IV KR 28/72
WyrokIzba Karna1972-04-14
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy pobicie w prywatnym mieszkaniu, nawet jeśli nastąpiło bez racjonalnych przyczyn i w stanie nietrzeźwości, może być uznane za czyn o charakterze chuligańskim w rozumieniu art. 120 § 14 k.k.?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że pobicie w prywatnym mieszkaniu, nawet jeśli nastąpiło bez racjonalnych przyczyn i w stanie nietrzeźwości, nie może być uznane za czyn o charakterze chuligańskim, ponieważ jednym z konstytutywnych elementów chuligańskiego charakteru przestępstwa jest publiczne działanie sprawcy. W związku z tym, przyjęcie chuligańskiego charakteru pobicia miało miejsce z obrazą art. 120 § 14 k.k. Sąd Najwyższy podkreślił, że odrzucenie chuligańskiego charakteru przestępstwa oraz surowszej kwalifikacji z art. 156 § 1 k.k. nie uzasadniało złagodzenia kary, ponieważ ładunek społecznego niebezpieczeństwa przestępstwa z art. 158 § 1 k.k. przypisanego oskarżonemu był szczególnie duży ze względu na zuchwałe wtargnięcie do cudzego mieszkania i pobicie właściciela.Stan faktyczny
Sąd Wojewódzki skazał Ryszarda B. m.in. za pobicie Jana N. w sposób chuligański, powodując u niego obrażenia ciała wymagające leczenia powyżej 7 dni. Oskarżony wniósł rewizję, kwestionując chuligański charakter czynu oraz kwalifikację prawną. Sąd Najwyższy rozpoznał sprawę, analizując zarówno kwestię pobicia, jak i usiłowania zgwałcenia.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy zmienił zaskarżony wyrok w części dotyczącej czynu I, eliminując jego chuligański charakter oraz kwalifikację z art. 156 § 1 k.k. i art. 59 k.k. W pozostałej części wyrok został utrzymany w mocy.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia Z. Kubec (sprawozdawca). Sędziowie: J. Dziowgo, M. Szczepański.Prokurator Prokuratury Generalnej: A. Lipiński.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy Ryszarda B., oskarżonego z art. 158 § 1 i 156 § 1 k.k. w związku z art. 59 k.k oraz z art. 11 § 1 i 168 § 1 k.k., z powodu rewizji założonej przez oskarżonego od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Lublinie z dnia 30 września 1971 r.,1) zmienił powyższy wyrok w zaskarżonej części w ten sposób, że uznając, iż czyn I nie miał charakteru chuligańskiego, przyjął jako podstawę skazania Ryszarda B. za ten czyn art. 158 § 1 k.k.; w pozostałej części wyrok co do tego oskarżonego utrzymał w mocy (...);2) na zasadzie art. 384 k.p.k. zmienił tenże wyrok w ten sposób, że za podstawę skazania za czyn I nie mający charakteru chuligańskiego przyjął co do oskarżonego Janusza W. art. 158 § 1 w związku z art. 60 § 1 k.k., a co do oskarżonego Jana S. - art. 158 § 1 k.k.Uzasadnienie faktyczneWyrokiem Sądu Wojewódzkiego w Lublinie z dnia 30 września 1971 r. oskarżony Ryszard B. został skazany:I. na podstawie art. 158 § 1 k.k. i art. 156 § 1 k.k. w związku z art. 59 k.k. - na karę 2 lat pozbawienia wolności za to, że dnia 10 marca 1971 r. w C., działając wspólnie z oskarżonymi Januszem W. i Janem S. i w sposób chuligański, przy czym Janusz W. w ciągu 5 lat po odcierpieniu w całości kary 2 lat pozbawienia wolności wymierzonej mu za popełnienie czynu tego samego rodzaju, wzięli udział w pobiciu Jana N. w ten sposób, że bili go rękami po głowie i twarzy, w następstwie czego Jan N. doznał licznych podbiegnięć krwawych twarzy i owłosionej części głowy oraz pęknięcia kości nosowej, co zakłóciło normalne funkcje jego organizmu na okres dłuższy niż 7 dni;II. na podstawie art. 11 § 1 k.k. w związku z art. 168 § 1 k.k. - na karę 2 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności za to, że dnia 20 maja 1971 r. w C. w zamiarze odbycia przy użyciu przemocy stosunku płciowego z Czesławą J. porwał na niej garderobę i przewrócił ją na ziemię, a następnie położywszy się na niej bił ją, dusił i uderzył głową o przydrożne drzewo, lecz zamierzonego skutku nie osiągnął wobec oporu pokrzywdzonej i odstraszenia przez osoby trzecie.Jako karę łączną wymierzono oskarżonemu Ryszardowi B. karę 3 lat pozbawienia wolności.Obrońca oskarżonego Ryszarda B. założył rewizję od tego wyroku, wnosząc o jego zmianę przez skazanie skazanego tylko na podstawie art. 158 § 1 k.k. oraz o uniewinnienie go z zarzutu usiłowania zgwałcenia.W rewizji zarzuca się ogólnikowo obrazę prawa materialnego i procesowego oraz błędną ocenę stanu faktycznego, a nadto rażącą niewspółmierność kary.W uzasadnieniu rewizji podnosi się, że oskarżony udał się do mieszkania Jana N., by spotkać Wandę C., a nie w celu chuligańskiego wyżycia się i pobicia Jana N., że brak jest dowodów na to, iż sprawcą uszkodzeń ciała był Ryszard B., że Sąd Wojewódzki błędnie ocenił zeznania pokrzywdzonej, której mimo rażących sprzeczności w zeznaniach i nielogiczności dał wiarę, oraz że nie wziął Sąd pod uwagę przy wymiarze kary tego, iż oskarżony nie był dotychczas karany sądownie i jest nieszczęśliwym psychopatą.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:I. Sąd Wojewódzki ustalił, że wszyscy trzej oskarżeni wzięli udział w pobiciu Jana N., które polegało na biciu go pięściami w okolicę głowy i twarzy i spowodowało poza innymi zewnętrznymi obrażeniami pęknięcie kości nosa.Rewizja nie kwestionuje skazania z art. 158 § 1 k.k., kwestionuje natomiast skazanie również z art. 156 § 1 k.k.Pogląd zawarty w rewizji jest słuszny. Skoro bowiem rozstrój zdrowia powyżej 7 dni spowodowany został tylko uszkodzeniem (pęknięciem kości nosa), a nie wiadomo, który z trzech oskarżonych cios ten zadał, to żadnemu z nich nie można było przypisać przestępstwa określonego w art. 156 § 1 k.k.Poza tym Sąd Wojewódzki przyjął, że oskarżeni dopuścili się tego czynu w sposób chuligański, ponieważ bez racjonalnych przyczyn, znajdując się w stanie nietrzeźwości, wtargnęli do mieszkania Jana N. i tam go dotkliwie pobili.Wyrażony przez Sąd Wojewódzki pogląd prawny jest błędny. Z definicji zawartej w art. 120 § 14 k.k. wynika, że do przyjęcia chuligańskiego charakteru przestępstwa nie wystarcza działanie bez racjonalnych przyczyn, ponieważ drugim konstytutywnym elementem chuligańskiego charakteru przestępstwa - odmiennie niż w wytycznych Sądu Najwyższego z dnia 11 czerwca 1966 r. - jest publiczne działanie sprawcy. Ponieważ w sprawie niniejszej pobicie miało miejsce w prywatnym mieszkaniu, przeto przyjęcie chuligańskiego charakteru tego pobicia nastąpiło z obrazą art. 120 § 14 k.k.Odrzucenie chuligańskiego charakteru przestępstwa oraz surowszej kwalifikacji z art. 156 § 1 k.k. nie uzasadniało złagodzenia kary, ponieważ ładunek społecznego niebezpieczeństwa przestępstwa z art. 158 § 1 k.k. przypisanego oskarżonemu jest szczególnie duży właśnie dlatego, że nietrzeźwi sprawcy w sposób zuchwały wtargnęli do cudzego mieszkania, a jego właściciela we własnym mieszkaniu dotkliwie pobili, narażając go na bezpośrednie niebezpieczeństwo ciężkiego uszkodzenia ciała lub ciężkiego rozstroju zdrowia.Z tych względów należało w części dotyczącej oskarżonego Ryszarda B. - a na podstawie art. 384 k.p.k. również w części dotyczącej oskarżonych Janusza W. i Jana S., którzy rewizji nie wnieśli - zmienić wyrok przez wyeliminowanie z przypisania czynu I jego chuligańskiego charakteru, a z podstawy prawnej skazania za ten czyn art. 156 § 1 k.k. i art. 59 k.k.II. Co się tyczy czynu drugiego, polegającego na usiłowaniu zgwałcenia Czesławy J., ustalenia Sądu Wojewódzkiego - wbrew odmiennym wywodom rewizji - należało uznać za prawidłowe. Wprawdzie między kolejnymi zeznaniami świadka Czesławy J. ze śledztwa i z rozprawy zachodzą pewne sprzeczności, to jednak sprzeczności te nie uszły z pola widzenia Sądu Wojewódzkiego, który ujawnił na rozprawie poprzednie zeznania tego świadka, zapytując go zarazem o przyczynę rozbieżności, i sprzeczności te rozważył, jak to wynika z uzasadnienia zaskarżonego wyroku.Jest rzeczą oczywistą, że świadek Czesława J., osoba 20-letnia, była przerażona długotrwałą i brutalną napaścią nietrzeźwego oskarżonego i dlatego w jej zeznaniach opis wydarzenia był chaotyczny oraz wystąpiły pewne sprzeczności, zwłaszcza co do kolejności poszczególnych gestów i ciosów zadawanych przez oskarżonego, a zeznawanie o tym zajściu na rozprawie było dla niej krępujące. Świadek podtrzymała jednak na rozprawie zeznania ze śledztwa, tłumacząc rozbieżności przestrachem.Zeznania tego świadka zarówno z rozprawy jak i ze śledztwa, które mimo pewnych różnic w sposób oczywisty wskazują na to, że oskarżony usiłować ją zgwałcić, znajdują potwierdzenie w licznych dowodach. W szczególności z dołączonych do akt zdjęć widać, że trawa w miejscu, w którym oskarżony przewrócił świadka i usiłował dokonać na niej gwałtu, była zgnieciona; z oględzin lekarskich wynika, że u świadka stwierdzono na kolanie, podudziu i czole liczne otarcia naskórka; z oględzin odzieży wynika, że bluzka była zakrwawiona, sweter, spódnica i bielizna rozdarte; z zeznań świadków Marii K. i Karola D. wynika, że usłyszeli na szosie krzyk "ratunku", że świadek była bez bluzki, tylko w halce z porwanymi ramiączkami, miała pościeraną skórę na szyi, mówiła, że ktoś ją napadł, i prosiła, by pomóc pozbierać jej garderobę.W przeciwieństwie do zeznań świadka Czesławy J., mimo chaotyczności i sprzeczności jednoznacznych co do zamiaru oskarżonego, wyjaśnienia jego są nielogiczne i wręcz urągające zdrowemu rozsądkowi.Oskarżony zaprzeczył, jakoby chciał zgwałcić Czesławę J. Na rozprawie odmówił wyjaśnień co do zgwałcenia, a po ujawnieniu protokołów przesłuchania jego w śledztwie, potwierdził je dodając, że trudno mu wyjaśnić, dlaczego szarpał Czesławę J. ("tak mi coś przyszło do głowy") i że szarpał się z nią dlatego, że chciał ją doprowadzić na Komendę MO, ponieważ sądził, iż zabrała ona pieniądze i rzeczy z torebki Bogumiły N. Jest zupełnie nieprawdopodobne, by oskarżony usiłował doprowadzić świadka Czesławę J. na Komendę MO jako podejrzaną o kradzież rzeczy i pieniędzy z torebki, skoro właśnie oskarżony wraz z Czesławą J. wspomnianą torebkę już wcześniej wspólnie oddali w Komendzie. Przede wszystkim zaś fakt, że oskarżony porwał odzież na Czesławie J. i zdjął z niej sweter, bluzkę i reformy, wyłącza wersję oskarżonego o chęci doprowadzenia do Komendy MO, potwierdza zaś wersję podaną przez Czesławę J. o usiłowanie dokonania na niej gwałtu.III. Rozważenia wymaga jeszcze problem wymiaru kary. Wbrew wywodowi rewizji, kary za poszczególne przestępstwa (2 lata oraz 2 lata i 6 miesięcy) nie mają cech rażącej surowości, a łączną karę 3 lat pozbawienia wolności należy uznać za współmierną i celową.Oskarżony jest przestępcą młodocianym, ma więc do niego zastosowanie art. 51 k.k., który przy wymiarze kary nakazuje sądowi kierowanie się przede wszystkim tym, aby skazanego wychować, nauczyć zawodu i wdrożyć do przestrzegania porządku prawnego. Dyrektywa zawarta w tym przepisie nie oznacza ani jednostronności, ani pobłażliwości. Wymierzenie młodocianemu prawidłowej co do rodzaju i rozmiarów kary wymagać będzie zawsze - poza oceną rodzaju i wagi popełnionego przestępstwa - wnikliwego ustalenia stopnia zdemoralizowania, wpływu, jaki wywierało na niego środowisko, trybu jego życia przed popełnieniem przestępstwa oraz tych czynników, które wpłynęły na jego popełnienie.Oskarżony dopuścił się dwóch przestępstw (jedno dokonane, drugie usiłowane) o dużym ładunku społecznego niebezpieczeństwa, które - zwłaszcza wśród młodocianych - szerzą się nagminnie.Oskarżony mimo młodego wieku jest człowiekiem głęboko już zdemoralizowanym, był 9-krotnie karany przez kolegium karnoadministracyjne, nadużywa alkoholu i ma opinię chuligana. Oskarżony obu przypisanych mu przestępstw dopuścił się pod wpływem alkoholu.W tych warunkach Sąd Najwyższy uznał karę łączną 3 lat pozbawienia wolności za współmierną i celową, bo w ciągu tego czasu oskarżony, oderwany od środowiska, na którego ujemne wpływy jako młodociany i psychopata był szczególnie podatny, powinien odzwyczaić się od spożywania alkoholu, który dla oskarżonego był czynnikiem kryminogennym, a ponadto powinien się nauczyć jakiegoś zawodu, co pozwoli mu po odbyciu kary na podjęcie pracy i prowadzenie uczciwego trybu życia.
Powiązane orzeczenia
- V KRN 131/79 1979-06-20Czy pobicie pokrzywdzonych na drodze publicznej, w pobliżu miejsca publicznej zabawy, w porze nocnej, przy istniejącym oświetleniu, przez sprawców, którzy nie potrafią racjonalnie wytłumaczyć swojego zachowania, można uz…
- Rw 86/69 1969-02-20Czy czyn o charakterze chuligańskim może być zakwalifikowany z art. 259 k.k. w związku z art. 24 § 1 k.k. i art. 1 ustawy o zaostrzeniu odpowiedzialności karnej za chuligaństwo, jeśli sprawca działał w stanie nietrzeźwoś…
- Rw 236/74 1974-07-05Czy sąd pierwszej instancji prawidłowo zakwalifikował czyn oskarżonego jako przestępstwo o charakterze chuligańskim, stosując art. 59 § 1 k.k., oraz czy uzasadnienie wyroku spełnia wymogi określone w art. 372 § 1 pkt 2 k…
- I KR 125/72 1972-07-10Czy czyny popełnione przez oskarżonego, polegające na naruszeniu nietykalności cielesnej i znieważeniu, mogą być zakwalifikowane jako czyny o charakterze chuligańskim, jeśli nie miały miejsca publicznie i były związane z…
- Rw 441/71 1971-03-05Czy kierowanie broni palnej w stronę świadka, które nie wzbudziło uzasadnionej obawy jej użycia, może być podstawą do kwalifikacji czynu z art. 166 k.k. i czy czyn popełniony w miejscu publicznym, ale niedostrzegalny dla…
Powołane przepisy
art. 158 § 1art. 59 k.kart. 11 § 1art. 158 § 1 KKart. 384 KPKart. 60 § 1 KKart. 156 § 1 KKart. 59 KKart. 11 § 1 KKart. 168 § 1 KKart. 120 § 14 KKart. 51 KK
Źródło: Sąd Najwyższy, repozytorium https://repozytorium2.sn.pl, pozyskano 29.10.2026. Treść przetworzona przez legal-ai.pl (konwersja tekstu, podział na fragmenty, analiza AI, powiązania z innymi danymi); Sąd Najwyższy nie zatwierdza tych materiałów ani nie ponosi za nie odpowiedzialności.