K 963/50
WyrokIzba Cywilna1950-09-26
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy złożenie fałszywego doniesienia do Gestapo na osobę, która sama dopuszczała się zbrodni na rzecz okupanta, stanowi przestępstwo z art. 1 pkt 2 dekretu z dnia 31 sierpnia 1944 r. (o wymiarze kary dla faszystowsko-hitlerowskich zbrodniarzy i zdrajców Narodu Polskiego)?Ratio decidendi
Złożenie fałszywego doniesienia do Gestapo na osobę, która sama dopuszczała się zbrodni na rzecz okupanta, nie stanowi przestępstwa z art. 1 pkt 2 dekretu z dnia 31 sierpnia 1944 r., jeśli brak jest przedmiotowych i podmiotowych znamion 'pójścia na rękę władzy państwa niemieckiego'. Ocena czynu musi uwzględniać kontekst klasowy i polityczny konfliktu oraz rolę pokrzywdzonego jako wykonawcy polityki okupanta.Stan faktyczny
Wacław D. został oskarżony o wskazanie w doniesieniu do Gestapo Stanisława A. oraz innych osób, a także Walentego A. (sołtysa). Oskarżony twierdził, że działał w celu odwzajemnienia krzywdy doznanej od Walentego A., który sam był gorliwym wykonawcą polityki okupanta. Sąd Apelacyjny przypisał oskarżonemu czyn z art. 1 pkt 2 dekretu, skazując go na karę więzienia.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy zmienił wyrok Sądu Apelacyjnego, skazując oskarżonego za czyn z art. 1 pkt 2 dekretu w odniesieniu do innych osób, ale uznał, że czyn wobec Walentego A. nie wypełnia znamion przestępstwa z tego artykułu.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia J. Haber; Sędziowie: A. Bachrach (sprawozdawca), H. Kempisty; Prokurator: W. Bednarz.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Wacława D., osk. z art. 1 pkt 2 dekretu z dn. 31.VIII 1944 r. (Dz. U. R. P. z 1946 r. Nr 69, poz. 377), po rozpoznaniu rewizji oskarżonego od wyroku Sądu Apelacyjnego w Olsztynie z dnia 15 maja 1950 r., na podstawie art. 395, 403, 404 pkt 2, 405, 408 k.p.k. zmienił zaskarżony wyrok co do kary i przyjmując, że oskarżony przypisanego mu czynu przestępczego z art. 1 pkt 2 dekretu z dn. 31.VIII 1944 r. dopuścił się przez wskazanie w swym doniesieniu do Gestapo Stanisława A. oraz innych osób, nie zaś Walentego A., jak to przypisał oskarżonemu Sąd Apelacyjny, skazał go za ten czyn przy zastosowaniu art. 5 § 3 wymienionego dekretu na siedem lat więzienia; pozbawił oskarżonego praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na okres lat pięciu oraz orzekł przepadek całego jego mienia (...)Uzasadnienie faktyczneRewizja oskarżonego zawiera żądanie zmiany zaskarżonego wyroku w części dotyczącej wymiaru kary za wskazanie władzom okupacyjnym Walentego A., zarzucając zbytnią surowość kary, zwłaszcza przez nieuwzględnienie na korzyść oskarżonego, że działał on celem odwzajemnienia krzywdy doznanej od Walentego A., który sam, będąc bogaczem wiejskim, kierował na roboty do Niemiec jedynie ludzi podobnie biednych jak oskarżony, a nadto, że oskarżony był w ogólności lojalny względem Narodu Polskiego i nie chciał korzyści dla okupanta.Zdaniem rewizji, należało uznać wyliczone okoliczności za szczególnie łagodzące i w związku z tym zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary w myśl art. 5 § 3 dekretu z dn. 31.VIII 1944 r.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy wyraził, między innymi, następujący pogląd prawny:Z ustaleń Sądu Apelacyjnego, jak i w większej jeszcze mierze z materiału dowodowego przez tenże Sąd pominiętego i nierozważonego wynika - że złożenie przez oskarżonego powyższego doniesienia do Gestapo nastąpiło w okolicznościach następujących:Walenty A., sołtys wsi Ciepielin, w której zamieszkiwał oskarżony, był zamożnym gospodarzem na 30 morgowym gospodarstwie. Przed wojną pełnił obowiązki sołtysa i obowiązki te zachował po zajęciu wsi przez władze okupacyjne. Walenty A. jako sołtys w tym okresie wykazywał daleko posuniętą gorliwość w stosunku do władzy niemieckiej, gdyż nie powstrzymywał się przed dokonywaniem w interesie tejże władzy czynów stanowiących zbrodnie w myśl dekretu z dnia 31.VIII 1944 r. (Dz. U. R. P. z 1946 r. Nr 69, poz. 377).Ustalone zostało w szczególności zeznaniami świadków, iż A. ujął człowieka prześladowanego przez Niemców i zamknął go u siebie w piwnicy celem przekazania ujętego żandarmerii, po czym ujęty w obawie przed oczekującym go losem odebrał sobie życie przez powieszenie się. A., w gorliwym wykonywaniu swych obowiązków, pobił niejakiego C. oraz zabrał mu konia i wóz za to, że ten kradł drzewo z lasu w czasie, gdy ciężko było o drzewo, jak również nie chciał wydawać kartek żywnościowych Polakom i wysyłał na roboty do Niemiec tych, którzy "nie podporządkowywali się rozkazom sołtysa".Ofiarą tej gorliwości sołtysa padł - i to dwukrotnie osk. D., bezrolny chłop, schorowany i obarczony pięciorgiem dzieci. Wskazany po raz pierwszy przez A. na wywiezienie, D. został zwolniony przez niemiecką komisję lekarską, lecz wskazany przezeń po pewnym czasie ponownie, został przymusowo wywieziony na roboty do Niemiec.Z zeznań wszystkich zbadanych na rozprawie świadków wynika, że oskarżony D. cieszył się we wsi dobrą opinią i żadnych podejrzeń co do jego osoby o współpracę z okupantem nie było. Świadek T. zeznał, iż oskarżony D. roznosił między chłopami gazetki antyniemieckie i nawoływał do oporu przeciwko okupantowi.Wszystkie powyższe okoliczności ujawnione na rozprawie nie były przedmiotem rozważań Sądu Apelacyjnego, który przyjął na podstawie zeznań świadków: brata i żony Walentego A., iż ten ostatni wskazał dwukrotnie D., licząc na uwolnienie go przez niemiecką komisję lekarską. To tłumaczenie postępowania Walentego A. przez najbliższą jego rodzinę nie znajduje oparcia w obiektywnych okolicznościach sytuacji, gdyż sołtys Walenty A. musiał zdawać sobie sprawę z tego, że D. może nie uchronić się przed wywiezieniem i z faktem tym się godził, co znajduje pełne oparcie w zarysowanej na podstawie dowodów sylwetce A.Sąd Apelacyjny przez pominięcie tego istotnego dla oceny okoliczności sprawy materiału dowodowego nie rozważył klasowego i politycznego podłoża konfliktu, co doprowadziło do abstrakcyjnej oceny postępowania oskarżonego w płaszczyźnie "ogólnoetycznej" i pomieszania pojęć określających, kto w konflikcie był prześladowcą, a kto prześladowanym.Zapoznanie faktu, że sołtys A. był gorliwym wykonawcą polityki okupanta w zakresie wywożenia w pierwszym rzędzie biedoty chłopskiej jako żywiołu uczestniczącego i sprzyjającego ruchowi oporu, legło u podstawy błędnego ustalenia Sądu, iż postępowanie oskarżonego D., który był ofiarą tej polityki, skierowane przeciwko A. stanowi zbrodnię "pójścia na rękę władzy niemieckiej".Front walki narodowej w okresie okupacji był równocześnie frontom klasowym, a sprawa niniejsza daje obraz klasowo-politycznego konfliktu pomiędzy kułakiem - sołtysem, pełniącym służbę dla okupanta, a chłopem - biedniakiem, ofiarą tej polityki.Przypisanie oskarżonemu, który, mszcząc się na sołtysie, bezpośrednim swoim krzywdzicielu, złożył nań fałszywe doniesienie do Gestapo, zbrodni z art. 1 pkt 2 dekretu z dn. 31.VIII 1944 r. wówczas, gdy z materiału dowodowego sprawy niezbicie wynika, iż sołtys ten gorliwie pełnił swą służbę w interesie władzy niemieckiej i dopuszczał się czynów, stanowiących według tegoż dekretu z dn. 31.VIII 1944 r. zbrodnie, jest wynikiem formalnej oceny przez Sąd wydarzenia i pozostaje w sprzeczności z treścią i celem dekretu o wymiarze kary dla faszystowsko-hitlerowskich zbrodniarzy oraz zdrajców Narodu Polskiego.W przypisanym oskarżonemu czynie złożenia fałszywego doniesienia na Walentego A. brak jest zarówno przedmiotowych jak i podmiotowych znamion "pójścia na rękę władzy państwa niemieckiego", a przeto, niezależnie od abstrakcyjnych ocen moralnych, czyn ten nie mieści się w ramach dyspozycji art. 1 pkt 2 dekretu z dn. 31.VIII 1944 r. Z tych zasad Sąd Najwyższy niezależnie od zarzutów przytoczonych w rewizji (art. 405 k.p.k.) uznał, iż w tej części czynu oskarżonego zachodzi brak znamion przestępstwa. (...)Inaczej przedstawia się natomiast czyn oskarżonego D. w części dotyczącej innych osób wskazanych w tymże doniesieniu do Gestapo, a mianowicie Stanisława A. i in.Co do tych osób, ani pod względem przedmiotowym, ani pod względem podmiotowym sytuacja nie jest podobna. Nie ustalono, aby osoby te dopuszczały się zbrodniczej współpracy z okupantem i aby oskarżony był zupełnie świadomy tego faktu.Wskazując więc prócz Walentego A. inne jeszcze osoby, oskarżony choć miał na celu uprawdopodobnienie i wzmocnienie swego doniesienia na Walentego A. niewątpliwie godził się z tym, iż prześladowania okupanta dotkną i inne osoby.Tym swoim postępowaniem oskarżony całkowicie wypełnił stan faktyczny zbrodni z art. 1 pkt 2 dekretu z dn. 31.VIII 1944 r. i za tę zbrodnię Sąd Najwyższy wymierzył oskarżonemu karę przy zastosowaniu art. 5 § 3 tegoż dekretu.Zastosowanie do oskarżonego dobrodziejstwa nadzwyczajnego złagodzenia kary uzasadnia w pierwszym rzędzie ta okoliczność, iż oskarżony działał w stosunku do innych osób w ramach swego głównego zamiaru dotknięcia Walentego A. oraz, że wymienionych w doniesieniu innych osób żadna krzywda ze strony władz hitlerowskich z tego powodu nie spotkała.W tym stanie rzeczy Sąd Najwyższy uznał, iż wymierzona oskarżonemu kara jest współmierna w stosunku do jego winy i społecznej szkodliwości jego postępowania.
Powiązane orzeczenia
- K 1274/50 1950-11-25Czy złożenie zgodnego z prawdą zeznania lub doniesienia władzom okupacyjnym stanowiło przestępstwo w rozumieniu dekretu z dnia 31 sierpnia 1944 r. o wymiarze kary dla faszystowsko-hitlerowskich zbrodniarzy oraz zdrajców…
- II K 308/51 1951-11-09Czy złożenie doniesienia do gestapo, którego treści nie można ustalić, stanowi przestępstwo z art. 2 dekretu z dnia 31 sierpnia 1944 r. (o wymiarze kary dla faszystowsko-hitlerowskich zbrodniarzy i zdrajców Narodu Polski…
- II KK 381/20 2021-01-27Czy rozpowszechnianie wiadomości dotyczących zbrodni katyńskiej, wywożenia żywności z Polski do ZSRR oraz propagowania wizji trzeciej wojny światowej, przez osobę skazaną na podstawie art. 22 dekretu z dnia 13 czerwca 19…
- II KK 182/12 2012-08-29Czy rozpowszechnianie fałszywych wiadomości w liście skierowanym do jednej osoby, mających na celu zaimponowanie żonie i skłonienie jej do przyjazdu, może być uznane za przestępstwo z art. 22 dekretu z dnia 13 czerwca 19…
- IV KK 265/20 2021-06-29Czy czyny przypisane H. M. jako funkcjonariuszowi policji państwowej w latach 1930-1931 wyczerpują znamiona przestępstw z art. 3 i art. 5 ust. 1 dekretu z dnia 22 stycznia 1946 r. o odpowiedzialności za klęskę wrześniową…
Powołane przepisy
art. 1 pkt 2art. 395art. 5 § 3art. 405 KPK§ 3
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 15.07.2026.