III KR 20/68
WyrokIzba Karna1968-01-08
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy w przypadku wspólnego zagarnięcia przez kilka osób mienia społecznego o wartości przekraczającej 100.000 zł, każdy ze współsprawców odpowiada za całość zagarniętej kwoty, niezależnie od faktycznego podziału środków?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że w myśl zasady indywidualizacji odpowiedzialności karnej, każdy uczestnik przestępstwa odpowiada za własne czyny. Jeżeli kilka osób wspólnie zagarnia sumę przekraczającą 100.000 zł, każda z nich ponosi odpowiedzialność za zagarnięcie całej tej kwoty, niezależnie od sposobu podziału środków. Sprawca może odpowiadać za zagarnięcie mienia społecznego o wartości powyżej 100.000 zł, nawet jeśli na tę sumę składają się różne kwoty zagarnięte w różnym czasie wspólnie z różnymi osobami, co może być traktowane jako przestępstwo ciągłe.Stan faktyczny
Sąd Najwyższy rozpoznał rewizje oskarżonych w sprawie zagarnięcia mienia społecznego na szkodę Państwowego Zakładu Ubezpieczeń. Oskarżeni byli odpowiedzialni za różne czyny związane z wyłudzaniem odszkodowań, często poprzez zawyżanie kosztów napraw pojazdów lub zgłaszanie fikcyjnych szkód. Sąd Najwyższy analizował odpowiedzialność poszczególnych oskarżonych, w tym kwestie podziału środków, zawyżania kwot odszkodowań i oceny dowodów.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy utrzymał w mocy zaskarżony wyrok w stosunku do części oskarżonych, uchylił go w części dotyczącej zasądzenia odszkodowania od innych oskarżonych i umorzył postępowanie w tym zakresie, a także zmienił wyrok w części dotyczącej kary pozbawienia wolności, warunkowo zawieszając jej wykonanie dla części oskarżonych.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia K. Czajkowski (sprawozdawca).Sędziowie: J. Matysiak, A. Żylewicz.Prokurator Prokuratury Generalnej: T. Dąbrowski.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie: 1) Macieja W., 2) Zbigniewa G., oskarżonych z art. 1 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. (Dz. U. Nr 36, poz. 228) w związku z art. 1 § 1 lit. b) ustawy z dnia 21 stycznia 1958 r. (Dz. U. Nr 4, poz. 11) i art. 23 k.k. w związku z art. 1 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. (Dz. U. Nr 36, poz. 228); 3) Jerzego W., 4) Mariana S., 5) Stanisława S., 6) Romana S., 7) Kazimierza B., 8) Zdzisława K., 9) Tadeusza O., 10) Jana S. i 11) Rajmunda J., oskarżonych z art. 1 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. (Dz. U. Nr 36, poz. 228), po rozpoznaniu rewizji założonych przez oskarżonych od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Poznaniu z dnia 10 grudnia 1966 r., na podstawie art. 375, 384 pkt 2 k.p.k.1. utrzymał w mocy zaskarżony wyrok co do oskarżonych: Macieja W., Zbigniewa G., Jerzego W., Kazimierza B., Zdzisława K. i Tadeusza O.;2. uchylił tenże wyrok w części dotyczącej zasądzenia odszkodowania od Romana S., Jana S. i Rajmunda J. na rzecz Inspektoratu-Miejskiego Państwowego Zakładu Ubezpieczeń w P. i postępowanie w tym zakresie umorzył,3. zmienił powyższy wyrok co do oskarżonych: Mariana S., Stanisława S., Romana S., Jana S. i Rajmunda J. w ten sposób, że wymierzoną każdemu z nich karę pozbawienia wolności warunkowo zawiesił na okres 3 lat (...).Uzasadnienie faktyczneSąd Najwyższy wyraził następujący pogląd:I. Rewizja Macieja W. nie jest zasadna.Rewizja nie kwestionuje ustaleń Sądu Wojewódzkiego, że oskarżony wziął wespół z innymi osobami udział w zagarnięciu przypisanej mu sumy na szkodę Powszechnego Zakładu Ubezpieczeń, stwierdzając jedynie, iż oskarżony mógł uzyskać dla siebie z dokonanych przestępstw jedynie kwotę 75.000 zł.W myśl przyjętej w systemie kodeksu karnego zasady indywidualizacji każdy z uczestników przestępstwa odpowiada za własne czyny. Jeżeli przeto dwie lub więcej osób zagarnia wspólnie sumę przeszło 100.000 zł, to bez względu na sposób podziału tej sumy każda z nich odpowiadać będzie za zagarnięcie sumy ponad 100.000 zł, a więc z art. 1 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. (Dz. U. Nr 36, poz. 228) w związku z art. 1 § 1 lit. b) ustawy z dnia 21 stycznia 1958 r. (Dz. U. Nr 4, poz. 11).Sprawca może odpowiadać za zagarnięcie mienia społecznego wartości powyżej 100.000 zł, chociażby na sumę tę składało się kilka kwot zagarniętych w różnym czasie wspólnie z różnymi osobami. W takiej sytuacji sprawca może odpowiadać za przestępstwo ciągłe, natomiast każdy z pozostałych sprawców - w granicach swego udziału w konkretnym czynie przestępnym.Dlatego też uznać należy, że Sąd Wojewódzki słusznie przypisał oskarżonemu zagarnięcie kwoty wskazanej w sentencji wyroku, gdyż odpowiedzialny jest on za całość sumy, której zagarnięcia dopuścił się w porozumieniu i wspólnie z innymi osobami. Gdyby nawet w zagarnięciu tej sumy współdziałał kierownik Jan M., to również i w takim wypadku odpowiedzialność oskarżonego Macieja W. nie uległaby zmianie.Wprawdzie biegli lekarze psychiatrzy w opinii swej z dnia 19 sierpnia 1966 r. stwierdzili, że oskarżony Maciej W. dotknięty jest charakteropatią połączoną z padaczką, że na skutek wypadku, jakiemu uległ oskarżony, zachodzi przypuszczenie, iż doznał on organicznego uszkodzenia mózgu, oraz że badanie psychiatryczne wykazało obniżenie sprawności intelektualnej o 12%, ale mimo to biegli ci zaopiniowali, że czyn przestępny, o który jest oskarżony Maciej W., nosi cechy czynu dokonanego z pełną świadomością. Czyn ten bowiem był przemyślany i zaplanowany przez oskarżonego. Według opinii biegłych, w czasie dokonywania czynu oskarżony "miał zachowaną zdolność rozumienia znaczenia czynu i kierowania swym postępowaniem".Na rozprawie biegły lekarz J. również zaopiniował, że oskarżony Maciej W. nie działał w stanie ograniczonej poczytalności, gdyż czyn jego "nie wypływał z jego cech osobowości".Sąd Wojewódzki należycie ocenił opinię z dnia 19 marca 1966 r. którą biegli wydali po dłuższym pobycie i obserwacji oskarżonego w Szpitalu dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w G., po dokonaniu wielokrotnych badań, a przy tym rozważyli oni ponadto wszystkie okoliczności dotyczące działania oskarżonego. Kwalifikacje zawodowe tych biegłych nie budzą zastrzeżeń, a złożona przez nich opinia jest jasna i przekonywająca.Wymierzona oskarżonemu Maciejowi W. kara (11 lat więzienia i 20.000 zł grzywny) nie może być uznana za rażąco surową, jeśli się uwzględni sposób jego działania, wysokość wyrządzonej szkody, wciągnięcie do działalności przestępczej wielu osób oraz znaczne nasilenie złej woli oskarżonego.II. Rewizja oskarżonego Zbigniewa G. nie jest zasadna.1. Sąd Wojewódzki trafnie ustalił, że oskarżony wziął udział w zagarnięciu co najmniej kwoty 20.000 zł w związku ze sprawą odszkodowania wypłaconego Stanisławowi S.Wbrew wywodom rewizji Sąd Wojewódzki zasadnie przyjął, że uszkodzenie należącego do Stanisława S. samochodu było nieznaczne, albowiem Komendant Ruchu Drogowego MO w P. na podstawie urzędowych danych stwierdził, że kierowca ciągnika "Ursus" Marian G. zahaczył osią przyczepy jedynie o tylny błotnik owego samochodu. Szkoda zaś z powodu tego uszkodzenia wyniosła około 500 zł.Strata była rzeczywiście niewielka, gdyż jak zeznali świadkowie Marian G. i Mieczysław R., we wspomnianym samochodzie pognieciony został błotnik i uszkodzone drzwi, których koszt naprawy mógł wynosić od 1 do 3 tysięcy złotych.Świadek Zenon S. zeznał, że za dokonaną w jego warsztacie reperację samochodu Stanisław i Marian S. zapłacili mu około 3.000 zł.Wprawdzie oskarżony Stanisław S. wyjaśnił, że samochód ów został uszkodzony "wewnątrz", jednakże nie wskazał, na czym to uszkodzenie polegało. Oskarżony Zbigniew G. obiecał mu za pośrednictwem swego znajomego (W.) załatwić sprawę. Następnie jego brat, Marian S., udający się do Banku Ludowego, pobrał z tytułu odszkodowania kwotę 27.000 zł (ściśle 27.031 zł), z której sumę 20.000 zł wręczył Zbigniewowi G.Oskarżony Stanisław S. dodał, że nie widział nawet złożonych w tej sprawie rachunków.Wbrew wywodom rewizji oskarżony Marian S. stwierdził, że dając kwotę 20.000 zł oskarżony Zbigniew G. nie prosił go o doręczenie jej Stanisławowi S., który następnie oświadczył, że od Zbigniewa G. żadnych pieniędzy nie otrzymał.Aczkolwiek akta odszkodowawcze w tej sprawie zaginęły, to jednak oskarżony Maciej W. przyznał, że współdziałał w bezprawnym zagarnięciu pieniędzy i że jako swój udział otrzymał kwotę 5.000 zł, i dodał, że na prośbę oskarżonego Zbigniewa G. opracował w tej sprawie operat szkodowy na kwotę około 20.000 zł, która to kwota była zawyżona.W związku z zarzutami rewizji należy też zauważyć, że ustalenie Sądu Wojewódzkiego, iż Stanisław i Marian S. dokonali naprawy uszkodzenia samochodu we własnym zakresie i że nie zgłaszali tego wypadku w PZU, znajduje oparcie w wyjaśnieniach oskarżonego Stanisława S.2. Sąd Wojewódzki prawidłowo ustalił na podstawie złożonego w śledztwie wyjaśnienia oskarżonego Zbigniewa G., że na skutek potrącenia prowadzonym przez siebie samochodem uszkodził on taksówkę Romana S., której koszt naprawy wynosił około 5.000 zł. Mimo to Roman S. otrzymał odszkodowanie z PZU w wysokości około 28.000 zł, z których zatrzymał dla siebie 6.000 zł, a kwotę 22.000 zł oddał Zbigniewowi G.; ten ostatni, jak wyjaśnił, z sumy tej wręczył oskarżonemu Maciejowi W. 18.000 zł, a dla siebie zatrzymał tylko 4.000 zł.Słusznie na tej podstawie Sąd I instancji uznał, że nastąpiło tu zawyżenie tego odszkodowania, gdyż jak wyjaśnił oskarżony Roman S., był on zaskoczony wysokością przyznanego mu odszkodowania; swoje straty określił on na 3.000 zł, wobec czego wręczył oskarżonemu Zbigniewowi G. 22.000 zł.Chodziło niewątpliwie o niewielkie uszkodzenie samochodu Romana S., skoro z notatki MO wynika, iż stratę Romana S. określono na około 400 zł.Okoliczność tę stwierdził funkcjonariusz MO Teofil T., który badał ten wypadek samochodowy.Ustalenia Sądu Wojewódzkiego co do winy oskarżonego Zbigniewa G. nie budzą wątpliwości, bo nawet w razie przyjęcia, że nastąpiły także uszkodzenia wewnętrzne samochodu, jak twierdzi rewizja oskarżonego, szkoda byłaby nie większa niż 6.000 zł, którą to wysokość szkody określił następnie sam oskarżony Roman S. Gdyby koszty naprawy samochodu wynosiły kwotę wyższą, to Roman S. nie wręczałby oskarżonemu Zbigniewowi G. 22.000 zł.3. Sąd Wojewódzki zasadnie oparł swe ustalenia co do zagarnięcia 22.845 zł na wyjaśnieniach oskarżonego Kazimierza B., który stwierdził, że mimo iż należący do niego samochód nie uległ wypadkowi, wystąpił za namową oskarżonego Zbigniewa G. o odszkodowanie, które mu wypłacono w wysokości 28.845 zł. Pieniądze te pobrał oskarżony Zbigniew G., z których Kazimierzowi B. wręczył kwotę 4.000 zł.Oskarżony Maciej W. przyznał, że w tej sprawie sporządził odpowiednie dokumenty, w tym również protokół oględzin, i że w związku z tym otrzymał od oskarżonego Zbigniewa G. kwotę 5.500 zł.Jak zeznał świadek Bolesław M., wystawił on na prośbę oskarżonego Macieja W. fikcyjny rachunek z dnia 30 października 1964 r. za rzekomą naprawę samochodu Kazimierza B.Nie może skutecznie podważyć prawidłowości ustaleń Sądu I instancji okoliczność, że oskarżony Zbigniew G. otrzymał dla siebie kwotę około 19.000 zł. Nie wydaje się to nieprawdopodobne, albowiem oskarżony Kazimierz B. mógł się zadowolić uzyskaną dla siebie kwotą 4.000 zł, nie interesując się bliżej, jaką sumę uzyskał Zbigniew G. dla siebie i czy podzielił się tą kwotą z innymi osobami.4. Jak zasadnie ustalił Sąd Wojewódzki, taksówka należąca do Hieronima Z. uległa wypadkowi w dniu 10 września 1964 r. i w dniu 13 lutego 1965 r.W pierwszym wypadku Maciej W., uzyskawszy z pomocą Zbigniewa G. od świadka Bolesława M. fikcyjny rachunek za rzekomą naprawę samochodu i sporządziwszy fikcyjną notatkę służbową, wypisał operat szkodowy na kwotę 21.019 zł. Oskarżony Jan K. wyjaśnił, że nie składając żadnego rachunku do PZU, dzięki zabiegom oskarżonego Zbigniewa G., pobrał odszkodowanie w kwocie 21.019 zł, którą wręczył Zbigniewowi G.; z sumy tej otrzymał dla siebie 5.000 zł, chociaż na zakup części samochodowych i naprawę samochodu wydał tylko kwotę około 3.000 zł.W drugim wypadku Jan K. otrzymał, również dzięki zabiegom oskarżonego Zbigniewa G., odszkodowanie w kwocie 8.023 zł, chociaż wydatki na naprawę samochodu wynosiły około 2.000 zł. Z kwoty 8.023 zł zatrzymał dla siebie 3.000 zł, a resztę wziął Zbigniew G.Okoliczność, że w obu wspomnianych wypadkach formalności dotyczące odszkodowania załatwiał oskarżony Zbigniew G., stwierdził nie tylko oskarżony Jan K., ale i jego żona, świadek Kazimiera K. Mianowicie oskarżony Jan K. wyjaśnił, że w pierwszym wypadku oskarżony Zbigniew G. przyniósł do niego do mieszkania blankiet formularza dotyczący odszkodowania i podyktował mu treść, którą Jan K. wpisał. Zbigniew G. załatwił także w PZU sprawę przyznania odszkodowania, chociaż Jan K. żadnych rachunków dotyczących naprawy samochodu nie składał.W drugim wypadku Jan K. wypisał formularz dotyczący odszkodowania również pod dyktando Zbigniewa G., a następnie Zbigniew G. przyniósł mu zawiadomienie o przyznaniu odszkodowania.5. Sąd Wojewódzki zasadnie też oparł swe ustalenia na wyjaśnieniach oskarżonego Mariana W., który stwierdził, że aczkolwiek należąca do niego taksówka nie uległa wypadkowi, to jednak na propozycję oskarżonego Zbigniewa G. podpisał formularz dotyczący odszkodowania (w wysokości 26.066 zł), które na skutek nalegania ze strony Zbigniewa G. podjął i wręczył mu. Otrzymał wówczas od Zbigniewa G. 500 zł.Fikcyjny rachunek do akt odszkodowawczych złożył oskarżony Zbigniew G.Oskarżony Maciej W. przyznał się do tego, że współdziałał w uzyskaniu dla Mariana W. odszkodowania.Wbrew wywodom rewizji oskarżonego Zbigniewa G. Sąd Wojewódzki słusznie dał wiarę pomówieniu go przez Mariana W.Aczkolwiek wysokość kwoty, którą miał uzyskać z przestępstwa Marian W., może budzić zastrzeżenia (okoliczność ta świadczy o chęci ze strony Mariana W. pomniejszenia zakresu swej odpowiedzialności), to jednak wyjaśnienia co do zagarnięcia sumy Sąd Wojewódzki słusznie uznał za odpowiadającą prawdzie, zwłaszcza że oskarżony Maciej W., który współdziałał ze Zbigniewem G. w zagarnięciu mienia PZU, przyznał się do udziału w tym przestępstwie.6. Sąd Wojewódzki słusznie ustalił, że oskarżony Zbigniew G. wziął także udział w zagarnięciu (w dwóch wypadkach) kwot 25.575 zł i 17.774 zł.Oskarżony Piotr B. wyjaśnił, że prowadzony przez niego samochód uległ wypadkom w dniach 19 lutego 1964 r. i 20 marca 1965 r. Odszkodowanie w obu wypadkach załatwiał dla niego oskarżony Zbigniew G. Według obliczeń Piotra B. straty w pierwszym wypadku wynosiły od 3 do 6 tysięcy zł, a w drugim - od 5 do 6 tysięcy zł.Piotr B. dokonywał remontu po pierwszym wypadku systemem gospodarczym przy pomocy Zbigniewa G. (który załatwiał wszystkie formalności) i pobrał 25.575 zł; pieniądze te zatrzymała żona oskarżonego Zbigniewa G. z wyjątkiem kwoty 3.000 zł (z zaliczeniem 1.000 zł na spłatę długu). W drugim wypadku Piotr B. podjął kwotę 27.774 zł, którą zabrał oskarżony Maciej W., obiecując mu dać kwotę 3.000 zł.Oskarżony Maciej W. przyznał się do udziału w zagarnięciu w pierwszym wypadku kwoty 25.000 zł.Udział oskarżonego Zbigniewa G. w tych machinacjach przestępczych stwierdził nie tylko świadek Piotr B., ale także świadek Marian S., który zeznał, że na prośbę oskarżonego Zbigniewa G. wystawił fikcyjny rachunek na kwotę 8.820 zł rzekomo za naprawę samochodu.Świadek Zbigniew M., który miał jakoby być sprawcą jednego z tych wypadków, zeznał, że nie miał z Piotrem B. żadnego wypadku samochodowego.Podobne zeznanie złożył świadek Jan P.Wbrew zatem wywodom rewizji oskarżonego Sąd Wojewódzki zasadnie oparł swe ustalenia na zeznaniach świadka Piotra B., gdyż znajdują one oparcie w innych, wyżej wskazanych dowodach.7. Sąd Wojewódzki przypisał oskarżonemu usiłowanie zagarnięcia - wespół z oskarżonym Maciejem W. - kwoty około 14.200 zł (pkt XVIII aktu oskarżenia), opierając się m.in. na wyjaśnieniach oskarżonego Zbigniewa T., który stwierdził, że na propozycję oskarżonego Zbigniewa G. i pod jego dyktando wypisał niezgodnie z prawdą treść zgłoszenia do PZU o wypadku samochodowym; wypadek ten miał nastąpić z powodu poślizgu, czego jednak Zbigniew T. nie zgłosił przedtem ani w Milicji Obywatelskiej, ani w PZU.Wprawdzie do wypłaty oskarżonemu Zbigniewowi T. odszkodowania z PZU nie doszło z powodu niezłożenia przez niego rachunków dotyczących kosztów naprawy samochodu oraz z powodu zaaresztowania Zbigniewa G. i Macieja W., jednakże Sąd Wojewódzki słusznie uznał, że podjęli oni działanie skierowane bezpośrednio na zagarnięcie z PZU nienależnych pieniędzy w kwocie około 14.200 zł. Jak bowiem słusznie ustalił Sąd Wojewódzki, biegły Bernard G. na podstawie fikcyjnego protokołu oględzin samochodu należącego do oskarżonego Zbigniewa T. zaopiniował, że rachunek dotyczący rzekomych kosztów naprawy samochodu wyniósłby kwotę 14.195 zł.8. Sąd Wojewódzki ustalił, że oskarżony Zbigniew G., działając wspólnie z oskarżonym Maciejem W. i Tadeuszem B., zagarnął kwotę około 23.000 zł, wykorzystując okoliczność, że należący do oskarżonego Zbigniewa G. samochód prowadzony przez kierowcę Henryka W. uległ nieznacznemu uszkodzeniu.Skoro oskarżony Zbigniew G. podjął tytułem odszkodowania kwotę 26.555 zł, a według biegłego inż. Kazimierza K. koszty naprawy tego samochodu (przyjmując zakres uszkodzeń podany przez świadka Henryka W.) wynosiłyby 3.233 zł, to zachodziła podstawa do przypisania oskarżonemu Zbigniewowi G. zagarnięcia około 23.000 zł.Wbrew wywodom rewizji oskarżonego Zbigniewa G. nie sposób przyjąć, by oskarżony - ze względu na to, że był właścicielem samochodu - nie orientował się w sprawie rzeczywistych kosztów naprawy uszkodzonego samochodu.III. Rewizja oskarżonego Jerzego W. nie jest zasadna.Sąd Wojewódzki ustalił, że oskarżony Jerzy W. podjął nienależne odszkodowanie z konta PZU w Banku Ludowym w P. z tytułu dwóch wypadków samochodowych: w dniu 18 czerwca 1964 r. kwotę 24.390 zł i w dniu 21 lipca 1964 r. sumę 22.947 zł. Na uwagę zasługuje tu fakt, że akta w tej sprawie zaginęły.Prawidłowe ustalenia Sądu Wojewódzkiego nie są przez rewizję oskarżonego kwestionowane. Co się zaś tyczy oceny prawnej działania oskarżonego Jerzego W., to Sąd Wojewódzki zasadnie potraktował oba wspomniane wypadki bezprawnego pobrania przez oskarżonego Jerzego W. z konta PZU powyższych kwot za jedno przestępstwo ciągłe, albowiem czyny te są jednorodzajowe, podpadają pod ten sam przepis prawny, dalej - oskarżony kierował się tym samym zamiarem zagarnięcia na szkodę tej samej instytucji, czyny te dzielił niewielki dystans czasowy, a przy tym oskarżony wykorzystał te samą sposobność do zagarnięcia mienia społecznego. Podniesiona w rewizji okoliczność, że potraktowanie owych czynów jako odrębnego przestępstwa byłoby korzystniejsze dla oskarżonego wobec wejścia w życie dekretu z dnia 20 lipca 1964 r. o amnestii (Dz. U. Nr 27, poz. 174), nie może mieć wpływu na ocenę prawną działania oskarżonego.Jeśli chodzi o dokonaną na konto PZU w dniu 15 lutego 1966 r. wpłatę kwoty 70.000 zł, to nie może ona być zaliczona na poczet należności od oskarżonego Jerzego W., gdyż suma ta została wpłacona za życia oskarżonej Stelli W. (zmarłej przed rozprawą w dniu 26 sierpnia 1966 r.), oskarżonej o zagarnięcie na szkodę PZU kwoty 89.951 zł, i stanowiła częściowe wyrównanie spowodowanej jej czynem szkody. Rozliczenie tej sumy odbywać się może w odrębnym procesie cywilnym między PZU a spadkobiercami Stelli W.Wymierzonej oskarżonemu Jerzemu W. kary (21/2 roku więzienia i 20.000 zł grzywny) nie można uznać w rozumieniu art. 384 pkt 2 k.p.k. za rażąco surową, jeśli się uwzględni okoliczności czynu, sposób działania sprawcy i inne okoliczności przytoczone w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku.IV. Niezasadna jest też rewizja oskarżonych Mariana S. i Stanisława S. w części kwestionującej wysokość zagarniętej sumy.Rewizja oskarżonych nie kwestionuje prawidłowych ustaleń Sądu Wojewódzkiego co do ich winy.Wbrew wywodom rewizji Sąd Wojewódzki prawidłowo ustalił wysokość kosztów remontu samochodu należącego do oskarżonego Mariana S., a tym samym również wysokość sumy zagarniętej na szkodę PZU.Natomiast nie jest pozbawiony słuszności zarzut rażącej niewspółmierności kary (po 11/2 roku więzienia i po 15.000 zł grzywny) w stosunku do stopnia społecznego niebezpieczeństwa ich czynu. Sąd Wojewódzki w uzasadnieniu wymiaru kary orzeczonej w stosunku do oskarżonych Mariana i Kazimierza S. (jak zresztą również w stosunku do niektórych innych oskarżonych) stwierdził, że "byli oni do pewnego stopnia ofiarami oskarżonych Macieja W., Zbigniewa G. i Tadeusza B., że są to ludzie o nienagannej przeszłości". Uwzględniając powyższe oraz biorąc poza tym pod uwagę, że oskarżeni Marian i Kazimierz S. nie osiągnęli żadnej korzyści z przestępstwa, przeciwnie, po jego ujawnieniu wyrównali szkodę, dalej - że obok kary więzienia wymierzono im karę grzywny, że od popełnienia przestępstwa upłynęły 4 lata, w ciągu których prowadzą nienaganny tryb życia, a nadto uwzględniając ich nowe stosunki rodzinne, Sąd Najwyższy uznał, że zachodzą wyjątkowe okoliczności uzasadniające zastosowanie art. 61 k.k. wobec obu powyższych oskarżonych. V. Co do rewizji oskarżonego Romana S.Sąd Wojewódzki należycie rozważył okoliczności dotyczące czynu oskarżonego i trafnie ustalił jego winę. Zawarte w rewizji oskarżonego zarzuty zostały poparte wywodami w związku z omawianiem zarzutów rewizji oskarżonego Zbigniewa G. Wbrew twierdzeniu rewizji oskarżonego Romana S., z wyjaśnień jego złożonych w śledztwie wynika, że współdziałał on w zagarnięciu z oskarżonym Zbigniewem G., który załatwiał dla niego formalności, związane z uzyskaniem odszkodowania.Nie mógł oskarżony Roman S. nie orientować się, że bierze udział wespół z oskarżonym Zbigniewem G. w zagarnięciu, skoro przyznał, że był zaskoczony dużą wysokością przyznanego mu odszkodowania w kwocie 28.372 zł, albowiem jego własne koszty naprawy samochodu wynosiły zaledwie około 6.000 zł.Natomiast zasadny jest zarzut rażącej surowości kary (11/2 roku więzienia i 10.000 zł grzywny). Jak już zauważono wyżej przy rozpatrzeniu rewizji oskarżonych Mariana i Kazimierza S., także oskarżony Roman S., człowiek o nieposzlakowanej przeszłości, padł ofiarą głównych sprawców przestępstwa występujących w sprawie. Poza tym zauważyć należy, że skazany on został kumulatywnie na więzienie i grzywnę i że po zapadnięciu wyroku w I instancji wyrównał szkodę. Dalsze okoliczności łagodzące przytoczone w odniesieniu do Mariana i Kazimierza S. dla uzasadnienia zastosowania przepisu art. 61 k.k. w związku z art. 8 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. (Dz. U. Nr 36, poz. 228) odnoszą się odpowiednio także do oskarżonego Romana S. Wobec wyrównania przez oskarżonego Romana S. szkody zaskarżony wyrok w części dotyczącej zasądzenia w trybie art. 3311 § 1 k.p.k. od niego odszkodowania w kwocie 22.000 zł został uchylony, a postępowanie w tym zakresie umorzono.VI. Nie jest zasadna rewizja oskarżonego Kazimierza S.Zarzut rażącej surowości kary (11/2 roku więzienia) jest niesłuszny. Przy orzeczeniu kary Sąd Wojewódzki miał na względzie, że oskarżony pokrył częściowo szkodę, wpłacając kwotę 4.000 zł, i że przyznał się do winy. Warunkowe zawieszenie wykonania kary nie było możliwe wobec niewyrównania szkody (art. 8 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. - Dz. U. Nr 36 poz. 228).VII. Niezasadna jest także rewizja oskarżonego Zdzisława K., zawierająca wniosek o obniżenie wymierzonej oskarżonemu kary grzywny. Nawet przy uwzględnieniu okoliczności łagodzących wskazanych w rewizji nie można uznać tej kary za rażąco surową, jeśli się uwzględni wysokość szkody oraz orzeczenie stosunkowo niewielkiej grzywny. Całość zaś wymierzonej oskarżonemu kary nie ma cech rażącej surowości wobec zawieszenia wykonania wymierzonej oskarżonemu kary pozbawienia wolności.VIII. Rewizja oskarżonego Tadeusza O. też nie jest zasadna.Sąd Wojewódzki słusznie uznał winę oskarżonego za niewątpliwą. Sam bowiem oskarżony przyznał, że z powodu poślizgu, jakiemu uległ jego samochód, uszkodzenia tego samochodu były drobne i naprawił je we własnym zakresie, w warsztacie W., wpłacając mu około 100-200 zł.Jak trafnie ustalił Sąd Wojewódzki na podstawie opracowanego przez oskarżonego Tadeusza B. operatu szkodowego, oskarżonemu Tadeuszowi O. przyznano kwotę 16.418 zł, z której to sumy przekazano kwotę 7.980 zł na konto Przedsiębiorstwa ORS tytułem częściowej spłaty rat za nabyty przez Tadeusza O. samochód, a resztę, tj. 8.980 zł, jak stwierdził Tadeusz O., wręczył na żądanie Tadeuszowi B.Wbrew wywodom rewizji Sąd Wojewódzki słusznie przypisał oskarżonemu Tadeuszowi O. zagarnięcie całej kwoty 16.418 zł, nie mógł on bowiem nie orientować się, że zagarnięcie, w którym wziął udział, sięga tej wysokości, gdyż wiedział, iż z tej sumy przekazano na jego korzyść kwotę 7.980 zł z tytułu należności za ów samochód; poza tym odpowiada on za zagarnięcie pozostałej kwoty, tj. 8.436 zł, którą wręczył oskarżonemu Tadeuszowi B.IX. Co do rewizji oskarżonego Jana S.Zasadna jest rewizja oskarżonego zarzucająca rażącą surowość kary (1 rok i 2 mies. więzienia i 7.000 zł grzywny).Czyn oskarżonego Jana S., tak jak czyny oskarżonych Mariana i Stanisława S., Romana S., Rajmunda J. (nie licząc Jana K., Jerzego W. i Zdzisława K., którym Sąd Wojewódzki warunkowo zawiesił wykonanie kar pozbawienia wolności) powinny być traktowane jako czyny popełnione przypadkowo.Oskarżony Jan S. wyrównał szkodę po wydaniu wyroku. Cieszy się on bardzo dobrą opinią. Skazany został na więzienie i grzywnę, suma zagarnięta zaś jest niewielka. Od popełnienia przestępstwa upłynęły już niemal 4 lata, w ciągu których oskarżony prowadzi uczciwe życie człowieka pracy. Z tych względów Sąd Najwyższy uznał, że przy istnieniu wyjątkowych okoliczności w powyższej sytuacji bezwarunkowe skazanie oskarżonego Jana S. na pozbawienie wolności obok kary grzywny nosiłoby cechy rażącej niewspółmierności w stosunku do stopnia społecznego niebezpieczeństwa czynu.Z tego względu wykonanie kary zostało oskarżonemu Janowi S. warunkowo zawieszone z mocy art. 61 k.k. w związku z art. 8 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. (Dz. U. Nr 36, poz. 228).Ponieważ po zapadnięciu wyroku Sądu I instancji oskarżony pokrył szkodę, wpłacając na konto PZU kwotę 16.063,70 zł (dowód wpłaty załączono do rewizji), słuszny jest wniosek rewizji oskarżonego o uchylenie zaskarżonego wyroku w części dotyczącej zasądzenia od niego w trybie art. 3311 § 1 k.p.k. odszkodowania w wysokości 13.329,70 zł.X. Rewizja oskarżonego Rajmunda J. nie jest zasadna w części kwestionującej winę.Sąd Wojewódzki oparł częściowo swe ustalenia na wyjaśnieniach oskarżonego Rajmunda J., który oświadczył, że sprawę uzyskania odszkodowania z PZU z powodu wypadku samochodowego, który się zdarzył w dniu 29 września 1964 r., załatwiał mu oskarżony Tadeusz B.; ten ostatni powiedział mu, że "zawyży" wysokość odszkodowania, ale oskarżony Rajmund J. "musi mu za to zapłacić". Z otrzymanej z tytułu odszkodowania sumy wręczył oskarżonemu Tadeuszowi B. 3.000 zł, a na dodatkowe żądanie wręczył Tadeuszowi B. 2.500-3.000 zł.Wprawdzie na rozprawie oskarżony Rajmund J. oświadczył, że spłacił także w ten sposób oskarżonemu Tadeuszowi B. swój dług w kwocie 1.500 zł pobranej na kupno opon, jednakże przyznał, że o tej okoliczności przedtem nie wspominał. W tych warunkach okoliczność ta budzi zastrzeżenia co do jej prawdziwości.Zasadne więc są ustalenia Sądu Wojewódzkiego, że zagarnięta przez oskarżonego Rajmunda J. wespół z oskarżonym Tadeuszem B. kwota wynosi co najmniej 5.000 zł, o którą Tadeusz B. "zawyżył" odszkodowanie w celu osiągnięcia dla siebie bezprawnej korzyści majątkowej.Nie może skutecznie podważyć trafnego ustalenia Sądu Wojewódzkiego co do zagarnięcia sumy 5.000 zł wyjaśnienie oskarżonego Rajmunda J., że, zdaniem jego, poniesione przez niego wydatki były wyższe aniżeli 22.500 zł, gdyż tej okoliczności oskarżony Rajmund J. nie udowodnił.Zasadny jest natomiast zarzut oparty na przepisie art. 384 pkt 2 k.p.k.Te same względy, które przytoczone zostały dla uzasadnienia celowości zastosowania art. 61 k.k. w związku z art. 8 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. (Dz. U. Nr 36, poz. 228) w stosunku do oskarżonego Jana S., odnoszą się odpowiednio do oskarżonego Rajmunda J.; ponadto wyrównał on szkodę przed wydaniem wyroku w I instancji. Względy powyższe dają podstawę do uznania, że oskarżony mimo niewykonania kary więzienia nie popełni nowego przestępstwa.Z przytoczonych wyżej powodów Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji wyroku.
Powiązane orzeczenia
- IV KR 191/66 1967-05-19Czy ustalenie wartości mienia społecznego zagarniętego przez oskarżonych oraz szkody wyrządzonej poszczególnym przedsiębiorstwom, a także prawidłowość orzeczenia odszkodowania, były wystarczająco udokumentowane i uzasadn…
- I KR 224/76 1976-11-17Czy ustalenie odpowiedzialności za zagarnięcie mienia społecznego na podstawie samego niedoboru, bez analizy innych przyczyn jego powstania i bez precyzyjnego określenia udziału poszczególnych sprawców, spełnia wymogi uz…
- V KRN 292/67 1967-09-28Czy w przypadku skazania za zagarnięcie mienia społecznego, sąd ma obowiązek zasądzić odszkodowanie na rzecz pokrzywdzonego przedsiębiorstwa państwowego, nawet jeśli główni sprawcy kradzieży zostali skazani w innym postę…
- IV KR 186/88 1988-10-14Czy Sąd Wojewódzki prawidłowo ustalił odpowiedzialność karną oskarżonych za zagarnięcie mienia społecznego, w szczególności w zakresie określenia wartości zagarniętego mienia i strony podmiotowej czynu, uwzględniając zas…
- III KR 220/71 1972-11-01Czy przy określaniu wysokości wyłudzonej kwoty mienia społecznego należy odliczyć od wartości wyłudzonego mienia obciążenia i koszty poniesione przez sprawcę w związku lub w następstwie zagarnięcia?
Powołane przepisy
art. 1 § 1art. 23 KKart. 375art. 384 pkt 2 KPKart. 61 KKart. 8art. 3311 § 1 KPK§ 1
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 23.07.2026.