Rw 919/65

PostanowienieIzba Cywilna1965-09-09

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy w przypadku braku możliwości ustalenia kolejności działań sprawców i ich współdziałania, kwalifikacja prawna czynu jako przestępstwa popełnionego w skupieniu (art. 124 § 1 k.k.W.P.) jest prawidłowa?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że dla przyjęcia kwalifikacji prawnej z art. 117 § 1 w związku z art. 124 § 1 k.k.W.P. konieczne jest ustalenie kolejności działań każdego ze sprawców oraz ich współdziałania, np. poprzez działanie równoczesne lub przyłączenie się do uprzedniego działania innego sprawcy. W przypadku braku takich ustaleń, nie można przypisać działania w skupieniu sprawcy, który wprawdzie pierwszy podjął działanie, ale go nie kontynuował i nie powtórzył po przyłączeniu się innego sprawcy. Sprzeczne zeznania świadków uniemożliwiły ustalenie kolejności działań oskarżonych, co skutkowało zmianą kwalifikacji prawnej czynu.
Stan faktyczny
Oskarżeni Stanisław D. i Herbert M. zostali skazani za napaść na starszego w stopniu służbowym Mariana S. oraz Konrada W. w stanie nietrzeźwości. Obrońcy zarzucili błędną kwalifikację prawną czynu z art. 124 § 1 k.k.W.P. i zbyt surowe kary. Sąd Najwyższy rozpoznał sprawę na skutek skarg rewizyjnych.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy zmienił wyrok Wojskowego Sądu Garnizonowego w Szczecinie przez poprawienie kwalifikacji prawnej przypisanego czynu i złagodzenie orzeczonych kar.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia płk W. Winawer. Sędziowie: sędzia mjr S. Kowalewski (sprawozdawca), sędzia mjr H. Kwaśny.Prokurator: ppłk J. Bilicki.SentencjaSąd Najwyższy rozpoznał na skutek skarg rewizyjnych obrońców sprawę Stanisława D. i Herberta M., skazanych wyrokiem Wojskowego Sądu Garnizonowego w Szczecinie z dnia 9 września 1965 r. za przestępstwo z art. 117 § 1 w związku z art. 124 § 1 k.k.W.P. na kary po 3 (trzy) lata więzienia z degradacją za to, że w dniu 22 lipca 1965 r. około godz. 24 w N. przed Garnizonowym Klubem Oficerskim, w stanie nietrzeźwym, działając w skupieniu i wspólnymi siłami, dokonali napaści na starszego w stopniu służbowym Marian S. w ten sposób, że oskarżony D. uderzył Mariana S., ręką w twarz, a oskarżony M. bił rękami Mariana S., powodując u niego zadrapanie twarzy, oraz obaj uderzyli po jednym razie ręką w twarz ubranego po cywilnemu Konrada W., który przyszedł z pomocą Marianowi S.Obrońcy skarżą wyrok, zarzucając przyjęcie błędnej kwalifikacji prawnej z art. 124 k.k.W.P. i wymierzenie w związku z tym zbyt surowych kar. W uzasadnieniu skarg rewizyjnych obaj obrońcy podają, że postępowanie dowodowe nie dostarczyło materiałów do przyjęcia, że oskarżeni samorzutnie skupili się i wspólnymi siłami dopuścili się czynnej napaści.Sąd Najwyższy postanowił zmienić wyrok Wojskowego Sądu Garnizonowego w Szczecinie z dnia 9 września 1965 r. w sprawie Stanisława D. i Herberta M. przez poprawienie kwalifikacji prawnej przypisanego im czynu z art. 117 § 1 k.k.W.P. w związku z art. 124 § 1 k.k.W.P. na art. 117 § 1 k.k.W.P. i przez złagodzenie orzeczonej im kary do kar po 1 (jednym) roku i 6 (sześciu) miesięcy więzienia z pozostawieniem w mocy kar dodatkowych - degradacji.Uzasadnienie faktyczneSąd Najwyższy wyraził następujący pogląd: Sąd I instancji przyjął następujący stan faktyczny: W dniu 22 lipca 1965 r. obaj oskarżeni po otrzymaniu przepustek udali się na zabawę taneczną. Na zabawie tej wypili wspólnie 1/2 litra wódki oraz po trzy butelki piwa, wprawiwszy się wskutek tego w stan nietrzeźwości. W takim stanie po godz. 23 obaj oskarżeni w towarzystwie S. wrócili do N. Tam zauważyli stojącego przed Klubem Oficerskim ubranego w mundur wojskowy Mariana S. Obok Mariana S. znajdował się ubrany po cywilnemu Konrad W. Oskarżeni podeszli do Mariana S. i oskarżony D. zapytał, dlaczego mu Marian S. nie odsalutował. Marian S. spokojnie wytłumaczył oskarżonym, że nie zauważył ich, i dlatego nie odsalutował im, używając przy tym określenia: "O co chodzi, panowie?" W odpowiedzi na to oskarżony M. wyraził się, że "panów, nie ma", wobec czego Marian S., obawiając się zaczepnej postawy podpitych oskarżonych, wezwał do pomocy Konrada W., mówiąc "Konrad". W tym momencie oskarżony D. dopadł Mariana S. i uderzył go ręką w twarz tak mocno, że Marianowi S. spadła na ziemię czapka wojskowa. S. schylił się po czapkę i w tym momencie dopadł go drugi oskarżony, M., który zadał kilka uderzeń w kierunku głowy Mariana S. Marian S., zasłaniając się rękami przed uderzeniami M., odparował jego uderzenia i dlatego doznał jedynie zadrapania twarzy. W czasie szamotania się napadniętego Mariana S. z M., do oskarżanego D. podszedł Konrad W. i kiedy sięgnął ręką po portfel w celu wylegitymowania się przed D., że jest podoficerem zawodowym, został uderzony przez niego ręką w twarz. Następnie D. zaczął uciekać, a za nim M. Uciekającego M. zatrzymał Konrad W. Po zatrzymaniu Konrad W. okazał M. legitymację i oświadczył, że jest podoficerem. W odpowiedzi na to M. uderzył go w twarz.Sąd wyrokujący, uzasadniając przyjętą kwalifikację prawną, przyjął, że ustalony stan faktyczny jest bezsporny i że charakter opisanego zajścia nosił cechy samorzutnego skupienia się obu oskarżonych i ich wspólnego działania przeciwko Marianowi S. i Konradowi W.Instancja rewizyjna nie podziela stanowiska sądu I instancji.W powyższej sprawie nie może być mowy o tym, że między oskarżonymi nastąpiła zmowa co do popełnienia czynnej napaści na starszych w stopniu służbowym. Dla przyjęcia kwalifikacji z art. 117 § 1 w związku z art. 124 § 1 k.k.W.P. konieczne było ustalenie kolejności działań każdego z oskarżonych. Po to bowiem, by przyjąć nie poprzedzony zmową stan skupienia przewidziany w art. 124 k.k.W.P., konieczne jest ustalenie, że sprawca współdziałał z innym sprawcą, czego wyrazem może być to, że działali oni równocześnie albo że dany sprawca przyłączył się do uprzedniego działania innego sprawcy. Nie można natomiast przypisać działania w skupieniu takiemu sprawcy, który wprawdzie pierwszy podjął przestępne działanie, lecz nie kontynuował go i nie powtórzył potem, gdy inny sprawca przyłączył się do akcji.Ustalenia sądu w tym zakresie są niedokładne i nieprzekonywające. Marian S. w swoim meldunku podał, że uderzył go w twarz starszy szeregowy, a w protokole przesłuchania, że nie jest pewny, czy uderzył go kapral czy też starszy szeregowy, natomiast na rozprawie świadek ten zeznał, że nie może sobie przypomnieć, czy D. uderzył go jeden raz czy też dwa razy uderzył go M.Drugi świadek, który mógłby przedstawić kolejność zdarzeń, tj. Konrad W., nie podaje ich również dokładnie i stanowczo. W meldunku stwierdza on, że jeden z żołnierzy uderzył S., a kiedy zwrócił się do tego żołnierza o wyjaśnienie, został przez niego uderzony. W protokole przesłuchania W. stwierdza już, że uderzył Mariana S. kapral i że to on uderzył go w twarz, że st. szeregowy rzucił się do bicia Mariana S. i że po zatrzymaniu M. chciał mu się przedstawić i wtedy został przez niego uderzony. W toku rozprawy natomiast podał, że M. uderzył go w twarz, a następnie począł uciekać i że po zatrzymaniu uderzył go powtórnie.Tego rodzaju sprzeczne zeznania świadków nie pozwalają na przyjęcie, który z oskarżonych pierwszy uderzył Mariana S., a który włączył się do akcji. Nie można również ustalić, który z oskarżonych powtórzył swój czyn. Ze względu na to, że obecnie nie da się ustalić kolejności działań oskarżonego, należało poprawić kwalifikację prawną czynów oskarżonych przyjmując, iż dopuścili się oni przestępstwa z art. 117 § 1 k.k.W.P.Sąd Najwyższy, mając na uwadze zmianę kwalifikacji prawnej oraz zachowanie się oskarżonych po popełnieniu przestępstwa, wyrażoną przez nich skruchę polegającą na przeproszeniu poszkodowanych oraz dobrą opinię, jaką ma D. - uznał za słuszne złagodzić obu oskarżonym wymierzone kary do wysokości określonej w sentencji postanowienia.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 117 § 1art. 124 § 1 KKart. 124 KKart. 117 § 1 KK§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 20.07.2026.