IV KR 25/85

WyrokIzba Karna1985-02-15

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy pomówienie współoskarżonego, nawet odwołane, może stanowić dowód winy, jeśli spełnia określone warunki oceny dowodów?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy potwierdził, że pomówienie współoskarżonego, nawet jeśli zostało następnie odwołane, może być uznane za dowód winy, pod warunkiem spełnienia szczególnych wymogów ostrożnej oceny dowodów. Sąd powinien zbadać, czy pomówienie jest konsekwentne, zgodne z doświadczeniem życiowym i logiką, znajduje potwierdzenie w innych dowodach oraz czy pomawiający nie ma interesu w obciążaniu współoskarżonego. W przypadku odwołania pomówienia, należy zbadać przekonujące powody odwołania.
Stan faktyczny
Oskarżeni Józef B. i Kazimierz D. zostali oskarżeni o rozbój z użyciem gwałtu i niebezpiecznego narzędzia na małżeństwie Z., polegający na zabraniu pieniędzy. Po uchyleniu wyroku uniewinniającego, Sąd Wojewódzki skazał oskarżonych. Obrońcy wnieśli rewizje, kwestionując ustalenia faktyczne oparte na wyjaśnieniach Józefa B., który pierwotnie przyznał się do winy i pomówił Kazimierza D., a następnie odwołał te wyjaśnienia, twierdząc, że zostały wymuszone.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy utrzymał w mocy zaskarżony wyrok Sądu Wojewódzkiego w R., uznając rewizje obrońców za bezzasadne.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia R. Młynkiewicz. Sędziowie: S. Sokół (sprawozdawca), J. Tobera.Prokurator Prokuratury Generalnej: H. Kubicki.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaiu sprawy Józefa B. i Kazimierza D., oskarżonych z art. 210 § 2 k.k., z powodu rewizji wniesionych przez obrońców oskarżonych od wyroku Sądu Wojewódzkiego w R. z dnia 13 listopada 1984 r.utrzymał w mocy zaskarżony wyrok (...).Uzasadnienie faktyczneSprawa niniejsza znalazła się powtórnie na wokandzie Sądu Najwyższego po uchyleniu przez ten Sąd wyroku uniewinniającego Józefa B. i Kazimierza D., wydanego przez Sąd Wojewódzki w R. w dniu 19 grudnia 1983 r.Wspomniani oskarżeni Józef B. i Kazimierz D. zostali postawieni w stan oskarżenia pod zarzutem popełnienia czynu określonego w art. 210 § 2 k.k., polegającego na tym, że w dniu 11 marca 1983 r. w K., działając wspólnie i w porozumieniu, po wtargniąciu do mieszkania i użyciu gwałtu na osobach małżeństwa Władysława i Józefy Z., używając niebezpiecznego narzędzia w postci noża, dokonali rozboju na ich osobach, zabierając w celu przywłaszczenia pieniądze w wysokości 11.000 zł na ich szkodę.Sąd Wojewódzki w R. wyrokiem z dnia 13 listopada 1984 r. uznał oskarżonych Józefa B. i Kazimierza D. za winnych popełnienia przestępstwa określonego w art. 210 § 2 k.k. i za to na podstawie art. 210 § 2, art. 36 § 3 i art. 40 § 1 pkt 3 k.k. skazał:a) oskarżonego Józefa B. na karę 6 lat pozbawienia wolności i 50.000 zł grzywny,b) oskarżonego Kazimierza D. na karę 5 lat pozbawienia wolności i 50.000 zł grzywny.Równocześnie orzekł wobec obu oskarżonych pozbawienie praw publicznych na okres 3 lat.Wyrok ten zaskarżyli obrońcy obydwóch oskarżonych (...).Uzasadnienie prawneRozpoznając po raz drugi sprawę w postępowaniu odwoławczym, Sąd Najwyższy zważył, co następuje:(...) Obydwie rewizje kwestionują wiarygodność dokonanych przez Sąd Wojewódzki ustaleń faktycznych na podstawie jednej - najmniej korzystnej - z wersji wyjaśnień oskarżonego Józefa B. z postępowania przygotowawczego, w której przyznał się on do winy, a o współudział w rozwoju na małżonkach Z. pomówił również współoskarżonego Kazimierza D.W swych licznych orzeczeniach Sąd Najwyższy niejednokrotnie wskazywał, że pomówienie współoskarżonego - nawet następnie odwołane - może być dowodem winy, jeżeli spełnia odpowiednie warunki.Przede wszystkim dowód taki powinien podlegać szczególnie wnikliwej i ostrożnej ocenie ze strony sądu, który powinien zbadać, czy tego rodzaju pomówienie jest konsekwentne i stanowcze, czy jest zgodne z doświadczeniem życiowym i logiką wypadków czy znajduje potwierdzenie w innych dowodach bezpośrednich lub pośrednich i czy wreszcie pomawiający nie ma interesu osobistego lub procesowego w obciążaniu współoskarżonego.W wypadku odwołania takiego "wyjaśnienia-pomówienia" należy ponadto uważnie zbadać, czy powody, jakie podał pomawiający są przekonujące, przy czym i w tym zakresie należy kierować się kryteriami, o których była mowa.W sprawie niniejszej oskarżony Józef B., najpierw podał, że był wraz z Kazimnierzem D. u małżonków Z., aby pożyczyć od nich pieniądze, następnie przyznał się do dokonanego wraz z Kazimierzem D. rozboju na małżeństwie Z. - po to, aby w końcu odwołać te wyjaśnienia i stwierdzić, że relacje te są nieprawdziwe i zostały na nim wymuszone przez stosowanie niedozwolonych metod śledczych.Sąd Wojewódzki swoje przekonanie o winie obydwóch oskarżonych oparł na tych wyjaśnieniach oskarżonego Józefa B., w których przyznał się on w przesłuchaniu przed prokuratorem do rozboju dokonanego na małżeństwie Z., kontrolując je według opisanych na wstępie kryteriów ocennych.Stanowisko to należy uznać za słuszne z następujących względów:a) ta wersja wypowiedzi oskarżonego znajduje wsparcie w relacji małżonków Z., którzy przebieg wypadków opisali niemalże identycznie,b) o stosowaniu wobec oskarżonego przymusu ze strony funkcjonariuszy MO nie może być mowy, skoro przyznanie nastąpiło dopiero w drugim przesłuchaniu, i to wobec prokuratora,c) przyznanie to znajduje potwierdzenie w eksperymencie śledczym utrwalonym na niemej taśmie filmowej, o czym jeszcze będzie mowa,d) oskarżeni pozostawali ze sobą w przyjacielskich stosunkach,e) oskarżeni od godzin popołudniowych w dniu 11 marca 1983 r. z krótką przerwą aż do godzin popołudniowych dnia 12 marca 1983 r. łącznie z noclegiem przebywali razem,f) swój udział w napadzie Józef B. potwierdził przed psychiatrami,g) tego dnia Kazimierz D. potrzebował pieniądze na zapłacenie wersalki.W tej sytuacji próbę dyskwalifikacji wyjaśnień złożonych przez Józefa B. ze strony autorów rewizji należy uznać za niezasadną i wyjaśnienia te przyjąć jako pełnowartościowy dowód winy obydwóch oskarżonych.Jeżeli chodzi o zarzut, że małżonkowie Z., którzy znali Józefa B. nie rozpoznając go jako napastnika, potwierdzają odwołane przyznanie się tego oskarżonego do winy - to w świetle poniższych faktów również nie wytrzymuje on krytyki, gdyż:a) wziąć należy pod uwagę, że obydwaj oskarżeni byli zamaskowani, a Józef B. ponadto ucharakteryzowany,b) małżonkowie Z. tempore criminis mieli przeszło 70 lat, a więc ich zdolności spostrzegania w zakresie cech osobistych napastników były ograniczone - co zresztą wzmagało zamaskowanie oskarżonych,c) nie można w tym zakresie pomijać sytuacji, w jakiej znaleźli się poszkodowani, i przeżywanego przez nich szoku, który spowodował, że po napadzie Władysław Z. znalazł się w szpitalu,d) zauważyć trzeba, że - jak to wynika z zeznań świadków - małżonkowie Z. w późniejszych stadiach postępowania karnego rozpoznali oskarżonych jako sprawców napadu, co nie stoi w sprzeczności z zeznaniami świadka Jana Z.,e) woń alkoholu mogła być niewyczuwalna z uwagi na zakrycie dróg oddechowych u sprawców, to samo dotyczy rozpoznania głosu Józefa B. przez małżonków Z.,f) podnoszone różnice w określeniu czasu zdarzenia, jakie wynikają z relacji Józefa B. i relacji małżonków Z., są tak minimalne, że nie mogą mieć większego znaczenia dla sprawy; pewne jest, że działo się to między godz. 20.00 a 20.30 (...).

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 210 § 2 KKart. 210 § 2art. 36 § 3art. 40 § 1 pkt 3 KK§ 2§ 3§ 1 pkt 3

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 18.07.2026.