Rw 171/64
PostanowienieIzba Cywilna1964-02-19
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy czyn żołnierzy polegający na zbiorowej czynnej napaści na przełożonego, który nie był poprzedzony uprzednią zmową, może być kwalifikowany jako przestępstwo z art. 124 § 1 k.k.W.P. w związku z art. 117 § 2 k.k.W.P.?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że kwalifikacja czynów oskarżonych jako przestępstwa z art. 124 § 1 k.k.W.P. w związku z art. 117 § 2 k.k.W.P. jest trafna. "Skupienie się", o którym mowa w art. 124 § 1 k.k.W.P., nie wymaga uprzedniej zmowy sprawców, lecz może nastąpić samorzutnie. Zwiększone społeczne niebezpieczeństwo czynu z art. 124 § 1 k.k.W.P. polega na akcie zbiorowej czynnej napaści żołnierzy na przełożonego, co godzi w dyscyplinę wojskową, a właściwości te nie tracą na znaczeniu, gdy napaść nie była poprzedzona uprzednią zmową, lecz doszło do niej spontanicznie.Stan faktyczny
Benedykt M. i Edmund W. zostali skazani wyrokiem Wojskowego Sądu Garnizonowego w Szczecinie za czynną napaść na starszego stopniem Zbigniewa L., polegającą na biciu i kopaniu go, podczas gdy ten wykonywał obowiązek interweniowania wobec ich chuligańskich wybryków. Obrońcy wnieśli skargi rewizyjne, domagając się poprawienia kwalifikacji prawnej czynów i złagodzenia kary. Sąd Najwyższy rozpoznał sprawę na posiedzeniu niejawnym.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy postanowił nie uwzględnić skarg rewizyjnych obrońców i oskarżonego oraz utrzymać w mocy wyrok Wojskowego Sądu Garnizonowego w Szczecinie.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia płk R. Różański.Sędziowie: płk K. Mioduski (sprawozdawca), mjr H. Kwaśny.Prokurator: ppłk J. Bilicki.SentencjaSąd Najwyższy rozpoznał na posiedzeniu niejawnym, na skutek skarg rewizyjnych obrońców i oskarżonego, sprawę Benedykta M. i Edmunda W., skazanych wyrokiem Wojskowego Sądu Garnizonowego w Szczecinie z dnia 6 stycznia 1964 r. na podstawie art. 117 § 1 i 2 k.k.W.P. w związku z art. 124 § 1 k.k.W.P. na kary po 3 lata więzienia za to, że dnia 20.XI.1963 r. w godzinach wieczornych w N., skupiwszy się, samorzutnie dokonali wspólnymi siłami czynnej napaści na starszego stopniem Zbigniewa L. w ten sposób, że bili go i kopali, zmuszając go zarazem do cofnięcia się, podczas i z powodu wykonywania przez tegoż Zbigniewa L. jako podoficera służbowego obowiązku interweniowania wobec ich chuligańskich wybryków.Obrońcy wnosili w skardze rewizyjnej o poprawienie kwalifikacji czynów przypisanych oskarżonym na art. 117 § 1 i 2 k.k.W.P. oraz o wydatne złagodzenie kary.Sąd Najwyższy postanowił nie uwzględnić skarg rewizyjnych i wyrok Wojskowego Sądu Garnizonowego w Szczecinie z dnia 6 stycznia 1964 r. w sprawie Benedykta M. i Edmunda W. utrzymać w mocy.Uzasadnienie faktyczneSąd Najwyższy wyraził następujący pogląd:Przy rozpatrywaniu skarg rewizyjnych w niniejszej sprawie jedynie istotna jest odpowiedź na pytanie, czy czyn oskarżonych wyczerpywał znamiona przestępstwa z art. 124 § 1 k.k.W.P. w związku z art. 117 § 2 k.k.W.P., czy też nie. Pozytywna odpowiedź na to pytanie przesądza kwestię wymiaru kary, skoro kara 3 lat więzienia stanowi przewidziane w art. 124 § 1 k.k.W.P. minimum ustawowego zagrożenia.Należy uznać, że kwalifikacja czynów oskarżonych przyjęta w zaskarżonym wyroku jest trafna. Błędne są wywody obrońcy oskarżonego Benedykta M., jakoby czyn z art. 124 k.k.W.P. wymagał uprzedniej (w stosunku do czynnej napaści) zmowy sprawców.Przez skupienie się, o jakim mowa w art. 124 § 1 k.k.W.P., należy rozumieć zebranie się w jednym miejscu i czasie dwóch lub więcej żołnierzy, którzy pozostają we wzajemnej łączności ze względu na wspólny ich zamiar popełnienia czynnej napaści (art. 117 k.k.W.P.), manifestacji nieposłuszeństwa (art. 119 k.k.W.P.) lub oporu (art. 120 k.k.W.P.). To skupienie się może nastąpić nie tylko wskutek uprzedniej zmowy, lecz również samorzutnie, spontanicznie (por. post. N.S.W. z dnia 2.XII.1957 r. W. 1416/57 - Zb. Orz. 1960 r., poz. 66). Powoływanie się obrony na rzekomo odmienne orzecznictwo bez jednoczesnego wskazania orzeczenia Sądu Najwyższego, które by stawiało wymaganie "uprzedniej zmowy", jest gołosłowne.Zwiększone - w porównaniu z czynną napaścią z art. 117 k.k.W.P. - społeczne niebezpieczeństwo czynu z art. 124 § 1 k.k.W.P. wyraża się w tym, że ten ostatni przepis ma między innymi na uwadze akt zbiorowej czynnej napaści żołnierzy na przełożonego (starszego stopniem). Taka zbiorowa czynna napaść szczególnie dotkliwie godzi w dyscyplinę wojskową; poza tym, wobec liczebnej przewagi napastników, napaść taka odbiera zaatakowanemu szansę skutecznej obrony bądź je istotnie zmniejsza. Właściwości tych nie traci bynajmniej zbiorowa czynna napaść wtedy, gdy nie była ona poprzedzona uprzednią zmową co do czynnego zaatakowania przełożonego, lecz doszło do niej (jak w niniejszej sprawie) w ten sposób, iż do pierwszego napastnika dołączył się w toku zajścia spontanicznie inny napastnik, który targnął się także na nietykalność cielesną przełożonego (starszego stopniem).Wbrew poglądowi wyrażonemu w skardze rewizyjnej obrońcy oskarżonego Edmunda W. "przeplatanie się" działań napastników bynajmniej nie wyłącza kwalifikacji ich czynu z art. 124 k.k.W.P. Przepis art. 124 k.k.W.P. nie ma na uwadze wyłącznie działań polegających na idealnie jednoczesnym zadawaniu ciosów przez współdziałających napastników. Działania agresywne, jakie przewiduje art. 124 § 1 i art. 117 k.k.W.P., mogą się przeplatać, byleby tylko były one fragmentami tego samego zdarzenia polegającego na skupieniu się żołnierzy i dopuszczeniu się przez nich wspólnymi siłami czynnej napaści.Oskarżony Edmund W., kopiąc w toku zajścia Zbigniewa L., wyszedł poza ramy oporu przewidzianego w art. 120 k.k.W.P. Dodać zresztą wypada, że kwalifikacja czynu oskarżonych jako aktu oporu nie byłaby kwalifikacją łagodniejszą od przyjętej w wyroku, albowiem akt zbiorowego oporu przewidziany jest w tejże dyspozycji art. 124 § 1 k.k.W.P. i jest zagrożony tą samą karą co zbiorowa czynna napaść.Prawidłowe ustalenia faktyczne zaskarżonego wyroku, oparte na zeznaniu świadka Zbigniewa L., uzasadniają przyjętą w wyroku kwalifikację czynów oskarżonych, zarzut zaś niewspółmiernej surowości kary nie może być uznany za trafny wobec wymierzenia obydwu oskarżonym kar dokładnie w ramach minimum ustawowego zagrożenia.
Powiązane orzeczenia
- Rw 497/62 1962-05-29Czy czyn żołnierza polegający na wspólnym pobiciu przełożonego, który wcześniej zabrał im czapki, może być kwalifikowany jako zbrodnia wojskowa z art. 124 § 1 w związku z art. 117 § 1 i 2 k.k.W.P.?
- Rw 549/67 1967-05-07Czy dla zastosowania art. 124 § 1 k.k.W.P. (odpowiedzialność kwalifikowana za czynną napaść wspólnymi siłami) konieczne jest uprzednie porozumienie sprawców?
- Rw 185/69 1969-03-19Czy czyn polegający na uderzeniu przełożonego lub starszego stopniem, popełniony przez dwóch sprawców niemających z góry ustalonego wspólnego zamiaru, może być kwalifikowany jako czyn popełniony w skupieniu i wspólnymi s…
- Rw 919/65 1965-09-09Czy w przypadku braku możliwości ustalenia kolejności działań sprawców i ich współdziałania, kwalifikacja prawna czynu jako przestępstwa popełnionego w skupieniu (art. 124 § 1 k.k.W.P.) jest prawidłowa?
- Rw 339/64 1964-03-25Czy czynna napaść na przełożonego, nawet jeśli wynika z pobudek osobistych, może być kwalifikowana jako przestępstwo przeciwko karności wojskowej z art. 117 k.k.W.P. i czy dobra opinia służbowa może stanowić podstawę do…
Powołane przepisy
art. 117 § 1art. 124 § 1 KKart. 117 § 2 KKart. 124 KKart. 117 KKart. 119 KKart. 120 KKart. 124 § 1§ 1§ 2
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 16.07.2026.