II KR 104/70

WyrokIzba Karna1970-09-23

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy czyn polegający na przywłaszczeniu surowca spółdzielczego i wyprodukowaniu z niego towarów, które następnie sprzedano, stanowi występek z art. 200 § 1 i 201 k.k. (zagarnięcie mienia społecznego znacznej wartości) czy też jedynie występek z ustawy anty spekulacyjnej?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że przywłaszczenie surowca spółdzielczego i produkcja z niego towarów, które następnie sprzedano, stanowi zagarnięcie mienia społecznego, a nie występek spekulacyjny. Wartość przedmiotu przestępstwa należy określać według wartości surowca, a nie wartości sprzedanych towarów. W przypadku zagarnięcia mienia społecznego znacznej wartości, odpowiedzialność karna wynika z art. 201 k.k.
Stan faktyczny
Oskarżeni, będąc pracownikami lub chałupnikami Spółdzielni Pracy "W.", przywłaszczyli sobie nadwyżki surowca powierzonego im do produkcji kap i firanek. Z przywłaszczonego surowca wyprodukowali towary, które następnie sprzedawali za pośrednictwem jednego z oskarżonych. Dodatkowo jeden z oskarżonych przywłaszczył sobie kwotę z tytułu nienależnych "generalii".
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy zmienił zaskarżony wyrok w odniesieniu do części oskarżonych, korygując kwalifikację prawną czynów i wysokość zasądzonych kar, a wobec innych oskarżonych uchylił wyrok i umorzył postępowanie karne.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia Z. Nyczaj (sprawozdawca). Sędziowie: Z. Chełmicki, S. Kaciczak. Prokurator Prokuratury Generalnej: E. Sanecki.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 23 września 1970 r. sprawy 1) Eugeniusza M. i 2) Henryka K., oskarżonych z art. 2 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. (Dz. U. Nr 36, poz. 228) w związku z art. 1 § 1 lit. b ustawy z dnia 21 stycznia 1958 r. (Dz. U. Nr 4, poz. 11), 3) Stanisława C., 4) Zdzisława D. i 5) Anny S., oskarżonych z art. 2 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r., oraz 6) Gertrudy Ireny C., oskarżonej z art. 4 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r., z powodu rewizji wniesionych przez oskarżonych od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Katowicach z dnia 29 października 1969 r., oraz po rozpoznaniu - na podstawie art. 384 k.p.k. - sprawy Ligii W., oskarżonej z art. 2 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r.:I. - 1) co do oskarżonego Eugeniusza M. - zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że uznało skarżonego za winnego tego, iż w okresie od stycznia 1963 r. do końca maja 1968 r. w S., jako brygadzista zespołu chałupniczego produkcji kap żakardowych Spółdzielni Pracy "W.", będąc odpowiedzialny z tytułu pełnionej funkcji za ochronę i zabezpieczenie powierzonego mu do wyrobu kap surowca stanowiącego mienie Spółdzielni, przywłaszczył sobie wygospodarowane przez siebie nadwyżki tego surowca, ogólnej wartości 61.880 zł, produkując z nich kapy, które następnie sprzedawał za pośrednictwem oskarżonego Henryka K. w sklepach handlu detalicznego, a ponadto przywłaszczył sobie kwotę 60.648 zł z tytułu nienależnych generalii, pobranych dla pomocników tkackich, co łącznie stanowi kwotę 122.528 zł, i za ten czyn skazał oskarżonego Eugeniusza M. z mocy art. 200 § 1 i 201 k.k., wymierzając mu na podstawie art. 201 k.k. w związku z art. 10 § 3 k.k. oraz art. 36 § 3, 40 § 1 pkt 3 i 46 § 1 pkt 2 k.k. karę 5 lat pozbawienia wolności, z zaliczeniem na poczet tej kary okresu tymczasowego aresztowania od dnia 19 czerwca 1968 r. do dnia 22 sierpnia 1968 r. i od dnia 21 listopada 1968 r., oraz 70.000 zł grzywny, a ponadto pozbawił oskarżonego praw publicznych na okres 5 lat oraz orzekł konfiskatę części jego mienia (...);2) co do oskarżonego Henryka K. - zmienił zaskarżony wyrok w części skazującej oskarżonego w ten sposób, że uznał go za winnego tego, iż w okresie od 1964 r. do końca maja 1968 r. w S., jako kierownik handlowy Spółdzielni Pracy "W.", będąc z tytułu zajmowanego stanowiska odpowiedzialny za ochronę mienia społecznego, wziął udział w zagarnięciu na szkodę tejże Spółdzielni nadwyżek surowców, przeznaczonych do wyrobu kap żakardowych a wygospodarowanych przez Eugeniusza M., oraz nadwyżek surowców, przeznaczonych do wyrobu firanek a wygospodarowanych przez chałupników: Stanisława G., Zdzisława D., Annę S. i Ligię W., łącznej wartości 73.704 zł, przy czym działając w porozumieniu: z Eugeniuszem M. zagarnął kwotę 61.880 zł, ze Stanisławem C. - kwotę 1.478 zł, ze Zdzisławem D. -· kwotę 2.956 zł, z Anną S. - kwotę 4.434 zł oraz z Ligią W. - kwotę 2.956 zł, i za ten czyn skazał oskarżonego Henryka K. z mocy art. 200 § 1 k.k., art. 36 § 3 i art. 40 § 2 k.k. na karę 5 lat pozbawienia wolności, którą na podstawie art. 6 pkt 4 ustawy z dnia 21 lipca 1969 r. o amnestii (Dz. U. Nr 21, poz. 151) złagodził o 1/3, tj. do 3 lat i 4 miesięcy pozbawienia wolności, i na poczet tej kary zaliczył oskarżonemu okres tymczasowego aresztowania od dnia 16 listopada 1968 r., a ponadto wymierzył oskarżonemu 30.000 zł grzywny oraz pozbawił go praw publicznych na okres 5 lat;3) co do oskarżonej Anny S. - zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że uznał oskarżoną za winną tego, iż w okresie od grudnia 1964 r. do końca maja 1968 r. w S., jako chałupniczka Spółdzielni Pracy "W.", przywłaszczyła sobie na szkodę tej Spółdzielni wygospodarowane przez siebie nadwyżki surowców, przeznaczonych do wyrobu firanek, ogólnej wartości 4.434 zł, produkując z nich firanki, które następnie sprzedawała za pośrednictwem Henryka K. w sklepach handlu detalicznego, i za ten czyn skazał oskarżoną Annę S. z mocy art. 199 § 1 i 36 § 3 k.k. na karę 1 roku pozbawienia wolności, którą na podstawie art. 3 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 21 lipca 1969 r. o amnestii darował, a ponadto wymierzył oskarżonej 3.000 zł grzywny;4) w razie nieuiszczenia w terminie orzeczonych wyżej grzywien zamienił je na zastępczą karę pozbawienia wolności, przyjmując jeden dzień pozbawienia wolności za równoważny 150 zł;5) co do oskarżonej Gertrudy Ireny C. - zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że uznał oskarżoną za winną tego, iż w okresie od grudnia 1964 r. do końca maja 1968 r. w S. udzieliła Henrykowi K. pomocy w zbyciu 150 kap żakardowych i 950 mb firanek, wyprodukowanych z surowców, wartości ogólnej 24.961 zł, wiedząc o tym, że surowce te zostały zagarnięte na szkodę mienia społecznego, i za ten czyn skazał oskarżoną Gertrudę Irenę C. z mocy art. 215 § 1 i 36 § 3 k.k. na karę 3 lat pozbawienia wolności, którą na podstawie art. 6 pkt 1 ustawy z dnia 21 lipca 1969 r. o amnestii złagodził o połowę, tj. do 1 roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności, i na poczet tej kary zaliczył oskarżonej okres tymczasowego aresztowania od dnia 7 lutego 1969 r. do dnia 7 sierpnia 1970 r. oraz wymierzył oskarżonej 10.000 zł grzywny, na poczet której zaliczył na podstawie art. 83 § 3 k.k. okres tymczasowego aresztowania od dnia 8 sierpnia 1970 r. do dnia zwolnienia oskarżonej, przyjmując 1 dzień aresztu za równoważny 150 zł, a w razie nieuiszczenia reszty wymierzonej grzywny zamienił ją na zastępczą karę pozbawienia wolności, przyjmując 1 dzień pozbawienia wolności za równoważny 150 zł;II. co do oskarżonych: Stanisława C., Zdzisława D. oraz - stosownie do art. 384 k.p.k. - co do Ligii W. uchylił zaskarżony wyrok i na podstawie art. 5 § 1 w związku z art. 3 ust. 1 pkt 1 i 3 ustawy z dnia 21 lipca 1969 r. o amnestii umorzył postępowanie karne przeciwko wyżej wymienionym oskarżonym, obciążając Skarb Państwa kosztami postępowania w tej części;III. na podstawie art. 363 § 1 k.p.k. zasądził na rzecz Spółdzielni Pracy "W." w S. tytułem odszkodowania od oskarżonych:a) Eugeniusza M. - kwotę 60.648 zł z 8% od dnia 1 czerwca 1968 r.,b) Eugeniusza M. i Henryka K. solidarnie - kwotę 61.880 zł z 8% od dnia 1 czerwca 1968 r., c) Henryka K. i Anny S. - kwotę 73.704 zł z 8% od dnia 1 czerwca 1968 r., przy czym solidarną odpowiedzialność Anny S. ograniczył do kwoty 4.434 zł (...).Uzasadnienie faktyczneI. Co do oskarżonego Eugeniusza M.Rewizja oskarżonego jest jedynie częściowo zasadna. W szczególności, wbrew odmiennym wywodom rewizji, uznać należało, że materiał dowodowy ujawniony w toku przewodu sądowego dostarczył dostatecznych podstaw do ustalenia, że oskarżony w toku produkcji kap żakardowych wygospodarowywał nadwyżki surowca, powierzonego mu przez Spółdzielnię, i surowiec ten przywłaszczył sobie, wytwarzając z niego kapy, które sprzedawał na własny rachunek za pośrednictwem oskarżonego Henryka K. w sklepach handlu detalicznego.Podstawę do wymienionego wyżej ustalenia stanowią następujące dowody:1) wyjaśnienia oskarżonego ze śledztwa, w których przyznał, że z wygospodarowanych przez siebie nadwyżek surowca wyprodukował i sprzedał kapy żakardowe łącznej wartości 41-45.000 zł;2) wyjaśnienia współoskarżonego Henryka K., który będąc przesłuchany kilkakrotnie w śledztwie, przyznał fakt pośredniczenia w sprzedaży kap wyprodukowanych przez oskarżonego Eugeniusza M. z nadwyżek wyżej określonych; 3) kilkakrotne przyznanie się w śledztwie współoskarżonej Zofii J. (prawomocnie skazanej), która owe kapy sprzedawała w prowadzonym przez siebie sklepie;4) zeznania świadka Jana K., tkacza (potwierdzone przez świadka Stanisława F.), z których wynika, że w czasie gdy Jan K. był "na tzw. chorobie", to również produkował u Eugeniusza M. kapy, łącznie 350-400 sztuk, które nie były ewidencjonowane, on zaś nie figurował na liście płac. Podobnie świadek Edmund C. pracował u Eugeniusza M. jako tkacz przez okres jednego miesiąca i wyprodukował około 200 sztuk kap, które nie były ewidencjonowane.Za tym, że oskarżony Eugeniusz M. wygospodarowywał nadwyżki surowca, przemawia ponadto opinia biegłych z zakresu włókiennictwa. Mianowicie wykazali oni, po przeważeniu 1.279 sztuk kap (z których 72% wyprodukował oskarżony, resztę zaś wyprodukowano po jego aresztowaniu), że faktyczna waga tych kap różniła się od wagi planowanej (czyli według ustalonej normy produkcyjnej) przeciętnie o 2,25%. Wprawdzie różnica ta mieściła się w granicach dopuszczalnej tolerancji, jednakże de facto stanowiła ona wygospodarowaną nadwyżkę surowca, jako że w Spółdzielni (dla której oskarżony Eugeniusz M. produkował kapy z powierzonego mu surowca) za podstawę rozliczeń przyjmowano ciężar planowany, a nie - jak należało - ciężar faktyczny kap.Jeśli chodzi o ilość przywłaszczonych przez oskarżonego nadwyżek surowca, to Sąd ustalenia swe w tym względzie oparł częściowo na wyjaśnieniach oskarżonego oraz współoskarżonej Zofii J. ze śledztwa, głównie zaś na wyjaśnieniach współoskarżonego Henryka K. ze śledztwa oraz na opinii biegłych z zakresu włókiennictwa. Ponieważ jednak oskarżony Henryk K. podawał różne ilości sprzedanych kap "od Eugeniusza M.", przeto Sąd - zgodnie z zasadą in dubio mitius - przyjął za ustaloną najmniejszą z podanych przez tego oskarżonego ilość kap, a więc "co najmniej 850 sztuk". W związku z tym rewizja oskarżonego podnosi zarzut, że ustalenie to jest sprzeczne z opinią biegłych, którzy orzekli, iż oskarżony mógł z nadwyżek wyprodukować nie więcej niż 700 sztuk kap. Zarzut ten jest nietrafny. Wprawdzie Sąd w uzasadnieniu wyroku stwierdził, że według opinii biegłych włókienników Eugeniusz M. na skutek niewłaściwego rozliczenia mógł mieć nadwyżki surowca, z którego można było wyprodukować około 700 sztuk kap (dowód opinia biegłych - karta 1283), jednakże stwierdzenie to jest pomyłką. Na powołanej bowiem karcie akt biegli podkreślili: "Z tej różnicy można by wyprodukować około 900 sztuk kap o wymiarach 200 cm na 150 cm".Na rozprawie rewizyjnej obrońcy oskarżonego Eugeniusza M., kwestionując omawiane ustalenie dotyczące ilości kap wyprodukowanych z nadwyżek, wysunęli ponadto zarzut, że biegli za okres badany, tj. od 2 stycznia 1963 r. do 31 maja 1968 r., włączyli ponadto surowce pobrane z magazynu po dniu 31 maja 1968 r., na dowód czego obrońcy złożyli szereg kwitów "Rw". Powyższe dowody - wbrew odmiennym wywodom obrony oskarżonego Eugeniusza M. - nie czyniły jednak koniecznym ponowienia przewodu sądowego.Po pierwsze, sam fakt, że po dniu 31 maja 1968 r. pobierano z magazynu surowce na takie same 4 numery zleceń produkcyjnych, jakie figurują w ostatniej pozycji załącznika do opinii biegłych ("Rozliczenia według zleceń produkcyjnych"), nie jest jeszcze równoznaczny z faktem, iż biegli włączyli te surowce do rozliczeń, przeczy zaś temu (tj. by włączyli te surowce) "Bilans pobrania surowców z magazynu w latach 1963-1968" oraz załącznik 6 do opinii biegłych, z którego wyraźnie wynika, że biegli ci brali pod uwagę jedynie surowce pobrane "do maja 1968 r.".Po drugie, gdyby nawet założyć, że dokonane przez biegłych rozliczenia zleceń produkcyjnych nie są zbyt dokładne, to fakt ten też nie miałby większego znaczenia, jako że sami biegli nie przywiązywali do nich większej wagi, oświadczając expressis verbis, w swej opinii co następuje:"(...) rozliczenie produkcyjne zleceń jako oddzielnych elementów (zleceń) całej produkcji nie daje obrazu całokształtu gospodarki surowcowej (...), rozliczenia gospodarki surowcowej między Spółdzielniami a punktem chałupniczym oparte na zleceniach nie uwzględniają i nie ujmują tzw. robót w toku i zapasów normatywnych (surowiec w przerobie, wyroby nie przekazane do magazynu)".Sąd I instancji zasadnie przypisał oskarżonemu Eugeniuszowi M. także zagarnięcie kwoty 60.648 zł na szkodę Spółdzielni. Kwota ta bowiem stanowiła wysokość tzw. "generalii", pobranych przez oskarżonego dla tej części zespołu pracowników (pomocników tkackich), którym dodatek ten w ogóle nie mógł być wypłacony (vide opinia biegłych oraz zeznania świadka Jerzego G.).Niezasadny jest też zarzut rewizji obrazy art. 142 § 1 k.p.k. przez niedanie oskarżonemu możliwości zapoznania się z dodatkową opinią biegłych. Z protokołu rozprawy wynika bowiem, że biegli złożyli dodatkową opinię (w 5 egzemplarzach) w dniu 21 października 1969 r. oraz że w związku z tym Sąd zarządził przerwę rozprawy do dnia 23 października 1969 r. dla zapoznania się z wymienioną wyżej opinią. Niezależnie od tego biegli złożyli swą opinię ustnie do protokołu rozprawy, co umożliwiło oskarżonemu oraz jego obrońcom zadawanie biegłym stosownych pytań. W tych warunkach brak było podstaw do ustalenia, że zostały naruszone prawa oskarżonego do obrony.Natomiast wobec zmienionego stanu prawnego należało uznać za słuszny zarzut rewizji dotyczący ustalenia przedmiotu zagarnięcia oraz jego wartości.Zgodnie z art. 1 § 1 uchylonej ustawy z dnia 21 stycznia 1958 r. (Dz. U. Nr 4, poz. 11) sprawca zagarnięcia mienia społecznego odpowiadał nie tylko za efektywną szkodę (damnum emergens), która równała się wartości tego mienia, ale także za szkodę sensu largo, obejmującą nadto zysk spodziewany (lucrum cessans). Dlatego też Sąd I instancji, rozpoznając niniejszą sprawę w czasie, gdy jeszcze obowiązywała cytowana wyżej ustawa, słusznie przypisał oskarżonemu wyrządzenie szkody w mieniu społecznym, odpowiadającej wartości kap wyprodukowanych z zagarniętego przez oskarżonego surowca. Jednakże nowy kodeks karny w 1969 r. kwestię tę unormował odmiennie. Mianowicie w przepisach dotyczących zagarnięcia mienia społecznego (w rozdziale XXIX) kodeks karny przewiduje odpowiedzialność karną nie za wyrządzenie szkody w mieniu społecznym w wyniku przestępstwa popełnionego z chęci zysku, lecz za zagarnięcie mienia społecznego (art. 199 § 1 k.k.), za zagarnięcie mienia społecznego znacznej wartości (art. 201 k.k.) itd. Wchodzi tu zatem w grę jedynie równowartość zagarniętego mienia.Ponieważ w niniejszej sprawie oskarżony Eugeniusz M. zagarnął powierzony sobie przez Spółdzielnię surowiec (przeznaczony do produkcji kap), przeto wartością przedmiotu popełnionego przez oskarżonego przestępstwa jest równowartość tego surowca.Biegli z zakresu włókiennictwa omówili w swej opinii, złożonej ustnie na rozprawie, kwestię kosztów surowców potrzebnych do produkcji kap. Ponieważ w grę wchodziły kapy o różnych rozmiarach, przeto Sąd Najwyższy -- zgodnie z zasadą in dubio mitius - przyjął za podstawę wyliczenia kapy o najmniejszych wymiarach, tj. 200 cm x 150 cm. Wprawdzie biegli wymieniają również kapy o wymiarach 150 cm x 150 cm, jednakże de facto były to nie kapy, lecz serwety, co wyraźnie wynika z wyjaśnień oskarżonych. Według biegłych surowiec zużyty do produkcji jednej kapy o wymiarach 200 cm x 150 cm kosztował 49,04 zł, a po zastosowaniu mnożnika -72,80 zł. Zgodnie z wytycznymi Sądu Najwyższego z dnia 19 stycznia 1962 r. (OSNKW z 1963 r., zeszyt III, poz. 37) wartość mienia społecznego (stanowiącego przedmiot zagarnięcia) należy określać według cen detalicznych, a w braku tychże - według cen rynkowych, natomiast gdy chodzi (jak w niniejszej sprawie) o surowiec, to stosuje się odpowiednio wskaźniki przeliczeniowe. Należało zatem przyjąć, że koszt surowca zużytego do wyprodukowania jednej kapy wynosił 72,80 zł (po zastosowaniu mnożnika). Ponieważ zaś oskarżony z zagarniętego surowca wyprodukował i sprzedał - jak to wyżej wykazano - 850 sztuk kap, przeto zagarnął on surowiec (stanowiący mienie społeczne) łącznej wartości 61.880 zł (72,80 zł x 850).W tym stanie rzeczy oskarżony Eugeniusz M. zagarnął: wymienioną wyżej kwotę 61.880 zł oraz kwotę 60.648 zł (bezpodstawnie pobrane "generalia" dla pomocników tkackich, o czym już wyżej była mowa), co łącznie stanowi kwotę 122.528 zł.Czyn oskarżonego Eugeniusza M. należało zakwalifikować z odpowiednich przepisów nowego kodeksu karnego, jako względniejszych dla sprawcy (argumentum z art. 2 § 1 k.k.). Dlatego też Sąd Najwyższy skazał oskarżonego przy zastosowaniu art. 10 § 2 k.k. w związku z art. 200 § 1 k.k. (oskarżony, jako brygadzista zespołu chałupniczego Spółdzielni, był odpowiedzialny za ochronę powierzonego mu mienia społecznego) i art. 201 k.k. (oskarżony zagarnął mienie społeczne znacznej wartości).Przy wymiarze kary - biorąc pod uwagę okoliczności wyszczególnione w odpowiednim fragmencie zaskarżonego wyroku, a w szczególności wiek oskarżonego (63 lata), jego zły stan zdrowia (zwyrodnienie mięśnia sercowego, miażdżyca naczyń mózgowych, nadciśnienie, dyskopatia), dotychczasową niekaralność i dobrą opinię, a ponadto przyjęcie obecnie mniejszej niż poprzednio kwoty zagarnięcia - Sąd Najwyższy uznał, że kara 5 lat pozbawienia wolności, 70.000 zł grzywny i pozbawienia praw publicznych na okres 5 lat oraz konfiskata części mienia skazanego - przy jednoczesnym zasądzeniu od oskarżonego kwoty 122.528 zł tytułem odszkodowania - będzie dostateczną dla niego represją i należytym środkiem wychowawczym.II. Co do oskarżonego Henryka K.Rewizja oskarżonego jest jedynie częściowo zasadna.W szczególności rewizja bezpodstawnie kwestionuje ustalenia Sądu I instancji co do winy oskarżonego.Rewizja obrońcy oskarżonego, przeciwstawiając szczegółowej ocenie dowodów dokonanej przez Sąd Wojewódzki własny pogląd, oparty przede wszystkim na fakcie odwołania przez oskarżonego tej części wyjaśnień, którą Sąd I instancji zasadnie przyjął za wiarygodną, pomija bądź inaczej ocenia te dowody, których przyjęcie Sąd Wojewódzki przekonywająco umotywował.Sąd Wojewódzki zasadnie odrzucił reprezentowaną przez oskarżonego tezę obrony, jakoby jego przyznanie się do winy w toku śledztwa było wynikiem przymusu psychicznego. Przeprowadzone przez Sąd Wojewódzki dowody w zestawieniu z przyznanymi przez oskarżonego faktami wystawiania nie ewidencjonowanych dowodów dostawy kap i firanek do sklepów i zastępowanie ich dowodami ewidencjonowanymi w magazynie i sklepach po sprzedaży tych towarów, z zeznaniami świadków Bolesława W. i Antoniego G. oraz z uznanymi za wiarygodne wyjaśnieniami oskarżonego Eugeniusza M. doprowadziły do przekonywającego uznania winy oskarżonego Henryka K.Natomiast korektury wymagał zaskarżony wyrok w części dotyczącej ustalenia przedmiotu zagarnięcia oraz jego wartości.Jak już wyżej wskazano przy rozważaniu zarzutów rewizji oskarżonego Eugeniusza M., według nowego kodeksu karnego z 1969 r. w razie zagarnięcia mienia społecznego wartością przedmiotu tego przestępstwa jest równowartość zagarniętego mienia a nie szkoda wyrządzona takim czynem. Oskarżony Henryk K. uczestniczył w zagarnięciu stanowiących mienie społeczne surowców, wygospodarowanych przez oskarżonych: Eugeniusza M. przy produkcji kap oraz Stanisława C., Zdzisława D., Annę S. i Ligię W. przy produkcji firanek.Nawiasem trzeba dodać, że oskarżony wchodził w porozumienie oddzielnie z poszczególnymi współoskarżonymi, dlatego też Sąd I instancji nie przypisał mu działania w grupie przestępczej. Nie było też podstaw do przypisania mu obecnie działania w porozumieniu z innymi osobami z art. 202 k.k., gdyż współdziałał on w każdym wypadku tylko z jedną osobą.Wartość surowców zagarniętych wspólnie z oskarżonym Eugeniuszem M. wynosiła - jak to już przy rewizji tegoż oskarżonego wykazano - 61.880 zł. Wespół zaś z pozostałymi współoskarżonymi oskarżony Henryk K. zagarnął mienie społeczne wartości: ze Stanisławem C. -1.478 zł, ze Zdzisławem D. - 2.956 zł, z Anną S. - 4.434 zł i z Ligią W. - 2.956 zł, jak to zresztą zostanie niżej omówione przy rozważaniu rewizji tych oskarżonych. Wynika więc z tego, że oskarżony Henryk K. wziął udział w zagarnięciu łącznie 73.704 zł.Ponieważ oskarżony z racji zajmowanego stanowiska (kierownik handlowy Spółdzielni, na rzecz której oskarżeni wytwarzali kapy i firanki) był odpowiedzialny za ochronę mienia społecznego, przeto czyn jego należało zakwalifikować z art. 200 § 1 k.k. przy uwzględnieniu art. 2 § 1 k.k. Wymierzając oskarżonemu karę pozbawienia wolności na poziomie średniego ustawowego zagrożenia przewidzianego dla danego przestępstwa, Sąd Najwyższy miał ponadto na uwadze - oprócz momentów wskazanych w odpowiednim fragmencie wyroku Sądu I instancji - okoliczność, że oskarżony ten przejawił dużą aktywność, współdziałając z 5 współoskarżonymi.Ponieważ oskarżony nie był dotychczas karany i nie zachodziły przesłanki z art. 7 ustawy z dnia 21 lipca 1969 r. o amnestii wyłączające amnestię, przeto należało ustawę tę odpowiednio zastosować.III. Co do oskarżonych: Stanisława C., Zdzisława D. i Anny S. Rewizje są jedynie częściowo zasadne.W szczególności - wbrew odmiennym wywodom rewizji - nie budzi zastrzeżeń ustalenie Sądu I instancji, że oskarżeni ci jako chałupnicy, wytwarzając firanki z powierzonego im przez Spółdzielnię surowca, wygospodarowywali nadwyżki tego surowca, z których produkowali następnie firanki sprzedawane na ich rachunek przez oskarżonego Henryka K. w sklepach handlu detalicznego.Ustalenia powyższe zostały poczynione głównie na podstawie kilkakrotnych wyjaśnień oskarżonego Henryka K. złożonych w śledztwie, które znalazły częściowo potwierdzenie w wyjaśnieniach oskarżonych Zofii J. i Ligii W. Sąd I instancji starannie przeanalizował wymienione wyżej wyjaśnienia oskarżonego Henryka K. i skonfrontował je z innymi dowodami, a uznając je za wiarygodne, przekonywająco uzasadnił swe stanowisko w tym względzie. Z tych też powodów ustalenia Sądu w zakresie winy oskarżonych: Stanisława C., Zdzisława D. i Anny S. w zasadzie nie budzą zastrzeżeń, aczkolwiek zaskarżony wyrok w tej części wymagał pewnych korektur.W szczególności więc: 1) w związku ze zmianą stanu prawnego należało przypisać tym oskarżonym zagarnięcie wygospodarowanych przez nich nadwyżek surowca stanowiącego mienie społeczne, a nie wyrządzenie szkody równej wartości sprzedanych firanek, wyprodukowanych z tych nadwyżek; 2) oskarżeni jako chałupnicy nie mieli szczególnych właściwości, o jakich mowa w art. 2 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r., gdyż ani nie zajmowali żadnego stanowiska, ani też nie pełnili funkcji w Spółdzielni, powinni więc ponieść odpowiedzialność z art. 199 § 1 k.k. przy uwzględnieniu art. 2 § 1 k.k.; 3) z motywów zaskarżonego wyroku wynika, że Sąd zgodnie z zasadą in dubio mitius przyjął za podstawę swych ustaleń wersję wyjaśnień oskarżonego Henryka K. ze śledztwa, najbardziej korzystną dla wyżej wymienionych oskarżonych, jednakże to słuszne stanowisko Sądu nie zawsze było konsekwentne. Mianowicie na podstawie wyjaśnień oskarżonego Henryka K. (karta 366) Sąd przyjął, że oskarżony Stanisław C. dostarczył temuż oskarżonemu 10 wałków firanek po 50 mb, czyli 500 mb, a tymczasem oskarżony, Henryk K. przesłuchany przedtem podał, że od Stanisława C. otrzymał "latem 1963 r. 100-150 m, po tym 1-2 wałki, i może jeszcze 1 wałek." Jeśli idzie o dostawę "latem 1963 r.", to Sąd nie przyjął jej za ustaloną, gdyż oskarżony Stanisław C. nie był w tym czasie zatrudniony jako chałupnik, a co się tyczy dalszych "dostaw", wobec niekategorycznych wyjaśnień oskarżonego Henryka K. należało przyjąć, iż Stanisław C. dostarczył mu jedynie 100 mb firanek w okresie od 1964 do 1965 r. Pozostałe ustalenia co do oskarżonych Zdzisława D. i Anny S. nie budzą zastrzeżeń.Biegli z zakresu włókiennictwa przesłuchani w toku rozprawy stwierdzili, że koszt surowca potrzebnego do wytworzenia 1 mb firanek wynosił według cennika 11,56 zł, a po uwzględnieniu mnożnika - 16,42 zł. Jak już wyżej wskazano przy omawianiu rewizji oskarżonego Henryka M., należało - zgodnie z wytycznymi - zastosować tę ostatnią cenę, czyli po uwzględnieniu mnożnika. Ponieważ jednak cena ta dotyczy gatunku I, w produkcji zaś były używane gatunki od I do V z przewagą gorszych przeto wobec zachodzących wątpliwości, których biegli nie potrafili wyjaśnić, należało przyjąć cenę średnią III gatunku, która wynosi 10% mniej od ceny I gatunku (czyli 16,42 zł -1,64 zł = 14,78 zł).Skoro zatem oskarżony Stanisław C. dostarczył oskarżonemu Henrykowi K. 100 mb firanek, to zagarnął surowiec wartości 1.478 zł, oskarżony zaś Zdzisław D. zagarnął 200 mb, czyli surowiec wartości 2.956 zł (14,78 zł x 200), oskarżona Anna S. - 300 mb, czyli surowiec wartości 4.434 zł (14,78 zł x 300) oraz oskarżona Ligia W. (której sprawę rozpoznano w trybie art. 384 k.p.k.) - 200 mb, czyli surowiec wartości 2.956 zł (14,78 zł x 200).Mając na uwadze, że kara, jaką trzeba by było wymierzyć oskarżonym: Stanisławowi ·C., Zdzisławowi D. i Ligii W. nie przekraczałaby 2 lat pozbawienia wolności oraz 2.000 zł grzywny należało - skoro nie zachodziły przy tym przesłanki z art. * ustawy z dnia 21 lipca 1969 r. o amnestii wyłączające jej stosowanie - umorzyć postępowanie karne przeciwko tym oskarżonym stosownie do art. 5 § 1 cytowanej ustawy. Tak daleko idącego dobrodziejstwa ustawy z dnia 21 lipca 1969 r. o amnestii Sąd Najwyższy nie zastosował wobec oskarżonej Anny S., a to z tego względu, że wartość zagarniętego przez nią mienia społecznego sięga 5.000 zł, wobec czego orzeczono grzywnę w wysokości 3.000 zł, która nie uległa darowaniu z mocy amnestii (obok kary 1 roku pozbawienia wolności, darowanej na podstawie tejże ustawy).IV. Co do oskarżonej Gertrudy Ireny C.Kwestionowane w rewizji wyjaśnienia oskarżonego Henryka K. nie mogą być poddane ocenie w oderwaniu od innych wiążących się z nimi logicznie dowodów, tym bardziej że Sąd Wojewódzki uznając winę oskarżonej Ireny C., miał na uwadze całokształt okoliczności ujawnionych na rozprawie i omówionych już wyżej.Należy do nich m.in. posługiwanie się oskarżonej we współdziałaniu z oskarżonym Henrykiem K. nie ewidencjonowanymi dowodami "Wz" przy transporcie i w okresie sprzedaży kap i firanek oraz zastępowanie ich po takiej operacji dowodami "W" na mniejsze ilości towaru, umieszczonymi w dokumentacji sklepu kierowanego przez oskarżoną.Osoba oskarżonego Henryka K., pełniącego znaną oskarżonej funkcję w Spółdzielni "W", oraz posługiwanie się w przytoczony wyżej sposób dokumentami tej Spółdzielni musiały dostatecznie przekonywająco uświadomić oskarżoną Gertrudę Irenę C., że przyjmowany przez nią do nielegalnego zbycia towar został w każdym razie wyprodukowany z zagarniętego surowca. W tym stanie rzeczy nie do przyjęcia jest teza rewizji, że oskarżona czynem swym wypełniła co najwyżej znamiona występku z art. ustawy "antyspekulacyjnej".Ponieważ oskarżona udzieliła oskarżonemu Henrykowi K. pomocy w zbyciu 150 kap, na wyprodukowanie których zużyto pewną ilość surowca wartości 10.920 zł (72,80 zł x 150), oraz w zbyciu 950 mb firanek, na wytworzenie których zużyto pewną ilość surowca wartości 14.041 zł (14,78 zł x 950), co zostało już wyżej obszerniej omówione - przeto łącznie wartość przedmiotu paserstwa przypisanego oskarżonej Gertrudzie Irenie C. wynosi 24.961 zł.Wobec zmienionego stanu prawnego należało czyn oskarżonej zakwalifikować z art. 215 § 1 k.k. W związku zaś z przyjęciem mniejszej wartości przypisanego oskarżonej paserstwa Sąd Najwyższy wymierzył jej nieco niższą karę pozbawienia wolności i zastosował odpowiednio ustawę z dnia 21 lipca 1969 r. o amnestii.Ze względu na to, że oskarżona przebywa w areszcie tymczasowym przez czas przekraczający okres wymierzonej jej kary pozbawienia wolności (po zastosowaniu amnestii), resztę okresu aresztu tymczasowego zaliczono - stosownie do art. 83 § 3 k.k. - na poczet orzeczonej oskarżonej grzywny.V. Co do orzeczenia wydanego w trybie art. 3311 § 1 d. k.p.k.Orzeczenie to wymagało zmiany wobec korektury ustaleń Sądu I instancji dotyczących przedmiotu zagarnięcia oraz jego wartości, przy czym za podstawę orzeczenia przyjęto art. 363 § 1 k.p.k. Chociaż Sąd I instancji nie zasądził od oskarżonych wpisu stosunkowego w związku z zasądzonym odszkodowaniem, Sąd Najwyższy zasądził odpowiednie z tego tytułu koszty na podstawie art. 562 k.p.k., mimo braku w tym zakresie rewizji prokuratora, albowiem zgodnie z orzecznictwem Sądu Najwyższego nie stał temu na przeszkodzie zakaz reformationis in peius (vide m.in. wyrok z dnia 31 maja 1965 r. II K 67/65, OSNKW z 1965 r., nr 8-9, poz. 103).Z tych wszystkich względów orzeczono jak na wstępie.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 2 § 1art. 1 § 1art. 4 § 1art. 384 KPKart. 200 § 1art. 201 KKart. 10 § 3 KKart. 36 § 3art. 200 § 1 KKart. 40 § 2 KKart. 6 pkt 4art. 199 § 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 16.07.2026.