I K 28/65

WyrokIzba Karna1965-05-31

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy kradzież samochodu z wyważonym okienkiem lub usuniętymi zamkami stanowi kradzież z włamaniem w rozumieniu przepisów prawa karnego?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że kradzież samochodu, w tym poprzez wyważenie okienka lub usunięcie zamków, stanowi kradzież z włamaniem, nawet jeśli zabezpieczenie nie było skomplikowane. Kluczowe jest istnienie przeszkody materialnej chroniącej dostęp do pojazdu, której usunięcie jest konieczne do realizacji zamiaru kradzieży. Sąd podkreślił, że przywłaszczenie cudzej rzeczy zachodzi, gdy sprawca bezprawnie ją zabiera i włada nią jak właściciel, co obejmuje trwałe używanie, zmienianie wyglądu, demontowanie, a także umyślne porzucenie w warunkach narażenia na niebezpieczeństwo.
Stan faktyczny
Sąd Najwyższy rozpatrywał rewizje od wyroku skazującego grupę osób za kradzieże samochodów i inne przestępstwa. Prokurator kwestionował kwalifikację prawną kradzieży samochodów jako przestępstw z art. 251 k.k. zamiast z art. 2 § 2 lit. b) ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. (kradzież mienia społecznego) lub art. 257 § 1 k.k. (kradzież indywidualna). Sąd Najwyższy uznał, że kradzieże samochodów dokonane przez wyważenie okienka lub usunięcie zamków, z zamiarem ich przywłaszczenia i wykorzystania do dalszych przestępstw, powinny być kwalifikowane jako kradzież z włamaniem.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił częściowo zaskarżony wyrok, zmienił kwalifikację prawną niektórych czynów, zastosował amnestię i orzekł kary łączne, uwzględniając w części rewizję prokuratora i rewizję jednego z oskarżonych, a pozostałe rewizje oddalając.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia J. Dziowgo (sprawozdawca).Sędziowie: Z. Chełmicki, K. Grzebuła.Prokurator Generalnej Prokuratury: S. Markowski.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Władysława D., Czesława K., Ryszarda D., Józefa P., Jerzego C., Stanisława C., Henryka Jana C., Sławomira Stanisława F., Tadeusza R., Gabriela K., Andrzeja Stanisława J., Jerzego Romana B., Wiesława Krzysztofa D., Janusza Szczepana K., Józefa Janusza A., Pawła Z., Janusza Kacpra P., Jerzego R., Stanisława Z., Lecha K. i Jerzego T., oskarżonych z art. 2 § 2 lit. b) ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. i in., po rozpoznaniu założonych przez prokuratora i oskarżonych rewizyj od wyroku Sądu Wojewódzkiego dla Województwa Warszawskiego w Warszawie z dnia 17 lipca 1964 r., na podstawie art. 375, 383 pkt 3, 388 § 1, 384 pkt 2 k.p.k.1. co do oskarżonych Władysława D., Czesława K., Józefa P., Stanisława C., Sławomira Stanisława F., Tadeusza R., Gabriela K., Jerzego Romana B., Wiesława Krzysztofa D., Janusza Szczepana K. i Józefa Janusza A. uchylił orzeczenie co do kar łącznych;2. co do oskarżonych Władysława D., Czesława K., Tadeusza R., Gabriela K., Jerzego Romana B. i Wiesława Krzysztofa D. uchylił zaskarżony wyrok w części skazującej ich za przestępstwo z art. 251 k.k. opisane w pkt XXIX i tychże Władysława D., Czesława K., Tadeusza R., Gabriela K., Jerzego Romana B. oraz Wiesława Krzysztofa D. uznał za winnych tego, że 20 września 1963 r. w W., działając wspólnie i w porozumieniu, przy czym Tadeusz R., Gabriel K., Jerzy Roman B. i Wiesław Krzysztof D. byli już karani za zagarnięcie mienia społecznego i indywidualnego, włamali się przez wyważenie okienka do zamkniętego samochodu marki "Warszawa Pick-up" Nr rej. WT 67-49, należącego do Zakładów Telewizyjnych w W., który następnie zabrali w celu przywłaszczenia, przyjmując zarazem, że Czesław K. działał z rozeznaniem i że umieszczenie go w zakładzie poprawczym nie jest już celowe, i za ten czyn z mocy art. 2 § 2 lit. b) ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. skazał Władysława D. i Czesława K. na kary po 3 lata i 6 miesięcy więzienia każdego z nich, a Tadeusza R., Gabriela K., Jerzego Romana B. i Wiesława Krzysztofa D. na podstawie art. 2 § 2 lit. b) w związku z art. 6 wyżej wymienionej ustawy po 4 lata więzienia każdego z nich a nadto każdego z tych sześciu oskarżonych po 20.000 zł grzywny z zamianą w razie nieuiszczenia na 200 dni więzienia oraz na utratę praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na okres lat 5;3. co do oskarżonych Władysława D., Gabriela K., Jerzego Romana B. i Tadeusza R. uchylił zaskarżony wyrok w części skazującej ich za przestępstwo z art. 251 k.k. i tychże oskarżonych uznał za winnych tego, że dnia 10 października 1963 r. w W., działając wspólnie i w porozumieniu, włamali się do zamkniętego samochodu marki "Warszawa" Nr rej. WW 19-06, należącego do Komitetu do Spraw Radia i Telewizji, który następnie zabrali w celu przywłaszczenia wraz z przedmiotami znajdującymi się w samochodzie, przy czym Gabriel K., Jerzy Roman B. i Tadeusz R. byli już karani za zagarnięcie mienia społecznego i indywidualnego, i za ten czyn skazał Władysława D. z mocy art. 2 § 2 lit. b) ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. na 3 lata i 6 miesięcy więzienia, a Gabriela K., Jerzego Romana B. i Tadeusza R. z mocy art. 2 § 2 lit. b) w związku z art. 6 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. na kary po 4 lata więzienia i wszystkich czterech oskarżonych po 20.000 zł grzywny z zamianą w razie jej nieuiszczenia na 200 dni więzienia oraz na utratę praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na okres lat 5;4. co do oskarżonego Janusza Szczepana K. uchylił zaskarżony wyrok w części skazującej go za przestępstwo z art. 251 k.k. opisane w pkt XXXVIII i tegoż Janusza K. uznał za winnego tego, że dnia 1 października 1963 r. w W. zabrał w celu przywłaszczenia samochód osobowy marki "Warszawa" Nr rej. WE 16-29 na szkodę Stanisława M. i za ten czyn z mocy art. 257 § 1 k.k. skazał go na 2 lata i 6 miesięcy więzienia;5. na podstawie art. 5 dekretu z dnia 20 lipca 1964 r. o amnestii umorzył postępowanie karne: co do oskarżonego Władysława D. w zakresie czynów opisanych w pkt V, VIII, XIV, XXI i LI, co do oskarżonego Czesława K. w zakresie czynów opisanych w pkt XIV, XVI i XXI, co do oskarżonego Józefa P. w zakresie czynu opisanego w pkt VIII, co do oskarżonego Stanisława C. w zakresie czynu opisanego w pkt XXI, co do oskarżonego Janusza Szczepana K. w zakresie czynu opisanego w pkt XXXIII oraz co do oskarżonego Jerzego T. w zakresie czynów opisanych w pkt XLIV i LI i kosztami postępowania w tej części obciążył Skarb Państwa;6. co do oskarżonego Władysława D. na podstawie art. 3 ust. 1 pkt 1, 2 i 4 dekretu z dnia 20 lipca 1964 r. o amnestii darował w całości kary pozbawienia wolności wymierzone za przestępstwa opisane w pkt IX, XXIV, XXV, XXVI, XXVII, XXVIII i XLVII oraz karę grzywny wymierzoną za przestępstwo opisane w pkt XV, na podstawie zaś art. 3 ust. 1 pkt 2 tegoż dekretu złagodził o połowę kary pozbawienia wolności wymierzone za przestępstwa opisane w pkt II, VII, X, XV, XXXI, XXXVII i XLVI i jako karę łączną wymierzył mu karę 10 lat więzienia z utratą praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na okres lat 10 oraz 100.000 zł grzywny z zamianą w razie nieuiszczenia na 1.000 dni więzienia, przy czym na poczet kary pozbawienia wolności zaliczył mu okres tymczasowego aresztowania od dnia 29 listopada 1963 r.;7. co do oskarżonego Czesława K. na podstawie art. 3 ust. 1 pkt 3 lit. c) i pkt 4 dekretu z dnia 20 lipca 1964 r. o amnestii darował w całości kary pozbawienia wolności wymierzone za przestępstwa opisane w pkt I, II, III, VI, VII, IX, X, XI, XXIV, XXVIII, XXXIII, XXXV, XLVI i XLVII, darował także kary dodatkowe utraty praw publicznych i obywatelskich praw honorowych orzeczone za przestępstwa opisane w pkt XV, XXV i XLVI oraz karę grzywny wymierzoną za przestępstwo opisane w pkt XV i złagodził o połowę kary pozbawienia wolności wymierzone za przestępstwa opisane w pkt XII, XIII, XVII, XVIII, XIX, XXII, XXIII, XXX, XXXIV, XXXIX, XL, XLII, XLIII i XLVIII i jako karę łączną wymierzył mu karę 5 lat więzienia z utratą praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na okres lat 8 oraz 80.000 zł grzywny z zamianą w razie nieuiszczenia na 800 dni więzienia, przy czym na poczet kary pozbawienia wolności zaliczył mu okres tymczasowego aresztowania od dnia 6 listopada 1963 r.;8. co do oskarżonego Józefa P. na podstawie art. 3 ust. 1 pkt 1, 2 i 4 dekretu z dnia 20 lipca 1964 r. o amnestii darował w całości kary pozbawienia wolności wymierzone za przestępstwa opisane w pkt IX i XXXI oraz grzywnę wymierzoną za przestępstwo opisane w pkt XV i złagodził o połowę kary pozbawienia wolności wymierzone za przestępstwa opisane w pkt X i XV i jako karę łączną wymierzył karę 1 roku i 8 miesięcy więzienia z utratą praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na okres lat 3 oraz 4.000 złotych grzywny z zamianą w razie nieuiszczenia na 40 dni więzienia, przy czym na poczet kary pozbawienia wolności zaliczył mu okres tymczasowego aresztowania od dnia 7 lutego 1964 r.;9. co do oskarżonego Stanisława C. na podstawie art. 3 ust. 1 pkt 1 i 2 dekretu z dnia 20 lipca 1964 r. o amnestii darował w całości karę pozbawienia wolności wymierzoną za przestępstwo opisane w pkt XXXVII i złagodził o połowę kary pozbawienia wolności wymierzone za przestępstwa opisane w pkt XVII, XVIII, XIX i XXXVI jako karę łączną wymierzył karę 2 lat i 8 miesięcy więzienia z utratą praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na okres lat 4 oraz 30.000 zł grzywny z zamianą w razie nieuiszczenia na 300 dni więzienia, przy czym na poczet kary pozbawienia wolności zaliczył mu okres tymczasowego aresztowania od dnia 7 stycznia 1964 r.;10. co do oskarżonego Henryka Jana C. na podstawie art. 3 ust. 1 pkt 2 dekretu z dnia 20 lipca 1964 r. o amnestii wymierzoną mu karę pozbawienia wolności złagodził o połowę z zaliczeniem na jej poczet okresu tymczasowego aresztowania od dnia 4 kwietnia 1964 r. do dnia 28 lipca 1964 r.;11. co do oskarżonego Sławomira Stanisława F. na podstawie art. 3 ust. 1 pkt 1 i 2 dekretu z dnia 20 lipca 1964 r. o amnestii darował w całości karę pozbawienia wolności wymierzoną za przestępstwo opisane w pkt XXXVII i złagodził o połowę kary pozbawienia wolności wymierzone za przestępstwa opisane w pkt XXII i XXXVI i jako karę łączną wymierzył karę 2 lat i 8 miesięcy więzienia z utratą praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na okres lat 4 oraz 30.000 zł grzywny z zamianą w razie nieuiszczenia na 300 dni więzienia, przy czym na poczet kary pozbawienia wolności zaliczył mu okres tymczasowego aresztowania od dnia 7 lutego 1964 r.;12. co do oskarżonego Tadeusza R. jako karę łączną wymierzył karę 8 lat więzienia z utratą praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na okres lat 6 oraz 30.000 zł grzywny z zamianą w razie nieuiszczenia na 300 dni więzienia, przy czym na poczet kary pozbawienia wolności zaliczył mu okres tymczasowego aresztowania od dnia 5 marca 1964 r.;13. co do oskarżonego Gabriela K. jako karę łączną wymierzył karę 8 lat więzienia z utratą praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na okres lat 6 oraz 40.000 zł grzywny z zamianą w razie nieuiszczenia na 400 dni więzienia, przy czym na poczet kary pozbawienia wolności zaliczył mu okres tymczasowego aresztowania od dnia 7 listopada 1963 r.;14. co do oskarżonego Jerzego Romana B. jako karę łączną wymierzył 8 lat więzienia z utratą praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na okres lat 6 oraz 40.000 zł grzywny z zamianą w razie nieuiszczenia na 400 dni więzienia, przy czym na poczet kary pozbawienia wolności zaliczył mu okres tymczasowego aresztowania od dnia 11 grudnia 1963 r.;15. oskarżonemu Wiesławowi Krzysztofowi D. wymierzył łączną karę 4 lat więzienia z utratą praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na okres lat 5 oraz 20.000 zł grzywny z zamianą w razie nieuiszczenia na 200 dni więzienia, przy czym na poczet kary pozbawienia wolności zaliczył mu okres tymczasowego aresztowania od dnia 22 lutego 1964 r.;16. co do oskarżonego Janusza Szczepana K. na podstawie art. 3 ust. 1 pkt 1 i 2 dekretu z dnia 20 lipca 1964 r. o amnestii darował w całości karę pozbawienia wolności orzeczoną za przestępstwo opisane w pkt XXXIII i złagodził o połowę kary pozbawienia wolności wymierzone za przestępstwa opisane w pkt XXXV i jako karę łączną wymierzył karę 3 lat i 6 miesięcy więzienia z utratą praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na okres lat 5 oraz 30.000 zł grzywny z zamianą w razie nieuiszczenia na 300 dni więzienia, przy czym na poczet kary pozbawienia wolności zaliczył mu okres tymczasowego aresztowania od dnia 30 października 1963 r.;17. co do oskarżonego Józefa Janusza A. na podstawie art. 3 ust. 1 pkt 1 i 2 dekretu z dnia 20 lipca 1964 r. o amnestii darował w całości karę pozbawienia wolności wymierzoną za przestępstwo opisane w pkt XXXVII i złagodził o połowę karę pozbawienia wolności wymierzoną za przestępstwo opisane w pkt XXXVI i jako karę łączną wymierzył karę 2 lat i 8 miesięcy więzienia z utratą praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na okres lat 4 oraz 15.000 zł grzywny z zamianą w razie nieuiszczenia na 150 dni więzienia, przy czym na poczet kary pozbawienia wolności zaliczył mu okres tymczasowego aresztowania od dnia 5 lutego 1964 r.;18. oskarżonemu Stanisławowi Z. na podstawie art. 3 ust. 2 dekretu z dnia 20 lipca 1964 r. karę pozbawienia wolności złagodził o połowę z zaliczeniem na jej poczet okresu tymczasowego aresztowania od dnia 4 kwietnia 1964 r. do dnia 28 lipca 1964 r. i wykonanie tak złagodzonej kary zawiesił warunkowo na okres lat 3;19. co do oskarżonego Jerzego T. zmienił zaskarżony wyrok w orzeczeniu o karze w ten sposób, że karę pozbawienia wolności wymierzoną mu za przestępstwo opisane w pkt I złagodził do 2 lat więzienia i na podstawie art. 3 ust. 1 pkt 3 lit. c) dekretu z dnia 20 lipca 1964 r. o amnestii darował w całości kary pozbawienia wolności wymierzone za przestępstwa opisane w pkt XL, XLVI, XLVII, XLIX i L, darował zarazem kary dodatkowe utraty praw publicznych i obywatelskich praw honorowych orzeczone za przestępstwa opisane w pkt XL, XLVI, XLIX i L i jako karę łączną wymierzył karę 20.000 zł grzywny z zamianą w razie nieuiszczenia na 200 dni więzienia;20. co do oskarżonych Ryszarda D., Jerzego C., Andrzeja Stanisława J., Pawła Z., Janusza Kacpra P., Jerzego R. i Lecha K. oraz w pozostałych częściach zaskarżony wyrok utrzymał w mocy (...).Wymienionym na wstępie wyrokiem zostali m. in. skazani: 1. Władysław D. 24-krotnie z art. 2 § 2 lit. b) ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r., 10-krotnie z art. 2 § 2 lit. b) tejże ustawy, 3-krotnie z art. 23 k.k. w związku z art. 2 § 2 lit. b) tejże ustawy, 2-krotnie z art. 251 k.k. i 6-krotnie z art. 257 § 1 k.k. - na łączną karę 8 lat więzienia i 100.000 zł grzywny oraz na utratę praw na okres lat 9;2. Czesław K. 19-krotnie z art. 2 § 2 lit. b) ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r., 9-krotnie z art. 2 § 2 lit. b) i § 3 tejże ustawy, 3-krotnie z art. 23 k.k. w związku z art. 2 § 2 lit. b) tejże ustawy, 2-krotnie z art. 251 k.k. i 3-krotnie z art. 257 § 1 k.k. - na łączną karę 6 lat więzienia i 80.000 zł grzywny oraz na utratę praw na okres lat 8;3. Ryszard D. 4-krotnie z art. 2 § 2 lit. b) w związku z art. 6 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. i 2-krotnie z art. 257 § 1 k.k. - na łączną karę 3 lat i 6 miesięcy więzienia, 20.000 zł grzywny oraz na utratę praw na okres lat 5;4. Józef P. z art. 257 § 1 k.k., z art. 2 § 2 lit. b) ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r., z art. 23 k.k. w związku z art. 2 § 2 lit. b) tejże ustawy i 2-krotnie z art. 2 § 2 lit. b) i § 3 tejże ustawy - na łączną karę 2 lat i 6 miesięcy więzienia, 5.000 zł grzywny oraz na utratę praw na okres lat 3;5. Jerzy C. 3-krotnie z art. 2 § 2 lit. b) w związku z art. 6 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. - na łączną karę 3 lat i 6 miesięcy więzienia, 20.000 zł grzywny oraz na utratę praw na okres lat 5;6. Stanisław C. 6-krotnie z art. 2 § 2 lit. b) ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r., 2-krotnie z art. 2 § 2 lit. b) i § 3 tejże ustawy - na łączną karę 3 lat więzienia i 30.000 zł grzywny oraz na utratę praw na okres lat 4;7. Henryk Jan C. z art. 2 § 2 lit. b) ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. na 2 lata więzienia i 12.000 zł grzywny oraz na utratę praw na okres lat 4;8. Sławomir Stanisław F. z art. 2 § 2 lit. b) i § 3 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. oraz 3-krotnie z art. 2 § 2 lit. b) tejże ustawy - na łączną karę 3 lat i 30.000 zł grzywny oraz na utratę praw na okres lat 4;9. Tadeusz R. 4-krotnie z art. 2 § 2 lit. b) w związku z art. 6 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r., 2-krotnie z art. 251 k.k. - na łączną karę 5 lat więzienia i 30.000 zł grzywny oraz na utratę praw na okres lat 6;10. Gabriel K. 6-krotnie z art. 2 § 2 lit. b) w związku z art. 6 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r., 2-krotnie z art. 251 k.k. - na łączną karę 5 lat więzienia i 30.000 zł grzywny oraz na utratę praw na okres lat 6;11. Andrzej Stanisław J. 3-krotnie z art. 2 § 2 lit. b) w związku z. art. 6 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. - na łączną karę 3 lat więzienia i 5.000 zł grzywny oraz na utratę praw na okres lat 4;12. Jerzy Roman B. z art. 23 k.k. w związku z art. 2 § 2 lit. b) w związku z art. 6 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r., 2-krotnie z art. 2 § 2 lit. b) tejże ustawy i 2-krotnie z art. 251 k.k. - na łączną karę 5 lat więzienia i 30.000 zł grzywny oraz na utratę praw na okres lat 6;13. Wiesław Krzysztof D. z art. 2 § 2 lit. b) w związku z art. 6 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. i z art. 251 k.k. - na łączną karę 3 lat więzienia i 10.000 zł grzywny oraz na utratę praw na okres lat 5;14. Janusz Szczepan K. z art. 23 k.k. w związku z art. 2 § 2 lit. b) ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r., 2-krotnie z art. 2 § 2 lit. b) tejże ustawy i 2-krotnie z art. 251 k.k. - na łączną karę 3 lat i 6 miesięcy więzienia, 30.000 zł grzywny oraz na utratę praw na okres lat 5;15. Józef Janusz A. z art. 2 § 2 lit. b) i § 3 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. i 2-krotnie z art. 2 § 2 lit. b) tejże ustawy - na łączną karę 3 lat więzienia i 20.000 zł grzywny z utratą praw na okres lat 4;16. Paweł Z. z art. 2 § 2 lit. b) w związku z art. 6 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. na 3 lata i 6 miesięcy więzienia, 20.000 zł grzywny oraz na utratę praw na okres lat 5;17. Janusz Kacper P. z art. 2 § 2 lit. b) w związku z art. 6 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. na 3 lata i 6 miesięcy więzienia, 20.000 zł grzywny oraz na utratę praw na okres lat 5;18. Jerzy R. z art. 2 § 2 lit. b) w związku z art. 6 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. na 3 lata i 6 miesięcy więzienia, 20.000 zł grzywny oraz na utratę praw na okres lat 5;19. Stanisław Z. z art. 2 § 2 lit. b) ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. na 2 lata więzienia i 20.000 zł grzywny oraz na utratę praw na okres lat 5;20. Lech K. z art. 23 k.k. w związku z art. 2 § 2 lit. b) i w związku z art. 6 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r., 7-krotnie z art. 2 § 2 lit. b) w związku z art. 6 tejże ustawy i 2-krotnie z art. 257 § 1 k.k. - na łączną karę 4 lat i 6 miesięcy więzienia, 50.000 zł grzywny oraz na utratę praw na okres lat 6;21. Jerzy T. z art. 23 k.k. w związku z art. 2 § 2 lit. b) ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r., 2-krotnie z art. 2 § 2 lit. b) tejże ustawy i 3-krotnie z art. 257 § 1 k.k. - na łączną karę 2 lat i 6 miesięcy więzienia, 20.000 zł grzywny oraz na utratę praw na okres lat 4.Ponadto z mocy art. 3311 k.p.k. zasądzono od oskarżonych odszkodowanie na rzecz poszkodowanych placówek handlu uspołecznionego.Od powyższego wyroku założył rewizję prokurator oraz niżej wymienieni oskarżeni.Rewizja prokuratora skarży wyrok w tych jego częściach, w których Sąd Wojewódzki zakwalifikował kradzieże samochodów (opisane w pkt XXIX, XXXIII, XXXVIII i XLI aktu oskarżenia) z art. 251 k.k. zamiast z art. 2 § 2 lit. b) ustawy czerwcowej (w 3 wypadkach) i z art. 257 § 1 k.k. (w jednym wypadku), jak tego domaga się akt oskarżenia.W konkluzji rewizja wnosi o uchylenie wyroku w zaskarżonej części, o uznanie oskarżonych Władysława D., Czesława K., Tadeusza R., Gabriela K., Jerzego Romana B., Wiesława Krzysztofa D. i Janusza Szczepana K. za winnych zarzucanych im czynów w pkt pkt XXIX, XXXIII, XXXVIII i XLI zgodnie z kwalifikacją aktu oskarżenia i o wymierzenie odpowiednich kar za te czyny oraz stosownych kar łącznych.Rewizje oskarżonych Władysława D., Ryszarda D., Józefa P., Józefa Janusza A., Lecha K. i Jerzego T. zarzucają rażącą surowość wymierzonych im kar i w konkluzjach wnoszą o zmianę zaskarżonego wyroku przez obniżenie tym oskarżonym zarówno kar pozbawienia wolności, jak i kar grzywien.Rewizje oskarżonych Czesława K., Jerzego C., Tadeusza R., Andrzeja Stanisława J., Jerzego Romana B., Janusza Szczepana K., Pawła Z. i Stanisława Z. oraz Jerzego R. polemizują z ustaleniami wyroku, kwestionują winę tych oskarżonych i w konkluzjach wnoszą o uchylenie zaskarżonego wyroku i uniewinnienie oskarżonych.Rewizje oskarżonych Stanisława C., Henryka Jana C., Sławomira Stanisława F., Gabriela K., Wiesława Krzysztofa D. i Janusza Kacpra P. bądź kwestionują wysokość ustalonych szkód w mieniu społecznym, bądź też podają w wątpliwość kwalifikację prawną przypisanych im czynów i w konkluzjach wnoszą odpowiednio o przyjęcie korzystniejszej kwalifikacji i niższej szkody oraz o odpowiednie złagodzenie kar, ewentualnie zaś o przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktyczneSąd Najwyższy wyraził następujący pogląd:I. Co do rewizji prokuratora.Rewizję prokuratora należy uznać za zasadną, jeśli chodzi o czyny opisane w pkt: XXIX (zabór w dniu 20 września 1963 r. samochodu "Warszawa" należącego do Zakładów Telewizyjnych w W.), XXVIII (zabór w dniu 1 października 1963 r. samochodu "Warszawa" należącego do Stanisława M.) i XLI (zabór w dniu 10 października 1963 r. samochodu "Warszawa" należącego do Komitetu do spraw Radia i Telewizji).Sąd Wojewódzki, kwalifikując wymienione wyżej wypadki zaboru samochodów jako przestępstwa z art. 251 k.k. uznał, że zamiar sprawców ograniczał się tylko do samowolnego używania zabranego samochodu.Przeciwko takiemu ustaleniu przemawiają ustalone wynikami przewodu sądowego czynności oskarżonych, będące zaprzeczeniem woli sprawców zwrócenia właścicielowi zabranego pojazdu.W wypadku opisanym w pkt XXIX oskarżeni Władysław W., Czesław K., Tadeusz R., Gabriel K., Roman B. i Wiesław D. uradzili w dniu 20 września 1963 r., że dokonają włamania w pewnej miejscowości podwarszawskiej. Do realizacji tego zamiaru potrzebny im był środek lokomocji. Na ulicy S. zobaczyli samochód "Warszawa", stanowiący własność Zakładów Telewizyjnych w W., co widoczne było z napisu umieszczonego na bocznej ścianie tego samochodu. Oskarżony Władysław D. podważył trójkątne okienko w drzwiach samochodu i posiadanymi kluczykami uruchomił silnik, a Wiesław D. usiadł za kierownicą i następnie poprowadził samochód. Po dokonaniu włamania, wrócili tym samochodem do W. z zamiarem wykorzystania go przy dalszych wypadach poza W. Wobec tego że samochód się popsuł, porzucili go, przy czym Tadeusz R. zbił reflektory, szybkościomierz, zegar i inne drobne urządzenia.Przywłaszczenie cudzej rzeczy zachodzi wtedy, gdy sprawca czynu bezprawnie tę rzecz zabiera z dyspozycji osoby nią władającej i rzeczą tą włada jak właściciel, a więc korzysta z niej lub rozporządza nią w zakresie, jaki wynika z prawa własności. Wyrazem takiego korzystania z zabranego pojazdu jest m. in. trwałe używanie pojazdu, zmienianie jego wyglądu, demontowanie i inne naruszanie substancji, rozporządzanie zaś pojazdem wyrażać się może nie tylko w takich czynnościach, jak np. sprzedaż czy zamiana, ale także w umyślnym porzuceniu i połączonym z tym pozostawieniem nienależycie zabezpieczonego pojazdu w warunkach uzasadniających przyjęcie, że pojazd narażony jest na niebezpieczeństwo uszkodzenia, kradzieży czy okradzenia.Przy uwzględnieniu okoliczności, w jakich dokonano zaboru samochodu i późniejszego zachowania się sprawców, a w szczególności przy uwzględnieniu ich zamiaru używania tego samochodu do dalszych wypadów, należało uznać, że dokonali oni kradzieży tego samochodu. Skoro zamiarem wszystkich wyżej wymienionych oskarżonych było zawładnięcie cudzym samochodem, to nie ma znaczenia, jaki był podział ról między nimi i który z nich usuwał przeszkodę fizyczną uniemożliwiającą zadysponowanie samochodem. Jeden spośród sprawców, podejmując się czynności wykonawczej, realizował wyraźnie wolę pozostałych współsprawców.W wypadku opisanym w pkt XXXVIII oskarżony Janusz K. w dniu 1 października 1963 r. z parkingu na Placu K. wyprowadził samochód "Warszawa", stanowiący własność Stanisława M., i samochodem tym wraz z siedmioma innymi oskarżonymi udał się w kierunku P. na kolejną kradzież. Samochód był zamknięty na zamki, uruchomienie więc silnika możliwe było, podobnie jak w poprzednio opisanym wypadku, tylko przez fizyczne usunięcie przeszkody uniemożliwiającej wejście do wnętrza samochodu. Po dokonaniu włamania w P., sprawcy porzucili ten samochód przy końcowym przystanku autobusowym.Wypadek ten z przyczyn, o jakich była mowa wyżej, należało zakwalifikować jako kradzież.W wypadku opisanym w pkt XLI, który miał miejsce dnia 10 października 1963 r., oskarżeni Władysław D., Gabriel K., Roman B. i Tadeusz R. postanowili dokonać kolejnego wypadu poza W. w celu dokonania włamania. Do zrealizowania tego celu potrzebny był im samochód. Poszukując odpowiedniego obiektu, natknęli się na samochód "Warszawa" przy ulicy M. Samochód zaparkowany był na parkingu służbowym przed gmachem Telewizji, sprawcy więc mieli wszelkie podstawy do przypuszczenia, że zaparkowany samochód stanowi własność społeczną. Kierowca Tadeusz P., po zaparkowaniu samochodu, zamknął go na "fabryczne zamki" (zeznania tegoż świadka P.). Przeszkody w postaci zamków zostały pokonane i wszyscy czterej oskarżeni wraz z L. (który prowadził samochód i co do którego postępowanie zostało umorzone) udali się do M. W drodze spowodowali kraksę, uderzając samochodem w drzewo. Uszkodzony samochód porzucili.Także i ten wypadek z motywów przytoczonych przy omawianiu wypadku XXIX należało zakwalifikować jako kradzież.W zaskarżonym wyroku brak jest wprawdzie ustaleń jaka konkretnie rola przypadła każdemu ze sprawców przy zaborze samochodu, ale brak ten nie jest istotny, bo jest rzeczą bez znaczenia, który ze sprawców usuwał przeszkodę fizyczną uniemożliwiającą zadysponowanie samochodem, skoro działanie jednego z nich - jak już wyżej zaznaczono - było realizacją woli pozostałych sprawców.We wszystkich tych trzech wypadkach uznano, że kradzieże dokonane zostały z włamaniem.Pojęcie "włamania" w potocznym jego rozumieniu kojarzy się zazwyczaj z sytuacją, gdy sprawca usuwa za pomocą siły fizycznej przeszkodę materialną chroniącą dostęp do pomieszczenia i zabiera stamtąd rzecz ruchomą. Za ilustrację tak rozumianego włamania może służyć wypadek, gdy sprawca usuwa zamek w drzwiach garażu i wyprowadza stamtąd samochód, mając swobodny dostęp do jego urządzeń pozwalających na uruchomienie silnika. W tym wypadku dysponent samochodu zabezpiecza się przed kradzieżą przez zamknięcie garażu. Może on jednak zabezpieczyć się przed kradzieżą także w inny sposób, a mianowicie przez zamknięcie na klucz drzwi samochodu, chroniących dostęp do urządzeń pozwalających na uruchomienie silnika. W obu wypadkach cel działania dysponenta samochodu jest jeden i ten sam: niedopuszczenie nikogo obcego do zadysponowania jego samochodem tak że z punktu widzenia prawnokarnego nie ma żadnej różnicy między sytuacją, gdy sprawca nie zamknięty samochód wyprowadza z zamkniętego garażu, a sytuacją, gdy zamknięty samochód wyprowadza z nie zabezpieczonego miejsca zaparkowania.W tym stanie rzeczy w wypadkach opisanych w pkt XXIX j XLI czyny oskarżonych zakwalifikowano z art. 2 § 2 lit. b) ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r., bo oskarżeni, dokonując kradzieży samochodów z włamaniem, świadomi byli tego, że kradną samochody stanowiące mienie społeczne, a w wypadku opisanym w pkt XXXVIII - z art. 257 § 1 k.k., przy czym w stosunku do Tadeusza R., Gabriela K., Jerzego B. i Władysława D. zastosowano dodatkowo kwalifikację z art. 6 wyżej wymienionej ustawy, jako że byli już oni karani za zagarnięcie mienia społecznego.Jeśli natomiast chodzi o wypadek opisany w pkt XXXIII, to wobec tego, że sprawcy porzucili samochód przed pościgiem ze strony milicji z wiedzą, iż ścigający zaopiekują się nim, trudno byłoby w takim porzuceniu dopatrywać się woli sprawców rozporządzenia pojazdem jak własnym.II. Co do rewizji oskarżonego Władysława D. i Ryszarda D., Józefa P., Józefa Janusza A., Lecha K. i Jerzego T.Tylko rewizja oskarżonego Jerzego T. zasługuje na uwzględnienie, natomiast rewizje reszty oskarżonych, zarzucające nadmierną surowość wymierzonych kar, na uwzględnienie nie zasługują.Spośród kilkunastoosobowej szajki włamywaczy tylko oskarżony Jerzy T. zyskał sobie pozytywną opinię środowiskową. Charakterystyka milicyjna określa go jako osobnika cichego i spokojnego. Nie był on poprzednio karany ani też nie był notowany w milicji - w odróżnieniu od obu D., Józefa P. i Józefa Janusza A., których charakterystyki milicyjne określają jako zdeklarowanych chuliganów, awanturników i pijaków. Toteż Sąd Najwyższy uznał za możliwe karę pozbawienia wolności wymierzoną Jerzemu T. za przestępstwo opisane w pkt I złagodzić do 2 lat więzienia i do tak złagodzonej kary, jak również do pozostałych kar pozbawienia wolności zastosować amnestię z 1964 r.Oskarżony Władysław D. był już w 1962 r. skazany na umieszczenie w zakładzie poprawczym za włamania i kradzieże niekwalifikowane (w 50 wypadkach).W zaskarżonym wyroku przypisano mu 45 czynów przestępnych, w tym 43 przeciwko mieniu społecznemu i indywidualnemu. Wartość zagarniętego przez niego i jego wspólników mienia (nie licząc wartości skradzionych samochodów) sięga kwoty przeszło 230.000 zł. Kar zatem wymierzonych mu za poszczególne zbiegające się przestępstwa nie uznano za surowe, wprost przeciwnie, są one raczej łagodne. W 20 wypadkach Sąd Najwyższy zastosował do Władysława D. amnestię, darowując w całości bądź łagodząc o połowę wymierzone mu kary pozbawienia wolności (a w kilku wypadkach także karę grzywny), ale w dwóch wypadkach zmienił kwalifikację prawną przypisanych mu czynów z art. 251 k.k. na art. 2 § 2 lit. b) ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. i podwyższył znacznie wymiar kary. Wobec tego, że darowania lub złagodzenia kar dotyczyły przestępstw stosunkowo mniejszej wagi, natomiast zastosowane przez Sąd Najwyższy obostrzenia dotyczyły dwóch zbrodni, za które wymierzono mu kary znacznie surowsze, w końcowym efekcie należało mu łączną karę pozbawienia wolności zaostrzyć.Ryszard D. jest recydywistą. Dopuścił się 4 włamań i dwóch kradzieży niekwalifikowanych. Przy uwzględnieniu kwalifikacji z art. 6 ustawy czerwcowej, nie można żadną miarą wymierzonej mu łącznie kary 3 1/2 lat więzienia i 20.000 zł grzywny uznać za surową.Nie są też za surowe kary wymierzone oskarżonemu Józefowi P. Po zastosowaniu amnestii do kar za poszczególne zbiegające się przestępstwa, wymierzono mu karę łączną, stosując absorpcję w niewielkim stopniu ze względu na jego bardzo ujemną charakterystykę i poprzednią karalność z art. 239 i 272 k.k.Oskarżonemu Józefowi Januszowi A. złagodzono łączną karę grzywny, albowiem Sąd Wojewódzki wymierzył ją w wysokości przewyższającej sumę kar grzywien wymierzonych za poszczególne zbiegające się przestępstwa. Kary wymierzone mu za poszczególne przestępstwa nie są surowe. Sąd Najwyższy, po zastosowaniu amnestii do dwóch przestępstw, wymierzył mu łączną karę pozbawienia wolności w wysokości tylko o 2 miesiące przewyższającą karę orzeczoną za najcięższe ze zbiegających się przestępstw. Dla scharakteryzowania oblicza moralnego tego oskarżonego należy zauważyć, że był on karany za znęcanie się w stanie nietrzeźwości nad własną matką.Oskarżony Lech K. jest recydywistą, skazanym w 1961 r. za kradzieże na umieszczenie w zakładzie poprawczym, a w 1962 r. za kradzież z włamaniem mienia społecznego na 2 lata więzienia. Po odbyciu kary Lech K. zwolniony został z więzienia dnia 30 września 1963 r. i zaledwie w 10 dni potem, bo już 10 października 1963 r., dopuszcza się włamania do sklepu MHD, a następnie dopuszcza się dalszych 6 włamań do placówek handlu uspołecznionego, jednego usiłowania włamania i 3 kradzieży mienia indywidualnego.W tym stanie rzeczy wymierzonej mu łącznej kary 4 1/2 lat więzienia nie sposób było uznać za karę zbyt surową.III. Co do rewizji oskarżonego Czesława K.Rewizja kwestionuje winę oskarżonego K. na tej podstawie, że Czesław K. nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu przestępstw i że pomówienie współoskarżonych z postępowania przygotowawczego nie znalazło poparcia w innych dowodach. W uzasadnieniu rewizja podnosi m.in., że Czesław K. został przez Sąd uniewinniony z jednego z zarzutów opisanych w pkt XXXII, mimo że także i co do tego zarzutu pomawiał go oskarżony Władysław D.Zarzuty rewizji nie są zasadne.Sąd Wojewódzki pomówienie współoskarżonych należycie rozważył i opierając na nich swe przekonanie o winie oskarżonego, wsparte przy tym także innymi dowodami (wyniki ekspertyzy daktyloskopijnej i grafologicznej), w uzasadnieniu swego wyroku przekonywająco wykazał, dlaczego tak postąpił. Orzecznictwo wielokrotnie (por. np. orz. SN z 19 sierpnia 1964 r. I K 68/64, powołujące wiele innych orzeczeń SN w tejże kwestii) już stwierdziło, że pomówienie stanowi taki sam dowód jak każdy inny i że - jako środek dowodowy - prawidłowo rozważone i ocenione znajduje się pod ochroną przepisu art. 9 k.p.k.Jeżeli Sąd Wojewódzki uniewinnił oskarżonego Czesława K. z zarzutu XXXII, to nie uczynił tego z tej przyczyny, że w tym zakresie odmówił wiary pomówieniu oskarżonego Władysława D., lecz - słusznie zresztą - dlatego, że w myśl zasady in dubio pro reo pomówienie to, ze względu na jego treść, uznał za dowód zbyt kruchy. Nie można bowiem opierać wyroku skazującego tylko na tym, co oskarżony Czesław K. - być może w chęci zaimponowania oskarżonemu Władysławowi D. - opowiadał o rzekomo dokonanym przez siebie włamaniu.Czesław K. był już trzykrotnie skazany na umieszczenie w zakładzie poprawczym za szereg kradzieży. W okresie kilku miesięcy dopuścił się 35 przestępstw przeciwko mieniu społecznemu i indywidualnemu.Rozmiary jego przestępczej działalności świadczą o wysokim stopniu jego deprawacji, toteż na resocjalizację tego młodego przestępcy można liczyć dopiero po dłuższym wychowawczym oddziaływaniu na niego w warunkach uniemożliwiających mu kontakt ze środowiskiem włamywaczy, do którego, będąc na wolności, przystał.Wobec tego że Sąd Najwyższy zmienił w jednym wypadku kwalifikację czynu z art. 251 k.k. na kwalifikację z art. 2 § 2 lit. b) ustawy czerwcowej, zaostrzając znacznie wymiar kary za to przestępstwo, łączną karę pozbawienia wolności - mimo zastosowania amnestii do pozostałych przestępstw - obniżono mu tylko o 1 rok.IV. Co do rewizji oskarżonego Jerzego C.Także i ta rewizja polemizuje z przekonaniem Sądu o winie oskarżonego opartym na swobodnej ocenie dowodu z pomówienia współoskarżonych.Jerzy C. był już karany za włamanie i karę odbył. Charakterystyka milicyjna określa go jako chuligana i awanturnika, utrzymującego kontakt ze światem przestępczym.Do kwestionowania dokonanej przez Sąd oceny dowodów należycie uzasadnionej nie ma podstaw.V. Co do rewizji oskarżonego Tadeusza R.Oskarżony Tadeusz R. był już trzykrotnie karany za różne kradzieże (w r. 1958, 1959 i 1961) na łączna karę 4 lat więzienia. Mimo dobrego zdrowia nie bierze się za uczciwą pracę, pozostając na utrzymaniu matki i żony. Z charakterystyki jego osoby wynika, że oddaje się nałogowo pijaństwu i nawet wynosi z domu rzeczy na zakup wódki.Przy uwzględnieniu oblicza moralnego oskarżonego Tadeusza R. i jego skłonności do kradzieży, Sąd władny był nie dać wiary jego wyjaśnieniom, w których wypierał się udziału w zarzucanych mu przestępstwach. Sąd Wojewódzki, oceniając wyjaśnienia oskarżonego Władysława D. ze śledztwa jako szczere i zasługujące na wiarę, mógł był na tych jego wyjaśnieniach oprzeć swe przekonanie o winie Tadeusza R.Jeśli chodzi o czyn pod pkt XXIX, to oskarżony R. na rozprawie nie powoływał się na świadectwo swej "narzeczonej" w celu ustalenia alibi, a jeśli chodzi o czyn pod pkt XLI, to pobyt oskarżonego w szpitalu pozostawał w związku z kraksą samochodową, o jakiej mówił Władysław D., i fakt ten przemawia nie za oskarżonym, lecz przeciw niemu, bo potwierdza wiarygodność wyjaśnień Władysława D.Wobec surowszego zakwalifikowania przez Sąd Najwyższy dwóch przestępstw (czyny pod pkt XXIX i XLI), o czym już była mowa przy omawianiu rewizji prokuratora, łączną karę pozbawienia wolności zaostrzono Tadeuszowi R. do 8 lat więzienia. Zaostrzając w ten sposób tę karę, wzięto też pod uwagę i to, że jest on recydywistą.VI. Co do rewizji oskarżonego Andrzeja Stanisława J., Jerzego Romana B., Janusza Szczepana K. i Jerzego R.Wszystkie te rewizje kwestionują dowód z pomówienia współoskarżonych.Niezasadność tych rewizji wynika z wywodów przytoczonych wyżej przy omawianiu rewizji oskarżonego Czesława K.Oskarżony Andrzej Stanisław J. ma opinię wyrafinowanego chuligana i złodzieja, co znajduje potwierdzenie w danych o jego karalności (karany pięciokrotnie za różne przestępstwa, w tym również za kradzież).Oskarżony Jerzy Roman B., podobnie jak Tadeusz R., nigdzie nie pracuje, utrzymuje kontakty z elementem przestępczym i był już karany za zagarnięcie mienia społecznego. Wziął m. in. udział w dwóch kradzieżach z włamaniem samochodów stanowiących mienie społeczne. Wobec skazania go za dwa przestępstwa z surowszego przepisu ustawy, niż to uczyniono w zaskarżonym wyroku, łączną karę zaostrzono mu do tej wysokości co i Tadeuszowi R.Wobec oskarżonego Janusza Szczepana K. zastosowano amnestię do dwóch przestępstw, natomiast za jedno przestępstwo skazano z surowszego przepisu na surowszą karę. W tym stanie rzeczy łączną karę pozostawiono bez zmiany.Oskarżony Jerzy R. karany był za szereg kradzieży. Z więzienia wrócił w sierpniu 1962 r. Wymierzonej mu kary, ze względu na recydywę, nie można uznać za surową.VII. Co do rewizji oskarżonego Stanisława C.Rewizja ta nie kwestionując udziału oskarżonego w przypisanych mu czynach, wyraża jednak pogląd, że niesłusznie przypisano mu wyrządzenie szkody w przyjętej wyrokiem wysokości, skoro w rzeczywistości straty były mniejsze, a oskarżony w tych rozmiarach ani nie był zorientowany, ani też skutków swego czynu w tym zakresie nie obejmował swą wolą i świadomością.Rewizja jest ponadto zdania, że kradzież w kiosku "Ruchu" nr 57 (zarzut XXXVI) nie została dokonana z włamaniem, wobec czego należy ją zakwalifikować z art. 1 ustawy czerwcowej.Wywody rewizji nie są zasadne. Ustalenie wysokości szkody spowodowanej kradzieżą w drodze remanentu uznać należy za prawidłowe, bo innego sposobu nie ma, ryzyko zaś istnienia manka z winy sklepowego musi obciążać sprawcę kradzieży.Sprawca, czy sprawcy kradzieży nigdy z góry nie obliczają dokładnej wartości łupu, który mają uzyskać. Jest oczywiste, że z ich punktu widzenia jest najdogodniej, żeby łup ten był jak największy, i z tą nadzieją dokonują przestępstwa. Współsprawcy uświadamiają sobie, że każdy z nich będzie uczestniczyć przy podziale łupu i że wobec tego ogólna wysokość szkody będzie znacznie przewyższać osobisty udział każdego z nich. Jak przy tym wiadomo z treści art. 1 i 2 ustawy z dnia 21 stycznia 1958 r., w razie wyrządzenia szkody przez kilka osób działających w zmowie, bierze się przy wymiarze kary - za podstawę ogólną - wysokość szkody. Obojętne jest więc dla oceny winy oskarżonego Stanisława C., ile otrzymał on w udziale lub jaką wartość łupu podano mu do wiadomości przy "rozliczeniu".Co do zarzutu błędnej kwalifikacji czynu w pkt XXXVI, to i ten zarzut należy uznać za niesłuszny. Włamanie ma miejsce wtedy, gdy dla zrealizowania zamiaru kradzieży zachodzi konieczność usunięcia jakiejś przeszkody materialnej zabezpieczającej mienie przed kradzieżą. Zabezpieczenie to może być gorsze lub lepsze, może je nawet stanowić np. zwykła plomba, istnieje ono zawsze jednak, gdy je zastosowano w jakikolwiek sposób. Jeśliby więc nawet w wypadku kiosku nr 57 zabezpieczenie to było słabe, istniało jednak i musiało być usunięte przez sprawców dla zrealizowania zamiaru przestępnego działania, to działanie takie, zmierzające do usunięcia przeszkody, jest niczym innym jak włamaniem. Nawiasem należy zauważyć, że autorowi rewizji chodziło zapewne o czyn XXXVII i o kiosk "Ruchu" nr 77.Oskarżony Stanisław C. w okresie 2 miesięcy dopuścił się udziału w 8 włamaniach, w związku z którymi szkoda w mieniu społecznym przyniosła kwotę 40.000 zł. Ze względu na jego poprzednią niekaralność, Sąd Wojewódzki, indywidualizując wymiar kary, każdorazowo wymierzał ją w stosunku do Stanisława C. łagodniej niż wobec innych sprawców i tylko w jednym wypadku (XLII), i to stosunkowo nieznacznie (2 lata i 6 miesięcy więzienia), odstąpił od dolnej granicy ustawowego zagrożenia.Kary grzywny, wobec wartości zagarniętego mienia, nie uznano za nadmierną.Po zastosowaniu amnestii do przestępstw stosunkowo mniejszej wagi złagodzono nieco łączną karę pozbawienia wolności. Zresztą kara ta zaledwie o 2 miesiące przewyższa kary, orzeczone w stosunku do Stanisława C. dwukrotnie za najcięższe ze zbiegających się przestępstw.VIII. Przytoczone wyżej wywody przemawiają zarazem także za niezasadnością rewizji oskarżonego Henryka Jana C.Henryk Jan C. przyznał się na rozprawie, że po wypiciu wódki w towarzystwie swego brata, Stanisława, oraz Władysława D. i Józefa Janusza A. uległ ich namowom i pojechał do Z., gdzie dokonano włamania do kiosku.Z wyjaśnień jego wynika, że rola jego polegała na staniu na czatach w odległości pozwalającej na zaalarmowanie sprawców włamania w razie dostrzeżenia niebezpieczeństwa.Oskarżony ma opinię chuligana, awanturnika i pijaka.Wymierzonej mu kary, która uległa częściowo złagodzeniu na mocy amnestii, nie uznano za nadmierną, a mimo uprzedniej niekaralności zastosowanie do niego warunkowego zawieszenia uznano za niecelowe.IX. Co do rewizji oskarżonego Sławomira Stanisława F.Rewizja w zasadzie nie kwestionuje winy oskarżonego. Kwestionuje ona jedynie obliczenie szkody oparte na remanentach i wymiar kary.Jeśli chodzi o obliczenie szkody, to wywody rewizji nie są zasadne z przyczyn, o jakich była mowa przy omawianiu rewizji oskarżonego Stanisława C.Wymierzonych oskarżonemu F. kar nie uznano za nadmiernie surowe. Po zastosowaniu amnestii do przestępstw stosunkowo mniejszej wagi, uległa nieznacznie złagodzeniu łączna kara pozbawienia wolności.X. Co do rewizji oskarżonego Gabriela K. Rewizja zarzuca w szczególności:1) obrazę art. 339 k.p.k. przez nieustalenie, jaką rolę spełniał oskarżony w przypisanych czynach, skoro w każdym z tych czynów brało udział kilku współoskarżonych;2) obrazę art. 124 i 117 § 2 k.p.k. przez nieprzeprowadzenie obserwacji psychiatrycznej oskarżonego i oparcie się na opinii biegłych psychiatrów wydanej na podstawie badań w gmachu sądowym;3) błędną ocenę okoliczności faktycznych przyjętych za podstawę wyroku przez wzięcie pod uwagę konstrukcji zbiegu realnego zamiast ciągłości czynu;4) wymierzenie nadmiernie surowych kar.Wszystkie te zarzuty są bezzasadne.Z ustaleń zaskarżonego wyroku, opartych na wyjaśnieniach wymienionych w wyroku oskarżonych, wynika, że Gabriel K., poprzednio karany już dwukrotnie za zagarnięcie mienia społecznego, należał do szajki włamywaczy, której przewodził Władysław D. We wszystkich opisanych w wyroku włamaniach Gabriel K. brał udział, co zostało wykazane w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku i czego rewizja w zasadzie nie kwestionuje. Skoro więc wszystkie włamania dokonane zostały w zmowie, po uprzednim wspólnym uplanowaniu miejsca i czasu włamania, to kwestia, jaką konkretnie rolę spełniał Gabriel K. przy poszczególnych włamaniach, nie ma istotnego znaczenia, bo podział ról pomiędzy uczestnikami włamania zależał od sytuacji i stopnia przydatności każdego z nich do spełnienia takiej czy innej czynności wykonawczej, zmierzającej do realizacji uplanowanego wspólnie przestępstwa.Biegli psychiatrzy orzekli, że nie ma podstawy do kwestionowania przydatności Gabriela K. w rozumieniu art. 17 i 18 k.k. i że można jedynie przyjąć u niego nieznaczne ograniczenie zdolności kierowania swoim postępowaniem.Biegli nie żądali oddania Gabriela K. pod obserwację w zakładzie leczniczym (art. 117 § 2 k.p.k.), opinia ich była jasna i nie zawierała sprzeczności (art. 124 k.p.k.). W tym stanie rzeczy zarzuty rewizji co do obrazy wyżej wymienionych przepisów k.p.k. są pozbawione podstaw.Jeśli chodzi o przyjętą w wyroku konstrukcję realnego zbiegu przypisanych Gabrielowi K. przestępstw, to Sąd Najwyższy wielokrotnie już wyjaśniał, że w orzecznictwie konstrukcja czynu ciągłego powstała tylko na tle praktycznych trudności przy ustalaniu poszczególnych czynów przestępczych. W tych zatem wypadkach, gdy trudności takie nie zachodzą, przyjmuje się realny zbieg przestępstw. W danej sprawie trudności takie nie zachodziły, bo każdy z przypisanych oskarżonemu czynów ustalony został w ściśle oznaczonym miejscu i czasie.Oskarżony Gabriel K. dopuścił się aż 8 włamań w warunkach recydywy. Przy uwzględnieniu tych okoliczności, kar wymierzonych mu zaskarżonym wyrokiem nie uznano za surowe. Wobec tego że w dwóch wypadkach Sąd Najwyższy zmienił kwalifikację prawną czynów z art. 251 k.k. na art. 2 § 2 lit. b) ustawy czerwcowej, znacznie zaostrzając przy tym wymiar kar za te przestępstwa, należało w konsekwencji zaostrzyć mu także i wymiar kary łącznej.XI. Co do rewizji oskarżonego Wiesława Krzysztofa D.Sąd Wojewódzki skazał oskarżonego Wiesława Krzysztofa D. za samowolny zabór samochodu "Warszawa" należącego do Zakładów Telewizyjnych w W., kwalifikując ten czyn z art. 251 k.k. (pkt XXIX), oraz za udział we włamaniu do baru Samopomocy Chłopskiej w L., dokąd sprawcy udali się tym właśnie samochodem (pkt XXX).Rewizja nie kwestionuje ustaleń wyroku co do pierwszego z tych czynów i wnosi jedynie o złagodzenie wymierzonej kary (oskarżony na rozprawie przyznał się do tego czynu i podał, że prowadził ten samochód w drodze do L.). Natomiast kwestionuje ona zasadność ustaleń Sądu co do czynu drugiego wywodząc, że Wiesław Krzysztof D. nie był świadom tego, że jedzie na włamanie.Jeśli chodzi o czyn pierwszy, to Sąd Najwyższy z przyczyn przytoczonych przy omawianiu rewizji prokuratora uznał, że czyn ten należało zakwalifikować jako zagarnięcie mienia społecznego. Jest rzeczą charakterystyczną, że nawet w subiektywnym odczuciu samego sprawcy ten czyn jego był kradzieżą, bo na pytanie przewodniczącego rozprawy, czy przyznaje się do winy, odpowiedział tymi słowy: "Przyznaję się do kradzieży samochodu". W związku z poprawieniem kwalifikacji prawnej na znacznie surowszą oraz przy uwzględnieniu poprzedniej trzykrotnej karalności oskarżonego za różne przestępstwa, karę za ten czyn należało mu w znacznym stopniu zaostrzyć.Jeśli chodzi o czyn drugi, to tłumaczenie się oskarżonego na rozprawie, jakoby udawał się samochodem na przejażdżkę, a nie na włamanie, Sąd Wojewódzki władny był odrzucić, jako kłamliwe. W śledztwie Wiesław Krzysztof D. wyjaśniał, że celem zaboru samochodu był wypad na włamanie do L., zaplanowane przez Władysława D. To jego wyjaśnienie, poparte wyjaśnieniami Władysława D., który w śledztwie przyznał się do zarzucanych mu przestępstw i przedstawił szczegółowo przebieg każdego z nich, słusznie uznał Sąd Wojewódzki za zasługujące na wiarę.W tym stanie rzeczy zarzuty rewizji uznać należało za bezzasadne.XII. Co do rewizji oskarżonego Pawła Z.Obszerne wywody rewizji tego oskarżonego zmierzają do wykazania, że jakkolwiek oskarżony Paweł Z. brał udział w wypadzie na dwóch samochodach szajki włamywaczy, to jednak nie zostało udowodnione, żeby brał on bezpośredni udział we włamaniu i żeby miał wówczas do wykonania jakąś rolę. Rola jego, jak wywodzi rewizja, ograniczyła się tylko do tego, że gdy inni współoskarżeni wchodzili do sklepu, on znajdował się w pobliżu samochodu stojącego w odległości co najmniej kilkuset metrów od sklepu. Ponadto rewizja zarzuca, że Sąd nie rozważył sprzeczności zachodzących między zeznaniami świadka Jacka K. złożonymi w postępowaniu przygotowawczym a jego zeznaniami na rozprawie.Zarzuty rewizji nie są zasadne.Jeśli chodzi o sylwetkę moralną tego oskarżonego, to w świetle zarówno charakterystyki milicyjnej, która określa go jako chuligana, jak i po uprzedniej jego karalności (za zagarnięcie mienia społecznego oraz za pobicie i obrazę) przedstawia się ona w wysokim stopniu niekorzystnie. Z własnych jego wyjaśnień złożonych na rozprawie wynika, że pozostawał on w kontakcie z elementami kryminalnymi (m.in. Janusza Kacpra P. traktował jako swego serdecznego kolegę).Udział oskarżonego w wypadzie do P. jest niesporny, a jeśli uwzględni się ponadto sylwetkę moralną oskarżonego i okoliczności, w jakich doszło do tego wypadku, to nie ma żadnych wątpliwości, że był on świadom tego, iż szajka osobników tej konduity co Janusz Kacper P. udaje się na złodziejską wyprawę.Udział jego we włamaniu - podobnie jak i jego brata Stanisława - polegał przede wszystkim na udostępnieniu uczestnikom złodziejskiej wyprawy samochodu należącego do jego ojca i na czynnościach wynikających z podziału ról.Wina oskarżonego potwierdzona została pośrednio zeznaniami świadka Karola J., któremu oskarżony zwierzał się, że wraz z innymi planował włamanie i że udał się na to włamanie samochodem.W tym stanie rzeczy nawet po wyeliminowaniu z liczby dowodów zeznania świadka Jacka K., który na rozprawie nic istotnego nie zeznał, a z zeznań w śledztwie się wycofał, ustalenia wyroku co do oskarżonego Pawła Z. uznać należało za prawidłowe.Kara wymierzona Pawłowi Z. bynajmniej nie jest surowa.XIII. Co do rewizji oskarżonego Stanisława Z.Zarzuty rewizji sprowadzają się do polemiki z przeświadczeniem Sądu opartym na swobodnej ocenie dowodów.W śledztwie oskarżony przyznał, że osobnicy jadący drugim, samochodem proponowali zabrać się z nimi i jechać "na robotę". Tłumaczenie się oskarżonego, obracającego się wśród elementu kryminalnego, że jakoby nie wiedział, co znaczy określenie "jechać na robotę", nie wytrzymuje krytyki.Udział oskarżonego w zaplanowanym wypadzie złodziejskim polegał na udostępnieniu współuczestnikom samochodu, który sam prowadził.Ze względu na niekaralność oskarżonego i jego niezbyt aktywny udział w przestępstwie, uznano, że było to z jego strony przypadkowe potknięcie się, i dlatego po zastosowaniu amnestii do kary pozbawienia wolności wykonanie reszty kary uznano za możliwe warunkowo zawiesić.XIV. Co do rewizji oskarżonego Janusza Kacpra P.Rewizja nie kwestionując udziału oskarżonego P. w czynie XXXIX, jest tylko zdania, że niesłusznie wobec niego zastosowano kwalifikację z art. 2 § 2 lit. b) ustawy czerwcowej zamiast z art. 4 tejże ustawy, i w związku z tym domaga się zmiany kwalifikacji i znacznego złagodzenia kary.Jakkolwiek Sąd Wojewódzki nigdzie w sentencji wyroku nie powołał przepisu art. 2 § 2 lit. a) ustawy czerwcowej, zadowalając się wskazaniem jedynie przepisu punktu pod lit. b) tegoż przepisu, oraz nie uczynił tego również co do czynu XXXIX, to jednak Sąd, omawiając ten czyn w uzasadnieniu wyroku i rozważając kwestię winy oskarżonego Janusza Kacpra P., trafnie stwierdził, że skoro już w czasie jazdy samochodem nastąpiła decyzja dokonania włamania w P. i zamiar ten 9 współuczestników zrealizowało, przy czym rolą oskarżonego Janusza Kacpra P. było pozostanie na zewnątrz i obserwacja otoczenia sklepu ("obstawa"), to wszyscy ci "oskarżeni stanowili jedną zorganizowaną grupę" i że w tych warunkach do przypisania czynu z art. 2 § 2 ustawy czerwcowej "wystarczy, aby pomiędzy oskarżonymi było porozumienie, a role ich w samym włamaniu mogły być różne". Sąd Wojewódzki mógł, ale nie musiał (wobec wypełnienia warunku z art. 2 § 2 lit. a) powoływać się w sentencji wyroku także i na przepis art. 2 § 2 lit. b) cytowanej ustawy.Wymiar kary w stosunku do oskarżonego P., ze względu na to, że oskarżony przypisanego sobie czynu dopuścił się w warunkach recydywy, nie może być kwestionowany, bo uwzględniwszy okoliczności czynu, nie nosi on żadnych cech rażącej surowości.Mając więc powyższe na uwadze orzeczono jak w sentencji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 2 § 2art. 375art. 251 KKart. 6art. 257 § 1 KKart. 5art. 3 ust. 1art. 3 ust. 2art. 23 KKart. 3311 KPKart. 239art. 9 KPK

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 16.07.2026.