III K 899/54

WyrokIzba Karna1954-03-11

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Sąd Wojewódzki, skazując oskarżonych za przestępstwa gospodarcze, prawidłowo ocenił stan faktyczny i prawny, uwzględniając obronę oskarżonych oraz dokonując ustaleń podmiotowych?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok, uznając, że Sąd Wojewódzki dopuścił się rażących uchybień proceduralnych i materialnych. Przede wszystkim, Sąd Wojewódzki nie rozważył obrony oskarżonych ani dowodów przemawiających na ich korzyść, naruszając tym samym art. 8 k.p.k. Ponadto, uzasadnienie wyroku było wadliwe, gdyż nie wskazywało konkretnych dowodów stanowiących podstawę ustaleń faktycznych, co uniemożliwiało kontrolę orzeczenia. Sąd Najwyższy podkreślił, że w sprawach o przestępstwa gospodarcze kluczowe jest dokonanie ustaleń podmiotowych, w tym ocena winy i zamiaru sprawcy, czego Sąd Wojewódzki zaniechał.
Stan faktyczny
Sąd Wojewódzki skazał Stefana S., Władysława J., Jana G., Stanisława D., Stanisława B. i Zofię M. za przestępstwa gospodarcze z art. 286 § 1 i 2 k.k. oraz z dekretu o wyłudzeniu ziemniaków. Oskarżeni zarzucali błędną ocenę okoliczności faktycznych, obrazę przepisów proceduralnych i wadliwe uzasadnienie wyroku. Sąd Najwyższy uchylił wyrok, uniewinniając Zofię M. i Stanisława B., a w pozostałej części przekazał sprawę do ponownego rozpoznania.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w całości, uniewinnił oskarżoną Zofię M. i oskarżonego Stanisława B. od zarzutów aktu oskarżenia, a w pozostałej części przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w Rzeszowie do ponownego rozpoznania.

Pełny tekst orzeczenia

SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Stefana S., Władysława J., Jana G., Stanisława D., Stanisława B. i Zofii M., osk. z art. 286 § 1 i 2 k.k., po rozpoznaniu założonej przez oskarżonych rewizji od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Rzeszowie (ośrodek w Przemyślu) z dnia 1 lipca 1954 r., na podstawie art. 375, 383 pkt 3, 388 k.p.k., uchylił zaskarżony wyrok, oskarżoną Zofię M. i Stanisława B. z zarzutów aktu oskarżenia uniewinnił; w pozostałej części sprawę przekazał Sądowi Wojewódzkiemu w Rzeszowie do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktyczneSąd Wojewódzki w Rzeszowie wyrokiem z dnia 1 lipca 1954 r. uznał Stefana S. za winnego przestępstwa z art. 286 § 1 k.k. popełnionego czynem ciągłym, a polegającego na tym, że jako dyrektor Zespołu PGR nie dopełnił obowiązku nadzoru nad powierzonymi mu gospodarstwami, w następstwie czego: a) przekraczając swoją władzę zbył 10 ton orzechów włoskich w stanie zielonym za kwotę 22.000 zł, mimo że orzechy stanowiły własność funduszu ziemi, a nie PGR, a następnie nabył za kwotę 21.000 zł nie nadający się do użytku samochód osobowy "Mercedes" w prywatnej firmie, b) dopuścił, że księgowość Zespołu PGR nie prowadziła swoich agend na bieżąco, nie rozliczała pracowników z pobranych zaliczek pieniężnych, wskutek czego utrudnione zostało finansowanie Zespołu przez jednostkę kredytową, c) dopuścił się wadliwego sporządzenia protokołu zdawczo-odbiorczego magazynu, który to protokół spisano bez dokładnego zbadania stanu kartotekowego przechowywanych w magazynie przedmiotów i za to, na podstawie art. 286 § 1 k.k. skazał go na karę jednego roku więzienia. Sąd Wojewódzki uznał ponadto tegoż oskarżonego za winnego przestępstwa z art. 286 § 2 k.k. popełnionego w ten sposób, że jako dyrektor Zespołu PGR przekroczył swą władzę w celu osiągnięcia korzyści majątkowych dla siebie przez to, że: a) nie rozliczył się z pobranych zaliczek pieniężnych na łączną kwotę 713 zł oraz z kwoty 400 zł pobranej z kasy Zespołu z depozytu pieniężnego Jana L., jak również nie wyrównał należności do kasy Zespołu za dwie pary butów (172 zł 50 gr), za płótno bieliźniane (180 zł), za płaszcz (105 zł) oraz za bluzę watowaną (180 zł), b) pobrał z kasy stołówki kwotę 1.350 zł, mimo że nie dostarczył stołówce należnych jej 15 q ziemniaków, które to przestępstwa popełnił czynem ciągłym i za to na podstawie art. 286 § 2 k.k. skazał go na jeden rok i 6 miesięcy więzienia. Wreszcie, Sąd Wojewódzki uznał oskarżonego Stefana S. za winnego przestępstwa z art. 1 § 1 dekretu z dn. 4.III.1953 r. (Dz. U. Nr 17, poz. 68) popełnionego w ten sposób, że wyłudził z gospodarstwa PGR 15 q ziemniaków wartości 525 zł, a to na podstawie kopii asygnaty kasowej, które to pieniądze wycofał z kasy i za ten czyn, na podstawie art. 1 § 1 cytowanego dekretu skazał go na karę jednego roku i sześciu miesięcy więzienia. Na podstawie art. 31 k.k. Sąd Wojewódzki wymierzył oskarżonemu Stefanowi S. łączną karę trzech lat więzienia. Sąd Wojewódzki uznał Władysława J. za winnego popełnienia przestępstwa z art. 286 § 1 k.k. popełnionego czynem ciągłym polegającym na tym, że jako kierownik administracyjny i zastępca dyrektora Zespołu PGR nie dopełnił obowiązku nadzoru nad należytym prowadzeniem gospodarki towarowej, ale ją sam dezorganizował przez dokonywanie obrotów towarowych w magazynie bez obowiązującej dokumentacji, w szczególności bez dowodów przesyłkowych, asygnat przychodowo-rozchodowych oraz bez kartotek, nadto dokonał nienależytego wydzielenia z magazynu Gospodarstwa magazynu Zespołu, jak również nie dopilnował, by przy przekazywaniu i wydawaniu towarów z magazynu sporządzono prawidłową dokumentację, wskutek czego utrudnił rozliczenie masy towarowej przechodzącej przez magazyn, b) nie dopilnował obowiązku zabezpieczenia materiałów budowlanych składowanych na placu PGR, w następstwie czego dopuścił do kradzieży tychże materiałów na łączną kwotę 10.623 zł. Za ten czyn na podstawie art. 286 § 1 k.k. Sąd Wojewódzki skazał oskarżonego Władysława J. na 1 rok więzienia. Sąd Wojewódzki uznał ponadto tegoż oskarżonego Władysława J. za winnego przestępstwa z art. 286 § 2 k.k. popełnionego czynem ciągłym polegającym na tym, że: a) przywłaszczył sobie skrzynię szkła na szkodę PGR, b) użył nieodpłatnie samochodu PGR do prywatnego przywozu węgla, drzewa opałowego, oraz innych przedmiotów domowego użytku, c) przywłaszczył sobie 900 kg nasienia peluszki, 40 kg nasienia koniczyny czerwonej, 20 kg tymotki, 2 kg skóry twardej, 15 sztuk worków jutowych, 24 kg płótna snopowiązałkowego, 1 kannę 20-litrową, które to przedmioty stanowiły własność PGR i za ten czyn na podstawie art. 286 § 2 k.k. oraz art. 47 § 1 lit. c k.k. skazał go na 2 lata więzienia (…) Na podstawie art. 31 k.k. Sąd Wojewódzki wymierzył temuż oskarżonemu za wszystkie czyny łączną karę 2 lat więzienia. Sąd Wojewódzki uznał oskarżonego Jana G. za winnego przestępstwa z art. 286 § 1 popełnionego czynem ciągłym polegającym na tym, że: a) jako kierownik PGR nie dopełnił obowiązku nadzoru i prowadzenia prawidłowej dokumentacji stołówki, w następstwie czego spowodował niedopuszczalny brak w stołówce w łącznej kwocie 34.367,28 zł, b) nie dopełnił obowiązku sprawdzenia zasadności listy płacy, w następstwie czego spowodował wypłatę kwoty 25.161,11 zł za prace nie znajdujące pokrycia w kartach roboczych i zleceniach pracy, c) zaakceptował do wypłaty niezgodnie z katalogiem cen jednostkowych za wykonanie studni nienależną kwotę 3.023,11 zł, za wykonanie okólników kwotę 2.300 zł, za naprawę dachu w chlewni kwotę 532,06 zł oraz za naprawę rynien kwotę 714,48 zł, d) nie dopełnił obowiązków zabezpieczenia składu materiałów budowlanych PGR, w następstwie czego skradziono materiały budowlane na łączną kwotę 10.623 zł i za ten czyn na podstawie art. 286 § 1 k.k. skazał go na karę 1 roku i 6 miesięcy więzienia (…).Sąd Wojewódzki uznał oskarżonego Stanisława D. za winnego przestępstwa z art. 286 § 1 popełnionego czynem ciągłym polegającym na tym, że jako główny księgowy Zespołu PGR działał na szkodę PGR przez niedopełnienie obowiązku nadzoru nad pracami księgowości w ten sposób, że: a) nie dopilnował rozliczenia pracowników z zaliczek pieniężnych pobranych na zakup towarów i delegacje służbowe, w następstwie czego Jan L. zalegał z nierozliczoną kwotą 91.470 zł pobraną na zakup obuwia i odzieży, zaś Stefan S. z kwotą 2.276,20 zł, b) nie zakwestionował wypłaty około 30.000 za prace, które nie posiadały pokrycia w zleceniach pracy i kartach roboczych, c) nie nadzorował wydatków stołówki oraz dokumentacji, wskutek czego stołówka PGR z braku dokumentacji wykazała niedopuszczalny brak w łącznej kwocie 34.367,28 zł. Za ten czyn na podstawie art. 286 § 1 k.k. Sąd Wojewódzki w Rzeszowie skazał oskarżonego Stanisława D. na karę 1 roku i 6 miesięcy więzienia (…).Tenże Sąd Wojewódzki uznał oskarżoną Zofię M. za winną przestępstwa z art. 286 § 1 k.k. polegającego na tym, że jako kasjerka Zespołu PGR nie dopełniła obowiązku rozliczenia zaliczek pobranych na wyjazdy służbowe oraz nie wciągnęła do raportu kasowego wypłaconych list wynagrodzeń. Za ten czyn na podstawie tegoż artykułu Sąd skazał ją na karę 8 miesięcy więzienia. Ponadto tenże Sąd uznał oskarżoną Zofię M. za winną przestępstwa z art. 286 § 1 k.k. popełnionego w ten sposób, że jako kasjerka Zespołu PGR przekroczyła swą władzę i udzieliła z kasy Zespołu PGR pożyczki Marii K. w kwocie 1.000 zł, zaś Janowi K. w kwocie 1.050 zł, nadto że wypożyczyła sobie z tejże kasy kwotę 200 zł, które to przestępstwo popełniła czynem ciągłym i za to na podstawie art. 286 § 1 k.k. skazał ją na 1 rok więzienia. Na zasadzie art. 31 k.k. Sąd wymierzył oskarżonej Zofii M. łączną karę 1 roku więzienia (…).Oskarżonego Stanisława B. Sąd Wojewódzki uznał za winnego przestępstwa z art. 286 § 2 k.k. popełnionego w ten sposób, że jako kierownik stołówki, przekraczając swoją władzę w celu osiągnięcia korzyści majątkowej dla Stefana S., wypłacił mu z kasy stołówki kwotę 1.350 zł, mimo że Stefan S. nie dostarczył stołówce należnych jej 15 q ziemniaków i za ten czyn na podstawie art. 286 § 2 k.k. skazał go na karę 8 miesięcy więzienia (…).Od tego wyroku odwołali się wszyscy oskarżeni.Rewizje oskarżonych zarzucają błędną ocenę okoliczności faktycznych sprawy, obrazę art. 320 i 339 k.p.k., przez nierozważenie całokształtu okoliczności sprawy i wadliwe uzasadnienie wyroku oraz wnoszą o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, ewentualnie o uniewinnienie oskarżonych.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy wyraził następujący pogląd prawny:Sąd Wojewódzki, wbrew podstawowemu nakazowi art. 8 k.p.k., nie rozważył obrony oskarżonych oraz dowodów przemawiających na ich korzyść i z jawną obrazą art. 339 k.p.k. nie wskazał w uzasadnieniu wyroku dowodów, na których oparł swe ustalenia faktyczne. Jak to już wielokrotnie wyjaśniał Sąd Najwyższy, ogólnikowe wskazanie na wstępie uzasadnienia wyroku niektórych (czy też wszystkich) nazwisk świadków lub anonimowe powołanie się na "dokumenty" (jak w sprawie niniejszej) nie czyni zadość wymaganiom prawa, nie daje możności skontrolowania ani przez strony, ani przez opinię publiczną, ani przez sąd rewizyjny toku myślowego sądu orzekającego oraz prawidłowości zrozumienia lub interpretacji przez sąd zeznań świadków i treści dokumentów (por. orzeczenie S.N.I.K. 972/51, ogłoszone w Orzecznictwie S.N. za rok 1953, zeszyt 1). Błędem uzasadnienia wyroku, uniemożliwiającym stronom sformułowanie zarzutów, a sądowi rewizyjnemu kontrolę prawidłowości orzeczenia jest więc pominięcie obrony oskarżonych oraz dowodów na obronę tę przeprowadzonych lub wskazanych.Błąd ten zaciążył na całym uzasadnieniu wyroku w sprawie niniejszej i - jak to z reguły bywa w sprawach zawiłych - ma wpływ na treść orzeczenia, a zatem musi spowodować uchylenie wyroku.Poza tym zwrócić należy uwagę na drugi zasadniczy błąd uzasadnienia wyroku w rozpoznanej sprawie, a mianowicie ograniczenie się Sądu do dokonania ustaleń przedmiotowych, bez dokonania niezbędnych dla wyroku skazującego ustaleń podmiotowych, tj. wskazania, na czym polegał zły zamiar sprawcy, jaką szkodę społeczną lub możliwość jej nastąpienia sprawca obejmował swą świadomością i na czym polega jego wina, która - jak wiadomo - stanowi podstawę odpowiedzialności karnej. Brak ustaleń Sądu w tym zakresie może niekiedy nie mieć istotnego znaczenia dla treści wyroku w sprawach tak prostych i oczywistych w świadomości prawnej społeczeństwa jak kradzież, pobicie, zabójstwo, paserstwo i szereg innych przestępstw, które wywołują powszechny odruch moralnego potępienia i prawnej dezaprobaty.Inaczej przedstawia się jednak ta kwestia w zakresie przestępstw popełnionych nie z chęci bezprawnego przysporzenia sobie korzyści materialnych albo popełnionych na tle chuligaństwa, zemsty, nienawiści do ustroju państwa ludowego itd. W zakresie tzw. przestępstw gospodarczych, a do tego typu zarzutów sprowadza się głównie i przede wszystkim sprawa niniejsza, ocena moralna i prawna postępowania zarówno w świadomości oskarżonych jak i społeczeństwa nie zawsze jest taka łatwa i jednolita. W tego typu sprawach rzeczą oskarżyciela publicznego, a przede wszystkim rzeczą sądu jest wyraźne i przekonywające wskazanie w motywach orzeczenia, na czym polega szkoda spowodowana przez sprawcę i na czym polega wina sprawcy. Wyrok skazujący w sprawie o złe gospodarowanie, który nie odpowiada tym wymogom, nie daje rękojmi swej prawidłowości, pożyteczności i sprawiedliwości, a w stosunku do oskarżonych i społeczeństwa nie jest wychowawczy.Brak analizy ze strony sądu podmiotowej strony przestępstwa (świadomości sprawcy) spowodował w sprawie niniejszej mechaniczne przypisanie oskarżonym zarzutów, które podniósł przeciwko nim kontroler Delegatury Ministerstwa Kontroli Państwowej świadek W., jakkolwiek nie każde uchybienie obowiązkom wynikającym z zarządzeń, dyrektyw czy instrukcji o charakterze administracyjnym lub finansowym stanowi samo przez się przestępstwo działania na szkodę interesu publicznego w rozumieniu art. 286 k.k. Np. w sprawie niniejszej niezaprzychodowanie przez kasę PGR kwoty pochodzącej ze sprzedaży orzechów i wydatkowanie jej bezpośrednio na zakup samochodu stanowi niewątpliwie naruszenie instrukcji o obrocie gotówką przez przedsiębiorstwo państwowe i może pociągać za sobą konsekwencje w zakresie działania władz zwierzchnich w stosunku do osób, które naruszyły dane dyrektywy lub instrukcje, lecz nie musi być identyczne z przestępstwem z art. 286 k.k., albowiem nie każdy przejaw braku posłuszeństwa w stosunku do obowiązujących zarządzeń czy instrukcji wypełnia przedmiotowe i podmiotowe znamiona przestępstwa działania na szkodę interesu publicznego. Wbrew temu Sąd Wojewódzki, pomijając obronę oskarżonego, przypisał oskarżonemu Stefanowi S. winę z art. 286 § 1 k.k. na tej tylko podstawie, iż oskarżony zainkasowanych za orzechy pieniędzy nie przeprowadził przez kasę i wydatkował je w oderwaniu od planowanych na inwestycje kwot. Tymczasem "wygospodarowanie" przez oskarżonego Stefana S. samochodu dla Zespołu PGR powinno być przez Sąd przeanalizowane i ocenione merytorycznie, a nie formalnie. Jeżeli w świetle dowodów przeprowadzonych przed Sądem lub zawnioskowanych przez oskarżonego jest prawdą, że zakupiony samochód był potrzebny dla sprawnego wykonywania nadzoru na rozległym terenie Zespołu PGR, jeżeli odpowiada prawdzie, że oskarżony mimo początkowych niepowodzeń technicznych z samochodem, później korzystał z niego dla celów administracyjno-gospodarczych i przejechał na nim około 4.000 km, jeżeli odpowiada prawdzie, że sprzedany na drzewie owoc w stanie zielonym nie był włączony do jakichkolwiek planów eksploatacyjnych i gospodarce narodowej nie przyniósł żadnej korzyści, gdy zakupiony w zamian niego samochód był dla gospodarki korzystny, to niezależnie nawet od tego, czym oskarżony się broni (i co nie zostało odparte), że działał on jawnie i komisyjnie, a co najmniej z wiedzą dyrektora Zarządu Okręgowego PGR G. (świadek K.) - w postępowaniu jego niepodobna doszukać się jakichkolwiek cech szkodliwości społecznej zarówno w sensie obiektywnym, jak i w sensie zamiaru działania na szkodę interesu publicznego.Sąd Wojewódzki nie wskazał podstaw swego ustalenia, że zakupiony samochód "Mercedes" był bezwartościowy pod względem technicznym lub przepłacony (czemu przeczyłoby raczej zeznanie świadka K.), nie odparł też obrony oskarżonego co do bezwartościowości dla gospodarki narodowej sprzedanego owocu.Gdyby tedy obrona oskarżonego utrzymała się po jej rozważeniu przez Sąd, wyrok skazujący oskarżonego za niekwestionowany zresztą przez niego czyn uznać by należało za niesprawiedliwy i niewychowawczy z punktu widzenia potrzeb gospodarowania państwową własnością rolną.Wnikliwego rozważenia wymaga również obrona oskarżonego Jana G. I ten oskarżony jako zarządca majątku wchodzącego w skład Zespołu PGR nie przeczy, że potrącał robotnikom tylko po 6 zł dziennie tytułem strawnego, gdy na wyżywienie preliminowano faktycznie dziennie 9 zł, lecz postępowanie swoje tłumaczy tym, że po pierwsze - gdyby potrącał robotnikom pełnych 9 zł dziennie, wówczas straciłby siłę roboczą, o którą było mu bardzo trudno i nie wykonałby swego podstawowego zadania produkcyjnego, a po wtóre - że pokrycie brakujących w ten sposób kwot na stołówkę widział w potrąceniu z premii mającej przypaść robotnikom po zakończeniu robót.Tej obrony oskarżonego, która oczywiście po merytorycznym zbadaniu może potwierdzić się albo nie potwierdzić - nie wolno lekceważyć i wymaga ona skrupulatnego przeanalizowania. Podstawowym zadaniem oskarżonego Jana G. była produkcja, a nie prowadzenie stołówki, a podstawowym jego obowiązkiem - wykonanie planu produkcyjnego. Jeżeli w toku wykonania planu produkcji odpowiedzialny za placówkę gospodarz widzi konieczność podporządkowania mniejszego dobra dla uratowania lub uzyskania dobra większego, wówczas nie działa on na szkodę interesu publicznego, gdy owo mniejsze dobro poświęca.Jeżeli obrona oskarżonego Jana G. nie została przeanalizowana i bądź zasadnie przyjęta, bądź zasadnie odrzucona w toku kontroli przez świadka W., jeżeli krytyczno-analitycznych czynności nie dokonano w toku śledztwa (art. 8 k.p.k.), to niewątpliwie obowiązkiem Sądu było dokonanie takiej kontroli merytorycznej oraz oparcie na niej swych własnych wniosków i ocen.Podobnie wnikliwej i krytycznej analizy wymaga i obrona oskarżonego Władysława J. oraz oskarżonego Stanisława D. w zakresie postawionych im zarzutów z art. 286 § 1 k.k.Praca kierowniczego personelu placówki gospodarczej polega na gospodarowaniu i zarządzaniu, podejmowaniu decyzji i rozstrzyganiu konfliktów, dokonywaniu wyboru wśród konkurujących między sobą dóbr. Przypisywanie tedy osobom takim działania na szkodę interesu publicznego w rozumieniu art. 286 k.k. nie powinno być wynikiem badań fragmentarycznych i schematycznych. Wymaga ono oceny zarzuconych uchybień w świetle całokształtu działalności podejrzanych, a przede wszystkim w świetle oceny wykonywanych przez osoby te ich podstawowych zadań oraz stosunku w jakim zarzucane uchybienia pozostają do możliwości realizacji tych zadań głównych i podstawowych. W przeciwnym razie - fragmentaryczne "wydzieranie" poszczególnych działań albo zaniechań z całokształtu działalności administracyjno-gospodarczej może doprowadzić do wypaczenia ocen i działać hamująco na zdrową inicjatywę zarządców mienia społecznego oraz powodować pokrzywdzenie uczciwych obywateli.Równie wnikliwej oceny Sądu wymagały postawione oskarżonym zarzuty braku nadzoru nad powierzonym im mieniem.Brak nadzoru nie jest przestępstwem formalnym, lecz u podstawy jego musi leżeć po pierwsze - obowiązek nadzoru, po wtóre - możliwość jego sprawowania, chyba że sprawca sam winien jest braku tej możliwości i po trzecie - zaniechanie nadzoru. Odpowiednich ustaleń Sąd Wojewódzki w sprawie niniejszej bądź nie poczynił w ogóle, bądź nie wskazał ich podstaw dowodowych. Należy tu dodać, że zarzut braku nadzoru należy również ocenić w świetle całokształtu działalności oskarżonego, a w szczególności z punktu widzenia podstawowych zadań i wyników działalności.Co się tyczy zarzutów z art. 286 § 2 k.k. w stosunku do oskarżonych (zwłaszcza oskarżonego Stefana S.) w uzasadnieniu wyroku Sąd nie ustalił zamiaru działania w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.Nierozliczenie się z pobranej zaliczki na koszty podróży czy też niedokonanie innej czynności związanej z uprzednim legalnym wejściem w posiadanie pieniędzy może być w pewnych przypadkach wynikiem z góry powziętego zamiaru wyłudzenia (zagarnięcia) pobranej gotówki pod pozorem mających nastąpić wydatków lub czynności na korzyść instytucji, która pieniądze z góry wypłaciła, lecz taki stan faktyczny wymaga udowodnienia i ustalenia przez Sąd. Niemniej bowiem, jak wskazuje doświadczenie, możliwe są przypadki niedbalstwa i działanie dłużnika nie jest bynajmniej wynikiem z góry powziętego zamiaru przysporzenia sobie korzyści (art. 286 § 2 k.k.), a nawet nie musi być następstwem ewentualnego zamiaru działania na szkodę interesu publicznego (art. 286 § 1 k.k.).Dlatego też mechaniczne i nie krytyczne przyjęcie przez Sąd za protokołem kontroli zarówno faktów, jak i tym bardziej ocen prawnych nie odpowiada zadaniom procesu karnego.Co do oskarżonego Stefana S. należy wreszcie zauważyć, że w zakresie zarzutu z art. 1 § 1 dekretu z dn. 4.III.1953 r. (Dz. U. Nr 17, poz. 68) Sąd również nie rozważył obrony oskarżonego, iż nie miał on zamiaru zagarnięcia (wyłudzenia) 15 q ziemniaków, albowiem na pokrycie należności za te ziemniaki wierzyciel, tj. Zespół PGR, był w bezprawnym posiadaniu należnych oskarżonemu poborów za przepracowany okres w październiku 1953 r. Obrona ta znajduje uzasadnienie prawne w art. 259 pkt 3 Kodeksu zobowiązań, w myśl którego to przepisu "wbrew woli wierzyciela nie mogą być umorzone przez potrącenie ze strony dłużnika wierzytelności z tytułu wynagrodzenia za pracę w części nie przekraczającej siedmiuset pięćdziesięciu złotych miesięcznie".Jak z powyższego wynika, pracodawcy w żadnym przypadku nie wolno było dokonać potrącenia na poczet swych roszczeń do oskarżonego kwoty 750 zł należnej mu za przepracowany okres i oskarżony miał prawo kwotę tę uważać za będącą w jego dyspozycji niezależnie nawet od jakichkolwiek przyszłych rozstrzygnięć na jego niekorzyść co do roszczeń Zespołu PGR.Jeżeli tedy w świetle materiału dowodowego obrona oskarżonego utrzymałaby się co do faktów, to nie byłoby podstaw do przypisania oskarżonemu działania w zamiarze zagarnięcia mienia społecznego, tj. przestępstwa, którego istotę stanowi chęć powiększenia swego stanu posiadania kosztem ubytku w stanie posiadania państwa lub jednostki uspołecznionej.Co do grupy zarzutów dotyczących działania w celu osiągnięcia korzyści należy zwrócić wreszcie uwagę, że odnośnie do oskarżonego Władysława J. Sąd Wojewódzki nie poczynił ustaleń mających znaczenie dla ewentualnego zastosowania ustawy o amnestii z roku 1952.W stosunku do oskarżonych Zofii M. i Stanisława B. Sąd Najwyższy, uchylając wyrok, nie znalazł podstaw do przekazania sprawy w celu ponownego jej rozpoznania, albowiem istniejące w sprawie materiały dowodowe uzasadniają uniewinnienie tych oskarżonych.Wyjaśnienia oskarżonej Zofii M. znalazły potwierdzenie w zeznaniach świadków L. i Z. oraz współoskarżonego Stefana S. Z zeznań tych wynika, że oskarżona, będąc kasjerką, dokonywała wypłat na polecenie swych zwierzchników, których zarządzeń nie miała ani prawa, ani możności kontrolować, a co do częściowego niewykonania czynności zawodowych i pożyczki 200 złotych - to obrona jej jest wiarygodna i nie została odparta, a nawet w znacznej mierze poparta zeznaniami świadka Z.Co do oskarżonego Stanisława B., to również nieodparta została jego wiarygodna obrona, że działał on w zaufaniu do dyrektora Zespołu PGR i w dobrej wierze oraz wykazał skuteczną troskę o wypłaconą za ziemniaki kwotę 1.350 złotych.W tym stanie rzeczy oskarżonych Zofię M. i Stanisława B. należało uniewinnić, a co do pozostałych oskarżonych sprawę przekazać do ponownego rozpoznania.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 286 § 1art. 375art. 286 § 1 KKart. 286 § 2 KKart. 1 § 1art. 31 KKart. 47 § 1art. 320art. 8 KPKart. 339 KPKart. 286 KKart. 259 pkt 3

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 18.07.2026.