II KR 5/82

WyrokIzba Karna1982-02-08

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy obrażenia wielonarządowe, w tym pęknięcie torebki śledziony i wątroby z obfitym krwotokiem wewnętrznym, spowodowane przez oskarżonego w wyniku bicia, kopania i duszenia żony, mogą stanowić podstawę do przypisania mu zamiaru ewentualnego pozbawienia życia?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że obrażenia wielonarządowe, w tym pęknięcie torebki śledziony i wątroby z obfitym krwotokiem wewnętrznym, spowodowane przez oskarżonego w wyniku bicia, kopania i duszenia żony, mogą stanowić podstawę do przypisania mu zamiaru ewentualnego pozbawienia życia. Sąd podkreślił, że sprawca, godząc się na skutek śmiertelny swojego działania, nawet jeśli go wprost nie pragnął, ponosi odpowiedzialność za zabójstwo. W ocenie Sądu, okrucieństwo, bezwzględność i długotrwałość działania oskarżonego, a także stwierdzone u niego zaburzenia osobowości, uzasadniały złagodzenie orzeczonej kary pozbawienia wolności.
Stan faktyczny
Oskarżony Tadeusz M. został skazany za zabójstwo żony (art. 148 § 1 k.k.) oraz za znęcanie się nad nią fizycznie i moralnie w okresie kilku lat (art. 184 § 1 k.k.). Sąd Wojewódzki wymierzył mu łączną karę 25 lat pozbawienia wolności. Obrońca oskarżonego wniósł rewizję, kwestionując m.in. kwalifikację prawną czynu zabójstwa oraz wysokość orzeczonej kary. Sąd Najwyższy, rozpoznając rewizję, uznał, że kwalifikacja prawna czynu zabójstwa jest prawidłowa, jednak wymierzona kara jest rażąco surowa.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że karę pozbawienia wolności za czyn z art. 148 § 1 k.k. złagodził do lat 15 i w tej wysokości wymierzył karę łączną, zasądzając od oskarżonego koszty postępowania rewizyjnego oraz opłatę.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: Sędzia SN T. Majewski.Sędziowie SN: C. Łukaszewicz (spr.), W. Sutkowski.Protokolant: A. Dudzińska.Prokurator Prokuratury Generalnej: J. Eksner.SentencjaSąd Najwyższy w Warszawie - Izba Karna po rozpoznaniu w dniu 8 lutego 1982 r. sprawy Tadeusza M., oskarżonego z art. 148 § 1 i 184 § 1 k.k. z powodu rewizji wniesionej przez obrońcę oskarżonego od wyroku Sądu Wojewódzkiego we Wrocławiu z dnia 8 października 1981 r., sygn. III K 50/81:1)zmienia zaskarżony wyrok w ten tylko sposób, że orzeczoną karę pozbawienia wolności za czyn z art. 148 § 1 k.k. łagodzi do lat 15 (piętnastu) i w tej wysokości wymierza karę łączną,2)zasądza od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa koszty postępowania rewizyjnego oraz 6.000 zł tytułem opłaty za obie instancje.Uzasadnienie faktyczneWyrokiem Sądu Wojewódzkiego we Wrocławiu z dnia 8 października 1981 r., sygn. akt III K 50/81, oskarżony Tadeusz M. został uznany za winnego tego, że:I. dnia 19 maja 1981 r. w W. w zamiarze pozbawienia życia swojej żony Heleny M. dusił ją rękami za szyję, bił pięściami i kopał po twarzy, brzuchu i całym ciele, w wyniku czego nastąpiły u niej liczne obrażenia wielonarządowe, między innymi wybroczyny krwawe w spojówkach obu gałek ocznych, podbiegnięcia krwawe na szyi, cechy rozedmy płuc dużego stopnia, obfite podbiegnięcia krwawe w powłokach miękkich czaszki, a w szczególności obrażenia narządów jamy brzusznej, jak pęknięcie torebki śledziony miąższu i torebki wątroby, i inne obrażenia połączone z obfitym krwotokiem do jamy brzusznej - co spowodowało jej nagłą gwałtowną śmierć,tj. o przestępstwo z art. 148 § 1 k.k.;oraz tego, że:II. w okresie od 1976 r. do 19 maja 1981 r. w W. znęcał się fizycznie i moralnie nad swoją żoną Heleną M. w ten sposób, że bił ją i kopał po całym ciele oraz znieważał wulgarnymi słowami,tj. o przestępstwo z art. 184 § 1 k.k.i skazany:I. a) za czyn pod pkt I na zasadzie art. 148 § 1 k.k. i art. 40 § 1 pkt 1 k.k. na karę 25 (dwudziestu pięciu) lat pozbawienia wolności i 5 (pięciu) lat pozbawienia praw publicznych,b) za czyn pod pkt II na podstawie art. 184 § 1 k.k. na 2 (dwa) lata pozbawienia wolności;II. na mocy art. 66 i 68 § 2 k.k. Sąd wymierzył osk. Tadeuszowi M. łączną karę 25 (dwudziestu pięciu) lat pozbawienia wolności z zaliczeniem na zasadzie art. 83 § 1 k.k. na poczet jej wykonania okresu tymczasowego aresztowania od dnia 20 maja 1981 r. do dnia 8 października 1981 r.;III. na zasadzie art. 547 § 1 k.p.k. i art. 1 i 2 ustawy o opłatach w sprawach karnych zasądził od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa koszty postępowania i wymierzył mu 6 tysięcy złotych opłaty.Od wyroku tego rewizję wniósł obrońca oskarżonego, podnosząc zarzuty:1.obrazy przepisów prawa materialnego, w szczególności naruszenie art. 7 § 1 w zw. z art. 148 § 1 k.k. przez uznanie, że oskarżony Tadeusz M. działał w zamiarze ewentualnym pozbawienia życia Heleny M.,2.mająca wpływ na treść wyroku obraza przepisów postępowania, w szczególności art. 85 i 357 k.p.k. przez nierozważenie całokształtu okoliczności ujawnionych w toku rozprawy, jeśli chodzi o przypisany oskarżonemu T.M. czyn z art. 184 § 1 k.k.II. 1) o zmianę pkt Ia zaskarżonego wyroku i uznanie, że osk. Tadeusz M. dopuścił się czynu z art. 157 § 2 k.k.,2) o zmianę pkt Ib ww. wyroku i uniewinnienie oskarżonego Tadeusza M. z zarzucanego mu czynu z art. 184 § 1 k.k.,3) o uchylenie zawartego w pkt II zaskarżonego wyroku orzeczenia o karze łącznej i wymierzenie osk. Tadeuszowi M. stosownej kary z art. 157 § 2 k.k. oraz stosowną zmianę pkt III w przedmiocie opłaty sądowej.Uzasadnienie prawnePo rozpoznaniu sprawy Sąd Najwyższy zważył, co następuje:Brak jest podstaw do uwzględnienia zarzutów autora rewizji kwestionujących prawidłowość ustaleń Sądu Wojewódzkiego w zakresie przyjętej kwalifikacji prawnej czynów przypisanych osk. Tadeuszowi M. Odnośnie do przypisanego oskarżonemu zabójstwa Heleny M. obrońca wywodzi, iż brak było podstaw do przyjęcia, aby działał on rzeczywiście z zamiarem ewentualnym spowodowania śmierci żony.Zdaniem obrońcy, bicie pokrzywdzonej przez oskarżonego ręką i kopanie bosą stopą w brzuch nie mogło stanowić podstawy do przyjęcia, iż godził się on ze śmiertelnymi skutkami swego działania.Dalej obrońca wywodzi, cytując stosowne orzeczenia Sądu Najwyższego, iż na podstawie powołanych wyroków można zauważyć "odwrót od zasady określania zamiaru na podstawie przedmiotowych cech czynu" w orzecznictwie Sądu Najwyższego. Na tle podniesionych uwag należy się zgodzić ze stanowiskiem obrońcy, iż przyjęcie, że sprawca usiłował dokonać zabójstwa człowieka wymaga - oprócz ustaleń przesłanek przedmiotowych (jak np. użycie niebezpiecznego narzędzia, godzenie w ważne dla życia ludzkiego organy ciała itp.) - także wszechstronnego rozważenia przesłanek natury podmiotowej, takich jak przyczyny oraz tło zajścia, osobowość sprawcy, jego zachowanie przed popełnieniem czynu i po jego popełnieniu, stosunek do pokrzywdzonego oraz wiele innych okoliczności, które mogłyby prowadzić do niewątpliwego wniosku, iż sprawca skutek śmiertelny co najmniej przewidywał i nań się godził (wyrok SN z dnia 6 czerwca 1974 r., II KR 339/73, opublikowany w zeszycie OSNKiW nr 10 z 1974 r., poz. 184). Taka linia w orzecznictwie Sądu Najwyższego jest dominująca w ostatnim okresie i jest ona prawidłowa, albowiem pozwala oceniać czyn sprawcy na tle wszechstronnie analizowanych przesłanek przedmiotowo-podmiotowych.W świetle powyższych uwag wyrok Sądu Wojewódzkiego i jego uzasadnienie świadczą, iż Sąd ten z należytą rozwagą i wszechstronnie ocenił zebrany w sprawie materiał dowodowy, poświęcając analizie zamiaru oskarżonego właściwe miejsce. Z oceną tą, znajdującą wsparcie w konkretnie powołanych dowodach, należy się w pełni zgodzić. Bezspornie bowiem zostało ustalone, że małżonkowie po wspólnym piciu alkoholu u św. Zofii B. powrócili do swego mieszkania i tam od godziny około 19.00 do 21.30 oskarżony w sposób bestialski bił rękoma po całym ciele swoją żonę, leżącą bezwładnie na wersalce, kopał ją bosą nogą oraz dusił rękoma za szyję. Gdy traciła przytomność, cucił ją za pomocą wody podawanej do picia czy robieniem okładów z ręcznika nasyconego octem, a potem znowu bił powtarzając, że ją zabije. Wypędził z mieszkania dzieci, które usiłowały udzielić matce pomocy oraz prosiły go, aby zaprzestał jej bicia. Pokrzywdzona na skutek znacznego stanu nietrzeźwości (2,9 ‰) oraz przewagi fizycznej oskarżonego, jak też jego gwałtowności nie była w stanie ani też nie podjęła żadnej obrony. Była całkowicie bezbronna, a kiedy będąc nieprzytomna oraz na skutek bólu oddała mocz, to oskarżony zdjął jej spodnie, zmienił bieliznę przeniósł do drugiego pokoju i nadal bił i kopał. W wyniku działań oskarżonego pokrzywdzona zmarła przed przybyciem lekarza pogotowia, które wezwał oskarżony, kiedy żona nie dawała już żadnych oznak życia. Przyczyną bezpośrednią śmierci Heleny M. były obrażenia wielonarządowe, w szczególności pęknięcia torebki śledziony oraz miąższu i torebki wątroby z obfitym krwotokiem wewnętrznym. Oprócz obrażeń jamy brzusznej, będących w bezpośrednim związku przyczynowym ze śmiercią pokrzywdzonej, stwierdzono na jej ciele liczne obrażenia świadczące między innymi o tym, że na jej szyję wywierano silny ucisk narzędziem tępym, np. ręką, który to ucisk, według opinii lekarza med. sądowej Jerzego K., o ile trwał dostatecznie długo, mógł spowodować lub przyczynić się do jej śmierci. Również bezspornie zostało ustalone, że wszystkie te obrażenia w wyniku bicia, kopania i duszenia zadał pokrzywdzonej oskarżony.W świetle powyższych uwag na tle konkretnie ustalonych okoliczności faktycznych należy zgodzić się w pełni ze stanowiskiem Sądu I instancji, iż osk. T.M., postępując w wyżej podany sposób, godził się z tym, że następstwem jego działania może być śmierć jego żony. Tak więc przyjętą kwalifikację prawną czynu oskarżonego jako zabójstwo żony, popełnionego z zamiarem ewentualnym, należało uznać za trafną. Podnoszone przez obrońcę okoliczności mające świadczyć o tym, że oskarżony nie godził się na śmierć żony, gdyż wezwał pogotowie ratunkowe oraz prosił lekarza tego pogotowia, aby ratował żonę, a w wypowiedziach wobec rodziny żony wyrażał żal z powodu tego, co zrobił, zdaniem Sądu Najwyższego, nie mogą sprzeciwiać się przyjęciu, iż zdawał on sobie sprawę z możliwości skutku śmiertelnego swego działania i jeżeli wprost go nie pragnął, to w każdym razie godził się na jego zaistnienie.W świetle uprzedniego jego stosunku do żony nacechowanego wrogością i brutalnością, połączonego z częstym jej biciem i grożeniem zabójstwem, przebieg zajścia krytycznego dnia wskazuje, iż w ciągu paru godzin, w czasie których w sposób bestialski bił on, kopał m.in. w okolice brzucha i dusił żonę, zupełnie w tym czacie bezbronną, miał czas, aby zastanowić się nad skutkiem swego działania. Zwłaszcza ta refleksja winna była przyjść, kiedy widział żonę nieprzytomną, niedającą prawie oznak życia, oddającą pod siebie mocz. Nie udzielił wtedy jednak jej pomocy przez wezwanie lekarza, ale nadal ją bił i kopał.Jeśli idzie natomiast o cechy podmiotowe zabójstwa pokrzywdzonej, to orzecznictwo Sądu Najwyższego stoi na stanowisku, że jakkolwiek sam rodzaj zadanego ciosu i jego kwalifikacje z reguły nie mogą stanowić wyłącznej przesłanki do uznania, że sprawca działał z zamiarem zabójstwa, to jednak wtedy, gdy ciosy (kopania) zadawane bez użycia niebezpiecznego narzędzia, ale z dużą siłą i agresywnością, ponawiane są wielokrotnie i godzą w tak ważne części ciała jak np. głowa, może stanowić dostateczny powód działania sprawcy z zamiarem zabójstwa (bezpośrednim lub wynikowym, patrz m.in. wyrok z dnia 30 stycznia 1975 r., II KR 270/74, OSNKiW z. 6 z 1975 r., poz. 76).Nie może być przeto wątpliwości, także w świetle dominującej linii w orzecznictwie Sądu Najwyższego, że czyn oskarżonego został prawidłowo zakwalifikowany.Nie znalazł również Sąd Najwyższy podstaw do kwestionowania skazania oskarżonego T.M. za przypisany mu czyn z art. 184 § 1 k.k. Zgodzić się trzeba z autorem rewizji, iż Sąd Wojewódzki nie uzasadnił w sposób właściwy swego stanowiska dotyczącego skazania oskarżonego z art. 184 § 1 k.k., poświęcając ocenie tego czynu tylko jedno zdanie. Nie można natomiast zgodzić się z wnioskiem, iż oskarżony został skazany niesłusznie, w świetle bowiem dowodów przeprowadzonych na rozprawie, a zwłaszcza dokumentów i zeznań świadków powołanych sumarycznie w uzasadnieniu wyroku Sądu Wojewódzkiego - wina oskarżonego odnośnie do fizycznego i moralnego znęcania się nad żoną w latach 1976-81 nie budzi wątpliwości. Znęcanie to nosiło wszelkie cechy działania z art. 184 § 1 k.k. Wbrew odmiennemu twierdzeniu autora rewizji - znęcanie się oznacza działanie albo zaniechanie polegające na umyślnym zadawaniu bólu fizycznego lub dolegliwych cierpień moralnych, powtarzających się albo jednorazowym, lecz intensywnym i rozciągniętym w czasie. O tym, że Helena M. w latach 1976-81 była wielokrotnie bita dotkliwie przez oskarżonego świadczą jego własne wyjaśnienia, zaś rodzaj obrażeń charakteryzują załączone do sprawy zaświadczenia lekarskie oraz zeznania powołanych świadków.Cechą podmiotową znęcania się jest jego umyślność, wyrażająca się w chęci wyrządzenia krzywdy fizycznej lub moralnej, dokuczania, poniżania - obojętnie z jakich pobudek (patrz pkt 2 wyrażonego wymiaru sprawiedliwości i praktyki sądowej w zakresie prawnokarnej ochrony rodziny z dnia 9 czerwca 1976 r., VI kzp 13/75).Uznał natomiast Sąd Najwyższy, iż wymierzona oskarżonemu T.M. kara 25 lat pozbawienia wolności za czyn z art. 148 § 1 k.k. oraz w tym rozmiarze kara łączna wnosi cechy rażącej surowości w rozumieniu art. 387 pkt 4 k.p.k. Okrucieństwo i bezwzględność oraz długotrwałość działania zostały przez Sąd Wojewódzki przyjęte jako okoliczności obciążające, gdy tymczasem te cechy działania oskarżonego, a zwłaszcza owe okrucieństwo i bezwzględność skutkujące śmiertelne obrażenia u pokrzywdzonej w odniesieniu do czynu z art. 148 § 1 k.k. zdecydowały m.in. o przyjęciu zabójstwa z zamiarem ewentualnym. Nie mogą więc okoliczności te w sposób decydujący wpłynąć także na wysokość wymiaru kary, co wydaje się wynikać z uzasadnienia wyroku Sądu Wojewódzkiego.Nie zwrócił Sąd I instancji również należytej uwagi na istotne dla wymiaru kary okoliczności stwierdzone przez biegłych lekarzy psychiatrów w ich opinii dotyczącej oskarżonego. Mianowicie u oskarżonego stwierdzono anomalię wieloczynnikowej struktury osobowości, najprawdopodobniej uwarunkowanej konstytucjonalnie i pogłębionej znacznie przez intensywne wieloletnie alkoholizowanie się oraz zespół zależności alkoholowej. Te zaburzenia struktury osobowości oskarżonego w krytycznym czasie miały wpływ na ograniczenie w stopniu nieznacznym zdolności pokierowania przez niego swym postępowaniem.Poza niekaralnością, którą Sąd I instancji powołuje jako jedyną w zasadzie okoliczność łagodzącą, należy zauważyć, że oskarżony przez cały czas pracował zarobkowo i łożył na utrzymanie rodziny. Suma okoliczności łagodzących, które bądź nie były wzięte w należytym stopniu pod uwagę przez Sąd Wojewódzki, bądź też dostrzeżone, pozwala na przyjęcie, iż odpowiednią karą pozbawienia wolności, właściwie uwzględniającą wszystkie funkcje tej kary, będzie kara 15 lat pozbawienia wolności orzeczona za przestępstwo z art. 148 § 1 k.k. oraz jako kara łączna.Orzeczenie o kosztach postępowania rewizyjnego oparte jest na treści art. 547 § 1 k.p.k., zaś o opłatach na zasadzie wynikającej z art. 2 i 9 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach karnych.Mając na uwadze powyższe rozważania, Sąd Najwyższy orzekł jak w części dyspozytywnej wyroku.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 148 § 1art. 148 § 1 KKart. 184 § 1 KKart. 40 § 1 pkt 1 KKart. 66art. 83 § 1 KKart. 547 § 1 KPKart. 1art. 7 § 1art. 85art. 157 § 2 KKart. 387 pkt 4 KPK

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 13.07.2026.