II KRN 273/91

WyrokIzba Karna1991-10-24

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy działania polegające na uczestnictwie w komitecie strajkowym, wydawaniu poleceń dotyczących usuwania awarii i zabezpieczenia porządku, oraz reprezentowaniu strajkujących w negocjacjach z dyrekcją, mogą być uznane za "kierowanie strajkiem" w rozumieniu art. 46 ust. 2 dekretu o stanie wojennym, oraz czy można przypisać odpowiedzialność karną za czyny popełnione w okresie między uchwaleniem a faktycznym ogłoszeniem dekretu?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że samo uczestnictwo w komitecie strajkowym, wydawanie poleceń dotyczących usuwania awarii i zabezpieczenia porządku, oraz reprezentowanie strajkujących w negocjacjach nie stanowi "kierowania strajkiem" w rozumieniu art. 46 ust. 2 dekretu o stanie wojennym, gdyż nie oznaczało rzeczywistej możliwości panowania nad rozwojem i przebiegiem akcji strajkowej. Ponadto, Sąd stwierdził, że czyny popełnione w okresie między uchwaleniem dekretu o stanie wojennym (12 grudnia 1981 r.) a jego faktycznym ogłoszeniem i rozkolportowaniem (najwcześniej 19 grudnia 1981 r.) nie mogły stanowić podstawy odpowiedzialności karnej ze względu na zasadę lex retro non agit oraz Międzynarodowy Pakt Praw Obywatelskich i Politycznych, a także ze względu na nieświadomość bezprawności czynu (error iuris).
Stan faktyczny
Jan B. i Stanisław U. zostali oskarżeni o organizowanie i kierowanie strajkiem w dniach 14-15 grudnia 1981 r., mimo zawieszenia działalności związku zawodowego, na podstawie art. 46 ust. 1 i 2 dekretu o stanie wojennym. Sąd Wojewódzki uznał ich za winnych, ale odstąpił od wymierzenia kar ze względu na dobrowolne odstąpienie od strajku. Sąd Najwyższy w wyroku z 1982 r. zmienił wyrok, skazując oskarżonych na kary pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem ich wykonania. Rewizja nadzwyczajna wniesiona przez Pierwszego Prezesa SN zarzuciła obrazę prawa materialnego, w tym nieuwzględnienie zasady lex retro non agit i Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy zmienił zaskarżone wyroki w ten sposób, że Jana B. i Stanisława U. uniewinnił od przypisanych im czynów i obciążył Skarb Państwa kosztami postępowania.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: Prezes SN Andrzej Murzynowski.Sędziowie SN: Halina Gordon-Krakowska, Henryk Kwaśny, Alfred Michalczyk (spr.), Lidia Misiurkiewicz, Marek Sokołowski, Stanisław Zabłocki.Protokolant: Małgorzata Grzelak.Prokurator w Ministerstwie Sprawiedliwości: Józef Skwierawski.SentencjaSąd Najwyższy w Warszawie Izba Karna po rozpoznaniu w dniu 24 października 1991 r. sprawy Jana B. i Stanisława U., skazanych z art. 46 ust. 2 dekretu z dnia 12 grudnia 1981 r. o stanie wojennym (Dz. U. Nr 29, poz. 154), z powodu rewizji nadzwyczajnej, wniesionej przez Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego na korzyść skazanych (NK I 4120/73/91) od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Krakowie z dnia 25 czerwca 1982 r., sygn. akt III K 85/82, i od wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 października 1982 r., sygn. akt V KR 134/82:1.zmienia zaskarżone wyroki w ten sposób, że Jana B. i Stanisława U. uniewinnia od przypisanych im czynów,2.kosztami postępowania w sprawie obciąża Skarb Państwa.Uzasadnienie faktyczneWiceprokurator Prokuratury Wojewódzkiej w K. oskarżył Jana B. i Stanisława U. o to, że w dniach 14 i 15 grudnia 1981 r. w K., działając wspólnie i w porozumieniu, przy czym Jan B. jako etatowy przewodniczący Komisji Zakładowej Związku Zawodowego "S." w Zakładach "A.", zaś Stanisław U. jako członek tejże Komisji, mimo zawieszenia działalności wspomnianego wyżej Związku, nie odstąpili od udziału w niej, organizując oraz kierując strajkiem pracowników tychże Zakładów, to jest o przestępstwo z art. 46 ust. 1 i 2 dekretu z dnia 12 grudnia 1981 r. o stanie wojennym (Dz. U. Nr 29, poz. 154).Sąd Wojewódzki w Krakowie wyrokiem z dnia 25 czerwca 1982 r., sygn. akt III K 85/82, oskarżonych Jana B. i Stanisława U. uznał za winnych tego, że dnia 14 i 15 grudnia 1981 r. w K., działając wspólnie z innymi jeszcze osobami, nie objętymi postępowaniem karnym, w Zakładach "A." w K. kierowali strajkiem pracowników tychże Zakładów poprzez uczestnictwo w komitecie strajkowym, wydawanie pewnych poleceń odnoszących się do usuwania awarii i zabezpieczenia porządku w warunkach strajkowych, reprezentowanie strajkujących w negocjacjach z dyrekcją na temat przerwania strajku, przez co dopuścili się przestępstwa z art. 46 ust. 2 dekretu z dnia 12 grudnia 1981 r. o stanie wojennym (Dz. U. Nr 29, poz. 154), lecz wobec ustalenia, iż "dobrowolnie odstąpili od tegoż strajku i starali się nakłonić do takiego odstąpienia załogę Zakładów", na mocy art. 46 ust. 7 wyżej powołanego dekretu odstąpił od wymierzenia im kar.Powyższy wyrok zaskarżyli obrońcy oskarżonych oraz prokurator.Prokurator zaskarżył ten wyrok na niekorzyść obu oskarżonych.Sąd Najwyższy wyrokiem z dnia 27 października 1982 r., sygn. akt V KR 134/82, w uwzględnieniu rewizji prokuratora zmienił wyrok Sądu Wojewódzkiego w Krakowie w sposób następujący:1.Jana B. uznał za winnego tego, że dnia 14 i 15 grudnia 1981 r. w K. jako etatowy przewodniczący Komisji Zakładowej Związku Zawodowego "S." w Zakładach "A." w K., mimo zawieszenia działalności tegoż Związku, nie odstąpił od udziału w takiej działalności oraz kierował strajkiem pracowników tychże Zakładów, to jest popełnienia przestępstwa z art. 46 ust. 1 i 2 dekretu z dnia 12 grudnia 1981 r. o stanie wojennym w zw. z art. 10 k.k. i za to przestępstwo na podstawie art. 46 ust. 2 tegoż dekretu skazał go na karę jednego roku i sześciu miesięcy pozbawienia wolności; na mocy art. 73 § 1 k.k. oraz art. 75 § 2 pkt 4 k.k. wykonanie orzeczonej kary warunkowo oskarżonemu zawiesił na okres lat trzech z obowiązkiem wpłacenia do dnia 31 grudnia 1982 r. na rzecz osób dotkniętych powodzią kwoty 5.000 zł;2.Stanisławowi U. za przypisany mu czyn, na podstawie art. 46 ust. 2 dekretu z dnia 12 grudnia 1981 r. o stanie wojennym (Dz. U. Nr 29, poz. 154) i art. 73 § 1 k.k. wymierzył karę jednego roku pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na dwuletni okres próby;3.na poczet tych kar obu oskarżonym zaliczył okresy tymczasowego aresztowania, i tak: Janowi B. okres od 23 grudnia 1981 r. do 28 stycznia 1982 r., Stanisławowi U. okres od 23 do 29 grudnia 1981 r.Oba te wyroki, rewizją nadzwyczajną, wniesioną na korzyść skazanych, zaskarżył Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego, zarzucając obrazę przepisów prawa materialnego, a mianowicie:1.art. 1 k.k. w związku z art. 15 i art. 4 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych, wynikającą z nieuwzględnienia tych przepisów do czynów przypisanych Janowi B. i Stanisławowi U.;2.art. 24 § 2 i § 3 k.k., wynikającą z nieuwzględnienia tego przepisu do czynów przypisanych oskarżonym;3.art. 46 ust. 1 i 2 dekretu z dnia 12 grudnia 1981 r. o stanie wojennym, wynikającą z bezzasadnego zastosowania tego przepisu do czynów przypisanych oskarżonym,i wnosząc o zmianę tych wyroków przez uniewinnienie Jana B. oraz Stanisława U.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy w składzie powiększonym zważył, co następuje:1. Organizowanie strajków i akcji protestacyjnych oraz kierowanie nimi, udział w strajkach i akcjach protestacyjnych oraz działalność związkowa w ramach ZZ "S." były w Polsce legalne do czasu wprowadzenia stanu wojennego, co nastąpiło 13 grudnia 1981 r.Dla wsparcia tego stanu Rada Państwa wydała trzy dekrety, w tym dekret podstawowy o stanie wojennym (Dz. U. Nr 29, poz. 154), w którym wprowadziła odpowiedzialność karną za powyższe zachowania dotychczas legalne. Mianowicie taką odpowiedzialność przewidywały przepisy art. 46, art. 47 i inne tego dekretu.Dekret, o jakim mowa, został wydany przez Radę Państwa 12 grudnia 1981 r., a o jego wejściu w życie "z dniem ogłoszenia z mocą od dnia uchwalenia" (art. 61) zakomunikowano społeczeństwu za pośrednictwem radia i telewizji.W taki sam sposób o wejściu w życie dekretu o stanie wojennym dowiedzieli się pracownicy Zakładów "A." w K. i działacze ZZ "S." w tychże Zakładach.W styczniu 1982 r. dwu spośród nich, to jest Jana B. oraz Stanisława U., wiceprokurator Prokuratury Wojewódzkiej w K. oskarżył o popełnienie w dniach 14 i 15 grudnia 1981 r. przestępstwa z art. 46 ust. 1 i 2 wyżej powołanego dekretu poprzez kontynuowanie działalności związkowej, organizowanie i kierowanie strajkiem w macierzystym przedsiębiorstwie.W tym stanie rzeczy, Sąd Wojewódzki w Krakowie, przed którym ich sprawa zawisła, miał obowiązek odpowiedzieć na pytanie, czy w świetle przepisów art. 24 § 2 k.k., art. 1 k.k. oraz art. 15 ust. 1 i art. 4 ust. 1 i 2 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych z dnia 16 grudnia 1966 r., ratyfikowanego przez PRL 3 marca 1977 r. (załącznik do Dz. U. Nr 28, poz. 167 i 168), mogliby oni odpowiadać karnie za jakiekolwiek czyny podpadające pod regulację prawną stanu wojennego, gdyby je popełnili - co im zarzucono - w dniach 14 i 15 grudnia 1981 r.Sąd Wojewódzki w Krakowie, chociaż w sprawie oskarżonych wyrokował 25 czerwca 1982 r. i chociaż ich obrońcy tego się domagali, nad tym pytaniem przeszedł do porządku.Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 27 października 1982 r. do występującego w sprawie problemu retroaktywności dekretu o stanie wojennym również się nie ustosunkował, a problem nieświadomości bezprawności czynu przypisanego oskarżonym uznał za wyjaśniony w wyroku z dnia 1 marca 1982 r., sygn. akt V KRN 50/82 (OSNKiW 1982, z. 6, poz. 39).Na te mankamenty osądu zdarzeń objętych oskarżeniem w sprawie niniejszej zasadnie wskazał Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego w rewizji nadzwyczajnej (zarzuty ujęte w pkt 1 i 2).Sąd Najwyższy w składzie powiększonym zarzuty te podzielił w całej rozciągłości z takich oto powodów:1) Według ustawy z dnia 30 grudnia 1950 r. o wydawaniu Dziennika Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej i Dziennika Urzędowego Rzeczypospolitej Polskiej "Monitor Polski" (Dz. U. Nr 58, poz. 524), ustawy i dekrety z mocą ustawy musiały być ogłaszane w Dzienniku Ustaw, na każdym numerze druku należało oznaczać dzień jego wydania, który był dniem prawnego ogłoszenia aktu zamieszczonego w numerze, a akty prawne w nim zamieszczone wchodziły w życie z dniem ogłoszenia, jeżeli same nie stanowiły inaczej.W świetle tej ustawy opublikowanie dekretu w inny sposób nie tworzyło żadnych skutków prawnych i jakiekolwiek antydatowanie w stosunku do rzeczywistego wydania Dziennika Ustaw było niedopuszczalne.Dniem uchwalenia dekretu o stanie wojennym był 12 grudnia 1981 r., natomiast dniem jego ogłoszenia, figurującym na karcie tytułowej Dziennika Ustaw Nr 29, był 14 grudnia 1981 r.Ta ostatnia data nie odpowiadała prawdzie. Dziennik Ustaw Nr 29 był antydatowany, co Sąd Najwyższy ustalił na podstawie pisma Biura Prawnego Urzędu Rady Ministrów z dnia 9 kwietnia 1991 r., nr Pr. 147-67/91. Z tego mianowicie pisma wynika, że druk owego Dziennika rozpoczęto w godzinach rannych 17 grudnia, a ukończono 18 grudnia, zaś jego kolportaż rozpoczęto 17 grudnia po otrzymaniu z drukarni pierwszych partii wydrukowanego numeru.Powyższe fakty uzasadniają twierdzenie, że dekret o stanie wojennym mógł wejść i wszedł w życie po ukończeniu druku całości numeru i rozkolportowaniu go, a więc najwcześniej 19 grudnia 1981 r., i od tej daty należało liczyć przestępność czynów nim wprowadzonych.Od tego bowiem dnia ów dekret stał się dostępny i wtedy też powstała powinność zapoznania się z jego treścią, wyłączająca nieświadomość bezprawności tych czynów.Przed tą datą tak rozumiana powinność istnieć nie mogła, a tym samym nie mogła istnieć w społeczeństwie wiedza o bezprawności zachowania w rozumieniu przepisów karnych dekretu o stanie wojennym.Przypisywanie społeczeństwu takiej wiedzy na tej podstawie, że w radiu i telewizji nadawano komunikaty o prawie stanu wojennego, było błędem.Zdaniem Sądu Najwyższego, w orzecznictwie sądowym tym komunikatom należało nadać cechy informacji o tym, co z chwilą wejścia w życie dekretu o stanie wojennym będzie zabronione pod groźbą kary (przyszła bezprawność).W świetle powyższych argumentów za niesłuszny należało uznać pogląd wyrażony przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 1 marca 1982 r., sygn. akt V KRN 50/82, powtórzony w sprawie oskarżonych Jana B. i Stanisława U., iż nie można powoływać się na nieświadomość bezprawności czynu, jeżeli określone w dekrecie zakazy i nakazy przed ogłoszeniem go w Dzienniku Ustaw podane zostały do wiadomości publicznej przez środki masowego przekazu i jeżeli co do istnienia takich zakazów lub nakazów zakomunikowanych za pośrednictwem tych środków sprawca czynu miał lub mógł mieć świadomość.2) Art. 61 dekretu z dnia 12 grudnia 1981 r. o stanie wojennym dopuszczał wsteczne działanie tego dekretu. Mianowicie stanowił o jego wejściu w życie "z dniem ogłoszenia z mocą od dnia uchwalenia".Przepis ten był sprzeczny z art. 1 k.k., w którym ustawodawca jednoznacznie wyraził zasadę lex retro non agit, i z art. 24 § 2 k.k. z przyczyn omówionych w pkt 1 tej części uzasadnienia (nieświadomość bezprawności czynu, tzw. error iuris).Oba te przepisy rozpatrywane w łączności przemawiały za interpretacją art. 61 dekretu o stanie wojennym w myśl tej zasady, a nie wbrew niej.Tymczasem, w orzecznictwie sądów powszechnych oraz Sądu Najwyższego zwyciężyła taka interpretacja, że przepis art. 61 dekretu, zawierający nakaz wstecznego działania tego dekretu, jest wyjątkiem od ogólnej zasady lex retro non agit. Przy tej interpretacji sądy odwoływały się do art. 121 k.k., w świetle którego przepisy części ogólnej Kodeksu karnego mają zastosowanie do przestępstw przewidzianych w innych ustawach, jeśli te ustawy nie zawierają przepisów odmiennych, i na tej podstawie uznawały, że lex retro non agit w odniesieniu do dekretu o stanie wojennym nie obowiązuje.Zdaniem Sądu Najwyższego, orzekającego w tej sprawie w powiększonym składzie, taka interpretacja prawa była błędna z tego powodu, że sądy pomijały w niej treść art. 15 ust. 1 oraz art. 4 ust. 1 i 2 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych z dnia 16 grudnia 1966 r., ratyfikowanego przez PRL 3 marca 1977 r. (załącznik do Dz. U. Nr 38, poz. 167 i 168), a pomijać nie powinny, skoro w pierwszym z tych przepisów została sformułowana zasada lex retro non agit, natomiast drugi stanowił, iż nie może ona być uchylona nawet w wypadku wprowadzenia przez Państwo-stronę na swoim terytorium stanu wyjątkowego.3) Podsumowując wywody zamieszczone w pkt 1 i 2 tej części uzasadnienia, Sąd Najwyższy uznał, że Jan B. oraz Stanisław U. nie mogli odpowiadać karnie za jakiekolwiek czyny podpadające pod regulację prawnokarną stanu wojennego, gdyby je popełnili w czasie między 12 a 18 grudnia 1981 r.2. Chociaż sądy obu instancji nad omówionymi wyżej zagadnieniami prawnymi (działanie zasady lex retro non agit, error iuris) przeszły do porządku, to i tak należało oskarżonych uniewinnić. Mianowicie, tak należało orzec wobec braku w ich zachowaniu znamion zarzuconego im czynu z art. 46 ust. 1 i 2 dekretu o stanie wojennym z następujących powodów:1) Uczestnictwo w komitecie strajkowym, wydawanie poleceń odnoszących się do usuwania awarii i zabezpieczenia porządku w warunkach strajkowych, reprezentowanie strajkujących w negocjacjach z dyrekcją na temat przerwania strajku, które to zachowania oskarżonym przypisał Sąd Wojewódzki i co podzielił Sąd Najwyższy jako druga instancja, nie mogły być uznane za "kierowanie strajkiem" w rozumieniu art. 46 ust. 2 dekretu.Kierowanie strajkiem lub akcją protestacyjną (dalszy człon dyspozycji tego przepisu) to rzeczywista możliwość panowania nad rozwojem oraz przebiegiem bezprawnej akcji w sensie jej prowadzenia, nasilania lub łagodzenia, przerywania i zakończenia.Jan B. oraz Stanisław U. tak rozumianej możliwości wpływania na przebieg strajku powstałego samorzutnie w Zakładach "A." w K. nie mieli, co stwierdził Sąd Wojewódzki w następującym fragmencie swego uzasadnienia: "Oskarżeni, a w szczególności B., sami prosili o izolowanie od załogi - bo przewidywali nieorganizowane wybuchnięcie strajku - tak, aby ich nie posądzono o organizowanie czy kierowanie strajkiem. Mówi o tym w sposób nie budzący wątpliwości I Sekretarz Komitetu Zakładowego PZPR świadek R., potwierdzają to też w pewien sposób niektórzy z wicedyrektorów. Oskarżeni na pewno nie mieli jakiejś możliwości w zasadzie wydawania zdecydowanych poleceń, dyspozycji co do rozpoczęcia czy też zmiany akcji strajkowej. Inni, czyli strajkująca załoga nie była im jakoś podległa, a oskarżeni nie zajmowali jakiejś pozycji nadrzędnej do strajkujących. Pewne polecenia, które wydawali, dotyczyły tylko usuwania awarii i zabezpieczenia porządku w warunkach strajkowych".2) Fakt domagania się przez Jana B. wydania mu przez dyrektora Leszka D. kluczy od lokalu Komisji Zakładowej ZZ "S." oraz "trzykrotne domaganie się wydania mu sztandaru tejże Komisji oczywiście w celu ukrycia tegoż sztandaru", co Sąd Najwyższy w uwzględnieniu rewizji prokuratora nadto oskarżonemu B. przypisał i uznał za przestępne w rozumieniu art. 46 ust. 1 dekretu z dnia 12 grudnia 1981 r. o stanie wojennym, za takie w żadnym wypadku uznane być nie mogło.W tym zatem przedmiocie trafne było stanowisko Sądu Wojewódzkiego w Krakowie, który w powyższym zachowaniu Jana B. przestępstwa się nie dopatrzył.W tym stanie rzeczy Sąd Najwyższy w powiększonym składzie podzielił również zarzut ujęty w punkcie 3 rewizji nadzwyczajnej, wniesionej na korzyść skazanych przez Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego (obraza prawa materialnego - art. 46 ust. 1 i 2 dekretu o stanie wojennym), i w jego uwzględnieniu oraz w uwzględnieniu dwóch pozostałych zarzutów, których zasadność została omówiona w punkcie 1 tej części uzasadnienia, zmienił zaskarżone wyroki w ten sposób, że Jana B. oraz Stanisława U. uniewinnił od przypisanych im czynów.Kosztami postępowania w ich sprawie obciążył Skarb Państwa, a orzekając tak oparł się na przepisie art. 549 § 1 pkt 2 k.p.k.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 46 ust. 2art. 46 ust. 1art. 46 ust. 7art. 10 KKart. 73 § 1 KKart. 75 § 2 pkt 4 KKart. 1 KKart. 15art. 4art. 24 § 2art. 46art. 47

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 19.07.2026.