II KR 216/77
WyrokIzba Karna1977-10-06
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy zachowanie oskarżonej Marioli F. polegające na szarpaniu się z pokrzywdzonym Sewerynem W. bezpośrednio po dokonaniu zaboru pieniędzy, w celu utrzymania się w ich posiadaniu, wyczerpuje znamiona przestępstwa rozboju z art. 209 k.k. w rozumieniu użycia gwałtu na osobie?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że zachowanie oskarżonej Marioli F. polegające na szarpaniu się z pokrzywdzonym Sewerynem W. bezpośrednio po dokonaniu zaboru pieniędzy, w celu utrzymania się w ich posiadaniu, nie wyczerpuje znamion przestępstwa rozboju z art. 209 k.k. "Użycie gwałtu na osobie" w rozumieniu tego przepisu wymaga takiego oddziaływania siłą fizyczną, które stwarza niebezpieczeństwo dla zdrowia lub życia i obezwładnia pokrzywdzonego, co nie miało miejsca w niniejszej sprawie.Stan faktyczny
Sąd Wojewódzki skazał Wiesława F. i Mariolę F. za przestępstwo rozboju. Oskarżeni wnieśli rewizje, kwestionując przypisanie im winy popełnienia rozboju. Sąd Najwyższy, analizując dowody, uznał, że zeznania pokrzywdzonego Seweryna W. zawierały sprzeczności i nie były w pełni wiarygodne. W związku z tym, Sąd Najwyższy przyjął wyjaśnienia oskarżonych jako odpowiadające prawdzie.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy zmienił zaskarżony wyrok w części dotyczącej Marioli F. i Wiesława F., przypisując im inne czyny i wymierzając kary, z uwzględnieniem amnestii w przypadku Marioli F.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia J. Tobera. Sędziowie: J. Borodej, J. Szamrej (sprawozdawca).Prokurator Prokuratury Generalnej: S. Kołodziej.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 6 października 1977 r. sprawy Wiesława F., oskarżonego z art. 210 § 2 k.k. w związku z art. 60 § 2 k.k., i Marioli F., oskarżonej z art. 210 § 2, art. 47 § 1 u.k.s. i art. 212 § 1 k.k. w związku z art. 59 § 1 k.k., z powodu rewizji wniesionych przez oskarżonych od wyroku Sądu Wojewódzkiego we Wrocławiu z dnia 27 czerwca 1977 r.zmienił zaskarżony wyrok:1) w części dotyczącej Marioli F. w ten sposób, że:a) uchylił orzeczenie o karze łącznej,b) Mariolę F. - w ramach zarzutu opisanego w pkt I aktu oskarżenia - uznał za winną tego, iż w dniu 13 stycznia 1977 r. w W., działając w sposób szczególnie zuchwały, zabrała w celu przywłaszczenia 48.700 zł na szkodę Seweryna W., tj. popełnienia przestępstwa przewidzianego w art. 208 k.k., i na podstawie tego przepisu oraz art. 36 § 3 k.k. skazał ją na karę 3 lat pozbawienia wolności i 15.000 zł grzywny z zamianą - w razie nieuiszczenia w terminie - na 150 dni zastępczej kary pozbawienia wolności, przy czym na podstawie art. 1 ust. 1 pkt 2 lit. c dekretu z dnia 19 lipca 1977 r. o amnestii (Dz. U. Nr 24, poz.102) wymierzoną karę pozbawienia wolności darował w całości (...);2) w części dotyczącej Wiesława F. w ten sposób, że uznał go za winnego tego, iż w dniach od 13-16 stycznia 1977 r. w W., działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, pomógł Marioli F. w ukryciu 48.700 zł, z których 8.000 zł przyjął dla siebie, wiedząc o tym, że pieniądze te pochodzą z przestępstwa kradzieży na szkodę Seweryna W., przy czym czynu tego dopuścił się przed upływem 5 lat od odbycia kary 2 lat pozbawienia wolności orzeczonej za przestępstwo podobne, tj. popełnienia przestępstwa przewidzianego w art. 215 § 1 k.k. ze w związku z art. 60 § 1 k.k., i na podstawie tych przepisów oraz art. 36 § 3 k.k. skazał go na karę 3 lat pozbawienia wolności i 15.000 zł grzywny, z zamianą - w razie nieuiszczenia w terminie - na 150 dni zastępczej kary pozbawienia wolności (...).Uzasadnienie faktyczneWyrokiem Sądu Wojewódzkiego we Wrocławiu z dnia 27 czerwca 1977 r. zostali skazani:a) Wiesław F. na podstawie art. 210 § 2, art. 36 § 3, art. 40 § 1 pkt 3, art. 60 § 2 i 3 i art. 62 § 2 k.k. na karę 8 lat pozbawienia wolności, 30.000 zł grzywny, z zamianą - w razie nieuiszczenia w terminie - na 30 dni zastępczej kary pozbawienia wolności i pozbawienia praw publicznych na okres 4 lat z jednoczesnym orzeczeniem nadzoru ochronnego na okres 3 lat:b) Mariola F. na podstawie art. 210 § 2, art. 36 § 3 i art. 40 § 1 pkt 3 k.k. na karę 5 lat pozbawienia wolności, 20.000 zł grzywny i pozbawienia praw publicznych na okres 4 lat za to, że w dniu 13 stycznia 1977 r. w W., działając wspólnie i w porozumieniu (Wiesław F. - w warunkach art. 60 § 1 k.k.), grożąc natychmiastowym użyciem noża, po pobiciu i doprowadzeniu do stanu bezbronności Seweryna W. zabrała mu w celu przywłaszczenia 48.700 zł (...).Od tego wyroku oskarżeni wnieśli rewizje.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Obie rewizje, kwestionując trafność przypisania oskarżonym winy popełnienia przestępstwa rozboju określonego w art. 210 § 2 k.k., wskazują na takie okoliczności, które - ich zdaniem - pozwalają na uznanie, że nie zeznania świadków Seweryna W., Grażyny D., Zdzisława C. i Zbigniewa P., lecz wyjaśnienia oskarżonych odpowiadają prawdzie, a zatem i na uznanie, że oskarżony Wiesław F. w ogóle nie dopuścił się jakiegokolwiek przestępstwa i że oskarżonej Marioli F. można było i należało przypisać - w ramach zarzutu opisanego w pkt I aktu oskarżenia - winę popełnienia przestępstwa określonego art. 208 lub 209 k.k.Trzeba stwierdzić, że rozstrzygnięcie sprawy w tym zakresie w taki sposób, który by nie nasuwał żadnych zastrzeżeń co do jego trafności, było i jest uzależnione od oceny dowodów w postaci zeznań wymienionych wyżej świadków oraz wyjaśnień oskarżonych.Sąd Wojewódzki dał wiarę zeznaniom pokrzywdzonego Seweryna W., mając na względzie to, że zostały one potwierdzone zeznaniami świadków Grażyny D., Zdzisława C. i Zbigniewa P. o tyle, o ile z nich wynika, iż tenże Seweryn W. bezpośrednio po opuszczeniu mieszkania F. mówił, że oskarżeni dokonali zaboru około 50.000 zł na jego szkodę w następstwie zastosowania wobec niego przemocy i groźby użycia noża, a ponadto okoliczność, że Seweryn W. istotnie miał uszkodzony kożuch w dwóch miejscach, że po przybyciu do wspomnianego mieszkania pytał o Irenę F. i wreszcie że oskarżeni ukryli następnie zabrane pieniądze w różnych miejscach, czego nie czyniliby, gdyby rzeczywiście chodziło o ich zabór na pokrycie długu zaciągniętego u oskarżonej Marioli F. przez narzeczoną tegoż Serweryna W. - Grażynę D. Sąd Wojewódzki pominął jednak wiele okoliczności, które powinny były nasunąć poważne wątpliwości co do wiarygodności zeznań pokrzywdzonego Seweryna W. i potwierdzających je pośrednio zeznań Grażyny D., Zdzisława C. oraz Zbigniewa P. w części dotyczącej przebiegu całego zdarzenia i rzeczywistej w nim roli oskarżonych, a także skłonić do wytłumaczenia tych wątpliwości na korzyść oskarżonych. Sąd ten nie wyprowadził - z tak poczynionych ustaleń - wiosków co do winy i oceny prawnej zachowania się oskarżonych, które i w świetle tych wyjaśnień przedstawia się jako przestępne. Trzeba dodać, że to ostatnie stwierdzenie pozbawia znaczenia podniesiony na użytek negatywnej oceny wyjaśnień oskarżonych argument, że nie ukrywaliby oni zabranych pieniędzy w różnych miejscach, gdyby rzeczywiście chodziło o ich zabór na pokrycie długu zaciągniętego u Marioli F. przez narzeczoną Seweryna W. - Grażynę D. Zresztą Grażyna D. przyznała się, że wcześniej zaciągnęła ona pożyczkę pieniężną u oskarżonej Marioli F., którą - jak twierdziła - zwróciła w innej rzeczowej postaci, a rozstrzygnięcie kwestii, o jakie w rzeczywistości zobowiązanie tu chodzi, oraz tego, czy i w jakim stopniu zostało ono wypełnione, nie należy do zadań procesu w niniejszej sprawie i od rozstrzygnięcia tej kwestii nie jest uzależniona ocena dowodów w tej sprawie.Sąd Wojewódzki ustalił, że celem dwukrotnego przybycia Seweryna W. do mieszkania F. było nabycie większej liczby marek NRD. Ustalenie to jest oczywiście trafne nie tylko w świetle wyjaśnień oskarżonej Marioli F., ale również i w świetle nie zakwestionowanych co do wiarygodności zeznań Władysława S., z których wynika, iż Seweryn W. od dłuższego czasu nigdzie nie pracował i trudnił się nielegalnym handlem walutą zagraniczną. Na trafność tego ustalenia wskazuje także ta część zeznań Grażyny D., z których wynika, iż Seweryn W. udał się tego dnia do mieszkania F., pozostawiając ją oraz kolegów - Zdzisława C. i Zbigniewa P. w dwóch samochodach na ulicy w odległości 200 m od domu, w którym mieściło się wspomniane mieszkanie, czego niewątpliwie nie czyniłby, gdyby istotnie chodziło tylko o przeprowadzenie zwykłej rozmowy z Ireną F. Co więcej, ta część zeznań Grażyny D. nasuwa wniosek, że wszystkie wymienione osoby (Seweryn W., Grażyna D., Zdzisław C. i Zbigniew P.) były zainteresowane w nabyciu marek NRD, a w każdym razie na taką możliwość wskazuje, i to tym bardziej że - jak się okazało - Zbigniew P. i Zdzisław C. prowadzą tego rodzaju tryb życia, iż sprowadzenie ich na rozprawę i przesłuchanie bezpośrednio przed sądem stało się niemożliwe. Sama zaś uprawdopodobniona możliwość wspomnianego zainteresowania ze strony Grażyny D., Zdzisława C. i Zbigniewa P. powinna była wzbudzić i budzi wątpliwości co do wiarygodności ich zeznań.Powracając do stwierdzenia, że oczywiście trafne jest ustalenie, iż celem dwukrotnego przybycia Seweryna W. do mieszkania F. było nabycie większej liczby marek NRD, trzeba zauważyć, że Sąd Wojewódzki, czyniąc to ustalenie, przeoczył, iż ma ono swe uzasadnienie przede wszystkim w wiarygodnych w tej części wyjaśnieniach oskarżonej Marioli F. i wskazuje, że tenże Seweryn W. nie mówił prawdy twierdząc, iż celem jego dwukrotnego przybycia do wspomnianego mieszkania było przeprowadzenie nieokreślonej bliżej rozmowy z Ireną F. W takiej zaś sytuacji nie można odmówić wiary wyjaśnieniom oskarżonej Marioli F. w tej części, z której wynika, że ona prowadziła pertraktacje z Sewerynem W. w sprawie zbycia mu marek NRD, które zresztą w liczbie 1.170 rzeczywiście miała, a w konsekwencji również i w tej części, w której konsekwentnie twierdziła, iż przeszło 40.000 zł zabrała na szkodę Seweryna W. bez niczyjej pomocy i podczas nieobecności współoskarżonego Wiesława F., stwarzając pozory zamiaru zbycia mu większej liczby marek przez okazanie marek posiadanych i wykorzystując związany z tym fakt wyłożenia przez tegoż Seweryna W. na stół posiadanych pieniędzy. Nie można zatem odmówić wiary wyjaśnieniom oskarżonych w tej części, z której wynika, że rola oskarżonego Wiesława F. w całym tym zdarzeniu polegała na tym, iż już po dokonaniu zaboru pieniędzy na szkodę Seweryna W. przez oskarżoną Mariolę F. wkroczył do pokoju, w którym wydarzył się ten fakt, i widząc, że z nie znanych mu powodów szarpie się on z oskarżoną, usunął go z tego pokoju, a następnie, wiedząc już o pochodzeniu posiadanych przez współoskarżoną Mariolę F. pieniędzy, udzielił jej pomocy w ukryciu - jak się okazało - 48.700 zł, z których, w dniach od 13 do 16 stycznia 1977 r., 8.000 zł przyjął dla siebie. W każdym razie słuszność podzielenia odmowy wiary wyjaśnieniom oskarżonych co do przebiegu tego zdarzenia i ich roli w tym zdarzeniu nasuwałaby poważne wątpliwości przy istnieniu dalszych zastrzeżeń co do wiarygodności zeznań Seweryna W. i potwierdzających je pośrednio zeznań świadków Grażyny D., Zdzisława C. i Zbigniewa P.Serweryn W. przesłuchany po raz pierwszy w toku postępowania przygotowawczego zeznał, że zabór 48.700 zł na jego szkodę przez oskarżoną Mariolę F. był następstwem przeszukania przez nią kieszeni jego kożucha i kurtki wówczas, gdy współoskarżony Wiesław F. - po bezskutecznym zażądaniu wydania pieniędzy - groził użyciem noża stołowego, który przystawił mu do gardła, bił go pięściami po głowie oraz karku, ponownie groził użyciem scyzoryka i kopnął kolanem w brzuch, powodując jego upadek i utratę oddechu. W kolejnych zeznaniach złożonych w toku postępowania przygotowawczego Seweryn W. podtrzymał wersję przedstawioną w pierwszych zeznaniach, przy czym zmienił ją w części dotyczącej sposobu bicia go przez oskarżonego Wiesława F., twierdząc, że polegało ono na uderzeniu go pięścią w ramię, rozprawie zaś przedstawiona przez Seweryna W. wersja zdarzenia klatkę piersiową i kark oraz na kopnięciu kolanem w brzuch. Na uległa w tym zakresie dalszej zmianie, która wyraziła się w stwierdzeniu, że bicie go przez oskarżonego Wiesława F. polegało na uderzeniu go w ramię i popchnięciu lewą ręką albo na uderzeniu lewą ręką w twarz.Przedstawione sprzeczności zachodzące między poszczególnymi zeznaniami świadka Seweryna W. w części dotyczącej sposobu rzekomego bicia go przez oskarżonego Wiesława F. same przez się nasuwają wątpliwości co do wiarygodności tych zeznań, a pogłębia je fakt, że w toku całego postępowania nie wskazywał on na doznanie takich obrażeń ciała, które musiałyby powstać, gdyby owe bicie rzeczywiście wydarzyło się. Dopiero na rozprawie zeznał, że miał czerwoną pręgę na kolanie i podrapane ręce, a więc obrażenia, które nie kojarzą się z opisanym przez niego powodem rzekomego bicia go przez oskarżonego Wiesława F. Natomiast ostatnie z wymienionych obrażeń kojarzy się z tą częścią wyjaśnień oskarżonych, które wskazują na wspomniane wyżej szarpanie się Seweryna W. z oskarżoną Mariolą F. Sprzeczne zaś przedstawianie przez Seweryna W. na rozprawie sposobu rzekomego bicia go przez oskarżonego Wiesława F., a w szczególności twierdzenie, że polegało ono na uderzeniu go w ramię lub w twarz i popchnięciu lewą ręką, kojarzy się z faktem, iż dopiero w tym stadium postępowania okazało się, że Wiesław F. miał ograniczoną możliwość władania prawą ręką ze względu na jej złamanie oraz unieruchomienie opatrunkiem gipsowym, co pogłębia jeszcze bardziej wątpliwości co do wiarygodności zeznań tegoż Seweryna W.Istotne wątpliwości co do wiarygodności zeznań świadka Seweryna W. i potwierdzających je pośrednio zeznań świadków Grażyny D., Zdzisława C. i Zbigniewa P. rodzi wreszcie okoliczność, że tenże Seweryn W. złożył doniesienie po upływie dwóch dni od chwili zaistnienia omawianego zdarzenia, oraz fakt, że miał on interes w obciążeniu oskarżonych w sposób umożliwiający mu odzyskanie zabranych pieniędzy (48.700 zł) i że - z przyczyn już wskazanych - nie jest też wyłączone, iż zainteresowane w tym były również pozostałe wymienione osoby.O odzyskaniu przez Seweryna W. zabranych na jego szkodę pieniędzy nie mogłoby być mowy w wypadku potwierdzenia przez wymienionych świadków wersji zdarzenia przedstawionej w wyjaśnieniach oskarżonych, a przedstawienie takiej wersji zdarzenia, która by stwarzała mu możliwość odzyskania tych pieniędzy, wymagało czasu na jej przemyślenie, ostateczne ustalenie i nadanie choćby pozorów prawdziwości. Dlatego nasuwa się w sposób nieodparty wniosek, że właśnie potrzeba stworzenia takiej wersji była przyczyną wspomnianej zwłoki w złożeniu doniesienia, i to tym bardziej że owej zwłoki nie tłumaczą naiwne twierdzenia Seweryna W. o obawie spełnienia groźby zapowiedzianej rzekomo przez oskarżonego Wiesława F.Z tworzeniem zaś przez Seweryna W. własnej wersji zdarzenia, zmierzającej do odzyskania zabranych pieniędzy na jego szkodę, może być oczywiście związane nie tylko jej uzgodnienie z wymienionymi wyżej świadkami, ale również i uszkodzenie lub wykorzystanie zaistniałego wcześniej uszkodzenia jego kożucha, na które zresztą wskazał świadek Władysław S. w nie zakwestionowanych co do wiarygodności zeznaniach. W każdym razie ujawniony w sprawie materiał dowodowy nie wyłącza takich możliwości, a to stwarza wątpliwości co do wiarygodności zeznań świadków Seweryna W. i potwierdzających je pośrednio zeznań Grażyny D., Zdzisława C. i Zbigniewa P. w części dotyczącej przebiegu omawianego zdarzenia i roli oskarżonych w tym zdarzeniu.Mając zatem na względzie wszystkie powyższe wątpliwości co do wiarygodości zeznań wymienionych świadków i stwierdzając, że obecnie wątpliwości tych nie można już usunąć, Sąd Najwyższy tłumaczył je na korzyść oskarżonych, przyjmując, iż ich wyjaśnienia odpowiadają prawdzie, i czyniąc odmienne ustalenia faktyczne na podstawie tych wyjaśnień oraz wyprowadzając z nich wnioski w zakresie winy oskarżonych i kwalifikacji prawnej ich czynów.Przedstawione wyżej wyjaśnienia oskarżonej Marioli F. wskazują, że zaboru pieniędzy na szkodę Seweryna W. dopuściła się ona jawnie, wykazując wobec tegoż Seweryna W. lekceważącą postawę, obliczoną na jego zaskoczenie, uniemożliwiające zapobieżenie kradzieży, i wyzyskując przy tym swoją przebiegłość oraz zręczność i szybkość działania. Wyjaśnienia te wskazują, że czyn oskarżonej Marioli F. wyczerpuje znamiona przestępstwa kradzieży szczególnie zuchwałej przewidzianego w art. 208 k.k., i pozwalają na zasadne przypisanie jej - w ramach zarzutu opisanego w pkt I aktu oskarżenia - winy popełnienia tego przestępstwa. Natomiast ani wyjaśnienia oskarżonej Marioli F., ani też wyjaśnienia oskarżonego Wiesława F. nie pozwalają na przypisanie tejże Marioli F. winy popełnienia przestępstwa określonego w art. 209 k.k. Do przypisania winy popełnienia tego przestępstwa niezbędne jest ustalenie, że sprawca bezpośrednio po dokonaniu kradzieży używał gwałtu na osobie lub groził jego natychmiastowym użyciem, aby utrzymać się w posiadaniu zabranego mienia. Zachowanie zaś oskarżonej Marioli F. polegało na "szarpaniu się" z pokrzywdzonym Sewerynem W. i choć - jak się okazało - działo się to bezpośrednio po dokonaniu zaboru pieniędzy na jego szkodę i było podyktowane chęcią utrzymania się w posiadaniu tych pieniędzy, to jednak nie mieści się w pojęciu gwałtu na osobie w rozumieniu art. 209 k.k.Przez pojęcie "użycie gwałtu na osobie", o którym mowa w art. 209 k.k., należy rozumieć takie oddziaływanie sprawcy siłą fizyczną bezpośrednio na osobę zmierzającą do odzyskania zabranego mienia, które - stwarzając niebezpieczeństwo dla zdrowia lub życia - osobę tę obezwładnia w takim stopniu, że pozbawia ją możności lub woli kontynuowania akcji zmierzającej do odzyskania tego mienia albo możność tę lub wolę ogranicza. Pojęcie "gwałt na osobie" rozumiane w powyższy sposób polega zwłaszcza na zadaniu fizycznej dolegliwości przez spowodowanie uszkodzenia ciała lub poważniejszych następstw aż do śmierci pokrzywdzonego włącznie albo na groźbie zadania takiej dolegliwości (por. uchwałę składu siedmiu sędziów SN z dnia 18 kwietnia 1975 r. - VII KZP 47/74, OSNKW 1975, z. 6, poz. 69) (...).
Powiązane orzeczenia
- II KK 262/14 2014-10-16Czy w sytuacji, gdy sprawca używa przemocy wobec pokrzywdzonego w celu zaboru rzeczy, a rzecz ta zostaje następnie zabrana, można mówić o usiłowaniu nieudolnym rozboju, jeśli pokrzywdzony nie posiadał przy sobie przedmio…
- V KK 539/22 2023-01-11Czy zachowanie sprawców, polegające na kradzieży odzieży ze sklepu przy użyciu gróźb, które nie były skierowane bezpośrednio do sprzedawcy, ale wynikały z kontekstu sytuacji (przewaga liczebna, wygląd, zachowanie, podnie…
- Rw 1367/71 1971-12-21Czy uderzenie pokrzywdzonego ręką w twarz w celu utrzymania się w posiadaniu skradzionej rzeczy, bezpośrednio po jej zaborze, stanowi odrębne przestępstwo z art. 209 k.k. od kradzieży z art. 208 k.k.?
- I KR 42/81 1981-11-23Czy użycie gwałtu lub groźby jego użycia wobec pokrzywdzonego przez osobę współdziałającą ze sprawcą kradzieży, w celu utrzymania się przez sprawcę kradzieży w posiadaniu zabranego mienia, może być uznane za przestępstwo…
- WZP 3/88 1988-04-08Czy art. 209 k.k. (kradzież rozbójnicza) ma zastosowanie w sytuacji, gdy sprawca używa gwałtu na osobie lub grozi jego natychmiastowym użyciem, aby utrzymać się w posiadaniu mienia, bezpośrednio po uzyskaniu tego mienia…
Powołane przepisy
art. 210 § 2 KKart. 60 § 2 KKart. 210 § 2art. 47 § 1art. 212 § 1 KKart. 59 § 1 KKart. 208 KKart. 36 § 3 KKart. 1 ust. 1art. 215 § 1 KKart. 60 § 1 KKart. 36 § 3
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 17.07.2026.