IV KR 265/66
WyrokIzba Karna1967-02-14
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy zjazd na lewy pas jezdni w celu ominięcia stojącego pojazdu, przy jednoczesnym nadjeżdżaniu pojazdu z przeciwnego kierunku, stanowi niebezpieczeństwo katastrofy dla komunikacji drogowej w rozumieniu art. 215 § 1 k.k.?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że niebezpieczeństwo katastrofy dla komunikacji drogowej należy oceniać w dynamicznym przebiegu ruchu pojazdów, uwzględniając nie tylko szerokość drogi, ale także szybkość pojazdów, możliwości obserwacji jezdni, odległość między pojazdami, jakość nawierzchni, sprawność pojazdów oraz stan psychomotoryczny kierowców. Sama możliwość bezkolizyjnego minięcia się trzech pojazdów na drodze nie wyklucza istnienia takiego niebezpieczeństwa w ruchu.Stan faktyczny
Oskarżony, będąc w stanie nietrzeźwości, zjechał prowadzonym autobusem na lewy pas jezdni, omijając stojący pojazd. W tym samym czasie z przeciwnego kierunku nadjeżdżał samochód ciężarowy, co doprowadziło do czołowego zderzenia. W wyniku wypadku zginęły dwie osoby, a pasażerowie autobusu odnieśli obrażenia. Oskarżony został skazany za spowodowanie zagrożenia katastrofy w ruchu drogowym.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy zmienił zaskarżony wyrok w części dotyczącej kary pozbawienia wolności, obniżając ją do 8 lat więzienia, a w pozostałej części wyrok utrzymał w mocy.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia W. Komorniczak (sprawozdawca).Sędziowie: T. Gdowski, T. Rek.Prokurator Generalnej Prokuratury: W. Gawlikowski.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Zdzisława P., oskarżonego z art. 215 § 1 k.k., po rozpoznaniu założonej przez obrońcę oskarżonego rewizji od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Lublinie z dnia 30 września 1966 r., na podstawie art. 375, 384 pkt 2 k.p.k.1) zmienił zaskarżony wyrok w części dotyczącej kary pozbawienia wolności w ten sposób, że za czyn przypisany oskarżonemu wymierzył karę 8 lat więzienia; 2) w pozostałej części wyrok utrzymał w mocy; 3) na poczet wymierzonej kary pozbawienia wolności zaliczył oskarżonemu okres tymczasowego aresztowania od dnia 17 maja 1966 r. (...).1. Sąd Wojewódzki w Lublinie wyrokiem z dnia 30 września 1966 r. skazał oskarżonego Zdzisława P. na mocy art. 215 § 1 k.k., na karę 10 lat więzienia, a na mocy art. 31 § 1 ustawy z dnia 10 grudnia 1959 r. o zwalczaniu alkoholizmu (Dz. U. Nr 69, poz. 434) wymierzył mu karę dodatkową utraty prawa prowadzenia pojazdów mechanicznych na 10 lat - za to, że:w dniu 23 lutego 1966 r. w W., na ruchliwej drodze publicznej z L. do K., będąc w stanie zamroczenia alkoholowego, zjechał prowadzonym autobusem marki "Jelcz" Nr rej. LL 45-08 PKS, w którym jechało około 40 pasażerów, podczas omijania pojazdu stojącego prawidłowo po prawej stronie drogi na lewą stronę jezdni, mimo że z przeciwnej strony nadjeżdżał samochód marki "Star" 25 Nr Rej. 1174-15 prowadzony przez Andrzeja M., wskutek czego doprowadził do czołowego zderzenia obu pojazdów, które uległy całkowitemu zniszczeniu, przy czym Andrzej M., doznawszy uszkodzenia urazowego serca, a Zygmunt Z., doznawszy ostrej niewydolności narządu krążenia powstałej w wyniku bezpośrednich obrażeń klatki piersiowej - zmarli, a pasażerowie: Jerzy W., Leokadia O., Edmund S., Czesław P., Jan W., Antoni M., Wiesław W., Stefania G. i Władysław M. odnieśli szereg obrażeń ciała; poza tym straty wynikłe w katastrofie wyniosły 566.000 zł.Na zasadzie art. 58 k.k. Sąd zaliczył oskarżonemu Zdzisławowi P. na poczet wymierzonej kary pozbawienia wolności okres tymczasowego aresztowania od 17 maja do 30 września 1966 r.2. Od tego wyroku założył rewizję oskarżony. Zarzuca w niej obrazę art. 8, 320 i 339 k.p.k.:przez nienależyte rozważenie całokształtu okoliczności sprawy, a w szczególności:- protokołu oględzin, szkicu sytuacyjnego oraz zdjęć fotograficznych miejsca wypadku, wskazujących na to, że samochód "Star" LK 0102, przed którym w odległości 17,6 m nastąpiło zderzenie, stał na twardej nawierzchni szosy szerokości 11,3 m łącznie z twardymi poboczami, wyłączającej możliwość zderzenia przy usytuowaniu równolegle obok siebie nawet 3 pojazdów.- fragmentu zeznań świadka Edwarda S., z których wynika, że oskarżony skręcił w lewo, chcąc uniknąć zderzenia z autobusem prowadzonym przez J.,- zeznań świadka J., który widział, że zderzenie nastąpiło wtedy, gdy wyminął on stojący na szosie samochód "Star" i zatrzymał się przed nim na odległość około 20-30 m,- zeznań świadków Edwarda S. i Wiesława W., że oskarżony gwałtownie hamował w odległości około 30 m od jadącego przodem autobusu, gdy tymczasem na jezdni nie było żadnych śladów hamowania,oraz przez przyjęcie, że autobus prowadzony przez oskarżonego miał sprawne hamulce, gdy tymczasem nie ustalono, że przewody hamulcowe mogły ulec pęknięciu z innych przyczyn.W wyniku obrazy wymienionych przepisów k.p.k. Sąd Wojewódzki błędnie ocenił okoliczności faktyczne przyjęte za podstawę wyroku, a w następstwie tego dopuścił się obrazy art. 215 § 1 k.k. przez zakwalifikowanie czynu oskarżonego z tego przepisu zamiast z właściwego przepisu art. 215 § 2 k.k. lub art. 230 § 1 k.k., jak wnosił o to obrońca oskarżonego na rozprawie rewizyjnej.Oskarżony zarzuca również wymierzenie kary rażąco niewspółmiernej do przypisanego mu czynu i wnosi o uchylenie zaskarżonego wyroku oraz o przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktyczneSąd Najwyższy wyraził następujący pogląd: Niezasadną jest rewizja oskarżonego co do zarzutu nienależytego rozważenia całokształtu okoliczności sprawy oraz niewłaściwej kwalifikacji czynu przypisanego oskarżonemu.Sąd Wojewódzki na podstawie materiałów dowodowych sprawy, a w szczególności na podstawie szkicu sytuacyjnego tej części drogi, gdzie nastąpiło zderzenie autobusu z samochodem ciężarowym, zdjęć fotograficznych obu pojazdów w sytuacji, w jakiej znalazły się po wypadku, oraz opinii biegłych i zeznań świadków, wymienionych w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, dokładnie ustalił zarówno okoliczności, w jakich nastąpiło zderzenie pojazdów, jak i chronologię wypadków poprzedzających to zderzenie. Rewizja oskarżonego, kwestionując prawidłowość powyższych ustaleń, sugeruje, że w czynie przypisanym oskarżonemu - iż podczas omijania pojazdu stojącego po prawej stronie drogi, zjechał na lewą stronę jezdni, mimo że z przeciwnej strony nadjeżdżał samochód ciężarowy, wskutek czego doprowadził do czołowego zderzenia tych pojazdów - brak jest określenia istotnego elementu przestępstwa z art. 215 § 1 k.k., a mianowicie powstałego wówczas w tym miejscu niebezpieczeństwa katastrofy dla komunikacji drogowej, ponieważ szerokość jezdni wraz z twardą nawierzchnią poboczy gwarantowała bezkolizyjne ominięcie trzech pojazdów naraz. Niebezpieczeństwo dla ruchu drogowego - zdaniem rewizji - nastąpiło wcześniej, mianowicie wtedy, gdy oskarżony na skutek niedbalstwa nie rozpoczął hamowania pojazdu we właściwym czasie, a potem, w obawie przed zderzeniem z poprzedzającym go autobusem, zmuszony był skręcić w lewo, nie przewidując możliwości nadjechania z przeciwnej strony innego pojazdu i na skutek tego nieumyślnie doprowadził do zderzenia pojazdów.Nie do przyjęcia jest pogląd rewizji, że w aktualnie wytworzonej sytuacji miejsca zderzenia pojazdów brak było istotnego elementu przestępstwa z art. 215 § 1 k.k., a mianowicie niebezpieczeństwa katastrofy drogowej, ze względu na dostateczną szerokość jezdni, która umożliwiała bezkolizyjne minięcie się trzech pojazdów naraz. Niebezpieczeństwo katastrofy dla komunikacji drogowej należy oceniać nie z punktu widzenia statycznego, wtedy gdy pojazdy są ustawione obok siebie albo mijają się powoli z zachowaniem pełnej ostrożności. Przy rozważeniu, czy niebezpieczeństwo katastrofy dla komunikacji drogowej w danym wypadku rzeczywiście istnieje, należy oceniać zjawisko ruchu pojazdów i ich wzajemnego usytuowania w jego dynamicznym przebiegu, przy czym należy uwzględniać nie tylko szerokość drogi, po której jadą pojazdy, ale i szybkość pojazdów, możliwości obserwacji jezdni przez kierowcę i manewrowania w celu uniknięcia ewentualnego zderzenia, odległość między pojazdami, jakość nawierzchni drogi, sprawność pojazdów oraz stan psychomotoryczny kierowców. Nie można więc zasadnie twierdzić, że skoro szerokość drogi zezwala na bezkolizyjne ustawienie obok siebie trzech pojazdów, to tym samym nie istnieje niebezpieczeństwo katastrofy dla komunikacji, jeżeli pojazdy te w podobny sposób usytuowane znajdą się w szybkim ruchu. Dynamika ruchu stwarza bowiem odmienną sytuację i w zależności od jego szybkości zwiększa niebezpieczeństwo zderzenia dla pojazdów, a tym samym wkłada na kierowców obowiązek zachowania szczególnej ostrożności (patrz art. 21 rozporządzenia Ministrów Komunikacji i Spraw Wewnętrznych z dnia 1 października 1962 r. w sprawie ruchu na drogach publicznych - Dz. U. Nr 61, poz. 295).Niezależnie od tego ustalenie okoliczności poprzedzających sam fakt najechania na siebie pojazdów, według wersji przedstawionej w rewizji, jest dowolne, ponieważ zebrane w toku przewodu sądowego dowody w pełni uzasadniają przebieg zdarzenia w wersji przyjętej przez Sąd Wojewódzki. Nie ma przy tym znaczenia, czy oskarżony wjechał na lewy pas jezdni w obawie przed zderzeniem ze stojącym na prawym pasie jezdni samochodem ciężarowym, czy też uczynił to w obawie przed zderzeniem z autobusem, który cały czas jechał przed nim i w pewnym momencie znalazł się pomiędzy pojazdem prowadzonym przez oskarżonego a wymienionym już samochodem ciężarowym. Ma natomiast istotne znaczenie fakt prawidłowo ustalony przez Sąd I instancji i nie kwestionowany przez rewizję, że oskarżony rozpoczął hamowanie zbyt późno, aby uniknąć zderzenia z pojazdem, który był przed nim, zjechał więc na lewy pas jezdni w celu ominięcia stojącego po prawej stronie samochodu ciężarowego i tu zderzył się z samochodem ciężarowym, jadącym z dużą stosunkowo szybkością z naprzeciwka. Taki właśnie przebieg zdarzenia, na podstawie dowodów wymienionych na wstępie, przedstawiony jest w motywach wyroku.Rewizja oskarżonego kwestionuje również sposób ustalenia sprawności hamulców przez biegłego. Okoliczność, czy przed zderzeniem pojazdów hamulce autobusu prowadzonego przez oskarżonego Zdzisława P. były sprawne, ma dla bytu winy oskarżonego istotne znaczenie. Ustalenia Sądu Wojewódzkiego w tym zakresie nie mogą budzić żadnych zastrzeżeń, opierają się bowiem nie tylko na ekspertyzie biegłego, ale również na bezpośredniej obserwacji wiarygodnych świadków, którzy widzieli proces hamowania, a w szczególności świadka Edwarda S., również kierowcy jadącego tym autobusem; świadek ten stwierdził przed Sądem, że przed przekazaniem autobusu oskarżonemu hamulce działały sprawnie, że sprawność ich działania mógł on obserwować również w czasie jazdy autobusu i przed jego zderzeniem z samochodem ciężarowym.Brak śladów hamowania na jezdni nie wyłącza - jak stwierdzili biegli - użycia hamulców, gdyż ślady zależą od wielu innych okoliczności, a zwłaszcza od nawierzchni jezdni.Sąd I instancji - wbrew twierdzeniom rewizji - w sposób trafny i prawidłowy zakwalifikował czyn przypisany oskarżonemu z art. 215 § 1 k.k. Śmiertelne skutki czołowego zderzenia dwóch pojazdów mechanicznych, z których jeden, prowadzony właśnie przez oskarżonego Zdzisława P., wiózł około 40 pasażerów, oraz miejsce katastrofy na ruchliwej drodze - wyczerpują w pełni znamiona przedmiotowej strony przestępstwa z art. 215 § 1 k.k. O winie z zamiarem ewentualnym oskarżonego w tym zakresie świadczy jaskrawe naruszenie przez niego obowiązujących przepisów wydanych dla ochrony bezpieczeństwa ruchu oraz użycie alkoholu, którego stężenie we krwi w chwili wypadku zostało przez biegłych określone na 0,58-0,780/00. Nadmienić należy, że biegli wyłączyli możliwość, żeby leki podawane oskarżonemu przed pobraniem krwi lub środki użyte do odkażenia skóry mogły wpłynąć na zwiększenie wskaźnika stężenia alkoholu określonego przez biegłych. Stan nietrzeźwości oskarżonego oraz jaskrawe naruszenie przez niego w tym właśnie stanie przepisów drogowych stanowią wystarczającą przesłankę do przypisania temuż oskarżonemu działania z winy umyślnej. Stanowisko Sądu Wojewódzkiego w tym względzie zgodne jest z wytycznymi wymiaru sprawiedliwości i praktyki sądowej w sprawach przestępstw drogowych (Monitor Polski z 1963 r. Nr 70, poz. 348).Oskarżony, używając alkoholu przed przystąpieniem do prowadzenia autobusu, godził się na to, że nastąpi u niego zmniejszenie sprawności psychomotorycznej niezbędnej do prowadzenia pojazdu mechanicznego na drodze publicznej, a tym samym godził się na skutki będące tego następstwem.Słuszny jest natomiast zarzut rewizji wymierzenia oskarżonemu kary pozbawienia wolności rażąco niewspółmiernej w stosunku do przypisanego mu czynu. Sąd I instancji, wymierzając oskarżonemu karę 10 lat więzienia, miał na uwadze jego stan nietrzeźwości, nagminność tego rodzaju przestępstw, duże szkody społeczne przez nie wyrządzone, dwukrotną karalność oskarżonego oraz wymagania prewencji generalnej. Jako okoliczności łagodzące Sąd uwzględnił stan rodzinny oskarżonego - dwoje nieletnich dzieci - oraz to, że w katastrofie oskarżony też doznał obrażeń ciała. Sąd I instancji nie wziął natomiast pod uwagę okoliczności, że oskarżony Zdzisław P., wjeżdżając na lewy pas jezdni, działał w celu uniknięcia innego zagrożenia, mianowicie zderzenia ze stojącym na poboczu prawego pasa jezdni samochodem ciężarowym. Wprawdzie zagrożenie to oskarżony spowodował umyślnie, przystępując zbyt późno do hamowania pojazdu, jak to trafnie ustalił Sąd Wojewódzki, jednakże okoliczność ta, niezależnie od zawinienia zagrożenia powstałego poprzednio, ma pewien wpływ na wymiar kary i z tego względu Sąd Najwyższy złagodził oskarżonemu Zdzisławowi P. karę więzienia do 8 lat.
Powiązane orzeczenia
- V K 310/61 1961-08-10Czy kierowca, który zjechał na lewą stronę jezdni i spowodował wypadek, może zostać uniewinniony od zarzutu nieumyślnego sprowadzenia niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym?
- I K 361/52 1952-08-30Czy kierowca prowadzący pojazd w stanie nietrzeźwym, który w wyniku nieprzepisowej jazdy doprowadził do zderzenia z innym pojazdem, a w konsekwencji do śmierci pasażera jadącego na stopniu, popełnił przestępstwo z art. 2…
- I KR 130/70 1970-10-14Czy kierowca, który spowodował katastrofę w ruchu lądowym, naruszając przepisy o ruchu drogowym i dopuszczając się czynu w warunkach recydywy, może być uznany za winnego popełnienia przestępstwa z art. 215 § 1 w związku…
- Rw 226/67 1967-10-04Czy sąd prawidłowo ocenił stronę podmiotową przestępstwa z art. 215 § 1 k.k. i czy wymierzona kara była współmierna do popełnionego czynu?
- IV KK 602/21 2022-12-28Czy kierowca poruszający się z prędkością przekraczającą dopuszczalną administracyjnie, ale na drodze z pierwszeństwem przejazdu, ponosi odpowiedzialność karną za spowodowanie wypadku drogowego, jeśli pokrzywdzony wymusi…
Powołane przepisy
art. 215 § 1 KKart. 375art. 31 § 1art. 58 KKart. 8art. 215 § 2 KKart. 230 § 1 KKart. 21§ 1§ 2
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 18.07.2026.