III KR 5/65
WyrokIzba Karna1965-08-04
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy inspektor nadzoru inwestorskiego, niebędący pracownikiem inwestora, może ponosić odpowiedzialność karną na podstawie art. 286 § 1 k.k. za działanie na szkodę inwestora, czy też powinien odpowiadać na zasadach ogólnych, np. z art. 269 k.k.?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że osoba pełniąca funkcję inspektora nadzoru inwestorskiego na podstawie umowy zlecenia, niebędąca pracownikiem inwestora, nie odpowiada jako urzędnik z art. 286 § 1 k.k. w razie popełnienia przestępstwa, lecz odpowiada na zasadach ogólnych, np. za działanie na szkodę inwestora na podstawie art. 269 k.k. Brak podporządkowania służbowego wyklucza uznanie takiej osoby za funkcjonariusza w rozumieniu przepisów o odpowiedzialności urzędników.Stan faktyczny
Sąd Najwyższy rozpoznał rewizje oskarżonych Stefana N., Henryka P. i Wacława W. od wyroku Sądu Wojewódzkiego, który skazał ich za przestępstwa związane z zagarnięciem mienia społecznego i nienależytym nadzorem nad robotami budowlanymi. Stefan N. został skazany za wykazanie w rachunkach robót nie wykonanych lub zawyżonych. Henryk P. i Wacław W. byli inspektorami nadzoru, którzy zatwierdzali rachunki Stefana N. bez należytego sprawdzenia. Wacław W. był również oskarżony o zagarnięcie mienia społecznego poprzez samowolne użycie samochodów przedsiębiorstwa.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok co do Wacława W. w części dotyczącej orzeczenia o karze łącznej oraz w części dotyczącej skazania go za niektóre czyny, umarzając postępowanie karne na podstawie amnestii. Zmienił wyrok w stosunku do Wacława W. w orzeczeniu o karze, wymierzając mu karę łączną 4 lat więzienia. Zmienił wyrok w stosunku do Henryka P. w orzeczeniu o karze, łagodząc ją na podstawie amnestii do 1 roku więzienia, uznając karę za odbytą. Utrzymał w mocy zaskarżony wyrok w stosunku do Stefana N.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia R. Staszkiewicz (sprawozdawca).Sędziowie: P. Ławacz, M. Szczepański.Prokurator Generalnej Prokuratury: W. Anc.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie: 1) Stefana N., 2) Henryka P. i 3) Wacława W., oskarżonych z art. 1 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. w związku z art. 2 § 1 ustawy z dnia 21 stycznia 1958 r., art. 269 k.k. i art. 1 § 1 dekretu z dnia 4 marca 1953 r., po rozpoznaniu założonej przez oskarżonych rewizji od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Bydgoszczy z dnia 16 maja 1964 r., na podstawie art. 375, 383 pkt 3, 384 pkt 2 i 388 § 1 k.p.k.,1) uchylił zaskarżony wyrok co do oskarżonego Wacława W. w części dotyczącej orzeczenia o karze łącznej oraz w części dotyczącej skazania go: a) z art. 269 k.k. na 1 rok więzienia, b) z art. 269 k.k. na 10 miesięcy więzienia i z mocy art. 5 ust. 1 w związku z art. 3 ust. 1 pkt 1 dekretu z dnia 20 lipca 1964 r. o amnestii (Dz. U. Nr 27, poz. 174) umorzył postępowanie karne przeciwko temu oskarżonemu o powyższe czyny (...); 2) zmienił tenże wyrok w stosunku do oskarżonego Wacława W. w orzeczeniu o karze w ten sposób, że za czyn przypisany mu w punkcie VIII ust. 1 sentencji wyroku z mocy art. 269 k.k. wymierzył mu karę 3 lat więzienia, a za czyn przypisany mu w punkcie VIII ust. 4 sentencji wyroku z mocy art. 1 § 1 dekretu z dnia 4 marca 1953 r. (Dz. U. Nr 17, poz. 68) wymierzył mu karę 3 lat więzienia przyjmując, że kwota przez niego zagarnięta wynosi około 30.000 zł, i wymierzył mu jako łączną karę 4 lat więzienia z zaliczeniem okresu tymczasowego aresztu od dnia 4 kwietnia 1963 r., 3) zmienił zaskarżony wyrok w stosunku do oskarżonego Henryka P. w orzeczeniu o karze w ten sposób, że z mocy art. 269 k.k. wymierzył mu karę 2 lat więzienia, którą na podstawie art. 3 ust. 1 pkt 2 dekretu o amnestii z dnia 20 lipca 1964 r. złagodził do 1 roku z zaliczeniem aresztu tymczasowego od dnia 10 kwietnia 1963 r. do dnia 10 kwietnia 1964 r., uznając karę za odbytą; 4) utrzymał w mocy zaskarżony wyrok w stosunku do oskarżonego Stefana M. (...).Sąd Wojewódzki w Bydgoszczy wyrokiem z dnia 16 maja 1964 r. skazał:1. Stefana N.z art. 1 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r. (Dz. U. Nr 36, poz. 228) w związku z art. 1 § 1 lit. b) i art. 2 § 1 ustawy z dnia 21 stycznia 1958 r. (Dz. U. Nr 4, poz. 11) oraz art. 47 § 1 lit. c) k.k. na karę 12 lat więzienia, na karę grzywny w wysokości 100.000 zł z zamianą w razie nieuiszczenia na więzienia, przyjmując 100 zł jako równoważnik 1 dnia więzienia, i na przepadek majątku w całości, orzekając jednocześnie utratę praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na okres lat 5 za to, że w okresie od dnia 3 sierpnia 1959 r. do dnia 29 czerwca 1962 r. w S. czynem ciągłym, jako prywatny wykonawca robót instalacyjnych centralnego ogrzewania i kanalizacji, w celu zagarnięcia mienia społecznego, w sporządzonych przez siebie rachunkach za wykonanie instalacji c.o. wykazywał roboty nie wykonane, podwyższał wartość niektórych wykonanych robót i materiałów nabytych od inwestora w celu użycia ich do wykonywanej instalacji i w ten sposób zagarnął ogółem 296.678,90 zł na szkodę:-Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w S. przy zakładaniu instalacji w Ratuszu i Przychodni Obwodowej - kwotę 92.745,91 zł,-Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w S. przy zakładaniu instalacji w budynkach administracyjnych - kwotę 62.685,56 zł,-Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w S. przy zakładaniu instalacji w Przychodni Matki i Dziecka - kwotę 42.937,44 zł,-Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w S. przy założeniu instalacji w budynku administracyjnym Wydziału Rolnictwa i Leśnictwa - kwotę 27.195,64 zł,-Szpitala Powiatowego w S. - kwotę 14.440,87 zł,-Rejonu Eksploatacji Dróg Publicznych w S. - kwotę 33.293,10 zł,-Internatu Zasadniczej Szkoły Zawodowej w S. - kwotę 23.380,38 zł.Sąd Wojewódzki zasądził ponadto od oskarżonego: na rzecz Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w S. - kwotę 225.564,55 zł, na rzecz Szpitala Powiatowego w S. - kwotę 14.440,87 zł, na rzecz Rejonu Eksploatacji Dróg Publicznych w S. - kwotę 33.293,10 zł i na rzecz Zasadniczej Szkoły Zawodowej w S. - kwotę 23.380,38 zł.2. Henryka P.z art. 269 k.k. na karę 3 lat więzienia za to, że w okresie od dnia 9 października 1961 r. do dnia 29 czerwca 1962 r. w S., pełniąc powierzone mu przez Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w S. obowiązki inspektora nadzoru nad wykonaniem przez Stefana N. instalacji w budynku administracyjnym Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w S., lecz nie dopełniając obowiązku należytego nadzoru tych robót, zatwierdzał do wypłaty rachunki sporządzone przez Stefana N. bez należytego sprawdzenia ich zasadności przez co działał na szkodę Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w S. i spowodował wypłacenie Stefanowi N. kwoty 62.685,56 zł na roboty nie wykonane i podwyższone.3. Wacława W.:a) z art. 269 k.k. na karę 4 lat więzienia za to, że w okresie od dnia 28 września 1960 r. do dnia 23 stycznia 1961 r., pełniąc powierzone mu przez Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w S. obowiązki inspektora nadzoru nad wykonaniem przez Stefana N. instalacji w Ratuszu i Przychodni Obwodowej, lecz nie dopełniając obowiązku należytego nadzoru nad robotami, zatwierdzał do wypłaty sporządzone przez Stefana N. rachunki bez sprawdzenia ich słuszności, przez co działał na szkodę Prezydium Miejskiej Rady Narodowej i spowodował wypłacenie Stefanowi N. kwoty 92.745,91 zł za roboty nie wykonane i podwyższone;b) z art. 269 k.k. na karę 1 roku więzienia za to, że w okresie od dnia 3 sierpnia 1959 r. do dnia 26 maja 1960 r. w S., pełniąc powierzone mu przez Prezydium Powiatowej Rady Narodowej obowiązki inspektora nadzoru instalacji w budynku administracyjnym Wydziału Rolnictwa i Leśnictwa Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w S., lecz nie dopełniając obowiązku należytego nadzoru nad robotami, zatwierdzał do wypłaty sporządzone przez Stefana N. rachunki bez należytego sprawdzenia ich zasadności, przez co działał na szkodę Prezydium Powiatowej Rady Narodowej i spowodował wypłacenie Stefanowi N. kwoty 27.195,64 zł za roboty nie wykonane i podwyższone;c) z art. 269 k.k. na karę 10 miesięcy więzienia za to, że w okresie od dnia 23 maja 1961 r. do dnia 28 października 1961 r. w S., pełniąc powierzone mu przez Szpital Powiatowy w S. obowiązki inspektora nadzoru nad wykonaniem przez Stefana N. instalacji w laboratorium szpitala, ale nie dopełniając obowiązku należytego nadzoru nad robotami, zatwierdzał do wypłaty sporządzone przez Stefana N. rachunki bez należytego sprawdzenia ich zasadności, przez co działał na szkodę Szpitala Powiatowego w S. i spowodował wypłacenie Stefanowi N. kwotę 14.440,87 zł za roboty nie wykonane i podwyższone;d) z art. 1 § 1 dekretu z dnia 4 marca 1953 r. (Dz. U. Nr 17. poz. 68) na karę 4 lat więzienia za to, że w okresie od dnia 24 września 1958 r. do dnia 8 listopada 1958 r. w S., jako prywatny wykonawca robót przy umocnieniu skarpy przy rzece Wdzie oraz jako pracownik Przedsiębiorstwa Budownictwa Terenowego w G., zagarnął na szkodę tegoż Przedsiębiorstwa kwotę około 50.000 zł, używając bez zezwolenia kierownictwa przedsiębiorstwa samochodów Przedsiębiorstwa do przewozu materiałów potrzebnych do naprawy skarpy, bez zamiaru jednak uiszczenia i bez uiszczenia opłaty za zużycie samochodów.Sąd Wojewódzki wymierzył mu jako łączną karę 8 lat więzienia.Od powyższego wyroku założyli rewizje oskarżeni.I. Rewizja oskarżonego Stefana N. zarzuca:1) obrazę prawa materialnego przez wadliwą interpretację art. 1 § 1 ustawy z dnia 18 czerwca 1959 r., w szczególności przez przypisanie oskarżonemu zagarnięcie mienia społecznego mimo braku w jego działaniu podstępu, polegającego na oszukańczym zabiegu i zamiarze przysporzenia sobie korzyści majątkowych;2) błędną ocenę okoliczności faktycznych przyjętych za podstawę wyroku przez:a) ograniczenie rozważań do wysokości szkody, co w konsekwencji doprowadziło do wadliwych wniosków o winie oskarżonego,b) dopatrywanie się w działaniu oskarżonego złego zamiaru i chęci zysku, mimo że wszyscy inwestorzy i inspektorzy nadzoru nie zakwestionowali jakości robót,c) przyjęcie, że oskarżony, przewidując u inwestorów i inspektorów nadzoru słabą znajomość techniki i rachunkowości, wykorzystał to w sposób dla siebie korzystny, mimo że takiemu wnioskowi przeczy przebieg kontroli w czasie robót lub w toku ich odbioru,d) utożsamianie przyjętych przez oskarżonego nadpłat z faktem zagarnięcia mienia społecznego bez zajęcia jednak stanowiska przez Sąd co do umyślności działania, świadomości i zamiaru oskarżonego.W konkluzji rewizja wnosi o:uchylenie wyroku i uniewinnienie oskarżonego, ewentualnie o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.II. Rewizja oskarżonego Henryka P. zarzuca obrazę przepisów prawa materialnego, a w szczególności art. 269 k.k. przez przyjęcie umyślności w działaniu oskarżonego co do powstania szkody i wnosi o uchylenie wyroku i uniewinnienie.III. Rewizja oskarżonego Wacława W., rozszerzona ustnymi wywodami na rozprawie, zarzuca:A. co do czynu opisanego w punkcie VIII ust. 1 sentencji wyroku:1) obrazę przepisów prawa materialnego przez przyjęcie kwalifikacji czynu z art. 269 k.k., mimo że oskarżony, jako inspektor nadzoru nad robotami prowadzonymi przez Stefana N., powinien ponieść odpowiedzialność karną jako urzędnik, a zatem z art. 286 § 1 k.k.;2) rażącą niewspółmierność kary w stosunku do przypisanego czynu;B. co do czynu opisanego w punkcie VIII ust. 4 sentencji wyroku:1) obrazę przepisów prawa materialnego przez skazanie oskarżonego z art. 1 § 1 dekretu z dnia 4 marca 1953 r. (Dz. U. Nr 17, poz. 68), skoro powstałe między nim a Przedsiębiorstwem Budownictwa Terenowego stosunki z tytułu korzystania z samochodów należą do sfery stosunków obligacyjnych i nie powinny być rozstrzygane na podstawie przepisów prawa karnego,2) obrazę przepisów prawa procesowego, a mianowicie:a) art. 339 § 1 lit. a) k.p.k. przez oparcie się na zeznaniach kierowców w zakresie ustalenia, jakoby oskarżony nakłaniał ich do niewykazywania dokonanych przewozów w kartach drogowych, gdy tymczasem z drugiej strony wartość ich zeznań Sąd dyskwalifikuje, słusznie twierdząc, że świadkowie ci są zainteresowani w zatajeniu prawdy,b) art. 339 § 1 lit. a) k.p.k. przez dowolne - wbrew dowodom - ustalenie, że całość przewozów dokonana została przy użyciu samochodów PBT,c) art. 9 i 339 k.p.k. przez dowolną ocenę zapisu w księdze podatkowej i dokumentów, które stanowiły podstawę dokonania tego zapisu jako fikcyjnych, gdy tymczasem Sąd dokumentów tych nie badał, a nawet nie usiłował przesłuchać świadka Jerzego P., który owe dokumenty kontrolował,d) art. 8 i 330 k.p.k. przez dowolne ustalenie, jakoby wartość kilku czy kilkunastu kursów samochodowych dokonanych przez kierowców B., K. i K. mogła wynosić około 50.000 zł.W konkluzji rewizja wnosi o:-uchylenie zaskarżonego wyroku i-uznanie oskarżonego za winnego dokonania przestępstwa z art. 286 § 1 k.k. co do czynu opisanego w punkcie VIII ust. 1 sentencji wyroku przy jednoczesnym wydatnym złagodzeniu kary,-umorzenie postępowania na zasadzie art. 5 ust. 1 w związku z art. 3 ust. 1 pkt 1 dekretu z dnia 20 lipca 1964 r. (Dz. U. Nr 27, poz. 174) w części dotyczącej punktu VIII ust. 2 i 3 sentencji wyroku,-uniewinnienie oskarżonego od zarzutu zagarnięcia mienia społecznego przypisanego mu w punkcie VIII ust. 4 sentencji wyroku bądź przekazanie sprawy w tej części do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktyczneSąd Najwyższy wyraził następujący pogląd:Co do rewizji oskarżonego Stefana N. Rewizja nie jest zasadna.Wywody rewizji stają się niejasne, jeśli - powołując się na niektórych autorów zajmujących się zagadnieniem ochrony mienia społecznego - zmierzają do wykazania braku winy w działaniu oskarżonego.W związku z bogatym i szybkim rozwojem gospodarki uspołecznionej w naszym kraju wyłaniają się nowe formy zamachów na mienie społeczne, które zawierając coraz bardziej udoskonalone metody działania, niewątpliwie przysparzają pewnych trudności tak nauce jak i praktyce w interpretacji przepisów dotyczących własności społecznej.Nie znaczy to jednak, że w zakresie interpretacji tychże przepisów panuje rozbieżność, która nie pozwala na wyciągnięcie prawidłowych wniosków w każdej sytuacji.Określenie, że zagarnięcie mienia społecznego jest to taki czyn społecznie niebezpieczny, który jest skierowany głównie przeciwko własności społecznej, a polega na uszczupleniu tej własności wskutek i w celu przysporzenia sobie korzyści przez sprawcę mienia społecznego (Lernell: Własność społeczna jako przedmiot ochrony prawa karnego, str. 333) - zostało przyjęte przez praktykę sądową, a Sąd Najwyższy na tle konkretnych stanów faktycznych ustalił pogląd, że dla bytu przestępstwa polegającego na zagarnięciu mienia społecznego jest obojętne, w jaki sposób sprawca, realizując swój zamiar, działał w tym celu, aby wejść w bezprawne posiadanie owego mienia OSN nr 9/1963, poz. 178). Rozpatrując z tego stanowiska czyn oskarżonego należy podkreślić, że Sąd Wojewódzki miał dostateczne podstawy do skazania oskarżonego, co zresztą w sposób szczegółowy uzasadnił.Podzielając w tym zakresie pogląd Sądu Wojewódzkiego co do winy oskarżonego, Sąd Najwyższy zauważa ponadto, że zagarnięcie mienia społecznego ma miejsce nie tylko wówczas, gdy wprowadzenie w błąd osoby sprawującej pieczę nad tym mieniem polegało na wykorzystaniu jej znikomego doświadczenia zawodowego, ale także wtedy, gdy było ono wykorzystaniem niedbałego wykonywania zleconych jej obowiązków. Wstawiając do rachunków pozycje podwyższone albo za roboty nie wykonane oskarżony znał dobrze praktyczną wartość rzekomej kontroli, która w zasadzie wcale nie istniała. Stwierdzają to nawet współoskarżeni Henryk P. i Wacław W., którzy przyznając, że nie sprawdzali szeregu rachunków, usiłowali jedynie usprawiedliwić swą bezczynność, tłumacząc ją zaufaniem do oskarżonego Stefana N. Zarzut rewizji zatem, że rachunki były prawidłowe, gdyż ich nie kwestionowano, nie znajduje oparcia w materiale dowodowym.Wbrew dalszemu zarzutowi Sąd Wojewódzki nie ograniczył swych rozważań tylko do wysokości szkody, którą biegli skonkretyzowali w swej opinii w sposób nie nasuwający zastrzeżeń.Poświęcając omówieniu winy oskarżonego sporo miejsca w uzasadnieniu wyroku, Sąd Wojewódzki wszechstronnie zanalizował jego działalność, wskazując dowody, na których oparł się, oraz te, które jego zdaniem nie zasługują na wiarę.Okoliczność, że J. sporządzał obmiary, a żona oskarżonego sporządzała niektóre rachunki, jest bez znaczenia.Oskarżony był dobrym fachowcem, prowadził roboty instalacyjne przez dłuższy czas. Sam podpisywał wszystkie rachunki, które następnie składał w Spółdzielni.Nic się zatem nie działo bez jego wiedzy. Jeżeli więc okazało się w toku kontroli, że rachunki były niezgodne z rzeczywistym stanem, to powyższa okoliczność prowadzi do jednoznacznego wniosku: świadomego i celowego działania oskarżonego na niekorzyść inwestorów.Przechodząc do wymiaru kary, Sąd Najwyższy stwierdza, że jest ona współmierna do stopnia zawinienia oskarżonego. Mając na uwadze przytoczone w zaskarżonym wyroku okoliczności obciążające i łagodzące, a nadto duże nasilenie złej woli przejawiające się w długotrwałości przestępstwa, należy przyjąć, że wymierzona kara nie zawiera cech rażącej surowości. II. Co do rewizji oskarżonego Henryka P. Zarzuty rewizji nie są trafne.Z wyjaśnień oskarżonego wynika, że dobrze znał obowiązki inspektora nadzoru. Kontrolę miał ułatwioną, gdyż sam był autorem dokumentacji technicznej. Świadek D. zeznał, że od inspektora nadzoru żądano, aby badał w rachunkach ilość, jakość i cenę materiałów. Tymczasem doszło do takich paradoksów, że te same kotły i grzejniki, które sprzedano skarżonemu Stefanowi N. po cenach zakupu, odkupiono od niego po cenach znacznie wyższych.Okoliczności powyższe potwierdził świadek F., który ponadto dodał, że oskarżony był poinformowany, ile zapłacono za kotły i grzejniki, oraz że nalegał, aby te materiały odstąpić Stefanowi N. po cenach zakupu.Skoro się zważy, że oskarżony tolerował zaniechanie podstawowego obowiązku, jakim jest prowadzenie książki obmiaru i dziennika budowy, obowiązku ciążącego na wykonawcy robót, to stanowisko Sądu sprowadzające się do uznania, że oskarżony nie wykonywał zleconych mu obowiązków inspektora nadzoru, należy uznać za całkowicie słuszne.Wobec tego rodzaju nadzoru, który właściwie był fikcją, przyjęcie, że oskarżony na skutek nienależytego sprawdzenia rachunków co najmniej przewidywał powstanie strat dla inwestora i na to się godził, jest w pełni uzasadnione.Przy ocenie wymiaru kary Sąd Najwyższy uznał, że aczkolwiek stopień szkodliwości społecznej czynu przypisanego oskarżonemu jest znaczny, niemniej jednak wymierzona mu kara 3 lat więzienia jest karą w danym wypadku rażąco surową.Poza okolicznościami dotyczącymi osobistych właściwości oskarżonego (dotychczasowa niekaralność, troje nieletnich dzieci na utrzymaniu), za złagodzeniem kary przemawia również poczucie wewnętrznej sprawiedliwości wyroku, w szczególności w zestawieniu z karą wymierzoną J. (oskarżony ten nie zaskarżył wyroku). Z tych względów kara 2 lat więzienia jest zdaniem Sądu Najwyższego dostateczną dolegliwością, która w stosunku do oskarżonego spełni rolę wychowawczą i reedukacyjną.Zgodnie z art. 3 ust. 1 pkt 2 dekretu o amnestii z dnia 20 lipca 1964 r. kara ta ulega złagodzeniu do 1 roku więzienia. III. Co do rewizji oskarżonego Wacława W. Rewizja oskarżonego jest częściowo zasadna. 1. Sąd Wojewódzki wbrew odmiennym twierdzeniom rewizji bezbłędnie ocenił okoliczności sprawy ujawnione w toku przewodu sądowego i z tej oceny wysnuł trafne wnioski o winie oskarżonego z art. 269 k.k.Osoba, pełniąca funkcję inspektora nadzoru inwestorskiego nad robotami remontowymi na podstawie umowy zlecenia, nie będąca pracownikiem, nie odpowiada jako urzędnik z art. 286 k.k. w razie popełnienia przestępstwa, odpowiada natomiast na zasadach ogólnych (np. za działanie na szkodę inwestora - na podstawie art. 269 k.k.).Z oskarżonym, zatrudnionym w Przedsiębiorstwie Budownictwa Terenowego w G. Oddział w S., zawarto umowę zlecenia, na mocy której pełnił on funkcję inspektora nadzoru nad robotami remontowymi prowadzonymi na rzecz Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w S. i Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w S. Między zatem nim a inwestorami nie było podporządkowania służbowego i nie stał się on funkcjonariuszem Prezydium w rozumieniu art. 46 m.k.k.Obowiązki oskarżonego określone w załączniku do zarządzenia nr 141 Prezesa Rady Ministrów z dnia 12 lipca 1958 r. (Mon. Pol. Nr 57, poz. 327) nakazywały mu szczególną troskliwość o interesy majątkowe zleceniodawcy.Niedbałe ich wykonywanie, przejawiające się w braku kontroli prowadzonych robót, podpisywaniu rachunków bez sprawdzenia ich zgodności z rzeczywistym stanem faktycznym wskazuje - przy uwzględnieniu dużego doświadczenia zawodowego - na umyślność działania.Zasadny natomiast jest zarzut rażącej niewspółmierności kary wymierzonej za to przestępstwo. Kara 4 lat więzienia, zbliżona do górnej granicy ustawowego zagrożenia, ostać się może tylko wówczas, gdy brak jest okoliczności łagodzących.Oskarżony częściowo przyznał się do winy, z przestępstwa nie osiągnął żadnych korzyści. W tych warunkach należało przyjąć, że kara 3 lat więzienia spełni zadanie represyjno-wychowawcze. 2. Zarzut rewizji, że w czynie oskarżonego brak cech przestępstwa z art. 1 § 1 dekretu z dnia 4 marca 1953 r., jest chybiony. Oskarżony samowolnie rozporządził taborem samochodowym należącym do Przedsiębiorstwa Budownictwa Terenowego i użył go do przewożenia materiałów potrzebnych do naprawy skarpy. Do rachunku wliczył koszty związane z transportem, lecz pobranych za to pieniędzy (z wyjątkiem sumy 480 zł) nie przekazał do kasy Przedsiębiorstwa. Dopuścił się zatem uszczuplenia substancji majątkowej Przedsiębiorstwa, co wyraziło się w zużyciu materiałów służących do eksploatacji i taboru, a tym samym dopuścił się zagarnięcia mienia społecznego. Rozważyć jedynie należy czy wysokość tej szkody jest zgodna z ustaleniami biegłego. Rewizja podnosi, że biegły przyjął za podstawę wyliczenia wysokość świadczeń, jaką płacił inwestor wykonawcy, czyli z odpowiednim narzutem.Idąc za tym tokiem rozumowania - podkreśla rewizja - jeśli PBT zażądało od oskarżonego 480 zł za przewóz 44 ton żwiru, to według Cennika materiałów budowlanych oskarżonemu należało się od inwestora 796 zł 40 gr.Temu zarzutowi nie można odmówić słuszności. Kwota 55.957 zł ustalona przez biegłego nie określa szkody poniesionej przez Przedsiębiorstwo Budownictwa Terenowego, lecz koszty transportu wraz z narzutem.Mając na uwadze powyższe okoliczności należało przyjąć, że rzeczywista szkoda nie przekracza 30.000 zł. Pozostałe zarzuty rewizji są bezzasadne.Sąd Wojewódzki poświęcił dużo uwagi zebranym dowodom i szczegółowo je rozważył. Dlatego też nie można, jak to sugeruje rewizja, uznać wniosków Sądu za błędne. Kierowcy byli związani z oskarżonym wspólnym interesem i z tych względów należało ich zeznania traktować z dużą ostrożnością, co zresztą nie stanowiło przeszkody do uznania ich za prawdziwe w zakresie używania samochodów. Tym bardziej że zostały potwierdzone przez świadków P., L., M., J., N. i G.Nie wiadomo, na czym opiera rewizja twierdzenie, że w zwożeniu kamieni i żwiru brały udział samochody innych przedsiębiorstw, szczególnie, jeśli powołuje się na dowód ze świadka G. Przecież ten świadek zeznał: "Przywoziły te materiały samochody Przedsiębiorstwa Budownictwa Terenowego. Innych samochodów względnie wozów konnych, wożących żwir i kamienie, nie widziałem".Zeznania zaś świadka S. Sąd Wojewódzki słusznie określił jako nieistotne. Zeznał on bowiem na rozprawie: "Zarobiłem 12.000 zł na budowie. Nie pamiętałem w śledztwie, ile zarobiłem, i dlatego zeznałem, że około 3.000 zł". Jeśli się weźmie ponadto pod uwagę jego stwierdzenie, że w obrąbie budowy zwoził kamienie i żwir, a wiać nie brał udziału w zwożeniu tych materiałów z terenu - to wówczas staje się zrozumiałe, że dowód ten nie ma znaczenia dla wyjaśnienia sprawy.Wbrew twierdzeniu rewizji Sąd Wojewódzki szczegółowo omawia powody, które doprowadziły go do przekonania, że zapis w księdze podatkowej został udokumentowany fikcyjnymi rachunkami. Nie zachodziła potrzeba jej badania chociażby i z tych względów, że oskarżony Stefan N., wyłączając wykonanie robót, przekreślił jej wiarogodność.3. Zgodnie z wnioskiem rewizyjnym Sąd Najwyższy umorzył postępowanie karne na podstawie art. 5 ust. 1 w związku z art. 3 ust. 1 pkt 1 dekretu z dnia 20 lipca 1964 r. o amnestii w części dotyczącej skazania za czyny przypisane oskarżonemu w punkcie VIII ust. 2 i 3 sentencji wyroku.4. Wymierzając oskarżonemu łączną karę 4 lat więzienia, Sąd Najwyższy miał na uwadze okoliczności przytoczone w uzasadnieniu wyroku Sądu Wojewódzkiego, a ponadto wartość zagarniętego mienia przyjętą przez Sąd Najwyższy.Z tych wszystkich względów Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.
Powiązane orzeczenia
- II KR 70/68 1968-07-29Czy oskarżony Mieczysław S., jako inspektor nadzoru budowy, ponosi odpowiedzialność karną z art. 269 k.k. za nienależyte wykonywanie swoich obowiązków, które przyczyniły się do powstania szkody dla inwestora, pomimo zatw…
- II KR 186/72 1972-11-15Czy oskarżony, który jako inspektor nadzoru inwestorskiego zaakceptował zawyżone kosztorysy i faktury, popełnił przestępstwo z art. 286 § 1 k.k. z 1932 r., jeśli nie nastąpiła udowodniona szkoda w mieniu społecznym?
- IV CK 100/04 2004-10-20Czy wynagrodzenie inspektora nadzoru inwestorskiego przysługuje za okres, w którym faktycznie wykonywał swoje obowiązki, mimo nieprecyzyjnych zapisów umowy dotyczących terminu jej obowiązywania i rozliczania robót dodatk…
- II KR 207/84 1984-11-15Czy inspektor Państwowej Inspekcji Skupu i Przetwórstwa Artykułów Rolnych, wykonujący czynności kontrolne, pełni funkcję związaną ze szczególną odpowiedzialnością w rozumieniu art. 240 pkt 1 k.k.?
- I UK 350/15 2016-06-28Czy sprawowanie nadzoru inwestorskiego na budowie, w ramach umowy o świadczenie usług, stanowi umowę o dzieło w rozumieniu przepisów prawa cywilnego i ubezpieczeń społecznych?
Powołane przepisy
art. 1 § 1art. 2 § 1art. 269 KKart. 375art. 5 ust. 1art. 3 ust. 1art. 47 § 1art. 286 § 1 KKart. 339 § 1art. 9art. 8art. 286 KK
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 18.07.2026.