IV KR 82/71
WyrokIzba Karna1971-05-08
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy działanie sprawcy pod wpływem silnego wzburzenia, z użyciem noża, w celu pozbawienia życia, ale z zadaniem obrażeń niezagrażających życiu, może być kwalifikowane jako usiłowanie zabójstwa (art. 11 § 1 w zw. z art. 148 § 2 k.k.), nawet jeśli działał w zamiarze ewentualnym?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że usiłowanie popełnienia przestępstwa może być popełnione również w zamiarze ewentualnym. W przypadku usiłowania zabójstwa, nawet jeśli sprawca działa pod wpływem silnego wzburzenia i zadaje rany, które nie są śmiertelne, ale używa niebezpiecznego narzędzia (nóż) i zadaje rany w okolice zagrażające życiu, można przyjąć zamiar ewentualny pozbawienia życia. Okoliczności takie jak "nagłość i gwałtowność wybuchu, gwałtowność i chaotyczność zadawanych ciosów, sposób ich zadawania i ich liczebność" świadczą o działaniu pod wpływem silnego wzburzenia, ale nie wykluczają zamiaru ewentualnego zabójstwa.Stan faktyczny
Stanisław M. został skazany za usiłowanie zabójstwa swojej żony, której zadał rany nożem kuchennym pod wpływem silnego wzburzenia. Oskarżony odwołał się, twierdząc, że nie działał z zamiarem zabójstwa, a jedynie uszkodzenia ciała, i że należało zastosować przepis o błędnym ustaleniu poczytalności. Sąd Najwyższy rozpoznał rewizję oskarżonego, który kwestionował kwalifikację prawną czynu jako usiłowanie zabójstwa oraz zarzucał błąd w ustaleniach faktycznych i ocenie poczytalności. Oskarżony kwestionował również kwalifikację groźby karalnej jako przestępstwa z art. 166 k.k.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy utrzymał w mocy zaskarżony wyrok w części dotyczącej skazania za usiłowanie zabójstwa i groźbę karalną, oddalając rewizję oskarżonego.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia A. Kafarski. Sędziowie: Z. Kubec (sprawozdawca), M. Szczepański.Prokurator Prokuratury Generalnej: C. Marysz.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy Stanisława M., oskarżonego z art. 11 i 148 § 2 k.k. oraz art. 166 k.k., z powodu rewizji założonej przez oskarżonego od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Białymstoku z dnia 2 października 1970 r.wyrok ten utrzymał w mocy w zaskarżonych częściach i zasądził od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa koszty postępowania rewizyjnego oraz 1.400 zł tytułem opłaty sądowej za drugą instancję, a nadto na rzecz Zespołu Adwokackiego nr 16 w W. 1.000 zł za obronę z urzędu w Sądzie Najwyższym (adwokat Barbara K.).Uzasadnienie faktyczneSąd Wojewódzki w Białymstoku wyrokiem z dnia 2 października 1970 r. uznał Stanisława M.:I. za winnego tego, że w dniu 15 marca 1970 r. w S., działając pod wpływem silnego wzburzenia, w zamiarze pozbawienia życia żony Henryki M. zadał jej szereg ran nożem kuchennym w plecy, przedramię lewe i inne części ciała, jednakże zamierzonego celu nie osiągnął, albowiem nóż został mu odebrany przez Jana B., a odniesione przez pokrzywdzoną obrażenia nie były śmiertelne, tj. przestępstwa z art. 11 § 1 w związku z art. 148 § 2 k.k., i za to z mocy powołanych wyżej przepisów skazał go na 4 lata pozbawienia wolności;II. za winnego tego, że w dniu 15 marca 1970 r. w S., przed upływem 5 lat po odbyciu w całości kary pozbawienia wolności za przestępstwo tego samego rodzaju, bez żadnych przyczyn dopuścił się czynnej napaści na funkcjonariuszy MO: Czesława K., Pawła N., Władysława G. i Czesława S., w związku z pełnieniem przez nich obowiązków służbowych, w ten sposób, że kopał ich nogami, a Władysława G. ugryzł w palec, tj. przestępstwa z art. 234 § 1 k.k. w związku z art. 60 § 1 k.k., i za to z mocy powołanych wyżej przepisów skazał go na 1 rok i 6 miesięcy pozbawienia wolności;III. za winnego tego, że w tymże czasie i miejscu, przed upływem pięciu lat po odbyciu w całości kary pozbawienia wolności za przestępstwo tego samego rodzaju, bez żadnych przyczyn i wbrew zasadom porządku prawnego znieważył funkcjonariuszy MO: Czesława K., Pawła N i Władysława G. podczas i w związku z pełnieniem przez nich obowiązków służbowych, używając pod ich adresem słów powszechnie uznanych za obelżywe, i za ten czyn na mocy art. 236 k.k. w związku z art. 60 § 1 k.k. skazał go na 1 rok pozbawienia wolności;IV. uznał za winnego tego, że w dniu 15 marca 1970 r. w K. groził Tadeuszowi R. zabiciem go, a ze względu na jego porywczy charakter i przeszłość wzbudził w nim uzasadnioną obawę spełnienia groźby, i za ten czyn na mocy art. 166 k.k. skazał go na 8 miesięcy pozbawienia wolności.Jako karę łączną Sąd wymierzył karę 5 lat pozbawienia wolności.Tymże wyrokiem oskarżony Stanisław M. z 3 innych zarzutów został uniewinniony.Wyrok ten zaskarżył rewizją oskarżony jedynie w części skazującej go z art. 11 w związku z art. 148 § 2 k.k. (I przestępstwo) i w części skazującej go z art. 166 k.k. (IV przestępstwo).Rewizja - wnosząc o zmianę wyroku w części dotyczącej skazania z art. 11 § 1 k.k. w związku z art. 148 § 2 k.k. przez uniewinnienie oskarżonego lub przyjęcie, że czynem tym dopuścił się jedynie przestępstwa z art. 156 k.k., i przez odpowiednie złagodzenie kary przy zastosowaniu przepisu art. 25 § 2 k.k. oraz o zmianę w części dotyczącej uznania oskarżonego za winnego popełnienia przestępstwa z art. 166 k.k. przez uniewinnienie go od tego zarzutu, a w konsekwencji przez złagodzenie kary łącznej lub uchylenie wyroku w wymienionych częściach i przekazanie w tym zakresie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania - zarzuca:1) błąd w ustaleniach faktycznych przez przyjęcie, że oskarżony działał w zamiarze zabójstwa, choć z materiału dowodowego wynika, iż nie działał on nawet w zamiarze ewentualnym zabójstwa, wobec czego powinien być skazany za przestępstwo określone w art. 156 § 1 k.k.;2) błąd w ocenie poczytalności oskarżonego, wobec którego należało zastosować art. 25 § 2 k.k.;3) nierozważenie zeznań świadków Jana G. i Tadeusza R.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:1. Zarzut błędu w ustaleniach przyjętych za podstawę wyroku skazującego oskarżonego Stanisława M. za usiłowane zabójstwo nie jest słuszny.Okoliczności, które przytacza się w rewizji, a które mają świadczyć o braku nawet ewentualnego zamiaru zabójstwa i wskazywać jedynie na zamiar uszkodzenia ciała, a mianowicie "nagłość i gwałtowność wybuchu, gwałtowność i chaotyczność zadawanych ciosów, sposób ich zadawania i ich liczebność" świadczą jedynie o działaniu pod wpływem silnego wzburzenia, co Sąd Wojewódzki słusznie przyjął i w sposób prawidłowy oraz przekonywający uzasadnił.Ustalenie Sądu Wojewódzkiego, że oskarżony działał co najmniej w zamiarze ewentualnym pozbawienia życia swej żony, jest prawidłowe i żadnych zastrzeżeń nie nasuwa, skoro się zważy, że oskarżony posłużył się nożem kuchennym o 20 cm ostrzu, zadając nim żonie szereg ran w okolicy łopatkowej lewej, lewego boku i lewego przedramienia, które - według opinii biegłego - zagrażały życiu (...).Przy przyjęciu, że oskarżony działał z zamiarem ewentualnym, należy skorygować wyrażony w rewizji błędny pogląd prawny, jakoby z art. 11 § 1 k.k. wynikało, iż usiłowanie wymaga formy zamiaru bezpośredniego. Otóż przepis art. 11 § 1 k.k. posługuje się sformułowaniem "w zamiarze popełnienia czynu zabronionego", a z art. 7 § 1 k.k. wynika, że zamiar może się przejawiać zarówno w postaci zamiaru bezpośredniego (sprawca chce popełnić czyn), jak i w postaci zamiaru ewentualnego (przewidując możliwość jego popełnienia, na to się godzi). Wynika stąd - co w orzecznictwie sądowym ustaliło się już od dawna - że za usiłowanie popełnienia przestępstwa odpowiada również ten, kto działa w zamiarze ewentualnym jego popełnienia.2. Również zarzut co do błędu w ocenie poczytalności oskarżonego jest bezzasadny. Na poparcie tego zarzutu autor rewizji nie przytoczył żadnego argumentu, jest to więc zarzut całkowicie gołosłowny, a biegli psychiatrzy na podstawie obserwacji szpitalnej stwierdzili wprawdzie rozpoczynający się u oskarżonego zespół psychoorganiczny na podstawie przewlekłego alkoholizmu, ale uznali go za człowieka psychicznie zdrowego i znajdującego się w chwili czynu w stanie zwykłego upojenia alkoholowego.3. Nie jest wreszcie słuszny zarzut dotyczący przestępstwa określonego w art. 166 k.k. Jak bowiem wynika z zeznań świadków Jana G. i Tadeusza R., oskarżony groził temu ostatniemu, że się z nim policzy, jak wyjdzie z więzienia, a groźba ta ze względu na osobowość oskarżonego, awanturnika wielokrotnie już karanego, wzbudziła obawę w zagrożonym, iż może być spełniona.W związku z zastrzeżeniem zawartym w pisemnym wniosku Prokuratury Generalnej, że należało przyjąć kwalifikację prawną z art. 235 k.k., a nie z art. 166 k.k., skoro w tym czasie świadek Tadeusz R. jako funkcjonariusz MO konwojował oskarżonego do aresztu i skoro z okoliczności sprawy wynika, iż groźba ze strony oskarżonego wypowiedziana była, aby go zwolniono, należy zauważyć, co następuje:Wprawdzie w wyroku miejsce popełnienia tego przestępstwa nie zostało bliżej sprecyzowane (w dniu 15 marca 1970 r. w K.), a w uzasadnieniu mowa jest o konwojowaniu i pobycie w areszcie, to jednak z zeznań obu wspomnianych wyżej świadków wynika, że groźba była wypowiedziana nie w czasie konwojowania, kiedy to oskarżony dopuścił się czynnej napaści na 5 funkcjonariuszy MO i zniewagi 3 funkcjonariuszy MO, lecz już po przewiezieniu oskarżonego do K. i umieszczeniu go w areszcie w Komendzie Powiatowej MO. W szczególności świadek Jan G., członek ORMO, zeznaje jedynie o wydarzeniu, które miało miejsce w areszcie, a świadek Tadeusz R. zeznał, iż oskarżony w czasie jazdy coś "mamrotał", groził mu zaś dopiero po umieszczeniu go w areszcie. Groźba ta nie miała więc na celu zmuszenia funkcjonariusza MO Tadeusza R. do zwolnienia go z aresztu, z którego - jako zatrzymany za usiłowanie zabójstwa żony - nie mógł być zwolniony i z czego doskonale zdawał sobie sprawę, lecz była zapowiedzią zemsty.4. Co się tyczy wymiaru kary, to ani kara 4 lat pozbawienia wolności z art. 11 § 1 i 148 § 2 k.k., ani kara 8 miesięcy pozbawienia wolności z art. 166 k.k., ani też kara łączna 5 lat, obejmująca inne jeszcze skazania nie zaskarżone przez oskarżonego nie noszą cech rażącej surowości.Należy jedynie zwrócić uwagę na niewłaściwe posługiwanie się w uzasadnieniu wymiaru kary w wyroku argumentem, że "oskarżony targnął się na najwyższe dobro chronione przez prawo", skoro należy to do istoty przestępstwa określonego w art. 148 k.k.5. Poza tym marginesowo należy zauważyć w związku z niezaskarżoną częścią wyroku, że czynna napaść na 5 funkcjonariuszy MO, których oskarżony kopał i gryzł, stanowi pięć, a nie jedno przestępstwo. Ta sama uwaga odnosi się częściowo również i do znieważenia 3 funkcjonariuszy MO.Z tych wszystkich względów należało wyrok w zaskarżonych częściach utrzymać w mocy.
Powiązane orzeczenia
- III KR 64/72 1972-05-17Czy uderzenie nożem w brzuch, które nie spowodowało skutku śmiertelnego, ale zostało zadane ze znaczną siłą i w sposób wskazujący na zamiar pozbawienia życia, może być kwalifikowane jako usiłowanie zabójstwa, a nie jako…
- II KR 186/71 1971-09-29Czy działanie sprawcy pod wpływem silnego wzburzenia wywołanego ucieczką osoby trzeciej może uzasadniać zastosowanie art. 148 § 2 k.k. (zabójstwo w afekcie)?
- V KK 285/15 2015-11-12Czy zachowanie oskarżonego, polegające na zadaniu pokrzywdzonemu szeregu ciosów nożem, można zakwalifikować jako usiłowanie zabójstwa w warunkach silnego wzburzenia usprawiedliwionego okolicznościami (art. 148 § 4 k.k.),…
- I KR 149/71 1971-08-30Czy uderzenie młotkiem w głowę, skutkujące ranami tłuczonymi, pęknięciem czaszki i wstrząśnieniem mózgu, może być kwalifikowane jako usiłowanie zabójstwa z zamiarem ewentualnym, nawet jeśli sprawca twierdzi, że działał w…
- II KR 52/78 1978-04-13Czy oskarżony, który uderzył inną osobę trzonkiem od łopaty w tył głowy, powodując ranę tłuczoną naruszającą czynności narządu ciała na czas nie przekraczający 7 dni, popełnił przestępstwo usiłowania zabójstwa (art. 11 §…
Powołane przepisy
art. 11art. 166 KKart. 11 § 1art. 148 § 2 KKart. 234 § 1 KKart. 60 § 1 KKart. 236 KKart. 11 § 1 KKart. 156 KKart. 25 § 2 KKart. 156 § 1 KKart. 7 § 1 KK
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 15.07.2026.