II KR 145/67
WyrokIzba Karna1967-11-24
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy przerobienie potwierdzenia wpłaty na rachunek bankowy przez dopisanie cyfr i słów, w celu wyłudzenia większej kwoty, stanowi przestępstwo oszustwa, a jeśli tak, to czy sąd pierwszej instancji prawidłowo ocenił materiał dowodowy i wymierzył karę?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że przerobienie potwierdzenia wpłaty poprzez dopisanie cyfr i słów w celu wyłudzenia większej kwoty stanowi przestępstwo. W ocenie Sądu, materiał dowodowy, w tym opinie biegłych, jednoznacznie wskazywał na sprawstwo oskarżonego, który dopisał "000" i "tysięcy" do kwoty 105 zł, tworząc kwotę 105 000 zł. Sąd Najwyższy uznał rewizję prokuratora za uzasadnioną ze względu na rażącą łagodność kary, biorąc pod uwagę wartość przedmiotu przestępstwa, sposób jego popełnienia, poziom intelektualny oskarżonego, jego zachowanie po dokonaniu przestępstwa oraz sposób obrony.Stan faktyczny
Oskarżony Kazimierz N. został skazany za wypełnienie przekazu na kwotę 105 zł, a następnie przerobienie potwierdzenia dla wpłacającego na kwotę 105 000 zł w celu wyłudzenia pieniędzy. Sąd Wojewódzki skazał go na karę 2 lat więzienia w zawieszeniu i grzywnę. Prokurator wniósł rewizję z powodu łagodności kary, a oskarżony kwestionował zasadność skazania. Sąd Najwyższy zmienił wyrok, skazując oskarżonego na 3 lata więzienia, grzywnę oraz utratę praw publicznych i obywatelskich.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy zmienił zaskarżony wyrok, skazując oskarżonego na karę 3 lat więzienia, 20 000 zł grzywny oraz utratę praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na okres 5 lat.Pełny tekst orzeczenia
SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Kazimierza N., oskarżonego z art. 23 § 1 k.k. w związku z art. 1 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. (Dz. U. z 1959 r. Nr 36, poz. 228), po rozpoznaniu założonej przez prokuratora i oskarżonego rewizji od wyroku Sądu Wojewódzkiego we Wrocławiu z dnia 3 lutego 1967 r. na podstawie art. 375, 384 pkt 2 k.p.k. zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że za przypisany czyn skazał oskarżonego Kazimierza N. na podstawie art. 23 § 1 k.k. w związku z art. 1 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. (Dz. U. z 1959 r. Nr 36, poz. 228) oraz art. 42 § 2 k.k. i art. 47 § 2 k.k. na karę 3 lat więzienia i 20 000 zł grzywny z zamianą w razie jej nieuiszczenia w terminie na więzienie, przyjmując dzień więzienia za równoważnik 100 zł oraz na karę utraty praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na okres 5 lat (...).Uzasadnienie faktyczneWyrokiem Sądu Wojewódzkiego we Wrocławiu z 3 lutego 1967 r. Kazimierz N. został skazany na podstawie art. 23 k.k. w związku z art. 1 § 1 ustawy z 18 czerwca 1959 r. (Dz. U. z 1959 r. Nr 36, poz. 228) na karę 2 lat więzienia z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres 5 lat oraz na karę 20 000 zł grzywny za to, że 4 grudnia 1965 r. w W. w zamiarze wyłudzenia na szkodę Urzędu Pocztowo-Telekomunikacyjnego nr 32 kwoty 104 895 zł wypełnił treść przekazu dla wpłat na rachunki w NBP w ten sposób, że odcinki "dla poczty" i "dla posiadacza rachunku" na nieustalonej maszynie marki "Optima" nr 680 702, wpisał tam 105 zł, po czym wpłacił do tego urzędu kwotę 105 zł, a następnie dopisał do otrzymanego odcinka "potwierdzenie dla wpłacającego" do cyfr "105" cyfry "000" i do wyrazów "sto pięć" wyraz "tysięcy" oraz w pozycji wpłata do pierwszej cyfry "3" drugą cyfrę "3", lecz zamierzonego skutku nie osiągnął, gdyż powyższe fakty ujawniono i zatrzymany został przez organa Milicji Obywatelskiej.Od tego wyroku założyli rewizje: prokurator i oskarżony.Prokurator, zarzucając rażącą łagodność kary, wnosił o zmianę zaskarżonego wyroku przez wymierzenie oskarżonemu znacznie surowszej kary pozbawienia wolności oraz o orzeczenie utraty praw publicznych i obywatelskich praw honorowych.Oskarżony zaś, zarzucając błędną ocenę okoliczności faktycznych przyjętych za podstawę wyroku oraz mającą wpływ na treść wyroku obrazę przepisów prawa procesowego, a w szczególności art. 8, 9, 292 § 1, 320, 339 § 1 k.p.c. przez nierozważenie całości zebranego materiału dowodowego i nierozważenie konieczności przeprowadzenia dalszych ekspertyz, wnosił o uchylenie zaskarżonego wyroku i bądź to uniewinnienie oskarżonego, bądź przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje.Ponieważ rewizja prokuratora kwestionuje jedynie wymiar kary, rewizja zaś oskarżonego kwestionuje zasadność skazania, przeto rozważania należy zacząć od oceny słuszności wyroku w aspekcie zarzutów podniesionych w rewizji oskarżonego.Rewizja oskarżonego Kazimierza N. nie jest słuszna. W szczególności nie jest słuszny zarzut błędnej oceny okoliczności faktycznych przyjętych za podstawę zaskarżonego wyroku.Wbrew bowiem wywodom tej rewizji Sąd Wojewódzki oparł się na całym materiale dowodowym, a przekonanie swoje o winie oskarżonego w sposób wyczerpujący i przekonywająco uzasadnił.Skoro odcinki przekazu dla wpłat na rachunki w NBP przeznaczone dla poczty i dla posiadacza rachunku opiewają cyframi i Słownie na 105 zł, a potwierdzenie dla wpłacającego na 105 000 zł, oczywiste jest, że albo urzędnik pocztowy podrobił oba odcinki, albo oskarżony przerobił potwierdzenie dla wpłacającego.Na wstępie - w obliczu takiej alternatywy - należy stwierdzić, że w zebranym materiale brak jest jakichkolwiek dowodów, które by przemawiały za tym, że odcinki 1 i 2 blankietu nadawczego zostały podrobione przez pracownika poczty, a nawet są dowody wyłączające taką możliwość, jest natomiast szereg dowodów, które wskazują na to, że odcinek 3 blankietu nadawczego stanowiący potwierdzenie dla wpłacającego został przerobiony przez oskarżonego N.Otóż z opinii biegłych oraz ekspertyzy dokonanej przez katedrę kryminalistyki U.W. wynika, że znajdujące się na potwierdzeniu dla wpłacającego znaki "000" i "tysięcy" wykazują niezgodność topograficzną z pozostałymi na tej części znakami. Ta niezgodność świadczy, że kwota 105 000 cyframi i słowami nie była pisana w ciągłości, lecz że naprzód napisano cały tekst o treści identycznej z treścią na pierwszych dwóch odcinkach, a później po ponownym założeniu papieru dopisano ".000" i "tysięcy". Ale oskarżony twierdzi, że znaki te napisał "po zluzowaniu wałka" dla wyprostowania papieru, który był zagięty i podarty. Tę wersję wyklucza jednak fakt, że po znakach "000" i po napisie "gr" umieszczono znak "-", który w takiej sytuacji musiałby wykazywać taką samą niezgodność topograficzną co i poprzedzające je znaki "000". Tymczasem wykazuje on niezgodność z tymi znakami i ze znakami "tysięcy", wykazując natomiast całkowitą zgodność z pozostałym napisanym na maszynie tekstem.A skoro tylko to, czym różni się potwierdzenie dla wpłacającego od pierwszych dwóch odcinków, zostało napisane po ponownym wkręceniu blankietu do maszyny, to stąd wypływa oczywisty wniosek, że to oskarżony po wpłaceniu 105 zł na poczcie, przerobił potwierdzenie dla wpłacającego przez dopisanie "000" i słowa "tysięcy".Ale oskarżony broni się dalej tym, że załączony do akt odcinek zawierający potwierdzenie dla wpłacającego, nie jest tym, który złożył oskarżony, sugerując zarazem, iż odcinek ten został "sfabrykowany" w komendzie MO.Rozważając obronę oskarżonego należy stwierdzić, że jest ona sprzeczna z logiką życiową i wręcz urąga zdrowemu rozsądkowi.Żaden bowiem normalny człowiek, wysyłając tak znaczną kwotę pieniężną, nie posługuje się tak dalece zniszczonym blankietem, i to w najważniejszej części zawierającej pokwitowanie dla wpłacającego, by wymagało to aż dwukrotnego "zluzowania wałka" dla wyprostowania papieru i - rzecz znamienna - wyłącznie w tych miejscach, które różnią tę część od pozostałych dwóch odcinków. A przecież nawet zakładając na chwilę, iż załączone do akt potwierdzenie nie jest tym, które wypełniał oskarżony, to jednak - zgodnie z jego twierdzeniem - było ono tak zniszczone, że wymagało dwukrotnego "zwolnienia wałka"Zadłużenie oskarżonego trwało od dawna, a kwotę 104 500 zł trzymał on - jak twierdzi - od 4 miesięcy w kasie, mógł więc wpłacić w każdej chwili, a nie właśnie w tym momencie, gdy skończył mu się wkład do długopisu, dysponował podartym blankietem i musiał się posłużyć maszyną do pisania, choć nie umiał na niej pisać. Przecież oskarżony mógł - jak się na ogół czyni - po prostu zaopatrzyć się w blankiet na poczcie i tam go wypełnić.Gdyby oskarżony rzeczywiście w ciągu 4 miesięcy dysponował bezużytecznie leżącą w kasie u niego kwotą 104 500 zł, to nie wpłacałby do Banku czterokrotnie w październiku kwoty 20 000 zł, 7 000 zł, 2 000 zł i 10 000 zł i 20 listopada 1965 r. nie prosiłby w tymże banku o prolongatę pożyczki.Tak podartego blankietu, zwłaszcza opiewającego na sumę przekraczającą 100 000 zł, nie przyjąłby żaden urzędnik pocztowy. W tym właśnie urzędzie pocztowym, w którym oskarżony dokonał wpłaty, od szeregu lat tak wysokiej sumy nie wpłacono. Świadek C. zeznaje, że gdyby tak wysoką kwotę wpłacono w okienku, świadek Bożena K. nie mogłaby tego nie zauważyć. W tym urzędzie wpłaty były niewielkie, a całodzienny wpływ na ogół nie sięgał połowy kwoty, którą jednorazowo miał wpłacić oskarżony.Urzędniczka pocztowa nie miała żadnych możliwości podrobienia dwóch odcinków w kasie tego samego dnia (nie dysponowała maszyną do pisania), a innego dnia tego nie mogła uczynić, bo obrona oskarżonego, iż na poczcie był nie 4 grudnia, lecz 1 grudnia, została obalona wynikami ekspertyzy, która wyklucza "1".Gdyby oskarżony wpłacił 105 000 zł, to opłata pocztowa wyniosłaby 60 zł 50 gr., tymczasem na trzech odcinkach figuruje wyraźnie "3", co odpowiada opłacie przypadającej właśnie od 105 zł, z tym że na trzecim odcinku wypisana liczba "33" - jak wynika z ekspertyzy - przedstawia się w ten sposób, że pierwsza "3" wykazuje wyraźną zgodność grafizmu w budowie cyfry "3" na pierwszym odcinku, natomiast druga cyfra "3" zgodności tej już nie wykazuje, co przemawia za tym, że dopisano ją ex post, a mógł to uczynić tylko oskarżony.Wszystko to prowadzi do wniosku, że sprawcą przerobienia potwierdzenia dla wpłacającego jest oskarżony, który wpłacił 105 zł, a później przerobił pokwitowanie na 105 000 zł, a następnie uszkodził ten dokument, aby usprawiedliwić przyczynę zmian topograficznych później dopisanych znaków.Jest rzeczą oczywistą, że oskarżony, chcąc uniknąć odpowiedzialności, musiał stworzyć pozory, że to odcinki 1 i 2 zostały podrobione, dlatego przy ich wypełnianiu posłużył się inną maszyną do pisania.Oskarżony domagał się stale zbadania masy papierowej, z której zostały wyprodukowane odcinki 1 i 2 oraz potwierdzenie dla wpłacającego, twierdząc, że w wypadku, gdyby analiza wykazała niezgodność masy papierowej, byłby to dowód wykluczający jego winę, bo wskazywałoby to na to, że podrobione zostały odcinki 1 i 2.Sąd Najwyższy uznał badania te za zbędne, bo wynik analizy, zresztą bardzo problematyczny w świetle opinii Zakładu Kryminalistyki Uniwersytetu Warszawskiego, niczego nie może przesądzić, jest bowiem bardzo prawdopodobne, że oskarżony celowo dla odwrócenia od siebie podejrzeń posłużył się przekazem dla wpłat złożonym z odcinków 1 i 2, pochodzących z jednego blankietu oraz z potwierdzenia dla wpłacającego, które pochodziło z innego blankietu. A mógł to zrobić z łatwością, wszak jest faktem notorycznie znanym, że poczta przyjmuje przekazy, już rozcięte przez nadawcę, byleby prawidłowo wypełnione. Postępuje się w ten sposób zwłaszcza wtedy, gdy przekaz wypełnia się pismem maszynowym przez kalkę, co pociąga za sobą konieczność uprzedniego rozdzielenia poszczególnych odcinków. Tak więc i zarzut nie wyczerpania wszystkich możliwych dowodów okazał się bezzasadny.Przechodząc do rewizji prokuratora należy stwierdzić, że jest ona w pełni uzasadniona i dlatego Sąd Najwyższy w całości ją uwzględnił.Wartość przedmiotu przestępstwa, sposób jego popełnienia, poziom intelektualny oskarżonego (wyższe wykształcenie prawnicze), zachowanie się jego po dokonaniu przestępstwa, niskie pobudki działania oraz sposób obrony polegający na imputowaniu organom MO dopuszczenia się w toku śledztwa fałszerstw i na przerzuceniu winy na Bożenę K., wymagają surowego ukarania oskarżonego.Wspomnieć w związku z tym należy, że nie może być poczytany za okoliczność obciążającą fakt nieprzyznania się do winy lub odmowa wyjaśnień, bo to jest prawem oskarżonego (art. 73 k.p.k.), jak również świadome mówienie nieprawdy w swej obronie, jednakże świadome fałszywe oskarżenie innej osoby o popełnienie zarzuconego przestępstwa - jak to miało miejsce w niniejszej sprawie - stanowi już przekroczenie prawa do obrony, powinno więc być poczytane za okoliczność obciążającą, a nawet - zgodnie z uchwałą całej Izby Sądu Najwyższego z dnia 18 lutego 1961 r. VI KO 29/59 (OSN 1961/II poz. 20) - jest występkiem określonym w art. 143 k.k.Sąd Najwyższy jedynie z uwagi na ciężki stan zdrowia oskarżonego Kazimierza N. (dowody w aktach) skazał go na stosunkowo łagodniejszą karę 3 lat więzienia, wymierzając nadto grzywnę w kwocie 20 000 zł oraz orzekając utratę praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na okres 5 lat.
Powiązane orzeczenia
- IV KKN 16/97 2001-06-12Czy Sąd Wojewódzki prawidłowo rozpoznał apelację oskarżonego, nie odnosząc się do zarzutu błędu w ustaleniach faktycznych dotyczących przestępstwa sfałszowania dokumentu i wyłudzenia pieniędzy?
- II KR 350/87 1988-01-11Czy ustalenie, że oskarżony przyjął fałszywe banknoty od bliżej nieustalonych osób, bez wskazania dowodów i okoliczności uzasadniających winę i kwalifikację prawną, spełnia wymogi prawidłowego ustalenia podstawy faktyczn…
- I KR 249/66 1967-06-04Czy przechowywanie środków technicznych służących do fałszowania pieniędzy oraz samych sfałszowanych pieniędzy, w celu ich dalszego wprowadzenia do obiegu, stanowi przestępstwo z art. 12 § 2 pkt 1 i 2 dekretu z dnia 13 c…
- II KR 56/78 1978-04-03Czy Sąd Najwyższy powinien utrzymać w mocy wyrok Sądu Wojewódzkiego skazujący oskarżonego za wprowadzenie w błąd i doprowadzenie do niekorzystnego rozporządzenia mieniem poprzez sprzedaż przerobionych bonów towarowych, j…
- II KR 58/66 1966-09-14Czy oskarżony, który pobrał kwotę pieniędzy od instytucji państwowej, działając w przekonaniu, że mu się ona należy za wykonaną pracę i dostarczone materiały, popełnił przestępstwo wyłudzenia, jeśli brak jest dowodów na…
Powołane przepisy
art. 23 § 1 KKart. 1 § 1art. 375art. 42 § 2 KKart. 47 § 2 KKart. 23 KKart. 8art. 73 KPKart. 143 KK§ 1§ 2
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 18.07.2026.