I KO 88/50

WyrokIzba Karna1951-09-01

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy nadleśniczy, obarczony szerokim zakresem obowiązków administracyjnych, może być uznany za winnego zaniedbania należytej kontroli działalności podległego mu leśniczego, jeśli wykrycie nadużyć wymagałoby nadmiernego zaangażowania czasu i środków, kosztem innych, priorytetowych zadań?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że nadleśniczy, który powierzył kontrolę nad młodszymi leśniczymi swojemu zastępcy cieszącemu się zaufaniem, nie może być obciążony odpowiedzialnością za nadużycia podwładnych, jeśli wykrycie tych nadużyć wymagałoby nadmiernego zaangażowania czasu i środków, co byłoby z uszczerbkiem dla jego właściwych zajęć administracyjnych. Mechaniczne uznawanie kierowników za odpowiedzialnych za działania podwładnych, w które nie ingerują w normalnym toku pracy, nie jest zgodne z zasadami prawidłowego prowadzenia gospodarki wymagającej hierarchii zadań i odpowiedzialności.
Stan faktyczny
Oskarżony Eustachy N., nadleśniczy, został oskarżony o umożliwienie popełniania nadużyć przez podległego mu leśniczego Stefana K. poprzez zaniedbanie należytej kontroli. Nadleśniczy miał podpisywać niezgodne z przepisami asygnaty wystawione przez leśniczego. Rewizja oskarżonego zarzucała dowolne przyjęcie, że mógł i powinien był przewidzieć możliwość nadużyć oraz potrzebę kontroli, zwłaszcza w kontekście dobrych wyników gospodarki leśnictwa i jego rozległych obowiązków.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w stosunku do oskarżonego Eustachego N. i uniewinnił go z zarzutu popełnienia występku z art. 286 § 3 k.k.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia T. Cyprian (sprawozdawca); Sędziowie: E. Merz, J. Haber; Prokurator: H. Rajzman.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Eustachego N. i in., oskarżonych z art. 286 § 2 i 3 k.k., po rozpoznaniu rewizji Prokuratora Sądu Apelacyjnego w Krakowie i oskarżonych od wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 26 października 1949 r., na podstawce art. 375, 383 pkt 2 i 3, 388 § 1 k.p.k. uchylił zaskarżony wyrok w stosunku do oskarżonego Eustachego N. i uniewinnił go z zarzutu, że jako nadleśniczy lasów państwowych Nadleśnictwa K. zaniedbał należytej kontroli działalności podlegającego mu leśniczego Stefana K., umożliwiając mu przez to popełnianie nadużyć przy sprzedaży drzewa na podstawie niezgodnie z przepisami wystawionych przez K. a przez oskarżonego N. podpisanych asygnat.Uzasadnienie faktyczneRewizja oskarżonego Eustachego N. zarzuciła, między innymi, obrazę art. 320 i 339 k.p.k. przez dowolne przyjęcie, iż oskarżony mógł i powinien był przewidzieć możliwość dokonywania nadużyć w podległym mu Leśnictwie B., jak również mógł i powinien był przewidzieć potrzebę kontroli w tym Leśnictwie, a nadto przez nierozważenie, że wysoce zadowalające w ogólności wyniki gospodarki tego Leśnictwa nakazywały wprost oskarżonemu, wśród jego niewspółmiernie rozległych zadań na stanowisku nadleśniczego, skierować uwagę na inne odcinki pracy, wymagające bardziej jego ingerencji, czujniejszej kontroli i poświęcenia na to większej ilości czasu oraz nierozważenie, że wykrycie nadużyć wskazaną w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku drogą "sprawdzenia któregokolwiek wykazu odbiorczego, fikcyjnie opiewającego na drewno opałowe ze stanem drewna na miejscu", zależne było albo od sprawdzenia wszystkich wykazów, co było fizyczną niemożliwością albo - od przypadkowego natrafienia przy sprawdzeniu wyrywkowym na taki właśnie fikcyjny wykaz.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy wyraził, między innymi, następujący pogląd prawny.Sąd Najwyższy podziela pogląd rewizji, iż oskarżony jako nadleśniczy, obarczony pracą administracyjną, dotycząca całości powierzonego mu nadleśnictwa, mógł w dużej mierze zaufać cieszącemu się również pełnym zaufaniem Dyrekcji Lasów Państwowych swemu zastępcy leśniczemu K., że skieruje czynności kontrolne w kierunku młodszych i mniej doświadczonych leśniczych.Poza tym nawet dokonywanie sporadycznych kontroli w terenie nie doprowadziłoby do wykrycia nadużyć, skoro w tym celu trzebaby sprawdzać identyczność fikcyjnych nabywców na asygnatach i spędzać całe dni w terenie na kontrolowaniu ilości wydawanego przez gajowych drzewa i uprawnień odbiorców.Te czynności nie mogą obciążać nadleśniczego, gdyż byłoby to z uszczerbkiem dla jego właściwych zajęć, obejmujących planowanie wyrębu, zalesienia i całokształt administracji leśnej.Odpowiedzialność za nadużycia podwładnych obciąża zwierzchników, którzy zaniedbują należytej kontroli, rzeczą sądu jednak jest zważyć, w jakich granicach i jak daleko kontrola ta może sięgać bez szkody dla innych powierzonych im zadań.Mechaniczne uznanie kierowników za odpowiedzialnych za takie działania podwładnych, w które oni w normalnym toku swej pracy nie ingerują mając od tego organa pośrednie, nie da się pogodzić z zasadami prawidłowego prowadzenia gospodarki, która wymaga hierarchii zadań, obowiązków i odpowiedzialności.Okoliczności powyższe wskazują na to, że oskarżony N. nie może być uznany za winnego występku z art. 286 § 3 k.k., popełnionego przez brak kontroli nad działaniem K., wobec czego Sąd Najwyższy, uchylając zaskarżony wyrok, oskarżonego uniewinnił.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 286 § 2art. 375art. 320art. 286 § 3 KK§ 2§ 1§ 3

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 18.07.2026.