RAD 1/68
WyrokIzba Cywilna1968-03-11
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy naruszenie przepisów dotyczących przyjmowania wpłat poza kasą zespołu adwokackiego oraz nieprawidłowości w prowadzeniu spraw klienta stanowią podstawę do uchylenia orzeczenia komisji dyscyplinarnej i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uchylił orzeczenie Wojewódzkiej Komisji Dyscyplinarnej, uznając je za wadliwe i niesprawiedliwe. Stwierdzono, że zaskarżone orzeczenie nie wyjaśniło wnikliwie zarzutów stawianych adwokatowi, w szczególności nie zajęło stanowiska co do pobierania pieniędzy poza kasą zespołu adwokackiego, co jest niedopuszczalne. Ponadto, zignorowano dowody dotyczące wpłat poza kasą oraz nie wyjaśniono kwestii kredytowania wynagrodzenia przez adwokata, co również stanowi naruszenie obowiązków zawodowych. Uzasadnienie dotyczące niezłożenia listów testatorki było niewystarczające, a kwestia niewniesienia pozwu o uznanie aktu sprzedaży za nieważny została pominięta. Sąd wskazał również na potrzebę wyjaśnienia okoliczności pobierania pieniędzy w mieszkaniu klientki, co mogło naruszać godność adwokata.Stan faktyczny
Obywatelka C.D. złożyła skargę na adwokata A.B., zarzucając mu niedostateczne staranne prowadzenie jej spraw cywilnych i karnych oraz pobieranie poza zespołem adwokackim kwot sięgających około 7.000 zł. Zarzuty dotyczyły m.in. zaniedbania złożenia listów spadkodawczyni i wniosku o dokumentację medyczną. Adwokat A.B. zaprzeczył zarzutom o niepowodzenia procesowe i wyjaśnił kwestie rozliczeń finansowych, wskazując na częściowe kredytowanie wynagrodzenia. Rzecznik dyscyplinarny dwukrotnie umorzył dochodzenie, uznając brak podstaw do odpowiedzialności adwokata. Wojewódzka Komisja Dyscyplinarna utrzymała w mocy postanowienie o umorzeniu. Rewizja nadzwyczajna Prezydium Naczelnej Rady Adwokackiej doprowadziła do uchylenia orzeczenia i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżone orzeczenie Wojewódzkiej Komisji Dyscyplinarnej i przekazał sprawę tejże Komisji do ponownego rozpoznania odwołania pokrzywdzonej.Pełny tekst orzeczenia
Uzasadnienie faktyczneSąd Najwyższy, po rozpoznaniu sprawy dyscyplinarnej adwokata A.B. na skutek rewizji nadzwyczajnej Prezydium Naczelnej Rady Adwokackiej od prawomocnego orzeczenia Wojewódzkiej Komisji Dyscyplinarnej do spraw adwokatów z X z dnia 8 lipca 1967 r., wyrokiem z dnia 11 marca 1968 r. uchylił powyższe orzeczenie i przekazał sprawę tejże Komisji do ponownego rozpoznania odwołania pokrzywdzonej C.D. od postanowienia rzecznika dyscyplinarnego z dnia 10 kwietnia 1967 r. o umorzenie dochodzenia.W skardze z dnia 12 stycznia 1966 r. do Naczelnej Rady Adwokackiej obywatelka C.D. żaliła się na adwokata A.B., członka Zespołu Adwokackiego w X, że będąc jego pełnomocnikiem w kilku sprawach cywilnych i karnych, wynikłych ze sporów między skarżącą a obywatelem E.F. o spadek po G.H., zmarłej bezdzietnie siostrze I.J., niedostatecznie starannie prowadził powierzone mu sprawy oraz pobrał od skarżącej poza zespołem, m.in. w jej mieszkaniu, różne kwoty sięgające około 7.000 zł. Zdaniem autorki skargi niedostateczna staranność jej pełnomocnika widoczna jest w szczególności w fakcie zaniedbania złożenia w Sądzie własnoręcznych listów G.H., jako materiału decydującego przy ekspertyzie autentyczności podpisów i nakreślonych na spornych dokumentach rzekomo ręką spadkodawczyni, a nadto w fakcie zaniedbania zgłoszenia wniosku o nadesłanie przez szpital do Sądu dokumentacji lekarskiej co do zdrowia psychicznego spadkodawczyni w końcowym okresie jej życia.W złożonym Radzie Adwokackiej wyjaśnieniu adwokat A.B. w obszernym wywodzie podał, że na podstawie pełnomocnictw od obywatelki C.D. prowadził jej w różnych instancjach sądowych sprawy cywilne i karne, wymienione w 11 punktach. Wyjaśnienie to polemizuje z twierdzeniem skargi, jakoby niepowodzenia procesowe obywatelki C.D. były zawinione przez adwokata A.B. Co do sposobu zaś honorowania jego pracy zawodowej i finansowania wydatków przez obywatelkę C.D., to adwokat A.B. nie przeczy, że dokonywał osobiście rozliczeń z tą klientką, przy czym dodaje, że nawet za okres od 19 grudnia 1961 r. do 19 października 1962 r. wydał jej zbiorcze potwierdzenie wpłat na jego wynagrodzenie i na wydatki w sprawach w łącznej sumie zł 3.895; zaznaczył także, iż znaczną (nie określoną liczbowo) część swego wynagrodzenia kredytował klientce.Rzecznik dyscyplinarny dokonał oględzin akt 8 spraw sądowych i prokuratorskich, po czym postanowieniem z dnia 30 sierpnia 1966 r. dochodzenie dyscyplinarne w tej sprawie umorzył, wyrażając w uzasadnieniu pogląd, że materiał zebrany w dochodzeniu nie dostarczył danych, które by wskazywały na niedopełnienie lub naruszenie przez adwokata A.B. obowiązków zawodowych.Od postanowienia tego pokrzywdzona wniosła odwołanie, które rzecznik dyscyplinarny uwzględnił i zarządził kontynuowanie dochodzenia. Zostało ono uzupełnione przez zbadanie w trybie rekwizycyjnym pokrzywdzonej, która jako świadek potwierdziła w dniu 7 grudnia 1966 r. swe zarzuty zawarte w skardze z dnia 12 stycznia 1966 r. oraz załączyła 4 recepisy pocztowe na wysłaną łączną sumę 1.920 zł pod adresem Zespołu Adwokackiego, 2 recepisy na łączną sumę 625 zł i wysłane pocztą pod adresem adwokata A.B. oraz pokwitowanie zbiorcze adwokata A.B. z daty 16 stycznia 1963 r. na sumę 3.895 zł. W dodatkowym wyjaśnieniu przed Rzecznikiem Dyscyplinarnym z 14 stycznia 1967 r. obwiniony zaprzeczył zarzutom dopuszczenia do zaniedbań przy prowadzeniu spraw pokrzywdzonej, a co do rozliczeń z nią złożył dodatkowe wyjaśnienie na piśmie, w którym podnosi, że klientka ta jest mu jeszcze dłużna z tytułu honorarium i z tytułu zwrotu wydatków (bez wskazania sumy zadłużenia i spisu wydatków), oraz kartę rozliczeniową z daty 19 kwietnia 1963 r., pisaną przez niego, a podpisaną przez C.D. Z akt sprawy wynika, że karta ta nie była w toku dochodzenia okazywana pokrzywdzonej.Postanowieniem z dnia 10 kwietnia 1967 r. rzecznik dyscyplinarny dochodzenie umorzył z tych samych zasad, które były przytoczone w postanowieniu z dnia 30 sierpnia 1966 r. Jeśli chodzi o zarzuty z tytułu rozliczeń, Rzecznik Dyscyplinarny oparł się na wersji podanej przez obwinionego dodając, że wersja skarżącej nie mogła być uznana, gdyż "nie twierdziła ona nawet, by prowadziła pod tym względem (rozliczeń) jakiekolwiek zapiski".Odwołanie pokrzywdzonej od postanowienia z dnia 10 kwietnia 1967 r. Wojewódzka Komisja Dyscyplinarna orzeczeniem z dnia 8 lipca 1967 r. pozostawiła bez uwzględnienia.Uzasadnienie tego orzeczenia zawiera tę samą argumentację co uzasadnienie postanowienia rzecznika z dnia 17 kwietnia 1967 r., zwłaszcza jeśli chodzi o zarzuty rozliczeniowe.W dniu 8 stycznia 1968 r. wpłynęła do Sądu Najwyższego rewizja nadzwyczajna wniesiona przez Prezydium Naczelnej Rady Adwokackiej na niekorzyść obwinionego. Rewizja zarzuca powyższemu prawomocnemu orzeczeniu Wojewódzkiej Komisji Dyscyplinarnej w P. z dnia 8 lipca 1967 r. naruszenie istotnych przepisów prawa materialnego i procesowego, które mogło mieć wpływ na treść orzeczenia, tudzież oczywistą niesłuszność oraz domaga się jego uchylenia i przekazanie sprawy tejże Komisji do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:W sprawach dyscyplinarnych adwokatów dochodzenie powinno być przeprowadzone ze szczególną wnikliwością oraz powinno wszechstronnie wyjaśnić wszystkie stawiane zarzuty, zwłaszcza wtedy, gdy godzą one w te założenia, które leżą u podstaw ustroju adwokatury, zespołów adwokackich i roli adwokata jako współczynnika wymiaru sprawiedliwości.Tymczasem zaskarżone orzeczenie nie tylko nie starało się wyjaśnić w sposób wnikliwy prawdziwości zarzutów stawianych obwinionemu, ale nawet nie wyciągnęło żadnych konsekwencji z tych dowodów, które nie wydają się budzić wątpliwości, a z których wynika, że obwiniony nie stosował się do przepisów prawa zakazujących adwokatowi przyjmowanie wpłat poza kasą zespołu adwokackiego.I tak w piśmie obwinionego jest wzmianka o tym, że pobrał on od żalącej się klientki wynagrodzenie łączne w kwocie 3.895 zł i wystawił jej na to w dniu 16 stycznia 1963 r. pokwitowanie oraz że następnie żaląca się wpłaciła do kasy zespołu dalszą kwotę 700 zł. Już z tego więc wynikałoby, że suma 3.895 zł nie przeszła w całości przez kasę zespołu, inaczej bowiem żaląca się miałaby pokwitowanie wpłat bądź też mogłaby (gdyby je zagubiła) otrzymać z kasy zespołu odpowiednie rozliczenie.Zresztą dołączone do akt karty ewidencyjne (6 sztuk) wskazują na to, że do kasy zespołu wpłynęły tylko trzy wpłaty: 19 stycznia 1961 r. 180 zł, 8 stycznia 1962 r. 360 zł i 20 stycznia 1962 r. 360 zł.Zaskarżone orzeczenie zignorowało zupełnie te dowody i nie zajęło żadnego stanowiska co do pobierania od klientki pieniędzy poza kasą zespołu, niedopuszczalnego tak w świetle § 6 ust. 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 kwietnia 1961 r. w sprawie wynagrodzenia adwokatów (Dz. U. z 1961 r. Nr 24, poz. 118), jak i § 20 ust. 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 31 marca 1958 r. w sprawie zespołów adwokackich (Dz. U. z 1958 r. Nr 22, poz. 95), aczkolwiek nawet rzecznik dyscyplinarny ustalił, że kwota 1.450 zł została wpłacona wprost obwinionemu.Dalej zaskarżone orzeczenie pominęło milczeniem wyjaśnienie obwinionego, z którego wynika, że kredytował on wynagrodzenie adwokackie skarżącej się klientce. W cytowanym wyżej piśmie obwiniony twierdzi, że dokonane wpłaty stanowiły "cząstkę" tego, co obywatelka C.D. powinna mu była wpłacić. Być może, umowa o wynagrodzenie też nie była zgodna także co do wysokości z obowiązującymi przepisami.Wyjaśnienie tych okoliczności było niezbędne, gdyż zarówno ustalenie wysokości wynagrodzenia, jak i kredytowanie należy do kierownika zespołu, przekroczenie zaś tych zasad przez adwokata stanowi jaskrawe naruszenie jego obowiązków zawodowych (por. § 20 ust. 1 cytowanego rozporządzenia).Również niewystarczające jest uzasadnienie zaskarżonego orzeczenia co do postawionego obwinionemu zarzutu niezłożenia przezeń Sądowi listów testatorki (k. 48), wręczonych mu przez klientkę. Istota bowiem tego zarzutu polega nie na tym, czy ekspertyza grafologiczna została przeprowadzona, ale na tym, czy wskutek zaniedbania obwinionego biegły operował materiałem porównawczym dostarczonym przez stronę. Obwiniony nawet nie twierdził, żeby te listy złożył bądź żeby niezłożenie tego materiału było bezcelowe. W tej sytuacji brak było podstaw do przyjęcia, że nie działał on w sposób naruszający obowiązki adwokata.Zaskarżone postanowienie przeszło do porządku dziennego nad zarzutem zażalenia w kwestii niewyciągnięcia przez rzecznika dyscyplinarnego konsekwencji w stosunku do obwinionego z powodu niewniesienia przez niego pozwu o uznanie aktu sprzedaży za nieważny. Rzecznik dyscyplinarny uznał, że sprawa o "unieważnienie aktu sprzedaży", podobnie jak zwrot ceny kupna, stoi otworem i że konieczne były najpierw czynności zmierzające do ustalenia w postępowaniu karnym zmowy nabywców z E.F. dla zagarnięcia masy spadkowej (Ds 15/62 i Ds 125/62).Zaskarżone orzeczenie - jak się wydaje - podziela ten pogląd. Jednakże trudno się z nim zgodzić, gdyż twierdzenia klientki obwinionego wskazywały nie tylko na umowę, ale przede wszystkim podnosiły, że zmarła G.H. była niezdolna do działania prawnego z powodu obłożnej choroby i zaniku pamięci. Jest rzeczą oczywistą, że im wcześniejszy proces, tym większe prawdopodobieństwo wykrycia prawdy i wyjaśnienia prawdziwości twierdzeń klientki. Dlatego też to, że tego rodzaju proces jest jeszcze możliwy, samo przez się nie ekskulpuje obwinionego Trafnie wreszcie podniosła rewizja nadzwyczajna, że zaskarżone orzeczenie nie wyciągnęło z urzędu (§ 15 rozporządzenia w sprawie postępowania dyscyplinarnego) wniosków z tych twierdzeń klientki obwinionego (którym on zresztą nie zaprzeczył), że adwokat A.B. udawał się do mieszkania klientki i tam miał pobierać od niej pieniądze. Niewyjaśnienie bliższych szczegółów tej okoliczności nie pozwoliło stwierdzić, czy obwiniony w ten sposób poważnie nie naruszył godności adwokata, co byłoby przewinieniem objętym art. 87 ust. 1 ustawy o ustroju adwokatury z dnia 27 czerwca 1950 r., obowiązującej w chwili popełnienia tego czynu (Tekst jednolity: Dz. U. z 1959 r. Nr 8, poz. 41).Wszystkie te uchybienia natury procesowej polegające na niewyjaśnieniu stanu faktycznego oraz błędne wnioski, jak również podane wyżej naruszenia prawa materialnego wskazują na to, że zaskarżone orzeczenie jest jaskrawo wadliwe i niesprawiedliwe i dlatego z mocy art. 103 ustawy o ustroju adwokatury w związku z art. 388 i 395 k.p.c. orzeczono jak w sentencji.
Powiązane orzeczenia
- RAdw 70/63 1963-12-28Czy naruszenie obowiązków zawodowych przez adwokata, w tym niewniesienie sprawy w terminie i niestawienie się na rozprawie, przy uwzględnieniu wcześniejszej karalności dyscyplinarnej i społecznej szkodliwości czynu, uzas…
- RAdw 14/63 1963-04-19Czy uchybienia procesowe w postępowaniu dyscyplinarnym adwokata, polegające na niewystarczającym przesłuchaniu świadków i błędnej ocenie ich zeznań, mogą stanowić podstawę do uchylenia orzeczenia Komisji Dyscyplinarnej?
- RAdw 18/61 1961-11-25Czy kary dyscyplinarne orzeczone przez Wyższą Komisję Dyscyplinarną dla spraw Adwokatów wobec adwokata M.M. za zaniedbanie obowiązków zawodowych były rażąco łagodne w stosunku do szkodliwości społecznej przypisanych mu c…
- II DSI 32/18 2019-03-19Czy orzeczenie Wyższego Sądu Dyscyplinarnego Adwokatury, które zmieniło orzeczenie Sądu Dyscyplinarnego Izby Adwokackiej w zakresie kary pieniężnej i zawieszenia w czynnościach zawodowych, naruszyło prawo materialne lub…
- II DSI 66/19 2020-08-11Czy naruszenie przepisów postępowania, w szczególności niedopuszczenie dowodów z dokumentów i uchwał, a także nierzetelne rozpoznanie zarzutów dotyczących opisu czynu, stanowi podstawę do uchylenia orzeczenia sądu dyscyp…
Powołane przepisy
art. 87 ust. 1art. 103art. 388§ 6 ust. 5§ 20 ust. 3§ 20 ust. 1§ 15
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 15.07.2026.