V K 343/62

WyrokIzba Karna1963-02-28

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy osoba, która włączyła się do bójki w celu jej rozdzielenia i zapobieżenia jej skutkom, używając przy tym siły, popełniła przestępstwo z art. 240 § 2 k.k. (udział w bójce lub pobiciu ze skutkiem śmiertelnym)?
Ratio decidendi
Osoba, która włączyła się do bójki wyłącznie w celu jej rozdzielenia i zapobieżenia jej ciężkim skutkom, nie popełnia przestępstwa z art. 240 § 2 k.k., nawet jeśli użyła przy tym siły, pod warunkiem, że siła ta była użyta jedynie w celu przerwania bijatyki i niedopuszczenia do jej kontynuowania. Takie działanie, podyktowane celem zapobieżenia dalszemu przebiegowi zdarzenia, nie stanowi czynnego udziału w nieprzyjaznym starciu z innym uczestnikiem zwady.
Stan faktyczny
Stanisław R. został oskarżony o udział we wzajemnej bójce, w wyniku której Zygmunt P. zmarł. Sąd Wojewódzki skazał go na 2 lata więzienia. Sąd Najwyższy zmienił wyrok, skazując go na 1 rok i 3 miesiące więzienia. Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego wniósł rewizję nadzwyczajną, zarzucając błędną ocenę zamiaru oskarżonego. Z materiału dowodowego wynikało, że oskarżony działał w obronie współoskarżonego G., którego atakowało trzech innych uczestników bójki, i w celu rozdzielenia bijących się.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił oba wyroki w części skazującej oskarżonego Stanisława R. i uniewinnił go z zarzutu popełnienia przypisanego mu czynu.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia Z. Kapitaniak (sprawozdawca).Sędziowie: T. Majewski, M. Paluch A. Pyszkowski, S. Dąbrowski, W. Ostrowski Z. Nyczaj.Prokurator: F. Przyjemski.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Stanisława R. oskarżonego z art. 240 § 2 k.k., po rozpoznaniu założonej przez Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego rewizji nadzwyczajnej od wyroku Sądu Najwyższego z dnia 29 stycznia 1962 r. zmieniającego - co do kary - w stosunku do oskarżonego Stanisława R. wyrok Sądu Wojewódzkiego w Krakowie z dnia 14 czerwca 1961 r., na podstawie art. 394-396, 400, 383 pkt 3, 388 § 1 k.p.k.uchylił oba powyższe wyroki w części skazującej oskarżonego Stanisława R. i tegoż oskarżanego z zarzutu popełnienia przypisanego mu czynu uniewinnił (...).Sąd Wojewódzki w Krakowie wyrokiem z dnia 14 czerwca 1961 r. skazał między innymi oskarżonego Stanisława R. z mocy art. 240 § 2 k.k. na 2 lata więzienia za to, że wziął on udział we wzajemnej bójce, w wyniku której Zygmunt P., ugodzony trzykrotnie nożem: w okolicę klatki piersiowej po stronie lewej, w okolicę szyi oraz w okolicę prawej łopatki, na skutek wykrwawienia, w krótkim czasie zmarł.Sąd Najwyższy, rozpoznając niniejszą sprawę na skutek rewizji oskarżonych, wyrokiem z dnia 29 stycznia 1962 r. zmienił zaskarżony wyrok co do oskarżonego Stanisława R. w ten sposób, że za przypisany mu czyn skazał go na 1 rok i 3 miesiące więzienia.Od tego wyroku założył rewizję nadzwyczajną Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego.Rewizja zarzuca błędną ocenę okoliczności faktycznych, przyjętych za podstawę wyroku, z powodu uznania przez Sąd Najwyższy, że oskarżony Stanisław R. "wyraźnie przejawił zamiar wzięcia udziału we wzajemnej bójce", skoro w dalszej fazie zajścia przyjął postawę napastnika, zaatakował jednego z uczestników bójki i uderzył go trzykrotnie ręką w twarz, gdy tymczasem z materiału dowodowego sprawy wynika, że oskarżony ten działał w obronie współoskarżonego G. bitego przez pozostałych współoskarżonych oraz Zygmunta P., i wnosi o uchylenie zaskarżonego wyroku w części dotyczącej oskarżonego Stanisława R. i uniewinnienie go na podstawie art. 21 § 1 k.k. z zarzutu popełnienia przypisanego mu przestępstwa z art. 240 § 2 k.k.Uzasadnienie faktyczneSąd Najwyższy wyraził następujący pogląd prawny:Przy przestępstwie z art. 240 k.k. mamy do czynienia z winą tzw. kombinowaną: część istoty czynu, a mianowicie samo wzięcie udziału w bójce lub pobiciu wymaga winy umyślnej, skutek zaś, o którym mowa w tym przepisie, może być objęty tylko winą nieumyślną.Udział w bójce lub pobiciu bierze ten, kto przyłącza się do grona bijących się z zamiarem czynnego udziału w nieprzyjaznym starciu z innym uczestnikiem zwady. Nie bierze natomiast udziału w bójce lub pobiciu ten, kto włącza się do grona bijących się jedynie i wyłącznie w celu przeszkodzenia biciu się i zapobieżenia skutkom zbiorowej niebezpiecznej bijatyki np. przez rozdzielenie bijących się i niedopuszczenie do kontynuowania bijatyki. Takie włączenie się do grona bijących się, podyktowane wspomnianym wyżej celem, nie wyłącza użycia przez włączającego się siły, pod warunkiem jednak, że będzie ona użyta jedynie i wyłącznie do przeszkodzenia bijatyce i w celu niedopuszczenia do jej kontynuowania. Praktycznie biorąc, mając taki cel na względzie, trudno w inny sposób włączyć się skutecznie do bitki, gdyż sama perswazja słowna w okolicznościach zwykłych bójki jest z reguły bezskuteczna. Użycie siły w takim wypadku uzasadnione jest bądź stanem obrony koniecznej (przy pobiciu), bądź stanem wyższej konieczności (przy bójce). Tego rodzaju włączenie się do grona bijących się może być nieraz pożądane i społecznie pożyteczne, jeśli przeciwdziała ono obojętnemu przyglądaniu się (w obawie przed odpowiedzialnością karną z art. 240 k.k.) bijatykom przez solidnych obywateli, którzy rozumną i właściwą interwencją mogą nieraz zapobiec ujemnym skutkom takich bijatyk.Jest oczywiste, że trafna ocena zamiaru włączenia się osoby postronnej do grona bijących się nie jest łatwa.Wprawdzie rzadko się zdarza, żeby włączający się do bójki działał tylko w zamiarze zapobieżenia kontynuowaniu bójki i jej ciężkim skutkom bez zamiaru czynnego udziału w nieprzyjaznym wystąpieniu przeciwko poszczególnym uczestnikom bijatyki, lecz takie włączenie się jest praktycznie możliwe.Trafna ocena rzeczywistego zamiaru osoby włączającej się do bójki wymaga od sądu szczególnie ostrożnej i wnikliwej oceny okoliczności danej sprawy. Jeżeli jednak sąd zdoła bezbłędnie ustalić, że włączenie się do grona bijących się przez osobę postronną nastąpiło jedynie w celu przeszkodzenia kontynuowaniu bijatyki i zapobieżenia jej ciężkim następstwom, to nie może takiej osobie przypisać wzięcia udziału w bójce w rozumieniu art. 240 k.k.W sprawie niniejszej mamy właśnie taką sytuację, że zarówno Sąd Wojewódzki, jak i Sąd Najwyższy stwierdzają w swych wyrokach, że oskarżony Stanisław R. włączył się do grona bijących się P., G., J. i J. w tym właśnie celu, aby bijących się rozdzielić i ratować przed skutkami natarcia oskarżanego G., przeciwko któremu działało trzech pozostałych uczestników bójki. Sąd. Najwyższy stwierdzając, że oskarżony Stanisław R. przystąpił do działania w tym właśnie celu, uznał jednak, że brał on udział w bójce, gdyż użył siły w stosunku do oskarżonego J. Skoro jednak - jak to stwierdził Sąd Wojewódzki - oskarżony Stanisław R. użył siły w stosunku do oskarżonego J. dlatego, że ten kopnął go, nie dopuszczając go do interwencji, to użycie siły przez Stanisława R. w tym celu, aby rozdzielić bijących się, nie może stanowić o tym, że Stanisław R. wziął udział w bójce.Z przytoczonych wyżej względów Sąd Najwyższy w składzie powiększonym orzekł jak w sentencji niniejszego wyroku.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 240 § 2 KKart. 394art. 21 § 1 KKart. 240 KK§ 2§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 19.07.2026.