IV KR 13/66

WyrokIzba Karna1966-03-23

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy oskarżony, który popełnił zabójstwo żony, działał w stanie silnego wzruszenia, uzasadniającego kwalifikację czynu z art. 225 § 2 k.k. i nadzwyczajne złagodzenie kary na podstawie art. 18 § 1 k.k.?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że oskarżony nie działał w stanie silnego wzruszenia, o którym mowa w art. 225 § 2 k.k., ponieważ jego wyjaśnienia w tym zakresie były sprzeczne z wcześniejszymi i nieprzekonywujące. Zachowanie oskarżonego bezpośrednio po zdarzeniu, polegające na spokojnej ocenie sytuacji i twierdzeniu o samobójstwie żony, nie wskazywało na stan silnego wzburzenia. Sąd Najwyższy zakwalifikował czyn z art. 225 § 1 k.k. Ponadto, Sąd Najwyższy uznał, że nie zachodzą warunki do zastosowania nadzwyczajnego złagodzenia kary na podstawie art. 18 § 1 k.k., mimo stwierdzenia u oskarżonego objawów encefalopatii i znacznego upojenia alkoholowego, ze względu na jego świadomość potencjalnych wybuchów pod wpływem alkoholu i złą sytuację małżeńską, w której był współwinny.
Stan faktyczny
Oskarżony Jan A. został oskarżony o zabójstwo żony Zinaidy A. z użyciem broni służbowej. Sąd Wojewódzki zakwalifikował czyn z art. 225 § 2 k.k., przyjmując działanie pod wpływem silnego wzruszenia, i skazał go na osiem lat więzienia. Zarówno prokurator, jak i oskarżony wnieśli rewizję. Prokurator zarzucił błędne ustalenie stanu silnego wzruszenia, a oskarżony kwestionował winę i domagał się nadzwyczajnego złagodzenia kary.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uznał, że oskarżony dopuścił się czynu z art. 225 § 1 k.k. bez działania w stanie silnego wzruszenia, skazał go na dwanaście lat więzienia i utrzymał w mocy pozostałe części zaskarżonego wyroku, w tym zaliczenie aresztu tymczasowego oraz zasądził koszty zastępstwa adwokackiego.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia A. Kafarski (sprawozdawca). Sędziowie: J. Majewski, L. Damulewicz.Prokurator Generalnej Prokuratury: M. Gawlikowski.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Jana A., oskarżonego z art. 225 § 1 k.k., po rozpoznaniu założonej przez prokuratora i oskarżonego rewizji od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Białymstoku z dnia 20 października 1965 r., na podstawie art. 375, 383 pkt 3, 388 § 1 k.p.k.1) uznając, że oskarżony Jan A. przypisanego mu czynu dopuścił się bez działania w stanie silnego wzruszenia, skazał go na podstawie art. 225 § 1 k.k. na dwanaście lat więzienia, w pozostałych zaś częściach zaskarżony wyrok (również co do zaliczenia aresztu tymczasowego) utrzymał w mocy;2) zasądził od oskarżonego Jana A. na rzecz powodów cywilnych Arseniusza S. i Olgi S. sumę 600 złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa adwokackiego w II instancji (...).Oskarżony Jan A. był oskarżony o popełnienie przestępstwa określonego w art. 225 § 1 k.k. a polegającego na tym, że dnia 25 sierpnia 1963 r. w M., działając W zamiarze pozbawienia życia Zinaidy A., strzelił kilkakrotnie w jej kierunku z pistoletu marki "TT", trafiając ją w głowę, przez co spowodował uszkodzenie kości czaszki i rozległe uszkodzenie mózgowia, w następstwie czego nastąpił zgon.Sąd Wojewódzki wyrokiem z dnia 20 października 1965 r. przypisał oskarżonemu popełnienie czynu w brzmieniu wyżej podanym, przyjmując jednak, że oskarżony działał pod wpływem silnego wzruszenia, i skazał go za to przestępstwo na podstawie art. 225 § 2 k.k. na osiem lat więzienia, zaliczając mu okres tymczasowego aresztowania i zasądzając powództwo cywilne na rzecz Arseniusza S. i Olgi S.Wyrok ten zaskarżył prokurator i oskarżony.Rewizja prokuratora zarzuca błędną ocenę okoliczności faktycznych przyjętych za podstawę wyroku na skutek ustalenia - wbrew dowodom - że oskarżony działał w stanie silnego wzruszenia. W konkluzji rewizja wnosi o uchylenie zaskarżonego wyroku, o uznanie oskarżonego Jana A. za winnego popełnienia przestępstwa określonego w art. 225 § 1 k.k. i o wymierzenie mu za nie odpowiednio surowej kary.Rewizja oskarżonego zarzuca:1.błędną ocenę okoliczności faktycznych wyrażającą się w przypisaniu mu winy dokonania zabójstwa żony, Zinaidy A., mimo braku dowodów;2.niezastosowanie nadzwyczajnego złagodzenia kary mimo stwierdzenia przez biegłych psychiatrów, że oskarżony w chwili czynu (jeśli Sąd Najwyższy uzna go za udowodniony) znajdował się w stanie, o którym mówi art. 18 § 1 k.k.W konkluzji rewizja wnosi o uchylenie zaskarżonego wyroku i uniewinnienie oskarżonego, a przynajmniej o zastosowanie art. 18 § 1 k.k. i odpowiednie złagodzenie kary.Uzasadnienie faktyczneSąd Najwyższy wyraził następujący pogląd: I. Najdalej idącym zarzutem podniesionym w niniejszej sprawie jest zarzut rewizji oskarżonego sprowadzający się do twierdzenia, że oskarżony został skazany mimo braku dowodów winy. Ten zatem zarzut powinien być rozpatrzony w pierwszej kolejności.Uzasadniając przedstawiony wyżej zarzut, rewizja oskarżonego wywodzi, że brak jest wystarczającego dowodu dla ustalenia, że sprawcą zabójstwa był oskarżany, albowiem biegli z zakładu Kryminalistyki Komendy Głównej MO nie wyłączyli możliwości strzału samobójczego, zastrzegając jedynie, że w takim wypadku strzał musiałby nastąpić przy trzymaniu broni w sposób nietypowy. Sąd Wojewódzki zaś, rozważając tę opinię, przyjął, że strzał samobójczy należy wyłączyć, albowiem strzelanie z takiej pozycji byłoby niewygodne dla samobójczyni.Przy rozważaniu tego zarzutu nie można pominąć wyjaśnień oskarżonego, gdyż są one poza przedstawioną wyżej opinią jedynymi dowodami przebiegu zajścia.Wyjaśnienia oskarżonego w tej materii nie są jednakowe. Tak więc po wszczęciu postępowania przygotowawczego oskarżony twierdził, że po powrocie do domu wręczył żonie - na jej żądanie - pistolet i że to ona zaczęła strzelać do niego, a w końcu popełniła samobójstwo. Odmienne natomiast wyjaśnienia złożył oskarżony do protokołu. Przyznał się wtedy do zabicia żony dodając, że również przestrzelił sobie nieumyślnie nogę. Wyjaśnień tych oskarżony w toku dalszego postępowania nie podtrzymał, choć przy przesłuchaniu podał do protokołu jeszcze inną wersję przebiegu zdarzenia, a mianowicie, że po wręczeniu żonie - na jej prośbę - pistoletu zaczęła ona strzelać i że możliwe jest, iż przy odbieraniu pistoletu mógł ją zastrzelić lub że ona sama strzeliła do siebie. Dodał przy tym, że po oddaniu pistoletu żonie nie pamięta przebiegu zajścia. Na ostatniej rozprawie twierdzenie oskarżonego, że nie pamięta przebiegu zajścia przybrało formę jeszcze bardziej wyrazistą, albowiem oświadczył on, że wpadł w szał i pamięta jedynie pewne fragmenty zdarzenia.Przy tak zmiennych wyjaśnieniach oskarżonego rysuje się zagadnienie, które z tych wyjaśnień odtwarzają rzeczywisty przebieg zajścia. Dla oceny tej kwestii mają istotne znaczenie zeznania świadka Grzegorza Ł., do którego przybył oskarżony bezpośrednio po zajściu i wraz z którym udał się na posterunek MO. Z zeznań tych wynika, że oskarżony już wtedy twierdził, że jego żona zabiła się sama. Dalej - oskarżony wtedy nie powoływał się na to, że wpadł w szał i że nie pamięta przebiegu zdarzenia. Także z opisu zachowania się oskarżonego dokonanego przez świadka Ł., nie wynika, żeby oskarżony znajdował się w takim stanie psychicznym, który by uzasadniał ustalenie, iż oskarżony w chwili zajścia "wpadł w szał" i z tego powodu nie pamiętał jego przebiegu.Dla oceny kwestii wiarygodności poszczególnych wersji wyjaśnień oskarżonego nie jest również bez znaczenia fakt, że oskarżony w ostatnim słowie wnosił o wymierzenie łagodnej kary, a więc uznał w ten sposób swoją winę.Nie można również przyjąć, by Zinaida A. popełniła samobójstwo, gdyż ani jeden dowód przeprowadzony w sprawie nie daje podstawy do twierdzenia, by miała taki zamiar. Dalej - nietypowe trzymanie broni, przy którym - zgodnie z twierdzeniami biegłych rusznikarzy - mógłby paść strzał samobójczy, musiałoby konsekwentnie prowadzić do wniosku, że Zinaida A. nie tylko chciała popełnić samobójstwo i że samobójstwa tego dokonała, ale że ponadto w chwili dokonywania samobójstwa chciała stworzyć przeciwko swemu mężowi dowód świadczący o tym, że to właśnie on dokonał jej zabójstwa. Taki wniosek jest sprzeczny z doświadczeniem życiowym, a nadto byłby on oparty na założeniu, że Zinaida A. ma duże wiadomości z zakresu rusznikarstwa i medycyny sądowej, co jest nie do przyjęcia ze względu na jej niewysoki poziom intelektualny.W konkluzji więc - w świetle dotychczasowych wywodów - należy uznać, że Sąd Wojewódzki trafnie przypisał oskarżonemu winę dokonania zabójstwa żony.II. Sąd Wojewódzki zakwalifikował czyn oskarżonego z art. 225 § 2 k.k. uznając że działał on pod wpływem silnego wzruszenia. Dokonując tego ustalenia, Sąd Wojewódzki oparł się na wyjaśnieniach oskarżonego z ostatniej rozprawy. Wyjaśnienia te jednak są sprzeczne ze wszystkimi poprzednimi jego wyjaśnieniami złożonymi zarówno w śledztwie, jak i na poprzedniej rozprawie w Sądzie Wojewódzkim, z których wynika, że żył z żoną w zgodzie i nie zarzucał jej zdrady.Oskarżony, składając ostatnie wyjaśnienia, podał, że żona odmawiała współżycia z nim i że zdradzała go z innymi mężczyznami. Składając tej treści wyjaśnienia, oskarżony usprawiedliwiał fakt nie powołania się na te okoliczności w śledztwie i na poprzedniej rozprawie tym, że wstydził się o nich mówić.Te wyjaśnienia oskarżonego (co do stanu psychicznego, w jakim się znalazł po oświadczeniu żony, że go zdradza) są nieprzekonywające, albowiem oskarżony, składając wyjaśnienia w śledztwie, miał lepsze warunki do mówienia o rzeczach bardzo osobistych niż na rozprawie sądowej, na której mimo że odbywała się ona w tej części przy drzwiach zamkniętych, było obecnych kilka osób. Dalej - zmiana wyjaśnień w tej części, skoro poprzednio oskarżony wielokrotnie składał wyjaśnienia odmienne, świadczy jedynie o tym, że oskarżony zdecydował się na tę linię obrony dla polepszenia swego losu, gdy biegli psychiatrzy wyrazili opinię, iż w wypadku oskarżonego nie zachodzą okoliczności, o których mowa w art. 17 § 1 k.k.Trzeba ponadto dodać, że mimo odrzucenia, jako nieprawdziwych, wyjaśnień oskarżonego złożonych na ostatniej rozprawie co do stopnia jego wzburzenia, nie można dojść do wniosku, iż zabójstwa oskarżony dopuścił się bez żadnych przyczyn. Między oskarżonym a jego żoną istniały nieporozumienia na tle ich pożycia małżeńskiego (zeznania Włodzimierza S. i Arseniusza S., wyjaśnienia oskarżonego, że żona podejrzewała go o zdradę). Nieporozumienia te wyrosły na tle podejrzeń Zinaidy A., że oskarżony ją zdradza. Również trzeba przyjąć, że i oskarżony podejrzewał żonę o zdradę, wynika to bowiem z zeznań świadka S. Ze względu więc na powyższe należy uznać, że oskarżony w chwili dokonywania zabójstwa znajdował się w stanie pewnego wzruszenia psychicznego. Jednakże stan ten nie osiągnął granic, o których mowa w art. 225 § 2 k.k., albowiem przeciwko przyjęciu, że oskarżony działał w stanie silnego wzruszenia przemawia jego zachowanie się bezpośrednio po dokonaniu zabójstwa przedstawione przez świadka Ł. Oskarżony należycie ocenił wtedy swą sytuację twierdząc, że żona popełniła samobójstwo, czyli już wtedy dążył do uniknięcia odpowiedzialności i zachowywał się spokojnie, co nie mogłoby mieć miejsca, gdyby istotnie oskarżony po oświadczeniu żony "wpadł w szał" i na skutek tego dokonał jej zabójstwa.Mając więc powyższe okoliczności na uwadze, Sąd Najwyższy zakwalifikował czyn oskarżonego z art. 225 § 1 k.k.III. Zastosowanie nadzwyczajnego złagodzenia kary przy istnieniu okoliczności wskazanych w art. 18 § 1 k.k. pozostawia ustawa uznaniu sądu. Uznanie to jednak nie jest swobodnym, lecz zależy od całokształtu okoliczności związanych z popełnionym czynem i odnoszących się do osoby sprawcy.W wypadku rozpoznawanym w niniejszej sprawie oskarżony znalazł się w stanie, o którym mówi art. 18 § 1 k.k., na skutek alkoholowego upicia się na podłożu patologicznym (stwierdzono u niego objawy oncefalopatii). W związku z tym, że oskarżony znał dobrze stosunki panujące między nim a żoną, i wiedział, że przy nadużyciu alkoholu może dojść do wybuchu z jego strony, ilość zaś wypitego przezeń alkoholu była bardzo znaczna - należało uznać, że w sprawie niniejszej nie zachodzą warunki do zastosowania nadzwyczajnego złagodzenia kary względem oskarżonego Jana A.IV. Oskarżony w chwili popełnienia czynu był podoficerem MO, a więc osobą, która jest powołana do walki z przestępstwami. Czynu swego dopuścił się używając broni służbowej, przy czym przedmiotem zamachu była osoba najbliższa. Biorąc więc pod uwagę te okoliczności oraz fakt, że niezdrowe stosunki panujące między małżonkami były w znacznej mierze zawinione przez oskarżonego, Sąd Najwyższy uznał za słuszne wymierzyć mu karę wskazaną w sentencji przy jednoczesnym uwzględnieniu tego, że oskarżony działał w stanie upojenia alkoholowego, że jest niepełnowartościowym pod względem psychicznym, że do chwili popełnienia przestępstwa cieszył się w zasadzie dobrą opinią oraz że działał pod wpływem wzruszenia, które jednak nie osiągnęło granic wskazanych w art. 225 § 2 k.k.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 225 § 1 KKart. 375art. 225 § 2 KKart. 18 § 1 KKart. 17 § 1 KK§ 1§ 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 18.07.2026.