Ł. C. 310/1951

PostanowienieIzba Cywilna1951-06-10

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy pracownik, który uległ wypadkowi przy pracy, pomagając innemu pracownikowi z własnej woli, może być pozbawiony odszkodowania z powodu braku winy pracodawcy, jeśli wypadek nastąpił wskutek nienależytej organizacji pracy?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że pracownik, który pomagał innemu pracownikowi z własnej woli w czasie pracy, nie może być pozbawiony odszkodowania za wypadek, jeśli wypadek ten nastąpił wskutek nienależytej organizacji pracy. Pomaganie towarzyszom pracy jest przejawem właściwego stosunku do pracy i zasad współżycia społecznego, a przypisywanie winy pracownikowi w takiej sytuacji byłoby karą za dobre intencje. Sąd podkreślił również, że należy rozważyć zarzut braku legitymacji biernej pozwanych na podstawie przepisów o ubezpieczeniu społecznym.
Stan faktyczny
Powód, pracownik fabryki, uległ wypadkowi przy pracy, w wyniku którego stracił 70% zdolności do pracy. Wypadek nastąpił podczas wyjmowania ścinków papieru z maszyny, która uruchomiła się samoczynnie. Powód twierdził, że przyczyną był zły stan maszyny. Sąd Okręgowy zasądził część odszkodowania, ale Sąd Apelacyjny oddalił powództwo, uznając brak winy pozwanych i ustalając, że powód pomagał innej pracownicy z własnej woli.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia J. Witecki; Sędziowie: J. Namitkiewicz, S. Kałamajski (sprawozdawca).SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Tadeusza B. przeciwko Wytwórni Pudełek Tekturowych "Kartodruk" i s-ka z ogr. odp., Aleksandrowi Z., Witoldowi S., Władysławowi W. i Hilaremu M. o odszkodowanie, po rozpoznaniu skargi kasacyjnej powoda na wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 7 listopada 1950 r.,zaskarżony wyrok uchylił i sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w Łodzi dla miasta Łodzi do ponownego rozpoznania odesłał.Uzasadnienie faktycznePowód Tadeusz B. był pracownikiem w fabryce pozwanej spółki z ograniczoną odpowiedzialnością "Kartodruk". Dnia 4 stycznia 1949 r. przy pracy w czasie nocnej zmiany uległ nieszczęśliwemu wypadkowi, wskutek którego amputowano mu lewe przedramię, tak iż stracił 70% zdolności do pracy.Dnia 7 marca 1949 r. powód wytoczył powództwo przeciwko wymienionej spółce "Kartodruk" oraz przeciwko jej właścicielom: Aleksandrowi Z., Witoldowi S., Władysławowi W. i Hilaremu M. i żądał zasądzenia od pozwanych solidarnie sumy 2.400.000 zł tytułem skapitalizowanej renty miesięcznej. Powód wyjaśnił, iż przyczyną wypadku było to, że maszyna, przy której był czynny w chwili wypadku, znajdowała się w tak złym stanie, że uruchamiała się samoczynnie, i tak się też stało w chwili, gdy wyjmował z niej ścinki papieru, które nawinęły się na noże.W toku postępowania powód ograniczył żądanie o 867.600 zł uwzględniając rentę przyznaną mu przez Z. U. S.Sąd Okręgowy zasądził na rzecz powoda 807.128 zł umarzając postępowanie co do 867.600 zł i oddalając dalsze żądanie.Sąd Apelacyjny, po rozpoznaniu skargi apelacyjnej pozwanych, wyrok Sądu Okręgowego zmienił i powództwo oddalił. Sąd Apelacyjny ustalił, że pozwani nie ponoszą żadnej winy w wypadku z dnia 4 stycznia 1949 r., że maszyna, przy której zdarzył się wypadek, nie mogła się samoczynnie uruchomić, że powód z obsługą maszyny "nie miał nic wspólnego" i że "sam z własnej woli" pomagał nakładaczce, "bardzo wykwalifikowanej" pracownicy.W skardze kasacyjnej powód wnosi o uchylenie wyroku Sądu Apelacyjnego i odesłanie sprawy Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania, zarzucając pogwałcenie art. 250 k.p.c. w dawnym brzmieniu.Skarżący upatruje pogwałcenie art. 250 k.p.c. w tym, że Sąd Apelacyjny ustalił stan maszyny, przy której powód uległ wypadkowi, na podstawie dokumentów dotyczących innej maszyny.Uzasadnienie prawneZarzut jest słuszny (...).Sąd Najwyższy uznaje za wskazane zwrócić uwagę na błędny pogląd wyrażony w zaskarżonym wyroku. Sąd Apelacyjny podkreśla szczególnie, że powód "nie miał nic wspólnego" z pracą przy maszynie i pomagał nakładaczce "sam ze swej woli", i uznaje tę okoliczność również za podstawę ustalenia braku odpowiedzialności pozwanych za nieszczęśliwy wypadek.Stanowisko Sądu Apelacyjnego jest sprzeczne z socjalistycznym stosunkiem do pracy i do towarzyszy pracy. Pracownik, który wskutek nienależytej organizacji pracy ma w czasie pracy tyle wolnych chwil, że może przyjść z pomocą towarzyszom pracy, i który wykorzystuje te wolne chwile, by im przyjść z pomocą, okazuje właściwy stosunek do pracy i do towarzyszy pracy, i jeżeli w czasie takiej pracy ulegnie wypadkowi, nie można mu przypisywać winy li tylko dlatego, że pracę wykonywał "sam ze swej woli"; oznaczałoby to karę za najlepiej pojęty stosunek do pracy i stałoby w rażącej sprzeczności z zasadami współżycia społecznego w Państwie Ludowym. Jedynie wyjątkowe okoliczności mogłyby usprawiedliwiać wniosek Sądu Apelacyjnego, np. gdyby chodziło o obsługę maszyny skomplikowanej i niebezpiecznej dla niefachowca, do której dostęp został przez kierownictwo zakładu pracy obcym (tzn. osobom nie obsługującym maszyny) wzbroniony.Należy także zwrócić Sądowi Apelacyjnemu uwagę, że Sąd Apelacyjny nie rozważył zarzutu braku legitymacji biernej pozwanych, którą rozstrzygnąć należy na podstawie art. 196 ustawy z dnia 28 marca 1933 r. o ubezpieczeniu społecznym.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 250 KPCart. 196

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 26.07.2026.