III K 179/62

WyrokIzba Karna1962-04-07

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy podanie w karcie kalkulacyjnej zawyżonych kosztów produkcji i wykazanie niezgodnie z prawdą całości produkcji jako własnej, przy jednoczesnym braku szkody dla odbiorcy uspołecznionego, może być uznane za przestępstwo zagarnięcia mienia społecznego w rozumieniu art. 1 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r.?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że podanie w karcie kalkulacyjnej zawyżonych kosztów produkcji i wykazanie niezgodnie z prawdą całości produkcji jako własnej, w celu zagarnięcia różnicy między realną wartością a ceną zapłaconą przez odbiorcę uspołecznionego, stanowi przestępstwo zagarnięcia mienia społecznego. Nawet jeśli odbiorca nie poniósł bezpośredniej szkody, a sprawca pozostawił wierzytelność do rozliczenia, czyn ten narusza prawo, zwłaszcza gdy nabywcą jest podmiot gospodarki uspołecznionej, co uzasadnia zastosowanie surowszego przepisu. Sąd Najwyższy dokonał również redukcji przypisanej kwoty zagarnięcia o wydatki na zapasową formę wtryskową i karę konwencjonalną, uznając je za niepodlegające przypisaniu oskarżonemu jako zamiar zagarnięcia.
Stan faktyczny
Oskarżony Gerard K. został skazany za wyłudzenie od Stoczni w Gdańsku kwoty 134.685 zł poprzez podanie w karcie kalkulacyjnej zawyżonych kosztów produkcji wywietrzników i uzyskanie zatwierdzenia ceny jednostkowej 700 zł. Faktyczna należność wynosiła 337,95 zł za komplet. Rewizja obrońcy zarzucała m.in. obrazę prawa materialnego i błędną ocenę okoliczności faktycznych, argumentując brak szkody dla stoczni i możliwość rozpatrzenia sprawy jako niegodziwego zysku. Sąd Najwyższy rozpoznał rewizję, zmieniając wyrok w zakresie kary.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy zmienił zaskarżony wyrok co do kary, skazując oskarżonego na 6 lat więzienia, 50.000 zł grzywny, utratę praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na trzy lata oraz przepadek telewizora i radioli. Zaliczył na poczet kary pozbawienia wolności okres tymczasowego aresztowania.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia Z. Kubec.Sędziowie: W. Dąbrowski, J. Dankowski (sprawozdawca).Prokurator: J. Sztumpf.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Gerarda K. oskarżonego z art. 1 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. (Dz. U. Nr 36, poz. 228) w związku z art. 1 § 1 lit. b) ustawy z dnia 21 stycznia 1958 r. (Dz. U. Nr 4, poz. 11), po rozpoznaniu założonej przez obrońcę oskarżonego rewizji od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Gdańsku z dnia 31 sierpnia 1961 r., na podstawie art. 375, 383 pkt 3, 388 § 1 k.p.k., przyjmując, że kwota zagarnięta przez oskarżonego wynosi 85.115,30 zł,zaskarżony wyrok zmienił co do kary w ten sposób, że na podstawie art. 1 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. (Dz. U. Nr 36, poz. 228) w związku z art. 1 § 1 lit. a) ustawy z dnia 21 stycznia 1958 r. (Dz. U. Nr 4, poz. 11) skazał oskarżonego na 6 (sześć) lat więzienia, 50.000 zł (pięćdziesiąt tysięcy) grzywny z zamianą w razie nieuiszczenia jej w terminie na więzienie, licząc każdy dzień po 100 zł, na mocy zaś art. 47 § 1 lit. c) i art. 2 § 1 ustawy z dnia 21 stycznia 1958 r. (Dz. U. Nr 4, poz. 11) orzekł w stosunku do oskarżonego utratę praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na trzy lata oraz przepadek na rzecz skarbu Państwa telewizora marki "Record" nr 7460 i radioli "Caruso" nr 39655; na zasadzie art. 58 k.k. zaliczył skazanemu na poczet kary pozbawienia wolności okres tymczasowego aresztowania od dnia 25 maja 1961 r. (...).Wyrokiem Sądu Wojewódzkiego w Gdańsku z dnia 31 sierpnia 1961 r. Gerard K. skazany został z mocy art. 1 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. (Dz. U. Nr 36, poz. 228) w związku z art. 1 § 1 lit. b) ustawy z dnia 21 stycznia 1958 r. (Dz. U. Nr 4, poz. 11) i art. 47 § 1 lit. c) k.k. na 9 lat więzienia, 50.000 zł grzywny, utratę praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na 3 lata oraz przepadek telewizora marki "Record" nr 7460 i radioli "Caruso" nr 39655 za to, że w okresie od grudnia 1960 r. do kwietnia 1961 r. w G. wyłudził na szkodę Stoczni w G. kwotę sięgającą 134.685 zł przez to, iż jako wykonawca wywietrzników do drzwi kabin okrętowych typu 10-108 z ramienia P.P. Dom Techniczno-Handlowy:a) podając w karcie kalkulacyjnej wielokrotnie wyższe koszty produkcji poszczególnych elementów wywietrzników i koszty specjalne oraz oświadczając niezgodnie z prawdą, że wszystkie elementy wykonane zostały w jego własnym warsztacie, uzyskał podstępnie od Wojewódzkiej Komisji Cen zatwierdzenie ceny jednostkowej jednego kompletu wywietrzników w wysokości 700 zł;b) dostarczył Stoczni w G. 600 kompletów wywietrzników, zafakturował je w cenie po 700 zł za komplet i pobrał tę cenę, gdy tymczasem faktyczna jego należność, obliczona na podstawie rzeczywistych kosztów produkcji i legalnego zysku, wynosiła jedynie 337,95 zł za komplet.Od tego wyroku obrońca oskarżonego założył rewizję, zarzucając:I. obrazę art. 1 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. (Dz. U. Nr 36, poz. 228) i art. 14 k.k. przez skazanie oskarżonego z tego przepisu mimo braku cech przestępstwa w zarzuconym mu czynie, skoro:a) oskarżony nie uczynił nic, by zagarnąć mienie społeczne,b) nie rozliczył się jeszcze ze Stocznią w G. z całej dostawy wywietrzników i na ewentualne pokrycie obniżonej ceny pozostawił w Stoczni wierzytelność w kwocie 100.000 zł,c) Stocznia w G. nie poniosła na tej transakcji żadnej szkody, gdyż armator zagraniczny zapłacił za wywietrzniki całą należność wraz z doliczonym do tego zarobkiem Stoczni oraz skorod) w tych warunkach sprawa mogłaby być rozpatrywana jako osiągnięcie przez oskarżonego ewentualnego niegodziwego zysku w ramach przepisu art. 8 lub 9 ustawy z dnia 13 lipca 1957 r. (Dz. U. Nr 39, poz. 171);II. obrazę przepisów art. 8, 320, 339 k.p.k. przez nierozważenie, że oskarżony w chwili sporządzania i składania karty kalkulacyjnej do Wojewódzkiej Komisji Cen:a) nie znał całkowitych kosztów produkcji poszczególnych elementów wywietrznika, a zwłaszcza:1) ceny wyprasek poliestyrenowych,2) ceny matryc wtryskowych,3) ceny eloksydacji listewek w "Inco",4) ceny poważniejszych elementów wywietrznika, które w głównej mierze zaważyły na wysokości kosztów zawartych w karcie kalkulacyjnej,b) nie wiedział, ile będzie wynosiło faktyczne zużycie poliestyrenu na wyprodukowanie kompletu wyprasek (6 sztuk), a w każdym razie nie mógł przypuszczać, że zużycie to będzie znacznie mniejsze od ilości podanej w dokumentacji technicznej (0,78 kg),c) nie wiedział, że Zakłady Galanteryjne "Plastic" w W. używają do produkcji wyprasek krajowego poliestyrenu nabytego po specjalnej cenie 38 zł za 1 kg zamiast w cenie 100 - 130 zł za 1 kg,d) nie znał ceny materiału zużytego na wykonanie matrycy wtryskowej i mimo orientowania się co do kosztów robocizny (29.000 zł) zmuszony był podać w karcie kalkulacyjnej orientacyjną cenę za wyprodukowanie matrycy w kwocie 40.000 zł,e) zmuszony był do zamówienia drugiej formy wtryskowej do wyprasek, aby na wypadek popsucia się jednej matrycy nie być skazany na przestoje i na ewentualne płacenie kar umownych za zwłokę;III. błędną ocenę okoliczności faktycznych przyjętych za podstawę wyroku przez bezkrytyczne oparcie się Sądu Wojewódzkiego na wyliczeniach biegłych, które to wyliczenia, zdaniem rewizji, zawierają błąd dotyczący właściwego obliczenia obrotu, co w istotnym stopniu wpłynęło na ogólne wyliczenie rzeczywistej ceny wywietrzników i w konsekwencji dało zamiast właściwej kwoty 12.410,20 zł fałszywą kwotę 134.685 zł.Rewizja zawiera wniosek o uchylenie zaskarżonego wyroku i o uniewinnienie oskarżonego, a ewentualnie - o przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktyczneSąd Najwyższy wyraził następujący pogląd prawny:ad I. Zarzut obrazy prawa materialnego jest bezpodstawny.Dla bytu przestępstwa polegającego na zagarnięciu mienia społecznego jest obojętne, w jaki sposób sprawca, realizując swój zamiar, działał, aby znaleźć się w bezprawnym posiadaniu tego mienia. W niniejszej sprawie takim działaniem była zbyt wysoka i niezgodna z rzeczywistością kalkulacja cen na poszczególne elementy wywietrzników, sporządzona przez oskarżonego po to, aby dokonać zagarnięcia różnicy pomiędzy realną ich wartością a ceną zapłaconą za nie przez Stocznię w G.Transakcja sprzedaży 600 sztuk wywietrzników dla Stoczni w G., dokonana przez oskarżonego po cenie znacznie wyższej od rzeczywistych kosztów produkcji - przy uwzględnieniu, oprócz kosztów robocizny i materiałów, także narzutów, podatku i marży zarobkowej - mogłaby być oceniona w ramach przepisów art. 8 § 2 i art. 9 ustawy z dnia 13 lipca 1957 r. (Dz. U. Nr 39, poz. 171), jak tego domaga się rewizja oskarżonego, wówczas, gdyby nabywcą tego towaru był podmiot gospodarki prywatnej, a nie gospodarki uspołecznionej. Skoro jednak oskarżony czynem swym naruszył także przepis art. 1 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. (Dz. U. Nr 36, poz. 228), to Sąd Wojewódzki zgodnie z art. 36 k.k. słusznie zastosował do oskarżonego przepis surowszy.Nie jest również słuszny pogląd rewizji, że w niniejszej sprawie nie może być mowy o zagarnięciu, skoro Stocznia w G. w transakcji tej nie poniosła szkody oraz skoro oskarżony pozostawił w Stoczni swą wierzytelność do rozliczenia w kwocie około 100.000 zł za dostawę dalszych 120 sztuk wywietrzników.Należy zaznaczyć, że Stocznia w G. już w chwili wypłacenia oskarżonemu wygórowanej należności za dostawę 600 sztuk wywietrzników poniosła konkretną szkodę materialną, a sam fakt, że szkodę tę Stocznia w pewnej mierze powetowała sobie w transakcji z zagranicznym armatorem, nie świadczy wcale o tym, że szkody takiej w chwili popełnienia przestępstwa nie było. Poza tym Stocznia nie osiągnęła takiego zysku, jaki by jej przypadł, gdyby oskarżony pobrał za wywietrzniki cenę odpowiadającą kosztom produkcji, a nie cenę wygórowaną.Również dla oceny czynu oskarżonego bez znaczenia jest sprawa jego pretensji do Stoczni w G. za dostawę dalszych 120 sztuk wywietrzników, skoro w danym wypadku obowiązywała, uzgodniona z odbiorcą i zatwierdzona przez Wojewódzką Komisję Cen, cena 700 zł za jeden wywietrznik. Nie może być tutaj mowy o cenie wynikowej i o jakimś końcowym rozliczeniu, chyba żeby oferent sam zechciał obniżyć cenę, czego jednak oskarżony Gerard K. nie uczynił. Przeciwnie, polikwidował on całą wygórowaną należność za dostarczone 600 sztuk wywietrzników, mimo że doskonale był zorientowany w kwestii rzeczywistych kosztów ich produkcji.ad II. Bezzasadny jest zarzut, jakoby oskarżony Gerard K. w chwili sporządzenia i składania w Wojewódzkiej Komisji Cen karty kalkulacyjnej nie znał kosztów produkcji poszczególnych elementów wywietrzników i jakoby dlatego podał wyższe ceny kalkulacyjne ich produkcji od cen rzeczywistych.Oskarżony nie uwzględnił przede wszystkim w swej kalkulacji pomocy innych warsztatów, lecz wykazał - niezgodnie z prawdą - całość produkcji jako produkcję własną, mimo że prawie wszystkie elementy wywietrznika były wytwarzane przez inne zakłady.W związku z wykazaniem w karcie kalkulacyjnej własnej pracy przy produkcji wywietrzników oskarżony bezpodstawnie doliczył sobie narzut ogólnych kosztów zakładowych do własnej robocizny w wysokości 85% wartości przerobu, wskutek czego wystąpiło dalsze zwiększenie cen kalkulacyjnych.Z zeznań świadków, a także z faktur, z kart kalkulacyjnych i z treści korespondencji z Zakładami Galanteryjnymi "Plastic" w W. oraz korespondencji co do wykonania wyprasek wynika, że oskarżony Gerard K., przystępując w dniu 27 listopada 1960 r. do sporządzenia karty kalkulacyjnej, dobrze wiedział, iż poza obróbką niektórych części i ich montażem wszystkie elementy zostaną wykonane obcymi siłami, oraz doskonale był zorientowany co do wysokości cen poszczególnych elementów wywietrznika, skoro elementy te były wyprodukowane jeszcze przed zatwierdzeniem w dniu 1 grudnia 1960 r. cen przez Wojewódzką Komisję Cen.Okoliczność ta została zresztą potwierdzona protokołem odbioru z dnia 25 listopada 1960 r., z którego wynika, że oskarżony przekazał Stoczni w G. 100 sztuk gotowych wywietrzników. W tych warunkach twierdzenie oskarżonego, jakoby w chwili sporządzenia karty kalkulacyjnej nie znał cen produkcji poszczególnych elementów, utrzymać się nie może.ad III. Zarzut błędnej oceny okoliczności faktycznych sprawy w związku z rzekomo niewłaściwym obliczeniem przez biegłego K. wysokości obrotu nie jest słuszny.Wysokość obrotu ustalona przez biegłego K. została obliczona prawidłowo według właściwego systemu stosowanego w kalkulacji. Również wysokość podatku obrotowego została właściwie obliczona na podstawie specjalnych tabel służących do tego celu.Kwota podatku obrotowego obliczona przez biegłego nie odbiega zasadniczo w swej wysokości od faktycznie zapłaconej kwoty tego podatku przez oskarżonego, co również świadczy o właściwym oszacowaniu wysokości obrotu.Natomiast kwota podatku obrotowego sugerowana w rewizji oskarżonego różni się w sposób zasadniczy od faktycznej wysokości tego podatku, z czego obrona wyciąga fałszywe wnioski co do wysokości obrotu.Autor rewizji, powołując się w przytoczonych przez siebie przykładach na elementarne zasady rachunkowości handlowej, popełnił w swych wyliczeniach błędy matematyczne, które w sposób zasadniczy zaciemniają faktyczny obraz rzeczywistości. Autor rewizji przeprowadza mianowicie następujące rozumowanie: do kosztów produkcji dolicza kolejno 30% zysku, następnie 5% podatku obrotowego i 7% dla DTH, w wyniku czego otrzymuje wysokość poniesionych kosztów, a następnie dokonuje odwrotnego działania, odejmując kolejno od sumy nakładów 7% dla DTH, 5% podatku obrotowego i 30% zysku, przy czym posługując się tą metodą, nie otrzymuje oczywiście w konsekwencji takich samych kosztów produkcji. Błąd rachunkowy polega na tym, że zamiast odejmować od sumy kosztów kwoty narzutu obliczone w swej kalkulacji, autor rewizji odejmuje procenty obliczone od innej, a nie tej samej podstawy, co w zasadniczy sposób zniekształca wynik.Następnie w przytoczonych w rewizji przykładach autor rewizji, posługując się tą samą (fałszywą) metodą i popełniając ten sam błąd, dochodzi do rażąco błędnych wniosków. Twierdzi więc, że skoro oskarżony otrzymał za jedną sztukę wywietrzników kwotę 700 zł, to przy poniesionych nakładach obliczonych w pierwszej wersji na sumę 325,58 zł za sztukę koszt wywietrznika równałby się cenie sprzedażnej; jeśli się weźmie pod uwagę faktycznie poniesione koszty przyjęte przez Sąd Wojewódzki w wyroku na kwotę 412,67 zł, wypadałoby, że koszt ten przewyższałby cenę sprzedażną (o tym jednak autor rewizji już nie pisze i nie przeprowadza obliczeń na podstawie tej straty).Tymczasem nie ulega wątpliwości, że różnica między ceną jednostkową 700 zł za jeden komplet wywietrzników pobraną przez oskarżonego a faktycznie poniesionymi kosztami 412,67 zł za sztukę, pomnożona przez 600, wyniosła konkretną i pokaźną kwotę 134.685 zł, która to kwota, poddana przez autora rewizji błędnym działaniom rachunkowym, w rzeczywistości nie da się zredukować do zera ani do kwoty 12.410,20 zł. Trzeba zaznaczyć, że autor rewizji posługuje się przyjętą przez Sąd Wojewódzki najkorzystniejszą dla oskarżonego stawką 412,67 zł i kwotą 325,50 zł i że nie kwestionuje samej wysokości tych kwot.Tak więc okazuje się, że system wyliczenia zastosowany przez biegłego i przyjęty przez Sąd Wojewódzki jest prawidłowy.Bezbłędnie też została określona wysokość straty poniesionej przez Stocznię w G. w wyniku transakcji z oskarżonym. Nie oznacza to jednak, że trzeba postawić znak równości pomiędzy wspomnianą stratą a sumą, której zagarniecie można oskarżonemu przypisać.Od kwoty określającej stratę Sąd Najwyższy odliczył 40.000 złotych wykazane przez oskarżonego w karcie kalkulacyjnej jako projektowany wydatek na zapasową formę wtryskową. Sąd Najwyższy doszedł bowiem do przekonania, że nie można na podstawie istniejących dowodów ustalić w sposób kategorycznie pewny, że oskarżony sumę tę miał zamiar zagarnąć. Sąd Najwyższy uznał, że nie została przeciwdowodami wyeliminowana i taka możliwość, iż oskarżony, kalkulując koszty, chciał rzeczywiście wydatkować pieniądze na zapasową formę po to, by zabezpieczyć się na wypadek pęknięcia formy użytej do produkcji. Oskarżonemu mogło chodzić o to, by nie dopuścić do przestoju produkcji w razie awarii i by zapewnić Stoczni w G. dotrzymanie terminu umowy w stosunku do zagranicznego armatora. Jak wynika bowiem z opinii biegłego K., wyprodukowanie nowej formy trwałoby około 6 tygodni. Okoliczność, że w toku produkcji oskarżony zrezygnował z zakupienia zapasowej formy i że w związku z tym nie wydatkował owej sumy 40.000 zł, choć ją poprzednio umieścił w karcie kalkulacyjnej i wliczył do kosztów własnych, stwarza dla Stoczni w G. roszczenie cywilne wobec oskarżonego, natomiast nie świadczy o zamiarze zagarnięcia.Nie należy zapominać, że podjęta przez oskarżonego produkcja miała charakter pionierski i że to, co w świetle późniejszych doświadczeń okazało się niepotrzebne, mogło pierwotnie inaczej wydawać się oskarżonemu.Oprócz wspomnianej sumy 40.000 zł Sąd Najwyższy odliczył nadto kwotę 9.569,70 zł, potrąconą oskarżonemu tytułem kary konwencjonalnej. Kwoty tej oskarżony nie zagarnął, skoro ją wydatkował na zapłacenie kary.Tak więc suma, której zagarnięcie przypisuje się oskarżonemu, uległa redukcji o około 50.000 zł.Okoliczność ta spowodowała zmianę kwalifikacji prawnej czynu i odbiła się na wymiarze kary. Sąd Najwyższy uznał, że kara 6 lat więzienia będzie - obok dotychczasowych kar dodatkowych i kary grzywny - współmierna do przypisanego oskarżonemu przestępstwa.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 1 § 1art. 375art. 47 § 1art. 2 § 1art. 58 KKart. 14 KKart. 8art. 8 § 2art. 9art. 36 KK§ 1§ 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 17.07.2026.