II KR 183/76

WyrokIzba Karna1976-08-26

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy sąd pierwszej instancji prawidłowo ustalił ilość nieewidencjonowanych nadwyżek mięsa i wędlin, które mogli wytworzyć i zagarnąć oskarżeni, oraz czy prawidłowo zakwalifikował przypisane im czyny jako jedno przestępstwo ciągłe?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok, uznając, że sąd pierwszej instancji dopuścił się naruszenia przepisów postępowania, w szczególności poprzez brak należytego sprawdzenia wyjaśnień oskarżonych złożonych na rozprawie oraz poprzez wadliwe przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego. Ponadto, Sąd Najwyższy wskazał, że czyny polegające na zagarnianiu mienia społecznego i wręczaniu korzyści majątkowych członkom zarządu spółdzielni nie mogą być traktowane jako jedno przestępstwo ciągłe, lecz jako dwa odrębne przestępstwa wymagające odrębnej kwalifikacji.
Stan faktyczny
Oskarżeni zostali skazani przez Sąd Wojewódzki za produkcję i zbywanie nieewidencjonowanych nadwyżek mięsa i wędlin, a także za wręczanie korzyści majątkowych członkom zarządu spółdzielni. Oskarżeni w toku postępowania zmienili swoje wyjaśnienia, podając mniejsze ilości wytworzonych nadwyżek i kwestionując możliwość wyprodukowania ilości przypisanych im przez sąd. Sąd Wojewódzki oparł się głównie na wyjaśnieniach z śledztwa i wadliwie przeprowadził dowód z opinii biegłego.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w zaskarżonych częściach i w tym zakresie przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w Katowicach do ponownego rozpoznania.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia F. Karolus (sprawozdawca). Sędziowie: M. Regent-Lechowicz, J. Żurawski.Prokurator Prokuratury Generalnej: F. Pasturczak.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy Karola K., Pawła J. i Józefa M. oraz innych, oskarżonych z art. 202 § 2 k.k. i innych przepisów kodeksu karnego, z powodu rewizji wniesionych przez prokuratora i oskarżonych od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Katowicach z dnia 10 grudnia 1975 r.uchylił powyższy wyrok w zaskarżonych częściach i w tym zakresie przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w Katowicach do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktyczneWyrokiem Sądu Wojewódzkiego w Katowicach z dnia 10 grudnia 1975 r. zostali skazani między innymi: 1) Karol K. na podstawie art. 200 § 1, art. 202 § 2 i art. 241 § 1 i 3 k.k. na karę 12 lat pozbawienia wolności, 500.000 zł grzywny, pozbawienia praw publicznych na okres 8 lat, konfiskatę całego majątku oraz zakaz zajmowania stanowisk kierowniczych w jednostkach handlu uspołecznionego przez 8 lat; 2) Paweł J. na podstawie art. 200 § 1, art. 202 § 2 i art. 241 § 1 i 3 k.k. na karę 9 lat pozbawienia wolności, 200.000 zł grzywny, pozbawienia praw publicznych na okres 6 lat, konfiskaty całego majątku oraz zakazu zajmowania stanowisk kierowniczych w jednostkach handlowych gospodarki uspołecznionej przez okres 6 lat; 3) Józef M. na podstawie art. 200 § 1, art. 202 § 2 i art. 241 § 3 k.k. na karę 8 lat pozbawienia wolności, 200.000 zł grzywny, pozbawienia praw publicznych na okres 6 lat, konfiskaty całego majątku oraz zakazu zajmowania kierowniczych stanowisk w jednostkach handlu uspołecznionego przez okres 6 lat.Działalność przestępna poszczególnych oskarżonych miała polegać na tym, że Karol K. i Paweł J. produkowali nie ewidencjonowane nadwyżki mięsa i wędlin w Zakładzie Masarskim Gminnej Spółdzielni "Samopomoc Chłopska" w O., a następnie zbywali je - przy pomocy pracowników tego Zakładu - kierownikom sklepów.Wyrok Sądu Wojewódzkiego zaskarżyli rewizjami prokurator i oskarżeni.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:(...) W sprawie niniejszej na plan pierwszy wysuwa się zagadnienie, czy oskarżeni zatrudnieni bezpośrednio w Zakładzie Masarskim Gminnej Spółdzielni "Samopomoc Chłopska" w O. mieli możliwość wytworzyć taką ilość nie ewidencjonowanych nadwyżek mięsa i wędlin, jakiej zagarnięcie zostało im przypisane przez Sąd Wojewódzki.Czyniąc co do tego ustalenia faktyczne, Sąd Wojewódzki oparł się na wyjaśnieniach oskarżonych złożonych w śledztwie, natomiast wyjaśnienia ich z rozprawy, odmienne od poprzednich, uznał bez sprawdzenia za kłamliwe i mające na celu jedynie zmniejszenie ich winy.Stanowisko takie musi budzić zastrzeżenia, jeżeli się uwzględni, że tylko nie budzące wątpliwości wyjaśnienia oskarżonego przyznającego się do winy stanowią pełnowartościowy dowód (art. 333 k.p.k.). Natomiast wtedy, gdy ten warunek nie jest spełniony, sąd ma obowiązek sprawdzić wyjaśnienia oskarżonego za pośrednictwem innych dostępnych mu dowodów i stosownie do wyników tego sprawdzenia uznać te wyjaśnienia za zasługujące na wiarę lub nie.W związku z tym, że oskarżeni w sprawie niniejszej podali na rozprawie znacznie mniejsze niż w śledztwie ilości nie ewidencjonowanych nadwyżek, do których zagarnięcia się przyznali, powołując się między innymi na to, iż nie było możliwości wytworzenia takiej ilości nadwyżek, jakie im zarzucał akt oskarżenia, zachodziła konieczność sprawdzenia tej okoliczności, czego Sąd Wojewódzki nie uczynił, a co sprawia, że zaskarżony wyrok jako wadliwy utrzymać się nie może.Zakład Masarski Gminnej Spółdzielni "Samopomoc Chłopska" w O. dysponował w okresie objętym aktem oskarżenia określoną masą surowca oraz wyprodukował odpowiednią ilość wyrobów gotowych. Całość przerobu była ewidencjonowana, gdyż Zakład ten prowadził odpowiednią dokumentację. Przeprowadzenie przez Sąd Wojewódzki dowodu z tej dokumentacji, a następnie zasięgnięcie po udostępnieniu jej biegłemu jego opinii pozwoliłoby sądowi uzyskać odpowiedź na zasadnicze pytanie, czy była, a jeżeli tak, to w jakich rozmiarach, możliwość wyprodukowania, a następnie zagarnięcia przez oskarżonych nie ewidencjonowanych nadwyżek. Sąd Wojewódzki z możliwości tej nie skorzystał, dopuszczając się naruszenia przepisów art. 2 § 1 pkt 2, art. 3, 4 § 1 i art. 313 k.p.k., co miało wpływ na treść wyroku.Z potrzeby zasięgnięcia opinii biegłego Sąd Wojewódzki zdawał sobie do pewnego stopnia sprawę, gdyż przesłuchał w tym charakterze inż. Władysława W., chociaż dowód ten przeprowadził z obrazą istotnych przepisów postępowania, a w szczególności art. 182 k.p.k.Biegły inż. Władysław W. trzykrotnie wypowiadał swe zdanie i za każdym razem inaczej, co sprawiło, że sąd nie otrzymał odpowiedzi na zasadnicze pytanie.W opinii pierwszej biegły ograniczył się do podsumowania danych wynikających z wyjaśnień oskarżonych i uznał, że mieli oni możliwość wyprodukowania nadwyżek wartości 3.445.795 zł.W drugiej opinii biegły ograniczył możliwość wyprodukowania nadwyżek do 1.700.000 zł.Natomiast w opinii trzeciej biegły popadł w sprzeczność z opinią drugą, podając w formie hipotetycznej, że gdyby nadwyżka mięsa peklowanego wynosiła 3% (a więc dwa razy więcej niż w opinii drugiej i w części dalszej opinii trzeciej), to byłaby możliwość dokonania nadużyć na kwotę 5.100.000 zł.Sąd Wojewódzki podzielił to ostatnie stanowisko, chociaż w świetle całokształtu opinii biegłego było ono nie do przyjęcia, pomijając już to, że opinia jako całość była niepełna, niestanowcza i oparta na przypuszczeniach, co ją jako dowód dyskwalifikowało; zachodzi zatem konieczność zasięgnięcia dodatkowej opinii tego biegłego lub innych biegłych po udostępnieniu im dokumentacji tego Zakładu.Opierając się na wyjaśnieniach oskarżonych złożonych w śledztwie, Sąd Wojewódzki dokonał obliczeń, jaką wartość miały nadwyżki zagarnięte przez poszczególnych oskarżonych oraz jakie korzyści odnieśli członkowie zarządu spółdzielni.Z obliczeń tych wynika, że oskarżeni Karol K. i Paweł J. jako kierownicy tego Zakładu wyprodukowali z podległymi im pracownikami, a następnie zagarnęli nadwyżki łącznej wartości 4.401.283 zł, z czego zbyli za pośrednictwem sklepów nadwyżki wartości 4.205.933 zł, w formie zaś paczek ofiarowali członkom zarządu spółdzielni mięso i wędliny wartości 195.350 zł.Kontrolując ilość i wartość nadwyżek, których zbycie Sąd Wojewódzki przypisał kierownikom sklepów, należy stwierdzić, że wynoszą one 4.572.688 zł, a więc o 366.755 zł więcej, niż oskarżeni Karol K. i Paweł J. dostarczyli do sklepów. Skąd się bierze ta różnica, trudno dociec, zwłaszcza że Sąd Wojewódzki rozliczał oskarżonych Karola K. i Pawła J. na podstawie danych pochodzących od kierowników sklepów, a nie odwrotnie. Różnica ta jest istotna i podważa zaufanie do całego obliczenia, a przy tym może się okazać, Że braknie nadwyżek na paczki, do których otrzymywania obdarowywani w zasadzie się nie przyznawali, a więc całe rozumowanie Sądu Wojewódzkiego może ulec zmianie.Oskarżonym Karolowi K., Pawłowi J. i Józefowi M. Sąd Wojewódzki przypisał - powtarzając za aktem oskarżenia - czyny polegające na zagarnianiu mienia społecznego i wręczaniu korzyści majątkowych członkom zarządu spółdzielni, traktując te czyny jako przestępstwo ciągłe.O przestępstwie ciągłym można mówić tylko wówczas, gdy sprawca - zachowując inne wymagania - dopuszcza się czynów jednorodzajowych i powtarzających się, natomiast czyny różnego rodzaju, jak zagarnięcie mienia społecznego oraz wręczanie korzyści majątkowych w związku z pełnieniem przez biorących funkcji publicznych, nie mogą stanowić jednego przestępstwa ciągłego, lecz dwa samodzielne przestępstwa, podlegające odrębnej kwalifikacji.Ze względu na to oraz z tego powodu, że zarzuty postawione powyższym oskarżonym zawierały elementy dwu przestępstw, rzeczą Sądu Wojewódzkiego będzie je rozdzielić, odpowiednio zakwalifikować i wymierzyć odrębne kary (...).

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 202 § 2 KKart. 200 § 1art. 202 § 2art. 241 § 1art. 241 § 3 KKart. 333 KPKart. 2 § 1 pkt 2art. 3art. 313 KPKart. 182 KPK§ 2§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 15.07.2026.