V KRN 668/68

WyrokIzba Karna1969-10-01

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy osoba udzielająca pomocy sprawcy przestępstwa w uniknięciu odpowiedzialności karnej, zacierając ślady przestępstwa, korzysta z bezkarności na podstawie art. 148 § 2 k.k., nawet jeśli obawa przed odpowiedzialnością karną dotyczy innego przestępstwa niż to, którego ślady są zacierane?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że przepis art. 148 § 2 k.k. przewiduje bezkarność dla osoby udzielającej pomocy sprawcy przestępstwa w uniknięciu odpowiedzialności karnej, nawet jeśli obawa przed odpowiedzialnością karną dotyczy innego czynu niż przestępstwo, którego ślady są zacierane. Kluczowe jest, aby obawa była uzasadniona i istniał związek między czynem pomocnika a czynem sprawcy, który mógłby doprowadzić do ujawnienia przestępstwa popełnionego przez pomocnika.
Stan faktyczny
Czterech oskarżonych dokonało kradzieży płyty nagrobkowej. W drodze powrotnej jeden z nich, kierując samochodem, spowodował wypadek śmiertelny. Pozostali oskarżeni, obawiając się ujawnienia kradzieży płyty, zatarli ślady wypadku, przenosząc zwłoki i motocykl do rowu. Sąd pierwszej instancji skazał ich m.in. za kradzież, ale uwolnił od odpowiedzialności za zacieranie śladów wypadku na podstawie art. 148 § 2 k.k. Sąd drugiej instancji utrzymał to uniewinnienie w mocy. Prokurator Generalny wniósł rewizję nadzwyczajną, zarzucając błędną interpretację art. 148 § 2 k.k.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy pozostawił rewizję nadzwyczajną Prokuratora Generalnego bez uwzględnienia, uznając ją za niezasadną.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia. A. Kafarski.Sędziowie: F. Karolus (sprawozdawca), I. Kazimierczak.Prokurator Prokuratury Generalnej: J. Rother.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Emila K., Dionizego S., Wincentego Ł. i Jana D., oskarżonych z art. 148 § 1 k.k., po rozpoznaniu rewizji nadzwyczajnej założonej przez Prokuratora Generalnego PRL od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Szczecinie jako rewizyjnego z dnia 14 czerwca 1968 r., na podstawie art. 394-396, 400 § 1 k.p.k.rewizję nadzwyczajną pozostawił bez uwzględnienia (...).Uzasadnienie faktyczneWyrokiem Sądu Powiatowego w Pyrzycach z dnia 16 stycznia 1968 r. zostali skazani:1) Emil K. - na 2 lata i 6 miesięcy więzienia, 5.000 zł grzywny oraz utratę praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na okres 3 lat,2) Dionizy S. - na 2 lata i 6 miesięcy więzienia, 5.000 zł grzywny oraz utratę praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na okres 3 lat,3) Wincenty Ł. - na 2 lata więzienia i 5.000 zł grzywny oraz utratę praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na okres 3 lat,4) Jan D. - na 1 rok i 6 miesięcy więzienia, 5.000 zł grzywny oraz utratę praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na okres 3 latza to, że dnia 12 grudnia 1965 r. w B., działając wspólnie - przy czym Emil K. już po skazaniu go wyrokiem Sądu Powiatowego w Szczecinie z dnia 12 czerwca 1964 r. za zagarnięcie mienia społecznego w ciągu pięciu lat, a Dionizy S. po odbyciu kary 1 roku więzienia na podstawie wyroku Sądu Powiatowego w Międzyrzeczu z dnia 22 marca 1962 r. za zagarnięcie mienia społecznego w ciągu pięciu lat - dokonali kradzieży z miejscowego cmentarza komunalnego jednej płyty nagrobkowej wartości około 18.000 zł na szkodę Zakładu Gospodarki Komunalnej.Emil K. skazany został nadto na 3 lata więzienia za to, że dnia 13 grudnia 1965 r. na szosie w D. nieumyślnie spowodował śmierć Eugeniusza D. przez to, iż kierując samochodem ciężarowym marki "Star 25 L", przystąpił wbrew przepisom o bezpieczeństwie na drogach publicznych do wyprzedzenia wymienionego Eugeniusza D., jadącego na motocyklu marki "WFM", na skrzyżowaniu dróg, w wyniku czego najechał na motocykl w momencie, kiedy Eugeniusz D. skręcił w lewo na drogę prowadzącą do D., w następstwie czego kierowca motocykla doznał wieloodłamowego złamania kości czaszki z krwotokiem śródczaszkowym i uszkodzenia mózgu, co spowodowało jego natychmiastową śmierć.Jako karę łączną Sąd wymierzył Emilowi K. 4 lata więzienia i 5.000 zł grzywny oraz utratę praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na okres 3 lat.Tymże wyrokiem Sąd Powiatowy uznał Dionizego S., Wincentego Ł. i Jana D. za winnych tego, że dnia 13 grudnia 1965 r. na szosie w D., działając wspólnie, utrudniali postępowanie karne przez to, że po nieumyślnym spowodowaniu śmierci Eugeniusza D. przez Emila K. pomogli przenieść zwłoki w inne miejsce oraz ściągnęli motocykl marki "WFM" z jezdni do rowu, pomagając w ten sposób sprawcy zatrzeć ślady przestępstwa w celu uniknięcia odpowiedzialności karnej, i na podstawie art. 148 § 2 k.k. od kary ich uwolnił.Wyrok ten zaskarżyli rewizjami wszyscy oskarżeni oraz prokurator. Rewizja prokuratora skarżyła wyrok tylko w części dotyczącej uwolnienia od kary oskarżonych Dionizego S., Wincentego Ł. i Jana D. za przestępstwo z art. 148 § 1 k.k. i wnosiła o wymierzenie im odpowiednich kar.Sąd Wojewódzki w Szczecinie wyrokiem z dnia 14 czerwca 1968 r. uchylił zaskarżony wyrok w części zaskarżonej przez prokuratora i oskarżonych Dionizego S., Wincentego Ł. i Jana D. uniewinnił z oskarżenia o dokonanie czynu z art. 148 § 2 k.k. (oczywista omyłka, gdyż powinno być z art. 148 § 1 k.k.), natomiast w pozostałych częściach utrzymał ten wyrok w mocy.Od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Szczecinie wniósł Prokurator Generalny PRL rewizję nadzwyczajną na niekorzyść oskarżonych Dionizego S., Wincentego Ł. i Jana D.Rewizja ta, oparta na przepisie art. 371 pkt 1 k.p.k., zarzuca obrazę przepisów prawa materialnego, polegającą na niesłusznym uniewinnieniu oskarżonych Dionizego S., Wincentego Ł. i Jana D. z mocy art. 148 § 2 k.k., mimo że zacierali oni ślady przestępstwa, za które im samym nie groziła żadna odpowiedzialność karna, popełnione zaś przez nich wspólnie wcześniej przestępstwo, za które mogli odpowiadać karnie, nie wiązało się w żadnej mierze ze śladami, które zacierali (tym samym więc przepis art. 148 § 2 k.k. nie miał tu zastosowania), i w konkluzji zawiera wniosek o uchylenie wyroku Sądu Wojewódzkiego w Szczecinie w zaskarżonej części i przekazanie mu w tym zakresie sprawy do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Stanowisko rewizji nadzwyczajnej, że niekaralność określona w art. 148 § 2 k.k. dotyczy wyłącznie osoby utrudniającej lub udaremniającej postępowanie karne w sposób opisany w § 1 tegoż przepisu - a więc między innymi za pomocą zacierania śladów przestępstwa z obawy przed odpowiedzialnością karną grożącą tejże osobie za to przestępstwo, którego ślady zaciera, a nie z obawy przed odpowiedzialnością karną za inne przestępstwo - jest błędne z następujących przyczyn:Odpowiedzialności karnej przewidzianej w art. 148 § 1 k.k. ulega jedynie osoba udzielająca pomocy sprawcy przestępstwa do uniknięcia odpowiedzialności karnej przez czynności w przepisie tym wymienione, natomiast sam sprawca przestępstwa zacierający jego ślady oraz uszkadzający, ukrywający, podrabiający lub przerabiający środki dowodowe, jeżeli nie popełnia przez to innego przestępstwa, takiej odpowiedzialności nie ulega.Podzielając stanowisko rewizji nadzwyczajnej, należałoby przyjąć, że osoba udzielająca sprawcy przestępstwa pomocy do uniknięcia odpowiedzialności karnej, tylko wówczas nie podlegałaby karze, gdyby sama była współsprawcą tego przestępstwa albo podżegaczem lub pomocnikiem do niego, gdyż tylko w tych wypadkach mogłaby się obawiać odpowiedzialności karnej grożącej jej samej za to przestępstwo. Ponieważ podżeganie i pomocnictwo - w czym zgodne są doktryna i praktyka - jest postaciową formą popełnienia przestępstwa, należy traktować podżegacza i pomocnika na równi ze sprawcą sensu stricto, wobec czego obaj oni, podobnie jak i współsprawca przestępstwa, już w świetle przepisu art. 148 § 1 k.k. nie podlegają odpowiedzialności karnej za czynności w nim wymienione.W tej sytuacji, w razie uznania wywodów rewizji nadzwyczajnej za zasadne, przepis art. 148 § 2 k.k. nie miałby nigdy zastosowania do osoby udzielającej pomocy sprawcy przestępstwa z obawy przed odpowiedzialnością karną grożącą jej samej. Ewentualność taką należy odrzucić, skoro bowiem ustawodawca przepis ten i w takim brzmieniu w kodeksie karnym zamieścił, to widział tego potrzebę i wyznaczył temu przepisowi do spełnienia odpowiednią rolę.Przeciwko zasadności rewizji nadzwyczajnej przemawia także treść artykułu 148 § 2 k.k. Z przepisu tego nie wynika, że osoba, która pomaga sprawcy przestępstwa uniknąć odpowiedzialności karnej, korzysta z bezkarności tylko wówczas, gdy czyni to z obawy przed odpowiedzialnością karną grożącą jej samej za przestępstwo popełnione przez sprawcę, wobec czego - w ramach prawidłowej interpretacji gramatycznej i logicznej tego przepisu - należy przyjąć, iż osoba ta korzysta z bezkarności, gdy udziela sprawcy przestępstwa pomocy określonej w art. 148 § 1 k.k. z obawy przed odpowiedzialnością grożącą jej za inny czyn.Obawa osoby udzielającej pomocy sprawcy przestępstwa musi być uzasadniona, co będzie miało miejsce wówczas, gdy między jej czynem przestępnym a czynem sprawcy będzie zachodził taki związek, że w razie pociągnięcia sprawcy do odpowiedzialności karnej będzie musiało nastąpić lub z dużym prawdopodobieństwem nastąpi ujawnienie przestępstwa przez nią popełnionego.W sprawie niniejszej wszyscy czterej oskarżeni, mieszkający w S., działając we wspólnym porozumieniu, wyjechali w dniu 12 grudnia 1965 r. z tego miasta samochodem, ciężarowym "Star 25 L" z wmontowanym dźwigiem, należącym do Przedsiębiorstwa Sprzętowo-Transportowego Budownictwa Rolniczego w S., a zabranym nielegalnie z bazy przez jego kierowcę oskarżonego Jana D. Pojechali oni na teren województwa O. z zamiarem dokonania kradzieży marmurowych płyt nagrobkowych poniemieckich z cmentarza komunalnego w B. Kradzieży jednej takiej płyty dokonali oni w dniu 12 grudnia 1965 r., po czym w okolicach W. sprzedali tę płytę nie ustalonemu nabywcy za sumę 18.000 zł, którą się podzielili.W drodze powrotnej Emil K., prowadzący w tym momencie samochód ciężarowy, spowodował w dniu 13 grudnia 1965 r. w pobliżu S. (na terenie powiatu p.) na rozwidleniu dróg zderzenie z motocyklem, prowadzonym przez Eugeniusza D. W następstwie tego wypadku i odniesionych obrażeń głowy Eugeniusz D. poniósł śmierć na miejscu.Jak wynika z wyjaśnień oskarżonych, nie zawiadomili oni Milicji Obywatelskiej o powyższym zdarzeniu, zatarli jego ślady przez przeniesienie ciała Eugeniusza D. i motocykla do rowu, pozorując nieszczęśliwy wypadek, oraz zbiegli z tego miejsca obawiając się, żeby przy okazji prowadzenia śledztwa o przestępstwo z art. 230 § 1 k.k., popełnione przez Emila K., nie została ujawniona kradzież płyty nagrobkowej dokonana przez nich na cmentarzu w B.Obawa ta była całkowicie uzasadniona, albowiem samochód ciężarowy, którym jechali, został bezprawnie zabrany z bazy Przedsiębiorstwa Sprzętowo-Transportowego Budownictwa Rolniczego w S. przez Jana D., który nie posiadał też właściwej karty drogowej, a ponadto w czasie więzienia płyty nagrobkowej zapłacili mandat za jazdę niezgodną z trasą w karcie drogowej, czego przy przesłuchaniu ukryć by się nie dało, w związku zaś z tym wyszedłby na jaw cel ich wspólnej jazdy, a więc i kradzież płyty nagrobkowej. Tak się też zresztą później stało, gdy zostało ujawnione, że sprawcą śmierci Eugeniusza D. był Emil K., choć od daty tego zdarzenia upłynął rok i oskarżeni mieli dużo czasu, aby ułożyć swą obronę.W tym stanie rzeczy Sąd Wojewódzki, uniewinniając Dionizego S., Wincentego Ł. i Jana D. od zarzutu popełnienia przestępstwa z art. 148 § 1 k.k., prawidłowo zastosował § 2 tego artykułu i dlatego Sąd Najwyższy rewizję nadzwyczajną, jako niezasadną, pozostawił bez uwzględnienia.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 148 § 1 KKart. 394art. 148 § 2 KKart. 371 pkt 1 KPKart. 230 § 1 KK§ 1§ 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 16.07.2026.