III KR 11/68

WyrokIzba Karna1968-10-06

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy można przypisać odpowiedzialność karną za przestępstwa korupcyjne i dewizowe w oparciu o zeznania świadków, które były odwoływane lub budziły wątpliwości, a także czy kwalifikacja prawna czynów była prawidłowa?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uchylił wyrok wobec oskarżonej Romany B., uznając zeznania kluczowego świadka za niewiarygodne ze względu na ich odwołanie i okoliczności towarzyszące ich złożeniu. W przypadku oskarżonej Janiny Krystyny W. Sąd Najwyższy skorygował kwalifikację prawną czynu z art. 49 § 1 u.k.s. w zw. z art. 27 k.k. na art. 45 § 1 u.k.s. w zw. z art. 27 k.k., uznając, że dotyczył on obrotu wartościami dewizowymi, a nie transakcji dotyczących rzeczy i praw. W pozostałych przypadkach Sąd Najwyższy utrzymał wyrok w mocy, uznając zebrany materiał dowodowy za wystarczający do przypisania winy i prawidłowo zakwalifikowania czynów.
Stan faktyczny
Oskarżeni zostali oskarżeni o szereg przestępstw, w tym korupcyjnych (przyjmowanie i wręczanie korzyści majątkowych w związku z pełnieniem funkcji publicznych) oraz dewizowych (nielegalny obrót zagranicznymi środkami płatniczymi). Sąd Wojewódzki w Zielonej Górze skazał Wiktora K., Janinę Krystynę W., Romanę B. i Edwarda B. Oskarżeni wnieśli rewizje od wyroku. Sąd Najwyższy rozpoznał te rewizje, częściowo uchylając i zmieniając wyrok.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił wyrok w stosunku do Romany B. i uniewinnił ją. Zmienił kwalifikację prawną czynu i orzeczenie o karze łącznej grzywny w stosunku do Janiny Krystyny W. Utrzymał w mocy wyrok w stosunku do Wiktora K. i Edwarda B., zmieniając kwalifikację prawną czynu Edwarda B.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia K. Czajkowski. Sędziowie: R. Staszkiewicz, J. Matysiak (sprawozdawca).Prokurator Prokuratury Generalnej: S. Markowski.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Wiktora K., Janiny Krystyny W., Romany B., Edwarda B., oskarżonych z art. 290 § 2, 160, 290 § 1, 293 w związku z art. 290 § 1 k.k., art. 45 § 1 u.k.s., po rozpoznaniu rewizji założonej przez oskarżonych od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Zielonej Górze z dnia 25 sierpnia 1967 r., na podstawie art. 375, 383 pkt 2 i 3, 388 § 1 k.p.k.1. uchylił zaskarżony wyrok w stosunku do oskarżonej Romany B. i uniewinnił ją od oskarżenia (...);2. poprawił kwalifikację prawną czynu, przypisanego oskarżonej Janinie Krystynie W. pod punktem XIV zaskarżonego wyroku, z art. 49 § 1 u.k.s. w związku z art. 27 k.k. na art. 45 § 1 u.k.s. w związku z art. 27 k.k. i zmienił zaskarżony wyrok w stosunku do oskarżonej Janiny Krystyny W. w orzeczeniu o karze łącznej grzywny w ten sposób, że obok orzeczonej kary łącznej pozbawienia wolności wymierzył jako karę łączną grzywny 50.000 zł z zamianą w razie jej nieuiszczenia w terminie na więzienie, przyjmując jako równoważnik jednego dnia więzienia 150 zł;3. zaskarżony wyrok w stosunku do oskarżonych Wiktora K. i Edwarda B. utrzymał w mocy, przy czym co do Edwarda B. zmienił kwalifikację na art. 45 § 1 u.k.s. (...).Uzasadnienie faktyczneOskarżeni stanęli przed Sądem Wojewódzkim w Zielonej Górze pod zarzutem: Wiktor K., że:I. w latach 1960-1965 na terenie województw P.Z. i W., jako rzeczoznawca Przedsiębiorstwa Obrotu Zwierzętami Hodowlanymi, a następnie rzeczoznawca Przedsiębiorstwa Handlu Zagranicznego "P", uzależniając dokonanie zakupu, ustalenie korzystniejszej ceny lub dokonanie wyboru i standaryzacji koni zakupionych na eksport od otrzymania korzyści majątkowych., przyjął osobiście lub wspólnie z rzeczoznawcami Przedsiębiorstwa Obrotu Zwierzętami Hodowlanymi Stanisławem H. i Edmundem Z. korzyści majątkowe w łącznej sumie co najmniej: 150.000 zł, tj. o przestępstwo z art. 290 § 2 k.k.,II. w czasie od października 1964 r. do listopada 1965 r. w K. udzielił Zbigniewowi G., kierownikowi działu rolno-spożywczego Biura Terenowego "P" w K., pomocy w przyjęciu korzyści majątkowych, wręczając mu łącznie sumę co najmniej 12.000 zł, tj. o przestępstwo z art. 293 w związku z art. 290 § 1 k.k.;Janina Krystyna W., że:III. w latach 1960-1964, na terenie kraju, przyjęła od rzeczoznawców Przedsiębiorstw Obrotu Zwierzętami Hodowlanymi Mieczysława M., Witolda H., Edmunda S., Wiktora K. i innych łączną sumę co najmniej 85.000 zł, wiedząc o tym, że pieniądze te pochodzą z przestępstwa, tj. o przestępstwo z art. 160 k.k.,IV. w roku 1965, na terenie kraju, jako rzeczoznawca Towarzystwa Importowo-Eksportowego "P", dokonując wyboru koni przeznaczonych na eksport, przyjęła od rzeczoznawców Przedsiębiorstw Obrotu Zwierzętami Hodowlanymi i dostawców koni korzyści majątkowe w łącznej sumie co najmniej 77.000 zł,. tj. o przestępstwo z art. 290 § 1 k.k.,V. w latach 1960-1965, na terenie kraju, udzieliła rzeczoznawcom Przedsiębiorstw Obrotu Zwierzętami Hodowlanymi, oraz pracownikom przedsiębiorstwa handlu zagranicznego "P" pomocy w przyjęciu korzyści majątkowych w związku ze skupem koni oraz w celu uzyskania dogodniejszych warunków pracy i otrzymania zatrudnienia, wręczając im co najmniej 40.000 zł, tj. o przestępstwo z art. 293 w związku z art. 290 § 1 k.k.,VI. w latach 1962-1965 w W. dokonała bez zezwolenia właściwych władz obrotu zagranicznymi środkami płatniczymi, sprzedając Kazimierzowi S. sumę 1.500 dolarów USA, nabytą od Pasqualego G., tj. o przestępstwo z art. 45 § 1 ustawy karnej skarbowej,VII. w roku 1964 w Z. udzieliła Edwardowi B. pomocy w zawarciu w obrocie z zagranicą, w transakcji z cudzoziemcem dewizowym, obywatelem włoskim Pasqualem G., przekazując od tegoż Edwarda B. temuż Pasqualemu G. sumę około 100.000 zł w celu uzyskania w zamian za to przez Edwarda B. na terenie Włoch odpowiedniej sumy lirów włoskich, tj. o przestępstwo z art. 27 k.k. w związku z art. 49 § 1 ustawy karnej skarbowej,VIII. w latach 1960-1964, na terenie kraju, działając wspólnie i w porozumieniu z cudzoziemcem dewizowym, obywatelem włoskim Pasqualem G., lub występując w jego imieniu i działając na jego rzecz w zakresie wyboru koni, udzieliła mu pomocy w przyjęciu od dostawców koni sumy co najmniej 165.000 zł, tj. o przestępstwo z art. 27 k.k. w związku z art. 56 ustawy karnej skarbowej.Romana B., że:XVI. wiosną 1965 r. w C., jako rzeczoznawca przedsiębiorstwa handlu zagranicznego "P", w związku z dokonywaną przez siebie standaryzacją koni w bazie Przedsiębiorstwa Obrotu Zwierzętami Hodowlanymi, przyjęła od kierownika tej bazy Norberta H. korzyść majątkową w kwocie co najmniej 500 zł, tj. o przestępstwo z art. 290 § 1 k.k.;Edward B., że:XVIII. w roku 1964 w Z., bez zezwolenia właściwych władz, zawarł - w obrocie z zagranicą - transakcję z cudzoziemcem dewizowym, obywatelem włoskim Pasqualem G., przekazując mu za pośrednictwem Janiny Krystyny W. sumę około 100.000 zł, w zamian za co otrzymał odpowiednią sumę w lirach włoskich, tj. o przestępstwo z art. 49 § 1 ustawy karnej skarbowej.Sąd Wojewódzki w Zielonej Górze wyrokiem z dnia 25 sierpnia 1967 r. uznał oskarżonego Wiktora K. za winnego tego, że w czasie od 1959 lub 1960 r. do 1965 r. na terenie województw P.W. i Z., jako kierownik bazy w K. i rzeczoznawca przedsiębiorstwa handlu zagranicznego, uzależniał zakup lub korzystną cenę, a potem, jako rzeczoznawca "P", uzależniał wybór lub standaryzację koni od wręczenia mu korzyści majątkowej i przyjął sam lub wspólnie z innymi osobami co najmniej około 70.000 zł w związku z wykonywaniem tych czynności służbowych, i za to na podstawie art. 290 § 2 k.k. skazał go na 7 lat więzienia oraz wymierzył z mocy art. 42 § 2 k.k. grzywnę w kwocie 70.000 zł, orzekł utratę praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na okres 5 lat; poza tym uznał go za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu opisanego wyżej w punkcie II, z tą jednak zmianą, że wręczył kwotę około 10.000 zł, i za to na podstawie art. 290 § 1 k.k. w związku z art. 293 k.k. skazał go na 1 rok więzienia oraz grzywnę w kwocie 5.000 zł; na zasadzie art. 31-34 k.k. wymierzył mu karę łączną 7 lat więzienia, 70.000 zł grzywny, oraz utratę praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na okres 5 lat. Oskarżoną Janinę Krystynę W. uznał za winną tego, że w latach 1960-1963, na terenie kraju, przyjęła od rzeczoznawców Przedsiębiorstw Obrotu Zwierzętami Hodowlanymi - sama, albo za pośrednictwem Pasqualego G. lub Mirandy W. - kwotę co najmniej 55.000 zł, wiedząc o tym, że pieniądze te zostały uzyskane za pomocą przestępstwa, i za to na podstawie art. 160 k.k. skazał ją na 3 lata więzienia i 50.000 zł grzywny; na podstawie art. 3 ust. 1 pkt 3 lit. a) dekretu o amnestii z dnia 20 lipca 1964 r. (Dz. U. Nr 27, poz. 174) wymierzoną wyżej oskarżonej Janinie Krystynie W. karę więzienia złagodził o połowę do 1 roku i 6 miesięcy więzienia; uznał ją następnie za -winną popełnienia zarzucanego czynu opisanego wyżej w punkcie IV, z tą jednak zmianą, że przyjęła co najmniej 50.000 zł, i za to na podstawie art. 290 § 1 k.k. skazał ją na 3 lata więzienia oraz na podstawie art. 42 § 2 k.k. na 50.000 zł grzywny; ponadto uznał ją za winną popełnienia zarzucanego jej czynu opisanego wyżej w punkcie V, z tą tylko zmianą, że wręczyła co najmniej 30.000 zł, i za to na podstawie art. 290 § 1 k.k. w związku z art. 293 k.k. skazał ją na 1 rok i 6 miesięcy więzienia oraz 5.000 zł grzywny; poza tym uznał ją za winną tego, że od czasu bliżej nie ustalonego do 1965 r. w W., bez zezwolenia właściwych władz, dokonała obrotu zagranicznymi środkami płatniczymi, nabywając od Pasqualego G. i innych Włochów co najmniej 700 dolarów USA, które bez zezwolenia sprzedała z zyskiem Kazimierzowi S., i za to na podstawie art. 45 § 1 u.k.s. skazał ją na 2 lata więzienia i 20.000 zł grzywny; nadto uznał ją za winną tego, że w ciągu 1964 r. włącznie do jesieni w Z. udzieliła Edwardowi B. pomocy w transakcji z cudzoziemcem dewizowym, obywatelem włoskim Pasqualem G., pośrednicząc w rozmowach między nimi oraz przekazując od Edwarda B. nie ustaloną bliżej kwotę złotych polskich Pasqualemu G., za co Edward B. otrzymał odpowiednią kwotę lirów włoskich, i za to na podstawie art. 49 § 1 u.k.s. w związku z art. 27 k.k. skazał ją na 1 rok więzienia i 5.000 zł grzywny; wreszcie przyjmując, że oskarżona Janina Krystyna W. w latach 1960-1963, na terenie kraju, jeżdżąc w charakterze tłumacza i kierowcy cudzoziemca dewizowego, obywatela włoskiego Pasqualego G., oraz dokonując dla niego wyboru koni na spędach, przyjmowała od dostawców koni pieniądze, które przekazywała Pasqualemu G., udzielając mu w ten sposób pomocy w przyjęciu kwoty co najmniej 120.000 zł, co podlega zakwalifikowaniu z art. 59 u.k.s. w związku z art. 27 k.k., i na podstawie art. 1 ust. 3 oraz art. 2 ustęp 1 dekretu z dnia 20 lipca 1964 r. o amnestii (Dz. U. Nr 27, poz. 174) postępowanie w tej części umorzył; na zasadzie art. 31-34 k.k. i art. 6 § 2 u.k.s. za zbiegające się przestępstwa wymierzył oskarżonej Janinie Krystynie W. karę łączną 5 lat więzienia oraz grzywnę w kwocie 100.000 zł za czyny opisane w punktach III-V.Oskarżoną Romanę B. uznał za winną popełnienia zarzucanego czynu opisanego wyżej w punkcie XVI, z tą jednak zmianą, że było to w pierwszych miesiącach 1965 r., i za to na podstawie art. 290 § 1 k.k. skazał ją na 7 miesięcy więzienia oraz grzywnę w kwocie 1.000 zł.Oskarżonego Edwarda B. uznał za winnego tego, że w ciągu 1964 r. włącznie do jesieni w Z., bez zezwolenia właściwych władz w obrocie z zagranicą, zawarł umowę z cudzoziemcem dewizowym, obywatelem włoskim Pasqualem G., i przekazał mu za pośrednictwem Janiny Krystyny W. bliżej nie ustaloną kwotę złotych polskich, za co otrzymał odpowiednią sumę lirów włoskich, i za czyn ten na podstawie art. 49 § 1 u.k.s. skazał go na 1 rok więzienia i 20.000 zł grzywny.Na zasadzie art. 58 k.k., na poczet wymierzonych kar pozbawienia wolności zaliczył areszt tymczasowy oskarżonym: Wiktorowi K. - od dnia 21 lutego 1966 r. do 25 sierpnia 1967 r., a oskarżonej Janinie Krystynie W. - od dnia 12 kwietnia 1966 r. do dnia 25 sierpnia 1967 r.Na podstawie art. 61 k.k. zawiesił warunkowo wykonanie kar pozbawienia wolności oskarżonej Romanie B. na okres 2 lat, a oskarżonemu Edwardowi B. na okres 3 lat.Na podstawie art. 43 § 1 k.k. zamienił orzeczone grzywny - w razie ich nieuiszczenia w terminie - na więzienie, przyjmując jeden dzień więzienia za równoważnik 100 zł.Zasądził od oskarżonych solidarnie koszty postępowania karnego oraz opłatę sądową: w kwocie 7.800 zł od oskarżonego Wiktora K., w kwocie 13.100 zł od oskarżonej Janiny Krystyny W., w kwocie 350 zł od oskarżonej Romany B. i w kwocie 2.250 zł od oskarżonego Edwarda B.Powyższy wyrok zaskarżyli oskarżony Wiktor K., oskarżona Janina Krystyna W., oskarżona Romana B. i oskarżony Edward B.Rewizja oskarżonego Wiktora K., zarzucając obrazę przepisów prawa materialnego: art. 47 m.k.k. i 86 pkt c) k.k., obrazę art. 8, 3 pkt c), 260, 320, 339 § 1 lit. a) k.p.k., co miało wpływ na treść wyroku, błędną ocenę okoliczności faktycznych przyjętych za podstawę wyroku oraz rażącą niewspółmierność kary - wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku, o orzeczenie co do istoty sprawy i:a)o uznanie oskarżonego Wiktora K. (jeśli chodzi o czyn opisany w punkcie I konkluzji aktu oskarżenia) za winnego przestępstwa określonego w art. 290 § 1 k.k. przy ustaleniu, że przyjął on w latach 1964-1965 jako rzeczoznawca przedsiębiorstwa handlu zagranicznego "P" korzyść majątkową - w związku z urzędowaniem - w kwocie około 50.000 zł i o wymierzenie mu za ten czyn łagodnej kary,b)o umorzenie postępowania na zasadzie art. 3 lit. c) k.p.k. i na podstawie przepisu art. 86 lit. c) k.k. przeciwko oskarżonemu Wiktorowi K. o czyn polegający na tym, że w latach 1959-1960 jako kierownik bazy POZH w K. przyjął korzyść majątkową w związku z urzędowaniem,c)o uniewinnienie oskarżonego Wiktora K. od zarzutu w punkcie II konkluzji aktu oskarżenia na podstawie przepisu art. 47 m.k.k. lub - ewentualnie - o przekazanie sprawy Sądowi Wojewódzkiemu w Zielonej Górze do ponownego rozpoznania w innym składzie, a nadto o zmianę zaskarżonego wyroku w części dotyczącej wymiaru kary oskarżonemu Wiktorowi K. za czyn opisany w punkcie I konkluzji aktu oskarżenia oraz kary łącznej i o znaczne złagodzenie tych kar.Na poparcie swego stanowiska rewizja wywodzi, że ustalenie Sądu I instancji, jakoby oskarżony Wiktor K. przyjmował korzyści majątkowe z tytułu standaryzacji koni, jest dowolne, nie oparte na wynikach postępowania dowodowego.Ustalenie natomiast, że oskarżony Wiktor K. uzależniał wyznaczenie korzystniejszej ceny od wręczenia mu korzyści majątkowej, jest wynikiem błędnej oceny zeznań świadka S. ze śledztwa. Świadek ten na rozprawie w sposób przekonywający wyjaśnił, że mówiąc w śledztwie o różnicy cen, miał na myśli różnice wynikające z odmiennej punktacji poszczególnych walorów koni przez osoby będące na spędach, dalej, że ta odmienna ocena była przedmiotem konsultacji i że ostatecznie ustalona cena odpowiadała faktycznej wartości konia. Świadek zastrzegł się jednocześnie, że w zakresie oceny wartości koni nie miał jeszcze dostatecznego doświadczenia i tylko dlatego kierował się często zdaniem innych rzeczoznawców. Ustalenia Sądu w tym przedmiocie nie uwzględniają zeznań świadka Z., który twierdził, że właśnie oskarżony Wiktor K. ustalał stosunkowo niskie ceny zakupionych koni. Zastanawiając się nad tym, czy oskarżony Wiktor K. uzależniał zakup koni lub ich wybór od otrzymania korzyści majątkowej, Sąd I instancji z obrazą art. 8 i 320 k.p.k. nie uwzględnił okoliczności, że osoby sprzedające konie miały interes w zbyciu ich na eksport, osiągały one bowiem stosunkowo wysoką cenę bez względu na to, czy miały wady, czy też nie. Poza tym rewizja wywodzi, że niektórzy ze świadków (M., S., G.), przesłuchani na rozprawie, nie tylko twierdzili, iż wręczyli oskarżonemu Wiktorowi K. znacznie niższe kwoty, niż to ujęto w protokołach ich zeznań w śledztwie, ale oświadczyli również, że nie pamiętają okoliczności wręczenia pieniędzy lub że nikt od nich pieniędzy nie żądał i nie uzależniał nabycia konia od wręczenia korzyści majątkowej.Oceniając wiarygodność zeznań tych świadków, należało zważyć, że przynajmniej niektórzy z nich zostali w śledztwie pouczeni o treści art. 47 m.k.k., o możliwości uniknięcia odpowiedzialności karnej w razie stwierdzenia, że korzyści majątkowej od nich żądano (między innymi świadek Z.). Nawet ci świadkowie, którzy nie zostali pouczeni o treści art. 47 m.k.k., zdawali sobie niewątpliwie sprawę z tego, że ich winę umniejszy tłumaczenie się, iż zostali zmuszeni do wręczenia korzyści majątkowej, w przeciwnym bowiem razie nie sprzedaliby swoich koni.Stąd, zwłaszcza w śledztwie znalazły się twierdzenia, że rzeczoznawcy uzależniali nabycie koni od wpłacenia pieniędzy. Dlatego też materiał dowodowy, budzący takie wątpliwości, nie mógł stanowić dostatecznej podstawy do przypisania oskarżonemu Wiktorowi K. przestępstwa określonego w art. 290 § 2 k.k., tym bardziej że ewentualne żądanie mieściło się jeszcze w dyspozycji art. 290 § 1 k.k. Granica bowiem pomiędzy żądaniem przez urzędnika korzyści majątkowej a uzależnianiem od jej otrzymania czynności urzędowej jest dosyć płynna, sprowadza się często do nie zawsze trafnego przekonania wręczającego korzyść, że bez tego urzędnik czynności nie wykona. Skoro się zważy niski poziom intelektualny świadków występujących w tej sprawie, a ponadto, że mogli sobie oni wyrobić - na podstawie niesprawdzonych pogłosek - błędne przekonanie, iż zbycie konia jest uzależnione od wręczenia komuś pieniędzy, to należało nader krytycznie i ostrożnie ocenić zebrany materiał dowodowy. Brak było również podstawy do przyjęcia, że pieniądze przyjęte na spędach przez świadka S., a następnie częściowo przekazane oskarżonemu Wiktorowi K. zostały wręczone tylko dlatego, że świadek uzależniał zakup koni od ich otrzymania. Świadek S. konsekwentnie temu zaprzeczył i zeznał, że pieniądze te wręczono mu zupełnie dobrowolnie, a on po spędach dzielił się nimi z oskarżonym Wiktorem K. Skoro brak jest dowodów, że pomiędzy oskarżonym Wiktorem K. a świadkiem S. doszło przed spędem do porozumienia, iż zakup lub wybór konia zostanie uzależniony od wręczenia korzyści materialnej, to nie było podstawy, by w tym zakresie przypisywać oskarżonemu Wiktorowi K. działania określone w art. 290 § 2 k.k.Podobnie nie mogą stanowić dostatecznego dowodu obciążającego oskarżonego Wiktora K. zeznania tych świadków, którzy nie wręczali pieniędzy bezpośrednio oskarżonemu, lecz pośrednikom, m.in. M. na jego żądanie.Jest rzeczą oczywistą, że ci pośrednicy, organizujący tzw. ciche spędy, mieli interes w tym, by przed rolnikami twierdzić, że komisja odbierająca konie żąda pieniędzy, by w ten sposób przynajmniej część tych pieniędzy zatrzymać dla siebie.Zdaniem rewizji ustalenie Sądu, że działalności przestępczej oskarżonego Wiktora K. w bazie w K. w latach 1959 i 1960 nie można potraktować jako odrębnego czynu, skoro nie było większej przerwy w przyjmowaniu pieniędzy - jest nietrafne. Jak wynika bowiem z zebranych w sprawie materiałów, oskarżony Wiktor K. przyjmował korzyści majątkowe w latach 1959-1960 i 1964-1965. Nastąpiła zatem w działalności przestępczej oskarżonego przerwa wynosząca co najmniej 3 lata. Jeśliby przyjąć, że czyn oskarżonego Wiktora K. popełniony w latach 1959-1960 stanowi odrębne przestępstwo, to wobec wszczęcia postępowania karnego w sprawie w 1966 r. zachodziłoby przedawnienie ścigania i istniałaby podstawa do umorzenia postępowania z mocy art. 3 lit. c) k.p.k.Co do obrazy przez Sąd I instancji art. 47 m.k.k., to rewizja wywodzi, że oskarżony Wiktor K. rzeczywiście złożył pisemne oświadczenie, dotyczące m.in. wręczenia korzyści majątkowej G. na jego żądanie, po dwukrotnym przesłuchaniu go w śledztwie. Oskarżony był jednak przesłuchiwany wyłącznie na okoliczność, od kogo przyjął korzyść majątkową, a nie na okoliczność, że on komuś wręczył łapówkę. Poza tym - wywodzi rewizja - Sąd I instancji w niedostatecznym stopniu uwzględnił szereg okoliczności, które uzasadniały wymierzenie oskarżonemu Wiktorowi K. znacznie łagodniejszej kary.Należało przede wszystkim uwzględnić atmosferę, jaka panowała na spędach, mianowicie że handlarze koni i niektórzy rolnicy traktowali wręczenie korzyści majątkowej jako prowizję należną za czynności związane z zakupem koni. Rzeczoznawcy również przyjmowali pieniądze jako pewnego rodzaju prowizję, a wszystko to działo się na ogół oficjalnie. W tej atmosferze trudno było się oprzeć pokusie przyjęcia pieniędzy, tym bardziej że oskarżony Wiktor K. znajdował się w tym czasie w stosunkowo niekorzystnej sytuacji materialnej (niepracująca żona, 4 dzieci w szkołach średnich i na studiach).Należało również uwzględnić i to, że oskarżony Wiktor K. już w swoim oświadczeniu złożonym w pierwszej fazie śledztwa wyraził skruchę stwierdzając, że doszedł do wniosku, iż należy się przyznać i odcierpieć karę za popełniony czyn, tak by następnie wrócić do rodziny i pokierować losem dzieci. Podobnie skruchę wyraził oskarżony Wiktor K. przed Sądem.Wreszcie należało mieć na względzie, że oskarżony Wiktor K. jest człowiekiem starszym, dla którego pobyt w więzieniu będzie niewątpliwie większą dolegliwością, że dotychczas oskarżony cieszył się nieposzlakowaną opinią, że oprócz pracy zawodowej podejmował trud pracy społecznej, poświęcając swój wolny czas na organizowanie życia kulturalnego, co świadczy pozytywnie o oskarżonym.Rewizja oskarżonej Janiny Krystyny W., wniesiona przez obrońcę, zarzuca:1)naruszenie art. 14 w związku z art. 160 k.k. przez nieodróżnienie, że oskarżona utożsamia osobę rzeczoznawcy na spędzie z działalnością jej lub innych osób na tym spędzie, oraz naruszenie art. 47 m.k.k. przez jego niezastosowanie pomimo istnienia odpowiednich przesłanek;2)naruszenie art. 8, 320 i 339 k.p.k. przez nierozważenie wszystkich dowodów zebranych w sprawie, przez ich fragmentaryczną ocenę, wyciągnięcie wniosków z dowodów wątpliwych na niekorzyść oskarżonej, co miało wpływ na treść wyroku;3)błędną ocenę okoliczności faktycznych przyjętych za podstawę wyroku co do czynów przypisanych oskarżonej Janinie Krystynie W.;4)wymierzenie oskarżonej kary rażąco niewspółmiernej przez niezwrócenie uwagi na warunki, w jakich toczyło się działanie przypisane oskarżonej Janinie Krystynie W., przez nieuwzględnienie jej obecnego stanu zdrowia, stanu rodzinnego, obowiązków, upływu czasu i roli, w której występowała.Rewizja wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku i umorzenie postępowania co do zarzutów wymienionych pod punktami III i VI aktu oskarżenia oraz uniewinnienie oskarżonej Janiny Krystyny W. od zarzutów wyszczególnionych w punktach IV, V i VII aktu oskarżenia, ewentualnie - o uchylenie wyroku w części zaskarżonej i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji.Rewizja wywodzi, że oskarżona Janina Krystyna W. utożsamiała osobę rzeczoznawcy na spędzie z działalnością jej lub innych osób na tym spędzie, w związku z czym doszło na podstawie wyjaśnień oskarżonej Janiny Krystyny W. do nieprawidłowych ustaleń co do wysokości korzyści materialnych uzyskanych przez oskarżoną, to zaś w konsekwencji przyczyniło się do wymierzenia jej za czyn określony pod punktem III kary surowszej niż zasługiwała. Poza tym rewizja wywodzi, że Sąd I instancji błędnie zastosował w sprawie art. 160 k.k., skoro nie ustalił, że pieniądze otrzymane przez oskarżoną były tymi samymi, które pochodziły z przestępstwa.Zdaniem autora rewizji, Sąd I instancji bezzasadnie przyjął, że oskarżona Janina Krystyna W. odpowiada za działalność swoją w "P" jako urzędnik.Bezzasadnie również Sąd I instancji nie zastosował w stosunku do oskarżonej Janiny Krystyny W. art. 47 m.k.k. Oskarżonej Janinie Krystynie W. przed pierwszym przesłuchaniem zarzucono popełnienie przestępstwa z art. 38 m.k.k. i do tego zarzutu oskarżona się ustosunkowała. Następnie, zanim władza powołana do ścigania dowiedziała się o czynach kolidujących z przepisem art. 290 k.k., oskarżona sama ujawniła te czyny, co spowodowało zmianę kwalifikacji postawionego jej zarzutu na art. 290 k.k.Co do sprzedaży S. wartości dewizowych, rewizja podkreśla, że czyn ten miał miejsce przed lipcem 1964 r., przy czym powoływanie się przez Sąd I instancji na zeznanie świadka H. jest niesłuszne. Skoro świadek ten nie rozumie języka polskiego, mógł zeznać nieprawdę.Co do czynu opisanego pod punktem III aktu oskarżenia, rewizja stwierdza, że brak jest dowodów na przyjęcie, że oskarżona Janina Krystyna W. dopuściła się tego przestępstwa. Ani Pasquale G., ani M. nie przyznali się do zarzuconego czynu, a oskarżona Janina Krystyna W. odwołała na rozprawie swoje wyjaśnienia złożone w tej mierze w śledztwie.Poza tym rewizja wywodzi, że przy wymiarze kary Sąd I instancji nie uwzględnił w należytym stopniu stanu zdrowia oskarżonej oraz faktu, że ma ona na swoim utrzymaniu troje nieletnich dzieci.Rewizja obrońcy R o m a n y B. wniosła:a)o taką zmianę ustępów VII i VIII sentencji wyroku, że obniża się wymierzoną oskarżonej za występek z art. 160 k.k. karę 3 lat więzienia do 2 lat więzienia oraz darowuje się ją w całości (art. 3 dekretu z dnia 20 lipca 1964 r. o amnestii),b)o taką zmianę ustępów IX, XI i XIII sentencji wyroku, że obniża się kary więzienia, wymierzone oskarżonej, do właściwej miary, oraz o zmianę ust. XVI sentencji wyroku w ten sposób, że wymierza się oskarżonej karę łączną więzienia przy zastosowaniu zasady absorpcji,c)o uchylenie ust. XIV sentencji wyroku i uniewinnienie oskarżonej od zarzutu objętego ust. VII tenoru aktu oskarżenia.Rewizja oskarżonego Edwarda B. zarzuca:1) obrazę art. 114 § 1 pkt 1 u.k.s. w związku z art. 17 § 1 lit. a) ustawy z dnia 20 lipca 1950 r. o zmianie k.p.k. (Dz. U. Nr 38, poz. 348) oraz w związku z art. 11 k.p.k. przez wydanie wyroku względem oskarżonego, który jest oficerem Wojska Polskiego w służbie czynnej.Oskarżony Edward B., oficer WP w służbie czynnej, na zasadzie art. 17 § 1 lit. a) ustawy z dnia 20 lipca 1950 r. o zmianie k.p.k. (Dz. U. Nr 38, poz. 348) nie podlega właściwości sądów powszechnych, w szczególności nie podlega tej właściwości w sprawach o występki karne skarbowe na zasadzie przepisu szczególnego, mianowicie art. 114 § 1 pkt 1 u.k.s. Wobec tego, że Sąd Wojewódzki w Zielonej Górze, sprzecznie z przytoczonymi przepisami prawa, wydał wyrok względem oskarżonego Edwarda B., wyrok ten zgodnie z art. 11 k.p.k. jest nieważny z mocy prawa.Postanowienie Sądu Wojewódzkiego o uznaniu swojej właściwości względem oskarżonego Edwarda B., podjęte na początku rozprawy, jest również sprzeczne ze wskazanymi wyżej przepisami procesowymi, i to tym więcej, że powołany w tym postanowieniu art. 30 k.p.k. nie może mieć zastosowania, gdyż sąd wojskowy nie przekazał sprawy oskarżonego Edwarda B. Sądowi Wojewódzkiemu, ani też nie wydał decyzji o jej nie-przyjęciu;2) błędną ocenę okoliczności faktycznych przyjętych za podstawę skazania przez ustalenie na podstawie wyjaśnień oskarżonej Janiny Krystyny W. ze śledztwa, odwołanych następnie na rozprawie, oraz przy braku innych dowodów stwierdzających, że oskarżony Edward B. dokonał przypisanego mu czynu.Rewizja wywodzi, że jedynym dowodem, na którym oparte jest przypisanie, są wyjaśnienia oskarżonej Janiny Krystyny W. ze śledztwa, które oskarżona ta na rozprawie odwołała. W wyjaśnieniach tych oskarżona Janina Krystyna W. ustaliła, że celem rzekomej transakcji pomiędzy oskarżonym Edwardem B. a Pasqualem G. było uzyskanie lirów włoskich przez oskarżonego Edwarda B., za które kupił on i sprowadził do Polski samochód osobowy marki "Peugeot" koloru ciemnogranatowego, o czym oskarżona dowiedziała się rzekomo od oskarżonego Edwarda B. i od Pasquala G.Sąd Wojewódzki ustalił w uzasadnieniu wyroku, że zebrane dowody nie pozwalają na ustalenie, czy istotnie oskarżony Edward B. podczas pobytu we Włoszech w sierpniu 1964 r. kupił za te liry samochód marki "Peugeot", przesłany później do Polski przez Stanisława J.Brak dowodów w tym zakresie Sąd Wojewódzki ustalił na karcie 30 uzasadnienia wskazując, że oskarżona Janina Krystyna W. nie dostarczyła w tej mierze dostatecznych podstaw, skoro rozporządzała jedynie informacjami od Pasqualego G., co do którego Sąd nie ma pewności, że mówił prawdę.Chociaż Sąd Wojewódzki kilkakrotnie ustalił, iż transakcji: Edward B. - Pasquale G. nie da się powiązać z tym samochodem, to jednak uzasadnienie wyroku zawiera przypuszczenie przeciwne. I tak Sąd Wojewódzki zaznacza, że oskarżony Edward B. mógł kupić samochód podczas swego pobytu we Włoszech w 1964 roku, przy czym samochód ten został później sprowadzony do Polski, gdy przyjechał tam na stałe Stanisław J. w dniu 28 sierpnia 1965 r. Ustalenia te są oczywiście nierealne wobec treści dowodu z rachunku firmy Peugeot, jak również z tego powodu, że samochód został sprowadzony do Polski przed przyjazdem Stanisława J.Również nie do przyjęcia jest inne ustalenie Sądu, a mianowicie, że liry włoskie od Pasqualego G., który w czasie pobytu oskarżonego Edwarda B. nie przebywał we Włoszech, oskarżony mógł otrzymać od swoich kuzynów J., których mógł skontaktować z Pasqualem G., bądź od znajomych Pasqualego G. Wspomniani J. w czasie pobytu oskarżonego Edwarda B. we Włoszech przebywali w Polsce, drugi zaś wariant jest wręcz dowolny, a nadto sprzeczny z wyjaśnieniami oskarżonej Janiny Krystyny W.Sąd poddał krytyce wyjaśnienia oskarżonej Janiny Krystyny W. złożone na rozprawie co do okoliczności, które oskarżona wskazała jako przyczynę nieprawdziwego pomówienia oskarżonego Edwarda B. w śledztwie.Słuszny jest pogląd, że oskarżona Janina Krystyna W., odwołując to pomówienie, broniła siebie. Nie może to jednak dyskwalifikować wyjaśnień oskarżonej z rozprawy. Negatywna ocena tych wyjaśnień nie wydaje się trafna również z innych powodów. I tak wbrew poglądom Sądu oskarżona Janina Krystyna W. wyjaśniła, że córka jej nie zachorowała z powodu nieuleczalnej choroby, ale popadła w nią w następstwie złego leczenia prowadzonego przez oskarżonego Edwarda B. Wbrew ustaleniu wyroku oskarżona Janina Krystyna W. stanowczo wyjaśniła, iż poleciła Pasqualemiu G. oskarżonego Edwarda B. jako lekarza, zanim dowiedziała się o złym skutku leczenia córki. Oskarżona ustaliła, że nie ona decydowała w śledztwie o czasie składania wyjaśnień o Edwardzie B., chociaż na samym początku śledztwa poinformowano ją, że będzie o nim składała wyjaśnienia. I wreszcie nieobecność Pasqualego G. w procesie była bez znaczenia dla oskarżonej, gdyż Pasquale G. w zakresie dotyczącym rzekomej transakcji z Edwardem B. nie obciążał ani oskarżonej, ani Edwarda B.W konkluzji rewizja wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku i o wydanie orzeczenia co do istoty.Rewizja oskarżonej Romany B., zarzucając błędną ocenę okoliczności faktycznych mających wpływ na wydanie wyroku, wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku i uniewinnienie jej od oskarżenia (pkt XVI aktu oskarżenia).Na poparcie swego stanowiska rewizja wywodzi, że Sąd I instancji pominął okoliczność, iż świadek H., przesłuchany 22-krotnie w sprawie IV K 6/67 Sądu Wojewódzkiego w Zielonej Górze, przemilcza to, że wręczył korzyść majątkową oskarżonej Romanie B., mimo że parokrotnie wymienia jej nazwisko jako osoby, która dokonywała standaryzacji koni w bazie w C. Dopiero po trwającym rok czasu śledztwie w swojej sprawie, świadek H. obciąża oskarżoną Romana B., by na rozprawie pomówienie odwołać. Świadek w sposób przekonywający uzasadnił zmianę zeznań tym, że w czasie gdy złożył niezgodne z prawdą zeznania w śledztwie, ujawniono jego gryps dotyczący przechowywania pieniędzy u brata. Świadkowi zależało na tym, żeby mimo ujawnienia grypsu organa powołane do ścigania przestępstw nie dokonały zajęcia tego mienia, żeby pieniądze te mogły być zużyte na utrzymanie jego żony i dzieci, które znalazły się w krytycznej sytuacji materialnej.Ponadto pominął Sąd I instancji przy ocenie wiarygodności zeznań świadka H. sylwetkę tego świadka, który stał pod zarzutem zagarnięcia znacznych kwot pieniężnych oraz jako nałogowy alkoholik w 1966 r. został poddany przymusowemu leczeniu odwykowemu.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:1. Co do rewizji oskarżonego Wiktora K.Rewizja ta jest bezzasadna.Podniesiony w rewizji zarzut, że oskarżony Wiktor K. dopuścił się, jeśli idzie o czyn opisany w punkcie I konkluzji aktu oskarżenia, jedynie przestępstwa z art. 290 § 1 k.k. - jest chybiony. Sąd I instancji w sposób bardzo dokładny i szczegółowy zanalizował w tym względzie tak wyjaśnienia złożone przez oskarżonego Wiktora K., jak i zeznania świadków, przy czym podkreślić należy, że w razie wątpliwości co do wysokości pobranych przez oskarżonego Wiktora K. korzyści majątkowych Sąd I instancji przyjmował za ustaloną wysokość kwot najbardziej korzystną dla oskarżonego. Wbrew twierdzeniu rewizji Sąd I instancji prawidłowo ustalił, że oskarżony Wiktor K. - począwszy od działalności swojej jako kierownika bazy w K. poprzez działalność jako rzeczoznawcy POZH, a później "P" - uzależniał zakup, korzystną cenę i wybór koni od wręczenia mu korzyści majątkowej. Prawidłowość powyższego ustalenia potwierdzają zeznania całego szeregu świadków, a m.in. świadek G., który zeznał, że w 1960 r. w K. oskarżony Wiktor K. "uzależniał kupno koni od wręczenia mu korzyści materialnych, żądając dla siebie 500 zł od każdego konia", oraz świadek S., który zeznał, że oskarżony Wiktor K. w K. w 1960 r. żądał od niego korzyści majątkowych, "bo mi dobre ceny da". Podobne zeznania dotyczące uzależniania zawarcia transakcji kupna koni od udzielenia mu korzyści majątkowych w K. w latach 1959-1960 złożył świadek Z. Świadek M. zeznał: "Wiktor K. podszedł do mnie i oświadczył, że jak chcę sprzedać konie, to muszę dla Komisji (której członkiem był oskarżony Wiktor K.) od dwóch koni dać 5.000-6.000 zł. Oświadczyłem na to, że muszę mieć pewność, iż konie te sprzedam po względnie dobrej cenie. Na to Wiktor K. powiedział, że postara się, iż konie sprzedam, a pieniądze dam mu później". Świadek M. stwierdził, co następuje: "N. powiedział mi, że mnie pozostanie na konia 10.000 zł, a reszta dla nas. Potem odbyła się Komisja i kupno. W komisji był Wiktor K.".Fakt uzależniania kupna koni od udzielenia korzyści majątkowych Wiktorowi K. na spędach wynika również z zeznań S., który stwierdził m.in., że "2 rolników nie chciało się zgodzić na warunki Wiktora K." Świadek Jan T. zeznał min.: "muszę dać 3.000 zł dla Komisji, bo nikt by za konia takiej ceny nie dał".Niezależnie od powyższego, ustalenia Sądu I instancji co do pobierania przez Wiktora K. korzyści majątkowych jako warunku dokonania kupna lub zakwalifikowania konia do kupna zostały poparte zeznaniami świadków Z., S., K., M.W świetle materiału dowodowego sprawy stwierdzić należy, że przypisanie oskarżonemu Wiktorowi K. dokonania opisanego w punkcie I sentencji wyroku czynu przestępnego, a w szczególności uzależnianie kupna lub udzielenia korzystnej ceny bądź uzależnianie wyboru koni do kupna od wręczenia mu korzyści majątkowej i przyjęcie w związku z wykonywaniem tych czynności służbowych co najmniej około 70.000 zł - nie budzi zastrzeżeń. Prawidłowa jest również przyjęta przez Sąd I instancji kwalifikacja prawna powyższego czynu jako zbrodnia z art. 290 § 2 k.k., skoro oskarżony Wiktor K. uprawiał łapownictwo połączone z wymuszeniem łapówki, polegające na uzależnieniu zawarcia transakcji kupna lub udzielenia korzystnej ceny bądź na uzależnianiu wyboru lub zakwalifikowaniu do kupna od wręczenia mu korzyści majątkowych.Przy przyjęciu zasadności kwalifikacji prawnej czynu oskarżonego Wiktora K. opisanego w punkcie I sentencji wyroku jako zbrodni z art. 290 § 2 k.k., odrzucić należy zarzut rewizji zmierzający do wyodrębnienia działalności oskarżonego Wiktora K. w latach 1959-1960 w K. i zastosowania w stosunku do niego - na podstawie art. 86 k.k. - przepisu art. 3 lit. c) k.p.k. Czyn bowiem oskarżonego Wiktora K. jako zbrodnia z art. 290 § 2 k.k. mógłby ulec przedawnieniu ścigania dopiero po upływie lat dziesięciu (art. 86 lit. b) k.k.), co w niniejszym wypadku nie ma miejsca.Niezasadny okazał się również zarzut błędnego niezastosowania w stosunku do oskarżonego Wiktora K. przepisu art. 47 m.k.k. co do czynu opisanego w punkcie II aktu oskarżenia.Oskarżony Wiktor K. stanął pod zarzutem pobierania korzyści majątkowych w związku z urzędowaniem. Dwukrotnie przesłuchiwany w tej kwestii, nie przyznał się do czynu. Postanowienie o przedstawieniu zarzutów ogłoszono oskarżonemu w dniu 22 lutego 1966 r. Oskarżony Wiktor K. tzw. "zeznanie własne", w którym ujawnił wręczenie korzyści majątkowej Pasqualemu G., napisał w dniu 2 kwietnia 1966 r., a więc po dwukrotnym przesłuchaniu go w śledztwie.Nie uczynił przeto oskarżony Wiktor K. zadość warunkom wymienianym w art. 47 m.k.k., w szczególności warunkowi ujawnienia prawdy najpóźniej przy pierwszym przesłuchaniu.W sprawie wymiaru kary Sąd Najwyższy stwierdza, co następuje:Wbrew twierdzeniom rewizji Sąd I instancji uwzględnił przy tym wymiarze oskarżonemu Wiktorowi K. szereg okoliczności łagodzących, jak np. korzystne o nim opinie, niekaralność, oraz przyznanie się do winy. Przy uwzględnieniu dalszych okoliczności łagodzących, o których wspomina rewizja, oraz okoliczności obciążających, jakie przyjął Sąd I instancji, należy stwierdzić, że wymierzona oskarżonemu Wiktorowi K. kara łączna pozbawienia wolności i grzywny, aczkolwiek surowa, nie wykazuje cech rażącej surowości w rozumieniu art. 384 pkt 2 k.p.k., w związku z czym należało ją uznać za odpowiadającą wysokości jego przewinień.2. Co do rewizji oskarżonej Janiny Krystyny W.Rewizja ta jest również bezzasadna.Podniesiony w rewizji zarzut obrazy art. 47 m.k.k. jest chybiony. Art. 47 m.k.k. może mieć zastosowanie przy spełnieniu dwóch podstawowych warunków, a mianowicie: a) jeżeli sprawca udzielił urzędnikowi lub innej osobie korzyści majątkowej lub osobistej w związku z jego urzędowaniem na żądanie oraz b) jeżeli zawiadomił o tym władzę powołaną do ścigania przestępstw, zanim władza ta dowiedziała się o tym, lub najpóźniej przy pierwszym przesłuchaniu w toku postępowania karnego ujawnił prawdę.Oskarżona Janina Krystyna W. żadnemu z powyższych warunków nie uczyniła zadość. Z wyjaśnień świadka Z. i świadka N. wynika, że osoby te nie "żądały" w związku z wykonywaniem swoich obowiązków służbowych wręczenia im przez oskarżoną Janinę Krystynę W. korzyści majątkowych. Również brak danych w aktach sprawy mogących uzasadnić twierdzenie, że oskarżona Janina Krystyna W. wręczyła oskarżonemu L. na żądanie G. kwotę 10.000 zł. Z wyjaśnień zarówno oskarżonej Janiny Krystyny W., jak i wyjaśnień oskarżonego L. wynika, że to oskarżona z własnej inicjatywy, za poradą Ż., wręczyła oskarżonemu L. kwotę 10.000 zł z przeznaczeniem jej dla G.Również nie ujawniła oskarżona Janina Krystyna W. prawdy w zakresie przyjmowania dla siebie lub innych osób albo wręczania korzyści majątkowych innym osobom w związku ze skupem koni - przy pierwszym przesłuchaniu. Oskarżona Janina Krystyna W., przesłuchiwana w dniu 13 kwietnia 1966 r., oświadczyła, co następuje: "Zaprzeczam kategorycznie, abym kiedykolwiek pobierała korzyści osobiste w związku ze skupem koni. Twierdzę stanowczo, że nigdy i nigdzie nie pobierałam żadnych korzyści osobistych dla siebie i innych osób w związku ze skupem koni". Przyznanie się oskarżonej Janiny Krystyny W. do pobierania korzyści majątkowych nastąpiło dopiero w drugim przesłuchaniu, a w kolejnym przesłuchaniu wyjaśniła oskarżona Janina Krystyna W. sprawę z G. i innymi oskarżonymi. Powyższe względy przemawiają za brakiem zasadności obrazy art. 47 m.k.k. Bezzasadny jest również zarzut błędnego ustalenia wysokości kwot pieniężnych przyjętych przez oskarżoną Janinę Krystynę W. od klasyfikatorów. Wysokość tych sum została ustalona przez Sąd I instancji w sposób prawidłowy na podstawie zeznań świadków. Stanowisko swoje w tej mierze Sąd I instancji szczegółowo i wyczerpująco uzasadnił, przy czym podkreślić należy, że jest ono zgodne z nagromadzonym w sprawie materiałem dowodowym. Błędny jest pogląd rewizji, że odpowiedzialność z art. 160 k.k. dotyczy konkretnej rzeczy pochodzącej z przestępstwa. W niniejszym wypadku mamy do czynienia z pieniędzmi pochodzącymi z przestępstwa. Punkt ciężkości odpowiedzialności z art. 160 k.k. spoczywa w konkretnym wypadku na świadomości oskarżonej co do pochodzenia owych pieniędzy. Oskarżona Janina Krystyna W. doskonale wiedziała, że pieniądze, które otrzymała, pochodzą z przestępstwa, a co za tym idzie - przyjmując je - dopuszczała się przestępstwa z art. 160 k.k. Obojętny dla oceny sprawy jest fakt, czy pieniądze, które klasyfikatorzy wręczali oskarżonej W., były tymi samymi, które oni otrzymywali od innych osób.Bezzasadny jest również zarzut błędnego zakwalifikowania czynu przypisanego oskarżonej Janinie Krystynie W. pod punktem IV jako występku z art. 290 § 1 k.k.Z pisma Ministerstwa Handlu Zagranicznego z dnia 11 kwietnia 1968 r. wynika, że Towarzystwo Importowo-Eksportowe "Poliglob" S.A. jest państwowym przedsiębiorstwem przedstawicielskim, którego wszystkie akcje znajdują się w ręku Skarbu Państwa, reprezentowanego przez Ministra Handlu Zagranicznego. Pracownicy więc tegoż przedsiębiorstwa podlegają odpowiedzialności karnej przewidzianej dla urzędników. Zakwalifikowanie przeto przez Sąd I instancji czynu opisanego w punkcie IV oskarżenia jako przestępstwa z art. 290 § 1 k.k. jest prawidłowe i nie budzi zastrzeżeń.Nie budzi również zastrzeżeń ustalenie Sądu I instancji co do dokonania czynu opisanego w punkcie VI oskarżenia, a w szczególności co do dokonania go w ciągu lat 1962-1965. Z zeznań bowiem świadka Henryka H. wynika, że poznał on osobiście oskarżoną Janinę Krystynę W. w dniu 7 listopada 1964 r. Logiczne więc jest, że nabycie przez oskarżoną Janinę Krystynę W. od tegoż świadka wartości dewizowych mogło nastąpić dopiero od tego czasu, a nie - jak twierdzi oskarżona Janina Krystyna W. - przed lipcem 1964 r. Trafnie zatem Sąd I instancji przypisał oskarżonej Janinie Krystynie W. dokonanie powyższego czynu w okresie zakreślonym przez akt oskarżenia i zasadnie nie zastosował w stosunku do oskarżonej Janiny Krystyny W. przepisów dekretu z dnia 20 lipca 1964 r. o amnestii.Nietrafny jest również zarzut błędnej oceny okoliczności faktycznych przyjętych za podstawę wyroku co do zarzutu udzielenia przez oskarżoną Janinę Krystynę W. pomocy Edwardowi B. w transakcji z cudzoziemcem dewizowym, obywatelem włoskim Pasqualem G., w związku z czym oskarżony Edward B. za przekazanie G. nie ustalonej bliżej kwoty złotych polskich otrzymał od G. odpowiednią kwotę lirów włoskich. Sąd I instancji trafnie i zasadnie oparł się w tym względzie na wyjaśnieniach złożonych przez oskarżoną Janinę Krystynę W. w śledztwie. Stanowisko swoje w tej mierze Sąd Najwyższy szczegółowo uzasadnia przy omówieniu rewizji oskarżonego Edwarda B.Jednakże Sąd I instancji błędnie zakwalifikował przypisany oskarżonej W. czyn jako przestępstwo z art. 49 § 1 u.k.s. w związku z art. 27 k.k. W sprawie niniejszej bowiem Sąd I instancji przyjął, że oskarżona Janina Krystyna W. udzieliła pomocy oskarżonemu Edwardowi B. do kupna i sprzedaży bez zezwolenia zagranicznych środków płatniczych, co wyczerpuje znamiona przestępstwa z art. 45 § 1 u.k.s. w związku z art. 27 k.k., a nie przestępstwa z art. 49 § 1 u.k.s. w związku z art. 27 k.k. Różnica między przepisem art. 45 § 1 u.k.s. a przepisem art. 49 § 1 u.k.s. polega na różnicy przedmiotu ochrony. Przedmiotem ochrony art. 45 § 1 u.k.s. są wartości dewizowe, a art. 49 § 1 u.k.s. - transakcje dotyczące kupna-sprzedaży rzeczy i praw. W wypadku niniejszym mamy do czynienia z kupnem-sprzedażą bez zezwolenia wartości dewizowych, a nie rzeczy, w związku z czym czyn ten należało zakwalifikować jako przestępstwo z art. 45 § 1 u.k.s. w związku z art. 27 k.k.W sprawie wymiaru kary Sąd Najwyższy zauważa, co następuje:Sąd, wymierzając oskarżonej Janinie Krystynie W. za przypisane jej czyny karę, uwzględnił jako okoliczności łagodzące: dotychczasową jej niekaralność, zły stan zdrowia oraz fakt, że ma na swym utrzymaniu 3 nieletnich dzieci, jak również to, że w pewnej mierze przyznała się do przestępnej swej działalności. Uwzględniając powyższe okoliczności łagodzące oraz okoliczności obciążające, o których szczegółowo jest mowa w uzasadnieniu wyroku Sądu I instancji, Sąd Najwyższy stwierdza, że wymierzone oskarżonej Janinie Krystynie W. poszczególne kary pozbawienia wolności oraz kara łączna pozbawienia wolności nie są rażąco surowe w rozumieniu art. 384 pkt 2 k.p.k., skoro oscylują one w granicach średniego ustawowego zagrożenia. Natomiast za karę rażąco surową uznał Sąd Najwyższy wymierzoną jej karę łączną grzywny i ze względu na jej ciężką sytuację rodzinną i materialną złagodził wymierzoną karę łączną grzywny do kwoty 50 000 złotych, uznając ją za odpowiadającą wysokości jej zawinienia. 3. Co do rewizji oskarżonej Romany B.Rewizja ta jest zasadna.Przypisany oskarżonej Romanie B. przez Sąd I instancji czyn przestępny z art. 290 § 1 k.k. opierał się na zeznaniu świadka H. Dokładne i dogłębne rozważenie całokształtu sprawy doprowadzą jednak do wniosku, że istnieją poważne wątpliwości co do wiarygodności zeznań tego świadka.Świadek H., przesłuchany 22-krotnie w sprawie, przemilczał to, że wręczył oskarżonej Romanie B. korzyść majątkową, mimo i że parokrotnie wymieniał jej nazwisko jako osoby, która dokonywała standaryzacji koni w bazie w C., i obciążył ją dopiero po upływie jednorocznego okresu trwania śledztwa przeciwko niemu. Zeznanie swoje złożone w śledztwie odwołał potem na rozprawie. Przy uwzględnieniu powyższego oraz faktów, że świadek H. jest nałogowym alkoholikiem, że sam stał pod poważnymi zarzutami z art. 290 § 2 i 286 k.k., że nikt z pozostałych oskarżonych ani świadków, mimo że oskarżona Romana B. poważnie i aktywnie zaangażowana była w pracy, nigdy jej w najmniejszej mierze nie obciążył - oparcie wyroku skazującego oskarżoną Romanę B. na budzącym wątpliwości takim materiale dowodowym, jak zeznanie świadka H. złożone w śledztwie, nie może się ostać, w związku z czym Sąd Najwyższy wyrok w stosunku do tej oskarżone uchylił i uniewinnił ją od oskarżenia, obciążając w tej części kosztami postępowania Skarb Państwa. 4. Co do rewizji oskarżonego Edwarda B. Rewizja ta jest bezzasadna.Decydującą rzeczą dla rozstrzygnięcia zasadności stawianego oskarżonemu Edwardowi B. przez oskarżenie zarzutu jest odpowiedź na pytanie, czy należy dać wiarę wyjaśnieniom oskarżonej Janiny Krystyny W. złożonym w śledztwie czy też wyjaśnieniom złożonym na rozprawie. Dla prawidłowej w tym względzie odpowiedzi nieodzowne będzie scharakteryzowanie stosunków istniejących między oskarżoną Janiną Krystyną W., Pasqualem G. i oskarżonym Edwardem B.Jak wynika z wyjaśnień oskarżonej Janiny Krystyny W. i oskarżonego Edwarda B., znali się oni osobiście, gdyż mieszkali w Z. Oskarżoną Janinę Krystynę W. w Z. odwiedzał Pasquale G., który za pośrednictwem oskarżonej Janiny Krystyny W. poznał oskarżonego Edwarda B. Stosunki między Janiną Krystyną W., Pasqualem G. i Edwardem B. z czasem zacieśniły się, czego wyrazem był fakt leczenia przez oskarżonego Edwarda B. dzieci oskarżonej Janiny Krystyny W. oraz samego Pasqualego G. Ze względu na to, że Pasquale G. słabo władał językiem polskim, a oskarżony Edward B. nie znał języka włoskiego, oskarżona Janina Krystyna W. stała się dzięki dobremu opanowaniu języka włoskiego pośrednikiem w rozmowach prowadzonych przez oskarżonego Edwarda B. z Pasqualem G. Fakt, że oskarżona Janina Krystyna W. uczestniczyła w rozmowach oskarżonego Edwarda B. z Pasqualem G., jest poza sporem i ma niepoślednie znaczenie przy ocenie wiarygodności jej wyjaśnień. Informacje bowiem, które oskarżona Janina Krystyna W. w swoich wyjaśnieniach podała, są wiadomościami bezpośrednimi, zaczerpniętymi z rozmów prowadzonych z oskarżonym Edwardem B. i Pasqualem G. Odpada więc moment przeinaczenia faktów, co może powstać przy wiadomościach pochodzących od osób trzecich (ex auditu). Oskarżona Janina Krystyna W., słuchana kilkakrotnie w śledztwie, podtrzymywała konsekwentnie do końca śledztwa swoje wyjaśnienia obciążające oskarżonego Edwarda B. Wyjaśnienia oskarżonej Janiny Krystyny W. złożone na kartach 772-774 oraz w dalszych przesłuchaniach charakteryzują się wybitną szczegółowością i drobiazgowością. Wyjaśnienia te składane w czasie od października 1966 r. do stycznia 1967 r. nie odbiegają w swej treści od siebie i nie wykazują sprzeczności co do istotnych okoliczności dotyczących czynu przestępnego przypisanego oskarżonemu Edwardowi B. Należy podkreślić, że zmyślenie takich szczegółów, o których mówiła oskarżona Janina Krystyna W. w śledztwie, i niepopadnięcie równocześnie w sprzeczności - jest niemożliwością. Wyjaśnienia oskarżonej Janiny Krystyny W. złożone w śledztwie cechuje ponadto - co do istotnych okoliczności - jednoznaczność, konsekwencja i stanowczość. Oskarżona Janina Krystyna W., konfrontowana czy to z oskarżonym Edwardem B., czy to z Pasqualem G., podtrzymuje swoje poprzednie wyjaśnienia mimo zaprzeczenia ich przez oskarżonego Edwarda B. lub Pasqualego G. Dopiero na rozprawie sądowej oskarżona odwołała swoje wyjaśnienia obciążające oskarżonego Edwarda B., złożone w śledztwie. Zmianę tych wyjaśnień oskarżona Janina Krystyna W. tłumaczyła tym, że składając w śledztwie kłamliwe wyjaśnienia obciążające oskarżonego Edwarda B., mściła się na nim z powodu złego leczenia córki. Sąd I instancji odrzucił powyższe tłumaczenie zmiany wyjaśnień oskarżonej Janiny Krystyny W., uzasadniając w sposób prawidłowy swoje stanowisko.Wprawdzie Sąd I instancji odrzucił wyjaśnienia oskarżonej Janiny Krystyny W. w części dotyczącej wiązania transakcji wartościami dewizowymi Pasqualego G. i Edwarda B. z nabyciem przez oskarżonego Edwarda B. samochodu marki "Peugeot", jednakże okoliczność ta nie może mieć, jak tego domaga się rewizja, zasadniczego znaczenia dla wiarogodności wyjaśnień oskarżonej Janiny Krystyny W. złożonych w śledztwie. Zagadnienie bowiem, na co wydatkowane zostały sumy uzyskane przez oskarżonego Edwarda B. w zamian za dostarczone Pasqualemu G. złote polskie, nie ma istotnego znaczenia dla sprawy.Nawet nieprawdziwość powyższego szczegółu nie może jeszcze zdyskwalifikować wartości dowodowej wyjaśnień oskarżonej Janiny Krystyny W. złożonych w śledztwie (na kartach wyżej wspomnianych), skoro za prawdziwością tych wyjaśnień w istotnych dla sprawy szczegółach przemawiają ich szczegółowość, drobiazgowość, konsekwencja i stanowczość, o czym już była wyżej mowa. W świetle powyższego należy stwierdzić, że oparcie się Sądu I instancji na wyjaśnieniach złożonych przez oskarżoną Janinę Krystynę W. w śledztwie znajduje swoje uzasadnienie w materiale dowodowym sprawy oraz w logice wydarzeń, zarzuty rewizji zaś, zmierzające do podważenia wyjaśnień złożonych przez oskarżoną Janinę Krystynę W., sprowadzają się w zasadzie do polemiki ze swobodną oceną dowodów przez Sąd, znajdującą się pod ochroną art. 9 k.p.k. Z przyczyn wymienionych wyżej przy omawianiu rewizji oskarżonej Janiny Krystyny W. Sąd Najwyższy stwierdza, że Sąd I instancji błędnie zakwalifikował czyn oskarżonego Edwarda B. jako przestępstwo z art. 49 § 1 u.k.s. zamiast z art. 45 § 1 u.k.s. Błąd powyższy Sąd Najwyższy naprawił, kwalifikując czyn przestępczy przypisany przez Sąd I instancji oskarżonemu Edwardowi B. jako przestępstwo z art. 45 § 1 u.k.s.Bezzasadny jest również podniesiony w rewizji zarzut nieważności zaskarżonego wyroku. W aktach sprawy bowiem znajduje się postanowienie z dnia 20 stycznia 1967 r., mocą którego Prokuratura Warszawskiego Okręgu Wojskowego na podstawie przepisu art. 17 § 1 i 2 k.w.p.k. i art. 10 § 1 i 2 prawa o ustroju sądów wojskowych i prokuratury wojskowej (dekret PKWN z dnia 23 września 1944 r. - Dz. U. z 1944 r. Nr 6, poz. 29) przekazała sprawę Prokuratorowi Wojewódzkiemu w Zielonej Górze według właściwości w stosunku do Edwarda B. o czyn przewidziany w art. 49 § 1 u.k.s. i materiały śledztwa przeciwka Edwardowi B. przesłała temuż Prokuratorowi w Zielonej Górze do łącznego prowadzenia ze sprawą przeciwko Janinie Krystynie W., Pasqualemu G. i innym.Z powyższych względów Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji wyroku, postanawiając o kosztach postępowania i opłacie sądowej zgodnie z przepisami ustawy.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 290 § 2art. 290 § 1 KKart. 45 § 1art. 375art. 49 § 1art. 27 KKart. 290 § 2 KKart. 293art. 160 KKart. 56art. 42 § 2 KKart. 293 KK

Źródło: Sąd Najwyższy, repozytorium https://repozytorium2.sn.pl, pozyskano 29.10.2026. Treść przetworzona przez legal-ai.pl (konwersja tekstu, podział na fragmenty, analiza AI, powiązania z innymi danymi); Sąd Najwyższy nie zatwierdza tych materiałów ani nie ponosi za nie odpowiedzialności.