IV K 727/60

WyrokIzba Karna1961-11-01

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy odwołane wyjaśnienia pomawiającego, rozważone w kontekście innych dowodów i okoliczności sprawy, mogą stanowić podstawę do skazania oskarżonego?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że pomówienie, nawet odwołane, może stanowić podstawę do skazania, jeśli zostanie wszechstronnie ocenione pod względem logicznym, zdrowego rozsądku i powszechnego doświadczenia, a także w zestawieniu z innymi niewątpliwymi okolicznościami. Ocena wiarygodności pomówienia powinna uwzględniać osobowość pomawiającego i pomawianego, a także prawdopodobieństwo, stałość, spontaniczność i bezinteresowność pomówienia. W niniejszej sprawie, mimo rozbieżności w wyjaśnieniach Marii C. i odwołania wyjaśnień przez Jerzego G., Sąd Najwyższy uznał ich pomówienia za wiarygodne, biorąc pod uwagę upływ czasu, niski poziom intelektualny świadków, korespondencję prowadzoną przez oskarżonego Edwarda M. pod pseudonimem oraz nieprzekonujący motyw odwołania wyjaśnień przez Jerzego G.
Stan faktyczny
Edward M., zastępca kierownika Zarządu Urządzeń Rolnych, został oskarżony o przyjęcie łapówek od Marii C. (1500 zł) i Jerzego G. (4000 zł) w zamian za przydział domu i działki gruntu. Jerzy G. został oskarżony o wręczenie łapówki Edwardowi M. Obaj oskarżeni zostali skazani przez Sąd Wojewódzki. Oskarżeni wnieśli rewizje, zarzucając m.in. sprzeczności w wyjaśnieniach świadków, nierozważenie istotnych okoliczności oraz rażącą niewspółmierność kar. Sąd Najwyższy rozpoznał rewizje.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy utrzymał w mocy zaskarżony wyrok Sądu Wojewódzkiego w Krakowie, uznając rewizje oskarżonych za bezzasadne.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia A. Kafarski (sprawozdawca).Sędziowie: J. Dziowgo, S. Kotowski.Prokurator: W. Anc.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Edwarda M. oskarżonego z art. 290 § 1 k.k. i Jerzego G. oskarżonego z art. 293 w związku z art. 290 § 1 k.k., po rozpoznaniu założonych przez oskarżonych rewizji od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Krakowie z dnia 18 grudnia 1959 r., na podstawie art. 375 k.p.k.utrzymał w mocy zaskarżony wyrok (...)Wyrokiem Sądu Wojewódzkiego w Krakowie z dnia 18 grudnia 1959 r. zostali uznani za winnych:I. oskarżony Edward M.:1) że jako zastępca kierownika Zarządu Urządzeń Rolnych Prezydium WEN w K. zażądał, a następnie przyjął od Marii C. kwotę 1.500 zł w zamian za przydzielenie jej domu oraz działki gruntu o obszarze przeszło 2 ha, za co na podstawie art. 290 § 1 k.k. został skazany na jeden rok i sześć miesięcy więzienia,2) że jako zastępca kierownika Zarządu Urządzeń Rolnych Prezydium WRN w K. przyjął od Jerzego G. łącznie kwotę 4.000 zł za przydzielenie mu działki gruntu oraz domku w K., za co na mocy art. 290 § 1 k.k. został skazany na dwa lata więzienia;jako karę łączną za oba przypisane czyny Sąd Wojewódzki wymierzył oskarżonemu Edwardowi M. karę dwóch lat więzienia, zaliczając na jej poczet okres tymczasowego aresztowania od dnia 7 grudnia 1957 r. do dnia 28 kwietnia 1958 r.;II. oskarżony Jerzy G., że jesienią 1958 r. w K. wręczył dwukrotnie Edwardowi M., zastępcy kierownika Zarządu Urządzeń Rolnych Prezydium WRN w K., kwotę wynoszącą łącznie 4.000 zł na załatwienie przydziału działki gruntu o obszarze 88 arów pola i domu, za co na podstawie art. 293 k.k. w związku z art. 290 § 1 k.k. został skazany na jeden rok i sześć miesięcy więzienia.Wyrok ten zaskarżyli obaj oskarżeni.A. Rewizja oskarżonego Edwarda M. zarzuca:I. w stosunku do zarzutu przyjęcia łapówki od Marii C.:1) nierozważenie sprzeczności zachodzących między poszczególnymi wyjaśnieniami współoskarżonej Marii C. złożonymi w śledztwie i na rozprawie, dotyczącymi czasu i miejsca wręczenia łapówki oskarżonemu Edwardowi M., a zwłaszcza że wyjaśnienia jej co do daty wręczenia łapówki stoją w sprzeczności z datą skryptu dłużnego, który przedstawiła na rozprawie twierdząc, że pieniądze pożyczone na ten skrypt zużyła na łapówkę dla Edwarda M.,2) nierozważenie sprzeczności między wyjaśnieniami oskarżonej Marii C. a zeznaniami jej męża Józefa C. co do daty wręczenia pieniędzy oskarżonemu Edwardowi M.,3) nierozważenie zeznań świadków Konstantego K. i Romana C. stwierdzających, że oskarżona Maria C. w miejscu zamieszkania uchodziła za osobę skłonną do przedstawiania faktów nie odpowiadających rzeczywistości,4) nierozważenie okoliczności, że na treści wyjaśnień oskarżonej Marii C. mogły zaważyć oświadczenia urzędników przesłuchujących ją w postępowaniu administracyjnym, a mianowicie ich ubolewanie, że Edward M. nie załatwił sprawy Marii C. i że nie pracuje już w Wydziale Rolnictwa, oraz ich obietnica, że sprawę jej załatwią pozytywnie w ciągu dwóch tygodni,5) bezzasadną odmowę dopuszczenia dowodu z zeznań Antoniego S.;II. w stosunku do zarzutu przyjęcia łapówki od Jerzego G.:1) pominięcie faktów, że oskarżony Jerzy G. odwołał na rozprawie sądowej wyjaśnienia obciążające oskarżonego Edwarda M. i że świadkowie wskazani przez Jerzego G. nie potwierdzili jego twierdzenia, iż wręczył on łapówkę Edwardowi M.,2) pominięcie faktu, że brak jest dowodu, iż pieniądze pozostawione przez Jerzego G. trafiły do rąk Edwarda M.;III. w stosunku do obu czynów rewizja podnosi zarzut rażącej niewspółmierności kary.W konkluzji rewizja wnosi o uchylenie wyroku w częściach skazujących oskarżonego Edwarda M. i uniewinnienia go lub o przekazanie sprawy w tym zakresie do ponownego rozpoznania bądź o zmianę wyroku w orzeczeniu o karach za poszczególne przestępstwa, ich złagodzenie i wymierzenie łagodniejszej kary łącznej albo o warunkowe zawieszenie wymierzonej mu kary pozbawienia wolności.B. Rewizja oskarżonego Jerzego G. zarzuca:1) oparcie wyroku skazującego Jerzego G. na odwołanych przez niego na ostatniej rozprawie jego poprzednich wyjaśnieniach, mimo że są one niedokładne i mało prawdopodobne,2) pominięcie, że wyjaśnienia te oskarżony złożył, aby ratować brata, a nadto dlatego, że nie chciał zwrócić bratu pożyczonych pieniędzy i chciał mieć u niego dalszy kredyt.W konkluzji rewizja wnosi o uchylenie zaskarżonego wyroku i uniewinnienie oskarżonego.Uzasadnienie faktyczneSąd Najwyższy wyraził następujący pogląd prawny:I. Wartość pomówienia oskarżonego jako środka dowodowego jest uznana zarówno przez naukę prawa, jak i praktykę sądową. Jednakże dowód ten w odróżnieniu od dowodu z zeznań świadków ma charakterystyczną cechę wyrażającą się w tym, że pochodzi zawsze od osoby w najwyższym stopniu zainteresowanej w wyniku sprawy. Z tego powodu pomówienie oskarżonego może być często nieprawdziwe, przedstawiając niezgodnie z rzeczywistością przebieg zdarzenia w szczególności dlatego, żeby pomniejszyć stopień winy pomawiającego lub winę tę przerzucić na współoskarżonego, albo też podyktowane jest chęcią zemsty za rzeczywiste lub mniemane delatorstwo. Te względy nakładają na sąd obowiązek jak najbardziej rygorystycznego i wszechstronnego rozważenia i oceny poszczególnych elementów zawartych w pomówieniu tak pod względem logicznym, jak i zdrowego rozsądku i powszechnego doświadczenia, najlepiej w zestawieniu z okolicznościami stwierdzonymi w sposób niewątpliwy, które wzmacniają wiarygodność pomówienia.Przy ocenie wiarygodności pomówienia nie można pominąć osobowości pomawiającego i pomawianego, a nadto należy rozważyć, czy pomówienie oskarżonego jest prawdopodobne, stałe, spontaniczne i bezinteresowne.W konsekwencji - przy ocenie wiarygodności pomówienia należy stosować te same metody co przy ocenie zeznań świadków. Samo zatem pomówienie oskarżonego, nawet odwołane, rozważone w sposób, o którym wyżej szczegółowo była mowa, może wystarczyć do powstania przekonania o winie pomówionego, jeśli wskazane wyżej okoliczności lub ich część przemawiają w sposób nie budzący wątpliwości za wiarygodnością pomówienia.II. Stosując wskazane wyżej kryteria do oceny wartości dowodowej pomówień Marii C. i Jerzego G. należało uznać, że Sąd Wojewódzki wiarygodność ich ocenił w sposób prawidłowy. Składają się na to następujące względy:A. Istotnie, wyjaśnienia Marii C. złożone na rozprawie i w toku postępowania przygotowawczego wykazują rozbieżności, jeśli chodzi o miejsce i czas wręczenia pieniędzy oskarżonemu M., a nadto wskazany przez nią czas wręczenia tych pieniędzy nie jest zbieżny z datą skryptu dłużnego. Powstaje zatem w związku z tym pytanie, czy rozbieżności te są rozbieżnościami takiego rzędu, że przekreślają wartość jej pomówienia w jego istotnej dla ustalenia winy oskarżonego Edwarda M. części, a mianowicie że w związku z urzędowaniem oskarżona Maria C. wręczyła mu na jego żądanie kwotę 1.500 zł.Dla rozstrzygnięcia tej kwestii istotne znaczenie ma upływ czasu (przeszło trzy lata) między zdarzeniami rozpatrywanymi w sprawie niniejszej a datą rozprawy. Ten okres w zestawieniu z niskim poziomem intelektualnym oskarżonej Marii C. czyni zrozumiałym, że w kolejnych jej wyjaśnieniach wystąpiły różnice co do czasu i miejsca wręczenia łapówki.Również ta sama okoliczność wchodzi w grę, jeśli chodzi o rozbieżności między wyjaśnieniami oskarżonej Marii C. a zeznaniami jej męża co do daty wręczenia łapówki.B. Rewizja wywodzi dalej, że Maria C. była zainteresowana w obciążeniu Edwarda M., gdyż urzędnicy przeprowadzający dochodzenia administracyjne (Z. i T.) twierdzili, że Edward M. już nie pracuje w Wydziale Rolnictwa, wobec czego nie będzie już mógł pomóc jej w załatwieniu sprawy nadziału gruntu i domu, a nadto robili aluzje co do przychylnego załatwienia jej sprawy.Ten ostatni fakt (aluzje co do pozytywnego załatwienia sprawy) nie mógł wpłynąć na treść wyjaśnień oskarżonej, skoro sprawa jej nie została pozytywnie dotychczas załatwiona. Nadto oskarżona, składając wyjaśnienia obciążające oskarżonego Edwarda M., obciążała również siebie narażając się na odpowiedzialność karną, pozyskanie zatem przychylności urzędników przeprowadzających dochodzenie administracyjne przeciwko Edwardowi M. byłoby korzyścią bardzo nikłą w porównaniu z realną perspektywą odpowiedzialności karnej (oskarżona Maria C. została uniewinniona dopiero wyrokiem zaskarżonym obecnie przez oskarżonego Edwarda M. i Jerzego G.).C. Dalszym, zagadnieniem jest kwestia prawdomówności oskarżonej Marii C.Rewizja twierdzi, że wymieniona uchodzi na terenie Nowego Sącza za osobę skłonną do przedstawiania faktów nie odpowiadających rzeczywistości. Twierdzenie to opiera rewizja na zeznaniach świadków K. i C. Jednakże pierwszy z tych świadków o tej okoliczności w ogóle nie zeznał, drugi zaś twierdził, że to, co pisze i mówi oskarżona Maria C., nie jest prawdą. Świadek ten z Marią C. zetknął się w urzędzie przy załatwianiu jej sprawy, jego zatem spostrzeżenia są oparte na ograniczonym materiale. Natomiast świadek S., znająca oskarżoną Marię C. od 14 lat, stwierdziła, że jest ona osobą aż nadto prawdomówną. Ten ostatni świadek, którego zeznania zbieżne są z wyjaśnieniami oskarżonego Edwarda M. i ze znajdującymi się w aktach sprawy jego listami do Marii C. - zasługuje całkowicie na wiarę. W konsekwencji stwierdzona przez tegoż świadka aż "za wielka prawdomówność" oskarżonej Marii C. pozwala słusznie przyjąć, że rozbieżność między datą wręczenia łapówki podaną przez nią a wynikającą z przedstawionego przez nią skryptu dłużnego, na podstawie którego uzyskaną pożyczkę zużyła na wręczenie oskarżonemu Edwardowi M. łapówki, została wywołana, jak o tym już była mowa, jedynie bardzo znacznym upływem czasu i niskim poziomem intelektualnym tego świadka.D. Ponadto za wiarygodnością wyjaśnień oskarżonej Marii C. przemawia treść korespondencji prowadzonej z nią przez oskarżonego Edwarda M. za pośrednictwem Stefanii S., a zwłaszcza podpisywanie przez niego tej korespondencji pseudonimem "Paweł". Fakt, że oskarżony za młodu miał być nazywany tym imieniem (zeznania świadka H.), nie ma znaczenia dla sprawy niniejszej, albowiem używanie przybranego imienia mogłoby być uzasadnione w stosunkach zażyłych, oskarżony Edward M. zaś tego imienia użył w liście do Marii C. Również imienia tego używała Maria C. Ponieważ między Edwardem M. a Marią C. nie było stosunków zażyłych, używanie pseudonimu w ich wzajemnej korespondencji prowadzonej za pośrednictwem S. świadczy o tym, że Edwardowi M. zależało na ukryciu prowadzenia tej korespondencji, a zatem jest to fakt przemawiający za prawdziwością pomówienia Marii C.W związku z powyższym zbędne było przesłuchanie w charakterze świadka Antoniego S., albowiem Antoni S. miał stwierdzić, że oskarżony Edward M. był nazywany za młodu imieniem Paweł.III. Istotnie Jerzy G. na ostatniej rozprawie odwołał swoje wyjaśnienia obciążające oskarżonego Edwarda M. przecząc temu, by wręczył mu łącznie kwotę 4.000 zł. Jednakże oskarżony Jerzy G. zarówno w śledztwie, jak i na przedostatniej rozprawie wielokrotnie wyjaśniał, że kwotę taką wręczył Edwardowi M. w związku z załatwianiem sprawy przydzielenia działki gruntu.Składając tego rodzaju wyjaśnienia oskarżony Jerzy G. pomawiał nie tylko Edwarda M., ale równocześnie obciążał siebie.Odwołanie wyjaśnień przez oskarżonego Jerzego G. nastąpiło na ostatniej rozprawie po uchyleniu przez Sąd Najwyższy poprzedniego wyroku uniewinniającego, a więc odwołanie to nastąpiło wówczas, gdy oskarżonemu Jerzemu G. zagroziła wyraźnie odpowiedzialność za wręczenie łapówki.Do tych okoliczności należy jeszcze dodać, że motyw cofnięcia poprzednich obciążających wyjaśnień podany przez oskarżonego Jerzego G. jest w wysokim stopniu nieprzekonywający (oskarżony Jerzy G. podał, że zgubił pieniądze należące do przedsiębiorstwa, w którym pracował, i na ich pokrycie pożyczył pieniądze od brata, któremu powiedział, że pieniądze są mu potrzebne do dania łapówki Edwardowi M.).Mając powyższe na uwadze, a nadto uwzględniając, że oskarżony Jerzy G. w związku z załatwioną przez Edwarda M. sprawą przydziału działki gruntu był u niego w domu dwa razy, choć poza stosunkami urzędowymi nie łączyły ich żadne inne stosunki, należało uznać, że odwołane wyjaśnienia oskarżonego G. przedstawiają rzeczywisty przebieg zdarzeń.IV. Podniesiony w rewizji oskarżonego Edwarda M. zarzut, że brak jest dowodów na to, by pieniądze pozostawione przez Jerzego G. trafiły do rąk Edwarda M. - również nie jest trafny, albowiem jest nie do przyjęcia, by oskarżony Jerzy G. pozostawiał pieniądze w takich warunkach, żeby mogły one trafić do rąk innej osoby, a nie Edwarda M., skoro miało to miejsce w jego, tj. Edwarda M. mieszkaniu.V. Również brak podstaw do uznania kar wymierzonych obu oskarżonym za nadmiernie surowe, a to ze względu na wysokość łapówek oraz poważne stanowisko urzędowe, jakie zajmował oskarżony Edward M.Z tych przeto względów Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 290 § 1 KKart. 293art. 375 KPKart. 293 KK§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 20.07.2026.