I PR 518/73
WyrokIzba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych1974-02-05
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy pracownik, który mimo wiedzy o swoim złym stanie zdrowia i zaleceniach lekarza o ograniczeniu pracy, kontynuuje zatrudnienie, przyczynia się do własnej śmierci w rozumieniu art. 362 k.c.?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że pracownikowi w wieku produkcyjnym, mającemu na utrzymaniu rodzinę, nie można skutecznie postawić zarzutu przyczynienia się do własnej śmierci (art. 362 k.c.) przez kontynuowanie pracy zawodowej, nawet bez dołożenia należytej staranności o własne zdrowie, o ile nie narażał tym innych osób. Odpowiedzialność lekarza za szkodę wynikłą z wydania zaświadczenia o zdolności do pracy, mimo wiedzy o przeciwwskazaniach, może być przypisana, jeśli istnieje normalny związek przyczynowy między jego postępowaniem a śmiercią pacjenta.Stan faktyczny
Powódki dochodziły odszkodowania za śmierć męża i ojca, pracownika zakładów mechanicznych, który zmarł w wyniku problemów zdrowotnych. Pracownik chorował na serce, a lekarz zakładowy wydał mu zaświadczenie o zdolności do pracy, mimo wcześniejszych zaleceń ograniczenia wysiłku. Pracownik kontynuował pracę, a następnie podjął dodatkową pracę w niedzielę, po czym zmarł. Sąd Wojewódzki zasądził odszkodowanie od lekarza i Skarbu Państwa, oddalając powództwo wobec zakładów pracy.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił rewizję powódek w stosunku do Zakładów Mechanicznych "U.", a w pozostałej części uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: Sędzia SN M. Raf acz-Krzyżanowska.Sędziowie SN: S. Rejman (spr.), J. Wasilewski.SentencjaSąd Najwyższy - Izba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych po rozpoznaniu w dniu 5 lutego 1974 r. sprawy z powództwa M. W., działającej w imieniu własnym i małoletnich dzieci E. i B. W. przeciwko Zakładom Mechanicznym "U." w U., Skarbowi Państwa - Prezydium Powiatowej Rady Narodowej Wydział Zdrowia w P. i E. K. o odszkodowanie na skutek rewizji powódki i Skarbu Państwa od wyroku Sądu Wojewódzkiego (…) z dnia 10 września 1973 r. sygn. akt (…)1,oddala rewizję powódek w stosunku do Zakładów Mechanicznych "U.";2,uchyla zaskarżony wyrok - z rewizji obu stron - w części oddalającej powództwo oraz uwzględniającej je w stosunku do Skarbu Państwa oraz E. K., a także orzekającej o kosztach procesu (p. 4, 5 i 7) i w tym zakresie przekazuje sprawę Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania i orzeczenia o kosztach dotychczasowego postępowania.Uzasadnienie faktyczneSąd Wojewódzki zasądził od dr E. K. i Skarbu Państwa - Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w P. solidarnie na rzecz wszystkich, powódek po 14.000 zł. a nadto na rzecz małoletnich E. i B. (…) rentę uzupełniającą po 150 zł miesięcznie, poczynając od dnia 8 VI 1970 r.W pozostałej części w stosunku do tych pozwanych oraz w całości w stosunku do Zakładów Mechanicznych "U" powództwo zostało oddalone.Rozstrzygnięcie to jest rezultatem następujących ustaleń i wniosków. M. W. był od lat zatrudniony w pozwanych Zakładach w charakterze ślusarza. Od 1951 r. z powodu wady serca był on pod opieką Przychodni Przyzakładowej. W 1969 r. M. W. starał się o przeniesienie na oddział Odlewni Żelaza, gdzie mógł uzyskać wyższe zarobki, ale pozwana dr E. K. przeciwstawiła się temu z uwagi na stan jego zdrowia. Wówczas też stwierdziła, że jest on zdolny do pracy ślusarza na dwie zmiany i że może dźwigać ciężary tylko do 5 kg. W związku z tym M. W. został skierowany do lekkiej pracy w Wydziale Napraw Przyrządów.Od 26 I do 7 II 1970 r. przebywał on w szpitalu a następnie korzystał ze zwolnienia lekarskiego, po czym został poddany kontrolnemu badaniu przez lekarza zakładowego. Pozwana dr E. K., w dniu 27 lutego 1970 r. wystawiła zaświadczenie stwierdzające, że W. może przystąpić do dotychczas wykonywanej pracy.Przed wystawieniem tego zaświadczenia pozwana proponowała W. przejście na rentę, lecz on odmówił tłumacząc się ciężkimi warunkami materialnymi.W dniu 21 V 1970 r. w czasie pracy na drugiej zmianie, denat dostał krwotoku z nosa i został odwieziony do szpitala, ale już następnego dnia stawił się do pracy. Nie udało się natomiast ustalić, dlaczego nie pozostał on w szpitalu.:W trzy dni później - wykonując ochotniczo dodatkową, bliżej nieustaloną pracę w niedzielę - W. zasłabł i nie odzyskawszy przytomności zmarł.Biegła dr Z. K. stwierdziła, że śmierć denata nie pozostaje w związku przyczynowym z wykonywaną przez niego pracą zawodową. Śmierć mogła nastąpić także w domu, gdy nie wykonywał żadnej pracy. Drugi natomiast biegły dr hab. C. wyraził pogląd, że skoro dr E. K. wiedziała o wystąpieniu u denata niewydolności krążenia, to nie powinna była wystawić mu zaświadczenia stwierdzającego jego zdolność do wykonywania zawodu ślusarza.Sąd Wojewódzki podzielił trafność tej opinii niezależnie od tego, którą wersję zeznań pozwanej dr E. K. uznać za prawdziwą. Obojętne jest bowiem, czy zaświadczenie tej treści wydała na prośbę denata czy też z własnej inicjatywy, skoro w żadnym wypadku nie powinna była go wydać. Wprawdzie nie można ustalić, w jakim stopniu dalsze zatrudnienie M. W. w 1970 r. przyśpieszyło jego śmierć, to jednak ponad wątpliwość istnieje normalny związek przyczynowy pomiędzy wykonywanym przez niego zatrudnieniem a wcześniejszym jego zgonem. Wynika to jasno z opinii dr hab. C. Tak więc za szkodę jaką poniosły powódki odpowiada pozwana dr E. K. na podstawie art. 415 k.c., a Skarb Państwa na podstawie art. 417 k.c., przy czym odpowiedzialność ich, w świetle art. 441 § 1 k.c., jest solidarna.M. W. utraciła pomoc męża w wychowaniu córek a małoletnie dzieci opiekę i oparcie materialne i moralne ojca. Ich sytuacja życiowa uległa, więc znacznemu pogorszeniu zwłaszcza, jeśli się zważy, że wdowa zachorowała, w związku ze śmiercią męża, na psychonerwicę. Dlatego też roszczenie o jednorazowe odszkodowanie znajduje uzasadnienie w treści przepisu art. 446 § 3 k.c.Przy ustalaniu wysokości renty dla dzieci Sąd I-ej instancji miał na uwadze zarobki małżonków oraz wysokość renty rodzinnej z ustawy o pze. Po ustaleniu wysokości szkody, Sąd Wojewódzki obniżył odszkodowanie o 30%, powołując się na art. 362 k.c., przyjmując, że w tym stopniu M. W. przyczynił się do powstania szkody. Wiedział on, bowiem o złym stanie swego zdrowia, a mimo to nie chciał przejść na rentę i co więcej podejmował nawet dodatkową pracę w niedzielę.Gdyby zaś przynajmniej zmienił pracę na jeszcze lżejszą, co było jego obowiązkiem, to wówczas mniej by zarabiał i dlatego renta dla małoletnich dzieci została jeszcze obniżona, przy uwzględnieniu wszystkich okoliczności ujawnionych w toku procesu (art. 322 k.p.c.). Brak jest natomiast - zdaniem Sądu Wojewódzkiego - podstaw do obciążenia odpowiedzialnością Zakładów Mechanicznych "U.". Kierownictwo Zakładów nie wiedziało o ciężkiej wadzie serca denata i o jego niezdolności do pracy ślusarza. Denat był zatrudniony zgodnie z zaleceniem lekarza zakładowego.Od wyroku tego wpłynęły dwie rewizje: powódek oraz Skarbu Państwa. Powódki, zarzucając Sądowi Wojewódzkiemu naruszenie prawa materialnego, wniosły o jego zmianę i uwzględnienie powództwa w całości także w stosunku do pozwanych Zakładów. Skarb Państwa natomiast, opierając rewizję na podstawach przewidzianych w art. 368 pkt 3 i 4 k.p.c., domagał się uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy Sądowi I-ej instancji do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje.Przede wszystkim wymaga rozważenia rewizja powódek w części dotyczącej odpowiedzialności Zakładów Mechanicznych "U.". Temu zagadnieniu poświęcona jest też - bez dostatecznej potrzeby - znaczna część rewizji Skarbu Państwa, który stara się wykazać, że oddalenie powództwa w stosunku do zakładu pracy denata było sprzeczne z prawem.Pogląd ten jest błędny.M. W. zmarł podczas pracy w dniu 24 V 1970 r. śmierć nastąpiła na skutek zatoru tętnicy mózgowej lub w wyniku zaburzeń rytmu serca. Nie był to więc zgon ani w następstwie wypadku przy pracy ani też choroby zawodowej. W myśl zaś art. 123 ust. 1 ustawy o p.z.e. renta inwalidzka przewidziana w tej ustawie stanowi w stosunku do uspołecznionego zakładu pracy wynagrodzenie wszelkich szkód spowodowanych inwalidztwem pozostającym w związku z zatrudnieniem w tym zakładzie. W myśl zaś uchwały składu 7 Sędziów SN z dnia 8 VI 1971 r. III PZP 12/71 (OSNCP 11/1971, poz. 189)" ograniczenie przewidziane w art. 123 ust. 1 ustawy z dnia 23 stycznia 1968 r. o powszechnym zaopatrzeniu emerytalnym pracowników i ich rodzin dotyczy także wynagrodzenia szkód spowodowanych inwalidztwem powstałych z innych przyczyn niż wypadek w zatrudnieniu i choroba zawodowa (art. 16 ust. 2 tej ustawy), jeżeli inwalidztwo powstało w związku z zatrudnieniem w tym uspołecznionym zakładzie pracy, w którym poszkodowany był zatrudniony." Uchwała ta - w świetle jej uzasadnienia - musi być odniesiona także do przypadku, gdy śmierć pracownika nastąpiła w związku z zatrudnieniem. Dlatego też wyrok w części dotyczącej - Zakładów Mechanicznych "U.", w ostatecznym wyniku odpowiada prawu.Rozpoznając w dalszej kolejności łącznie rewizje obu stron, Sąd Najwyższy z urzędu wziął pod uwagę naruszenie prawa materialnego oraz niewyjaśnienie wszystkich okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy (art. 381 § 1 k.p.c.).Aby można było udzielić prawidłowej odpowiedzi na pytanie, czy pozwana dr E. K. a także Skarb Państwa ponoszą odpowiedzialność za skutki śmierci M. W. zachodzi konieczność uchylenia zaskarżonego wyroku w pozostałej części - z rewizji obu stron - w stosunku do Skarbu Państwa i dr E. K. (art. 384 k.p.c.) oraz przekazania sprawy w tym zakresie Sądowi Wojewódzkiemu, celem uzupełnienia postępowania dowodowego i ponownej jego oceny.W szczególności ustalenia wymaga, którą wersję zeznań pozwanej dr K. Sąd I-ej instancji uzna ostatecznie za prawdziwą.Należy mieć bowiem na uwadze następujące wskazania.Lekarz, który na podstawie wyników badań chorego ma pewność, że wszelka praca jest dla niego przeciwskazana, a mimo to wydaje zaświadczenie innej treści "odpowiada za szkodę stąd wynikłą, jeżeli wykazane zostanie, że postępowanie lekarza pozostaje w normalnym związku przyczynowym np. ze śmiercią pacjenta. Okoliczność, że chory poinformowany o stanie swojego zdrowia prosi lekarza o umożliwienie mu kontynuowania pracy, nie przyjmuje zwolnień lekarskich i nie chce przejść na rentę - jak to miało miejsce w niniejszej sprawie - nie ma w takim wypadku żadnego znaczenia.Będzie to jednak oczywiście wypadek zupełnie wyjątkowy.Z reguły lekarz rozważa całokształt okoliczności i dopiero wówczas wypowiada się na temat dalszej możliwości pracy pacjenta. Stwierdzenie, że 39-letni mężczyzna może wykonywać tylko pracę lekką i że nie wolno mu dźwigać ciężarów powyżej 5 kg jest daleko idącym - a zarazem pozbawionym brutalności - ostrzeżeniem badanego, przy" uwzględnieniu nie tylko jego stanu fizycznego, ale także psychicznego. Gdyby taka diagnoza - w konkretnej sprawie Pokazała się jednak błędną, to fakt ten sam przez się nie przesądza jeszcze o odpowiedzialności majątkowej lekarza.Lekarzowi można bowiem przypisać winę za błędną diagnozę tylko wówczas, jeżeli zostanie wykazane, że nie da się ona usprawiedliwić w świetle aktualnego stanu nauki w Polsce. Sąd Wojewódzki - w toku dalszego postępowania - podejmie między innymi próbę ustalenia, czy była dokonana sekcja zwłok i co było bezpośrednią przyczyną zgonu M. W. Zachodzi też konieczność ustalenia, po zasięgnięciu opinii instytutu naukowego (art. 290 § 1 k.p.c.), czy pomiędzy diagnozą dr E. K. z 27 lutego 1970 r. a śmiercią denata w dniu 24 V 1970 r. istnieje normalny związek przyczynowy.Gdyby Sąd Wojewódzki znalazł dostateczne podstawy do ustalenia, że udowodnione zostało, iż pozwana dr E. K. z winy swej przyczyniła się do śmierci M. W. i że tak ona jak i Skarb Państwa ponoszą z tej przyczyny odpowiedzialność majątkową, to wówczas wyłania się problem przyczynienia się denata do szkody, Sąd Najwyższy - na tle stanu faktycznego rozpoznawanej sprawy wyraża pogląd, że pracownikowi, będącemu w wieku produkcyjnym, który ma na utrzymaniu rodzinę nie można skutecznie postawić zarzutu przyczynienia się do własnej śmierci (art. 362 k.c.) przez to, że - nie narażając na niebezpieczeństwo innych osób - kontynuował pracę zawodową, bez dołożenia należytej staranności o własne zdrowie.
Powiązane orzeczenia
- I PR 174/67 1967-05-07Czy pracodawca ponosi odpowiedzialność za śmierć pracownika, jeśli mimo wiedzy o jego schorzeniach uniemożliwiających wykonywanie pracy, dopuszcza go do wykonywania obowiązków, a śmierć nastąpiła w wyniku tych schorzeń w…
- I PK 201/17 2018-07-04Czy decyzja inspektora sanitarnego o stwierdzeniu choroby zawodowej jest wiążąca dla sądu w postępowaniu o cywilnoprawną odpowiedzialność odszkodowawczą pracodawcy, a jeśli nie, to czy sąd powinien dopuścić dowód z opini…
- III CZ 126/62 1962-01-29Czy w przypadku śmierci pracownika w wypadku przy pracy, pracodawca ponosi odpowiedzialność odszkodowawczą niezależnie od świadczeń z ubezpieczenia społecznego i odprawy pośmiertnej?
- II PR 230/66 1966-06-28Czy pracodawca ponosi odpowiedzialność odszkodowawczą za śmierć pracownika w wypadku przy pracy, jeśli pracownik był nieletni i zatrudniony bez odpowiedniego nadzoru przy niebezpiecznej pracy, a jego śmierć spowodowała z…
- II PK 94/16 2017-05-17Czy pracodawca ponosi odpowiedzialność za wypadek przy pracy, jeśli pracownik zataił przed nim i lekarzem medycyny pracy swoją przewlekłą chorobę (padaczkę), która mogła mieć wpływ na dopuszczenie go do pracy?
Powołane przepisy
art. 415 KCart. 417 KCart. 441 § 1 KCart. 446 § 3 KCart. 362 KCart. 322 KPCart. 368 pkt 3art. 123 ust. 1art. 16 ust. 2art. 381 § 1 KPCart. 384 KPCart. 290 § 1 KPC
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 25.07.2026.