ oskarżony działał z nadgorliwości, i że nic mu nie groziło ze strony Niemców w razie odstąpienia od zastrzelenia nieletniej Marii L.Sąd Najwyższy uznał, że pierwsza wersja przyjęta w zaskarżonym wyroku nie da się utrzymać z tego powodu, iż Sąd Wojewódzki w swoich rozważaniach pominął okoliczność, że oskarżony należał do żandarmerii niemieckiej, która według dotychczasowej judykatury Sądu Najwyższego nie została zaliczona do organizacji zbrodniczych, oraz okoliczności wynikające z zeznań świadka Siemiona S., które uprawdopodobniły obronę oskarżonego, że otrzymał on jednak od przełożonego oddziału, Niemca, rozkaz zastrzelenia nieletniej Marii L. po stwierdzeniu, że nie jest ona córką tegoż Siemiona S. Ponieważ zaś, jeśli chodzi o to zdarzenie, nie ma bezpośrednich świadków, należało wobec nasuwających się wątpliwości dać wiarę w tym względzie wyjaśnieniom oskarżonego, a mianowicie że ów Niemiec wydający polecenie zagroził oskarżonemu zastrzeleniem w razie niewykonania rozkazu.Jakkolwiek słuszny jest pogląd sądu orzekającego, że faktu zastrzelenia nieletniej Marii L. nie można traktować w oderwaniu od udziału oskarżonego w akcie pacyfikacji wsi T., to jednak zauważyć należy, że ocena tych dwóch fragmentów zdarzenia musi być odrębna.Oskarżony, jako policjant niemiecki zatrudniony w oddziale żandarmerii niemieckiej, gdzie obowiązywała dyscyplina wojskowa, musiał wykonać rozkaz swojego przełożonego. Niewykonanie tego rozkazu mogłoby pociągnąć dla oskarżonego - jak notorycznie wiadomo - nawet niebezpieczeństwo dla jego życia.Jeżeli nadto uwzględni się fakt oglądania zastrzelonej dziewczynki przez Niemców, to fakt ten - w powiązaniu z zagrożeniem oskarżonemu przez przełożonego Niemca konsekwencjami w razie nieusłuchania rozkazu - uzasadnia przyjęcie, że odstąpienie przez oskarżonego od zastrzelenia Marii L., chociaż miał po temu dobrą sposobność, mogło pociągnąć dla oskarżonego poważne konsekwencje.W tych warunkach Sąd Najwyższy stanął na stanowisku, że oskarżony działał na rozkaz i pod groźbą i że wobec tego należało wobec niego zastosować art. 5 dekretu z dnia 31 sierpnia 1944 r.Jeżeli się uwzględni, że czyn przestępny został popełniony w 1943 r., a więc że od jego popełnienia upłynęło blisko 19 lat, że oskarżony następnie prowadził się dobrze, założył rodzinę, ma na utrzymaniu żonę i siedmioro dzieci, że wprawdzie był on karany w 1957 r. za czyn z art. 1 § 1 dekretu z dnia 4 marca 1953 r. (Dz. U. Nr 17, poz. 69) na dwa miesiące aresztu, ale z warunkowym zawieszeniem jej wykonania - to należy dojść do wniosku, że zachodzą warunki do zastosowania art. 5 § 2 dekretu z dnia 31 sierpnia 1944 r., a więc do nadzwyczajnego złagodzenia kary. Złagodzenie to jednak, wobec wysoce obciążających okoliczności dotyczących osobowości oskarżonego i sposobu dokonania czynu, należało wyrazić w orzeczeniu wobec oskarżonego kary dożywotniego więzienia.Z tych zasad Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.
Powiązane orzeczenia
- II K 1216/50 1951-03-02Czy w przypadku zastosowania nadzwyczajnego złagodzenia kary na podstawie art. 5 dekretu z dnia 31 sierpnia 1944 r. w związku z art. 59 § 1 lit. a) k.k. do przestępstwa z art. 1 tego dekretu, sąd może wymierzyć karę doży…
- III K 976/61 1962-10-10Czy sąd może skazać oskarżonego za przestępstwo z art. 1 pkt 2 dekretu z dnia 31 sierpnia 1944 r., jeśli ustawa o amnestii z dnia 27 kwietnia 1958 r. stanowi, że postępowanie w takich przypadkach ulega umorzeniu?
- II K 128/50 1951-08-22Czy zachowanie sprawcy po dokonaniu przestępstwa z dekretu z dnia 31 sierpnia 1944 r., w tym czynny udział w walce zbrojnej z najeźdźcą hitlerowskim i pozytywna praca dla Polski Ludowej, może uzasadniać zastosowanie nadz…
- II K 531/51 1951-08-22Czy kara 6 lat więzienia orzeczona za czyny polegające na współpracy z okupantem niemieckim jako konfident i donoszenie na żołnierzy radzieckich jest rażąco surowa, a czyn z art. 2 dekretu z dnia 31 sierpnia 1944 r. zost…
- KO 99/52 1952-10-05Czy przepis art. 5 § 3 dekretu z dnia 31 sierpnia 1944 r. o wymiarze kary dla faszystowsko-hitlerowskich zbrodniarzy winnych zabójstw i znęcania się nad ludnością cywilną i jeńcami oraz dla zdrajców Narodu Polskiego ma z…
Powołane przepisy
art. 1 pkt 1art. 375art. 5 § 1art. 7art. 8art. 300 KPKart. 5art. 300 § 1 pkt 6 KPKart. 299 KPKart. 299 § 3 KPKart. 256 KPKart. 299 § 5 KPK
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 16.07.2026.