I KR 133/79
WyrokIzba Karna1979-06-21
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy naruszenie art. 76 k.p.k. (wspólna obrona przez jednego adwokata mimo sprzeczności interesów) stanowi bezwzględny czy względny powód rewizyjny, i czy w konkretnym przypadku miało wpływ na treść orzeczenia?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że naruszenie art. 76 k.p.k. nie zawsze stanowi bezwzględny powód rewizyjny. W sytuacji, gdy sprzeczność interesów oskarżonych jest niewielka lub gdy obrona materialna nie została faktycznie uniemożliwiona, uchybienie to może być traktowane jako względny powód rewizyjny. W analizowanej sprawie, ze względu na ograniczony zakres zastępstwa procesowego i obecność drugiego obrońcy, Sąd Najwyższy stwierdził, że naruszenie art. 76 k.p.k. nie miało wpływu na treść zaskarżonego wyroku.Stan faktyczny
Sąd Wojewódzki skazał czterech oskarżonych za zgwałcenie Elżbiety W. z użyciem przemocy i ze szczególnym okrucieństwem. Wyrok zaskarżyli prokurator i obrońcy. Prokurator domagał się zaostrzenia kar, a obrońcy wnosili o uniewinnienie lub uchylenie wyroku, podnosząc zarzuty procesowe i błędy w ustaleniach faktycznych. Jeden z obrońców oskarżonego Marka K. zarzucił naruszenie art. 76 k.p.k. przez wspólnego obrońcę dla oskarżonych o sprzecznych interesach.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy utrzymał w mocy zaskarżony wyrok Sądu Wojewódzkiego i zasądził od oskarżonych Marka K. i Bogdana Z. koszty postępowania rewizyjnego oraz opłaty za drugą instancję, jednocześnie zwalniając Jana Z. i Dariusza R. od obowiązku uiszczenia kosztów postępowania rewizyjnego.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: Sędzia SN W. Ochman.Sędziowie SN: J. Gaj (spr.), R. Staszkiewicz.Protokolant: I. Kazimierczak.Prokurator Prokuratury Generalnej: J. Sewruk.SentencjaSąd Najwyższy w Warszawie Izba Karna na rozprawie po rozpoznaniu sprawy Marka K., Jana Z., Bogdana Z. i Dariusza R., oskarżonych z art. 168 § 2 k.k. z powodu rewizji wniesionych przez prokuratora i obrońców od wyroku Sądu Wojewódzkiego w R. z dnia 7 marca 1979 r.I. zaskarżony wyrok utrzymuje w mocy;II. zasądza od oskarżonego Marka K. i Bogdana Z. na rzecz Skarbu Państwa koszty postępowania rewizyjnego i po 8.400 złotych opłaty za drugą instancję, natomiast oskarżonych Jana Z. i Dariusza R. zwalnia od obowiązku uiszczenia kosztów postępowania rewizyjnego.Uzasadnienie faktyczneSąd Wojewódzki w R. po ponownym rozpoznaniu sprawy:1.Marka K.,2.Jana Z.,3.Bogdana Z.,4.Dariusza R., oskarżonych:o to, że:w dniu 21 kwietnia 1978 r. w R., działając wspólnie i w porozumieniu z tym, że Jan Z. i Dariusz R. z rozeznaniem, przemocą polegającą na przytrzymywaniu za ręce i nogi, zmusili Elżbietę W. do odbycia z nimi stosunków płciowych,tj. o czyn określony w art. 168 § 2 k.k. - wyrokiem z dnia 7 marca 1979 r. - orzekł co do nich następująco:Marka K., Jana Z., Bogdana Z. i Dariusza R. uznał za winnych tego, że w dniu 21 kwietnia 1978 r. w R., działając wspólnie z tym, że Jan Z. i Dariusz R. z rozeznaniem, a Marek K. ze szczególnym okrucieństwem, przemocą zmusili Elżbietę W. do odbycia z nimi stosunków płciowych wbrew jej woli i za to na podstawie art. 168 § 2 k.k. skazał Marka K. na karę 5 lat pozbawienia wolności, Bogdana Z. na karę 3 lat pozbawienia wolności, zaś Jana Z. i Dariusza R. na podstawie art. 168 § 2 k.k. w zw. z art. 70 k.k. z 1932 r. na umieszczenie w zakładzie poprawczym; na podstawie art. 83 § 1 k.k. na poczet orzeczonych kar pozbawienia wolności zaliczył oskarżonym Markowi K. i Bogdanowi Z. okres tymczasowego aresztowania od dnia 26 kwietnia 1978 r., powództwo cywilne pozostawił bez rozpoznania.Wyrok ten zaskarżyli rewizjami prokurator i obrońcy oskarżonych.Rewizje stron sprawowały się do następujących zarzutów i wniosków.Prokurator zarzucił zaskarżonemu wyrokowi:rażącą niewspółmierność kary wymierzonej Markowi K. i Bogdanowi Z. w stosunku do znacznego stopnia społecznego niebezpieczeństwa przypisanego oskarżonym przestępstwa z art. 168 § 2 k.k., wyrażającą się w wymierzeniu Bogdanowi Z. kary w granicach dolnego zagrożenia, a Markowi K. niewiele od tego odbiegającej, pomimo znacznego stopnia zawinienia, wynikającego z brutalności działania, polegającego na wielokrotności odbytych z Elżbietą W. stosunków płciowych, w tym perwersyjnych, co sprawia, że wymierzona oskarżonym kara jest pozbawiona waloru wychowawczego i społecznego oddziaływania.Z powołaniem się na te zarzuty prokurator wnosił: o zmianę zaskarżonego wyroku przez wymierzenie oskarżonemu Markowi K. kary 7 lat pozbawienia wolności oraz orzeczenie, pozbawienia praw publicznych na okres 4 lat, zaś Bogdanowi Z. kary 5 lat pozbawienia wolności i orzeczenie pozbawienia praw publicznych na okres również 4 lat.1.Obrońcy oskarżonego Marka K. wnosili:a)o zmianę zaskarżonego wyroku i uniewinnienie tego oskarżonego od zarzutu oskarżenia, względnieb)o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, przy czym na uzasadnienie tych wniosków obrońcy podnieśli szereg twierdzeń, z których z powołaniem się na przepisy art. 3, art. 4, art. 357 i 372 k.p.k.zarzucili wyrokowi:a)dokonanie ustaleń faktycznych wyłącznie na materiałach przemawiających przeciwko oskarżonemu, w szczególności materiałach zebranych w śledztwie, z pominięciem materiałów ze śledztwa i z rozprawy, przemawiających za inną wersją wydarzeń od przyjętej przez Sąd, a ponadto nierozważenie rażących sprzeczności w zeznaniach Elżbiety W. ze śledztwa i z rozprawy,b)błąd w ustaleniach faktycznych, przyjętych za podstawę wyroku, co miało wpływ na treść wyroku na skutek przyjęcia, że oskarżeni zrealizowali ustawowe znamiona czynu określonego w § 2 art. 168 k.k., podczas gdy z przebiegu zdarzenia, a w szczególności z zachowania się Elżbiety W. opisanego przez nią w zeznaniach, złożonych w śledztwie i na rozprawach, a całkowicie pominiętych przez Sąd nie wynika, aby miało miejsce zgwałcenie, a ponadto w stosunku do oskarżonego Marka K. zgwałcenie w postaci kwalifikowanej.2.Obrońca oskarżonych Dariusza R. i Jana Z., wnosząc o zmianę zaskarżonego wyroku i uniewinnienie oskarżonych, względnie o zawieszenie oskarżonym umieszczenia w zakładzie poprawczym, zarzucił Sądowi Wojewódzkiemu:a)błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku, polegający na przyjęciu, że oskarżeni Dariusz R. i Jan Z. odbyli z pokrzywdzoną przemocą stosunki płciowe, podczas gdy Dariusz R. nie odbył żadnego stosunku, a Jan Z. nie stosował wobec pokrzywdzonej żadnej przemocy i pokrzywdzona nie dała odczuć niechęci i oporu;b)rażąco niewspółmierny środek poprawczy zastosowany wobec oskarżonych na skutek niezastosowania art. 73 k.k.3.Obrońcy oskarżonych Jana Z. i Bogdana Z.zarzucili wyrokowi Sądu Wojewódzkiego błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku, polegający na uznaniu oskarżonych za winnych popełnienia zarzucanego im czynu, pomimo istniejących poważnych wątpliwości w tym względzie, i wnieśli o zmianę zaskarżonego wyroku i uniewinnienie oskarżonych Jana Z. i Bogdana Z. od popełnienia zarzucanego im czynu.Obrońca oskarżonego Marka K. podniósł na rozprawie rewizyjnej dodatkowy zarzut obrazy art. 76 k.p.k. na skutek tego, że na rozprawie w dniu 6 marca 1979 r. oskarżony K. miał tego samego obrońcę (adw. Gerarda D.) co oskarżeni Jan Z. i Dariusz R. i wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:1. Ponieważ wnioski zawarte w rewizjach obrońców oskarżonych są dalej idące, zostaną omówione jako pierwsze i nic też nie stoi na przeszkodzie, by rewizje te zostały omówione łącznie, a to ze względu na zbieżność zawartych w nich zarzutów i wniosków.Na wstępie wymaga rozważenia zarzut natury procesowej, podniesiony przez obrońcę oskarżonego Marka K. na rozprawie rewizyjnej. Chodzi mianowicie o to, że jeden z obrońców oskarżonego K. (adw. Aleksander N.) udzielił substytucji obrońcy oskarżonych Jana Z. i Dariusza R. - adwokatowi Gerardowi D., mimo sprzeczności interesów oskarżonych. Uchybienie to - zdaniem obrońcy oskarżonego K. - stanowi bezwzględny powód rewizyjny określony w art. 388 pkt 6 k.p.k., skutkujący uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.Z powyższym poglądem, że naruszenie art. 76 k.p.k. stanowi bezwzględny powód rewizyjny, nie można się zgodzić.Przepis art. 388 pkt 6 k.p.k. jako przepis wyjątkowy nie może być interpretowany rozszerzająco, jednakże ze względu na treść art. 9 k.p.k. gwarantującego oskarżonemu nie tylko tzw. obronę formalną, lecz także obronę materialną, bezwzględny powód rewizyjny określony w art. 388 pkt 6 k.p.k. istnieje również wówczas, gdy oskarżony ma formalnie obrońcę, lecz obrona jego w sensie materialnym jest uniemożliwiona.Powstaje przeto kwestia, czy można a priori założyć, że każda kolizja interesów oskarżonych uniemożliwia ich wspólną obronę przez jednego obrońcę. Założenie takie byłoby błędne. Sprzeczność interesów oskarżonych może dotyczyć różnorakich okoliczności - bardziej lub mniej istotnych. Wzajemne pomówienia współoskarżonych mogą być bądź podstawowym dowodem w sprawie, bądź też w razie istnienia innych dowodów bezpośrednich, mogą nie mieć większego waloru dowodowego. W każdym więc wypadku kwestia ta wymaga rozważenia i oceny z tego punktu widzenia, czy naruszenie art. 76 k.p.k. mogło mieć wpływ na treść zaskarżonego orzeczenia. Tego rodzaju uchybienia stanowią - zgodnie z ustalonym orzecznictwem Sądu Najwyższego - jedynie względny powód rewizyjny określony w art. 387 k.p.k.W niniejszej sprawie sprzeczność interesów oskarżonych Jana Z. i Marka K. polegała na tym, że Jan Z. w postępowaniu przygotowawczym podawał okoliczność, której przeczył oskarżony K., a mianowicie, że pokrzywdzona w czasie odbywania z nią przez K. stosunku cielesnego płakała. Natomiast nie można dopatrzyć się sprzeczności interesów między oskarżonymi K. i R., gdyż wyjaśnienia ich są niemal zgodne.Biorąc jednak pod uwagę, że obrońca oskarżonych Jana Z. i Dariusza R. adw. D. zastępował obrońcę oskarżonego K. (adw. N.) tylko na jednej rozprawie, a przy tym oskarżonego K. bronił wówczas także drugi obrońca (adw. Edward K.) uznać należy, że naruszenie przepisu art. 76 k.p.k. nie miało w danym wypadku wpływu na treść zaskarżonego wyroku.Dalsze zarzuty rewizji wszystkich oskarżonych są również nietrafne.Nie można się bowiem zgodzić z podnoszonymi w tych rewizjach twierdzeniami, jakoby co do faktu popełnienia przez oskarżonych Marka K., Jana Z., Bogdana Z. i Dariusza R. przypisanego im czynu oraz co do ich winy w tym zakresie mogły zachodzić jakieś wątpliwości.Poczynione w zaskarżonym wyroku ustalenia w tym przedmiocie znajdują, wbrew odmiennym wywodom obrońców oskarżonych, pełne oparcie w trafnie ocenionych przez Sąd zeznaniach Elżbiety W. Wiarygodność jej depozycji w przedstawieniu przebiegu zdarzenia nie może nasuwać uzasadnionych zastrzeżeń. Należy bowiem mieć na uwadze, że Sąd Wojewódzki przy ponownym rozpoznaniu sprawy z całą wnikliwością i wszechstronnością przeanalizował całokształt zebranego w sprawie materiału dowodowego, w tym również wyjaśnienia oskarżonych, w wyniku zaś tej analizy słusznie uznał zeznania Elżbiety W. za odpowiadające prawdzie.O wiarygodności tych zeznań - jak to trafnie wskazał Sąd Wojewódzki - przekonuje nie tylko jednolitość i logiczność jej depozycji co do działania każdego z oskarżonych i co do poszczególnych fragmentów zdarzenia, lecz ponadto fakt, że zeznania te znalazły potwierdzenie w innych niewątpliwych dowodach. Zaliczyć należy do nich zwłaszcza wyniki oględzin ciała pokrzywdzonej (defloracja i ślady otarć naskórka). Słusznie podniósł też Sąd Wojewódzki w uzasadnieniu tego wyroku, że potwierdzeniem prawdziwości zeznań pokrzywdzonej są również odpowiednie fragmenty wyjaśnień oskarżonych.W świetle powyższych wzajemnie się uzupełniających przesłanek dowodowych za niewadliwy uznać należy wniosek Sądu Wojewódzkiego, że wina współdziałania tych czterech oskarżonych w doprowadzeniu pokrzywdzonej przemocą i groźbą do poddania się czynom nierządnym wykazana została ponad wszelką wątpliwość.Zauważyć zresztą należy, że rewizje obrońców oskarżonych w zakresie, w jakim kwestionowały prawidłowość ustaleń zaskarżonego wyroku co do ich winy, sprowadzały się w swej istocie do gołosłownej polemiki z dokonaną przez Sąd Wojewódzki oceną materiału dowodowego, w tym zwłaszcza zeznań pokrzywdzonej Elżbiety W., tego zaś rodzaju polemika - bez przytoczenia rzeczowych argumentów mogących wskazywać na naruszenie przez sąd określonych w art. 4 k.p.k. kryteriów przy ocenie dowodów - nie mogła odnieść zamierzonego skutku.W szczególności stwierdzić należy, że obrońcy oskarżonego K. nie mieli uzasadnionych podstaw do wyciągania korzystnych wniosków o rzekomej nieprawdomówności pokrzywdzonej ani z faktu, że ta udała się w towarzystwie oskarżonego K. w ustronne miejsce na terenie R., ani też ze sposobu zachowania się pokrzywdzonej przed jej zgwałceniem (zgoda na obejmowanie wpół i pocałunki). Postępowanie pokrzywdzonej, które niewątpliwie nacechowane było lekkomyślnością i łatwowiernością, bynajmniej nie było prowokacyjne i nie wskazywało na to, by była ona skłonna w danej sytuacji do dobrowolnego odbycia stosunku cielesnego z którymkolwiek z oskarżonych. Zauważyć przy tym należy, że obrońcy oskarżonego K., stając na gruncie oczywiście niewiarygodnych wyjaśnień tego oskarżonego z rozprawy, pominęli milczeniem fakt, że oskarżony K. działał podstępnie, zaprowadził bowiem pokrzywdzoną w ustronne miejsce pod pozorem, iż udaje się krótszą drogą do kawiarni.W świetle całokształtu niewadliwie ocenionego materiału dowodowego nie wykazuje błędu ustalenie zaskarżonego wyroku, że pokrzywdzona została zmuszona przemocą i groźbą zarówno do odbycia stosunków z oskarżonym K., jak i z pozostałymi oskarżonymi oraz że stosunki te były fragmentami zbiorowego zgwałcenia jej przez wszystkich oskarżonych. Sąd Wojewódzki, dokonując tego ustalenia, słusznie powołał się w tej mierze na wiarygodne zeznania pokrzywdzonej, a ponadto na wzajemnie zgodne i uzupełniające się wyjaśnienia oskarżonych ze śledztwa, z których wynika ich akceptująca działanie oskarżonego K. obecność od początku zdarzenia na boisku szkolnym.Pokrzywdzona broniła się krzykiem, płaczem, wołaniem o pomoc już przed pierwszym stosunkiem, do którego została zmuszona przez oskarżonego K.Oczywistym jest, że w całokształcie zdarzenia żadną miarą nie można by wyciągać wniosku o dobrowolności stosunku płciowego odbytego z oskarżonym K. Zarzuty rewizyjne i twierdzenia obrońców tego oskarżonego w powyższym zakresie uznać więc należało za bezpodstawne.Sąd Wojewódzki logicznie i przekonywająco wskazał, że fakt, iż pokrzywdzona po doprowadzeniu jej przemocą do poddania się czynom nierządnym ze strony oskarżonego K. zachowywała się podczas odbywania z nią stosunków przez pozostałych oskarżonych biernie - nie może świadczyć o wyrażeniu zgody na dobrowolne odbycie stosunków cielesnych z oskarżonymi.Nie trzeba bliżej wykazywać, że niewykorzystanie wszelkich środków obrony nie może świadczyć o dobrowolności odbywania stosunków płciowych, skoro oczywiste jest, że sprawcy współdziałają ze sobą, by zmusić ofiarę do poddania się czynom nierządnym.Zresztą pokrzywdzona podjęła środki obrony przez wzywanie pomocy, jednakże bezskutecznie, ponieważ oskarżony K. zagroził jej, że jeśli będzie krzyczała, to wszyscy ją ''przelecą''. W tej sytuacji trudno wymagać, by pokrzywdzona podjęła dalsze środki obrony, z czym łączyło się poważne ryzyko spełnienia zapowiedzianej groźby.Żadna z rewizji nie wskazała na takie okoliczności, które mogłyby realnie przemawiać za tym, że pokrzywdzona miała osobisty interes w fałszywym obciążaniu oskarżonych. Bezpodstawne i gołosłowne były zatem zarzuty i twierdzenie obrońców oskarżonych co do niewiarygodności zeznań Elżbiety W.Kończąc ustosunkowywanie się do argumentów rewizji obrońców oskarżonych, usiłujących przede wszystkim podważyć wiarygodność zeznań pokrzywdzonej, zauważyć należy, że Sąd Wojewódzki nie przeszedł również do porządku nad istotnie występującą w zeznaniach pokrzywdzonej ich niejednolitością (choć niedotyczącą istotnych okoliczności przypisanego każdemu z oskarżonych udziałowi w zgwałceniu pokrzywdzonej). Ale w tym zakresie Sąd Wojewódzki przekonywająco wskazał, dlaczego nie przywiązuje zasadniczego znaczenia m.in. do faktu, że pokrzywdzona nie była w stanie z całą pewnością wymienić kolejności odbywania z nią stosunków przez oskarżonych.Dlatego nie można było uznać trafności wspólnego dla wszystkich rewizji oskarżonych zarzutu błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych przez Sąd Wojewódzki za podstawę wyroku, a w konsekwencji nie można było podzielić trafności zarzutów o obrazie przez Sąd I instancji art. 168 § 2 k.k. (przez zakwalifikowanie czynów oskarżonych jako przestępstwa w tym przepisie określonego), czy też w obrazie przepisów procesowych, zwłaszcza takich jak art. 3 i 4 k.p.k.2. Ze względu na to, że rewizje oskarżonych K. i Bogdana Z. dotyczyły kwestii winy, w zgodzie z art. 379 § 1 k.p.k. rewizje takie uważa się za zwrócone przeciwko całości wyroku, Sąd Najwyższy rozważył także przy rozpatrywaniu zarzutów dotyczących pozostałych oskarżonych, czy kary wymierzone tym oskarżonym nie przedstawiają się jako rażąco surowe.Kary wymierzone oskarżonym Markowi K. i Bogdanowi Z. nie mogą być uznane za rażąco surowe w stosunku do stopnia zawinienia oskarżonych i szkodliwości społecznej ich czynu.Przy uwzględnieniu okoliczności wymienionych w przepisie § 2 art. 50 k.k. kary te należy uznać za adekwatne do wagi przypisanego oskarżonym czynu, wywołanego przez nich skutku, osobowości oskarżonych oraz stopnia nasilenia złej woli. Kary te są ponadto we właściwym stopniu zindywidualizowane.Rolę oskarżonego Marka K. w popełnieniu przypisanego mu czynu Sąd Wojewódzki ocenił w sposób właściwy, bowiem oskarżony był inicjatorem dokonania przestępstwa i był najbardziej aktywny, a poza tym dopuścił się czynu w sposób perwersyjny i ze szczególnym okrucieństwem. W związku z tym zasadne było wymierzenie mu kary surowszej niż oskarżonemu Bogdanowi Z.Kara wymierzona oskarżonemu Bogdanowi Z. w najniższym wymiarze ustawowym nie może ulec dalszemu złagodzeniu, a nie zachodzą szczególne okoliczności uzasadniające zastosowanie do niego dobrodziejstwa z art. 57 k.k.Niezasadne są również zarzuty rewizji oskarżonych Jana Z. i Dariusza R. wymierzenia im zbyt surowej kary polegającej na umieszczeniu obu oskarżonych bez warunkowego zawieszenia w zakładzie poprawczym.Na celowość umieszczenia nieletniego w zakładzie poprawczym wskazuje nie tylko wysoki stopień społecznego niebezpieczeństwa czynu, głęboka demoralizacja nieletniego i względy prewencji ogólnej, ale również potrzeba skutecznego wdrożenia nieletniemu szacunku do prawa i zasad współżycia społecznego, a ponadto szacunku dla nauki i pracy oraz potrzeby nauczenia go zawodu.Jest to konieczne zwłaszcza wówczas, gdy oskarżony nieletni na skutek rozbicia rodziny lub demoralizacji rodziców, ma ograniczone możliwości reedukacji i zdobycia zawodu w warunkach wolnościowych.Sąd pierwszej instancji trafnie ustalił, że oskarżeni Jan Z. i Dariusz R., biorąc udział w przestępstwie o dużym stopniu społecznego niebezpieczeństwa, wykazali przy tym dużą aktywność.Z wywiadów środowiskowych wynika, że obaj oskarżeni mają złe opinie, opuszczali lekcje, niewłaściwie odnosili się do nauczycieli, za co oskarżony Jan Z. został oddany pod dozór kuratora.Warunki rodzinne obu nieletnich są również niekorzystne. Rodzice oskarżonych aprobowali negatywne ich postawy. W obu przypadkach opieka na nieletnimi była nieskuteczna, o czym świadczy złe zachowanie się nieletnich w szkole i małe postępy w nauce.Uwzględniając ponadto niewłaściwe zachowanie nieletnich w schroniskach dla nieletnich. Sąd I instancji słusznie nie znalazł podstaw dla pozytywnych prognoz reedukacyjnych w warunkach wolnościowych co do obu oskarżonych.Brak było również podstaw do przyjęcia, że obaj nieletni w warunkach dotychczasowego ich życia wyuczą się zawodu i staną się pożytecznymi członkami społeczeństwa.3. Nie jest także zasadny zarzut rewizji prokuratora co do kar wymierzonych oskarżonym Markowi K. i Bogdanowi Z.Rewizja ta, domagając się podwyższenia wyżej wymienionym oskarżonym kar pozbawienia wolności - Markowi K. do 7 lat, a Bogdanowi Z. do 5 lat, pomija dyrektywę zawartą w przepisie art. 51 k.k., mimo że oskarżeni są młodocianymi i należało przy wymiarze im kar mieć przede wszystkim na uwadze, aby ich wychować, nauczyć zawodu i wdrożyć do przestrzegania porządku prawnego.Prawidłowe stosowanie tej dyrektywy nie prowadzi do wniosku o pobłażliwości (por. wyrok SN z dn. 22 stycznia 1974 r. - VI KRN 19/74 - OSNKW 1974, z. 6, poz. 106). Wytyczne Sądu Najwyższego z dnia 21 grudnia 1972 r. w sprawach o przestępstwa zgwałcenia również podkreślają, iż w stosunku do młodocianych sprawców istotne znaczenie ma wzgląd na indywidualne wychowawcze oddziaływanie kary.Przestępstwa zbiorowego zgwałcenia zawierają wprawdzie znaczny stopień społecznego niebezpieczeństwa i wymagają dostatecznego uwzględnienia celów kary w zakresie ich społecznego oddziaływania, jednakże nie można przy tym pomijać okoliczności wymienionych w art. 50 § 2 k.k.Przy uwzględnieniu okoliczności wymienionych w przepisie § 2 art. 50 k.k. wymierzone oskarżonym kary należy uznać za adekwatne do wagi przypisanych im czynów, wywołanych przez nich skutków, osobowości oskarżonych oraz stopnia nasilenia ich złej woli.Wbrew twierdzeniom rewizji wytyczne Sądu Najwyższego nie zawierają wskazań, z których wynikałby absolutny zakaz uwzględniania w tego rodzaju przypadkach lekkomyślności pokrzywdzonej.Pokrzywdzona przewyższała wiekiem wszystkich oskarżonych. Nie stwierdzono również, aby jej poziom umysłowy odbiegał od normy. Wykazała ona jednak daleko posuniętą lekkomyślność, udając się z oskarżonym K. w odludne miejsce. Ponadto nie bez znaczenia jest okoliczność, pominięta przez rewizję, że pokrzywdzona po powrocie do domu nie powiedziała, iż padła ofiarą zgwałcenia. Świadczy to o tym, że pokrzywdzona nie zamierzała ujawnić wobec rodziców własnej lekkomyślności.Z cytowanych wyżej wytycznych w sprawach przestępstw zgwałcenia wynika, że przy wymiarze kary obok innych okoliczności trzeba mieć również na względzie rozmiar krzywdy wyrządzonej osobie pokrzywdzonej.W niniejszej sprawie rozmiary krzywdy wyrządzonej pokrzywdzonej - przy uwzględnieniu skutków czynów - nie mogą być uznane za szczególnie duże.Zespół okoliczności dotyczących oskarżonych Marka K. i Bogdana Z. pozwala na taką ocenę ich osobowości, która wbrew twierdzeniom rewizji ma zasadnicze znaczenie stosownie do przepisu art. 50 § 2 k.k. przy doborze właściwej kary, która - zgodnie z dyrektywą zawartą w art. 51 k.k. - powinna przede wszystkim mieć charakter wychowawczy.Powołaną w rewizji na uzasadnienie jej wniosków dyrektywę społecznego oddziaływania kary należy uwzględnić jako jedną z okoliczności wymienionych w przepisie art. 50 k.k. łącznie z innymi wskazówkami zawartymi w tym przepisie Kodeksu karnego, a ponadto, ze względu na to, że oskarżeni są młodocianymi także przy braniu pod uwagę wskazówek zawartych w przepisie art. 51 k.k.4. Nie zasługuje także na uwzględnienie wniosek rewizji prokuratora o orzeczenie w stosunku do oskarżonych Marka K. i Bogdana Z. pozbawienia praw publicznych.W myśl wytycznych Sądu Najwyższego z dnia 21 grudnia 1972 r. niskie pobudki czynu uzasadniają orzeczenie kary dodatkowej pozbawienia praw publicznych (art. 40 § 2 k.k.), jeżeli przestępstwo zgwałcenia ma ciężki charakter, sprawcę skazano na dłuższą karę pozbawienia wolności, a jego dojrzały wiek i ujemnie oceniona osobowość czynią tę karę celową...".Orzeczenie w stosunku do oskarżonych Marka K. i Bogdana Z. kar pozbawienia praw publicznych pozostawałoby w niezgodzie z art. 40 § 2 k.k. i treścią cytowanych wyżej wytycznych z dwu powodów: 1) oskarżeni nie są ludźmi, o których można by powiedzieć, że są dojrzali wiekiem, pozbawienie ich praw, z których jeszcze nie korzystali, nie wydaje się więc celowe; 2) z materiałów sprawy wynika, że pobudką działania oskarżonych była chęć zaspokojenia popędu płciowego. W myśl zaś powołanej w wytycznych uchwały składu 7 sędziów z dnia 7 marca 1968 r. (OSNKW 1968, z. 5, poz. 51) sprawca zgwałcenia może być uznany za działającego z niskich pobudek wtedy, gdy zostanie ustalone, że działał on nie tylko z chęci zaspokojenia popędu płciowego, lecz zarazem z innych jeszcze pobudek, które w odczuciu społecznym uchodzą za godne pogardy lub są odrażające.Wprawdzie forma działania ze strony oskarżonego Marka K., polegająca na skłonieniu pokrzywdzonej do stosunków per os wskazuje na wyuzdaną postawę tego oskarżonego, nie jest to jednak równoznaczne z chęcią szczególnego poniżenia pokrzywdzonej, co mogłoby dawać podstawę do uznania działania jego z niskich pobudek.
Powiązane orzeczenia
- IV KR 178/72 1972-09-15Czy naruszenie art. 76 k.p.k. (wspólny obrońca dla oskarżonych o sprzecznych interesach) stanowi bezwzględną podstawę rewizyjną, jeśli nie miało wpływu na treść orzeczenia?
- IV KR 278/82 1982-12-17Czy obrona obu oskarżonych przez jednego adwokata, gdy ich interesy są sprzeczne, stanowi naruszenie prawa do obrony i może mieć wpływ na treść wyroku?
- III KK 65/18 2019-04-18Czy naruszenie prawa do obrony oskarżonego, wynikające z przeprowadzenia rozprawy pod jego nieobecność pomimo usprawiedliwienia, stanowi bezwzględną podstawę uchylenia wyroku?
- IV KRn 1272/57 1957-12-28Czy naruszenie art. 79 § 1 lit. c k.p.k. poprzez brak obrońcy z urzędu dla oskarżonego, co do którego istniały wątpliwości co do poczytalności, stanowi bezwzględną podstawę rewizyjną skutkującą uchyleniem wyroku?
- V KRN 560/90 1991-11-15Czy doszło do naruszenia przepisów postępowania karnego, w szczególności zasady bezpośredniości i prawa do obrony, w postępowaniu sądowym dotyczącym oskarżonego A. M., co uzasadnia zmianę zaskarżonych wyroków i uniewinni…
Powołane przepisy
art. 168 § 2 KKart. 70 KKart. 83 § 1 KKart. 3art. 4art. 357art. 168 KKart. 73 KKart. 76 KPKart. 388 pkt 6 KPKart. 9 KPKart. 387 KPK
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 17.07.2026.