IV KR 281/72

WyrokIzba Karna1972-12-18

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy nieumyślne spowodowanie katastrofy kolejowej przez dyżurnego blokowego będącego w stanie nietrzeźwości, który nie sprawdził przejazdu pociągu i uruchomił blokadę, można zakwalifikować jako przestępstwo umyślne (zamiar ewentualny)?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że nie można przypisać oskarżonemu sprowadzenia katastrofy kolejowej z winy umyślnej (zamiaru ewentualnego), ponieważ brak było dowodów na to, że godził się on na nastąpienie katastrofy lub bezpośredniego niebezpieczeństwa jej zaistnienia. Nawet rażące naruszenie obowiązków służbowych w stanie nietrzeźwości nie dowodzi takiego zamiaru. Działania oskarżonego, w tym próba zapobieżenia katastrofie, wskazywały na brak zamiaru jej spowodowania, a jego wina ograniczała się do niedbalstwa.
Stan faktyczny
Oskarżony, będąc dyżurnym blokowym w stanie nietrzeźwości (około 1 promila alkoholu we krwi), nie sprawdził, czy pociąg towarowy nr 24193 przejechał przez posterunek. Następnie, niezgodnie z przepisami, uruchomił blokadę liniową i zawiadomił stację o przejeździe pociągu, co doprowadziło do wysłania kolejnego pociągu nr 14983. W konsekwencji doszło do najechania na stojący pociąg, co spowodowało znaczne straty materialne. Oskarżony próbował zapobiec katastrofie, wypisując rozkaz szczególny i biegnąc z nim do maszynisty.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy utrzymał w mocy zaskarżony wyrok i zwolnił oskarżonego od opłat sądowych za drugą instancję oraz kosztów postępowania rewizyjnego, obciążając Skarb Państwa kosztami związanymi z rewizją prokuratora.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: Sędzia SN W. Komorniczak.Sędziowie SN: Z. Nyczaj, J. Pustelnik (spr.).SentencjaSąd Najwyższy w Warszawie - Izba Karna po rozpoznaniu w dniu 18 grudnia 1972 r. sprawy Ryszarda D. oskarżonego z art. 136 § 1 k.k. z powodu rewizji, założonych przez prokuratora i obrońcę oskarżonego od wyroku Sądu Wojewódzkiego w K. z dnia 22 czerwca 1972 r. sygn. (...)1)utrzymuje w mocy zaskarżony wyrok;2)zwalnia - osk. Ryszarda D. od opłaty sądowej za drugą instancję i kosztów postępowania rewizyjnego, a kosztami z tego tytułu związanymi z rewizją prokuratora obciąża Skarb Państwa.Uzasadnienie faktyczneWyrokiem Sądu Wojewódzkiego w K. z dnia 22 czerwca 1972 r. Ryszard D. został skazany z art. 136 § 2 k.k. na 3 lata pozbawienia wolności - z zaliczeniem na poczet tej kary okresu tymczasowego aresztowania od dnia 17 stycznia 1972 r. - za to, że w dniu 17 grudnia 1971 r. w T. pow. radomskiego, nieumyślnie spowodował katastrofę w komunikacji kolejowej przez to, że pełniąc czynności dyżurnego blokowego posterunku odstępowego, wprowadził się w stan opilstwa i mimo że zapowiadany uprzednio pociąg towarowy nr 24193 nie przejechał przez ten posterunek, czego nie sprawdził optycznie, uruchomił blokadę liniową elektromechaniczną, przy pomocy której - jak również telefonicznie - zawiadomił stację R. o przejeździe tegoż pociągu, co doprowadziło do wysłania przez tę stację następnego pociągu towarowego nr 14983 i w konsekwencji najechania przez elektrowóz pociągu nr 14983 na tył stojącego pod zamkniętym semaforem pociągu nr 14193, co spowodowało uszkodzenie taboru i trakcji na ogólną kwotę 1.033.532 zł - na szkodę Dyrekcji Okręgowej Kolei Państwowych w Lublinie.Od tego wyroku wnieśli rewizje prokurator i obrońca oskarżonego.I. Rewizja prokuratora, wnosząc o zmianę wyroku, uznanie oskarżonego za winnego zbrodni z art. 136 § 1 k.k. i wymierzenie mu na podstawie tego przepisu stosownej kary,zarzuca"błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku polegający na uznaniu, że oskarżony będący w stanie nietrzeźwości należycie nie sprawdził, czy pociąg towarowy nr 24193 przejechał przez jego posterunek i samowolnie poprzez uderzenie pięścią, niezgodnie z przepisami zwolnił zastawkę zabezpieczającą, a w szczególności nie zawiadomił telefonicznie innych posterunków przelotowych o zatrzymaniu tegoż pociągu - nie przewidywał, iż działaniem swoim może doprowadzić do katastrofy i na nią gdyby zaistniała godził się, jakkolwiek z ustalonych przez Sąd okoliczności wynika bezspornie, iż oskarżony możliwość taką przewidywał i na nią się godził".II. Rewizja obrońcy osk. Ryszarda D., wnosząc o zmianę wyroku przez złagodzenie wymierzonej kary,zarzucawymierzenie oskarżonemu z naruszeniem art. 50 § 2 k.k. kary niewspółmiernie surowej w stosunku do winy oskarżonego, na skutek nieuwzględnienia jego właściwości i stosunków osobistych, które powodują, że nie powinien on był być dopuszczony do wykonywania obowiązków dyżurnego blokowego.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:I. Co do rewizji prokuratora:Rewizja nie jest zasadna. Podniesiony w rewizji zarzut został zredagowany w sposób niezrozumiały. Rozważenie całości rewizji pozwala domniemywać, iż chodzi o to, że oskarżony pełniąc służbę w stanie nietrzeźwym, nie sprawdziwszy, czy pociąg towarowy nr 24193 przejechał przez jego posterunek, samowolnie - poprzez uderzenie pięścią i niezgodnie z przepisami - zwalniając zastawkę zabezpieczającą, przewidywał możliwość katastrofy i na jej nastąpienie godził się, skoro nie zawiadomił poprzedzających posterunków przelotowych o konieczności zatrzymania wysłanego następnie pociągu towarowego nr 14983. Rewizja podnosi, że oskarżony "nie mógł mieć pewności czy pociąg przejechał i tym samym musiał się liczyć z możliwością najechania wysłanego później pociągu z pociągiem nr 24193", a "interpretując całość działania (zachowania się) oskarżonego należy dojść do wniosku, że D. musiał się liczyć z zaistnieniem katastrofy i na to się godził".Wniosek rewizji o przypisanie osk. D. sprowadzenia katastrofy kolejowej z winy umyślnej - w postaci zamiaru ewentualnego - nie jest słuszny. Brak bowiem w sprawie dowodów pozwalających na wysnucie niewątpliwego i nieodpartego wniosku, że osk. D. godził się na nastąpienie katastrofy, a nawet na zaistnienie bezpośredniego niebezpieczeństwa takiego zdarzenia.Prawidłowo ustalił Sąd Wojewódzki, że osk. D. pełnił służbę w stanie nietrzeźwym i w rażący sposób naruszył obowiązki dyżurnego blokowego. Jak wynika bowiem z protokołu pobrania krwi (...) i wyniku badania tej krwi (...), pobrana do badania w dniu 18 XII 1971 r. o godz. 1.00 krew oskarżonego wykazała stężenie alkoholu wynoszące 0,80 ‰. Czyn oskarżonego został popełniony dnia 17 XII 1971 r. przed godziną 23.25 (...), około godz. 22.39 (...). Uwzględniając więc okres około 2 godzin, jaki upłynął od chwili czynu do pobrania krwi, można przyjąć, że w chwili czynu stężenie alkoholu w krwi o skarżonego wynosiło około 1 ‰. Takie stężenie nie może być uznane za przesłankę do przyjęcia wysokiego stopnia nietrzeźwości oskarżonego, który by pozwalał - w myśl Wytycznych Wymiaru Sprawiedliwości i Praktyki Sądowej w Sprawach Przestępstw Drogowych (VI KO 54/61 - OSNKiW zeszyt 10 za rok 1963 poz. 179 - rozdział II) aktualnych w tym zakresie również pod rządem obecnie obowiązujących przepisów - na wysnucie wniosku, że po stronie sprawcy zachodzi umyślność co do sprowadzenia niebezpieczeństwa katastrofy, a jeszcze w mniejszym stopniu, co do samej katastrofy.Samo zaś rażące nawet naruszenie obowiązków służbowych nie może dowodzić, że sprawca godził się na niebezpieczeństwo katastrofy lub na katastrofę.Pomija zaś rewizja, a słusznie miał to na uwadze Sąd Wojewódzki, że osk. D. po zorientowaniu się, iż pociąg nr 24193 nie przejechał i stoi pod zamkniętym semaforem, chcąc zapobiec katastrofie - jakkolwiek może w nie najbardziej skuteczny sposób, bo telefoniczne wezwanie poprzednich posterunków blokowych o zatrzymanie pociągu nr 14983 mogło być skuteczniejsze - wypisał rozkaz szczególny i pobiegł z nim do maszynisty stojącego pod semaforem pociągu, by ten przejechał zamknięty semafor, co pozwoliło by na uniknięcie katastrofy. Takie postępowanie oskarżonego zdecydowanie wskazuje, że nie godził się na nastąpienie katastrofy, samo zaś sformułowanie rewizji, że "musiał się liczyć z zaistnieniem katastrofy i na to się godził" nie może zastąpić dowodów ani podważyć wyżej omówionych wniosków.Co do możliwości zakwalifikowania czynu oskarżonego z art. 137 § 1 k.k. - obok art. 136 § 2 k.k. (w ramach kumulatywnej kwalifikacji) - należy jeszcze zauważyć, że brak przesłanek, które by pozwoliły przyjąć, iż osk. D. godził się nawet na sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy. Uruchamiając w niedozwolony sposób blokadę liniową elektromechaniczną i zawiadamiając stację R. o przejeździe pociągu nr 24193, oskarżony był przekonany - jakkolwiek bezpodstawnie, bo tego nie sprawdził - że pociąg ten przejechał. Przekonanie takie mogło zrodzić się u niego stąd, że minął już czas dostateczny dla przejazdu tego pociągu, co nie nastąpiło, gdyż nie był to szybki pociąg elektryczny, a wolno jadący z lokomotywą parową. Wina więc oskarżonego i w tym zakresie sprowadza się do niedbalstwa w sprawdzeniu, czy pociąg rzeczywiście minął jego posterunek, bezpodstawnego przypuszczenia, że to nastąpiło i lekkomyślnego uruchomienia blokady liniowej.II. Co do rewizji obrońcy osk. Ryszarda D.:Rewizja nie jest zasadna.Wymierzonej oskarżonemu kary trzech lat pozbawienia wolności w żaden sposób nie można uznać za surową i to w tym stopniu rażącym tak w świetle okoliczności popełnionego przestępstwa, jak i odnoszących się do osoby oskarżonego. Wprawdzie w sprawozdaniu z dochodzenia po katastrofie - przeprowadzonego przez organa PKP - mówi się, że "Pierwotną przyczyną wypadku było dopuszczanie do pełnienia służby i tolerowanie na stanowisku związanym z kierowaniem ruchem pociągów dyżurnego, blokowego wysoce niezdyscyplinowanego o skłonnościach do alkoholu i w czasie zawieszania kary nałożonej prawomocnym wyrokiem Sądu Powiatowego w R." ((...) akt dochodzenia służbowego), to jednak nie można pomijać, że zarówno niezdyscyplinowanie oskarżonego, jak i skłonności do alkoholu nie wypływają z nieprawidłowej jego struktury psychicznej, lecz są zawinione wyłącznie przez niego. Oskarżony był pięć razy karany dyscyplinarnie w okresie od 1968 r. do 1970 r. (...), był karany w 1971 r. wyrokiem Sądu Powiatowego w R. z art. 147 § 1 k.k. karą ograniczenia wolności (...), a mimo to nie zmienił swego postępowania, nadal nadużywał alkoholu i niesumiennie podchodził do swoich obowiązków. Takiego postępowania u normalnego człowieka nie można tłumaczyć słabością charakteru - jak uważa rewizja - lecz rażąco niedbałym i lekkomyślnym podejściem do przyjętych na siebie obowiązków. Jeśli przy tym uwzględnić bardzo wysokie straty materialne, jakie wynikły na skutek katastrofy, to mimo ciężkiej sytuacji materialnej i rodzinnej oskarżonego (na utrzymaniu 6 dzieci w wieku od kilku miesięcy do 10 lat), nie można znaleźć podstawy do łagodzenia wymierzonej mu kary. Mając na uwadze omówioną sytuację rodzinną oskarżonego oraz że katastrofa nie pociągnęła żadnych ofiar w ludziach, Sąd Najwyższy nie znalazł również podstawy do zaostrzenia wymierzonej oskarżonemu kary. Kara ta bowiem, jakkolwiek łagodna, zbliżona jednak do średniej ustawowego zagrożenia, nie może być uznana za łagodną w stopniu rażącym, co dopiero mogłoby spowodować jej zaostrzenie. Uwzględniając wyjątkowo trudną sytuację materialną oskarżonego i jego rodziny, Sąd Najwyższy zwolnił go od opłat i kosztów w postępowaniu rewizyjnym.Z tych przyczyn na podstawie art. 386 § 1 i art. 556 k.p.k. oraz art. 4 dekr. o o.s.k. orzeczono jak na wstępie.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 136 § 1 KKart. 136 § 2 KKart. 50 § 2 KKart. 137 § 1 KKart. 147 § 1 KKart. 386 § 1art. 556 KPKart. 4§ 1§ 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 18.07.2026.