V KRN 19/74
WyrokIzba Karna1974-01-22
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy kara pozbawienia wolności wymierzona młodocianym sprawcom przestępstwa rozboju, uwzględniająca ich osobowość i potencjał resocjalizacyjny, może być uznana za współmierną, nawet jeśli rewizja nadzwyczajna domaga się jej zaostrzenia do maksymalnego wymiaru?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy oddalił rewizje nadzwyczajne, uznając, że kara 7 lat pozbawienia wolności orzeczona wobec młodocianych sprawców rozboju jest współmierna i spełnia cele wychowawcze oraz zapobiegawcze. Sąd podkreślił, że przy wymiarze kary wobec młodocianych kluczowe jest uwzględnienie ich osobowości, stopnia zdemoralizowania i wpływu środowiska, zgodnie z dyrektywą z art. 51 k.k., a nie wyłącznie surowość czynu. Zbyt surowa kara może przynieść odwrotny skutek wychowawczy.Stan faktyczny
Oskarżeni Eugeniusz Marek M. i Bogdan Mikołaj G. zostali skazani za dokonanie rozboju na mieszkańcach mieszkania naczelnika urzędu pocztowego, w celu zmuszenia ich do wydania kluczy do kasy i zabrania pieniędzy. W trakcie przestępstwa posługiwano się pistoletem pneumatycznym, stosowano przemoc fizyczną i związano ofiary. Sąd Wojewódzki we Wrocławiu skazał ich na 7 lat pozbawienia wolności. Sąd Najwyższy utrzymał ten wyrok w mocy po rozpoznaniu rewizji oskarżonych. Następnie Prokurator Generalny PRL wniósł rewizje nadzwyczajne, domagając się zaostrzenia kary do 15 lat pozbawienia wolności z powodu rażącej łagodności kary.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił rewizje nadzwyczajne wniesione przez Prokuratora Generalnego PRL.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia M. Szczepański, Sędziowie: M. Budzianowski (sprawozdawca), J. Cieślak, dr A. Kafarski, Z. Nyczaj (współsprawozdawca), A. Pyszkowski, K. Wagner.Prokurator Prokuratury Generalnej: R. Wnękowski.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy Eugeniusza Marka M. i Bogdana Mikołaja G., skazanych z art. 210 § 2 i art. 208 k.k. w związku z art. 10 § 2 k.k., z powodu rewizji nadzwyczajnych wniesionych przez Prokuratora Generalnego PRL od wyroku Sądu Wojewódzkiego we Wrocławiu z dnia 9 marca 1973 r. co do obu skazanych oraz od wyroku Sądu Najwyższego z dnia 6 listopada 1973 r. co do Marka Eugeniusza M.oddalił rewizje nadzwyczajne (....).Uzasadnienie faktyczneWyrokiem Sądu Wojewódzkiego we Wrocławiu z dnia 9 marca 1973 r. Bogdan Mikołaj G. i Eugeniusz Marek M. uznani zostali za winnych tego, że w nocy z dnia 23 na dzień 24 listopada 1972 r. w M. po wybiciu szyby w drzwiach wejściowych, otwarciu drzwi i dostaniu się do budynku Urzędu Pocztowo-Telekomunikacyjnego w M. weszli do znajdującego się tam mieszkania naczelnika tego urzędu Emilii R. i w celu zmuszenia jej oraz męża Józefa R. do wydania kluczy do pomieszczeń biurowych oraz kasy Bogdan Mikołaj G. posługiwał się pistoletem pneumatycznym, a Eugeniusz Marek M. uderzył w twarz i w żołądek Józefa R. oraz związał mu nogi i ręce, uciskał krtań Emilii R. oraz związał jej nogi i ręce, a następnie za pomocą znalezionych w fartuchu kluczy włamał się do urzędu, skąd zabrał kwotę 7.779 zł, przy czym obaj oskarżeni w czasie działania żądali od Emilii i Józefa R. wydania kluczy od kasy, po czym zabierając w celu przywłaszczenia gotówkę opuścili mieszkanie, uszkadzając przedtem aparaty telefoniczne, tj. za winnych popełnienia przestępstwa określonego w art. 208 i 210 § 2 k.k., i za to na podstawie art. 210 § 2, art. 36 § 3 i art. 40 § 1 pkt 3 k.k. skazani na 7 lat pozbawienia wolności, 2 000 zł grzywny i na 2 lata pozbawienia praw publicznych każdy.Wyrok ten zaskarżył Eugeniusz Marek M. Sąd Najwyższy po rozpoznaniu rewizji tego oskarżonego wyrok Sądu Wojewódzkiego orzeczeniem z dnia 6 listopada 1973 r. utrzymał w mocy.Od obu wymienionych wyroków w odniesieniu do Eugeniusza Marka M. i od wyroku Sądu Wojewódzkiego we Wrocławiu co do Bogdana Mikołaja G. wniósł co do każdego z osobna rewizję nadzwyczajną na niekorzyść oskarżonych Prokurator Generalny PRL, zarzucając "rażącą niewspółmierność (łagodność) kary pozbawienia wolności (...) w stosunku do znacznego stopnia niebezpieczeństwa przypisanego (...) przestępstwa, wynikającą z niedostatecznego uwzględnienia okoliczności jego popełnienia, zwłaszcza niskich pobudek i sposobu działania (...)", i domagając się w konkluzji zmiany zaskarżonych wyroków przez wymierzenie obu oskarżonym kary po 15 lat pozbawienia wolności.Rewizje nadzwyczajne kwestionują wyrażony w motywach Sądu Wojewódzkiego pogląd, że orzeczona kara (7 lat pozbawienia wolności) jest dostatecznie wysoka, aby jej wykonanie spełniało cele zapobiegawcze oraz wychowawcze, i że spełnia ona cel kary, jakim jest społeczne jej oddziaływanie, dowodząc, iż wbrew temu poglądowi wymierzone oskarżonym kary należy uznać za rażąco łagodne ze względu na "szczególnie wysoki stopień społecznego niebezpieczeństwa czynu", na co wskazuje zespół okoliczności obciążających takich, jak "niskie pobudki oraz zuchwały i bezwzględny sposób działania według poprzednio szczegółowo obmyślanego planu dokonania zaboru mienia społecznego, brutalne zachowanie się wobec pracowników urzędu (nieprzerwane terroryzowanie niebezpiecznym narzędziem w postaci pistoletu pneumatycznego, uciskanie krtani Emilii R., związanie sznurem rąk i nóg tejże Emilii R. oraz Józefa R. i pozostawienie ich w takim stanie po zrealizowaniu zamiaru zagarnięcia pieniędzy z kasy wymienionego urzędu)". Ta niewspółmierność kary - twierdzi się w rewizjach nadzwyczajnych - "jest tym bardziej rażąca, jeżeli ponadto uwzględnić (...) duże nasilenie rozbojów", co podważa pogląd Sądu Wojewódzkiego, że orzeczona kara odpowiada społecznemu oddziaływaniu kary, gdyż "jako kara zbliżona do dolnej granicy ustawowego zagrożenia nie może czynić zadość społecznemu odczuciu sprawiedliwości ze względu na charakter i sposób dokonania zbrodni (...)".Rewizje nadzwyczajne kwestionują dalej powoływanie się przez Sąd Wojewódzki na okoliczności łagodzące (przyznanie się do winy już w czasie pierwszego przesłuchania w śledztwie, co oskarżony Bogdan Mikołaj G. odwołał, dobrą opinię o oskarżonych w miejscu zamieszkania, dotychczasową niekaralność i młodociany wiek), okoliczności te bowiem "nie pozwalają na uznanie kary 7 lat pozbawienia wolności za współmierną" także dlatego, że dotychczasowej niekaralności nie należy podnosić do rangi istotnej okoliczności łagodzącej, skoro w czasie popełnienia przestępstwa Eugeniusz Marek M. miał 19 lat, a Bogdan Mikołaj G. 20 lat, a "ani rodzaj zbrodni, ani pobudki i sposób działania nie wskazują na to, aby dokonanie (...) zbrodni rozboju było następstwem braku doświadczenia życiowego, związanego z (...) młodocianym wiekiem".Za nietrafne uważają rewizje nadzwyczajne powoływanie się Sądu Wojewódzkiego na przepis art. 51 k.k. dla uzasadnienia orzeczonej kary pozbawienia wolności, gdyż przepis ten nie zwalnia sądu orzekającego od obowiązku należytego uwzględnienia okoliczności w wysokim stopniu wpływających na zaostrzenie kary takich, jak znaczne społeczne niebezpieczeństwo czynu, niskie pobudki i sposób działania sprawcy, a w konsekwencji od obowiązku wyważenia okoliczności obciążających i łagodzących. Zbyt duże znaczenie - zdaniem Prokuratora Generalnego - przydał Sąd Wojewódzki stwierdzonemu przez psychiatrów niedostatecznemu wykształceniu sfery wyższych uczuć u oskarżonego Eugeniusza Marka M., niesłusznie wreszcie potraktował jako istotną okoliczność łagodzącą brak efektywnej szkody, skoro tylko dzięki natychmiastowemu ujęciu oskarżonych odebrano im część zrabowanych pieniędzy (4.577 zł), a resztę wyrównali rodzice oskarżonych. Konkludując Prokurator Generalny uważa, że tylko "znacznie surowsza kara pozbawienia wolności w wysokości 15 lat może stanowić karę współmierną w stosunku do wysokiego stopnia społecznego niebezpieczeństwa czynu przypisanego oskarżonym (...) i że tylko taka kara może spełnić funkcję wychowawczą oraz osiagnąć cel, jakim jest jej społeczne oddziaływanie".Sąd Najwyższy w składzie powiększonym nie podzielił ani zarzutów obu rewizji nadzwyczajnych, ani też wyrażonego w nich poglądu, jakoby jedynie kara 15 lat pozbawienia wolności była karą współmierną do stopnia społecznego niebezpieczeństwa czynu przypisanego oskarżonym i mogła spełnić w stosunku do obu młodocianych sprawców funkcję wychowawczą oraz osiągnąć swój cel w zakresie społecznego oddziaływania.Domagając się orzeczenia kary pozbawienia wolności o najwyższym przewidzianym przez ustawę wymiarze, rewizje nadzwyczajne zdają się nie dostrzegać znaczenia dyrektywy przewidzianej w art. 51 k.k i stosowanej przy orzekaniu kary wobec sprawcy młodocianego.Niewątpliwie przepis ten nie zwalnia sądu od obowiązku należytego uwzględnienia okoliczności zarówno łagodzących, jak i obciążających, nakazuje jednak mieć na względzie przede wszystkim osobowość sprawcy oraz wymierzać taką karę, która pozwoli skazanego wychować, nauczyć zawodu i wdrożyć do przestrzegania porządku prawnego.Podstawę dyrektywy przewidzianej w art. 51 k.k. stanowi to, że młodociany - to na ogół człowiek o nie w pełni ukształtowanej osobowości, niewielkim zazwyczaj zasobie doświadczenia życiowego, podatny często na ujemne wpływy, co uzasadnia potrzebę stosowania innych niż w stosunku do dorosłego ocen.Dlatego też orzeczenie wobec młodocianego prawidłowej co do rodzaju oraz rozmiarów kary wymagać będzie zawsze - poza oceną rodzaju i wagi popełnionego przestępstwa - szczególnie wnikliwej oceny osobowości młodocianego, ustalenia stopnia jego zdemoralizowania, wpływu, jaki wywierało na niego środowisko, trybu jego życia przed i po popełnieniu przestępstwa oraz tych czynników, które wpłynęły na jego popełnienie. Nie tracąc z pola widzenia wagi przypisanego przestępstwa i stopnia jego społecznego niebezpieczeństwa, trzeba pamiętać, że zarówno zbyt łagodna, jak i zbyt surowa kara wymierzona młodocianemu przestępcy celu w zakresie jego wychowania nie spełni, a wprost przeciwnie może spowodować odwrotny skutek. W świetle powyższego nie można przy ocenie winy obu oskarżonych eksponować - jak to czynią obie rewizje nadzwyczajne - wyłącznie okoliczności dotyczących czynu przestępnego, sposobu jego popełnienia oraz skutków tegoż z pominięciem tego wszystkiego, co odnosi się do sprawców i co pozwala określić ich osobowość.Prawdą jest, że obaj oskarżeni działali według z góry obmyślanego planu, że zaboru pieniędzy dokonali terroryzując Emilię i Józefa R. pistoletem pneumatycznym, bijąc Józefa R. i uciskając krtań Emilii R., wiążąc im ręce oraz nogi sznurem, pozostawiając ich następnie w takim stanie i uszkadzając przed opuszczeniem mieszkania aparaty telefoniczne. Ale prawdą również jest i to - a tego już obie rewizje nadzwyczajne nie dostrzegają - że mimo stosowanego przymusu fizycznego Emilia R. nie oddała oskarżonym kluczy do kasy (oskarżony Eugeniusz Marek M. znalazł je dopiero w fartuchu), odmówiła też zejścia do pomieszczeń biurowych, gdy tenże oskarżony nie mógł sobie poradzić z otwarciem kasy, oraz zataiła fakt znajdowania się jeszcze jednego telefonu i że po opuszczeniu budynku przez oskarżonych Emilia i Józef R. uwolnili się niezwłocznie z więzów. Nie świadczy to ani o zbyt daleko posuniętej brutalności, ani tym bardziej bezwzględności w działaniu oskarżonych - jak to twierdzą rewizje nadzwyczajne - a raczej ich nieudolności, co rzecz jasna samo przez się okoliczności łagodzącej nie stanowi, wskazuje jednak na to, że oskarżeni nie są osobami w takim stopniu zdemoralizowanymi, by należało ich karać z całą bezwzględnością prawa, a do tego sprowadzają się wnioski obu rewizji.Potwierdzeniem tego jest zachowanie się obu oskarżonych przed i po popełnieniu przestępstwa, ich dobre opinie w miejscu zamieszkania, dotychczasowa niekaralność, wymowy której - wbrew poglądowi wyrażonemu w rewizjach nadzwyczajnych - nie pomniejsza fakt, że obaj oskarżeni - to ludzie młodzi, mający w chwili czynu zaledwie 19 (oskarżony Eugeniusz Marek M.) czy 20 (oskarżony Bogdan Mikołaj G.) lat.Zespół okoliczności dotyczących obu oskarżonych pozwala na taką ich osobowości ocenę, która nie może być obojętna przy ocenie czynu przypisanego, stopnia jego społecznego niebezpieczeństwa, jak też przy doborze właściwej kary i która stosownie do dyrektywy zawartej w art. 51 k.k. przede wszystkim powinna mieć charakter wychowawczy, a nie wyłącznie represyjny. I taki właśnie charakter ma kara orzeczona przez Sąd Wojewódzki.
Powiązane orzeczenia
- III KR 214/72 1973-01-03Czy kara pozbawienia wolności orzeczona wobec młodocianego sprawcy, zbliżona do dolnej granicy ustawowego zagrożenia, może być uznana za rażąco niewspółmiernie łagodną, jeśli uwzględniono okoliczności łagodzące i cele wy…
- I KR 40/84 1984-03-15Czy wymierzona młodocianemu sprawcy kara pozbawienia wolności, uwzględniająca jego zdemoralizowanie, wcześniejszą karalność i nieskuteczność łagodniejszych środków, może być uznana za nieuchronną i wychowawczą w rozumien…
- I KR 51/81 1981-04-23Czy nadzwyczajne złagodzenie kary dla młodocianych sprawców, którzy naprawili szkodę, jest uzasadnione, nawet jeśli popełnili przestępstwo w dobrych warunkach materialnych i przeznaczyli część pieniędzy na rozrywki?
- I KR 171/89 1989-11-29Czy młody wiek oskarżonych, ich niekaralność, dobra opinia z miejsca pracy oraz pozostawanie pod wpływem dominującego współoskarżonego uzasadniają nadzwyczajne złagodzenie kary pozbawienia wolności orzeczonej za przestęp…
- II KR 254/73 1973-12-14Czy kara pozbawienia wolności wymierzona oskarżonym, którzy w chwili czynu mieli mniej niż 18 lat, była rażąco niewspółmiernie surowa, uwzględniając ich wiek, stan psychiczny, brak wcześniejszej karalności oraz rolę w po…
Powołane przepisy
art. 210 § 2art. 208 KKart. 10 § 2 KKart. 208art. 36 § 3art. 40 § 1 pkt 3 KKart. 51 KKart. 51 k.k§ 2§ 3§ 1 pkt 3
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 15.07.2026.