III K 779/59

WyrokIzba Karna1962-03-21

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy w przypadku, gdy protokół kupna-sprzedaży zawierał zaniżoną wartość przedmiotu transakcji w stosunku do faktycznie wypłaconej ceny, a jedna z osób uczestniczących w transakcji (zootechnik) przyznała, że otrzymała od drugiej osoby (rzeczoznawcy) część pieniędzy, można przypisać im przestępstwo z art. 287 § 2 k.k. (oszustwo lub przywłaszczenie)?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że ustalenia faktyczne Sądu Wojewódzkiego oraz kwalifikacja prawna czynu oskarżonych były prawidłowe. Wskazał, że oskarżony Jerzy G. działał w charakterze urzędowym jako przedstawiciel Prezydium Rady Narodowej, a zaniżona wartość w protokole kupna-sprzedaży w stosunku do faktycznie wypłaconej ceny, przy jednoczesnym przywłaszczeniu przez niego części środków, uzasadnia przypisanie mu przestępstwa z art. 287 § 2 k.k. Sąd uznał również, że kara wymierzona Józefowi B. była zbyt surowa i zastosował warunkowe zawieszenie jej wykonania ze względu na jego wiek, niekaralność, pozytywną pracę, upływ czasu od czynu oraz orzeczenie o inwalidztwie.
Stan faktyczny
Oskarżeni Józef B. (rzeczoznawca) i Jerzy G. (zootechnik) zostali oskarżeni o popełnienie przestępstwa z art. 287 § 2 k.k. polegającego na poświadczeniu nieprawdy w protokole kupna-sprzedaży koni, co doprowadziło do zagarnięcia około 5125 zł na szkodę przedsiębiorstwa. Sąd Wojewódzki uznał ich winnymi, skazując Józefa B. na rok więzienia, a Jerzego G. na rok i 6 miesięcy więzienia oraz grzywnę. Oskarżeni wnieśli rewizje. Sąd Najwyższy rozpoznał rewizję Józefa B. w części dotyczącej kary, warunkowo zawieszając jej wykonanie, a rewizję Jerzego G. uznał za bezzasadną w zakresie winy i kwalifikacji prawnej czynu.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy zmienił zaskarżony wyrok w stosunku do oskarżonego Józefa B. w części dotyczącej kary, warunkowo zawieszając jej wykonanie na okres pięciu lat. W pozostałej części wyrok został utrzymany w mocy.

Pełny tekst orzeczenia

SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Józefa B. i Jerzego G., oskarżonych z art. 287 § 2 k.k., po rozpoznaniu założonej przez oskarżonych rewizji od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Poznaniu z dnia 26 maja 1957 r., na podstawie art. 375, 384 pkt 2 k.p.k. 1. zmienił zaskarżony wyrok w stosunku do oskarżonego Józefa B. w części dotyczącej kary w ten sposób, że wykonanie kary (jednego) 1 roku więzienia wymierzonej temu oskarżonemu zawiesił warunkowo na okres pięciu lat; 2. utrzymał tenże wyrok w mocy w stosunku do oskarżonego Jerzego G....Józef B. został oskarżony o to, że:1) w K. jako rzeczoznawca fachowy Poznańskiego Przedsiębiorstwa Obrotu Zwierzętami Hodowlanymi żądał i przyjął od Jana O. kwotę 1000 zł za korzystne oszacowanie konia hodowlanego, zakupionego od niego dla Państwowego Gospodarstwa Rolnego-w M., tj. o czyn z art. 290 § 1 k.k., a nadto tenże Józef B. oraz Jerzy G. o to,2) że Józef B. jako rzeczoznawca fachowy Poznańskiego Przedsiębiorstwa Obrotu Zwierzętami Hodowlanymi, a Jerzy G. jako zootechnik Wojewódzkiego Zarządu Rolnictwa w Poznaniu, działając w porozumieniu i w celu osiągnięcia dla siebie korzyści majątkowej w protokole kupna sprzedaży nr 011877 poświadczyli świadomie nieprawdę jakoby dwa nabyte przez Przedsiębiorstwo Obrotu Zwierzętami Hodowlanymi konie dla Zespołu Państwowego Gospodarstwa Rolnego w M. kosztowały 31 125 zł i na tej podstawie zagarnęli na szkodę tegoż przedsiębiorstwa około 5 125 zł, tj. o czyn z art. 287 § 2 k.k.Sąd Wojewódzki w Poznaniu wyrokiem z dnia 26 maja 1959 r. uniewinnił oskarżonego Józefa B. z zarzutu popełnienia czynu opisanego w pkt I oskarżenia, natomiast obu wyżej wymienionych oskarżonych uznał za winnych przestępstwa z art. 286 § 2 k.k. popełnionego w sposób opisany w pkt II z tym, że Józef B. działał w celu osiągnięcia korzyści majątkowej dla oskarżonego Jerzego G., który na podstawie protokołu kupna przywłaszczył sobie na szkodę Przedsiębiorstwa Obrotu Zwierzętami Hodowlanymi kwotę około 5125 zł i za tak przypisany czyn z mocy art. 287 § 2 k.k. skazał:1) oskarżonego Józefa B. - na jeden rok więzienia,2) oskarżonego Jerzego G. - na jeden rok, 6 miesięcy więzienia, 1000 zł grzywny z utratą praw na dwa lata.Od powyższego wyroku wnieśli oddzielnie rewizje obaj oskarżeni.Rewizja oskarżonego Józefa B. zawierająca wniosek o złagodzenie wymierzonej kary przez warunkowe zawieszenie jej wykonania, zarzuca rażącą surowość tej kary na skutek niezastosowania dobrodziejstwa z art. 61 k.k., aczkolwiek oskarżony zasługuje na to.Natomiast rewizja oskarżonego Jerzego G., zawierająca wniosek o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy sądowi wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania lub skazanie oskarżonego z art. 290 § k.k. albo z art. 287 w związku z art. 27 k.k. na znacznie łagodniejszą karę z warunkowym zawieszeniem jej wykonania, zarzuca:1) błędną ocenę okoliczności faktycznych, polegającą na:a) przyjęciu przez sąd, że oskarżony Jerzy G., biorąc udział w komisji, występował urzędowo jako zootechnik - selekcjoner, podczas gdy dane sprawy nie wykazują na to, by ciążył na nim taki obowiązek służbowy, zresztą poświadczył on tylko wartość nabytej klaczy i to zgodnie z rzeczywistością;b) niesłusznym przyjęciu, że Jerzy G. wypłacił sprzedawcom należności jeszcze przed sporządzeniem protokołu dotyczącego transakcji.c) niezgodnym z doświadczeniem życiowym ustaleniu, że Jerzy G. zagarnął dla siebie całą kwotę 5 125 zł, gdy najbardziej zainteresowanym i odpowiedzialnym w sprawie zawarcia transakcji handlowej był współoskarżony Józef B., a nie mniej zainteresowanym w tym był również kierownik zespołu PGR świadek N., faktyczny nabywca klaczy:2) obrazę art. 287 § 2 k.k. przez skazanie oskarżonego z tego przepisu, aczkolwiek na podstawie zebranego materiału dowodowego można by przypisać mu jedynie przestępstwo z art. 290 § 1 k.k., gdyż przyznał on, że sumy 31 125 zł otrzymał od Józefa B. kwotę 1 000 zł, a co najwyżej można by przypisać mu pomoc temuż B. do popełnienia przestępstwa z art. 287 k.k.;3) rażącą surowość kary na skutek:a) niewyjaśnienia, kto i w jakich okolicznościach finansował wydatek ponad 30 000 zł, którą to sumą nie mógł dysponować oskarżony Jerzy G.;b) pominięcia okoliczności związanych z osobą oskarżonego, jak dobrej o nim opinii, poprzedniej niekaralności, oraz jego zasług dla kraju w okresie walki z okupantem hitlerowskim, które to okoliczności pozwalają przypuszczać, że pomimo niewykonania kary nie popełni on nowego przestępstwa.Uzasadnienie faktyczneSąd Najwyższy wyraził następujący pogląd prawny:Zarzuty rewizji oskarżonego Jerzego G. są niesłuszne.Sam oskarżony Jerzy G. podał na rozprawie, że jako zootechnik-selekcjoner wydziału rolnego z zakresu hodowli koni brał udział w spędach zwierząt handlowych, dołączony zaś do akt sprawy protokół kupna-sprzedaży stwierdza, że Jerzy G. występował wówczas jako przedstawiciel Prezydium Rady Narodowej, a więc w charakterze urzędowym.Można zgodzić się z twierdzeniem rewizji, że podana w tym protokole wartość klaczy nie odbiega od wartości rzeczywistej, jednakże stanowiła ona jednocześnie cenę, jaką należało wypłacić sprzedawcy, podczas gdy sprzedawcy otrzymali o około 5125 zł mniej, aczkolwiek takie sumy, na jakie zgodzili się.Sam oskarżony Jerzy G. przyznał na rozprawie, że to on wypłacił należność K., lecz nie wie, skąd miał pieniądze, zaś zeznanie świadka K. stwierdza, że klacz jego wyceniono na kwotę 13 000 złotych i taką sumę wypłacił mu Jerzy G., który wówczas nie sporządził żadnego protokołu, a podpis świadka na dołączonym do akt protokole jest sfałszowany.Również zeznanie sprzedawcy W., którego klacz wyceniono w protokole kupna na 18 000, złotych, stwierdza, że otrzymał on za tę klacz kwotę 13 000 złotych. Bezspornym w sprawie jest fakt, że należność za obie klacze według protokołu zakupu w wysokości 31 125 złotych podjął z banku oskarżony Jerzy G. za pośrednictwem swojej znajomej Krystyny C, a brak jest dowodu, by tak pobraną sumę wypłacił w całości lub w części innym osobom. Twierdzeniu Jerzego G., że pobraną kwotę wypłacił w całości jednemu ze sprzedawców w obecności współ-oskarżonego Józefa B. przeczą zeznania obu sprzedawców K. i W. jak również wyjaśnienia Józefa B.Skoro obaj sprzedawcy otrzymali za swoje klacze razem około 26 000 złotych, a Jerzy G. podjął kwotę 31 125 złotych, to stąd wniosek, że Jerzy G. zagarnął dla siebie około 5125 złotych.Dodać trzeba, iż zarzut poza rewizyjny podniesiony przez obrońcę Jerzego G., że protokół rozprawy z dnia 15 maja 1959 r. nie stanowi dokumentu w rozumieniu art. 224 k.p.k. w części sporządzonej przez protokolanta M. z braku jego podpisu pod tą częścią protokołu, co zdaniem obrońcy, należy uznać za bezwzględną przyczynę powodującą uchylenie zaskarżonego wyroku, - jest niesłuszny, skoro strony nie zakwestionowały cytowanej treści i treść tę poświadczył swoim podpisem przewodniczący rozprawy po uprzednim stwierdzeniu niemożności uzyskania podpisu od M., który został zwolniony z sądu dnia 30 czerwca 1960 r. i nie zdołano ustalić jego obecnego adresu.Na rozprawie z dnia 15 maja 1959 r. protokołowali dwaj protokolanci przy czym Witold M. od początku do str. 10, drugi zaś protokolant do końca rozprawy, tego dnia przerwanej, podpisując jednocześnie ów protokół.Pierwszą część protokołu sporządził własnoręcznie protokolant M., na co wskazuje również charakter pisma następnego sporządzonego i podpisanego przez niego protokołu z dnia 23 maja 1959 r.Jeżeli więc uwzględni się w szczególności fakt, że żadna ze stron nie zarzuciła, by własnoręcznie zaprotokołowana przez M. treść cytowanego protokołu z dnia 15 maja 1959 r. była niezgodna z przebiegiem rozprawy - to w tym stanie rzeczy powyższe uchybienie, polegające na braku podpisu protokolanta M., jako nie mogące mieć wpływu na treść zaskarżonego wyroku, nie może być skutecznie podnoszone.Zatem w świetle powyższych danych ustalenia zaskarżonego wyroku jak również przyjętą przez sąd kwalifikację prawną czynu oskarżonych należy uznać za prawidłowe.Kara wymierzona oskarżonemu Jerzemu G. w wysokości znacznie poniżej średniego ustawowego zagrożenia nie może być oceniona jako rażąco surowa w stosunku do przypisanego czynu przede wszystkim z uwagi na sposób działania oskarżonego wskazujący wyższy stopień społecznego niebezpieczeństwa jego czynu.Jeżeli zaś chodzi o rewizję oskarżonego Józefa B., to karę wymierzoną temu oskarżonemu można uznać za represję zbyt surową, gdy poza stopniem szkodliwości społecznej, jego czynu na co jedynie zwrócił uwagę Sąd Wojewódzki uwzględni się wiek oskarżonego (lat 56), jego poprzednią niekaralność, długoletnią pozytywną pracę i dobre zachowanie się, doraźną dolegliwość w postaci prawie 3-miesięcznego aresztu tymczasowego w sprawie niniejszej, znaczny upływ czasu od popełnienia przypisanego czynu (lat 5), fakt, że z czynu tego nie odniósł on żadnej korzyści a nadto fakt, że ostatnio obwodowa komisja lekarska do spraw inwalidztwa i zatrudnienia orzeczeniem z dnia 13 grudnia 1961 r., złożonym na rozprawie rewizyjnej, uznała oskarżonego Józefa B. za inwalidę - które to okoliczności razem wzięte pozwalają przypuszczać, że pomimo niewykonania wymierzonej mu kary nie popełni on nowego przestępstwa.A zatem zasługuje on na zastosowanie względem niego dobrodziejstwa z art. 61 k.k.Z tych powodów Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 287 § 2 KKart. 375art. 290 § 1 KKart. 286 § 2 KKart. 61 KKart. 290art. 287art. 27 KKart. 287 KKart. 224 KPK§ 2§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 18.07.2026.