V KRN 55/70

WyrokIzba Karna1970-03-24

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy stan nietrzeźwości kierującego pojazdem mechanicznym, który spowodował wypadek drogowy, sam w sobie przesądza o sprowadzeniu niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że stan nietrzeźwości kierującego pojazdem nie przesądza automatycznie o sprowadzeniu niebezpieczeństwa katastrofy. Niebezpieczeństwo to musi być aktualne i konkretne, a nie abstrakcyjne, i charakteryzować się powszechnością zagrożenia dla życia, zdrowia lub mienia. W analizowanej sprawie brakowało wystarczających danych do przyjęcia sprowadzenia niebezpieczeństwa katastrofy, w szczególności nie ustalono prędkości jazdy oskarżonego ani natężenia ruchu.
Stan faktyczny
Eugeniusz M. został skazany za nieumyślne sprowadzenie niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym, ponieważ w stanie nietrzeźwości najechał na skręcającego rowerzystę, powodując obrażenia u pokrzywdzonego. Sąd pierwszej instancji i sąd drugiej instancji utrzymały wyrok w mocy. Rewizja nadzwyczajna podniosła zarzut obrazy przepisów postępowania przez nieustalenie istotnych okoliczności sprawy.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżone wyroki i przekazał sprawę Sądowi Powiatowemu w Bielsku Podlaskim do ponownego rozpoznania.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia J. Szamrej. Sędziowie: I. Kazimierczak (sprawozdawca), K. Wagner.Prokurator Prokuratury Generalnej: M. Rzeszewicz.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 24 marca 1970 r. na posiedzeniu sprawy Eugeniusza M., oskarżonego z art. 30 ustawy z dnia 10 grudnia 1959 r. (Dz. U. Nr 69, poz. 434), z powodu rewizji nadzwyczajnej wniesionej przez Ministra Sprawiedliwości na korzyść oskarżonego od wyroku Sądu Powiatowego w Bielsku Podlaskim z dnia 30 października 1969 r. i utrzymującego go w mocy wyroku Sądu Wojewódzkiego w Białymstoku z dnia 13 grudnia 1969 r.uchylił oba zaskarżone wyroki i sprawę przekazał Sądowi Powiatowemu w Bielsku Podlaskim do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktyczneSąd Powiatowy w Bielsku Podlaskim wyrokiem z dnia 30 października 1969 r. skazał Eugeniusza M. z mocy art. 30 i 31 § 1 ustawy z dnia 10 grudnia 1959 r. o zwalczaniu alkoholizmu (Dz. U. Nr 69, poz. 434) na 10 miesięcy więzienia i na utratę prawa prowadzenia pojazdów mechanicznych na okres 3 lat za to, że 11 sierpnia 1969 r. w H., będąc w stanie nietrzeźwym, nieumyślnie sprowadził niebezpieczeństwo katastrofy w komunikacji lądowej w ten sposób, że prowadząc motocykl marki SHL, najechał na skręcającego w lewą stronę rowerzystę Jana A. Sąd Wojewódzki w Białymstoku wyrokiem z dnia 13 grudnia 1969 r. wyrok Sądu Powiatowego utrzymał w mocy. Rewizja nadzwyczajna Ministra Sprawiedliwości założona na korzyść oskarżonego Eugeniusza M. na podstawie art. 376 § 1, 386 § 2 i 387 pkt 2 w związku z art. 462 k.p.k. zaskarża oba powyższe wyroki, zarzucając im obrazę przepisów postępowania, która mogła mieć wpływ na treść orzeczenia, przez nieustalenie i nierozważenie okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, i w konkluzji wnosi o uchylenie zaskarżonych wyroków oraz o przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Powiatowemu w Bielsku Podlaskim.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje.Rewizja nadzwyczajna jest zasadna. Wynika to z następujących przesłanek:Z materiału sprawy wynika, że oskarżony Eugeniusz M. w dacie i miejscu ustalonym w wyroku, około godz. 12, prowadząc w stanie nietrzeźwym motocykl, najechał na skręcającego w lewo do bramy Spółdzielni Inwalidów "P." rowerzystę Jana A. Na skutek zderzenia obydwa pojazdy przewróciły się po lewej stronie jezdni i pokrzywdzony Jan A. doznał obrażeń ciała. Brak jednak w aktach zaświadczeń lekarskich i opinii co do rodzaju odniesionych przez pokrzywdzonego obrażeń.Z materiału sprawy wynikają dwie wersje przebiegu i przyczyny wypadku. Mianowicie według wersji oskarżonego i jego pasażera, świadka Zygmunta S., rowerzysta, jadąc prawą stroną jezdni, raptownie dał znak ręką, i niezwłocznie skręcił, wskutek czego zajechał drogę motocykliście w trakcie, kiedy rozpoczął on wyprzedzanie rowerzysty, jadącego początkowo w tym samym kierunku. Natomiast według wersji podanej przez świadka Jana A. i Aleksego S. pokrzywdzony, jadąc wolno na rowerze, zawczasu sygnalizował zamiar wykonania skrętu, zbliżając się jednocześnie ku środkowi jezdni.Sąd Powiatowy, przypisując winę oskarżonemu, ustalił, że pokrzywdzony, jako człowiek starszy, nie mógł jechać szybko i skręcić znienacka w lewo, zajeżdżając drogę motocykliście, oraz że oskarżony mógł go wyprzedzić z prawej strony (§ 23 pkt 2 rozporządzenia Ministrów Komunikacji i Spraw Wewnętrznych z dnia 20 lipca 1968 r. - Dz. U. Nr 27, poz. 183). Przyjmując tę wersję, Sąd nie rozważył całokształtu okoliczności sprawy, a w szczególności umiejscowienia śladu hamowania motocykla na szkicu, jak również pominął tę część zeznań świadka Jana A., w której ten ostatni podał, że po zasygnalizowaniu ręką, nie oglądając się, skręcił (§ 27 pkt 1 i 2 cytowanego rozporządzenia z dnia 20 lipca 1968 r.).Sąd nie rozważył także sprzeczności w zeznaniach świadków Jana A. i Aleksandra S. co do długości odcinka, na którym pokrzywdzony miał sygnalizować ręką zamiar skrętu. Pokrzywdzony określił ten odcinek na około 30-40 metrów, a świadek Aleksy S. na około 5-10 metrów. W związku z tym Sąd Powiatowy przyjął, że pokrzywdzony sygnalizował na przestrzeni co najmniej 5 metrów, a Sąd Wojewódzki, że na odcinku około 10 metrów.Sąd przy ocenie zachowania się oskarżonego i pokrzywdzonego na jezdni oraz przy ocenie związku tego zachowania się z wypadkiem nie skorzystał z pomocy biegłego, chociaż rozstrzygnięcie wymaga wiadomości specjalnych.Następnie Sąd Powiatowy przyjął, że oskarżony sprowadził niebezpieczeństwo katastrofy, motywując to stanem jego nietrzeźwości. Jednakże stan nietrzeźwości prowadzącego pojazd nie przesądza jeszcze o sprowadzeniu przez niego niebezpieczeństwa katastrofy.Zgodnie z wytycznymi Sądu Najwyższego z dnia 22 czerwca 1963 r. w sprawach przestępstw drogowych (OSNKW z 1963 r., poz. 179) niebezpieczeństwo to nie może być abstrakcyjne, lecz aktualnie istniejące i konkretne, a poza tym cechuje to niebezpieczeństwo powszechność zagrożenia dla życia, zdrowia lub mienia.Z motywów do projektu obowiązującego kodeksu karnego wynika, że "niebezpieczeństwo jest powszechne, gdy rzeczywiście zagraża większej liczbie ludzi lub przedmiotów majątkowych albo gdy zagraża bliżej nie oznaczonej liczbie osób lub mieniu, które mogą się znaleźć w zasięgu niebezpieczeństwa".W niniejszej sprawie wynikł stan zagrożenia dla pasażerów obydwu pojazdów i motocykl uległ uszkodzeniu. Nie zebrano jednak dostatecznych danych do przyjęcia sprowadzenia niebezpieczeństwa katastrofy. W szczególności Sąd nie ustalił, w jaki sposób i z jaką szybkością oskarżony jechał przed wypadkiem po ulicach H., a następnie jaki był wówczas ruch pieszych i pojazdów na jezdni.W opisanej sytuacji Sąd dopuścił się obrazy przepisów art. 8, 111, 320 i 339 § 1 d.k.p.k. (art. 3 § 1, 85, 176 § 1, 357 i 372 § 1 k.p.k.), nie wyczerpał bowiem istotnych dowodów i nie poczynił niezbędnych ustaleń, co mogło mieć wpływ na treść orzeczenia w zakresie postaci przestępstwa, kwalifikacji prawnej czynu, a w konsekwencji - kary. Z powyższych względów oba zaskarżone wyroki należało uchylić i sprawę przekazać Sądowi Powiatowemu w Bielsku Podlaskim do ponownego rozpoznania, wolnego od wykazanych wyżej błędów w postępowaniu.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 30art. 376 § 1art. 462 KPKart. 8art. 3 § 1§ 1§ 2§ 23 pkt 2§ 27 pkt 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 16.07.2026.