III KR 111/68
WyrokIzba Karna1968-11-15
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy oskarżony działał w stanie silnego wzruszenia, co mogłoby uzasadniać zastosowanie art. 225 § 2 k.k. w sprawie o zabójstwo żony?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że oskarżony nie działał w stanie silnego wzruszenia w rozumieniu art. 225 § 2 k.k. Ocena, czy oskarżony działał w stanie wzruszenia i jaki był jego stopień, należy do sądu orzekającego, a nie biegłych. W niniejszej sprawie sąd prawidłowo ustalił, że oskarżony dokonał zabójstwa żony w pełni władz umysłowych i na zimno, a jego wzburzenie nie było tak silne, by procesy emocjonalne zyskały przewagę nad intelektem.Stan faktyczny
Oskarżony został skazany za zabójstwo żony oraz za nakłanianie innej osoby do zabójstwa członków rodziny. Obrońca oskarżonego wniósł rewizję, zarzucając m.in. obrazę przepisów proceduralnych, nierozważenie okoliczności przemawiających na korzyść oskarżonego (w tym stanu wzruszenia) oraz rażącą surowość kary. Sąd Najwyższy rozpoznał zarzuty rewizji, uznając je za niezasadne.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy utrzymał w mocy zaskarżony wyrok Sądu Wojewódzkiego, uznając zarzuty rewizji za niezasadne.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia J. Dziowgo.Sędziowie: K. Dobesz (sprawozdawca), T. Gdowski.Prokurator Prokuratury Generalnej: T. Dąbrowski.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Mirosława S., oskarżonego z art. 225 § 1 k.k. i art. 28 k.k. w związku z art. 225 § 1 k.k., po rozpoznaniu rewizji założonej przez obrońcę oskarżonego od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Bydgoszczy-Ośrodek w Toruniu z dnia 26 lutego 1968 r., na podstawie art. 375 k.p.k.1. utrzymał w mocy zaskarżony wyrok (...).Uzasadnienie faktyczneOskarżony Mirosław S. został wyrokiem Sądu Wojewódzkiego w Bydgoszczy-Ośrodek w Toruniu z dnia 26 lutego 1968 r. skazany:I.na mocy art. 225 § 1 k.k., art. 47 § 1 k.k. i art. 52 § 2 k.k. - na karę dożywotniego więzienia z utratą praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na zawsze za to, że w dniu 7 czerwca 1967 r. w W., działając w zamiarze pozbawienia życia swej żony Mirosławy S., zadał jej nożem szereg ran ciętych i kłutych, przy czym, przecinając narządy szyi i przekłuwając mięsień sercowy, spowodował tamponadę serca oraz wynaczynienie krwi, a wskutek tego jej natychmiastowy zgon;II.na mocy art. 225 § 1 k.k. w związku z art. 26 k.k. oraz art. 47 § 1 k.k. i art. 52 § 3 k.k. - na karę 15 lat więzienia z utratą praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na 10 lat za to, że w kwietniu i maju 1967 r. w W. nakłaniał Bogusława R. do dokonania zabójstwa swego szwagra Tadeusza I., teściowej Haliny I. i żony Mirosławy S. w ten sposób, że obiecywał mu za to wynagrodzenie w kwocie 10.000 zł, udzielając zarazem informacji o tych osobach i miejscach ich zamieszkania, zachęcał go wiadomościami o pieniądzach posiadanych przez Halinę I. i miejscach ich ukrycia oraz wręczył mu na pokrycie kosztów związanych z dokonaniem zabójstwa pieniądze w kwocie 3.600 zł, jednakże do usiłowania zabicia tych osób nie doszło, gdyż Bogusław R. zawiadomił o tym Milicję Obywatelską;na zasadzie art. 31-35 k.k. wymierzył oskarżonemu łączną karę dożywotniego więzienia z utratą praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na zawsze, zasądzając opłatę sądową w kwocie 800 zł i koszty postępowania; ponadto orzekł o dowodach rzeczowych; wreszcie na mocy art. 415 k.c. zasądził od oskarżonego Mirosława S.:a)na rzecz Kazimierza I. i Haliny I. tytułem powództwa cywilnego kwotę 101 zł z 8% od dnia 7 czerwca 1967 r., obejmującą zadośćuczynienie moralne w wysokości 1 zł oraz 100 zł jako równoważnik zniszczonej garderoby Mirosławy S., a tytułem zwrotu poniesionych przez powodów cywilnych kosztów sądowych kwotę 250 zł;b)na rzecz Tadeusza I. kwotę 126 zł z 8% od dnia 19 lutego 1968 r. tytułem dochodzonego powództwa cywilnego, a tytułem zwrotu poniesionych przez niego kosztów kwotę 200 zł.Od tego wyroku założył rewizję obrońca oskarżonego.Rewizja oskarżonego, wnosząc o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania albo o zmianę tego wyroku przez wydatne złagodzenie wymierzonych oskarżonemu kar za poszczególne czyny oraz kary łącznej, zarzuca:I. co do czynu z art. 225 § 1 k.k.:1.obrazę art. 121 k.p.k. przez powołanie biegłych lekarzy psychiatrów nie na początku, lecz w końcu przewodu sądowego i pozbawienie w ten sposób biegłych możności zadawania świadkom pytań;2.obrazę art. 8, 9, 124 i 320 k.p.k. przez nieustosunkowanie się krytycznie do opinii biegłych lekarzy psychiatrów, aczkolwiek złożona przez nich opinia jest niejasna i nie zawiera rozważenia istotnych okoliczności dla oceny stanu psychicznego oskarżonego, i motywacji psychologicznej czynu oskarżonego oraz tego, czy stan wzruszenia oskarżonego był silny;3.obrazę art. 8, 320, 339 § 1 lit. a) k.p.k. przez nierozważenie okoliczności przemawiających na korzyść oskarżonego, a w szczególności:a)tego, że działanie oskarżonego było następstwem zakłóceń czynności psychicznych lub stanu silnego wzruszeniu oraz że już w sierpniu 1965 r. stwierdzono u oskarżonego nerwicę reaktywną z rysami histerycznymi i "zakłócenie czynnościowe przy próbie Romberga".b)zeznań świadków, którzy stwierdzili, że oskarżony po dokonaniu zabójstwa zachowywał się nienormalnie oraz przez bezzasadne uznanie, że oskarżony dokonał zabójstwa swej żony Mirosławy S. "w pełni władz umysłowych i na zimno" przy jednoczesnym ustaleniu, iż zamiar zabójstwa u oskarżonego działającego w stanie wzburzenia powstał nagle, aczkolwiek stwierdzono wyjaśnieniem oskarżonego okoliczność, którą Sąd Wojewódzki pominął, że pod wpływem krzyku i pisku żony stracił panowanie i pamięć co do dalszego przebiegu wydarzeń i sposobu dokonania zabójstwa; świadczy to nie o okrucieństwie, lecz o silnym wzruszeniu, znoszącym możliwość pokierowania swym postępowaniem; w rezultacie niesłusznie nie zastosowano art. 225 § 2 k.k.;II. co do czynu z art. 26 k.k. w związku z art. 225 § 1 k.k.:1.obrazę art. 29 § 2 k.k. przez niezastosowanie tego przepisu prawa, mimo że główny sprawca Bogusław R. nawet nie usiłował dokonać przestępstwa, co pozwalałoby na uwolnienie oskarżonego od kary, a przynajmniej na nadzwyczajne złagodzenie kary;2.obrazę art. 329 k.p.k. w związku z art. 339 § 1 lit. a) k.p.k. przez dopuszczenie do sprzeczności pomiędzy sentencją wyroku a jego uzasadnieniem w części dotyczącej nakłaniania Bogusława R. przez oskarżonego do zabójstwa żony Mirosławy S.;3.błędną ocenę okoliczności faktycznych przyjętych za podstawę wyroku przez niesłuszne danie wiary nie zasługującym na to zeznaniom świadka Bogusława R. ze względu na jego ujemną osobowość i zachodzące sprzeczności między jego zeznaniami a wyjaśnieniami oskarżonego i innymi dowodami;III. rażącą surowość kary niewspółmiernej do szkodliwości społecznej przypisanych oskarżonemu czynów - w następstwie nieuwzględnienia okoliczności, że oskarżony działał pod wpływem silnych bodźców emocjonalnych oraz wobec bezskuteczności prób ułożenia swego pożycia małżeńskiego.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje.1. Zarzuty rewizji oskarżonego nie są zasadne.Przepis art. 121 k.p.k. należy interpretować łącznie z przepisem art. 291 § 2 k.p.k. Nie wynika z nich, by biegły miał obowiązek obecności na rozprawie przez cały czas przewodu sądowego; potrzeba uczestniczenia biegłego na całym przewodzie sądowym zależna jest od uznania sądu orzekającego. W tych warunkach Sąd Wojewódzki nie naruszył przepisu art. 121 k.p.k. skoro, dopuściwszy - zgodnie z wnioskiem obrony - dowód z dwóch biegłych psychiatrów, przeprowadził go w końcu przewodu sądowego, a biegli po zbadaniu oskarżonego wydali na piśmie opinię sądowo-psychiatryczną, która została przyjęta w poczet dowodów bez sprzeciwu stron. Podniesiona w rewizji okoliczność, że biegli byli pozbawieni możności zadawania pytań świadkom, nie ma w niniejszej sprawie istotnego znaczenia, ponieważ biegli ci po zapoznaniu się z aktami sprawy i po zbadaniu oskarżonego mogli uznać ten materiał za wystarczający do wydania opinii o stanie psychicznym oskarżonego bez zadawania pytań świadkom.Takie też stanowisko zajęła obrona, skoro przeciwko takiemu sposobowi przeprowadzenia dowodu z biegłych psychiatrów nie remonstrowała, a Sąd Wojewódzki nie uznał udziału biegłych w całym przewodzie sądowym za potrzebny.Biegli lekarze psychiatrzy w swojej opinii pisemnej stwierdzili, że oskarżony nie zdradza choroby psychicznej i innych zakłóceń psychicznych ani niedorozwoju umysłowego, że w czasie badania wykazywał "wzmożone reakcje uczuciowe adekwatne do sytuacji", że podczas dokonywania zarzuconych mu czynów miał zdolność rozumienia znaczenia tych czynów i kierowania swym postępowaniem zachowaną. Również w swojej ustnej opinii złożonej na rozprawie biegli ci stwierdzili, że oskarżony nie zdradza objawów choroby psychicznej i jest zdrowy psychicznie.Wprawdzie z karty choroby wystawionej przez Poradnię Zdrowia Psychicznego, którą znał lekarz psychiatra Waldemar D. (a więc ten lekarz, który brał udział w wydaniu opinii sądowo-psychiatrycznej w niniejszej sprawie), wynika, że u oskarżonego po pobiciu go i doznaniu potłuczenia głowy w dniu 20 sierpnia 1965 r. stwierdzono we wrześniu 1965 r. nerwicę reaktywną z rysami histerycznymi oraz zakłócenia czynnościowe przy próbie Romberga, jednakże okoliczność ta nie podważa trafności opinii psychiatrycznej wydanej w niniejszej sprawie, w której biegli stwierdzili, że nerwica nie jest chorobą psychiczną i nie rzutuje na sprawę poczytalności. Biegły lekarz Waldemar D., badając wówczas we wrześniu 1965 r. oskarżonego, nie stwierdził u niego objawów choroby psychicznej.Również wrażenia odniesione przez świadków obserwujących oskarżonego zaraz po zajściu: inż. R., pracownika przychodni P., pielęgniarkę B. i dentystę W., że zachowanie się jego było nienormalne - nie może dyskwalifikować opinii biegłych złożonej na rozprawie, a to z następujących powodów:Świadkowie ci nie stwierdzili w sposób stanowczy nienormalności oskarżonego w sensie choroby psychicznej, skoro zeznali także, że oskarżony miał momenty normalnego zachowania się (świadek R.), że był "silnie pobudzony i sprawiał wrażenie nienormalnego, jakby miał zaburzenia psychiczne" (świadek M., który jednak zeznał, że twierdzi tak nie jako zawodowy psychiatra, lecz jako dentysta), że był zdenerwowany, jakby był w szoku, a z drugiej strony "myślał logicznie", "zachowywał się rozsądnie" (świadek P.), "nie zachowywał się jak furiat", "jego zachowanie się było zachowaniem się człowieka bardzo zdenerwowanego" (świadek K.), "mówił normalnie, że siostra jego pracuje w banku", "z siostrą przez telefon rozmawiał normalnie", "chwilami zachowywał się normalnie, chwilami - nie" (świadek B.). Aczkolwiek niektórzy świadkowie zetknęli się z medycyną (pielęgniarka, dentysta), to jednak decydujące znaczenie w tej kwestii może mieć opinia psychiatryczna (wydana w dwa dni po zabójstwie) przez specjalistę chorób psychicznych, lekarza Państwowego Szpitala dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Ś. z dnia 9 czerwca 1967 r. dra O., który stwierdził, że oskarżony wypowiadał się zbornie i dorzecznie, był w pełni zorientowany, żadnych objawów psychotycznych nie zdradzał i wobec braku objawów choroby psychicznej nie wymaga on dalszego pobytu w szpitalu.Wbrew twierdzeniu rewizji opinia biegłych psychiatrów, wydana po zbadaniu oskarżonego i na podstawie danych zawartych w aktach sprawy, jest jasna i jednoznaczna. Z treści tej opinii wynika, że biegli ci nie pominęli faktów chorób psychicznych w rodzinie oskarżonego, chorób oskarżonego z okresu dzieciństwa i przebytego przez niego zapalenia opon mózgowych, doznania przez niego dwukrotnie lekkich urazów czaszki w wypadkach drogowych oraz faktu doznania przed paru laty pobicia po głowie, jak również zachowania się oskarżonego przed i po czynie, co znalazło wyraz w części sprawozdawczej tejże opinii. Biegli mieli także na uwadze treść karty choroby oskarżonego wystawionej przez Poradnię Zdrowia Psychicznego oraz treść opinii psychiatrycznej wydanej przez dra O., lekarza psychiatrę Państwowego Szpitala dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Ś. z dnia 9 czerwca 1967 r.W tych warunkach mógł Sąd Wojewódzki oprzeć swoje przekonanie o działaniu oskarżonego w stanie poczytalności na opinii biegłych psychiatrów przy jednoczesnej prawidłowej ocenie całokształtu okoliczności dotyczących zachowania się oskarżonego przed, w czasie i po dokonaniu przypisanego mu czynu. Jeśli chodzi o motywację psychologiczną czynu oskarżonego oraz o zagadnienie, czy oskarżony działał w stanie wzruszenia i jaki był stopień tego wzruszenia, to wypada zauważyć, że ocena tych okoliczności należy - jak to już Sąd Najwyższy niejednokrotnie w swoich orzeczeniach wyjaśniał - do sądu orzekającego, a nie do biegłych. Z uzasadnienia zaś zaskarżonego wyroku wynika, że Sąd Wojewódzki w sposób szczegółowy ustalił te okoliczności, dokładnie je przeanalizował i doszedł do słusznego i należycie uzasadnionego wniosku, iż oskarżony nie działał w stanie silnego wzruszenia w rozumieniu art. 225 § 2 k.k., lecz że dopuścił się zabójstwa swej żony jedynie pod wpływem wzruszenia adekwatnego do sytuacji, wskazując zarazem w sposób niewadliwy tło sprawy i motywację psychologiczną czynu oskarżonego.Odrzucenie przez Sąd Wojewódzki działania oskarżonego w stanie silnego wzruszenia było prawidłowe. Oskarżony dokonał zabójstwa w pełni władz umysłowych i na zimno, skoro według opinii biegłych psychiatrów miał on w chwili czynu poczytalność zachowaną, a wzburzenie, w jakim działał, nie było tak silne, by można było przyjąć, że procesy emocjonalne zyskały przewagę nad intelektem tak dalece, iż oskarżony działał pod wpływem dominujących emocji przy wyraźnym ograniczeniu kontrolującej działalności rozumu. Wbrew twierdzeniu rewizji Sąd Wojewódzki miał na uwadze fakt, że Mirosława S. przeraźliwie piszczała, ale nie można też pomijać faktu (jak to czyni rewizja), że pokrzywdzona zaczęła przeraźliwie krzyczeć i bronić się dopiero wówczas gdy oskarżony wyjął nóż i ostrzem skierował go w okolicę jej klatki piersiowej, stwarzając sytuację grożącą jej życiu, przy czym powstały nagle jeszcze przed krzykiem pokrzywdzonej zamiar zabicia oskarżony natychmiast zrealizował w sposób okrutny.Na to, że zamiar zabicia żony powstał u oskarżonego nagle, świadczy to, że oskarżony - zadawszy żonie pytanie: "To jest twoje ostatnie słowo - będziesz ze mną czy nie?" i nie czekając wcale z jej strony na odpowiedź - zadał jej trzy ciosy w okolicę serca, następnie w okolicę mostka i brzucha, a gdy usunęła się na ziemię, kłuł ją nadal nożem, przerżnął jej gardło i poprzecinał powieki, leżącą zaś na ziemi porzucił i uciekł z miejsca czynu, rzucając nóż w miejscu nie ustalonym i klucząc potem po ulicach W.Rzekome oświadczenie Mirosławy S. w czasie krytycznym (według twierdzenia oskarżonego), że jakoby zdradzała go z innymi mężczyznami - jeżeli przyjąć je za prawdziwe - mogło stanowić jedynie żart z jej strony, gdyż żadnym w sprawie dowodem nie zostało stwierdzone, by rzeczywiście zdradzała ona oskarżonego, przeciwnie, nawet w czasie, gdy nie zamieszkiwała z oskarżonym, spotykała się i odbywała z nim stosunki płciowe.Zauważyć należy, że oskarżony przewidywał podobną krwawą rozprawę z żoną, gdyż miał w czasie krytycznym scyzoryk i "nóż kuchenny" (przyznanie oskarżonego) oraz brzytwę (zeznanie świadka J.).Świadkowie Mirosława N., Janina C., Teresa S., Stefania G., Janusz I. i Halina I. stwierdzili, że żona oskarżonego skarżyła się mówiąc, że mąż grozi jej zabójstwem, że usiłował ją wrzucić do studni, a będąc z nią kiedyś w lesie, rzucił się na nią z nożem w ręku i pokaleczył ją, ale zdołała wówczas zbiec (zeznanie świadka Z.).Z zeznań zaś świadków Mirosławy N. i Kazimierza I. wynika, że żona oskarżonego nie interesowała się innymi mężczyznami, gdyż kochała męża, nieporozumienia zaś pomiędzy nimi wynikały na tle majątkowym, mianowicie z tego powodu, że rodzice jej odmówili wydania oskarżonemu kwoty 300 tysięcy złotych jako posagu.Na wysoce ujemną sylwetkę oskarżonego wskazują - oprócz okoliczności obciążających, przytoczonych w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku - metody, jakimi oskarżony posługiwał się w postępowaniu rozwodowym. Oskarżony powołał mianowicie świadka G. na stwierdzenie okoliczności, że jego żona zdradzała go z tymże G., który miał się z tego przed oskarżonym zwierzyć, mimo że świadek G. zaprzeczył tym okolicznościom (akta sprawy rozwodowej i zeznania świadka G. oraz wyjaśnienia oskarżonego).Oskarżony, przesłuchiwany w śledztwie, nie przyznawał się do winy, kierując podejrzenie o zabicie żony na rzekomych jej kochanków. Oskarżony zasłaniał się niepamięcią od chwili zadania żonie ciosów do momentu spotkania R. z samochodem, niemniej jednak potrafił opisać ubranie denatki z dużą dokładnością.Pomimo zapewnień oskarżonego o wielkiej miłości do swej żony, zdradza ją, usiłuje zgwałcić Helenę B., wyznaje jej miłość i proponuje współżycie, prosi o wyszukanie mu żony, wyraża się ujemnie o teściach, o żonie, grozi ich zabiciem, zaznacza, że "można udać wariata i wyjść z tego" (świadek B.). Kilka tygodni przed zabójstwem żony oskarżony opowiadał do świadka Karola Z., że rozszedł się z żoną, że on zabierze dzieci, a ona niech robi, co chce. Gdy miał się żenić, oświadczył, że "chociaż nieładna, ale bogata, będzie się bawić z innymi babkami, bujać" (świadek Karol Z.).Niewątpliwie do zabójstwa żony doszło z wyniku zespołu okoliczności na tle konfliktowej sytuacji życiowej oskarżonego, który pragnął ułożyć odpowiednio pożycie małżeńskie z żoną, czemu stali na przeszkodzie w mniemaniu oskarżonego jego teściowie, główną jednak rolę odgrywały tu względy materialne. Wniosek Sądu Wojewódzkiego w tym przedmiocie znajduje potwierdzenie w szeregu dowodów wskazanych w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku (świadkowie Anna Z., Teresa S., Stefania G., Felicja S., Alicja S., Halina B., Janusz I., Tadeusz I. i Halina I.).Z tych przyczyn skazanie oskarżonego z art. 225 § 1 k.k. za zabójstwo żony należało uznać za prawidłowe.2. Nie zasługuje też na uwzględnienie rewizja oskarżonego co do skazania oskarżonego za czyn z art. 26 k.k. w związku z art. 225 § 1 k.k.Zarzut rewizji, jakoby zeznania świadka Bogusława R. nie zasługiwały na wiarę, jest chybiony, skoro zeznania tego świadka znajdują potwierdzenie w wyjaśnieniach samego oskarżonego, a pośrednio także w zeznaniach świadka P. ze śledztwa. Mógł więc w tych warunkach Sąd Wojewódzki oprzeć swoje ustalenia w tym względzie na zeznaniu świadka Bogusława R., który stwierdził, że wiosną 1967 r. oskarżony Mirosław S., obiecując mu kwoty po 10.000 zł za poszczególne zabójstwo, skłaniał go do zabójstwa swej teściowej Haliny I., żony Mirosławy S. oraz szwagra Tadeusza I. Zabójstw tych świadek Bogusław R. miał dokonać przy użyciu trucizny wrzuconej do studni, z której I. czerpali wodę, lub przy użyciu pistoletu, na którego nabycie oskarżony wręczył świadkowi Bogusławowi R. 1.000 zł. Łącznie dał mu tytułem zaliczki 3.600 zł.Sąd Wojewódzki słusznie uznał powyższe zeznanie za prawdziwe, skoro sam oskarżony przyznał, że nawiązał kontakt ze świadkiem Bogusławem R., aby dokonał on zabójstwa teściowej Haliny I. i szwagra Tadeusza I. Aby nabyć w tym celu pistolet, wręczył on świadkowi Bogusławowi R. 1.000 zł, spotykał się z nim kilkakrotnie, omawiając sposób zabicia teściowej oraz wysuwając myśl obrabowania jej i wskazując miejsce przechowywania przez nią pieniędzy. Po zabójstwie teściowej Bogusław R. miał dokonać zabójstwa Tadeusza I.O zamiarze oskarżonego doprowadzenia do zabójstwa owych trzech osób świadczą również kierowane pod ich adresem groźby pozbawienia ich życia i wrogi do nich stosunek (zeznania świadka Janusza I. i Haliny B.).Między sentencją zaskarżonego wyroku a jego uzasadnieniem nie zachodzi sprzeczność co do zakresu nakłaniania Bogusława R. przez oskarżonego, gdyż zarówno sentencja, jak i uzasadnienie - zgodnie z materiałem dowodowym sprawy - przyjmują, że oskarżony nakłaniał Bogusława R. do zabójstwa Haliny I., Tadeusza I. i żony oskarżonego Mirosławy S.Nie zmienia istoty rzeczy okoliczność, że Sąd Wojewódzki w dalszym ciągu uzasadnienia użył zwrotu, iż "wzburzenie i gniew oskarżonego narastał i kierowany był wyłącznie w stronę rodziny I., w których widział źródło nieszczęśliwego pożycia z żoną", gdyż zwrot ten nie pozostaje w sprzeczności z prawidłowym ustaleniem, że oskarżony nakłaniał Bogusława R. do zabójstwa także swojej żony.Wprawdzie świadek Bogusław R. nie usiłował dokonać wspomnianych zabójstw i doniósł o tych zamierzeniach Milicji Obywatelskiej, wobec czego mógłby mieć zastosowanie do oskarżonego art. 29 § 2 k.k., jednakże niezastosowanie - na podstawie tego przepisu - nadzwyczajnego złagodzenia kary nie stanowiło obrazy prawa materialnego, gdyż stosowanie tego dobrodziejstwa zależy od uznania Sądu.Okoliczności szczególnie obciążające przytoczone w zaskarżonym wyroku oraz w uzasadnieniu niniejszego wyroku nie zezwalają na zastosowanie wobec oskarżonego nadzwyczajnego złagodzenia kary wymierzonej za ten czyn.3. Nie jest także zasadny zarzut rażącej surowości kary. Słusznie bowiem Sąd Wojewódzki - poza przyznaniem się oskarżonego do winy - nie dopatrzył się okoliczności łagodzących.Wysokość wymierzonych oskarżonemu kar za poszczególne zbrodnie oraz kara łączna uzasadnione jest: a) wysokim napięciem złej woli oskarżonego, który przy dokonywaniu zabójstwa swej bezbronnej żony przejawił szczególne okrucieństwo, b) faktem działania z zemsty z powodu odmownego stanowiska rodziców jego żony co do wypłaty znacznej sumy pieniężnej tytułem posagu, c) faktem znęcania się i bicia żony oraz faktem dążenia do pozbawienia życia członków jej rodziny, co niezwykle ujemnie świadczy o osobowości oskarżonego.Skoro z powodu powstałych konfliktów oskarżony decydował się na tak brutalne i okrutne opisane wyżej postępowanie, to nie rokuje on prognozy na poprawę, a wysoki stopień jego niebezpieczeństwa społecznego uzasadnia wyeliminowanie go ze społeczeństwa w postaci wymierzenia mu kary dożywotniego więzienia.Z tych wszystkich względów Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.
Powiązane orzeczenia
- V KRN 109/70 1970-11-05Czy oskarżony, który popełnił zabójstwo żony pod wpływem silnego wzruszenia, powinien być skazany z art. 225 § 1 d.k.k. (zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem) czy z art. 225 § 2 d.k.k. (zabójstwo w stanie silnego wzrus…
- II KR 155/65 1965-08-27Czy zachowanie oskarżonego, polegające na zabójstwie żony i upozorowaniu samobójstwa, kwalifikuje się jako czyn popełniony pod wpływem silnego wzruszenia w rozumieniu art. 225 § 2 k.k., a jeśli nie, to czy wymierzona kar…
- IV KR 13/66 1966-03-23Czy oskarżony, który popełnił zabójstwo żony, działał w stanie silnego wzruszenia, uzasadniającego kwalifikację czynu z art. 225 § 2 k.k. i nadzwyczajne złagodzenie kary na podstawie art. 18 § 1 k.k.?
- IV KR 195/65 1966-01-06Czy oskarżony działał w obronie koniecznej lub w stanie silnego wzruszenia, uzasadniając złagodzenie kary za zabójstwo?
- IV K 1028/55 1956-01-13Czy oskarżony działał pod wpływem silnego wzruszenia, uzasadniającego zastosowanie art. 225 § 2 k.k. zamiast art. 225 § 1 k.k. w przypadku zabójstwa popełnionego po nieudanej próbie samobójczej?
Powołane przepisy
art. 225 § 1 KKart. 28 KKart. 375 KPKart. 47 § 1 KKart. 52 § 2 KKart. 26 KKart. 52 § 3 KKart. 31art. 415 KCart. 121 KPKart. 8art. 225 § 2 KK
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 16.07.2026.