II KR 105/68
WyrokIzba Karna1969-01-25
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy ustalenia Sądu Wojewódzkiego oparte na wyjaśnieniach oskarżonych złożonych w postępowaniu przygotowawczym, które zostały zmienione lub odwołane na rozprawie, mogą stanowić podstawę skazania, zwłaszcza gdy świadkowie również zmienili swoje zeznania?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że ustalenia Sądu Wojewódzkiego oparte na wyjaśnieniach oskarżonych złożonych w postępowaniu przygotowawczym, nawet jeśli zostały one zmienione lub odwołane na rozprawie, mogą stanowić podstawę skazania. Sąd Wojewódzki prawidłowo ocenił materiał dowodowy, ujawniając sprzeczności i wyjaśniając przyczyny rozbieżności, a następnie dokonał wnikliwej oceny wyjaśnień i zeznań, uzasadniając, dlaczego oparł się na niektórych dowodach ze śledztwa, a odrzucił inne. Sąd Najwyższy podkreślił, że nie jest słuszny zarzut błędnej oceny materiału dowodowego przez danie wiary wyjaśnieniom oskarżonych ze śledztwa, które były dla nich niekorzystne, a odmówienie wiary wyjaśnieniom z rozprawy.Stan faktyczny
Sąd Najwyższy rozpoznał rewizje oskarżonych od wyroku Sądu Wojewódzkiego, który skazał ich za udział w zorganizowanej grupie przestępczej zajmującej się zagarnianiem pozaewidencyjnych nadwyżek mięsa i tłuszczu. Obrońcy podnosili zarzuty dotyczące błędnej oceny dowodów, w tym opierania się na wyjaśnieniach ze śledztwa, które zostały zmienione na rozprawie, oraz zarzuty dotyczące niedokładności opinii biegłych. Sąd Najwyższy analizował poszczególne zarzuty rewizji, odnosząc się do ustaleń Sądu Wojewódzkiego dotyczących winy, ilości zagarniętej masy mięsno-tłuszczowej oraz kwalifikacji prawnej czynów.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy w części zmienił zaskarżony wyrok w orzeczeniu o karze grzywny wobec Antoniego K. i w części dotyczącej Jana B. w zakresie początku przestępczej działalności, a w pozostałych zaskarżonych częściach wyrok utrzymał w mocy.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia Z. Kubec (sprawozdawca).Sędziowie: Z. Nyczaj, W. Ostrowski.Prokurator Prokuratury Generalnej: S. Markowski.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Antoniego K., Wincentego C., Leona J., Konstantego K., Edmunda S., Jana B., Zygmunta W., Franciszka P. i Emilii M., oskarżonych z art. 2 § 2 lit. a) ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. (Dz. U. Nr 36, poz. 228) w związku z art. 1 § 1 lit. b) i art. 2 ustawy z dnia 21 stycznia 1958 r. (Dz. U. Nr 4, poz. 11), Edwarda C., oskarżonego z art. 2 § 2 lit. a) ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. (Dz. U. Nr 36, poz. 228) w związku z art. 1 § 1 lit. b), art. 2 ustawy z dnia 21 stycznia 1958 r. (Dz. U. Nr 4, poz. 11) i art. 4 § 2 m.k.k., Stanisława M., oskarżonego z art. 2 § 2 lit. a) ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. (Dz. U. Nr 36, poz. 228), oraz Czesława K., oskarżonego z art. 7 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. (Dz. U. Nr 36, poz. 228), po rozpoznaniu rewizji założonych przez oskarżonych od wyroku Sądu Wojewódzkiego we Wrocławiu z dnia 15 stycznia 1968 r., na podstawie art. 375, 383 pkt 3, 384 pkt 2, 388 § 1 k.p.k.1) w części dotyczącej oskarżonego Antoniego K. zmienił zaskarżony wyrok w orzeczeniu o karze grzywny w ten sposób, że karę tę złagodził do 70.000 zł;2) w części dotyczącej oskarżonego Jana B. zmienił tenże wyrok w ten sposób, że jako początek przestępczej działalności przyjął 1962 rok;3) w pozostałych zaskarżonych częściach wyrok powyższy utrzymał w mocy (...).Uzasadnienie faktyczneSąd Najwyższy wyraził następujący pogląd:A. Obrońcy oskarżonych wiele uwagi poświęcili w rewizjach, a zwłaszcza w swoich wystąpieniach na rozprawie rewizyjnej, niedokładnościom w wyliczeniach dokonanych przez biegłego S. oraz przeszłości biegłego J. Podnoszonym przez obrońców zarzutom w dużej mierze nie można odmówić słuszności. Zauważyć jednak należy, że Sąd Wojewódzki ustalenia swe co do ilości zagarniętej przez poszczególnych oskarżonych masy mięsno-tłuszczowej oparł w zasadzie nie na wyliczeniach dokonanych przez biegłych, lecz na wyjaśnieniach samych oskarżonych oraz na zeznaniach tych świadków, którzy występowali w charakterze oskarżonych w sprawie karnej przeciwko Janowi S i innym (IV K 74/67).W związku z podniesionymi przeciw wspomnianym biegłym zarzutami Sąd Najwyższy, dokonując kontroli rewizyjnej zaskarżonego wyroku, pominął dowody z opinii biegłych S. i J., co powoduje, że zarzuty te, w zasadzie słuszne, stały się bezprzedmiotowe.Nie jest słuszny, podniesiony niemal we wszystkich rewizjach, zarzut błędnej oceny zebranego materiału dowodowego przez danie wiary wyjaśnieniom oskarżonych ze śledztwa, i to wyjaśnieniom najbardziej dla nich niekorzystnym, a odmówienie wiary wyjaśnieniom oskarżonych z rozprawy.Oskarżeni - rzeczywiście - w miarę prowadzenia postępowania przygotowawczego, a następnie sądowego zmniejszali w swych wyjaśnieniach ilości i wartości zagarniętych poza-ewidencyjnych nadwyżek mięsa i tłuszczu, a w niektórych wypadkach zmieniali także okresy swej przestępczej działalności. Jako powód zmiany wyjaśnień na rozprawie podawali sugestie wysuwane wobec nich przez przesłuchującego w postępowaniu przygotowawczym oraz obietnicę zwolnienia z aresztu w razie przyznania się do winy i złożenia wyjaśnień obciążających współoskarżonych.Również świadkowie, którzy w śledztwie obciążyli oskarżonych, a następnie na rozprawie zmienili lub odwołali swoje zeznania, podali jako powód tej zmiany dostosowanie się do sugestii wysuniętych wobec nich przez przesłuchującego albo obawę przed pozbawieniem ich wolności. Nie jest tu bez znaczenia, że tacy świadkowie, jak: Stefan M., Jan M., Stefan K., Jan S. czy Władysław S., byli oskarżonymi w analogicznej sprawie i że w ich interesie leżało odwołanie bądź zmiana zeznań na korzyść oskarżonych w niniejszej sprawie.Sąd Wojewódzki, jak to wynika z protokołu rozprawy, po stwierdzeniu sprzeczności w wyjaśnieniach oskarżonych na rozprawie i w wyjaśnieniach poprzednio składanych, ujawnił te sprzeczności zgodnie z art. 299 § 4 k.p.k. i zażądał wytłumaczenia przyczyn tych rozbieżności. Tak samo postąpił Sąd Wojewódzki w stosunku do tych świadków, których zeznania złożone na rozprawie różniły się od ich zeznań złożonych w śledztwie (art. 299 § 1 k.p.k.). Z uzasadnienia zaś zaskarżonego wyroku wynika, że Sąd Wojewódzki wyjaśnienia oskarżonych i zeznania świadków, złożone zarówno na rozprawie, jak i w śledztwie, oraz tłumaczenie się ich co do przyczyn istnienia tych rozbieżności, poddał wnikliwej ocenie oraz wyjaśnił, dlaczego oparł się na niektórych tylko wyjaśnieniach oskarżonych i zeznaniach świadków ze śledztwa oraz dlaczego odrzucił inne ich wyjaśnienia i zeznania złożone w śledztwie i na rozprawie.Stanowisko Sądu Wojewódzkiego w tej mierze należy uznać za słuszne, trudno bowiem wyobrazić sobie, żeby oskarżeni mogli się przyznać do nie popełnionych przestępstw, za które grozi kara wieloletniego więzienia, ulegając sugestiom przesłuchującego, iż spowoduje to ich zwolnienie, albo żeby przyznali się do udziału w zagarnięciu znacznie większych ilości mięsa, niż miało to miejsce w rzeczywistości.Dodać należy, że zgłoszony w rewizji zarzut oparcia ustaleń co do winy oskarżonych na niekorzystnych wyjaśnieniach ze śledztwa jest o tyle niesłuszny, iż Sąd, opierając swe ustalenia głównie na pomówieniach współoskarżonych w śledztwie, uwzględniał te pomawiające wyjaśnienia tylko wówczas, gdy znalazły one potwierdzenie w wyjaśnieniach innych współoskarżonych.Zresztą pogląd rewizji, że ustalenia Sądu oparte są na najbardziej niekorzystnych wyjaśnieniach oskarżonych ze śledztwa, jest również niesłuszny. Sąd w motywach wyroku przytacza bowiem okoliczności, które mogły obciążać oskarżonych, ale którym nie dał wiary. Na przykład na stronie 14 uzasadnienia wyroku, na której mówi się o roli oskarżonego Antoniego K., Sąd podaje, że nie wziął pod uwagę niekorzystnych wyjaśnień współoskarżonego Leona J. ze śledztwa, jako nasuwających wątpliwości; podobnie na stronie 19 (co do oskarżonego Jana B.) Sąd uwzględnił rozbieżności w zeznaniach świadka W. z kart 1173 i 1188 na korzyść oskarżonych.Rewizje oskarżonych Leona J., Konstantego K., Edmunda S. i Jana B. (konwojentów) podnoszą zarzut nieuwzględnienia przez Sąd na ich korzyść ponoszonych ubytków w transporcie.Wbrew obowiązującym przepisom w latach 1960-1961 dyrekcja Zakładów Mięsnych w J. nie uznawała ubytków w transporcie, co w pewnej mierze mogło narażać konwojentów na straty. Zarządzenie Ministra Handlu Wewnętrznego z dnia 3 lutego 1956 r., poz. 7, tabela nr 7, będąca załącznikiem nr 2 do tegoż zarządzenia (na które to zarządzenie powołuje się Sąd w motywach wyroku) dopuszcza ubytki w transporcie od 0,05 do 0,20% i uzależnia je od jakości i ilości mięsa lub wyrobów oraz od odległości od punktów dostawy. Sąd, analizując możliwości niezaliczenia ubytków w latach 1960/61 i ewentualnego wpływu ubytków na ustalone ilości zagarniętej masy mięsno-tłuszczowej, przyjmuje, że dowody, na których oparł swe ustalenia, dotyczyły kradzieży, które w końcowej fazie przynosiły członkom grupy przestępczej określone korzyści materialne, i nie odnoszą się do braków powstałych w wyniku ubytków transportowych.Stanowisko Sądu uznać należy za słuszne, jeśli się zważy, że oskarżeni-konwojenci sprzedawali kradzione nadwyżki i uzyskanymi kwotami dzielili się według obowiązującego w grupie przestępczej systemu rozliczeń.Przechodząc do omówienia rewizji oskarżonych Stanisława M., Edwarda C., Franciszka P. i Emilii M., należy stwierdzić, że rewizje te, uznając w większej lub w mniejszej mierze winę oskarżonych, zarzucają jednak, iż Sąd zastosował błędną kwalifikację prawną, a zwłaszcza że przypisał oskarżonym działanie w zorganizowanej grupie przestępczej. Również i ten zarzut, żeby nie wracać przy omawianiu poszczególnych rewizji do tej kwestii, należy omówić łącznie.Otóż oskarżeni jako kierownicy sklepów MHM (odpowiedzialni materialnie) stanowili jedno z ogniw grupy przestępczej, której celem było tzw. wygospodarowywanie pozaewidencyjnych nadwyżek mięsa i tłuszczu w Zakładach Mięsnych w J. oraz zbywanie tych nadwyżek za pośrednictwem kierowników sklepów uspołecznionych MHM. Zważywszy, że oskarżeni jako kierownicy sklepów realizowali ostateczny cel przestępczego działania, a mianowicie zbywanie nadwyżek i osiąganie pieniędzy, które następnie były dzielone między uczestników przestępczego porozumienia według ustalonego klucza - przyjąć należy, iż oskarżeni stanowili w systemie działania grupy przestępczej ogniwo bardzo ważne.Jest rzeczą zrozumiałą, że oskarżeni mogli się nie orientować co do liczby i składu poszczególnych uczestników grupy oraz co do wysokości, w jakiej partycypują oni w podziale osiąganych zysków z tej przestępczej działalności. Dokładna orientacja w składzie wszystkich uczestników nie była potrzebna do sprawnego działania grupy.Stąd też oskarżeni mieli kontakt jedynie z konwojentami, którzy pozaewidencyjne nadwyżki mięsa i "tłuszczu dostarczali według specyfikacji, na których fikcyjnie podawano dostawę tzw. elementów tanich. Konwojenci dostarczali te nadwyżki bądź łącznie z tzw. towarem legalnym, bądź też oddzielnie i inkasowali pieniądze po potrąceniu kwoty, która przypadała oskarżonym (5 zł od 1 kg) jako ich wynagrodzenie za udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Nie znaczy to wcale, że oskarżeni nie byli świadomi tego, skąd zbywane przez nich mięso i tłuszcze pochodzą oraz w jaki sposób zostały one osiągnięte. Ten pozornie bezpośredni jedynie kontakt oskarżonych wyłącznie z jedną osobą, a mianowicie z konwojentem, stanowi podstawę rewizja oskarżonych Stanisława M., Edwarda C., Franciszka P. i Emilii M. do żądania tego, by zastosować wobec nich kwalifikację prawna z art. 4 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. (Dz. U. Nr 36, poz. 228).Taka sytuacja byłaby możliwa, gdyby dostawa nielegalnego towaru odbywała się sporadycznie, i to w drobnych ilościach. Materiał dowodowy sprawy wykazał jednak, że dostawy te odbywały się przez dłuższy czas (oskarżony Stanisław M., Edward C., Franciszek P.), również przy tym po przejściu oskarżonych do innych sklepów MHM.Jeśli się weźmie pod uwagę długie okresy dostaw, dużą ilość pozaewidencyjnej masy mięsno-tłuszczowej branej do sprzedaży od konwojentów oraz częstotliwość tych dostaw, to przyjąć należy, iż świadomość oskarżonych co do uczestniczenia w zorganizowanej działalności przestępczej nie może ulegać wątpliwości.Za tą świadomością przemawia również sposób podziału pieniędzy, wskazujący na to, że konwojent musiał się dzielić z innymi osobami, skoro pobierał całą kwotę po potrąceniu jedynie 5 zł od 1 kg dla kierownika sklepu.W tych warunkach zastosowanie przez Sąd kwalifikacji prawnej czynów oskarżonych: Stanisława M., Edwarda C., Franciszka P. i Emilii M. z art. 2 § 2 lit. a) ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. (Dz. U. Nr 38, poz. 228) w związku z art. 1 § 1 lit. b) ustawy z dnia 21 stycznia 1958 r. (Dz. U. Nr 4, poz. 11) - jest prawidłowe.B. Przechodząc teraz do pozostałych zarzutów rewizji poszczególnych oskarżonych należy zauważyć, co następuje.I. Rewizja oskarżonego Antoniego K. podaje w wątpliwość słuszność przyjęcia przez Sąd winy oskarżonego za udowodnioną oraz skazanie go za udział w zagarnięciu masy mięsno-tłuszczowej w ilości co najmniej 15.400 kg, wartości około 539.000 zł, w zorganizowanej grupie przestępczej - ze względu na oparcie ustalenia winy tego oskarżonego głównie na pomówieniu współoskarżonych.Stanowisko rewizji oskarżonego Antoniego K. jest niesłuszne, a obszerne jej wywody stanowią w istocie polemikę z ustaleniami Sądu wynikającymi z jego swobodnej oceny.Oskarżony Antoni K. nie przyznał się w toku całego postępowania do winy i domagał się przeprowadzenia dowodu z dokumentów. Sąd trafnie jednak podkreśla, że za przyjęciem winy oskarżonego Antoniego K. przemawiają wyjaśnienia oskarżonych konwojentów, magazynierów magazynu porozbiorowego, a w pewnym stopniu także kierowników sklepów MHM.Wyjaśnienia oskarżonych Wincentego C., Leona J., Konstantego K., Edmunda S. i Jana B., a w szczególności ich przyznanie się do winy w toku śledztwa i częściowo na rozprawie co do ich działalności przestępczej związanej z działalnością oskarżonego Antoniego K., a nawet uzależnionej od oskarżonego Antoniego K., przekonywająco wspierają trafność oceny przez Sąd materiału dowodowego.Przeciwko magazynierom magazynu porozbiorowego, mianowicie Stefanowi N., Marianowi M. i innym, toczyło się odrębne postępowanie karne. Wniosek rewizji o odrębne rozliczenie "rozbieralni" i odrębne rozliczenie działu wykrawania jest niezasadny.Wprawdzie Sąd ustosunkował się dość ogólnikowo do zeznań świadków Konrada L. i Jana Mieczysława M. co do sposobu rozliczeń i potrzebnej dokumentacji, jednakże przy uwzględnieniu nieprawidłowości prowadzenia tej dokumentacji zeznania tych świadków nie mogły mieć zasadniczego znaczenia i wpływu na ustalenie Sądu, zwłaszcza że chodzi tu nie o zagarnięcie powodujące konkretny niedobór, lecz o zagarnięcie tzw. wygospodarowanych nadwyżek.Sąd przyjmując, że oskarżony Antoni K. uczestniczył w zagarnięciu co najmniej 15.400 kg masy mięsno-tłuszczowej, oparł się zasadnie na wyjaśnieniach oskarżonego Wincentego C. oraz na zeznaniach świadka Jana Mieczysława M., magazyniera magazynu rozbiorowego, i w świetle tych dowodów słusznie uznał wyjaśnienia oskarżonego Antoniego K. za oczywiście niezgodne z prawdą. Z dowodów tych bowiem wynika, że Wincenty C. pobrał od oskarżonego Antoniego K. 1.400 kg nadwyżek mięsnych, Stefan N. 9.000 kg i Marian M. 5.000 kg.II. Rewizja oskarżonego Wincentego C. kwestionuje brak ustalenia przez Sąd okresu, w którym oskarżony brał udział w przestępstwie.Jeśli się zważy, że Sąd w wyroku wziął pod uwagę okres, w którym oskarżony był na stanowisku magazyniera (od maja 1964 r. do sierpnia 1965 r.), to zarzut ten należy uznać za bezzasadny.Co się zaś tyczy ilości zagarniętej masy mięsnej, to Sąd Wojewódzki oparł się na wyjaśnieniach oskarżonego Wincentego C. ze śledztwa, kiedy to przyznał się on do zagarnięcia 3.800 kg mięsa. Wprawdzie oskarżony w toku późniejszych przesłuchań podawał inne ilości mięsa, np. 3.450 kg, a na rozprawie tylko 600 kg i 200 kg słoniny, to jednak brak jest podstaw do kwestionowania słuszności stanowiska Sądu Wojewódzkiego, skoro znajduje ono oparcie również w innych dowodach (oskarżony Konstanty K., Edmund S. i inni) oraz skoro Sąd ten uzasadnił swoje stanowisko w sposób przekonywający.III. Rewizja oskarżonego Leona J. nie jest słuszna.Zarzuty rewizji polemizują z prawidłowymi ustaleniami Sądu, który określił udział oskarżonego w zagarnięciu masy mięsno-tłuszczowej w ilości 10.000 kg i wartości 350.000 zł.Ustalenia te Sąd oparł głównie na wyjaśnieniach tegoż oskarżonego, w których oskarżony podał wymienione ilości przeznaczone do pozaewidencyjnej sprzedaży. Oskarżony, po odczytaniu mu na rozprawie jego wyjaśnień złożonych w śledztwie, w zasadzie potwierdził je, podając jednak mniejsze ilości mięsa, przy czym zeznawał wówczas chwiejnie, bo mówił początkowo o 2.000 kg, a później o 2.700 - 2.800 kg.Zarzut rewizji co do nierozliczenia norm ubytków w transporcie i pokrywania tychże norm z sum uzyskanych z nielegalnych dostaw mięsa został już omówiony wyżej.IV. Rewizja oskarżonego Konstantego K. zarzuca Sądowi - tak jak i rewizja innych oskarżonych - przyjęcie za podstawę ustaleń jednego z licznych wyjaśnień złożonych w śledztwie przy odrzuceniu wyjaśnień oskarżonego składanych na rozprawie głównej.Sąd, przyjmując uczestniczenie oskarżonego w zagarnięciu co najmniej 15.000 kg mięsa i tłuszczu, oparł się głównie na jego wyjaśnieniach w śledztwie.Wyjaśnienia oskarżonego Konstantego K., logicznie z sobą powiązane i uzupełnione wyjaśnieniami oskarżonego Franciszka P. oraz dowodem w postaci "grypsu" pisanego w więzieniu przez oskarżonego Konstantego K. do oskarżonego Franciszka P. - w odróżnieniu od rozbieżności wyjaśnień oskarżonego Konstantego K. z rozprawy głównej - zasługiwały na danie im wiary.Sąd Wojewódzki, wbrew twierdzeniu rewizji, nie przyjął podanych w akcie oskarżenia ilości i sum masy mięsno-tłuszczowej, natomiast opierając się na wyjaśnieniach oskarżonego w śledztwie, przyjął uczestniczenie oskarżonego w zagarnięciu ilości znacznie mniejszych. Należy jednak zauważyć, że Sąd w ustaleniach dotyczących zagarniętej masy towarowej przez oskarżonego Konstantego K. doszedł do sprzecznych wyliczeń. Tak więc Sąd uznaje na stronie 16 uzasadnienia wyroku, że oskarżony Konstanty K. dostarczył oskarżonemu Franciszkowi P. do 8.000 kg masy towarowej, a na stronie 20, że ten ostatni przyjął od oskarżonego Konstantego K. co najmniej 14.000 kg mięsa i 1.000 kg słoniny. Otóż wymienione 8.000 kg zostały przypisane w sentencji wyroku oskarżonemu Konstantemu K., a 14.000 kg mięsa i 1.000 kg słoniny oskarżonemu Franciszkowi P., mimo że ilość tę należało przypisać również oskarżonemu Konstantemu K. Rozbieżność ta, zresztą na korzyść Konstantego K., jest w tej mierze ewidentna, lecz ze wzglądu na brak rewizji prokuratora kwestia wysokości zasądzonego odszkodowania pieniężnego nie może już być zmieniona.Rewizja zarzuca bezzasadnie, że Sąd przyjął błędną kwalifikację co do tej części przestępczej działalności oskarżonego Konstantego K., która polegała na dostarczeniu przez niego do sklepu MHM innego towaru niż towar wymieniony w specyfikacji. Rewizja sugeruje przyjęcie w tej części kwalifikacji czynu z art. 286 § 1 k.k. Otóż co się tyczy tego zarzutu, to należy stwierdzić, że forma dostarczania do sklepów MHM innego towaru (najczęściej mięsa wołowego bez kości) niż towar wymieniony w specyfikacji (kości, skórki, itp.) stanowiła jeden z elementów zagarniania pozaewidencyjnych nadwyżek w systemie działania grupy przestępczej.Niesłuszny jest wreszcie zarzut rewizji, jakoby działalność przestępcza oskarżonego Konstantego K. nie mieściła się w czasie przyjętym przez Sąd - między innymi ze względu na to, że oskarżony w 1960 r. nie był konwojentem, a tylko pomocnikiem konwojenta. Wynika stąd, że oskarżony Konstanty K. dopuścił się przypisanego mu czynu początkowo jako pomocnik konwojenta, później zaś jako konwojent, co w kwestii winy, kwalifikacji i kary nie ma żadnego znaczenia.V. Rewizja oskarżonego Edmunda S. zarzuca: a) błędną ocenę okoliczności faktycznych przez nierozważenie, że oskarżony zagarniętą masę towarową (1.300 kg mięsa i tłuszczu ogólnej wartości 46.800 zł), do zagarnięcia której przyznał się na rozprawie, przeznaczył na pokrycie braków powstałych w transporcie, nie uwzględnionych przez kierownictwo Zakładów Mięsnych, oraz b) rażąco niewspółmierny wymiar kary w stosunku do przypisanego oskarżonemu czynu.Sąd przyjął, że oskarżony Edmund S. brał udział w zagarnięciu około 10.000 kg masy mięsno-tłuszczowej. Sąd oparł swe ustalenie głównie na zeznaniach świadków Stefana M. i Jana Mieczysława M., z których wynika, że oskarżony przyjął do pozaewidencyjnej sprzedaży około 8.000 kg masy towarowej. Sąd oparł się również na wyjaśnieniach oskarżonego, w których podał, że od oskarżonego Wincentego C. pobrał do pozaewidencyjnej sprzedaży 1.500 do 2.000 kg masy mięsno-tłuszczowej oraz, że brał udział w kradzieży - z transportu przeznaczonego do W. - 250 do 300 kg szynki.Z powyższych względów Sąd, na podstawie zeznań świadków oraz napisanego przez oskarżonego z więzienia "grypsu", uznał za niezgodne z prawdą wyjaśnienia oskarżonego złożone na rozprawie głównej oraz przyznanie się do zagarnięcia 1.300 kg masy mięsno-tłuszczowej, przyjmując zasadnie, że oskarżony podał na rozprawie ilości znacznie niższe od rzeczywistych.Niewliczanie konwojentom ubytków w transporcie w latach 1960-1961 omówiono już poprzednio.Nie jest wreszcie słuszny zarzut rażącej surowości kary, skoro kara więzienia została orzeczona w najniższym dopuszczalnym wymiarze, a grzywna jest wielokrotnie niższa od wartości zagarniętej masy mięsnej.VI. Nie są też słuszne zarzuty rewizji oskarżonego Jana B., jakoby wyjaśnienia współoskarżonych i zeznania świadków nie miały stanowić wystarczających dowodów winy oskarżonego, a to wskutek nierozważenia zeznań świadka Jana Mieczysława W. oraz przyjęcia, wbrew wyjaśnieniom Stefana M., że oskarżony Jan B. dostarczył mu kradzione mięso.Wbrew twierdzeniu, rewizji o nierozważeniu zeznań świadka Jana Mieczysława W., Sąd na stronie 19 uzasadnienia wyroku podaje, iż przyjmuje z zeznań Jana Mieczysława W. jedynie jego zeznania na karcie 1180. Rozbieżności w zeznaniach Jana Mieczysława W. na karcie 1173 i 1188 Sąd przyjął na korzyść oskarżonego Jana B.Na stronie 18 uzasadnienia wyroku Sąd przyjmuje, że Stefan N. dostarczył oskarżonemu Janowi B. do sprzedaży 5.000 kg mięsa i tłuszczu. Na podkreślenie zasługuje fakt, że Stefan N. podaje na karcie 1360 (co przyjmuje Sąd Wojewódzki), że oskarżony Jan B. pobrał z podległego mu magazynu i sprzedał 5 ton masy towarowej, a nie - jak to podaje rewizja - że oskarżony Jan B. miał dostarczyć Stefanowi N. kradzione mięso.Zarzut rewizji, że brak jest danych, iż Jan B. woził towar do sklepów w J., jest o tyle słuszny, że oskarżony przyznaje się do przestępczej działalności tak w śledztwie, jak i na rozprawie i podaje rok 1962 jako datę rozpoczęcia przestępczej działalności. Stąd też należało przyjąć, że oskarżony Jan B. popełnił zarzucony mu czyn w czasie od 1962 r.Podniesiona w rewizji kwestia ubytków w transporcie została już wyżej omówiona, nie zachodzi więc potrzeba dalszego ustosunkowywania się.Skoro więc z zeznań świadka Jana Mieczysława W. wynika, że oskarżony Jan B. pobrał od niego 6.000 kg nadwyżek, z zeznań Stefana N., że Jan B. pobrał od niego 5.000 kg, a z zeznań W., że Jan B. pobrał od niego dwukrotnie po 300 kg - to za prawidłowe należało uznać ustalenie Sądu Wojewódzkiego, iż oskarżony Jan B. zagarnął 11.600 kg nadwyżek, a nie, jak podał na rozprawie, 1.500 kg.VII. Rewizja oskarżonego Zygmunta W., która zarzuciła błędne ustalenie sytuacji oskarżonego w mechanice przestępstwa, jest niesłuszna.Sąd, przyjmując winę oskarżonego, oparł się głównie na przyznaniu oskarżonego oraz na wyjaśnieniach oskarżonych Leona J. i Edmunda S., a więc na materiałach postępowania przygotowawczego. Wobec braku możliwości oparcia się na dokumentacji, która prowadzona była nierzetelnie, Sąd oparł swoje ustalenia głównie na wyjaśnieniach oskarżonego i współoskarżonych. Dlatego też zarzut dowolnej oceny wyjaśnień współoskarżonych przez Sąd jest niezasadny, o czym zresztą była już wyżej mowa.Sąd Wojewódzki nie pominął zeznań świadków, tak jak to zarzuca rewizja oskarżonego Zygmunta W. Sąd rozważył na stronach 57 i 58 uzasadnienia - wprawdzie bardzo ogólnikowo - zeznania świadków przyjmując, że były to dwie grupy świadków. Sąd przyjmuje, że grupa świadków: sprzedawców, kierowników sklepów i innych pracowników MHM nie wniosła żadnych istotnych okoliczności mogących w sposób stanowczy potwierdzić winę oskarżonych bądź ją wyłączyć. Większość tych świadków (sprzedawców) podawała, niezgodnie z prawdą, znacznie mniejsze ilości przyjmowanego towaru, niż to wynikało z dokumentów dostawy.Do drugiej grupy świadków Sąd zaliczył pracowników Zakładów Mięsnych w J. (czeladnicy, portierzy, strażnicy i inni) i przyjął, że zeznania ich również nie wniosły istotnych okoliczności do sprawy.Przy rozważaniu zarzutów rewizji oskarżonego Zygmunta W. nie bez znaczenia jest wzięcie przez Sąd pod uwagę przyznania przez oskarżonego, że za pomoc przy rozładunku otrzymał od oskarżonego Edmunda S. i od oskarżonego Leona J. drobne kwoty do 50 zł, a przed odejściem na urlop od oskarżonego Leona J. po 500 zł, w sumie zaś otrzymał od Leona J. około 2.000 zł. Trudno przyjąć, żeby konwojenci Edmund S. i Leon J. - przy miesięcznym wynagrodzeniu za pracę w kwocie do 1.500 zł - dawali oskarżonemu - w formie napiwków za pomoc przy rozładunku - nawet te drobne kwoty wymienione przez niego na rozprawie. Takie wyjaśnienie oskarżonego jest diametralnie sprzeczne z jego wyjaśnieniami ze śledztwa, których zmiany na rozprawie nie potrafił logicznie uzasadnić.VIII. Rewizja oskarżonego Czesława K. zarzuca, że postępowanie dowodowe nie wykazało, żeby oskarżony działał w porozumieniu z grupą przestępczą, ani też, żeby wiedział on o istnieniu takiej grupy.Zarzuty rewizji są niesłuszne.Oskarżony Czesław K. został skazany z art. 7 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. (Dz. U. Nr 36, poz. 228), a nie z art. 6 lit. b) tejże ustawy, za to, że jako ładowacz pomagał konwojentom wspólnie z ładowaczem oskarżonym Zbigniewem M. w załadunku i rozładunku do sklepów kradzionego mięsa, w zamian za co otrzymał około 15.000 zł z wiedzą, że pieniądze te pochodzą ze sprzedaży kradzionego mięsa.Sąd, przyjmując winę oskarżonego Czesława K. za udowodnioną, oparł się głównie na wyjaśnieniach w tej mierze oskarżonego Konstantego K. złożonych w śledztwie, nie dając jednocześnie wiary wyjaśnieniom tegoż oskarżonego Konstantego K. na rozprawie, który zaprzeczył wręczeniu oskarżonemu Czesławowi K. kwoty około 15.000 zł, ale bez przekonywającej argumentacji zmiany swych wyjaśnień.IX. Rewizja oskarżonego Franciszka P. kwestionuje wysokość przypisanej przez Sąd kwoty jako kwoty zagarniętej i żąda zmiany kwalifikacji prawnej czynu oskarżonego.Oskarżony przyznał się do winy, podając na rozprawie sądowej, że przyjął od oskarżonego Konstantego K. 4.800 kg masy mięsno-tłuszczowej.Sąd oparł swe ustalenia na wyjaśnieniach i materiałach śledztwa, a w szczególności na wyjaśnieniach oskarżonego. Oskarżony Franciszek P. przyznał w tych wyjaśnieniach, że od Konstantego K. przyjął około 14.000 kg mięsa i 1.000 kg słoniny, a od Jana B. 6.000 kg masy towarowej, przy czym korzyść, jaką stąd osiągnął, określił na kwotę około 100.000 zł.Okoliczności i przyczyny dania wiary przez Sąd wyjaśnieniom oskarżonych i zeznaniom świadków ze śledztwa oraz co do prawidłowej kwalifikacji czynu oskarżonych kierowników sklepów MHM (w tym również oskarżonego Franciszka P.) zostały już omówione na wstępie i dlatego nie wymagają ponownego zajęcia stanowiska w tej kwestii.X. Rewizja oskarżonego Edwarda C. zarzuca: a) oparcie ustaleń na najniekorzystniejszych dla oskarżonego wersjach współoskarżonych ze śledztwa, b) błędną kwalifikację czynu, c) logiczną sprzeczność wynikającą z przyjęcia, że organizatorzy grupy przestępczej zagarnęli mniejszą ilość masy mięsno-tłuszczowej niż ilość masy, którą obciążono konwojentów i kierowników sklepów, oraz o oparcie ustaleń wyroku m.in. na wyjaśnieniach oskarżonego Edwarda C. ze śledztwa, mimo że był on w tym czasie chory psychicznie.Jeśli chodzi o ten ostatni zarzut, to inaczej został on ujęty w rewizji, a inaczej w wywodach na rozprawie rewizyjnej. W rewizji nie kwestionuje się dopuszczalności dowodu z wyjaśnień oskarżonego Edwarda C. składanych w czasie jego choroby psychicznej w toku śledztwa, natomiast zarzuca się jedynie obrazę art. 111 i 117 § 1 k.p.k., popełnioną przez to, że Sąd nie wezwał z urzędu biegłych psychiatrów w celu ustalenia, czy te wyjaśnienia mają jakąkolwiek wartość dowodową. Natomiast w wywodach na rozprawie rewizyjnej obrona podnosiła, że wyjaśnienia oskarżonego Edwarda C. ze śledztwa, kiedy przyznał się do winy, należy uznać za niebyłe, ponieważ choroba psychiczna oskarżonego powoduje zawieszenie postępowania: proces wówczas spoczywa i przesłuchiwanie oskarżonego chorego psychicznie nie jest dopuszczalne.Przytoczone zarzuty nie są słuszne. Biegli psychiatrzy stwierdzili w dniu 2 kwietnia 1966 r. u oskarżonego Edwarda C. psychozę reaktywną (więzienną) i uznali, że wymaga on intensywnego leczenia na oddziale psychiatrycznym i nie może odpowiadać przed sądem. Tak więc podstawa do zawieszenia postępowania powstała dopiero 2 kwietnia 1966 r. Wskutek zawieszenia postępowania wstrzymany zostaje dalszy jego bieg - z wyjątkiem dokonywania czynności zmierzających w miarę potrzeby do zebrania i zabezpieczenia dowodów (art. 4 § 1 k.p.k.) - natomiast dokonane już wcześniej czynności procesowe zachowują moc. Niedopuszczalne więc byłoby przesłuchiwanie oskarżanego po tej dacie na okoliczności sprawy, z wyjątkiem jednak kwestii umieszczenia go na czas trwania choroby w zamkniętym zakładzie dla psychicznie chorych. W sprawie niniejszej chodzi jednak o przesłuchania sprzed tej daty, wobec czego nie było przeszkód do ujawnienia na rozprawie protokołów tych przesłuchań.Odrębnym zagadnieniem jest ocena tego rodzaju dowodów. Oskarżony Edward C., przesłuchany w śledztwie 23 i 30 listopada 1965 r., nie przyznał się do winy. Przyznał się zaś do winy w toku następnych przesłuchań: 18, 27 i 29 grudnia 1965 r. Nasuwa się pytanie, jaki był w owym czasie stan zdrowia psychicznego oskarżonego. Sąd Wojewódzki popadł tu w sprzeczność, gdyż na stronie 22 uzasadnienia zaskarżonego wyroku przyjmuje, że oskarżony w czasie składania tych wyjaśnień nie był jeszcze chory psychicznie, natomiast na stronie 53 dochodzi do wniosku, iż w toku tych wyjaśnień "proces chorobowy chyba już się zaczął".Aczkolwiek biegli psychiatrzy nie byli w stanie podać daty powstania w czasie pobytu w areszcie tymczasowym psychozy reaktywnej, to jednak stwierdzili, że objawy tej choroby występowały u oskarżonego Edwarda C. już w lutym 1966 r., a z karty ambulatoryjnej z dnia 29 listopada 1965 r. wynika, że Edward C. już wtedy skarżył się na tego rodzaju objawy, które mogłyby świadczyć o początku choroby. W takiej sytuacji brak jest podstaw do wyłączenia psychozy reaktywnej u Edwarda C. w czasie przesłuchiwania go w grudniu 1966 r., a skoro tak, to ocena jego wyjaśnień powinna być szczególnie ostrożna.Zauważyć należy, że wyjaśnienia oskarżonego Edwarda C. z grudnia 1966 r. znalazły w dużej mierze potwierdzenie w dowodach obiektywnych. Na przykład oskarżony Edward C. podał, gdzie i jaką broń miał ukrytą, gdzie i jakie kosztowności przechowywał, gdzie nabył parcele budowlaną i ile znajdowało się na niej cegły. Wszystkie te okoliczności w wyniku sprawdzenia okazały się prawdziwe. Postulowany więc w rewizji udział psychiatrów dla oceny tych wyjaśnień był zbędny i mógłby mieć znaczenie wyłącznie teoretyczne.Dalej, zauważyć należy, że wyjaśnienia oskarżonego Edwarda C. znalazły ponadto potwierdzenie w wyjaśnieniach współoskarżonych i na tych właśnie wyjaśnieniach Sąd Wojewódzki oparł swe ustalenie, a w szczególności na wyjaśnieniach: Leona J., który mówił o dostarczeniu Edwardowi C. 6.000 kg masy mięsnej, Edmunda S., który mówił o 4.000 kg, i Konstantego K., który mówił o 150 kg. Sam oskarżony Edward C. już po wyzdrowieniu (Szpital Psychiatryczny w dniu 27 czerwca 1966 r. stwierdził, iż nie zdradza on żadnych zaburzeń psychicznych), przesłuchany w śledztwie 13 września 1966 r., przyznał się jedynie do przyjęcia 150 kg mięsa z nadwyżek od Konstantego K.W tych warunkach ustalenia zawarte w zaskarżonym wyroku, że oskarżony Edward C. wziął udział w zagarnięciu w zorganizowanej grupie przestępczej 10.150 kg masy mięsnej, należało uznać za prawidłowe.Zarzut niekorzystnej różnicy w ilościach masy mięsno-tluszczowej przypisanych konwojentom i kierownikom sklepów wynika z faktu prowadzenia drugiej sprawy o nadużycia w Zakładach Mięsnych w J., w której odpowiadali za zagarnięcie masy towarowej: majster działu rozbieralni Jan S., magazynierzy magazynu rozbiorowego Stefan N., Marian M. oraz inni z działu rozbioru i magazynu podrozbiorowego. Część masy towarowej nie pochodziła więc z działu wykrawania mięsa.Tak więc, wbrew wywodom rewizji, osoby objęte odrębnym postępowaniem karnym, bynajmniej nie są anonimowe w sprawie niniejszej, gdyż były przesłuchiwane w charakterze świadków.XI. Rewizja oskarżonego Stanisława M. sprowadza się do dwóch zarzutów: zarzutu obrazy prawa procesowego przez oparcie wyroku skazującego na wyjaśnieniach współoskarżonych i zeznaniach świadków ze śledztwa, a odwołanych na rozprawie sądowej (gdzie współoskarżeni podali, że oskarżonemu Stanisławowi M. kradzionego mięsa nie dostarczali) - oraz zarzutu błędnego ustalenia przez Sąd przyznania się oskarżonego do popełnienia zarzuconego mu czynu.Wobec ustosunkowania się już do zarzutów rewizji oskarżonych (w tym również oskarżonego Stanisława M.) co do ustaleń Sądu na podstawie wyjaśnień współoskarżonych i na materiałach śledztwa, a nie wyłącznie tylko na materiałach z rozprawy - nie zachodzi potrzeba ponownego ustosunkowywania się do tych zarzutów.Zarzut błędnego przyjęcia przez Sąd, że oskarżony Stanisław M. przyznał się do winy, jest niesłuszny. Oskarżony tak w śledztwie, jak i na rozprawie, przyznając pewne fakty (np. przyjmowanie innego towaru niż opiewała specyfikacja), nie przyznawał się do winy. Ustalenia Sądu w tej mierze na stronie 37 uzasadnienia wyroku są więc prawidłowe. Sąd Wojewódzki oparł swe ustalenia głównie na wyjaśnieniach oskarżonego Edmunda S. ze śledztwa, wspartych częściowo zeznaniami świadka R.XII. Rewizja oskarżonej Emilii M. - niezależnie od kwestionowania kwalifikacji prawnej przypisanego jej czynu - kwestionuje ustalenia Sądu co do wysokości kwoty zagarniętej a przypisanej jej przez Sąd.Zarzuty rewizji są niesłuszne. Przestępcza działalność oskarżonej Emilii M. jako kierowniczki sklepu MHM w niczym nie różni się od działalności omówionych wyżej oskarżonych kierowników sklepów MHM.Wobec ustosunkowania się już co do kwalifikacji prawnej czynu - nie zachodzi potrzeba ponownego ustosunkowania się do tego zarzutu.Podniesiony w rewizji zarzut błędnego ustalenia i przypisania wartości zagarniętego mienia jest niesłuszny z przyczyn następujących:Sąd przypisał oskarżonej udział w zagarnięciu co najmniej 5.000 kg mięsa i tłuszczu ogólnej wartości 175.000 zł - na podstawie wyjaśnień oskarżonego Leona J. oraz wyjaśnień samej oskarżonej i oskarżonego Edmunda S. Opierając się na tym materiale dowodowym, Sąd przyjął wymienione ilości masy towarowej jako ilości nie budzące wątpliwości.Należy nadmienić - co zauważa również Sąd w uzasadnieniu wyroku - że istniały dodatkowe dowody mogące wskazywać na to, iż ilość faktycznie przyjętej masy towarowej była znacznie wyższa.Bezzasadne jest twierdzenie oskarżonej, że do udziału w przestępstwie zmusił ją oskarżony Edmund S. Oskarżona miała obowiązek wystawiania pokwitowań zgodnych z rzeczywistością.Nie można też pominąć trafnego przyjęcia Sądu, że prowadzenie przez oskarżoną sprzedaży półhurtowej przy jednoczesnym prowadzeniu sprzedaży detalicznej nie wyłączało możliwości przyjmowania i zbywania masy mięsno-tłuszczowej uzyskanej w drodze przestępstwa.Zważywszy, że motywy rewizji niektórych oskarżonych - w tym kierowników sklepów, a w szczególności oskarżonego Edwarda C. i Franciszka P. - sugerują, że od chwili wprowadzenia w sklepach oddzielnej kasy bądź samoobsługi nie można było prowadzić przestępczej działalności, należy te kwestie również omówić.Z chwilą wprowadzenia kas, w niektórych sklepach MHM wpłat klientów za zakupiony towar dokonywano w kasie, która mechanicznie rejestrowała sumy na taśmie kasowej. Po zakończeniu pracy raport kasowy musiał się zgadzać z sumatorem. Raporty kasowe dołączano do raportu sklepowego. System ten utrudniał w pewnej mierze dokonywanie działalności przestępczej sposobem tradycyjnym. Zważywszy jednak, że raport sklepowy sporządzał kierownik sklepu, a taśmy rejestrujące wpłaty dokonane przez kasę sklep przechowywał tylko przez parę dni, istniała w tych warunkach, także przy tym systemie, możliwość dalszego prowadzenia przestępczej działalności.Z tych wszystkich względów Sąd Najwyższy utrzymał zaskarżony wyrok w mocy, łagodząc jedynie karę grzywny wymierzoną oskarżonemu Antoniemu K. przez obniżenie jej ze 100.000 zł do 70 000 zł, a to ze względu na potrzebę zachowania wewnętrznej proporcji kar zarówno w tym wyroku, jak i w wyroku w sprawie ściśle z nią związanej. W szczególności chodziło o zachowanie proporcji między karami wymierzonymi Antoniemu K. i Janowi S. Jan S. bowiem za zagarnięcie w tej samej zorganizowanej grupie przestępczej masy mięsnej blisko dwukrotnie większej niż Antoni K. skazany został prawomocnie na karę 100.000 zł grzywny obok kary 11 lat więzienia. Wzgląd ten zaważył na złagodzeniu kary grzywny wymierzonej oskarżonemu Antoniemu K. (obok 10 lat więzienia) przez obniżenie jej ze 100.000 zł do 70.000 zł.Poza tym należało - o czym już była mowa - skorygować przypisanie czasu popełnienia przestępstwa przez oskarżonego Jana B.
Powiązane orzeczenia
- II KR 20/76 1976-03-25Czy ujawnienie na rozprawie wyjaśnień oskarżonych i zeznań świadków złożonych w toku postępowania przygotowawczego stanowi naruszenie zasady bezpośredniości w procesie karnym?
- I K 281/60 1962-08-17Czy Sąd Wojewódzki prawidłowo ocenił dowody i stan faktyczny, uwzględniając wszystkie ujawnione na rozprawie okoliczności, w tym sprzeczne zeznania złożone w śledztwie, przy wydawaniu wyroku skazującego?
- V KR 70/77 1977-11-07Czy odwołanie przez oskarżonego wyjaśnień złożonych w śledztwie, w których przyznawał się do winy, a następnie złożenie wyjaśnień sprzecznych z poprzednimi, stanowi podstawę do uznania wyroku sądu pierwszej instancji za…
- I K 348/53 1953-09-15Czy przyznanie się oskarżonego do winy złożone w toku śledztwa, które zostało zakwestionowane przez oskarżonego na rozprawie sądowej, może stanowić wyłączną podstawę do uznania winy i zaniechania dalszego postępowania do…
- IV KK 156/19 2020-10-05Czy Sąd Okręgowy, uniewinniając oskarżonego, dokonał prawidłowej oceny dowodów, w szczególności zeznań pokrzywdzonego i świadka, z naruszeniem zasad prawidłowego rozumowania i doświadczenia życiowego?
Powołane przepisy
art. 2 § 2art. 1 § 1art. 2art. 4 § 2art. 7 § 1art. 375art. 299 § 4 KPKart. 299 § 1 KPKart 1173art. 4art. 286 § 1 KKart. 6
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 15.07.2026.