I KR 84/74

WyrokIzba Karna1974-09-25

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy sąd pierwszej instancji, nie ujawniając na rozprawie głównnej i nie rozważając w uzasadnieniu wyroku istotnych sprzeczności w zeznaniach świadków, dopuścił się obrazy przepisów postępowania karnego, która mogła mieć wpływ na treść wyroku?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że sąd pierwszej instancji dopuścił się obrazy przepisów postępowania karnego, w szczególności art. 3 § 1, art. 4 § 1, art. 372 § 1 i art. 337 § 1 k.p.k., poprzez nieujawnienie na rozprawie głównej istotnych zeznań świadków oraz niewyjaśnienie i nierozważenie występujących między nimi sprzeczności. Brak ten uniemożliwił kontrolę rewizyjną wyroku i mógł mieć wpływ na jego treść, co skutkowało uchyleniem wyroku w części dotyczącej skazania i przekazaniem sprawy do ponownego rozpoznania.
Stan faktyczny
Sąd Wojewódzki skazał Jerzego L. i Piotra G. za przestępstwa rozboju, uszkodzenia ciała i pozbawienia wolności. Obrońcy oskarżonych wnieśli rewizje, zarzucając m.in. obrazę przepisów postępowania. Sąd Najwyższy stwierdził, że sąd pierwszej instancji nie ujawnił na rozprawie zeznań kluczowych świadków i nie rozważył sprzeczności między nimi, co mogło wpłynąć na ustalenie, czy doszło do rozboju. W związku z ustawą o amnestii, postępowanie w części czynów zostało umorzone.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w stosunku do oskarżonych Jerzego L. i Piotra G. w orzeczeniu o karze łącznej i w częściach ich skazujących, umorzył postępowanie karne w zakresie niektórych czynów na podstawie ustawy o amnestii, a w pozostałej części przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia R. Staszkiewicz. Sędziowie: A. Hapon (sprawozdawca), M. Niepsuj.Prokurator Prokuratury Generalnej: H. Kubicki.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 25 września 1974 r. sprawy Jerzego L., oskarżonego z art. 210 § 1, art. 158 § 1 k.k. w związku z art. 156 § 2 k.k., Piotra G., oskarżonego z , art. 159 i 252 § 1 k.k., z powodu rewizji wniesionych przez obrońców oskarżonych od wyroku Sądu Wojewódzkiego dla m.st. Warszawy z dnia 7 stycznia 1974 r.1) uchylił zaskarżony wyrok w stosunku do oskarżonych Jerzego L. i Piotra G. w orzeczeniu o karze łącznej i w częściach ich skazujących;2) na podstawie art. 2 ust. 1 pkt 3 w związku z ustawy z dnia 18 lipca 1974 r. o amnestii (Dz. U. Nr 27, poz. 159) postępowanie karne umorzył w zakresie czynów przypisanych tym oskarżonym w pkt II i III wyroku, a kosztami w tej części postępowania obciążył Skarb Państwa;3) co do czynu przypisanego oskarżonemu na podstawie art. 210 § 1 k.k. w pkt I wyroku przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu dla m. st. Warszawy do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Rewizje obrońców oskarżonych - uwzględniając zgłoszone na rozprawie rewizyjnej w Sądzie Najwyższym poprawki - są zasadne.Ze względu na to, że rewizje te i zmienione na rozprawie w Sądzie Najwyższym wnioski są w zasadzie ze sobą zgodne, dla uniknięcia zbędnego powtarzania zostaną w niniejszym uzasadnieniu omówione łącznie.W związku z tymi rewizjami i niezależnie od nich należy stwierdzić, że Sąd Wojewódzki rozpoznając przeciwko obu oskarżonym sprawę - w zakresie przypisanego im czynu opisanego w pkt I zaskarżonego wyroku - dopuścił się obrazy przepisów postępowania karnego (art. 3 § 1, art. 4 § 1, , 372 § 1, art. 337 § 1 k.p.k.), co mogło mieć wpływ na treść tej części zaskarżonego wyroku.Istota zagadnienia polega na tym, że sąd pierwszej instancji nie wyczerpał w tym zakresie dostępnych mu, a znajdujących się w aktach sprawy, materiałów dowodowych wskutek nieujawnienia ich na rozprawie głównej i nie rozważył ich w uzasadnieniu swego wyroku.Należy pamiętać, że rozbój jest przestępstwem skierowanym jednocześnie przeciwko osobie i przeciwko mieniu, natomiast gwałt skierowany na osobę jest tu jedynie środkiem do zawładnięcia mieniem.W niniejszej sprawie należało więc wyczerpać wszystkie środki dowodowe w celu ustalenia, czy rzeczywiście miał miejsce rozbój, a przede wszystkim udzielić odpowiedzi na pytanie, czy i w jakim momencie oskarżony Jerzy L. użył gwałtu na osobie pokrzywdzonego Kazimierza Ł. w celu zaboru zegarka.Nie można zapominać, że przepis art. 210 k.k. z 1969 r. zawiera istotną zmianę w porównaniu z k.k. z 1932 r., który posługiwał się pojęciem przemocy jako sposobem dokonania gwałtu. Przemoc obejmuje użycie siły fizycznej, skierowanej przeciwko człowiekowi bezpośrednio albo pośrednio przez oddziaływanie na rzecz. Obecnie obowiązujący kodeks karny stanowi, że niezbędnym elementem rozboju jest zawsze zamach skierowany bezpośrednio na osobę.Dlatego też przy ponownym rozpatrywaniu niniejszej sprawy niezbędne będzie wyczerpanie wszystkich dowodów w celu ustalenia przebiegu zdarzenia i rozważenie ich (dowodów) we wzajemnym powiązaniu dla udzielenia odpowiedzi, czy w czynie oskarżonych mieszczą się znamiona zbrodni przewidzianej w art. 210 k.k., czy też ewentualnie innego przestępstwa.Na pytanie to nie odpowiada w sposób jednoznaczny i przekonujący.uzasadnienie wyroku Sądu Wojewódzkiego, ponieważ nie zostały ujawnione na rozprawie zeznania głównych świadków - Michała H. i Kazimierza Ł. i nie zostały wyjaśnione występujące między tymi zeznaniami sprzeczności, a w konsekwencji część dowodów pozostała poza rozważaniami oraz oceną sądu.Warto zaznaczyć, że sprzeczności występujące między zeznaniami świadka Michała H. złożonymi na rozprawie sądowej a jego zeznaniami z postępowania przygotowawczego są bardzo istotne.Świadek ten przesłuchany przez funkcjonariusza MO zaraz po tym zdarzeniu, tj. w dniu 10 sierpnia 1973 r. o godz. 21.50, zeznał: "Cała trójka (pokrzywdzony Kazimierz L. i oskarżeni) zaczęła przechodzić przez jezdnię na drugą stronę i kiedy jeszcze byli na jezdni, chłopak w kurtce złapał tego mężczyznę za lewą rękę, szarpnął i od razu coś podał temu blondynowi." Z całości przytoczonego wyżej zeznania można wyprowadzić wniosek, że szarpanie się oskarżonych z pokrzywdzonym i jego pobicie miało miejsce po zaborze zegarka z ręki.Następnie świadek Michał H. został ponownie przesłuchany na drugi dzień, tj. 11 sierpnia 1973 r. o godz. 9.00.Podobnie jak w dniu poprzednim świadek ten zeznał, że: "Gdy ich zauważyłem, szli oni obok pijanego mężczyzny. W pewnej chwili Jerzy L. szarpnął za lewą rękę pijanego mężczyznę i od razu coś oddał Piotrowi G. Piotr G. odszedł na bok, a Jerzy L. tuż po zabraniu zegarka temu pijanemu uderzył go ręką w twarz." Świadek Michał H. był jeszcze raz przesłuchany w postępowaniu przygotowawczym przez prokuratora w dniu 12 października 1973 r. i wówczas ten sam fragment zdarzenia zrelacjonował następująco: "W momencie, kiedy wchodzili na chodnik, mężczyzna ubrany w czarną kurtkę złapał wtedy tego pijanego za lewą rękę i szarpnął go tak, jakby zrywał z ręki zegarek. Natychmiast też uderzył tego pijanego ręką w twarz."Na rozprawie zaś świadek Michał H. zeznał: "W pewnym momencie ten niższy chwycił mężczyznę za rękę, szarpnął go i drugą ręką uderzył go w twarz."Analizując wszystkie zeznania świadka Michała H. (nie ujawnione na rozprawie głównej i z rozprawy głównej), można zaobserwować, że świadek ten w kolejnych przesłuchaniach coraz bardziej zbliża moment uderzenia pokrzywdzonego Kazimierza Ł. w twarz do momentu zerwania mu z ręki zegarka, chociaż zawsze jako moment pierwszy podaje zerwanie zegarka.Nieujawnienie więc chociażby przytoczonych wyżej fragmentów zeznań świadka Michała H. ze śledztwa i następnie nierozważenie ich w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku było błędem, uniemożliwiającym kontrolę rewizyjną zaskarżonego wyroku.To samo dotyczy poszczególnych zeznań składanych przez świadka (pokrzywdzonego) Kazimierza Ł., które również nie zostały ujawnione na rozprawie głównej. Nie zostały także wyjaśnione i rozważone zachodzące sprzeczności między zeznaniami świadków Michała H. i Kazimierza Ł.Jedną z naczelnych zasad procesu karnego wypływającą z treści art. 3 § 1 k.p.k. jest obowiązek dociekania przez sąd prawdy obiektywnej w sprawie.Realizując to zadanie, sąd obowiązany jest w toku rozprawy głównej zbierać materiał w celu ustalenia czynu przestępnego pod względem faktycznym i następnie - zgodnie z zasadą swobodnej oceny dowodów - rozstrzygać o czynie zarzucanym oskarżonemu. Dlatego też k.p.k. wiąże się ściśle z innymi przepisami zawartymi w kodeksie postępowania karnego, a między innymi z art. 3 § 1, art. 357 i 337 § 1 k.p.k.W tej sytuacji - wobec występujących sprzeczności między zeznaniami świadków złożonymi na rozprawie głównej a zeznaniami z postępowania przygotowawczego - sąd ma nie tylko prawo, ale i obowiązek ujawnić takie sprzeczne zeznania zgodnie z k.p.k., wyjaśnić przyczyny tych rozbieżności oraz rozważyć to wszystko w swoim wyroku.Wyjaśnienie tych rozbieżności i ich rozważenie ma w tej sprawie jeszcze dodatkowe znaczenie, jeżeli się zważy, że wszyscy uczestnicy tego zdarzenia byli w stanie nietrzeźwości, a obserwujący jego początek (dotyczący pokrzywdzonego Kazimierza Ł.) świadek Michał H. wielokrotnie w swoich zeznaniach określał pokrzywdzonego "pijanym mężczyzną", co świadczy o znacznym stopniu upojenia świadka Kazimierza Ł.Z tych też powodów nie można odmówić słuszności zarzutom i wnioskom zaprezentowanym przez obrońców oskarżonych. Braków tych nie da się naprawić w postępowaniu rewizyjnym, dlatego też - nie przesądzając przyszłego rozstrzygnięcia - konieczne jest uchylenie - w tym zakresie - zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania.Jeżeli natomiast chodzi o przestępstwa przypisane oskarżonym na podstawie art. 158 § 1 k.k. w związku z art. 156 § 2 k.k. oraz art. 159 i k.k., opisane w zarzutach II i III aktu oskarżenia (II i III zaskarżonego wyroku), to postępowanie karne w tym zakresie - na podstawie art. 2 ust. 1 pkt 3 w związku z art. 1 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 18 lipca 1974 r. o amnestii (Dz. U. Nr 27, poz. 159) - należało umorzyć, orzeczone bowiem kary uległyby darowaniu na podstawie przytoczonych wyżej przepisów cytowanej ustawy o amnestii, a nie zachodzą przesłanki wyłączające, o których jest mowa w powołanej wyżej ustawy.Nie można zgodzić się ze stanowiskiem prokuratora wyrażonym na rozprawie rewizyjnej w Sądzie Najwyższym, że Sąd Najwyższy może poprawić - w trybie art. 404 k.p.k. - kwalifikację prawną czynów oskarżonych z art. 158 § 1 k.k. w związku z art. 156 § 2 k.k. oraz z i 252 § 1 k.k. przez dodanie art. 59 § 1 k.k. w związku z chuligańskim charakterem czynów przypisanych oskarżonym, a następnie wobec wyłączenia takich czynów spod dobrodziejstwa ustawy o amnestii ( ustawy) zaskarżony wyrok w tym zakresie utrzymać w mocy.W związku z treścią wniosku prokuratora należy zauważyć, co następuje:Sąd rewizyjny nie może poprawić w trybie art. 404 k.p.k. kwalifikacji prawnej czynu i ustalić, że przypisane oskarżonym czyny mają charakter chuligański, choćby istniały ku temu podstawy dowodowe, jeżeli ustaleń takich nie dokonał sąd pierwszej instancji, a wyrok nie został zaskarżony na niekorzyść oskarżonego.Odmienne stanowisko w tej kwestii byłoby sprzeczne z zasadą reformationis in peius, wyrażoną w art. 383 k.p.k.Należy ponadto dodać, że nie tylko Sąd Wojewódzki nie dokonał w tym zakresie stosownych ustaleń, ale również nie zostały one dokonane w postępowaniu przygotowawczym, a sporządzający akt oskarżenia prokurator pominął w kwalifikacji prawnej czynów oskarżonych art. 59 § 1 k.k. i nie wniósł w tym zakresie rewizji od wyroku Sądu Wojewódzkiego (...).

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 210 § 1art. 158 § 1 KKart. 156 § 2 KKart. 159art. 2 ust. 1art. 210 § 1 KKart. 3 § 1art. 4 § 1art. 337 § 1 KPKart. 210 KKart. 3 § 1 KPKart. 357

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 19.07.2026.