II KR 64/68

WyrokIzba Karna1968-06-14

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy w przypadku zagarnięcia mienia społecznego przez kierownika stoiska, poprzez sprzedaż części samochodowych po zawyżonych cenach i fałszowanie dokumentacji, odszkodowanie powinno być zasądzone na rzecz wszystkich przedsiębiorstw uspołecznionych, czy też tylko na rzecz przedsiębiorstwa, które bezpośrednio poniosło szkodę?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że w przypadku zagarnięcia mienia społecznego przez kierownika stoiska, polegającego na sprzedaży części samochodowych po zawyżonych cenach i fałszowaniu dokumentacji, bezpośrednio naruszone zostało dobro prawne Przedsiębiorstwa Państwowego "M". W związku z tym, odszkodowanie powinno być zasądzone wyłącznie na rzecz tego Przedsiębiorstwa, a nie na rzecz wszystkich bliżej nieokreślonych przedsiębiorstw uspołecznionych. Błąd Sądu Wojewódzkiego w tym zakresie doprowadził do niedopuszczalnego zasądzenia odszkodowania na rzecz wielu podmiotów, co uniemożliwiałoby jego realizację.
Stan faktyczny
Władysław C., kierownik stoiska Przedsiębiorstwa Państwowego "M", zagarnął ponad 185 tys. zł na szkodę przedsiębiorstw poprzez sprzedaż części samochodowych po zawyżonych cenach i fałszowanie dokumentacji. Sprzedawał części z pominięciem kasy i ewidencji, dopisując je do oryginałów faktur, a pieniądze przywłaszczał sobie. Inni oskarżeni (August K., Edward M., Franciszek S.) zostali skazani za pomocnictwo w tym przestępstwie. Sąd Wojewódzki zasądził odszkodowanie na rzecz "poszkodowanych przedsiębiorstw uspołecznionych" oraz Przedsiębiorstwa Państwowego "M". Oskarżeni wnieśli rewizje, kwestionując ustalenia faktyczne, kwalifikację prawną czynów i wymierzone kary.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił wyrok w części dotyczącej oskarżonego Franciszka S. i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Zmienił wyrok w części dotyczącej przepadku majątku Władysława C. oraz zasądzenia odszkodowania, ograniczając je do Państwowego Przedsiębiorstwa "Motozbyt" w K. W pozostałych zaskarżonych częściach wyrok utrzymał w mocy.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia K. Wagner (sprawozdawca).Sędziowie: I. Kazimierczak. W. Ostrowski.Prokurator Prokuratury Generalnej: A. Graff.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Władysława C., oskarżonego z art. 1 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. (Dz. U. Nr 36, poz. 228) w związku z art. 1 § 1 lit. b) ustawy z dnia 21 stycznia 1958 r. (Dz. U. Nr 4, poz. 11), oraz Augusta K., Edwarda M. i Franciszka S., oskarżonych z art. 1 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. (Dz. U. Nr 36, poz. 228), po rozpoznaniu rewizji założonych przez oskarżonych od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Katowicach z dnia 29 kwietnia 1967 r., na podstawie art. 375, 383 pkt 3, 388 § 1 k.p.k.1) uchylił wyrok Sądu Wojewódzkiego w części dotyczącej oskarżonego Franciszka S. i w tym zakresie przekazał sprawę temuż Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania;2) zmienił wyrok Sądu Wojewódzkiego:a) w części dotyczącej dodatkowej kary przepadku majątku wymierzonej oskarżonemu Władysławowi C. - w ten sposób, że przepadek ten ograniczył do radioaparatu, fortepianu i adaptera (...);b) w części dotyczącej zasądzonego w trybie art. 3311 § 1 k.p.k. odszkodowania - w ten sposób, że zasądzenie odszkodowania następuje tylko na rzecz Państwowego Przedsiębiorstwa "Motozbyt" w K., a nie na rzecz tego Przedsiębiorstwa i innych przedsiębiorstw uspołecznionych;3) w pozostałych zaskarżonych częściach wyrok Sądu Wojewódzkiego utrzymał w mocy (...).Uzasadnienie faktyczneWyrokiem Sądu Wojewódzkiego w Katowicach z dnia 29 kwietnia 1967 r. zostali skazani między innymi:1) oskarżony Władysław C. z art. 1 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. (Dz. U. Nr 36, poz. 228) w związku z art. 1 § 1 lit. b) ustawy z dnia 21 stycznia 1958 r. (Dz. U. Nr 4, poz. 11) - na 8 lat więzienia, 80.000 zł grzywny, utratę praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na okres 5 lat oraz na częściowy przepadek mienia za to, że w okresie od czerwca 1963 r. do czerwca 1965 r. w K., jako kierownik stoiska nr 3 sklepu nr 1 Przedsiębiorstwa Państwowego "M" w K., przy realizacji sprzedaży części samochodowych za gotówkę oraz na inkaso dla przedsiębiorstw uspołecznionych zagarnął na szkodę tychże przedsiębiorstw co najmniej kwotę 185.381 zł w ten sposób, że dopuszczał się różnych niedozwolonych machinacji, a w szczególności sprzedawał części samochodowe stanowiące własność przedsiębiorstwa "M" bądź też nabyte z nie ustalonych źródeł po cenach wyższych od obowiązujących, a uzyskane w ten sposób nadwyżki wartościowe na stoisku wycofywał następnie w towarach i sprzedawał różnym odbiorcom uspołecznionym na sfałszowane przez siebie faktury sklepu lub zbywał w inny sposób, dzieląc się w niektórych wypadkach z pracownikami przedsiębiorstw uspołecznionych;2) oskarżony August K. z art. 27 k.k. w związku z art. 1 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. (Dz. U. Nr 36, poz. 228) - na 2 lata więzienia i 8.000 zł grzywny za to, że w czasie od 18 października 1963 r. do dnia 28 kwietnia 1965 r. w K., jako pracownik zaopatrzenia Centralnego Związku Spółdzielni Mleczarskich w C., udzielił pomocy kierownikowi stoiska nr 3 sklepu nr 1 Państwowego Przedsiębiorstwa "M" w K. Władysławowi C. do zagarnięcia kwoty 34.522 zł na szkodę różnych przedsiębiorstw uspołecznionych w ten sposób, że nabywał w tymże sklepie "M" różne części samochodowe na faktury sfałszowane, za co otrzymał z podziału pewne kwoty pieniężne;3) oskarżony Edward M. z art. 27 k.k. w związku z art. 1 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. (Dz. U. Nr 36, poz. 228) - na 2 lata więzienia i 8.000 zł grzywny za to, że w czasie od lipca 1963 r. do dnia 14 kwietnia 1965 r. w K., jako pracownik Przedsiębiorstwa Budownictwa Przemysłowego w G., udzielił pomocy kierownikowi stoiska nr 3 sklepu nr 1 Państwowego Przedsiębiorstwa "M" w K. Władysławowi C. do zagarnięcia kwoty 35.175,50 zł na szkodę różnych przedsiębiorstw uspołecznionych w ten sposób, że nabył w tymże sklepie "M" różne części samochodowe na faktury sfałszowane, za co otrzymał od Władysława C. pewne kwoty pieniężne;4) oskarżony Franciszek S. z art. 27 k.k. w związku z art. 1 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. (Dz. U. Nr 36, poz. 228) - na 1 rok i 6 miesięcy więzienia oraz na 5.000 zł grzywny za to, że w czasie od 21 czerwca 1963 r. do 12 kwietnia 1965 r. w K., jako pracownik Wojewódzkiego Przedsiębiorstwa Produkcji Pomocniczej w K., udzielił pomocy kierownikowi stoiska nr 3 sklepu nr 1 Państwowego Przedsiębiorstwa "M" w K. Władysławowi C. do zagarnięcia kwoty 25.994 zł na szkodę różnych przedsiębiorstw uspołecznionych w ten sposób, że nabywał w tymże sklepie "M" różne części samochodowe na faktury sfałszowane, w związku z czym uzyskiwał korzyści majątkowe.Tym samym wyrokiem zasądził Sąd Wojewódzki w trybie art. 3311 § 1 k.p.k. na rzecz "poszkodowanych przedsiębiorstw uspołecznionych" oraz na rzecz Państwowego Przedsiębiorstwa "M" w K. od oskarżonego Władysława C. 185.381 zł solidarnie z oskarżonymi: Michałem P. do wysokości 18.900 zł, Heleną R. do wysokości 13.055 zł 90 gr (oskarżeni Michał P. i Helena R. wyroku nie zaskarżyli), Augustem K. do wysokości 34.522 zł, Edwardem M. do wysokości 35.175 zł 50 gr i Franciszkiem S. do wysokości 25.994 zł, a na rzecz Skarbu Państwa opłatę wpisu w odpowiednim stosunku.Wyrok pierwszej instancji zaskarżyli oskarżeni Władysław C., August K., Edward M. i Franciszek S.I. Rewizja oskarżonego Władysława C. - domagając się zmiany zaskarżonego wyroku w ten sposób, że uznaje się oskarżonego za winnego przestępstwa przewidzianego w art. 10 ustawy z dnia 13 lipca 1957 r. (Dz. U. Nr 39, poz. 171), i wymierzenia mu za to kary w ramach powyżej cytowanego przepisu bądź uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania - zarzuca:1) obrazę art. 8, 320, 292 k.p.k. przez nierozważenie, że:a) biegli księgowi G. i S. stwierdzili na rozprawie, iż nie da się ustalić, jakie w ogóle przedsiębiorstwa uspołecznione zostały rzekomo pokrzywdzone i czy były to przedsiębiorstwa uspołecznione czy też prywatne,b) nie wszystkie noty ze zmianą cen albo odpowiednie protokoły sporządzone w przedsiębiorstwie "M" zostały przez biegłych uwzględnione i na tę okoliczność oskarżony Władysław C. prosił o powołanie świadka Pawła L., którego to jednak wniosku Sąd z obrazą art. 292 k.p.k nie uwzględnił,c) oskarżony Władysław C. miał obowiązek rozliczać się w stosunku do "M" tylko wartościowo i że rozliczenia jego były zawsze prawidłowe, a więc w stosunku do "M" wywiązywał się on ze swoich obowiązków należycie;2) błędną ocenę okoliczności faktycznych przyjętych za podstawę wyroku przez niesłuszne ustalenie, że:a) oskarżony Władysław C. przy pomocy oskarżonego Michała P. sprzedał około 427 sztuk karnistrów, jakkolwiek oskarżonego Michała P. Sąd uznał za winnego sprzedaży tylko około 70 sztuk tych karnistrów,b) pokrzywdzone zostały przedsiębiorstwa uspołecznione przez sprzedaż towarów po cenach wyższych od obowiązujących, jakkolwiek - jak to stwierdzili biegli na rozprawie - ceny zakupu części samochodowych na stoisku prowadzonym przez oskarżonego Władysława C. były sprawdzane przez księgowość tych przedsiębiorstw i nie było wypadku, żeby którekolwiek z przedsiębiorstw stwierdziło u siebie jakiekolwiek podwyższenie cen zakupu, a w związku z tym, żeby przedsiębiorstwo poniosło jakiekolwiek straty czy szkody;3) obrazę prawa materialnego przez skazanie oskarżonego z art. 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. (Dz. U. Nr 36, poz. 228), aczkolwiek istota przypisanego oskarżonemu przestępczego działania polegała na uprawianiu przez niego spekulacji przez wprowadzenie do obrotu towarów obcych, wobec czego należało czyn oskarżonego prawidłowo zakwalifikować z art. 10 ustawy z dnia 13 lipca 1957 r. (Dz. U. Nr 39, poz. 171).II. Rewizja oskarżonego Augusta K., ograniczona do zagadnień związanych z wymiarem kary, wnosi o wydatne złagodzenie kary pozbawienia wolności i uchylenie orzeczenia o grzywnie. Rewizja podnosi zarzut wymierzenia rażąco surowej kary (art. 371 pkt 4 k.p.k.), ponieważ:a) oskarżony August K. niemal do końca transakcji z oskarżonym Władysławem C. nie wiedział, że ten sprzedaje obce towary lub że handluje skradzionymi częściami samochodowymi,b) z opinii biegłego Jerzego K. wynika, że części ze wszystkich faktur nabytych przez Augusta K. zostały zamontowane do samochodu firmy, a oskarżony nie uzyskał dla siebie żadnych materialnych korzyści.III. Rewizja oskarżonego Edwarda M. - wnosząc o uchylenie zaskarżonego wyroku i o uznanie oskarżonego za winnego przestępstwa z art. 27 k.k. w związku z art. 10 ustawy z dnia 13 lipca 1957 r. (Dz. U. Nr 39, poz. 171) oraz o wymierzenie mu odpowiednio niższej kary z warunkowym zawieszeniem jej wykonania bądź o przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania oraz o uchylenie wyroku w części zasądzającej powództwo cywilne - zarzuca:1) obrazę art. 1 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. (Dz. U. Nr 36, poz. 228) przez zastosowanie do czynu oskarżonego Edwarda M. tego przepisu zamiast art. 10 ustawy z dnia 13 lipca 1957 r. (Dz. U. Nr 39, poz. 171);2) obrazę art. 8, 9, 320, 339 § 1 k.p.k. przez nierozważenie, że:a) oskarżony Edward M. działał w warunkach poważnego braku części samochodowych koniecznych w tym okresie i tylko ten fakt był przyczyną decyzji oskarżonego zakupu "towarów własnych" oskarżonego Władysława C.,b) biegły Jerzy K. i świadkowie Władysław G., Antoni P. i Irena G. stwierdzili, że oskarżony Edward M. "był naciskany o dostawę części",c) oskarżony Edward M. w swoich wyjaśnieniach wiarygodnie podał, że gdyby nie zgodził się na transakcję z oskarżonym Władysławem C., to nie wywiązałby się z obowiązków włożonych na niego przez przedsiębiorstwo,d) oskarżony wyrównał szkodę, co uzasadniało warunkowe zawieszenie mu wykonania kary,e) oskarżony miał b. dobrą opinię zawodową, ma 65 lat i cierpi na liczne schorzenia.IV. Rewizja oskarżonego Franciszka S. zawiera w konkluzji wniosek o zmianę wyroku i uniewinnienie oskarżonego bądź o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania lub o zmianę w części dotyczącej kary i zawieszenie mu orzeczonej kary pozbawienia wolności oraz zarzuca:1) błędną ocenę okoliczności faktycznych przyjętych za podstawę wyroku przez ustalenie, że oskarżony musiał wiedzieć o machinacjach Władysława C., gdyż kontakty ich były częste i bliskie, jakkolwiek:a) oskarżony Franciszek S. od początku śledztwa twierdził, że nie wiedział nic o podrabianiu przez Władysława C. rachunków do czasu kontroli IKR-u,b) Sąd I instancji nie wyjaśnił, na czym miały polegać częste kontakty Franciszka S. z Władysławem C.,c) Sąd Wojewódzki nie wyjaśnił, jaką korzyść majątkową odniósł oskarżony Franciszek S. i na czym ona polegała, a nadto w tej części nie dał wiary pomówieniom oskarżonego Władysława C., stwierdzając na karcie 37 uzasadnienia wyroku, że wyjaśnienia tegoż oskarżonego na wiarę nie zasługują, a na karcie 19 i 20 uzasadnienia wyroku przyjął za udowodnione, że oskarżony Władysław C. dopuszczał się różnych kombinacji tak sprytnie w stosunku do nabywców, iż nabywca był przekonany, że transakcja kupna została przeprowadzona prawidłowo;2) nierozważenie zeznań świadków S., D., G., W., N., których oskarżony Władysław C. tak samo załatwiał jak oskarżonego Franciszka S.;3) rażącą niewspółmierność kary w stosunku do przypisanego mu czynu.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje.1. Sąd Wojewódzki przypisał oskarżonemu Władysławowi C. zagarnięcie 185.381 zł na szkodę bliżej nie określonych uspołecznionych przedsiębiorstw, przy czym działanie oskarżonego jako kierownika stoiska "M" polegało na celowym podwyższaniu cen za sprzedawane części zamienne do samochodów, co prowadziło do powstawania w rozliczeniu stoiska nadwyżki wartościowej w drodze sprzedawania na własną rękę, z pominięciem kasy i ewidencji "M", części zamiennych za pomocą fałszowania dokumentacji. Przypisana kwota została wyliczona przez biegłych i określona (w rubryce 14 załącznika nr 3 do końcowego orzeczenia biegłych) jako "wartość artykułów sprzedanych po cenie wyższej". Określenie to jest mylne, gdyż proste przemnożenie cyfr z rubryk 11 i 13 tego załącznika wykazuje, że nie chodzi tu o wartość artykułów sprzedanych po cenie wyższej, ale o wartość różnicy wynikającej z podwyższenia cen. Biegli w swym orzeczeniu określili zresztą prawidłowo powyższą kwotę jako ogólną wartość różnicy osiągniętej na skutek działalności oskarżonego.Sąd Wojewódzki bezbłędnie ustalił, że przy wartościowym tylko rozliczeniu stoiska oskarżonego (oczywiście według cen katalogowych) podwyższenie tych cen przy sprzedaży o ogólną kwotę 185.381 zł musiało spowodować nadwyżkę wartościową 185.381 zł. Nadwyżki tej jednak na stoisku oskarżonego nie było, z czego Sąd Wojewódzki wysnuł logiczny wniosek, że nadwyżka ta została przez oskarżonego upłynniona. Upłynnienie musiało nastąpić w taki sposób, żeby pieniądze wpłynęły do rąk oskarżonego, a sprzedawane za nie ze stoiska zamienne części samochodowe (których brak wyrównał nadwyżką wartościową) nie były rejestrowane w dokumentacji sprzedaży "M". Celowi temu służył przyjęty przez oskarżonego "system" polegający na tym, że przy sprzedaży gotówkowej oskarżony wpisywał przez kalkę do oryginału faktury i jej kopii jedną niewielką pozycję, opłacaną w kasie, a następnie kupujący wracał do oskarżonego, który dopisywał mu rzeczywiście sprzedawane części zamienne, przedstawiające poważniejszą wartość. Dopisywanie części następowało tylko w oryginale faktury doręczanej kupującemu, natomiast w spisach faktury, księgowanych i rozliczanych przez "M" części te nie figurowały. Oskarżony inkasował osobiście, z pominięciem kasy, pieniądze za sprzedane części, które dopisywał do oryginału faktury. W ten sposób wszystkie założone przez oskarżonego cele były realizowane: zmniejszała się nadwyżka wartościowa, ponieważ wydawanymi ze stoiska a dopisywanymi do oryginałów faktur częściami zamiennymi, jako nie przechodzącymi przez ewidencję "M", stoisko oskarżonego nie było uznawane i jednocześnie oskarżony zamieniał na zagarniane przez siebie pieniądze nadwyżki wartościowe.Za prawidłowością dokonanych przez Sąd Wojewódzki w tej mierze ustaleń przemawia nie tylko nie kwestionowany fakt fałszowania przez oskarżonego faktur w wyżej opisany sposób, ale także i to, że ogólna wartość dopisanych do oryginałów faktur części zamiennych, za które należność nie wpłynęła do kasy "M", wyniosła 191.273 zł 80 gr, co jest kwotą tylko o 6.000 zł wyższą od "wygospodarowanej" przez oskarżonego nadwyżki wartościowej. Przy wzięciu pod uwagę, że oskarżony w sporadycznych wypadkach wystawiał także fałszywe rachunki na części, których nie wydawał ze stoiska (vide zeznania świadków M. i Z.), przyjąć można, że obie te kwoty "wygospodarowanych" różnic wartościowych i sprzedanych na własny rachunek - z pominięciem ewidencji "M" zamiennych części ze stoiska - bilansują się. Zeznania licznych świadków relacjonujących okoliczności, w jakich dokonywali zakupów u oskarżonego i wręczali do jego rąk pieniądze (dla przykładu: B., S., N., K., B., D., S., W., S., N., J., J.), a także wyjaśnienia współoskarżonych są dla oskarżonego jednoznacznie obciążające, ilustrując jego dążenie do dokonywania sprzedaży gotówkowych i pobierania pieniędzy z pominięciem kasy oraz rozmaite sposoby stosowane indywidualnie, zależnie od stopnia wtajemniczenia poszczególnego nabywcy, a prowadzące do realizacji zamierzonego celu. Sam oskarżony zresztą, przesłuchany w śledztwie przez prokuratora i z udziałem biegłego, odsłonił działanie wyżej opisanego mechanizmu przestępczego, mającego na celu zagarnianie mienia społecznego. Wyjaśnienia oskarżonego, że podpisał te wyjaśnienia "sądząc, iż będzie mógł je sprostować na rozprawie", są zupełnie nieprzekonywające ze względu na obfitość szczegółów i rzeczowość wyjaśnień. Całkowicie niezrozumiały byłby też powód, dla którego oskarżony miałby się zgodzić na obciążanie się niezgodnymi z prawdą wyjaśnieniami.Ocenione we wzajemnym powiązaniu omówione wyżej dowody nie pozwalają na zakwestionowanie stanowiska zajętego przez Sąd Wojewódzki co do uznania oskarżonego Władysława C. za winnego zagarnięcia mienia społecznego wartości 185.381 zł. Nietrafnie tylko Sąd Wojewódzki uznał, że zagarnięcie nastąpiło na szkodę "przedsiębiorstw uspołecznionych", co w konsekwencji doprowadziło do niedopuszczalnego zasądzenia odszkodowania w trybie art. 3311 § 1 k.p.k. na rzecz poszkodowanych przedsiębiorstw uspołecznionych oraz na rzecz Przedsiębiorstwa Państwowego "M" w K. Pokrzywdzona instytucja czy jednostka gospodarki uspołecznionej lub instytucja, o której mowa w art. 3311 k.p.k., musi być ściśle określona. W przeciwnym razie zasądzanie należności traci sens, gdyż nie mogłoby być zrealizowane, a nawet nie wiadomo, komu należałoby wydać tytuł wykonawczy. Pokrzywdzoną jednostką gospodarki uspołecznionej było w sprawie niniejszej Przedsiębiorstwo Państwowe "M" i tylko na rzecz tego Przedsiębiorstwa należało zasądzić odszkodowanie. Wprawdzie podwyższenie cen dokonywane w wystawianych przez oskarżonego fakturach prowadziło do powstawania nadwyżek w Przedsiębiorstwie Państwowym "M" kosztem różnych przedsiębiorstw zaopatrujących się w części zamienne, jednakże nadwyżki te znalazły się ostatecznie w aktywach Przedsiębiorstwa Państwowego "M" i rzutowały na wyniki handlowe tego Przedsiębiorstwa. Oskarżony sprzedawał na własny rachunek części zamienne z powierzonego mu stoiska, wprowadzał w błąd Przedsiębiorstwo Państwowe "M" co do swej działalności jako sprzedawcy przez fałszowanie faktur, a otrzymywane pieniądze przywłaszczał sobie. Tak więc przestępstwem oskarżonego zostało bezpośrednio naruszone dobro prawne Przedsiębiorstwa Państwowego "M". Rozstrzyga to w sensie negatywnym zarzut rewizji oskarżonego Władysława C., że nie da się ustalić, jakie przedsiębiorstwo zostało pokrzywdzone, a nawet nie wiadomo, czy było to przedsiębiorstwo uspołecznione.Nietrafny jest także zarzut rewizyjny niesłusznego nieuwzględnienia wniosku o przesłuchanie świadka Pawła L. Świadek ten według wniosku obrony dokonywał przecen i miał zeznać, że do protokołu przecen nie sporządzano not. Wobec oświadczenia oskarżonego, że w wypadku dokonywanej przeceny księgowość uznawała stoisko i wyrzucała saldo, którym oskarżony dalej się kierował, przesłuchanie tego świadka nie było potrzebne, ponieważ księgowość prawidłowo wprowadzała wszelkie przeceny do rozliczeń stoiska oskarżonego.Zagadnienie sprzedaży karnistrów przy pomocy Michała P. nie ma istotnego znaczenia dla czynu przypisanego oskarżonemu. Wartość tych karnistrów została wliczona do wartości ogólnych braków ilościowych na stoisku oskarżonego, określonej przez biegłych na 317.193 zł 20 gr. Braki w poszczególnych asortymentach części świadczyły tylko o dowolnym przerzucaniu tych części i nierejestrowaniu ich rozchodu, co odpowiadało opisanym wyżej założeniom oskarżonego i warunkowało ich realizację. Braki te stanowią więc tylko dodatkowy argument potwierdzający prawidłowość przeprowadzonego rozumowania. Sposób sprzedaży karnistrów nie miał wpływu na ustalenia Sądu wynikające z upłynnionej przez fałszowanie faktur i przechwytywanie pieniędzy nadwyżki wartościowej. Dla porządku wspomnieć jednak trzeba, że oskarżony sprzedawał karnistry nie tylko za pośrednictwem Michała P., ale także przez inne osoby, a w szczególności przez Antoniego F.Nieporozumieniem jest użyty w rewizji argument, że oskarżony wyliczył się prawidłowo wobec "M". Zgodnie z tym co zostało wyżej powiedziane właśnie zgodność rozliczenia wartościowego, a więc brak nadwyżki wartościowej świadczy przeciwko oskarżonemu.Słusznie wreszcie odrzucił Sąd Wojewódzki wyjaśnienia oskarżonego, sprzeczne zresztą z poprzednimi wersjami tych wyjaśnień, że oskarżony albo dopisywał na oryginałach faktur swoje własne towary, które bezprawnie sprzedawał w sklepie "M", albo dopisy te czynił fikcyjnie po to, aby poszczególni zaopatrzeniowcy mieli dokumenty rozliczeniowe na posiadane przez siebie części zamienne do samochodów. Wyjaśnienia te były nie do przyjęcia, gdyż sprzedawanie przez oskarżonego własnych części samochodowych, a także fikcyjne tylko dopisywanie do faktur nie mogło doprowadzić do rozpłynięcia się nadwyżki wartościowej na stoisku w "M". Ponadto wersja o fikcyjnym tylko dopisywaniu, bez pobierania ze stoiska dopisanej części, jest - poza sporadycznymi wypadkami - sprzeczna z jednolitymi zeznaniami świadków i wyjaśnieniami współoskarżonych.W tym stanie rzeczy zarówno ustalenia faktyczne jak i ocena prawna czynu oskarżonego zostały dokonane prawidłowo, z tym tylko zastrzeżeniem, że czyn oskarżonego naruszał nie art. 1 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. (Dz. U. Nr 36, poz. 228), lecz art. 2 § 1 tejże ustawy ze względu na to, iż oskarżony Władysław C., jako kierownik stoiska, miał powierzony sobie towar, który był przedmiotem zagarnięcia. Wobec zastosowania ustawy z dnia 21 stycznia 1958 r. (Dz. U. Nr 4, poz. 11) błąd ten nie ma praktycznego znaczenia.Do wymierzonych kar, które w ramach sankcji ustawy z dnia 21 stycznia 1958 r. (Dz. U. Nr 4, poz. 11), należy uznać za umiarkowane Sąd Najwyższy wprowadził tę tylko zmianę, że ograniczył przepadek majątku do przedmiotów zbytku zabezpieczonych w toku śledztwa. Protokół zabezpieczenia dotyczy bowiem także przedmiotów użytkowych (pralka, piecyk gazowy, niezbędne meble) potrzebnych rodzinie oskarżonego, orzekanie więc przepadku wszystkich tych przedmiotów nie było uzasadnione.2. Rewizję oskarżonego Augusta K. uznał Sąd Najwyższy za nietrafną.Nie może ulegać wątpliwości zła wiara oskarżonego Augusta K. i jego świadomość udzielenia pomocy oskarżonemu Władysławowi C. do zagarnięcia mienia społecznego, skoro nabywał on (August K.) części samochodowe w przedsiębiorstwie państwowym z wiedzą o tym, że otrzymuje te części na sfałszowane faktury, oraz skoro za te części płacił - z ominięciem kasy - do rąk oskarżonego Władysława C. i przyjmował w związku z tym od niego poczęstunki wódką i korzyści majątkowe.Niezrozumiałe są wywody rewizji na temat niedopuszczalności stosowania grzywny względem oskarżonego Augusta K., który został skazany za zjawiskową postać przestępstwa z art. 1 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. (Dz. U. Nr 36, poz. 228), a w sankcji tego przepisu figuruje, obok kary pozbawienia wolności, obligatoryjna kara grzywny. Oskarżonego spotkały umiarkowane represje w stosunku do wysokości kwoty, przy zagarnięciu której współdziałał. Oceniając wysokość kary, pamiętać trzeba także o tym, że oskarżony August K. popełnił przypisane mu przestępstwo w okresie zawieszenia kary 1 roku więzienia za czyn z art. 286 § 1 k.k.3. Nie zasługuje też na uwzględnienie rewizja oskarżonego Edwarda M.Oskarżony Edward M. - podobnie jak oskarżony August K. - doskonale zdawał sobie sprawę, że pomaga do zagarnięcia mienia społecznego. Oceniając świadomość oskarżonego Edwarda M., Sąd Wojewódzki stwierdził, że oskarżony Władysław C. poinformował oskarżonego Edwarda M., iż sprzedaje nadwyżki części przez siebie "wygospodarowane", że części te będą dopisywane do faktur oraz że z każdej takiej faktury płaconej gotówką do rąk oskarżonego Władysława C. oskarżony Edward M. otrzyma 200 zł, co w sumie dało około 6.000 zł za wszystkie części dopisane do faktur i zapłacone Władysławowi C.Ustalenia powyższe znajdują pełną podstawę w wyjaśnieniach samego oskarżonego Edwarda M. składanych w toku śledztwa. Na rozprawie oskarżony także przyznał dokonywanie transakcji nielegalnych z Władysławem C. wyjaśniając, że za pierwszą pozycję wpisaną do faktury płacił w kasie, a za następne dopiero później przez Władysława C. tylko na oryginale faktury (płacił mu gotówką). Na bardzo charakterystyczne wątpliwości oskarżonego Edwarda M.: "co z kopiami faktury?", oskarżony Władysław C. odpowiedział, że "da sobie radę". Nie do przyjęcia jest wyjaśnienie oskarżonego Edwarda M. złożone na rozprawie, że przypuszczał, iż kupuje własny towar oskarżonego Władysława C. W czasie konfrontacji z oskarżonym Władysławem C. oskarżony Edward M. wyjaśnił, że wiedział od Władysława C., iż ten ma nadwyżki na stoisku, że fałszuje faktury oraz że Edward M. przyjmował po 20% wartości części zamiennych objętych sfałszowanymi przez Władysława C. pozycjami faktur, za które zapłatę przekazywał Władysławowi C. Wyjaśnień tych oskarżony Edward M., po ich odczytaniu na rozprawie, nie zakwestionował.Podnieść trzeba z urzędu (a dotyczy to w równej mierze oskarżonych Augusta K. i Edwarda M.), że zgodnie z uchwałą składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 22 października 1965 r. VI KO 54/63 (OSNKW zeszyt 12 z 1965 r., poz. 140) przypisane im przestępstwa (udzielenia pomocy oskarżonemu Władysławowi C. do zagarnięcia mienia społecznego) należało zakwalifikować z art. 27 k.k. w związku z art. 2 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. (Dz. U. Nr 36, poz. 228), ponieważ nie mogli oni nie zdawać sobie sprawy z istnienia po stronie oskarżonego Władysława C., jako kierownika stoiska "M" z częściami zamiennymi, szczególnego stosunku do powierzonego mu mienia społecznego. Korektura tego błędu wymagałaby jednak niekorzystnych dla oskarżonych ustaleń, co przy kierunku założonych przez oskarżonych rewizji nie byłoby dopuszczalne.Wymierzonych oskarżonemu Edwardowi M. kar pozbawienia wolności i grzywny nie można uznać za surowe, zwłaszcza w stopniu rażącym, przy wzięciu pod uwagę wysokości sumy, co do zagarnięcia której udzielił on pomocy, osiągnięcia korzyści majątkowej i korzystania na szeroką skalę ze sfałszowanej dokumentacji. Warunkowe zawieszenie wykonania kary więzienia, którego domaga się rewizja, nie jest dopuszczalne ze względu na przepis art. 8 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. (Dz. U. Nr 36, poz. 228) i niewyrównanie szkody przez oskarżonego. To, że w toku zabezpieczenia roszczeń i kar pieniężnych została zajęta książeczka PKO z wkładem 100.000 zł, nie jest równoznaczne z pokryciem w całości szkody. Zabezpieczenie książeczki, tak jak zabezpieczenie każdej wartości, oznacza, że do zabezpieczonego mienia (a więc w wypadku sprawy niniejszej - do wkładu oszczędnościowego) może być po zakończeniu sprawy skierowana egzekucja. Art. 8 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. (Dz. U. Nr 36, poz. 228) natomiast wymaga pokrycia całej szkody przed prawomocnym zakończeniem sprawy, co dotychczas nie nastąpiło. Podniesiona na rozprawie rewizyjnej przez obrońcę oskarżonego Edwarda M. okoliczność, że w wyroku nie zostały dokładnie sprecyzowane pokrzywdzone przedsiębiorstwa i że nie było wiadomo, komu należy zapłacić, nie ma istotnego znaczenia, ponieważ zawsze istniała możność wpłacenia szkody do depozytu sądowego.Z tych przyczyn należało wyrok Sądu Wojewódzkiego także co do oskarżonego Edwarda M. utrzymać w mocy.4. Sąd Najwyższy podzielił wywody rewizji oskarżonego Franciszka S., że przypisanie mu pomocnictwa do zagarnięcia mienia społecznego nie zostało, jak dotychczas, w sposób przekonywający uzasadnione. Oskarżony Franciszek S. od początku wyjaśniał, że nie był świadomy fałszowania faktur przez oskarżonego i że o fakcie tym dowiedział się dopiero na skutek kontroli IKR. Oskarżony Władysław C. w sposób kategoryczny i jednoznaczny obciążył oskarżonego Franciszka S., jednakże Sąd Wojewódzki, jak to wynika z maszynopisu uzasadnienia, nie dał wiary oskarżonemu Władysławowi C. W tej sytuacji ustalenia Sądu Wojewódzkiego, że Franciszek S. "musiał" wiedzieć o machinacjach oskarżonego Władysława C. oraz że miał z nim bliskie i częste kontakty, nie mają dostatecznej podstawy dowodowej.W szczególności nie wyjaśnił Sąd Wojewódzki czy sformułowany w sposób ogólny passus uzasadnienia o odmowie wiary wyjaśnieniom oskarżonego Władysława C. dotyczy tylko fragmentu tych wyjaśnień, w którym była mowa o niezabieraniu części zamiennych ze stoiska "M" przez oskarżonego Franciszka S., na co zdaje się wskazywać dalszy tok rozumowania. Gdyby passus ten dotyczył ogólnie całokształtu wyjaśnień oskarżonego Władysława C. dotyczących Franciszka S., to odmówienie wiary Władysławowi C. byłoby przedwczesne, gdyż nie zostały rozważone dowody, które mogą przemawiać za prawdziwością tego pomówienia i je potwierdzać. Należą do nich wyjaśnienia oskarżonego Michała P., który wbrew zaprzeczeniom Franciszka S. potwierdził słowa Władysława C., że oskarżony był u niego w sprawie upłynnienia karnistrów, a dalej - wyjaśnienia oskarżonej Heleny R., z których wynika, że Franciszek S. zgodnie z "systemem" opłacał pierwszą pozycję faktury, a następne na stoisku. W takiej sytuacji nie mogłoby być mowy o nieświadomości oskarżonego Franciszka S. co do fałszowania faktur, albowiem jest rzeczą ewidentną, że w chwili opłacania w kasie pozycje opłacone później na stoisku nie były jeszcze wpisane oraz że oskarżony wiedział, iż rachunki opłaca się w kasie.Wyjaśnienia oskarżonego Franciszka S. także fragmentarycznie potwierdzają pomówienia oskarżonego Władysława C. co do tego, że rzeczywiście Władysław C. kazał płacić sobie, a nie w kasie, i że takich właśnie wpłat do rąk Władysława C. oskarżony Franciszek S. dokonywał, a dalej - że istotnie oskarżony Władysław C. był w mieszkaniu oskarżonego Franciszka S. Nieprzekonywająca też jest zupełnie z punktu widzenia logiki wydarzeń argumentacja oskarżonego Franciszka S., że obciążające wyjaśnienia Władysława C. są zemstą za to, że Franciszek S. wyrzucił Władysława C. ze swego domu za nieodpowiednie zachowanie się względem żony Franciszka S.Wobec sformułowań uzasadnienia zaskarżonego wyroku dotyczących oskarżonego Franciszka S. należy przyjąć, że materiał dowodowy został nienależycie rozważony bądź też że uzasadnienie zostało ujęte niejasno i nie oddaje rozumowania kompletu orzekającego. Powoduje to konieczność uchylenia zaskarżonego wyroku w stosunku do oskarżonego Franciszka S. i przekazania sprawy tego oskarżonego do ponownego rozpoznania.Sąd Najwyższy, zgodnie z tym co zostało wyżej powiedziane, skorygował zasądzenie odszkodowania w trybie art. 3311 § 1 k.p.k. w ten sposób, że odszkodowanie zostaje zasądzone na rzecz Państwowego Przedsiębiorstwa "M" w K. Zauważyć trzeba, że Sąd Wojewódzki wbrew uchwale składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 23 stycznia 1964 r. VI KO 14/63 (OSNKW zesz. 5 z 1964 r., poz. 69) nie zasądził odsetek od zasądzonego odszkodowania.Z tych przyczyn Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji wyroku.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 1 § 1art. 375art. 3311 § 1 KPKart. 27 KKart. 10art. 8art. 292 KPkart. 1art. 371 pkt 4 KPKart. 3311 KPKart. 2 § 1art. 286 § 1 KK

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 15.07.2026.