I K 34/64

WyrokIzba Karna1964-06-22

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Sąd Wojewódzki prawidłowo przeprowadził postępowanie dowodowe i zastosował prawo materialne, uniewinniając oskarżoną od zarzutu przywłaszczenia mienia społecznego?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uchylił wyrok uniewinniający, uznając, że Sąd Wojewódzki naruszył przepisy prawa procesowego, nie ujawniając w pełni zeznań świadków i nie odczytując istotnych fragmentów protokołów ze śledztwa, co uniemożliwiło prawidłowe porównanie zeznań złożonych na rozprawie z tymi złożonymi wcześniej. Ponadto, Sąd Najwyższy wskazał na obrazę prawa materialnego, stwierdzając, że zacieranie śladów przestępstwa poprzez wprowadzenie obcego towaru w celu ukrycia niedoboru stanowi czyn wypełniający znamiona przestępstwa, nawet jeśli niedobór został później wyrównany.
Stan faktyczny
Oskarżona Irena W., jako sklepowa, została oskarżona o przywłaszczenie pieniędzy i towarów na łączną sumę 149.542,17 zł. Sąd Wojewódzki uniewinnił ją, uznając, że wprowadzenie niezaewidencjonowanego towaru w celu ukrycia niedoboru na czas remanentu jest czynem karnie obojętnym. Prokurator złożył rewizję, zarzucając obrazę przepisów prawa procesowego i materialnego.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu dla m. st. Warszawy w Warszawie do ponownego rozpoznania.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia M. Paluch (sprawozdawca).Sędziowie: S. Dąbrowski, W. Kędzierski.Prokurator Generalnej Prokuratury: C. Marysz.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Ireny W. oskarżonej z art. 1 § 1 dekretu z dnia 4 marca 1953 r. (Dz. U. Nr 17, poz. 68) w związku z art. 1 § 1 lit. b) ustawy z dnia 21 stycznia 1958 r. (Dz. U. Nr 4, poz. 11), po rozpoznaniu założonej przez prokuratora rewizji od wyroku Sądu Wojewódzkiego dla m. st. Warszawy w Warszawie z dnia 23 lipca 1963 r., na podstawie art. 375, 383 pkt 3 i 388 § 1 k.p.k.uchylił zaskarżony wyrok i sprawę przekazał Sądowi Wojewódzkiemu dla m. st. Warszawy w Warszawie do ponownego rozpoznania.Sąd Wojewódzki dla m. st. Warszawy w Warszawie, po rozpoznaniu sprawy Ireny W. oskarżonej o to, że w okresie od 15 grudnia 1957 r. do dnia 21 maja 1959 r. w M. jako sklepowa straganu ciężkiej konfekcji Gminnej Spółdzielni "Samopomoc Chłopska" w W., działając z chęci zysku, zabrała w celu przywłaszczenia pieniądze 2 utargów dziennych i towary na łączną sumę 149.542,17 zł, tj. o czyn przewidziany w art. 1 § 1 dekretu z dnia 4 marca 1953 r. o wzmożeniu ochrony własności społecznej (Dz. U. Nr 17, poz. 68) w związku z art. 1 § 1 lit. b) ustawy z dnia 21 stycznia 1958 r. o wzmożeniu ochrony mienia społecznego przed szkodami wynikającymi z przestępstwa (Dz. U. Nr 4, poz. 11) - wyrokiem z dnia 23 lipca 1963 r. oskarżoną uniewinnił.Od tego wyroku założył rewizję Prokurator Wojewódzki.Rewizja zarzuca zaskarżonemu wyrokowi:1) obrazę przepisów prawa procesowego, mianowicie art. 8, 299 § 1 i 300 § 1 pkt b) k.p.k. polegającą na:a) niewyjaśnieniu sprzeczności zachodzących między zeznaniami świadka Czesława C. złożonymi w śledztwie a zeznaniami jego złożonymi na rozprawie w dniu 2 lipca 1963 r. w zakresie dokonanych przez niego ustaleń na miejscu przestępstwa i udziału jego przy eksperymencie, oraz sprzeczności zachodzących w zeznaniach świadka Edwarda S. w części dotyczącej ustaleń dokonanych przez niego w czasie eksperymentu śledczego w dniu 25 maja 1959 r.,b) nieodczytaniu zeznań świadka Tadeusza Ł. złożonych w śledztwie w kwestii udziału jego i świadka Czesława C. przy poszukiwaniu opiłek przy straganie oskarżonej Ireny W. oraz w części dotyczącej ustaleń z dokonanej konfrontacji zapisów na fakturach i refakturach z arkuszami spisu z natury, mimo że okoliczności tych nie podał na rozprawie;2) obrazę przepisów art. 320 i 339 § 1 lit. a) k.p.k. polegającą na pominięciu w motywach wyroku ustaleń dokonanych przez funkcjonariusza KPMO w M. podczas oględzin miejsca przestępstwa, eksperymentu śledczego z dnia 27 maja 1959 r. oraz ustaleń dokonanych podczas eksperymentu dnia 15 lipca 1963 r. przez pracowników Zakładu Kryminalistyki KGMO, na podstawie której wydano opinię.Podnosząc te zarzuty rewizja wnosi w konkluzji o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktyczneSąd Najwyższy wyraził m.in. następujący pogląd:Rewizja Prokuratora Wojewódzkiego nie jest pozbawiona słuszności.I. Jak to wynika z protokołu rozprawy głównej oraz z uzasadnienia zaskarżonego wyroku, Sąd Wojewódzki w danej sprawie nie ujawnił szeregu zeznań świadków ze śledztwa, pozbawił się zatem możności porównania ich brzmienia z treścią złożonych zeznań na rozprawie. Treść zeznań świadków, o których jest mowa w rewizji prokuratora, diametralnie różni się w śledztwie i na rozprawie.Na przykład świadek Czesław C. podczas ostatniego przewodu sądowego zeznał, że nie był obecny "przy szukaniu opiłek żelaznych przez MO", natomiast słuchany poprzednio przez sąd na tę samą okoliczność podał: "jestem ślusarzem od 30 lat. Poszedłem na miejsce z funkcjonariuszami MO (...)", a następnie zeznał, że opiłek na miejscu nie było oraz że "kłódka musiała być przewinięta w innym miejscu".Podobnie przedstawia się rzecz z zeznaniami pozostałych świadków. W szczególności świadek Tadeusz Ł., główny księgowy Gminnej Spółdzielni "Samopomoc Chłopska", podczas przewodu sądowego ani słowem nie wspomina o opiłkach, do których Sąd Wojewódzki przywiązuje bardzo wielką wagę, natomiast w śledztwie świadek ten opisał szczegółowo swój udział w poszukiwaniu opiłek na miejscu, których wówczas nie znaleziono, oraz podał, że do magnesu przylepiała się zawilgocona ziemia ("jakieś prochy") oraz że brał on również udział w eksperymencie śledczym. Natomiast jeśli chodzi o zeznania świadka Edwarda S., to w toku przewodu sądowego świadek ten dwukrotnie zasłaniał się niepamięcią, Sąd jednak przeszedł nad tym do porządku dziennego mimo wyraźnego w tym względzie nakazu ustawowego (art. 299 § 1 k.p.k.) odczytania protokołu ze śledztwa.Artykuł 299 § 1 k.p.k. przewiduje między innymi, że "wolno odczytać protokół ze śledztwa", jeżeli świadek oświadczył, że pewnych szczegółów nie pamięta. W razie zatem złożenia przez świadka w toku przewodu sądowego odmiennych zeznań niż w śledztwie, a także wtedy, gdy świadek nie może odtworzyć pewnych szczegółów zdarzenia lub gdy oświadcza, że nie pamięta zdarzenia, sąd zgodnie z § 1 art. 299 k.p.k. obowiązany jest odczytać odpowiednie fragmenty poprzednich zeznań lub większą część tych zeznań i następnie zapytać świadka, co z tych zeznań podtrzymuje. Takie odczytanie, noszące charakter przypomnienia, nie narusza zasady bezpośredniości.Sąd Wojewódzki, jak to wynika z powyższego, nienależycie, z obrazą prawa procesowego przeprowadził dowód ze świadków, wobec czego stanowisko zajęte przezeń w wyroku uznać należy co najmniej za przedwczesne, ujawnienie bowiem wszystkich okoliczności mogących mieć jakieś znaczenie dla sprawy mogłoby doprowadzić Sąd do odmiennego stanowiska.II. Niezależnie od obrazy prawa procesowego, o czym mowa wyżej, Sąd Wojewódzki dopuścił się również obrazy prawa materialnego (art. 286 § 1 k.k.).Stanowisko Sądu, że ukrycie niedoboru a następnie pokrycie go i zatarcie śladów przestępstwa jest "czynem karnie obojętnym", jest błędne.Jeśli chodzi o stanowisko prawne, to jest bezsporne (wynika to bowiem z wyjaśnień samej oskarżonej), że oskarżona Irena W. ukryła niedobór listopadowy 1958 r. w ten sposób, iż na czas trwania remanentu wprowadziła nie zaewidencjonowany towar, przywieziony w dniu 19 listopada 1958 r. w W.P.H.O. z W. Towar z faktury W.P.H.O. z dnia 19 listopada 1958 r., po remanencie, oskarżona Irena W. w grudniu 1958 r. częściowo wpisała do kartotek własnego stoiska, częściowo zaś zwróciła świadkowi Władysławie K., kierowniczce sąsiedniego straganu (świadek Władysława K. jako datę podaje 22 listopada, oskarżona zaś Irena W. 19 listopada, chodzi tu jednak o ten sam towar). Następny remanent z początku 1959 r. istotnie nie wykazał - jak to ustalił Sąd Wojewódzki - braków. Nie wynika z tego jednak, że skoro niedobór ten został tymczasem przez oskarżoną Irenę W. pokryty, to tego rodzaju działanie oskarżonej, które polega na zacieraniu śladów przestępstwa, jest czynem karnie obojętnym.Skoro - jak to wynika z powyższego - oskarżona Irena W. w celu ukrycia niedoboru na czas trwania remanentu wprowadziła obcy towar nie ujęty kartoteką, to w tym stanie rzeczy - niezależnie od tego, czy oskarżona w późniejszym czasie niedobór ten w jakikolwiek sposób wyrównała - działaniem swoim wypełniła ona znamiona przestępstwa z art. 286 k.k., które nie może być anulowane przez dalsze czynności sprawcy, natomiast następne czynności mogą mieć ewentualnie znaczenie przy wymiarze kary.Z punktu widzenia społeczno-ekonomicznego działanie oskarżonej Ireny W. jest ogromnie szkodliwe. Oskarżona bowiem, jak należy wnioskować z akt sprawy, potraktowała siebie jako autonomicznego dysponenta dóbr społecznych, przetworzyła placówkę uspołecznioną we własny interes. Dobitnie świadczy o tym fakt podwyższenia cen na towarach.III. Przy ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd Wojewódzki powinien również zwrócić uwagę na to, że obok znanych form zagarnięcia mienia społecznego (kradzież, przywłaszczenie i wyłudzenie) wymienionych w pierwszej części art. 1 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. o odpowiedzialności karnej za przestępstwa przeciw własności społecznej (Dz. U. Nr 36, poz. 228) występują niekiedy inne szczególne formy zagarnięcia mienia społecznego, określone przez ustawodawcę w drugiej części art. 1 § 1 wymienionej ustawy, który używa tu zwrotu: "lub w jakikolwiek inny sposób zagarnia mienie społeczne".Takimi innymi formami zagarnięcia mienia społecznego mogą być nie tylko np. niedozwolone transakcje handlowe, przechwytywanie przez prywatnych kontrahentów uzyskiwanych w drodze użycia innej niewłaściwej wyższej kalkulacji cen i pobieranie tym samym ceny wyższej za dostarczany surowiec, materiał czy robociznę, oszustwo na szkodę konsumentów, ale i pozorowanie włamań celem utrzymania się przy zagarniętym mieniu. Wykrycie przestępstw popełnionych w taki czy inny sposób jest częstokroć bardzo trudne. Mamy wówczas do czynienia, jak już o tym była mowa wyżej w pkt I, z tzw. procesem poszlakowym, przy rozpoznawaniu którego należy również pamiętać, że postępowaniu dowodowemu w procesie karnym znane są domniemania faktyczne, których pełną wartość dowodową uznać należy wówczas, gdy są one logiczne i powiązane z całością materiału dowodowego. Tylko domniemania faktyczne będące produktem rozumowania dowolnego nie przedstawiają żadnej wartości dowodowej.Mając na uwadze powyższe, Sąd Najwyższy, nie przesądzając kwestii kwalifikacji prawnej czynu, zaskarżony wyrok uchylił i sprawę przekazał do ponownego rozpoznania.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 1 § 1art. 375art. 8art. 320art. 299 § 1 KPKart. 299 KPKart. 286 § 1 KKart. 286 KK§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 15.07.2026.